Legislator Case Law & Legislation
I CNP 56/22 AI generated

I CNP 56/22 · Sąd Najwyższy

Case Number I CNP 56/22
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

Sygn. akt I CNP 56/22 POSTANOWIENIE Dnia 21 grudnia 2022 r.Sąd Najwyższy w składzie: SSN Beata Janiszewska w sprawie ze skargi E. J.‎o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu ‎z dnia 8 lipca 2021 r., sygn. akt X Ga 510/21‎wydanego w sprawie z powództwa O. w P.‎przeciwko E. J.‎o zapłatę,‎na posiedzeniu niejawnym 21 grudnia 2022 r. w Izbie Cywilnej w Warszawie, 1. odmawia przyjęcia skargi do rozpoznania, 2. zasądza od E. J. na rzecz O. w P. 1 800 (tysiąc osiemset) zł tytułem kosztów postępowania ze skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku.

Legislator headnote

AI generated

art. 42412 k.p.c, art. 4241 § 1 k.p.c, art. 646 k.c, art. 471 k.c, art. 120 k.c, art. 636 k.c; I CNP 56/22 · Sąd Najwyższy: Takie stwierdzenie jest bowiem równoznaczne z konstatacją, że orzeczenie nie może zostać uznane za niezgodne z prawem w rozumieniu art. 4241 § 1 k.p.c. W konsekwencji skarga pozwanej, w części dotyczącej art. 636 k.c., była oczywiście bezzasadna, gdyż nie eksponowała kwalifikowanej nietrafności zapadłego w sprawie wyroku, a jedynie podnosiła racje świadczące o tym, że przyjęty przez Sąd Okręgowy kierunek wykładni poddaje się – być może częściowo zasadnej – krytyce. Skarżąca podnosiła również, że Sąd drugiej instancji błędnie wyznaczył termin powstania szkody powódki, identyfikując go z momentem zapłaty za usunięcie przez podmiot trzeci skutków nieprawidłowego wykonania dzieła przez pozwaną.

Keywords

AI generated
multi-stage procedure third-party claim procedure in attachment criminal revision proceedings complexity of proceedings application for prosecution extraordinary plea of nullity

Cited Legislation

AI generated
art. 42412 k.p.c
3989 § 2 i art. 42412 k.p.c.).
art. 4241 § 1 k.p.c
elementu konstrukcyjnego skargi.W orzecznictwie przyjmuje się, że za niezgodne z prawem w rozumieniu art. 4241 § 1 k.p.c.
art. 646 k.c
Skarżąca uważa, że Sąd drugiej instancji błędnie wyłożył art. 646 k.c.
art. 471 k.c
poprawienia dzieła; Sąd Okręgowy wyraźne powiązał zatem odpowiedzialność skarżącej z innym unormowaniem – art. 471 k.c.
art. 120 k.c
art. 636 k.c
Jest oczywiste, że powódka nie dochodziła zwrotu kosztów, o których mowa w art. 636 § 1 zd.
art. 120 § 1 k.c
art. 4249 k.p.c
w zakresie określenia momentu powstania szkody.W związku z powyższym, na podstawie art. 4249 k.p.c.

Cited Case Law

AI generated
AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I CNP 56/22 POSTANOWIENIE Dnia 21 grudnia 2022 r.Sąd Najwyższy w składzie: SSN Beata Janiszewska w sprawie ze skargi E. J.‎o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu ‎z dnia 8 lipca 2021 r., sygn. akt X Ga 510/21‎wydanego w sprawie z powództwa O. w P.‎przeciwko E. J.‎o zapłatę,‎na posiedzeniu niejawnym 21 grudnia 2022 r. w Izbie Cywilnej w Warszawie, 1. odmawia przyjęcia skargi do rozpoznania, 2. zasądza od E. J. na rzecz O. w P. 1 800 (tysiąc osiemset) zł tytułem kosztów postępowania ze skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku.

UZASADNIENIEPozwana E. J. wniosła skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu, oddalającego apelację skarżącej w sprawie o zapłatę z powództwa O. w P..Sąd Najwyższy zważył, co następuje:W przedmiocie przyjęcia skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia Sąd Najwyższy orzeka w ramach tzw. przesądu, którego celem jest wyeliminowanie skarg oczywiście bezzasadnych (art. 4249 w zw. z art. 3989 § 2 i art. 42412 k.p.c.). Oceny, czy skarga jest "oczywiście bezzasadna", dokonuje się w powiązaniu z pojęciem "niezgodności orzeczenia z prawem", odnoszącym się do wymienionego w art. 4245 § 1 pkt 3 i 6 k.p.c. elementu konstrukcyjnego skargi.W orzecznictwie przyjmuje się, że za niezgodne z prawem w rozumieniu art. 4241 § 1 k.p.c. może zostać uznane jedynie orzeczenie sprzeczne z niewątpliwymi i niepodlegającymi różnej wykładni przepisami, ogólnie przyjętymi standardami rozstrzygnięć oraz takie, które zostało wydane w wyniku rażąco błędnej wykładni lub zastosowania prawa, które są oczywiste i nie wymagają głębszej analizy prawniczej.

Takie definiowanie pojęcia "wyrok niezgodny z prawem" wynika ze specyfiki władzy sądowniczej oraz jej ustroju, a w konsekwencji konieczności formułowania autonomicznej, swoistej definicji bezprawności jako przesłanki odpowiedzialności państwa za szkodę wyrządzoną orzeczeniem sądowym. Przyjmuje się, że bezzasadność skargi jest oczywista, gdy już z jej treści, bez głębszej analizy i jurydycznych dociekań, wynika, że skarga nie może być uwzględniona (zamiast wielu zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 25 czerwca 2018 r., V CNP 2/18).Skarga pozwanej jest oczywiście bezzasadna, gdyż stanowi jedynie polemiczną ocenę wyroku Sądu drugiej instancji i nie zawiera wywodów, które mogłyby przekonać o tym, że zaskarżony wyrok jest niezgodny z prawem w opisanym wyżej, kwalifikowanym stopniu.

Argumentacja skarżącej związana jest z przyjęciem przez Sąd Okręgowy, za Sądem pierwszej instancji, że roszczenie powódki nie było przedawnione, gdyż szkoda, która wynikła z nienależytego wykonania zobowiązania z tytułu umowy o dzieło, powstała dopiero 20 sierpnia 2020 r., a zatem roszczenie odszkodowawcze nie uległo przedawnieniu. Skarżąca uważa, że Sąd drugiej instancji błędnie wyłożył art. 646 k.c. przez przyjęcie, że dwuletni termin przedawnienia rozpoczyna bieg, w przypadku szkody polegającej na konieczności usunięcia skutków nieprawidłowego wykonania dzieła, dopiero „z chwilą powstania roszczenia o zwrot kosztów, które zamawiający poniósł usuwając skutki nieprawidłowego wykonania umowy, pod warunkiem, że termin ten przypadł w ciągu dwóch lat od oddania dzieła”.

Pozwana zakwestionowała przy tym odwołanie się przez Sad Okręgowy do poglądu wyrażonego w wyroku Sądu Najwyższego z 20 kwietnia 2006 r., III CSK 2/06, wskazując na odmienność problemu prawnego występującego w sprawie. Jednocześnie, w ocenie skarżącej, jakkolwiek wyrażonej w sposób pełny wyłącznie w uzasadnieniu skargi, a nie w jej zarzutach, Sąd Okręgowy błędnie zidentyfikował początek biegu terminu przedawnienia - nawet w razie przyjęcia, że był on wyznaczany przez chwilę powstania szkody, a nie zdarzenia wskazane w art. 646 k.c.Pozwana nie w pełni prawidłowo rekonstruuje stanowisko Sądu Okręgowego, a następnie, opierając się na własnym rozumieniu tego stanowiska, niezasadnie upatruje w nim niekonsekwencji wnioskowania, będącej jakoby źródłem wadliwości rozstrzygnięcia tak daleko idącej, że miałaby ona świadczyć aż o niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia.

Tymczasem, wbrew przekonaniu skarżącej, Sąd drugiej instancji nie uznał, że występujący w sprawie problem jest identyczny z tym poddanym ocenie w wyżej wskazanym wyroku. Jest oczywiste, że powódka nie dochodziła zwrotu kosztów, o których mowa w art. 636 § 1 zd. 2 k.c., tj. poprawienia dzieła; Sąd Okręgowy wyraźne powiązał zatem odpowiedzialność skarżącej z innym unormowaniem – art. 471 k.c. W ocenie tego Sądu argumentacja przedstawiona w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 20 kwietnia 2006 r., III CSK 2/06, dotyczyła jednak problemu konstrukcyjnie podobnego do analizowanego w niniejszej sprawie, wobec czego Sąd Okręgowy uznał, że wobec wystąpienia w obu przypadkach analogicznych kwestii jurydycznych, uzasadnione jest przyjęcie modelu ich analizy prawnej zbliżonego do przedstawionego przez Sąd Najwyższy.

Sama możliwość przedstawienia argumentacji odmiennej od stanowiska Sądu drugiej instancji nie przesądza o tym, że wydane przez ten Sąd orzeczenie było niezgodne z prawem w rozumieniu art. 4241 § 1 k.p.c. W kwestii zakresu działania art. 646 k.c. i możliwości pomocniczego stosowania ogólnych reguł wyznaczania początku biegu terminu przedawnienia, pogląd analogiczny do przyjętego w sprawie przez Sąd Okręgowy reprezentowany był także w nowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego. Odnotowano bowiem wyrażenie zapatrywania, zgodnie z którym termin przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody nie może rozpocząć się, zanim szkoda powstała, wobec czego początek biegu przedawnienia nie powinien być w każdym przypadku wiązany z datą odbioru dzieła, lecz – w razie powstania szkody w terminie późniejszym – powinien być ustalony zgodnie z regułami unormowanymi w art. 120 k.c., natomiast art. 646 k.c. ma zastosowanie w zakresie określenia długości terminu przedawnienia (postanowienie Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2018 r., I CSK 534/17).

Rygorystyczne podejście do wykładni art. 646 k.c. jest również krytykowane przez część przedstawicieli nauki prawa. W świetle powyższego zajęcie przez Sąd Okręgowy stanowiska, które opierało się na normie prawa wywodzonej nie tylko z literalnie odczytanego art. 646 k.c., lecz uwzględniało również inne – w tym systemowe i funkcjonalne – aspekty interpretacji tego przepisu (stosownie do dominującej obecnie tzw. derywacyjnej koncepcji wykładni prawa), nie może być uznane za przejaw niezgodności z prawem. Niezgodność taka polega bowiem, jak wyjaśniono powyżej, na orzeczeniu w sposób jednoznacznie łamiący zasady wykładni lub stosowania prawa, potwierdzone w utrwalonym i niekwestionowanym orzecznictwie – a nie na wyborze jednego z reprezentowanych kierunków lub przedstawieniu własnego, nowatorskiego, lecz spójnego i mieszczącego się w ramach poprawnie prowadzonego wnioskowania jurydycznego, sposobu rozumienia przepisów lub działania wywodzonych z tych przepisów norm.

Jedynie na marginesie wypada przypomnieć, że sam skarżący wskazał, wspierając się w tym zakresie dorobkiem orzecznictwa, iż literalna wykładnia art. 646 k.c. jest zasadna wówczas, gdy powstanie roszczenia odszkodowawczego zbiega się z początkiem biegu przedawnienia roszczenia (czyli, jak należy wnosić, roszczenie odszkodowawcze powstaje w chwili oddania dzieła). Tymczasem w okolicznościach sprawy Sąd Okręgowy przyjął, oceniając istotę i wielkość szkody, że uszczerbek majątkowy, którego kompensacji dochodzi powódka, powstał po jej stronie z chwilą wydatkowania własnych środków na uiszczenie wynagrodzenia na rzecz podmiotu trzeciego, który zdemontował pierwotnie zamontowane znaki, a także wykonał, przetransportował i zamontował nowe znaki turystyczne – czyli zdecydowanie po oddaniu dzieła.

Nadto nie sposób uznać, jak przyjęto w skardze, że do powstania roszczenia odszkodowawczego o „określonej wartości” wystarczało już to, że „powód miał wiedzę w zakresie wartości prac niezbędnych do naprawienia dzieła” lub „świadomość prac demontażowych znaków”. Pogląd ten nie pozostaje również w zgodzie z dalszym wywodem skarżącej, że szkoda polega na otrzymaniu dzieła niższej wartości niż zakładana, a poszkodowany z tej przyczyny (a zatem również, jak należy wnosić – w tych granicach, stosownie do zasady kompensacji szkody) doznaje uszczerbku majątkowego.

Szkoda obliczana według obu tych modeli (tzn. odnoszona do kosztów restytucji oraz, ujmując tę kwestię w pewnym uproszczeniu: do pomniejszenia się majątku poszkodowanego) miałaby bowiem zasadniczo inną wysokość.Na obecnym etapie postępowania nie jest dopuszczalna ocena, czy orzeczenie Sądu Okręgowego było trafne. Wystarczające jest stwierdzenie, że stanowisko to było jednym z możliwych (nie: oczywiście błędnych) kierunków oceny prawnej, znajdujących odzwierciedlenie także w innych wypowiedziach, zarówno orzecznictwa, jak i – co najmniej częściowo – nauki prawa.

Takie stwierdzenie jest bowiem równoznaczne z konstatacją, że orzeczenie nie może zostać uznane za niezgodne z prawem w rozumieniu art. 4241 § 1 k.p.c. W konsekwencji skarga pozwanej, w części dotyczącej art. 636 k.c., była oczywiście bezzasadna, gdyż nie eksponowała kwalifikowanej nietrafności zapadłego w sprawie wyroku, a jedynie podnosiła racje świadczące o tym, że przyjęty przez Sąd Okręgowy kierunek wykładni poddaje się – być może częściowo zasadnej – krytyce. Skarżąca podnosiła również, że Sąd drugiej instancji błędnie wyznaczył termin powstania szkody powódki, identyfikując go z momentem zapłaty za usunięcie przez podmiot trzeci skutków nieprawidłowego wykonania dzieła przez pozwaną.

Zdaniem przyjmującej zamówienie „najpóźniejszy możliwy termin, którym bieg terminu mógł się rozpocząć”, to „dzień wyboru oferty w przetargu – 11.12.2017 r.”, gdyż „wówczas powódka liczyła się z tym, a wręcz miała pewność, że koszt demontażu znaków, który będzie musiała ponieść, wyniesie ok. 40 tys. zł”. Istotnie, gdyby dwuletni termin przedawnienia rozpoczął się już w dniu wyboru oferty w przetargu, to roszczenie powódki byłoby, w dniu wniesienia pozwu, przedawnione.Wypada jednak przypomnieć, że Sąd drugiej instancji podzielił argumentację powódki, obecną także w uzasadnieniu wyroku Sądu Rejonowego, że termin przedawnienia roszczenia zasadniczo nie może rozpocząć biegu w czasie, w którym nie było ono jeszcze (i nie mogło stać się) wymagalne, a zatem m.in. przed powstaniem szkody.

Także ten pogląd mieści się w ramach dopuszczalnej wykładni prawa i znajduje pewne odzwierciedlenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego (uchwała Sądu Najwyższego z 22 listopada 2013 r., III CZP 72/13). W uzasadnieniu skargi pozwana wskazuje wprawdzie, że w jej ocenie szkoda powstała wcześniej niż w momencie dokonania przez powódkę zapłaty osobie trzeciej, wybranej w trybie przetargu do usunięcia skutków działań skarżącej, jednakże stanowisko to nie zostało konsekwentnie odzwierciedlone w postawionych przez pozwaną zarzutach.

Rzecz bowiem w tym, że Sąd drugiej instancji w istocie zastosował w sprawie ogólne reguły wyznaczania początku biegu terminu przedawnienia (art. 120 § 1 k.c.), natomiast podstawy skargi skonstruowano w sposób, który nie dążył do wykazania, że roszczenie powódki było (mogło stać się) wymagalne już wcześniej, a w konsekwencji – że dwuletni bieg terminu przedawnienia, nawet w razie przyjęcia, że początek biegu terminu przedawnienia należy wyznaczać zgodnie z zasadą ogólną, a nie według literalnie odczytanego art. 636 k.c., i tak zakończyłby bieg przed dniem wniesienia pozwu.

Dostrzeżenie określonych uchybień w rozumowaniu Sądu drugiej instancji wyłącznie w uzasadnieniu skargi nie może przełożyć się na wydane w sprawie rozstrzygnięcie, gdyż w postępowaniu unormowanym w art. 4241 i n. k.p.c. Sąd Najwyższy rozpoznaje skargę m.in. w granicach jej podstaw (art. 42410 zd. 1 k.p.c.). W związku z tym, wobec braku postawienia zarzutów należycie ilustrujących dostrzegane przez skarżącą naruszenie zasad wyznaczania początku biegu terminu przedawnienia na zasadach ogólnych, skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku była oczywiście bezzasadna także co do drugiego z podniesionych w niej wątków.Podsumowując, należy wskazać, że odstąpienie przez Sąd Okręgowy od stosowania art. 646 k.c. (wykładanego w sposób literalny) prima facie mieściło się w kanonach wykładni oraz praktyki stosowania prawa, co z góry uniemożliwiałoby uwzględnienie skargi.

Z kolei identyfikowane przez skarżącą naruszenia prawa wiązane z błędnym stosowaniem ogólnych reguł wyznaczenia początku biegu terminu przedawnienia, znajdujących zastosowanie w sprawie w miejsce dosłownie rozumianego art. 646 k.c., nie mogłoby zostać wzięte pod uwagę z tej przyczyny, że w skardze postawiono wyłącznie zarzuty błędnej wykładni art. 646 k.c. oraz błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania art. 471 k.c. w zakresie określenia momentu powstania szkody.W związku z powyższym, na podstawie art. 4249 k.p.c. orzeczono o odmowie przyjęcia skargi do rozpoznania.

O kosztach rozstrzygnięto zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy, ich wysokość ustalając na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 5 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.