Legislator Case Law & Legislation
MP_1939_474 PL

Zarządzenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z dnia 18 sierpnia 1939 r. Nr AA. 17e 203/2 o przywróceniu debitu komunikacyjengo.

1 Articles / Provisions · Poland
Open official source Machine-readable Markdown (.md)

Statutory Text (1 Articles)

M.P. 1939 nr 193 poz. 474 notInForce

Oplata pocztowa WsZCZOIla fyczałtem.

Warsza wa, Czwartek

Nr 193.

XXll

24 sierpnia 1939 roku.

MONITOR POLSKI

;

DZIENNIK URZĘDOWY RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

WYCHODZI CODZIENNIE Z WY JĄ TKIEM NIE!)ZIEL I ŚWIĄT~

Redakcja, Administracja i Ekspedycja: ul. Miodowa Nr 22. Telefon Redakcji 11-44-05. Telefon Administracji 11-80-13. Telefon Ekspedycji 11-80-19.

Ogłoszenia: ul. Królewska 5. Kasa czynna od godz. 8 i pół do l po płd., w soboty do g. 12 w płd. Konto czekowe w P. K. O. - 730.

Oddziały "Monitora Polskiego"

BYDGOSZCZ, Gdaósrka 22, tel. 15-74; GDANSK, Neugarten 27, tel. 240-79; GDYNIA, Skwer Kościuszki 16, tel. 17-20; KATOWICE, Al. 3 Maja 34, tel. 305-65 i 31()-91; KRAKOW, Ryne'k Główny 6, tel. 104-99 i 105-00; LWOW, Akademicka 11, ~el. 200-20, 200-45; ŁODZ, Piotrkowska 121, tel. 101-11 i 115-24; POZNAN, Fredry 8, tel. 28-57, 28-58

TORUN', Pl. Bank,owy 2, tel. 12-63; WILNO, Mickiewicza 15 m. 5, tel. 6-74, 17-85 i 18-75.

rrREśC DZIAŁU URZĘDOWEGO

'larządlzenia Władz Naczelnych

Poz. 474.

Zarządzenie

Ministerstwa Spraw

Wewnętrznych z dnia 18 sierpnia 1939 r. Nr AA.

17 e 203/2 o przywróceniu debitu komunikacyjnego.

DZIAŁ URZ~DOWY.

-000-

Zarządzenia Władz Naczelnych,

-000474.

ZARZĄDZENIE

MINISTERSTWA

SPRAW WEWNĘTRZNYCH

z dnia 18 sie.cpnia i 939 r.

Nr AA. 17 e 203/ 2

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych na podart. 8 ustępu 1 Prawa Prasowego z dnia

21 listopada 1938 r. (Dz. U. R. P. Nr 89, poz. 608)

niniejszym przywraca debit komunikacyjny czasopismu "Das neue Tage-Buch", wydawanemu w ję­

zyku niemieckim w Paryżu i Amsterdamie, pozbawionemu debitu zarządzeniem Ministerstwa z dnia

22 października 1938 r. Nr AA. 17 e 203 (Mon.

Polski Nr 247, str. 1) .

sŁawie

Za Dyrektora Departamentu

(-) Czapiński,

Naczelnik Wydziału.

DZIAŁ NIE URZĘDOWY.

--000-

Z Kancelarii Pił Prezydenta

Rzeczypospolitej.

Wczoraj o godz. ll-ej przed południem na

Zamku Królewskim odbyła się uroqzystość wrę~

czenia Panu Prezydentowi Rzeczypospolitej prof.

Ignacemu Mościckiemu przez ambasadora Stanów Zjednoczonych A. P. Drexel Biddle sztandarów poszczególnych stanów, terytoriów i posiadłości Stanów Zjednoczonych A. P. w liczbie 23,

ofiarowanych przez gubernatorów wymienionych

terytoriów z okazji 20-lecia odzyskania niepodległości Polski.

Akcja zebrania powyższych sztandarów została przeprowadzona z inicjatywy Klubu Wielkopolan, Ślązaków i Pomorzan w Ameryce, którego prezesem jest p. Jan Kozłowski, a wiceprezesem p. Florian Piskorski.

Przed godziną l1-tą na s'ali Balowej Zamku

Królewskiego odbyło się wprowadzenie sztandarów przez podoficerów kompanii zamkowej, którzy ustawili się szeregiem wzdłuż sali. Na uroczystość przybyli w imieniu Pana Prezesa Rady

Ministrów Pan Minister Opieki Społecznej Marian Zyndram-Kościałkowski, ambasador Stanów

Zjednoczonych A. P. Drexel Biddle z członkami

ambasady, konsul generalny amerykański John

K. Davis, wyżsi urzędnicy Ministerstwa Spraw

Zagranicznych z dyrektorem departamentu Józefem Potockim i dyrektorem Protokółu dyplomatycznego Aleksandrem Łubieńskim, przedstawiciele władz wojskowych z pułkownikiem Kiliń­

skim, ppłk. Skałkowskim i ppłk. Czurukiem,

przedstawiciele Federacji P. Z. O. O. z I!en. Jarnuszkiewiczem, członkowie Towarzystwa Polsko-Amerykańskiego,

Izby Polsko-Amerykań­

skiej, oraz delegacja, która przywiozła sztandary,

z p. Florianem Piskorskim na czele . .

Po godzinie 11-ej wszedł na salę Pan Prezydent Rzeczypospolitej w otoczeniu swego Domu

Cywilnego i Wojskowego.

Pan Prezydent Rzeczypospolitej przeszedł

przed pocztami sztandall'owyrni, po czym ambasador Biddle wygłosił następujące przemówienie

"Panie Prezydencie.

Klub Wielkopolski, Śląski i Pomorski w

Ameryce, reprezentowany na tej uroczystości w

osobie p. Floriana Piskorskiego, niedawno zebrał znajdujące się tutaj flagi od gubernatorów

różnych stanów, terytoriów i posiadłości Stanów

Zjednoczonych, w celu wręczenia ich Panu Prezydentowi, jako daru dla Muzeum Narodowego w

Warszawie. Jestem rad, mogąc oświadczyć, iż

gubernatorowie ci byli wielce szczęśliwi, mogąc

przyczynić się do przyjaznej manifestacji, jak wynika to z listów, zawierających pozdrowienia i ży­

czenia, przesłanych do Pana Prezydenta w związ­

ku z tą uroczystością. Chociaż nie jest możliwym

w chwili obecnej wręczenie flag wszystkich stanów, należących do unii Stanów Zjednoczonych,

ze względów czysto technicznych, wiadomo mi,

żeguibernatorzy st<łinów, które nie są tutaj dzisiaj

reprezentowane, wyrażili zamiar skompletowania

tej kolekcji w najbliższej przyszłości. Dodatkowe

sztandary będą mogły być włączone do zbioru,

jak tylko przybędą do Warszawy.

Jestem dumny, iż mogę wziąć udział w tej pomyślnej i radosnej uroczystości. Sztandary te, zarówno jak i sztandary, które zostaną nadesłane

później, są symbolem wysokiego szacunku, jaki

wszyscy Amerykanie odczuwają w stosunku do

Polskiej Rzeczypospolitej i narodu polskiego. J estem wielce rad, Panie Prezydencie, mol!ąc wrę­

czyć te sztandary wraz z najlepszymi życzeniami

narodu amerykańskiego".

W 'odplOwiedzi wygiłosił następujące przemówienie Pan Prezydent Rzeczypospolitej

"Przede wszystkim pragnę prosić Pana, Panie . Ambasadorze, ażeby Pan zechciał przekazać

wyrazy na:jszczerszej wdzięczności mojej i wszystkich moich współobywateli panom gubernatorom stanów, terytoriów i posiadłości Stanów Zje~

dnoczonych Ameryki, a z nimi całemu narodowi

amerykańskiemu za dowód przyjaźni i życzli­

wośCi dla Rze,c zypospolitej, zło.żony w postaąi

sztandarów, które oto z rąk Pana odbieram, oraz

pism i pozdrowień, które przy tej okazji do mnie

,",:ystosowali, a których treść wysoko sobie ocemłem.

Inicjatywa Klubu Wielkopolan, Ślązaków i

Pomorzan w Ameryce wydaje mi się szczególnii

pełną głębokiej treści, gdy wspomnę wielkie tradycje wspólnych bohaterów obu naszych krajów,

którzy pod amery:kańskimi sztandarami po wielekroć ginęli w obronie dóbr, które narody nasze

zawsze ponad życie sobie ceniły - to jest Wolności i Honoru.

W tej myśli serdecznie dziękuję przedstawicielowi tego Klubu Panu Florianowi Piskorskiemu za jego ofiarne trudy, równocześnie przesyła­

jąc moje podziękowanie wszystkim, którzy się

przyczynili do zorganizowania dzisiejszej pięknej

manifestacji.

Wreszcie jak najgoręcej chcę podziękować

Panu Ambasadorowi Anthony J. Drexel Biddle,

który także i osobiście wykazuje tyle głęboko pojętej życzliwości sprawie rozwoju przyjacielskich

stosunków pomiędzy Polską i Ameryką, którą tak

godnie u nas reprezentuje i interpretuje.

Wiem, Panie Ambasadorze, że będzie Pan

przy tej okaz.ji jak zawsze wymownym tłóma- .

czem naszych uczuć wobec swojego szlachetnego

narodu, któremu - ze znakomitym jego prezydentem na czele - zechce Pan zanieść najserdeczniejsze moje i całej Polski pozdrowienia".

Po przemówieniu Pana Prezydenta Rzeczypospolitej ambasador Biddle wręczył Mu sztandar gwiaździsty Stanów Zjednoczonych A. P.,

ofiarowany przez wielkiego przyjaciela Polaków

p. Chauncey'a Mac Cormicka. Pan Prezydent

Rzeczypospolitej przekazał sztandar jednemu

z członków swego Domu Wojskowego, który oddał go pocztowi sztandarowemu.

W dalszym ciągu uroczystości sztandary

z asystą wojskową zostały zaniesione na plac Józefa Piłsudskiego, gdzie odbyła się uroczystość

złożenia wieńca na Grobie Nieznanego Żołnierza

przez ambasadora Biddl<e. Przy lewym skrzydle

Sztabu Głównego ustawiła się kompania honorowa wojska ze sztandarami i orkiestrą. Przy prawym skrzydle stanęły poczty sztandarowe organizacyj b. wojskowych. W czasie składania wień­

ca orkiestra odegrała Hymn amerykań'ski i polski.

W czasie uroczystości obecni byli przedstawicie le władz wojskowych z gen. Krok-Paszkowskim, członkowie ambasady i konsulatu amerykańskiego, wyżsi urzędnicy M. S. Z. z dyrektorem

departamentu Potockim i dyrektorem Protokółu

Łubieńskim,

członkowie Towarzystwa PolskoAmerylkańJskiego, Izby Handlowej Pol:sko-Amerykański'ej i ~olonia amerykańska.

•

•

*

Pan Prezydent Rzeczypospolitej prof. Ignacy

Mościcki przyjął w dniu wczorajszym w obecności Pana Marszałka Śmigłego-Ryd'za Pana Prezesa Rady Ministrów generała F. Sławoia Skład­

kowskiego i P. Wicepremiera inż. Eul!eniusza

Kwiatkowskiego, którzy referowali o bieżących

pracach Rządu.

*

•

•

Pan Prezydent Rzeczypospolitej proł. Ignacy

Mościcki przyjął wczoraj o godz. 17-ej w obecności

Pana Marszałka Edwarda Śmigłel!o-Rydza

P. Prezesa Rady Ministrów gen. F. Sławoja Skład­

kowskiego i Pana Ministra Spraw Za~ranicznych

Józefa Becka, którzy zreferowali stan spraw bieżących .

---000'---

Z Generał. Insp.

Sił

Zbrojnych. .

Pan Marszałek Polski Edward Śmigły-Rydz

o: brzymał następujące d~pesze

"Meldujemy Panu Marszałkowi, że Polonia

Chicagowska uczciła podniosłym dbch'Odem 25-lecie Wyma,rszu Pierwszej Kadrowej. Po odczytaniu tekstu historycznej mowy Pana Marszałka

obywatele polscy złożyli uroczyście ślubowanie

kra~ows,kie przy duchowej solidarności wszystkich obecnych. Wszyscy uczestnicy O'bchodu zło­

żyli ofiary na F.O.N. Cześć bohaterskiej A~mii

Pdlskiej i jej Wodzowi".

"My, byli wojskowi z prowincji Oordoba w

Argentynie, jednogłośną uchwałą na wiecu, zwo·

łanym przez Związek Polski w C'Ordobie, przesy·

łamy ci Wodzu wyrazy czci i hoł.du z równoczesnym zapewnieniem, że nie istnieją dla nas o·fja·

ry, których nie byl!i.lbyśmy gotowi .ponieść dla matkil Ojczyzny. Na Twój rozkaz Wodzu iesteśmy gotowi zameldlować się oS'Obiście w szere.gach armii.

Na Twoje we.zwanie, Marszałku, zł'Ożymy dla Polsiki wszystko, co jest ,n am drogie - życie i mie.nie".

"Panie Marszałku, tysięczne rzesze Sokołów, zebrane spoiłem na gruntach Wystawy Świa-

Need to analyze how this provision applies to your matter?

Cross-reference this statute against case law, commentaries, and related legislative provisions inside Legislator AI.

Open in Legislator →