Legislator Case Law & Legislation
I PK 94/08 AI generated

I PK 94/08 · Sąd Najwyższy

Case Number I PK 94/08
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

wzajemnie) Rafinerii T. S.A. kwotę 32.419 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 25 kwietnia 2006 r. tytułem zwrotu części odszkodowania, wypłaconej nienależnie

Legislator headnote

AI generated

art. 471 k.c, art. 300 k.p, art. 1012 § 2 k.p, art. 1012 k.p, art. 233 k.p.c, art. 6 k.c; I PK 94/08 · Sąd Najwyższy: wzajemnie) Rafinerii T. S.A. kwotę 32.419 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 25 kwietnia 2006 r. tytułem zwrotu części odszkodowania, wypłaconej nienależnie

Keywords

AI generated
art. 471 k.c art. 300 k.p art. 1012 § 2 k.p art. 1012 k.p art. 233 k.p.c art. 6 k.c

Cited Legislation

AI generated
art. 471 k.c
pozwany obowiązany jest (na podstawie art. 471 k.c.) do naprawienia szkody w
art. 300 k.p
w związku z art. 300 k.p., co oznacza, że w przypadku braku korzystniejszych
art. 1012 § 2 k.p
zarzucając naruszenie: a) art. 1012 § 2 k.p., poprzez jego niezastosowanie i
art. 1012 k.p
przyszłej działalności; c) art. 1012 k.p., poprzez przyjęcie, że samo ogłoszenie
art. 233 k.p.c
zasady swobodnej oceny dowodów (art. 233 k.p.c.), poprzez wyciągnięcie ze
art. 6 k.c
czerwca 2002 r. (art. 6 k.c. w związku z art. 300 k.p.). W ocenie Sądu Okręgowego,
art. 410 k.c
wzbogaceniu, a w szczególności o nienależnym świadczeniu (art. 410 k.c.
art. 379 § 2 k.c
pracownika; b) błędną wykładnię art. 379 § 2 k.c.

Cited Case Law

AI generated
II PK 118/05
Wyrok z dnia 11 stycznia 2006 r.
II PK 186/04
Wyrok z dnia 26 stycznia 2005 r.
III CZP 46/95
Najwyższego z 27 kwietnia 1995 r., III CZP 46/95, OSNC 1995 nr 7-8, poz.
I CK 42/03
stycznia 2004 r., I CK 42/03, LEX Polonica nr 1526322).

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I PK 94/08

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 3 grudnia 2008 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Katarzyna Gonera (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Zbigniew Hajn

SSN Herbert Szurgacz

w sprawie z powództwa Rafinerii "T." Spółki Akcyjnej

przeciwko G. Ś.

o zapłatę,

oraz z powództwa wzajemnego G. Ś.

przeciwko Rafinerii "T." Spółce Akcyjnej

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 3 grudnia 2008 r.,

skarg kasacyjnych strony powodowej - pozwanego wzajemnego i pozwanego powoda wzajemnego od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych

z dnia 18 grudnia 2007 r.,

1. oddala obydwie skargi kasacyjne;

2. znosi wzajemnie między stronami koszty procesu w

postępowaniu kasacyjnym.

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy– Sąd Pracy wyrokiem z 4 stycznia 2007 r., zasądził od

pozwanego (powoda wzajemnego) G. Ś. na rzecz strony powodowej (pozwanej

wzajemnie) Rafinerii T. S.A. kwotę 32.419 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 25

kwietnia 2006 r. tytułem zwrotu części odszkodowania, wypłaconej nienależnie

byłemu pracownikowi z tytułu umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku

pracy, w związku ze złamaniem tego zakazu, oddalił powództwo wzajemne G. Ś.

przeciwko Rafinerii o zasądzenie pozostałej części odszkodowania z umowy o

zakazie konkurencji w kwocie 30.000 zł i rozstrzygnął o kosztach procesu.

Sąd Rejonowy ustalił, że pozwany (powód wzajemny) w okresie od 25

kwietnia 2002 r. do 27 października 2005 r. był prezesem zarządu Rafinerii T. S.A.,

która zajmowała się, między innymi, wytwarzaniem i przetwarzaniem produktów

rafinacji ropy naftowej. W dniu 27 czerwca 2002 r. strony zawarły umowę o zakazie

konkurencji, zgodnie z którą pozwany zobowiązał się do powstrzymywania się od

prowadzenia działalności konkurencyjnej wobec powódki, w tym świadczenia pracy

w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego

taką działalność, w okresie pół roku po rozwiązaniu stosunku pracy. Zakaz

konkurencji obowiązywał pozwanego do 27 kwietnia 2006 r. W okresie

obowiązywania

zakazu

konkurencji

po

ustaniu

stosunku

pracy

powódka

zobowiązała się do comiesięcznego wypłacania pozwanemu odszkodowania w

wysokości 50% wynagrodzenia zasadniczego otrzymywanego przed ustaniem

zatrudnienia. Z tego tytułu za okres od 28 października 2005 r. do 31 grudnia 2005

r. wypłacono pozwanemu 32.419 zł.

W dniu 5 stycznia 2006 r. Zakłady Garbarskie „S.” S.A. sprzedały

przedsiębiorstwo tej spółki związane z prowadzoną działalnością garbarską.

Uchwałą walnego zgromadzenia akcjonariuszy z 18 stycznia 2006 r. pozwany G. Ś.

został powołany na stanowisko prezesa zarządu Zakładów Garbarskich "S." S.A. W

dniu 1 marca 2006 r. nadzwyczajne walne zgromadzenie "S." S.A. podjęło uchwałę

o zmianie przedmiotu działalności na wytwarzanie i przetwarzanie produktów

rafinacji ropy naftowej.

W dniu 8 marca 2006 r. "S." S.A. poinformowała publicznie, że otrzymała od

Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki koncesję z 1 marca 2006 r. na obrót paliwami

ciekłymi na okres od 10 marca 2006 r. do 31 grudnia 2025 r. W dniu 10 kwietnia

2006 r. "S." S.A. poinformowała na swoich stronach internetowych, że podpisała

umowę dzierżawy bazy paliw i urządzeń obejmujących, między innymi, zbiorniki z

siecią rurociągów i układem pompowym oraz stanowiskiem nalewczym, w dniu 24

kwietnia 2006 r. - że rada nadzorcza tej spółki na wniosek zarządu wyraziła zgodę

na wybór lokalizacji gruntów pod obiekty do produkcji esterów metylowych,

natomiast w dniu 12 maja 2006 r. - że doręczyła spółce „N." koncesję na

wytwarzanie paliw ciekłych, co było warunkiem wejścia w życie umowy dzierżawy.

Następnie 20 maja 2006 r. spółka podała do wiadomości, że została zatwierdzona

przez radę nadzorczą umowa na budowę dwóch instalacji do produkcji biodiesla. W

maju 2006 r. spółka otrzymała koncesję na produkcję paliw.

Uwzględniając

powyższy

stan

faktyczny

Sąd

Rejonowy

uwzględnił

powództwo Rafinerii o zapłatę kwoty 32.419 zł tytułem zwrotu nienależnego

odszkodowania wypłaconego pozwanemu za okres od 28 października 2005 r. do

31 grudnia 2005 r. i oddalił powództwo wzajemne G. Ś. o zapłatę kwoty 30.000 zł,

stanowiącej odszkodowanie za powstrzymanie się od działalności konkurencyjnej

za okres styczeń-luty 2006 r.

W ocenie Sądu Rejonowego "S." S.A. już w styczniu 2006 r. prowadziła

działalność

konkurencyjną

w

stosunku

do

Rafinerii,

ponieważ

przedmiot

działalności gospodarczej chronionej zakazem konkurencji obu spółek był taki sam i

taki sam był krąg odbiorców ich produktów. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że

pozwany złamał zakaz konkurencji, ponieważ został prezesem zarządu spółki,

której działalność pokrywała się z działalnością powódki. Zdaniem Sądu

Rejonowego należało uznać, że już w okresach, za które wypłacono pozwanemu

odszkodowanie z umowy o zakazie konkurencji (listopad-grudzień 2005 r.),

planował on działalność, której zakres pokrywał się z działalnością byłego

pracodawcy. Świadczy o tym sprzedaż przez „S.” S.A. już w dniu 5 stycznia 2006 r.

przedsiębiorstwa zajmującego się garbarstwem, co oznacza, że zmiana rodzaju

działalności musiała być planowana znacznie wcześniej. Sąd pierwszej instancji

podkreślił, że zaraz po powołaniu pozwanego na stanowisko prezesa zarządu

zaczął on udzielać licznych, szczegółowych wypowiedzi w prasie informujących o

nowym rodzaju działalności „S.” S.A., konkurencyjnym dla strony powodowej.

Czynności przygotowujące działalność w sektorze biopaliw, jako najbardziej

długotrwałe, musiały być czynione jeszcze przed wyborem pozwanego na

stanowisko prezesa zarządu „S.” S.A.

Sąd Rejonowy uznał, że wobec naruszenia umowy o zakazie konkurencji,

pozwany obowiązany jest (na podstawie art. 471 k.c.) do naprawienia szkody w

pełnej

wysokości,

poprzez

zwrot

pobranych

części

(rat)

odszkodowania.

Odpowiedzialność za złamanie umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku

pracy ma charakter cywilnoprawny i mają do niej zastosowanie art. 471 i nast. k.c.

w związku z art. 300 k.p., co oznacza, że w przypadku braku korzystniejszych

postanowień zawartych w umowie, były pracownik odpowiada do pełnej wysokości

wyrządzonej byłemu pracodawcy szkody, bez żadnych ograniczeń, jakie przewidują

przepisy Kodeksu pracy. W toku postępowania zostały wykazane wszystkie

przesłanki odpowiedzialności pozwanego za naruszenie zakazu konkurencji, w tym

szkoda oraz związek przyczynowy.

Sąd

pierwszej

instancji

oddalił

powództwo

wzajemne,

ponieważ

postępowanie dowodowe wykazało, że powód wzajemny G. Ś. naruszył umowę o

zakazie konkurencji, dlatego powodowa Spółka była uprawniona do zaprzestania

wypłaty dalszego odszkodowania umownego.

Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany (powód wzajemny),

zarzucając naruszenie: a) art. 1012 § 2 k.p., poprzez jego niezastosowanie i

nieuwzględnienie faktu, że datą miarodajną dla oceny, czy naruszył on zakaz

konkurencji, był dzień 10 lutego 2006 r., kiedy powódka (pozwana wzajemna)

odmówiła wypłaty odszkodowania, i przyjęcie za podstawę oceny, czy pozwany

naruszył zakaz konkurencji, zdarzeń, mających miejsce po jego ustaniu wskutek

nieuzasadnionej odmowy wypłaty odszkodowania; b) art. 101 2 k.p., poprzez błędną

wykładnię związaną z oceną, że samo zatrudnienie go w Zakładach Garbarskich

"S." S.A. można zakwalifikować jako naruszenie zakazu konkurencji po ustaniu

stosunku pracy, w związku z błędną oceną, że "S." S.A. w okresie do 10 lutego

2006 r. była podmiotem prowadzącym działalność konkurencyjną w stosunku do

powódki, w sytuacji gdy wszystkie czynności tej spółki - zarówno w tym okresie jak i

później, do kwietnia 2006 r. – można zakwalifikować jedynie jako planowanie

przyszłej działalności; c) art. 1012 k.p., poprzez przyjęcie, że samo ogłoszenie

zamiaru rozpoczęcia w przyszłości produkcji biopaliw przez "S." S.A. oraz związane

z tym wypowiedzi pozwanego (powoda wzajemnego) stanowiły naruszenie zakazu

konkurencji, w sytuacji gdy w tym okresie spółka nie spełniała nawet

formalnoprawnych warunków do prowadzenia takiej działalności, w szczególności

jej statutowy przedmiot przedsiębiorstwa nie przewidywał produkcji paliw (biopaliw),

a spółka do maja 2006 r. nie miała nawet koncesji na produkcję paliw; d)

naruszenie zasady kontradyktoryjności, poprzez dokonanie przez Sąd ustaleń na

podstawie twierdzeń świadka na temat okoliczności wykraczających poza

przedmiot procesu określony poprzez twierdzenia i zarzuty stron; e) naruszenie

zasady swobodnej oceny dowodów (art. 233 k.p.c.), poprzez wyciągnięcie ze

zgromadzonego materiału dowodowego wniosków, które z niego nie wynikały; f)

art. 1012 k.p., poprzez zasądzenie na rzecz powódki (pozwanej wzajemej)

dochodzonego przez nią roszczenia o zwrot wypłaconego odszkodowania za okres

do końca 2005 r., pomimo braku w regulacji dotyczącej zakazu konkurencji

podstawy prawnej do żądania zwrotu tej kwoty; g) art. 471 k.c. poprzez jego błędne

(niezasadne) zastosowanie jako podstawy roszczenia powoda (pozwanego

wzajemnego) o zwrot kwot wypłaconego odszkodowania za miesiące, w których

przestrzeganie zakazu konkurencji było bezsporne.

Sąd Okręgowy– Sąd Pracy wyrokiem z 18 grudnia 2007 r., zmienił

zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego w ten sposób, że oddalił powództwo (główne)

znosząc wzajemnie między stronami koszty postępowania przed Sądem pierwszej

instancji, a w pozostałym zakresie oddalił apelację pozwanego.

Sąd Okręgowy stwierdził, że apelacja pozwanego była uzasadniona w części

zaskarżającej wyrok w zakresie zasądzonym od niego na rzecz powódki kwotę

32.419 zł z ustawowymi odsetkami tytułem zwrotu wypłaconego mu odszkodowania

za okres od 28 października 2005 r. do 31 grudnia 2005 r. Jednocześnie Sąd

uznał, że apelacja nie była uzasadniona w części zaskarżającej rozstrzygnięcie

Sądu pierwszej instancji w zakresie oddalenia powództwa wzajemnego o

zasądzenie kwoty 30.000 zł tytułem odszkodowania z umowy o zakazie konkurencji

za okres od 1 stycznia do 28 lutego 2006 r.

Sąd Okręgowy zgodził się z ustaleniami Sądu pierwszej instancji, że

pozwany w okresie obowiązywania umowy o zakazie konkurencji naruszył jej

postanowienia, podejmując działalność konkurencyjną. Sąd drugiej instancji nie

podzielił jednak ustaleń, że już w okresie od 28 października 2005 r. do 31 grudnia

2005 r. pozwany podejmował działania konkurencyjne, ponieważ strona powodowa

tej okoliczności ani nie udowodniła, ani nawet nie podnosiła w toku procesu.

Sąd Okręgowy uznał 18 stycznia 2006 r. za datę, w której pozwany naruszył

obowiązek powstrzymywania się od działań konkurencyjnych, ponieważ w tym dniu

powierzono mu funkcję prezesa zarządu Zakładów Garbarskich "S." S.A. w S. Od

tej chwili pozwany był odpowiedzialny za funkcjonowanie spółki, podejmowane

przez jej zarząd decyzje, w tym za opracowanie strategii rozwoju spółki. Wyrażenie

przez pozwanego zgody na objęcie funkcji prezesa zarządu w spółce zbiegło się w

czasie z podjęciem decyzji co do zmiany przedmiotu działalności spółki, w tym

sprzedaży przedsiębiorstwa działającego w branży garbarskiej, a następnie

podjęciem działań w celu uruchomienia działalności wytwórczej produktów rafinacji

ropy naftowej, obrotu paliwami ciekłymi oraz produkcji biopaliw. Sąd podkreślił, że

powyższy przedmiot działalności był zbieżny

z przedmiotem działalności powodowej Spółki.

Sąd drugiej instancji zgodził się z wywodami Sądu Rejonowego, że

otrzymanie w marcu 2006 r. koncesji na obrót paliwami ciekłymi, a w maju 2006 r.

zezwolenia

na

produkcję

paliw,

musiało

zostać

poprzedzone

wieloma

wcześniejszymi czynnościami przygotowawczymi ze strony zarządu "S." S.A. Sąd

uznał za sprzeczne ze zgromadzonym materiałem dowodowym twierdzenie

pozwanego, że nie podejmował on działań konkurencyjnych w stosunku do strony

powodowej w okresie obowiązywania zakazu konkurencji, a wobec braku – do 10

lutego 2006 r. - wypłaty odszkodowania za styczeń 2006 r., został zwolniony z

zakazu konkurencji.

Zdaniem Sądu drugiej instancji, pozwany jako prezes zarządu powodowej

Spółki miał szeroki dostęp do szczególnie ważnych informacji w zakresie

przedmiotu działalności powódki – nie tylko produkcji paliw, czy technologii

biopaliw, ale i obrotu paliwami - będących zarazem tajemnicą jej przedsiębiorstwa.

Decydując się na objęcie funkcji prezesa zarządu "S." S.A. świadomie zrezygnował

z obowiązku powstrzymywania się od działań konkurencyjnych. „S.” S.A. jako

spółka giełdowa musiała informować publicznie wcześniej o swoich zamiarach; w

ten sposób - zgodnie z raportem z 17 stycznia 2006 r. - poinformowała o wejściu w

nowy segment działalności – branżę biopaliwową. W ocenie Sądu Okręgowego,

działania podejmowane przez "S." S.A., a w konsekwencji także członków nowego

zarządu (w tym pozwanego jako prezesa), od stycznia 2006 r. można było

zakwalifikować jako czynności przygotowawcze do uruchomienia działalności w

branży paliwowej (obejmowały one m.in.:

sprzedaż przedsiębiorstwa w branży

garbarskiej; wybór pozwanego na prezesa zarządu, a M. M. na wiceprezesa

zarządu "S." S.A.; przygotowanie raportu o planowanym wejściu tej spółki na rynek

paliwowy; wypowiedzi pozwanego jako prezesa zarządu, stanowiące swoistą

reklamę, dotyczące działań tej spółki na rynku paliw; przygotowanie wniosków o

otrzymanie koncesji na produkcję i obrót paliwami; zawarcie stosownych umów).

Czynności te nie były, wbrew twierdzeniom pozwanego, jedynie działaniami

wewnątrz podmiotu gospodarczego, niestanowiącymi działań konkurencyjnych

wobec powódki. Jednak samemu pozwanemu można było przypisać działania

konkurencyjne dopiero od 18 stycznia 2006 r., kiedy został prezesem zarządu

konkurencyjnej spółki, a nie wcześniej - jak przyjął Sąd pierwszej instancji. Strona

powodowa nie udowodniła, że pozwany już w okresie poprzedzającym objęcie

funkcji prezesa zarządu "S." S.A. podejmował konkretne działania na rzecz tej

spółki, które pozostawały w sprzeczności z warunkami i celem łączącej strony

umowy o zakazie konkurencji.

Sąd drugiej instancji stwierdził, że częściowo błędne ustalenia stanu

faktycznego dokonane przez Sąd pierwszej instancji - co do okresu, w którym

można przypisać pozwanemu podjęcie działań konkurencyjnych - a w konsekwencji

błędna w tym zakresie ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego, miały

wpływ na rozstrzygnięcie w zakresie powództwa głównego, tj. żądania zwrotu

odszkodowania wypłaconego na podstawie umowy o zakazie konkurencji za okres

do 31 grudnia 2005 r., nie miały natomiast wpływu na rozstrzygnięcie w zakresie

powództwa wzajemnego, dotyczącego wypłaty odszkodowania za okres od 1

stycznia do 28 kwietnia 2006 r.

Sąd Okręgowy uznał za nietrafne zarzuty pozwanego dotyczące naruszenia

przez

Sąd

Rejonowy

zasady

swobodnej

oceny

dowodów

oraz

zasady

kontradyktoryjności. Sąd nie podzielił stanowiska pozwanego co do naruszenia

przez Sąd Rejonowy art. 1012 k.p. przez jego błędną wykładnię związaną z oceną,

że zatrudnienie pozwanego w "S." S.A. należało zakwalifikować jako naruszające

zakaz konkurencji, skoro charakter jego zatrudnienia (prezes zarządu w spółce

mającej rozpocząć nową działalność w sektorze paliwowym) i całość okoliczności

towarzyszących temu zatrudnieniu świadczyły o naruszeniu zakazu konkurencji.

W ocenie Sądu Okręgowego nie doszło do naruszenia art. 101 2 § 2 k.p.,

poprzez jego niezastosowanie oraz nieuwzględnienie faktu, że miarodajną datą dla

oceny, czy pozwany naruszył zakaz konkurencji, był 10 luty 2006 r., kiedy strona

powodowa odmówiła wypłaty dalszych rat odszkodowania, ponieważ odmowa

zapłaty raty odszkodowania za styczeń 2006 r. (wymagalnej 10 lutego 2006 r.)

wynikała ze stwierdzonego przez stronę powodową naruszenia zakazu konkurencji,

polegającego na zatrudnieniu pozwanego w "S." S.A. na stanowisku prezesa jej

zarządu. Sąd Okręgowy stwierdził, że łącząca strony umowa o zakazie konkurencji

z 27 czerwca 2002 r. była umową wzajemnie zobowiązującą - pozwanego do

powstrzymywania się od działań konkurencyjnych, a stronę powodową do wypłaty

w zamian za to comiesięcznej kwoty odszkodowania. Naruszenie przez pozwanego

zakazu konkurencji uprawniało stronę powodową do odstąpienia od dalszych

wypłat, ponieważ umowa ustała i w związku z tym ustał również obowiązek

świadczenia wzajemnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 11 stycznia 2006 r., II

PK 118/05, OSNP 2006, nr 23-24, poz. 349).

Sąd drugiej instancji uznał, że apelacja pozwanego okazała się uzasadniona

w zakresie uwzględnionego powództwa głównego, tj. zasądzenia od pozwanego na

rzecz strony powodowej kwoty 32.419 zł. Sąd podzielił pogląd skarżącego, że

naruszony został art. 471 k.c. przez jego błędne zastosowanie jako podstawy

prawnej rozstrzygnięcia. Zgodnie z art. 471 k.c., dłużnik zobowiązany jest do

naprawienia szkody wynikającej z niewykonania lub nienależytego wykonania

zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem

okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Sąd drugiej instancji

stwierdził, że skoro obligatoryjną przesłanką odpowiedzialności odszkodowawczej

jest zaistnienie szkody, na pracodawcy spoczywał obowiązek wykazania, że

powstała ona na skutek niewykonania lub nienależytego wykonania umowy z 27

czerwca 2002 r. (art. 6 k.c. w związku z art. 300 k.p.). W ocenie Sądu Okręgowego,

strona powodowa nie udowodniła rzeczywistej szkody (damnum emergens, lucrum

cessans), jaką miałaby ponieść wskutek złamania przez pozwanego klauzuli

konkurencyjnej; sama bowiem okoliczność, że działania pozwanego nosiły

znamiona działań konkurencyjnych, nie oznaczała, że wystąpiła realna szkoda po

stronie pracodawcy. Sąd drugiej instancji podkreślił, że strona powodowa nigdy nie

twierdziła, że jej żądania mają oparcie w art. 471 k.c., twierdziła natomiast, że

wypłacone pozwanemu odszkodowanie miało charakter świadczenia nienależnego.

W

ocenie

Sądu

odpowiedzialności

Okręgowego

pozwanego

brak

w

było

oparciu

jednak

o

podstaw

przepisy

o

do

przyjęcia

bezpodstawnym

wzbogaceniu, a w szczególności o nienależnym świadczeniu (art. 410 k.c. w

związku

z

art.

k.p.).

Pozwanemu

można

było

przypisać

działania

konkurencyjne wobec powódki dopiero od stycznia 2006 r., nie można było zatem

uznać, że strona powodowa nie była obowiązana do wypłaty odszkodowania za

okres od 28 października do 31 grudnia 2005 r., ponieważ w tym okresie pozwany

powstrzymywał się od działań konkurencyjnych. Brak było też podstaw do uznania,

że odpadła podstawa prawna świadczenia albo nie został osiągnięty zamierzony

cel umowy w okresie od ustania zatrudnienia do 31 grudnia 2005 r. oraz że

podstawa świadczenia była nieważna. Sąd Okręgowy podkreślił, że powódka nie

wykazała, aby w okresie, za który wypłacono mu odszkodowanie, pozwany

wykonywał jakiekolwiek czynności na rzecz „S.” S.A. przygotowujące przyszłą

działalność tej spółki – konkurencyjną dla powodowej Spółki, a tym samym, żeby

naruszył zakaz konkurencji przed styczniem 2006 r.

W ocenie Sądu drugiej instancji nie istniały podstawy do zwrotu przez

pozwanego odszkodowania za okres od 28 października do 31 grudnia 2005 r. z

tego powodu, że odszkodowanie określone w art. 101 1 § 3 k.p. ma charakter

jednorazowy, a tylko strony mogą ustalić, że będzie ono wypłacane w miesięcznych

ratach. Chociaż powołany przepis używa określenia "odszkodowanie" w liczbie

pojedynczej – co sugeruje, że stanowi ono pewną całość za powstrzymywanie się

od działań konkurencyjnych - to jednak dopuszcza możliwość wypłacania tego

odszkodowania w ratach. Zdaniem Sądu Okręgowego, w takim wypadku każdy

miesiąc powinien być „rozliczany” oddzielnie, jeżeli chodzi o wykonanie umownego

zakazu konkurencji. W rozpoznawanej sprawie strona powodowa zobowiązała się

w umowie z 27 czerwca 2002 r. nie do zapłaty jednego odszkodowania, a do

"wypłacania comiesięcznego odszkodowania". Z tego powodu złamanie przez

pozwanego zakazu konkurencji w styczniu 2006 r. nie uprawniało strony

powodowej do skutecznego żądania zwrotu wypłaconych rat odszkodowania za

wcześniejszy okres. Strony nie przewidziały w odrębnej umowie takiego przypadku,

a podstawy żądania zwrotu tej kwoty nie stanowiły także art. 471 k.c. albo art. 410

k.c.

Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Okręgowego wniosły obydwie strony.

Pełnomocnik powodowej Spółki (pozwanej wzajemnej) zaskarżył wyrok w

części oddalającej powództwo (główne) o zwrot wypłaconego pozwanemu

odszkodowania w kwocie 32.419 zł z ustawowymi odsetkami. Skarga kasacyjna

powódki została oparta na podstawach: 1) naruszenia przepisów prawa

materialnego, a mianowicie: a) art. 1012 § 1 i 2 k.p. poprzez uznanie, że możliwe i

prawnie skuteczne jest częściowe wykonanie umowy o zakazie konkurencji przez

pracownika; b) błędną wykładnię art. 379 § 2 k.c. w związku z art. 300 k.p. poprzez

uznanie, że świadczenie pracownika z tytułu umowy o zakazie konkurencji jest

świadczeniem podzielnym; c) błędną wykładnię art. 471 k.c. oraz art. 361 k.c. w

związku z art. 300 k.p. poprzez uznanie, że wypłacone pozwanemu wynagrodzenie

nie stanowi szkody poniesionej w wyniku niewykonania przez niego zobowiązania;

d) art. 493 k.c. w związku z art. 497 k.c. oraz w związku z art. 300 k.p. poprzez

odmowę jego zastosowania i uznanie, że w wypadku gdy utraciła moc umowa o

zakazie konkurencji, pracownik nie jest zobowiązany do zwrotu uprzednio

wypłaconego mu wynagrodzenia; e) ewentualnie błędną wykładnię art. 410 k.c. w

związku z art. 300 k.p. poprzez uznanie, że świadczenie uiszczone tytułem

niewykonanej umowy nie jest świadczeniem nienależnym; 2) naruszenia przepisów

postępowania cywilnego, a mianowicie art. 233 k.p.c., poprzez wadliwe uznanie, że

strona powodowa nie wykazała szkody wynikającej z naruszenia umowy o zakazie

konkurencji.

Pełnomocnik skarżącej wniósł o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w

zaskarżonej części oraz jego zmianę poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz

powódki kwoty 32.419 zł wraz z odsetkami ustawowymi, ewentualnie o uchylenie

tego orzeczenia w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania Sądowi Okręgowemu.

Pełnomocnik powodowej Spółki wniósł o przyjęcie skargi kasacyjnej do

rozpoznania z uwagi na konieczność rozstrzygnięcia występujących w sprawie

istotnych zagadnień prawnych, względnie potrzebę wykładni przepisów budzących

wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów, a mianowicie:

a) czy dopuszczalne i skuteczne w świetle przepisów regulujących umowę o

zakazie konkurencji jest częściowe wykonanie umowy przez pracownika,

obejmujące kilka miesięcy z okresu, na który została zawarta umowa; b) czy wobec

uznania umowy o zakazie konkurencji za umowę wzajemną strona, która nie

wykonała zobowiązania w całości, upoważniona jest do odszkodowania za

dochowaną część umowy; c) na podstawie których przepisów Kodeksu cywilnego

należy domagać się zapłaty nienależnie, wobec niedochowania warunków umowy,

uiszczonego odszkodowania z tytułu umowy o zakazie konkurencji. Pełnomocnik

skarżącej podniósł, że skarga kasacyjna jest ponadto oczywiście uzasadniona, o

czym

przesądza

wadliwa

wykładnia

przepisów

prawnych

istotnych

dla

rozstrzygnięcia sprawy. Nie można zgodzić się z tezą Sądu Okręgowego, że

skuteczne jest częściowe wykonanie umowy o zakazie konkurencji, podobnie jak

nietrafne są wywody, że suma odszkodowania zapłacona na podstawie

niewykonanej

umowy nie

stanowi

uszczerbku

majątkowego

(szkody)

dla

pracodawcy. Nie można również zgodzić się z tezą, że świadczenie w wykonaniu

umowy, której podstawa prawna odpadła, jest świadczeniem należnym.

Pełnomocnik pozwanego (powoda wzajemnego) zaskarżył wyrok w części

oddalającej powództwo wzajemne o zasądzenie odszkodowania karencyjnego z

umowy o zakazie konkurencji w kwocie 30.000 zł. Skarga kasacyjna pozwanego

została oparta na podstawie naruszenia przepisów prawa materialnego, a

mianowicie art. 1012 § 1 k.p. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na

przyjęciu, że: 1) sam fakt zatrudnienia pozwanego w Zakładach Garbarskich „S.”

S.A. w styczniu 2006 r. kwalifikuje się jako naruszenie zakazu konkurencji po

ustaniu stosunku pracy w Rafinerii wyłącznie ze względu na to, że zatrudnienie

pozwanego wiązało się z planami rozpoczęcia w przyszłości działalności

konkurencyjnej wobec powódki, pomimo że spółka „S.” S.A. w momencie

zatrudnienia pozwanego nie prowadziła żadnej działalności konkurencyjnej wobec

powódki, zaś w tym okresie

„S.” S.A. nawet nie spełniała formalnoprawnych

warunków prowadzenia takiej działalności - w szczególności jej statutowy przedmiot

przedsiębiorstwa nie przewidywał produkcji paliw (biopaliw), zaś do maja 2006 r.

spółka ta nie posiadała koncesji na produkcję paliwa, a jedynie zamierzała w

przyszłości taką działalność konkurencyjną podjąć; 2) ogłoszenie zamiaru

rozpoczęcia w przyszłości produkcji biopaliw przez Zakłady Garbarskie „S.” S.A.

oraz związane z tym publikowane w prasie wypowiedzi jej przedstawicieli (w

szczególności pozwanego jako prezesa zarządu) świadczą o naruszeniu przez

pozwanego zakazu konkurencji, w sytuacji gdy (co jest bezsporne) w okresie

trwania zakazu konkurencji spółka ta nie spełniała formalnoprawnych warunków

prowadzenia takiej działalności - jej statutowy przedmiot przedsiębiorstwa nie

przewidywał produkcji paliw (biopaliw), zaś do maja 2006 r. spółka nie posiadała

koncesji na produkcję paliw; 3) czynności dokonane przez Zakłady Garbarskie „S.”

S.A., polegające na: sprzedaży przedsiębiorstwa w dotychczasowym przedmiocie

działalności - garbarstwo (niekonkurencyjnym dla Rafinerii), wybór pozwanego na

prezesa zarządu, a M. M. na wiceprezesa zarządu, raport o planowanym wejściu

na rynek paliwowy, wypowiedzi pozwanego w gazetach ekonomicznych i

finansowych, stanowiące swoistą reklamę, dotyczące działań na rynku paliw,

przygotowanie wniosków o otrzymanie koncesji - kwalifikują się jako czynności

przygotowawcze,

zmierzające

do

uruchomienia

przyszłej

działalności

konkurencyjnej, których podjęcie przez „S.” S.A. uzasadnia ocenę, że samo

zatrudnienie pozwanego w tej spółce stanowiło naruszenie zakazu konkurencji po

ustaniu stosunku pracy.

Skarżący wniósł o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania z uwagi na

występujące w sprawie istotne zagadnienia prawne dotyczące wykładni art. 1012 §

1 k.p., a mianowicie: 1) czy objęcie przez osobę pełniącą uprzednio funkcję członka

zarządu jednego podmiotu funkcji członka zarządu w innym podmiocie, który w

chwili podjęcia tej funkcji przez tę osobę nie prowadzi działalności konkurencyjnej

wobec pierwszego podmiotu, choć podaje do publicznej wiadomości, że w

przyszłości zamierza taką działalność podjąć, stanowi naruszenie zakazu

konkurencji, o którym mowa w art. 1012 § 1 k.p.; 2) czy naruszeniem zakazu

konkurencji jest sam fakt objęcia funkcji w podmiocie planującym podjęcie

działalności konkurencyjnej, czy też naruszeniem tego zakazu jest dopiero

działanie związane z wykorzystywaniem ważnych informacji w związku z

podejmowanymi czynnościami, a więc czy przesłanką uznania czynności

podejmowanych przez pracownika za czynności konkurencyjne - naruszające

zakaz konkurencji - jest, aby wykorzystywały one szczególnie ważne informacje,

których ujawnienie bądź wykorzystanie mogłoby narazić byłego pracodawcę na

szkodę; 3) czy jako działalność konkurencyjna mogą zostać zakwalifikowane

czynności podejmowane i przejawiające się wyłącznie w sferze wewnętrznej

określonego podmiotu (a więc mieszczące się w fazie planowania określonego

działania, bez jego uzewnętrzniania), czy też takiego charakteru nabierają dopiero

działania zewnętrzne tego podmiotu, gdy wchodzi on w relacje gospodarcze i

prawne z innymi uczestnikami rynku, przygotowując przyszłą działalność

konkurencyjną.

W ocenie pozwanego, o naruszeniu zakazu konkurencji po ustaniu stosunku

pracy można mówić wyłącznie wówczas, gdy były pracownik bądź podmiot

zatrudniający byłego pracownika podejmuje czynności zmierzające bezpośrednio

do przygotowania przyszłej działalności w sferze zewnętrznej, nawiązując relacje

gospodarcze i prawne z innymi uczestnikami rynku, na którym działa poprzedni

pracodawca. Do czasu podjęcia takich czynności nie dochodzi do przygotowania

przyszłej działalności, a jedynie ma miejsce etap jej planowania, który nie stanowi

naruszenia zakazu konkurencji. Przesłanką naruszenia zakazu konkurencji jest,

aby działania byłego pracownika bądź jego nowego pracodawcy wykorzystywały

szczególnie ważne informacje, których ujawnienie bądź wykorzystanie mogłoby

narazić byłego pracodawcę na szkodę. Z tej zaś przyczyny podejmowanie przez

nowego pracodawcę działań w sferze wewnętrznej, zmierzających do stworzenia

formalnoprawnych warunków do podjęcia w przyszłości działalności konkurencyjnej

- także dotyczących zmiany statutu bądź wystąpienia o koncesję - nie stanowi

naruszenia takiego zakazu, gdyż ani nie jest skierowane do innych uczestników

rynku (nie jest dokonywane w obrocie gospodarczym), ani nie wykorzystuje

szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie bądź wykorzystanie mogłoby

narazić byłego pracodawcą na szkodę.

Skarżący wniósł o uchylenie wyroku w części zaskarżonej i w tym zakresie

przekazanie sprawy Sądowi drugiej instancji do ponownego rozpoznania,

ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w części zaskarżonej i orzeczenie

co do istoty sprawy poprzez zmianę wyroku Sądu pierwszej instancji także w części

dotyczącej powództwa wzajemnego poprzez uwzględnienie tego powództwa.

Sąd Najwyższy, zważył, co następuje:

Obie skargi kasacyjne nie mają wystarczająco uzasadnionych podstaw, co

skłoniło Sąd Najwyższy do ich oddalenia.

1. W pierwszej kolejności należy odnieść się do skargi kasacyjnej wniesionej

w imieniu pozwanego (powoda wzajemnego) jako byłego pracownika strony

powodowej (pozwanej wzajemnej), ponieważ - przez zarzut naruszenia art. 1012 § 1

k.p. - kwestionuje się w niej co do zasady podjęcie przez pozwanego w okresie

obowiązywania umowy o zakazie konkurencji działalności konkurencyjnej w

stosunku

do

byłego

pracodawcy.

Istotny

problem

prawny,

wymagający

rozstrzygnięcia w związku ze skargą pozwanego, dotyczy rozumienia pojęcia

"prowadzenie działalności konkurencyjnej". W tym kontekście pozwany twierdzi, że

o naruszeniu zakazu konkurencji można mówić wyłącznie wówczas, gdy były

pracownik podejmuje czynności zmierzające bezpośrednio do przygotowania

przyszłej działalności konkurencyjnej w „sferze zewnętrznej”, nawiązując relacje

gospodarcze i prawne z innymi uczestnikami rynku. Do czasu podjęcia takich

czynności nie dochodzi do przygotowania przyszłej działalności, a jedynie ma

miejsce etap jej planowania, który nie stanowi naruszenia zakazu konkurencji. Z

takim rozumieniem podjęcia i prowadzenia działalności konkurencyjnej można się

zgodzić. Jednakże – wbrew twierdzeniom pozwanego – ustalenia faktyczne,

stanowiące podstawę wydania zaskarżonego wyroku, pozwalają na przyjęcie, że

już od stycznia 2006 r. działania „S.” S.A. weszły w fazę bezpośredniego

przygotowania do rozpoczęcia działalności konkurencyjnej w stosunku do

powodowej Spółki, wykraczając daleko poza etap planowania.

Za działalność konkurencyjną może zostać uznana działalność, która

stwarza rzeczywiste zagrożenie dla interesów pracodawcy. Przesłanką naruszenia

zakazu konkurencji jest, aby działania byłego pracownika wiązały się z

wykorzystaniem

szczególnie

ważnych

informacji,

których

ujawnienie

bądź

zastosowanie w działalności jego nowego pracodawcy mogłoby narazić byłego

pracodawcę na szkodę. Dlatego w orzecznictwie przyjmuje się, na przykład, że

złamaniem zakazu konkurencji może być uczestnictwo w spółce, która podjęła

czynności przygotowawcze do uruchomienia działalności konkurencyjnej w

stosunku do byłego pracodawcy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 24 lutego 1998 r.,

I PKN 535/97, OSNAPiUS 1999, nr 3, poz. 85, z glosą B.Cudowskiego OSP 1999,

nr 5, poz. 100). Działalność konkurencyjną może stanowić uczestnictwo w spółce

prowadzącej

działalność

konkurencyjną,

które

daje

byłemu

pracownikowi

możliwość wpływu na jej działalność.

Podkreślenia wymaga, że umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku

pracy zawierana jest przede wszystkim w interesie pracodawcy. Celem umowy o

zakazie konkurencji jest ochrona interesów pracodawcy. Dlatego bardziej na

ochronę zasługuje przedsiębiorca będący byłym pracodawcą, którego interesy

gospodarcze są poważnie zagrożone w związku z podjęciem działalności

konkurencyjnej przez pracownika, niż łamiący umowę były pracownik, zwłaszcza

gdy podejmuje on jako przedsiębiorca działalność konkurencyjną albo gdy wchodzi

w skład organu zarządzającego podmiotu konkurencyjnego w stosunku do byłego

pracodawcy lub podmiotu, który przygotowuje się do pojęcia działalności

konkurencyjnej. W wyroku z 24 lutego 1998 r., I PKN 535/97, Sąd Najwyższy

przyjął, że nie jest złamaniem zakazu prowadzenia działalności konkurencyjnej po

ustaniu stosunku pracy (klauzuli konkurencyjnej) uczestnictwo w spółce, która nie

podjęła żadnej działalności i czynności przygotowawczych do niej. A contrario,

złamaniem zakazu konkurencji jest uczestnictwo w spółce, a także wejście w skład

jej organu zarządzającego, gdy spółka ta podejmuje czynności przygotowawcze do

podjęcia działalności konkurencyjnej. Podzielając ten pogląd należy podkreślić, że

w rozpoznawanej sprawie Sąd Okręgowy ustalił w sposób niebudzący wątpliwości i

w istocie niezakwestionowany w skardze kasacyjnej pozwanego, że już w okresie

obowiązywania zakazu konkurencji doszło do podjęcia przez spółkę, której

prezesem zarządu został pozwany, wyraźnych i sformalizowanych czynności

przygotowawczych do podjęcia działalności konkurencyjnej w stosunku do

powodowej Spółki.

W świetle tych ustaleń, stanowiących wiążącą Sąd Najwyższy podstawę

faktyczną rozstrzygnięcia (art. 39813 § 2 k.p.c.), pozwany niewątpliwie złamał zakaz

konkurencji, podejmując działalność jako prezes zarządu Zakładów Garbarskich.

Można podzielić stanowisko Sądu Okręgowego, że doszło do tego z chwilą

powołania pozwanego na stanowisko prezesa zarządu tej spółki, co nastąpiło według ustaleń Sądu - 18 stycznia 2006 r. Co prawda, w chwili powołania powoda

w skład zarządu spółka ta nie prowadziła jeszcze formalnie działalności na rynku

paliw

płynnych - ani paliw stanowiących produkt rafinacji ropy naftowej, ani

biopaliw -

jednak podjęła już sformalizowane czynności przygotowawcze do

rozpoczęcia tej produkcji. Skoro - jak wynika z ustaleń Sądu Okręgowego - 1

marca 2006 r. spółka ta otrzymała od Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki

koncesję na obrót paliwami ciekłymi i tego samego dnia jej nadzwyczajne walne

zgromadzenie podjęło uchwałę o zmianie statutu co do przedmiotu działalności,

zmieniając ten przedmiot na wytwarzanie i przetwarzanie produktów rafinacji ropy

naftowej, to można podzielić stanowisko Sądu Okręgowego - oparte na zasadach

doświadczenia życiowego, logicznego rozumowania oraz domniemań faktycznych

(art. 231 k.p.c.) - że sformalizowane czynności przygotowawcze do rozpoczęcia

działalności konkurencyjnej (choćby wystąpienie z formalnym wnioskiem o

koncesję na obrót paliwami ciekłymi albo zwołanie nadzwyczajnego walnego

zgromadzenia akcjonariuszy w celu podjęcia uchwały o zmianie przedmiotu

działalności

gospodarczej)

musiały

zostać

podjęte

wcześniej.

Decydujące

znaczenie dla podzielenia przez Sąd Najwyższy oceny Sądu Okręgowego co do

podjęcia przez pozwanego działalności konkurencyjnej w stosunku do działalności

powodowej Spółki jako byłego pracodawcy, z chwilą powołania go w skład zarządu

"S." S.A. (jako prezesa zarządu), miały następujące ustalenia faktyczne, oparte na

zgromadzonym materiale dowodowym, których pozwany w skardze kasacyjnej w

istocie nie kwestionuje.

Po pierwsze - pozwany zatrudniony był w powodowej Spółce na stanowisku

prezesa zarządu. W związku z tym musiał posiadać informacje stanowiące

tajemnice przedsiębiorstwa powodowej Spółki oraz wiedzę i doświadczenie

zawodowe, które

nabył podczas pracy w powodowej Spółce na stanowisku

prezesa zarządu, mające istotną wartość rynkową. Głównym przedmiotem

działalności powodowej Spółki - w czasie zatrudnienia w niej pozwanego - była

produkcja i magazynowanie paliw płynnych oraz obrót tymi paliwami. W latach

2005-2006 powodowa Spółka była również dominującym wytwórcą tzw. biopaliw na

rynku polskim. Z tych przecież powodów - ze względu na znajomość rynku paliw

płynnych, a nie rynku usług garbarskich - pozwany został zatrudniony jako prezes

zarządu w Zakładach Garbarskich, które na początku stycznia 2006 r. zaprzestały

działalności w branży garbarskiej i rozpoczęły intensywne, sformalizowane

przygotowania do rozpoczęcia działalności w branży paliw płynnych - na początku

w zakresie obrotu tymi paliwami (koncesja z 1 marca 2006 r.), następnie także

produkcji paliw (wytwarzania i przetwarzania produktów rafinacji ropy naftowej koncesja z maja 2006 r.). Pozwany został zatrudniony w "S." S.A. jako były prezes

zarządu powodowej Spółki właśnie ze względu na wiedzę, kwalifikacje,

doświadczenie zawodowe, znajomość rzeczy, posiadane informacje zdobyte w

czasie pracy w branży paliw płynnych.

Po drugie - jeszcze przed formalną zmianą przedmiotu działalności "S." S.A.

(w tym sprzedażą należącego do tej spółki przedsiębiorstwa zajmującego się

produkcją garbarską oraz podjęciem 1 marca 2006 r. przez walne nadzwyczajne

zgromadzenie spółki uchwały o zmianie przedmiotu działalności na wytwarzanie i

przetwarzanie produktów rafinacji ropy) i przed otrzymaniem 1 marca 2006 r. przez

tę spółkę koncesji na obrót paliwami ciekłymi musiały być podjęte działania

przygotowujące do podjęcia działalności w branży paliwowej - działalności

koncesjonowanej, a zatem podlegającej pewnym rygorom formalnym, której nie

można podjąć dowolnie z dnia na dzień bez uzyskania stosownych pozwoleń. Nie

były to wyłącznie działania pozostające w sferze zamierzeń albo planów

akcjonariuszy lub członków zarządu spółki, podejmowane wyłącznie wewnątrz

samej spółki, lecz były to czynności faktyczne i prawne skierowane na zewnątrz, w

stosunku do innych podmiotów - choćby formalne wystąpienie do Prezesa Urzędu

Regulacji Energetyki z wnioskiem o koncesję na obrót paliwami płynnymi a

następnie na wytwarzanie tych paliw albo konieczność dokonania zmiany wpisów w

Krajowym Rejestrze Sądowym w odniesieniu do przedmiotu działalności spółki,

negocjowanie z kontrahentami warunków umów na dzierżawę bazy paliw ciekłych,

wybór lokalizacji pod obiekty do produkcji esterów metylowych (które mogą być

wprowadzane do obrotu jako samoistny produkt jak również komponent do

produkcji paliw ciekłych). Czynności te - podejmowane sukcesywnie od stycznia

2006 r. - stanowiły zewnętrzny, ujawniany w stosunku do podmiotów zewnętrznych

(urzędów - np. URE, KRS, przedsiębiorców, kontrahentów, klientów) przejaw

podjęcia przez "S." S.A. działalności gospodarczej w branży paliwowej. Nie można

zgodzić się z pozwanym, że działalność konkurencyjna rozpoczyna się dopiero z

chwilą wejścia przedsiębiorcy w relacje gospodarcze z innymi przedsiębiorcami na

tym samym rynku. Działalnością konkurencyjną są już sformalizowane czynności

przygotowawcze poprzedzające rozpoczęcie działalności produkcyjnej, handlowej

lub usługowej. Takimi czynnościami są zwłaszcza wystąpienie o przyznanie

koncesji do organu koncesyjnego i formalna zmiana przedmiotu działalności,

włącznie z wnioskiem o dokonanie wpisu tej zmiany w Krajowym Rejestrze

Sądowym.

Po trzecie - nie bez znaczenia dla oceny, że zostały podjęte przygotowania

do uruchomienia działalności konkurencyjnej, były akcje o charakterze reklamowym

i promocyjnym (marketingowym), zapowiedzi zarówno w prasie, jak na stronach

internetowych "S." S.A., dotyczące nowego przedmiotu działalności tej spółki, liczne

wywiady prasowe udzielane przez pozwanego jako prezesa zarządu spółki,

bieżące informowanie na stronach internetowych o kolejnych działaniach

prowadzących do uruchomienia obrotu paliwami, a następnie do produkcji paliw,

które miały na celu zdobycie rynku - zainteresowanie działalnością spółki

przyszłych

kontrahentów,

partnerów

gospodarczych,

klientów,

nabywców

wytwarzanych albo tylko sprzedawanych produktów. Działalność reklamowa,

promocyjna, marketingowa, mająca na celu zdobycie klientów, jest działalnością

konkurencyjną, stanowi wyjście poza wewnętrzne relacje w spółce (np. między

akcjonariuszami i zarządem). Jest to wyjście na zewnątrz, do potencjalnych

kontrahentów.

Nie można zgodzić się z pozwanym, że do 10 lutego 2006 r. - kiedy to

powodowa Spółka powinna była zapłacić mu ratę odszkodowania karencyjnego z

tytułu umowy o zakazie konkurencji za styczeń 2006 r. – „S." S.A. nie wyszła poza

etap planowania swojej przyszłej działalności w branży paliwowej. O naruszeniu

zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy można mówić także wówczas, gdy

były pracownik albo nowy pracodawca byłego pracownika podejmuje czynności

zmierzające do przygotowania przyszłej działalności w sferze zewnętrznej,

nawiązując relacje prawne (gospodarcze, prywatnoprawne) z innymi uczestnikami

rynku, na którym działa poprzedni pracodawca a zamierza działać pracownik lub

jego nowy pracodawca, a także relacje publicznoprawne z organami koncesyjnymi

lub rejestrującymi działalność gospodarczą. Wbrew twierdzeniom pozwanego,

podejmowanie przez spółkę, w której pełnił funkcję prezesa zarządu, działań w

sferze prawnej, zmierzających do stworzenia formalnych warunków do podjęcia w

przyszłości koncesjonowanej działalności konkurencyjnej - także dotyczących

zmiany statutu spółki albo wystąpienia do organu koncesyjnego o koncesję - mogło

być uznane, w konkretnych okolicznościach rozpoznawanej sprawy, za naruszenie

zakazu konkurencji, nawet jeżeli nie były to działania skierowane jeszcze do innych

przedsiębiorców - uczestników rynku (nie stanowiły transakcji podejmowanych w

obrocie gospodarczym na rynku paliw płynnych). Już na etapie formalnego

przygotowywania się nowego pracodawcy do zmiany zakresu prowadzenia

działalności gospodarczej i podjęcia działalności w branży konkurencyjnej w

stosunku do branży, w której działa poprzedni pracodawca, mogą być

wykorzystane szczególnie ważne informacje, którymi dysponuje były pracownik

objęty zakazem konkurencji, których ujawnienie bądź wykorzystanie może narazić

byłego pracodawcę na szkodę. Już w okresie podejmowania przez "S." S.A.

czynności przygotowujących podjęcie przyszłej działalności konkurencyjnej w

stosunku do powodowej Spółki - czynności skierowanych do akcjonariuszy, sądu

rejestrowego, organu koncesyjnego, także przyszłych kontrahentów - mogły być i z

pewnością były wykorzystane posiadane przez pozwanego informacje szczególnie

istotne dla ochrony interesów byłego pracodawcy. W ustalonym stanie faktycznym,

który nie został w skardze kasacyjnej pozwanego skutecznie kwestionowany, nie

sposób zgodzić się z jego stanowiskiem, że do końca kwietnia 2006 r. - czyli w

czasie, gdy obowiązywał go umowny zakaz konkurencji - nie były podejmowane

przez "S." S.A. przygotowania do podjęcia nowego rodzaju działalności (w branży

paliwowej), konkurencyjnego w stosunku do działalności powodowej Spółki, a

jedynie była dopiero planowana zmiana zakresu działalności gospodarczej nowego

pracodawcy. Nie można nazwać jedynie planowaniem, a nie już przygotowaniem,

działań, które polegają na podejmowaniu konkretnych czynności faktycznych i

prawnych (sprzedaż przedsiębiorstwa garbarskiego, zmiana statutu spółki w

odniesieniu do przedmiotu jej działalności, zgłoszenie tej zmiany do sądu

rejestrowego, formalne wystąpienie do organu koncesyjnego o koncesję na obrót

paliwami i na produkcję paliw, negocjowanie warunków dzierżawy bazy paliw

ciekłych, wystąpienie o lokalizację dla inwestycji w postaci obiektów do produkcji

esterów metylowych, prowadzona na szeroką skalę w gazetach ekonomicznych i

finansowych działalność marketingowa - reklamowanie uruchomienia w najbliższym

czasie nowego rodzaju działalności spółki). Wszystkie szczegółowo ustalone przez

Sąd Okręgowy działania podejmowane przez spółkę będącą nowym pracodawcą

pozwanego - od chwili, gdy został prezesem jej zarządu w dniu 18 stycznia 2006 r.

- zmierzały do rozpoczęcia nowej działalności w branży paliwowej (wytwarzania i

przetwarzania produktów rafinacji ropy naftowej, obrotu paliwami ciekłymi), przez

stworzenie

warunków

formalnych

(zmiana

materialnych (wydzierżawienie bazy paliw,

statutu,

uzyskanie

koncesji)

i

lokalizacja obiektów do produkcji

etsterów metylowych) do rozpoczęcia nowej działalności, konkurencyjnej w

stosunku do powodowej Spółki. Wykraczały daleko poza sferę planowania.

W tych okolicznościach nie stanowiło naruszenia art. 101 2 § 1 k.p. przyjęcie

przez Sąd Okręgowy, że sam fakt zatrudnienia pozwanego w Zakładach

Garbarskich "S." S.A. w styczniu 2006 r. można zakwalifikować jako naruszenie

zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy z powódką. Zatrudnienie pozwanego

w tej spółce wiązało się nie tylko z planami rozpoczęcia przez nią w przyszłości

działalności konkurencyjnej wobec powódki, ale z podjęciem przez nowego

pracodawcę konkretnych formalnych działań (czynności faktycznych i prawnych)

przygotowujących go do rozpoczęcia w najbliższej przyszłości działalności

konkurencyjnej.

Z

uwagi

na

ustalone

przez

Sąd

Okręgowy

czynności

przygotowujące "S." S.A. do podjęcia działalności konkurencyjnej w stosunku do

powodowej Spółki nie ma znaczenia dla przyjęcia, że powód naruszył zakaz

konkurencji w styczniu 2006 r., okoliczność, że w tym czasie

"S." S.A. nie

prowadziła jeszcze faktycznej działalności w branży paliwowej, bo nie spełniała

warunków formalnych do jej prowadzenia, ponieważ jej statutowy przedmiot

działalności został zmieniony dopiero 1 marca 2006 r. i w tej dacie otrzymała też

koncesję na obrót paliwami ciekłymi, a kolejną koncesję - na wytwarzanie paliw

ciekłych - otrzymała dopiero w maju 2006 r.

Strony w umowie o zakazie konkurencji ustaliły, że odszkodowanie będzie

wypłacane w ratach. Pozwany dostał odszkodowanie za powstrzymywanie się od

podejmowania działań konkurencyjnych za okres do 31 grudnia 2005 r. Ponieważ w

styczniu 2006 r. podjął działalność konkurencyjną, nie należała mu się już rata

odszkodowania za styczeń 2006 r. i za kolejne miesiące sześciomiesięcznego

zakazu podejmowania działalności konkurencyjnej, który miał upłynąć 27 kwietnia

2006 r. Nie można w tej sytuacji twierdzić - jak próbował to przedstawić pozwany że w związku z niewypłaceniem mu raty odszkodowania za styczeń 2006 r. (do 10

lutego 2006 r.) mógł po tej dacie podjąć działalność konkurencyjną. Jeżeli nawet

niewypłacenie raty odszkodowania za styczeń 2006 r. (w terminie wymagalności czyli do 10 lutego 2006 r.) mogło być potraktowane jako zwolnienie pozwanego od

zakazu konkurencji (ściślej: zakaz konkurencji przestał go obowiązywać w związku

z niewywiązaniem się pracodawcy z obowiązku wypłaty odszkodowania - art. 1012

§ 2 k.p.), to podjęcie przez niego działalności konkurencyjnej po 10 lutego 2006 r.

wykluczało możliwość przyznania mu dalszych rat odszkodowania. Pracownik (były

pracownik) zachowuje prawo do odszkodowania za powstrzymywanie się od

działalności konkurencyjnej tylko wówczas, gdy tego zakazu rzeczywiście

przestrzega; z chwilą podjęcia działalności konkurencyjnej - np. w związku z

ustaniem zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy; gdy przestaje on

obowiązywać, ponieważ pracodawca nie wywiązał się z obowiązku zapłaty

odszkodowania - pracownik nie może liczyć na dalsze odszkodowanie od

pracodawcy (byłego pracodawcy). Inaczej mówiąc, co prawda zakaz konkurencji

przestaje obowiązywać przed upływem terminu, na jaki została zawarta umowa, w

razie niewywiązywania się pracodawcy z obowiązku wypłaty odszkodowania,

jednak pracownik traci prawo do odszkodowania, jeżeli w takiej sytuacji podejmie

działalność konkurencyjną. Uznanie, że w sytuacjach określonych w art. 1012 § 2

k.p. wygasa tylko zobowiązanie pracownika dotyczące zaniechania prowadzenia

działalności konkurencyjnej w stosunku do pracodawcy, a pracodawca ma nadal

spełniać swoje zobowiązanie wypłaty odszkodowania, choć pracownik zwolniony z

zakazu

konkurencji

podjął

działalność

konkurencyjną,

przeczyłoby

istocie

zobowiązań wzajemnych i ogólnym zasadom wykonywania takich zobowiązań.

Pracownik ma prawo do odszkodowania tylko wówczas, gdy nie podejmuje

działalności konkurencyjnej (por. wyrok Sądu Najwyższego z 11 stycznia 2006 r., II

PK 118/05, OSNP 2006, nr 23-24, poz. 349).

2. Nieuzasadniona jest również skarga kasacyjna strony powodowej.

Zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. w ogóle nie może być przedmiotem

rozważań Sądu Najwyższego w postępowaniu kasacyjnym, ponieważ podstawą

skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny

dowodów (art. 3983 § 3 k.p.c.).

Istotny problem prawny wymagający rozstrzygnięcia w związku ze skargą

kasacyjną strony powodowej sprowadzał się do tego, czy świadczenie pracownika

z tytułu umowy o zakazie konkurencji jest świadczeniem podzielnym i czy w

związku z tym możliwe i prawnie skuteczne jest częściowe wykonanie umowy o

zakazie konkurencji przez pracownika. Powódka prezentowała pogląd, że

obowiązujące przepisy nie dopuszczają możliwości częściowego wykonania przez

pracownika umowy o zakazie konkurencji w kontekście czasu jej trwania. Poglądu

tego Sąd Najwyższy nie podziela.

Obowiązujące przepisy przewidują możliwość częściowego wykonania

umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy, przy czym częściowe

wykonanie oznacza - w przewidzianych prawem sytuacjach - wykonanie podzielnej

w czasie części świadczenia byłego pracownika. Jak wynika z art. 101 2 § 2 k.p.,

zakaz konkurencji przestaje obowiązywać przed upływem terminu, na jaki została

zawarta umowa przewidziana w tym przepisie, w razie ustania przyczyn

uzasadniających taki zakaz lub niewywiązywania się pracodawcy z obowiązku

wypłaty odszkodowania. Możliwość ustania zakazu konkurencji przed upływem

terminu, na jaki została zawarta umowa, nie podważa sensu i celu istnienia umowy

o zakazie konkurencji, nie oznacza odpadnięcia podstawy dotychczasowych

świadczeń wzajemnych stron ani nieosiągnięcia celu świadczenia. Okoliczność, że

zakaz konkurencji przestał obowiązywać przed upływem terminu, na jaki została

zawarta umowa, nie oznacza również obowiązku zwrotu przez pracownika

wypłaconego mu wcześniej odszkodowania (części odszkodowania odpowiadającej

okresowi obowiązywania zakazu konkurencji i faktycznego respektowania przez

pracownika tego zakazu). Ponadto istnieje możliwość umownego zastrzeżenia

prawa odstąpienia od umowy lub zwolnienia pracownika z dalszego jej

wykonywania, co może nastąpić w dowolnym czasie trwania zakazu konkurencji i

również nie wiąże się z koniecznością zwrotu przez pracownika rat odszkodowania

wypłaconych mu wcześniej, w okresie, gdy faktycznie powstrzymywał się od

działalności konkurencyjnej.

Podzielność świadczenia pracownika można wyprowadzić bezpośrednio z

przepisu regulującego zakaz konkurencji po ustaniu stosunku pracy. Art. 101 2 § 3

k.p. stanowi, że wynagrodzenie (odszkodowanie karencyjne) należne pracownikowi

od pracodawcy za powstrzymywanie się od działalności konkurencyjnej może być

wypłacane w ratach miesięcznych. Jest to przepis dyspozytywny, który znajduje

zastosowanie, gdy strony nie określą w umowie innych zasad spełniania przez

pracodawcę świadczenia wzajemnego. Strony mogą ustalić dowolnie, kiedy ma

nastąpić spełnienie przez pracodawcę świadczenia wzajemnego - mogą ustalić

wypłacenie przez pracodawcę odszkodowania zarówno na początku, jak i na końcu

okresu obowiązywania zakazu konkurencji. Ratalna wypłata przez pracodawcę

świadczenia wzajemnego (odszkodowania) zwykle jednak najlepiej odpowiada

interesom każdej ze stron. Jest to sposób zapłaty wyraźnie preferowany przez

ustawodawcę. Za wypłatą odszkodowania w ratach opowiedział się również Sąd

Najwyższy (por. wyrok z 26 stycznia 2005 r., II PK 186/04, OSNP 2005, nr 24, poz.

391). Kodeks pracy nie określa terminu jednorazowej wypłaty odszkodowania ani

terminu wypłaty poszczególnych rat odszkodowania wypłacanego w ratach.

Wypłata może zatem nastąpić zarówno w pierwszym, jak i w ostatnim miesiącu

(tygodniu, dniu) okresu, w którym pracownik będzie powstrzymywał się od

działalności konkurencyjnej. Wypłata może następować w okresach miesięcznych

lub w innych

(dowolnych) - dłuższych lub krótszych niż miesiąc. W ratalnej

wypłacie

odszkodowania

najlepiej

uwidacznia

się

wzajemność

świadczeń

pracownika i pracodawcy - za każdy ustalony umownie okres powstrzymywania się

przez pracownika od działalności konkurencyjnej - np. miesięczny - pracodawca

wypłaca

mu

odpowiadającą

temu

okresowi

część

(ratę)

umówionego

odszkodowania.

Umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy jest umową

wzajemną. Zgodnie z art. 487 § 2 k.c. umowa jest wzajemna, gdy obie strony

zobowiązują się w taki sposób, że świadczenie jednej z nich ma być

odpowiednikiem świadczenia drugiej. W umowie o zakazie konkurencji po ustaniu

stosunku

pracy

odszkodowanie

płacone

przez

pracodawcę

odwzajemnia

świadczenie pracownika, które polega na zaniechaniu prowadzenia działalności

konkurencyjnej w stosunku do pracodawcy. Według art. 488 § 1 k.c. świadczenia

będące przedmiotem zobowiązań z umów wzajemnych (świadczenia wzajemne)

powinny być spełnione jednocześnie, chyba że z umowy, ustawy albo z orzeczenia

sądu lub decyzji innego właściwego organu wynika, że jedna ze stron obowiązana

jest do wcześniejszego świadczenia. W przypadku umów terminowych (gdy

stosunek zobowiązaniowy trwa w czasie, np. przez kilka tygodni, miesięcy lub lat, a

jedno świadczenie wzajemne nie polega na jednorazowym daniu, czynieniu albo

zaniechaniu) kłopot może sprawiać określenie zasad wzajemności spełniania

świadczeń.

W tym kontekście rozważenia wymaga podnoszony przez stronę

powodową problem podzielności lub niepodzielności świadczenia pracownika,

polegającego na powstrzymywaniu się przez jakiś czas (np. przez sześć miesięcy,

jak to miało miejsce w rozpoznawanej sprawie) od podejmowania działalności

konkurencyjnej. Świadczenie pracodawcy (wypłata odszkodowania) jest bowiem

zawsze podzielne - stwierdzenie to nie ulega wątpliwości; podzielność tego

świadczenia wynika nie tylko z podzielnej natury (istoty) świadczeń pieniężnych, ale

także z samej konstrukcji art. 1012 § 3 k.p., przewidującego możliwość spełniania

go w ratach.

Podzielność albo niepodzielność świadczenia pracownika polegającego na

powstrzymywaniu się od działalności konkurencyjnej może być rozważana w

kontekście umownych warunków konkretnej umowy o zakazie konkurencji.

Świadczenie pieniężne jest zawsze podzielne. Świadczenie polegające na

zaniechaniu najczęściej jest niepodzielne. Zgodnie z art. 379 § 2 k.c., świadczenie

jest podzielne, jeżeli może być spełnione częściowo bez istotnej zmiany przedmiotu

lub wartości. Zdefiniowanie podzielności świadczenia, zawarte w tym przepisie,

odwołuje się do dwóch kryteriów: po pierwsze - fizycznych właściwości przedmiotu

świadczenia, po drugie - stosunku wartości ekonomicznej części świadczenia do

jego całości. Pierwsze z wymienionych kryteriów uznania świadczenia za podzielne

ma charakter obiektywny, drugie natomiast może niekiedy zależeć od subiektywnej

oceny stron. Świadczenie byłego pracownika polegające na powstrzymywaniu się

od podejmowania działalności konkurencyjnej może być uznane za podzielne w

czasie (według kryterium obiektywnego). Ponadto, ponieważ jedno z kryteriów

uznania świadczenia za podzielne lub niepodzielne ma charakter subiektywny,

strony mogą w drodze umowy uznać świadczenie pracownika, nawet gdyby było

obiektywnie niepodzielne, za podzielne.

Skoro kwalifikacja świadczenia jako podzielnego lub niepodzielnego może

być do pewnego stopnia subiektywna, a decyduje o tym treść umowy, to chociaż

świadczenie polegające na powstrzymywaniu się od działalności konkurencyjnej

(nieczynieniu, zaniechaniu) może być uznane - co do zasady - za niepodzielne,

strony mogą mu nadać charakter podzielny w zależności od subiektywnego

podejścia do tego, co jest doniosłe dla pracodawcy (co jest istotne z punktu

widzenia ochrony jego ekonomicznych

interesów) - czy jedynie całość

świadczenia, czy także jego część.

Umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy chroni interesy

pracodawcy i jest zawierana w jego interesie. To stwierdzenie ma znaczenie dla

wykładni przepisów Kodeksu pracy o zakazie konkurencji, w szczególności art.

1012 k.p. To przede wszystkim pracodawca nadaje świadczeniu pracownika

charakter podzielny lub niepodzielny. Jeżeli pracodawca wyrazi zgodę na

wynagradzanie pracownika za powstrzymywanie się od działalności konkurencyjnej

w ratach - a każda z rat będzie wypłacana za określony czas respektowania tego

zakazu - to można przyjąć, że w interesie pracodawcy leżało potraktowanie

świadczenia pracownika jako podzielnego w czasie. Inaczej mówiąc - że dla

pracodawcy (jego ekonomicznych interesów chronionych przez zakaz konkurencji)

znaczenie miał każdy osobno wynagradzany okres powstrzymywania się byłego

pracownika od działalności konkurencyjnej. Subiektywne podejście do podzielności

świadczenia pracownika jest do pewnego stopnia usprawiedliwione. Może być tak,

że dla pracodawcy ma znaczenie tylko całość świadczenia pracownika powstrzymywanie się przez niego od działalności konkurencyjnej przez cały czas

trwania zakazu konkurencji. Wówczas - na ogół - pracodawca ustala w umowie z

pracownikiem, że wynagrodzenie za powstrzymywanie się od działalności

konkurencyjnej będzie wypłacone po zakończeniu całego (pełnego) okresu trwania

zakazu. Można powiedzieć, że, na ogół, im dłużej trwa zakaz konkurencji i im dłużej

pracownik tego zakazu przestrzega (i im później następuje ewentualne naruszenie

tego zakazu przez pracownika), tym mniejsze znaczenie dla ochrony interesów

pracodawcy ma naruszenie zakazu.

Jeżeli strony przewidziały wypłatę odszkodowania w ratach - a więc

przewidziały, że świadczenie pieniężne pracodawcy będzie spełniane jako

ekwiwalent sukcesywnego powstrzymywania się przez pracownika od działalności

konkurencyjnej,

czyli

będzie

odwzajemniało

poszczególne

umówione

i

respektowane okresy (np. miesięczne) powstrzymywania się pracownika od działań

konkurencyjnych - to można przyjąć, że strony swoją umową nadały także

świadczeniu pracownika charakter podzielny. Nie sprzeciwia się to naturze

zobowiązania pracownika (art. 3531 k.c. w związku z art. 300 k.p.). Jeżeli ma ono

polegać na powstrzymywaniu się przez pracownika od działalności konkurencyjnej

przez pewien czas (przybiera postać zaniechania), to można stwierdzić, że jest

ono podzielne w czasie - świadczenie to dzieli się bowiem na jednostki czasu dni, tygodnie, miesiące, kwartały, lata. Można przyjąć, że w pewnych sytuacjach dla

pracodawcy (ochrony jego interesów) będzie miało znaczenie - z różnych przyczyn

- powstrzymywanie się pracownika od działalności konkurencyjnej przez cały okres

trwania zakazu konkurencji, w jednakowym stopniu w każdym czasie trwania tego

zakazu. Wówczas naruszenie przez pracownika zakazu konkurencji dopiero w

końcowym okresie jego trwania może spowodować odmowę wypłaty całego

odszkodowania przewidzianego w umowie za cały okres powstrzymywania się od

działalności konkurencyjnej. W innych sytuacjach powstrzymywanie się przez

pracownika od działalności konkurencyjnej przez część okresu trwania zakazu

konkurencji i złamanie tego zakazu dopiero po jakimś czasie trwania i wykonywania

umowy zgodnie z jej treścią nie musi się wiązać z odmową wypłaty części

odszkodowania za czas efektywnego powstrzymywania się od działalności

konkurencyjnej, jeżeli można uznać, że nawet ten niepełny okres zaniechania

działań konkurencyjnych ma znaczenie dla ochrony interesów pracodawcy.

Z punktu widzenia pracodawcy każdy miesiąc powstrzymywania się przez

pracownika od działalności konkurencyjnej może mieć znaczenie, a nie tylko cały

niepodzielny okres respektowania zakazu konkurencji. Pracodawca daje temu

wyraz ustalając w umowie, że odszkodowanie będzie wypłacane w ratach - za

każdy umówiony okres powstrzymywania się od działalności konkurencyjnej będzie

pracownikowi wypłacana pewna część umówionego odszkodowania, adekwatna do

okresu efektywnego powstrzymywania się od działalności konkurencyjnej i

stanowiąca odpowiedni ekwiwalent świadczenia pracownika.

Umowa o zakazie konkurencji po ustaniu zatrudnienia stanowi istotne

ograniczenie możliwości zarobkowych pracownika, a tym samym może powodować

utratę przez niego możliwości osiągnięcia określonych korzyści majątkowych

związanych z podjęciem dowolnego zatrudnienia albo własnej działalności

gospodarczej

lub

zarobkowej.

Świadczenie

pracodawcy

(odszkodowanie)

wynikające z umowy o zakazie konkurencji obejmuje w ustalonej zryczałtowanej

kwocie domniemane utracone korzyści w postaci nieosiągniętych dochodów.

Odszkodowanie stanowi ekwiwalent świadczenia pracownika wyrażającego się w

zaniechaniu określonego działania. Jeżeli pracownik efektywnie powstrzymywał się

od podjęcia działalności konkurencyjnej choćby przez pewien czas obowiązywania

zakazu konkurencji, może mieć zrekompensowane utracone z tego tytułu dochody choćby w postaci wypłaconej części (niektórych rat) odszkodowania jako

świadczenia wzajemnego pracodawcy.

Naruszenie przez byłego pracownika umowy o zakazie konkurencji

upoważnia byłego pracodawcę (niezależnie od domagania się odszkodowania za

naruszenie zakazu konkurencji na podstawie art. 471 k.c.) do wstrzymania wypłaty

dalszych rat odszkodowania przewidzianego w 1012 § 3 k.p., poczynając od daty

powzięcia o tym wiadomości przez pracodawcę, a jeżeli pracodawca wypłacał raty

odszkodowania w czasie, gdy doszło już do naruszenia tego zakazu przez byłego

pracownika - do żądania ich zwrotu na podstawie przepisów o bezpodstawnym

wzbogaceniu (art. 405 i nast. k.c.). Kodeks pracy nie określa, czy odszkodowanie

powinno zostać zwrócone pracodawcy za cały okres, za który zostało pracownikowi

wypłacone (od początku obowiązywania zakazu konkurencji), czy też jedynie za

okres, w którym pracownik prowadził już działalność konkurencyjną (np. poczynając

od tego miesiąca, w którym pracownik podjął taką działalność). Rozważanie tego

problemu ma sens tylko wtedy, gdy w umowie o zakazie konkurencji ustalono, że

odszkodowanie będzie wypłacane w ratach (np. co miesiąc za miniony miesiąc

powstrzymywania się od działalności konkurencyjnej). W takiej sytuacji z umowy

stron wynika jednoznacznie, że przypisano poszczególnym ratom odszkodowania

funkcję ekwiwalentu za świadczenie pracownika podzielone w czasie. Jeżeli strony

ustaliły jednorazową wypłatę odszkodowania, naruszenie przez pracownika zakazu

konkurencji uzasadnia żądanie pracodawcy zwrotu całej wypłaconej kwoty

odszkodowania jako nienależnego świadczenia (por. A.M. Świątkowski: Kodeks

pracy. Komentarz, Warszawa 2004, s. 653). W przeciwnym razie

pracodawca

może domagać się zwrotu (na podstawie art. 405 k.c.) jedynie tych rat, które

wypłacił od momentu naruszenia zakazu. Odszkodowanie, o jakim stanowi art.

1012 § 1 i 3 k.p., jest w istocie swoistym wynagrodzeniem za czas

niepodejmowania

konkurencyjnego

zatrudnienia

lub

innej

działalności

konkurencyjnej. Z punktu widzenia byłego pracodawcy doniosłe może być nawet

częściowe powstrzymywanie się od działalności konkurencyjnej przez byłego

pracownika, bo to zawsze chroni interesy pracodawcy (w tym czasie pracownik nie

konkuruje z pracodawcą, więc nie naraża go na szkodę ani na zagrożenie jego

interesów).

Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że nieuzasadnione okazały

się kasacyjne zarzuty naruszenia art. 1012 § 1 i 2 k.p. poprzez uznanie, że możliwe

i prawnie skuteczne jest częściowe wykonanie przez pracownika umowy o zakazie

konkurencji, oraz art. 379 § 2 k.c. w związku z art. 300 k.p. poprzez uznanie, że

świadczenie pracownika z tytułu umowy o zakazie konkurencji jest świadczeniem

podzielnym.

W konsekwencji tej oceny, nieuzasadnione są również kasacyjne zarzuty

naruszenia art. 471 k.c. oraz 361 k.c. w związku z art. 300 k.p. poprzez uznanie, że

wypłacone pozwanemu odszkodowanie (wynagrodzenie za powstrzymywanie się

od działalności konkurencyjnej) za okres do 31 grudnia 2005 r. nie stanowi szkody

poniesionej w wyniku niewykonania przez niego zobowiązania oraz art. 410 k.c. w

związku z art. 300 k.p. poprzez uznanie, że świadczenie spełnione częściowo

tytułem niewykonanej w całości umowy nie jest świadczeniem nienależnym. Jak

wynika z ustaleń Sądu Okręgowego, skutecznie niepodważonych w skardze

kasacyjnej strony powodowej, pozwany powstrzymywał się od prowadzenia

działalności konkurencyjnej do 18 stycznia 2006 r., czyli prawie przez połowę

umówionego okresu obowiązywania zakazu konkurencji. Wypłacone mu z tego

tytułu wynagrodzenie (dwie raty odszkodowania) za okres do 31 grudnia 2005 r. przy przyjętej koncepcji podzielności w czasie jego świadczenia - nie może być

potraktowane

jako

świadczenie

nienależne.

A

wypłacenie

mu

części

odszkodowania - odpowiadającej spełnionej przez niego części świadczenia - nie

może być rozważane w kategoriach szkody poniesionej przez powódkę. Innej

szkody -

poza twierdzeniem, że szkodę tę stanowi wypłacone pozwanemu

odszkodowanie - powódka nie udowodniła.

Przepisy

o

bezpodstawnym

wzbogaceniu

(w

tym

o

nienależnym

świadczeniu) należy uwzględniać co do zasady wówczas, gdy brak jest innego

środka prawnego umożliwiającego przywrócenie równowagi majątkowej naruszonej

bez prawnego uzasadnienia. Oznacza to również, że konstruowanie roszczeń z

tytułu bezpodstawnego wzbogacenia wewnątrz umownych i obowiązujących strony

stosunków zobowiązaniowych jest w zasadzie wykluczone (por. uchwałę Sądu

Najwyższego z 27 kwietnia 1995 r., III CZP 46/95, OSNC 1995 nr 7-8, poz. 114

oraz wyroki z 12 marca 1998 r., I CKN 522/97, OSNC 1998 nr 11, poz. 176 i z 14

stycznia 2004 r., I CK 42/03, LEX Polonica nr 1526322). Zgodnie z art. 410 § 2 k.c.

świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany

lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa

świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo

jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się

ważna po spełnieniu świadczenia. Strona powodowa nie twierdziła, że nie była w

ogóle zobowiązana do wypłaty pozwanemu odszkodowania przewidzianego w

umowie o zakazie konkurencji albo że zawarta przez strony umowa o zakazie

konkurencji po ustaniu stosunku pracy była nieważna. Co do ewentualnego

odpadnięcia podstawy świadczenia w związku ze złamaniem przez pozwanego

zakazu konkurencji zastosowanie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu

(nienależnym świadczeniu) wchodziłoby w grę w odniesieniu do rat odszkodowania

wypłaconych już po naruszeniu przez byłego pracownika zakazu konkurencji (rat

odszkodowania za okres, kiedy były pracownik nie powstrzymywał się od

prowadzenia działalności konkurencyjnej), a nie w odniesieniu do rat wypłaconych

za okres, kiedy umowa była przez byłego pracownika wykonywana. Jeżeli

pracownik w czasie trwania umowy o zakazie konkurencji podjął działalność

konkurencyjną i ujawnił tajemnice o szczególnej wadze dla byłego pracodawcy,

odpowiada za szkodę wyrządzoną mu z tego tytułu na podstawie art. 471 k.c.

(także na podstawie art. 415 k.c. oraz na podstawie przepisów ustawy z dnia 16

kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji; tekst jednolity: Dz.U. z 2003

r. Nr 153, poz. 1503 ze zm.). Pracodawcy służy roszczenie o odszkodowanie za

nienależyte wykonanie umowy i w ramach przysługującego mu uprawnienia ma

możliwość wykazywania, na czym poniesiona przez niego szkoda polega (damnum

emergens, lucrum cessans) i jaki jest jej rozmiar. Wypłacone dotąd pracownikowi

odszkodowanie za efektywne powstrzymywanie się od działalności konkurencyjnej,

nie może być traktowane jako szkoda, skoro istniały podstawy do jego wypłacenia

jako świadczenia wzajemnego w ramach wykonywania umowy wzajemnej. Źródła

obowiązku zwrotu spełnionego przez pracodawcę świadczenia, które nie jest

świadczeniem nienależnym, można by poszukiwać jedynie w przepisach o

wykonywaniu umów wzajemnych.

Chybione są jednak zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia art.

493 k.c. w związku z art. 497 k.c. oraz w związku z art. 300 k.p. poprzez odmowę

jego zastosowania i uznanie, że w wypadku gdy utraciła moc umowa o zakazie

konkurencji, pracownik nie jest zobowiązany do zwrotu uprzednio wypłaconego mu

wynagrodzenia. Przytoczone przepisy Kodeksu cywilnego stanowią, że jeżeli jedno

ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które

ponosi odpowiedzialność strona zobowiązana, druga strona może, według swego

wyboru, albo żądać naprawienia szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania,

albo od umowy odstąpić. W razie częściowej niemożliwości świadczenia jednej ze

stron druga strona może od umowy odstąpić, jeżeli wykonanie częściowe nie

miałoby dla niej znaczenia ze względu na właściwości zobowiązania albo ze

względu na zamierzony przez tę stronę cel umowy, wiadomy stronie, której

świadczenie stało się częściowo niemożliwe (art. 493 k.c.). Jeżeli w razie

rozwiązania lub nieważności umowy wzajemnej strony mają dokonać zwrotu

świadczeń wzajemnych, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki

druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy

roszczenia o zwrot (art. 497 k.c. w związku z art. 496 k.c.). Z przytoczonych

przepisów nie wynika obowiązek zwrotu przez pozwanego wypłaconej mu części

odszkodowania w sytuacji będącej przedmiotem ocen i rozważań w przedmiotowej

sprawie. Przytoczone przepisy Kodeksu cywilnego są bowiem nieadekwatne do

sytuacji, w której jedna ze stron umowy wzajemnej nie wywiązała się w sposób

zawiniony z obowiązku swojego świadczenia. Dotyczą one albo sytuacji, w której

jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za

które ponosi odpowiedzialność strona zobowiązana, albo sytuacji, w której doszło

do rozwiązania lub nieważności umowy wzajemnej. Żadna z tych okoliczności nie

miała miejsca w rozpoznawanej sprawie.

Zgodnie z art. 494 k.c., strona, która odstępuje od umowy wzajemnej,

obowiązana jest zwrócić drugiej stronie wszystko, co otrzymała od niej na mocy

umowy; może żądać nie tylko zwrotu tego, co świadczyła, lecz również naprawienia

szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania. Przepis ten odnosi się zarówno do

umownego odstąpienia od umowy (jeżeli uprawnienie do odstąpienia od umowy

wzajemnej zostało zastrzeżone w umowie - art. 492 k.c.), jak i do odstąpienia,

które wynika z samej ustawy (jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się

niemożliwe do spełnienia - art. 493 k.c.). W rozpoznawanej sprawie nie mamy do

czynienia ani z umownym odstąpieniem od umowy wzajemnej (art. 492 k.c.), ani z

niemożliwością świadczenia wzajemnego wskutek okoliczności, za które ponosi

odpowiedzialność strona zobowiązana (art. 493 k.c.). Świadczenie pracownika

polegające na zaniechaniu (powstrzymywaniu się od prowadzenia działalności

konkurencyjnej) jest zawsze możliwe do spełnienia.

Skoro zarzuty obydwu skarg kasacyjnych okazały się nieuzasadnione, Sąd

Najwyższy oddalił obydwie skargi na podstawie art. 39814 k.p.c. O kosztach

postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c.