Legislator Case Law & Legislation
WZ 42/02 AI generated

WZ 42/02 · Sąd Najwyższy

Case Number WZ 42/02
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

podstawie art. 12 pkt 3 p.w.k.p.k. nie jest rezultatem ustania właściwości sądów tego nigdy nie powoduje (art. 12 pkt 2 p.w.k.p.k.), lecz stanowi jedynie wynik

Legislator headnote

AI generated

art. 35 § 2 k.p.k, art. 2 § 1 k.p.k, art. 567 § 1 k.p.k, art. 650 § 1 k.p.k, art. 35 § 1 k.p.k, art. 271 § 3 k.k; WZ 42/02 · Sąd Najwyższy: podstawie art. 12 pkt 3 p.w.k.p.k. nie jest rezultatem ustania właściwości sądów tego nigdy nie powoduje (art. 12 pkt 2 p.w.k.p.k.), lecz stanowi jedynie wynik

Keywords

AI generated
art. 35 § 2 k.p.k art. 2 § 1 k.p.k art. 567 § 1 k.p.k art. 650 § 1 k.p.k art. 35 § 1 k.p.k art. 271 § 3 k.k

Cited Legislation

AI generated
art. 35 § 2 k.p.k
Z faktu, że art. 35 § 2 k.p.k.
art. 2 § 1 k.p.k
karnego (art. 2 § 1 k.p.k.).
art. 567 § 1 k.p.k
25 § 1 i art. 567 § 1 k.p.k.
art. 650 § 1 k.p.k
35 § 1 i art. 650 § 1 k.p.k.
art. 35 § 1 k.p.k
do sytuacji określonych w art. 35 § 1 k.p.k.
art. 271 § 3 k.k
określonego w art. 271 § 3 k.k.
art. 271 § 1 k.k
z art. 271 § 1 k.k., po rozpoznaniu na
art. 24 § 1 k.p.k

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 13 GRUDNIA 2002 R.

WZ 42/02

1. Z faktu, że art. 35 § 2 k.p.k. odnosi się do sytuacji, w której sąd na

rozprawie głównej stwierdza, iż albo „nie jest właściwy miejscowo”, co jest

równoznaczne z konstatacją, że właściwy pod tym względem jest inny sąd

równorzędny albo że „właściwy jest sąd niższego rzędu”, wynika, iż jakkolwiek

chodzi tu o różne rodzaje właściwości, to jednak zawsze w ramach jednej i tej

samej struktury sądów – powszechnych bądź wojskowych.

2. Przekazanie sprawy przez sąd wojskowy sądowi powszechnemu na

podstawie art. 12 pkt 3 p.w.k.p.k. nie jest rezultatem ustania właściwości sądów

wojskowych w ogóle, gdyż zwolnienie żołnierza z czynnej służby wojskowej

tego nigdy nie powoduje (art. 12 pkt 2 p.w.k.p.k.), lecz stanowi jedynie wynik

niejako „zrzeczenia się” tej właściwości w konkretnym wypadku ze względów

celowościowych. Przekazanie to leży w granicach uprawnień sądu wojskowego,

a nie jego obowiązków, przy czym może nastąpić tylko pod warunkiem

wykazania, że a) możliwość ta nie jest wyłączona z przyczyn określonych w tym

przepisie, b) skorzystanie z tej możliwości uzasadnione jest celem procesu

karnego (art. 2 § 1 k.p.k.).

3. Zaprezentowane w postanowieniu Sądu Najwyższego, z dnia 7 lutego 1995

r., WZ 25/95 (OSNKW 1995, z. 5–6, poz. 39, t. 2) sta- nowisko dotyczące

stosowania art. 25 § 1 i art. 567 § 1 k.p.k. z 1969 r., pozostaje aktualne – z

uwzględnieniem jedynie różnic w kwestii zaskarżalności – w relacji między

przepisami art. 35 § 1 i art. 650 § 1 k.p.k. oraz, mutatis mutandis , w odniesieniu

do sytuacji określonych w art. 35 § 1 k.p.k. i w art. 12 pkt 3 p.w.k.p.k.

Przewodniczący: Prezes SN gen. dyw. J. Godyń

(sprawozdawca).

Sędziowie SN: płk W. Błuś, płk Z. Stefaniak.

Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: płk R.

Szmajdziński.

Sąd Najwyższy w sprawie Edwarda B., oskarżonego o popełnienie przestępstwa

określonego w art. 271 § 3 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k., po rozpoznaniu na

posiedzeniu w dniu 13 grudnia 2002 r. zażalenia oskarżonego na postanowienie

Wojskowego Sądu Okręgowego w W. z dnia 31 października 2002 r.

u c h y l i ł zaskarżone postanowienie i sprawę przekazał Wojskowemu Sądowi

Okręgowemu w W. do rozpoznania.

Uzasadnienie:

Postanowieniem z dnia 31 października 2002 r. Wojskowy Sąd Okręgowy w W.

„uznał się niewłaściwym” do rozpoznania sprawy Edwarda B., oskarżonego o

popełnienie przestępstwa określonego w art. 271 § 3 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k., i

sprawę tę przekazał według właściwości Sądowi Rejonowemu w Ł. Jako podstawę

prawną Sąd ten powołał przepisy art. 35 § 2 k.p.k. w zw. z art. 12 ust. 3 p.w.k.p.k. i

art. 24 § 1 k.p.k.

W uzasadnieniu postanowienia podniesiono, że między kolejnymi terminami

rozprawy upłynęło 35 dni, w związku z czym rozprawę uważa się za odroczoną. W

dniu 1 czerwca 2002 r. oskarżony został zwolniony z zawodowej służby wojskowej

i przeniesiony do rezerwy. Ponieważ przestępstwo zarzucane oskarżonemu nie

pozostaje w związku z obowiązkami wynikającymi ze służby wojskowej ani też nie

jest przestępstwem określonym w rozdziałach XXXIX–XLIV Kodeksu karnego,

ustała właściwość Wojskowego Sądu Okręgowego w W. do rozpoznania

prowadzonej od początku (wobec odroczenia i zmiany składu sądu) sprawy.

Na to postanowienie Wojskowego Sądu Okręgowego w W. złożył zażalenie

oskarżony, wnosząc o dalsze procedowanie w jego sprawie przez sąd wojskowy

m.in. z tego względu, że zarzucany mu czyn dotyczy okresu, w którym pełnił

zawodową służbę wojskową. Podniósł również, że żadna ze stron nie wniosła o

prowadzenie sprawy od początku, a nieobecność ławnika jest czasowa, w związku z

czym rozprawa będzie mogła być kontynuowana w tym samym składzie.

Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej wniósł o utrzymanie w mocy

zaskarżonego postanowienia.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W zaskarżonym postanowieniu Wojskowy Sąd Okręgowy w W. nie ustrzegł się

nieścisłości terminologicznych, takich chociażby jak to, że:

– „uznał się” niewłaściwym do rozpoznania danej sprawy karnej, podczas gdy

art. 35 k.p.k. – zarówno w § 1, jak i w § 2 – wymaga, aby sąd „stwierdził” swą

niewłaściwość lub właściwość innego sądu,

– przyjął, że zarzucane oskarżonemu przestępstwo nie pozostaje „w związku” z

obowiązkami wynikającymi ze służby wojskowej, podczas gdy w wypadku art. 12

pkt (a nie „ust.”) 3 p.w.k.p.k. chodzi o to, że sprawa nie dotyczy przestępstwa,

którym „naruszono” obowiązek wynikający ze służby wojskowej.

Można by to pominąć, gdyby nie fakt, że sąd pierwszej instancji błędnie uznał, że

ustała jego właściwość do rozpoznania przedmiotowej sprawy, gdyż sprawa ta w

ogóle przestała podlegać orzecznictwu sądów wojskowych. Skoro tak, to jest

oczywiste, że postępując konsekwentnie, za podstawę przekazania tej sprawy

sądowi powszechnemu powinien był przyjąć art. 35 § 1 k.p.k., gdyż wyłącznie ten

przepis do tego upoważniał, a nawet obligował. Sąd meriti jednak tego nie uczynił,

natomiast za podstawę prawną przekazania sprawy przyjął inne przepisy prawa

procesowego, nieadekwatne do decyzji, którą podjął, a mianowicie art. 35 § 2 k.p.k.

i art. 12 pkt 3 p.w.k.p.k. Pierwszy z tych przepisów, tj. art. 35 § 2 k.p.k., odnosi się

przecież do sytuacji, w której sąd na rozprawie głównej stwierdza, że albo „nie jest

właściwy miejscowo”, co jest równoznaczne z konstatacją, iż właściwy pod tym

względem jest inny sąd równorzędny, albo że „właściwy jest sąd niższego rzędu”,

zawsze jednak w ramach jednej i tej samej struktury sądów – powszechnych bądź

wojskowych. W związku z tym, pod określonym warunkiem (powstania

konieczności odroczenia rozprawy), przekazanie sprawy może nastąpić, ale wcale

nie musi. W przedmiotowej sprawie sąd wojskowy nie stał zresztą przed

koniecznością odroczenia rozprawy, tylko przed koniecznością jej prowadzenia,

jeżeli nie w dalszym ciągu, to od początku. Drugi z tych przepisów, tj. art. 12 pkt 3

p.w.k.p.k., dotyczy sytuacji, w której właściwość sądów wojskowych do

rozpoznania sprawy istnieje mimo zwolnienia oskarżonego żołnierza z czynnej

służby wojskowej (art. 12 pkt 2 p.w.k.p.k.), a sąd wojskowy przed rozpoczęciem

przewodu sądowego na rozprawie głównej niejako „zrzeka” się tej właściwości ze

względów celowościowych, co leży w granicach jego uprawnień, a nie

obowiązków. Dlatego też ani art. 35 § 2 k.p.k., ani art. 12 pkt 3 p.w.k.p.k. nie może

być stosowany nie tylko zamiast art. 35 § 1 k.p.k., lecz również łącznie z nim.

Przypomnieć należy, że w tej ostatniej kwestii podobne stanowisko Sąd Najwyższy

zajął na tle stosowania art. 25 § 1 i art. 567 § 1 k.p.k. z 1969 r. (zob. postanowienie

z dnia 7 lutego 1995 r., WZ 25/95, OSNKW 1995, z. 5–6, poz. 39, t. 2). Zawarte we

wskazanym prejudykacie wywody są aktualne – różnice dotyczą jedynie kwestii

zaskarżalności – w relacji między przepisami art. 35 § 1 i art. 659 § 1 k.p.k. (zob. T.

Grzegorczyk: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Kraków 1998, s. 1211,

uw. 1) oraz – mutatis mutandis – w odniesieniu do sytuacji określonych w art. 35 §

1 k.p.k. i w art. 12 pkt 3 p.w.k.p.k.

Wspomniany błąd sądu pierwszej instancji wynika albo z pominięcia, albo

wadliwej interpretacji art. 12 pkt 1 lit. a i pkt 2 p.w.k.p.k. Z przepisów tych wynika

jednoznacznie, że mimo zwolnienia żołnierza z czynnej służby wojskowej sprawy o

przestępstwa popełnione w czasie pełnienia tej służby nie przestają podlegać

właściwości sądów wojskowych. Ponieważ oskarżonemu zarzucono popełnienie

przestępstwa w czasie pełnienia przezeń czynnej służby wojskowej, fakt zwolnienia

go z tej służby, w toku prowadzonego w jego sprawie postępowania karnego,

niczego w kwestii właściwości sądu wojskowego nie zmienia, tzn. sąd ten był i jest

właściwy do rozpoznania sprawy, co oznacza, że przekazanie jej sądowi

powszechnemu na podstawie art. 35 § 1 k.p.k. nie wchodziło i nadal nie wchodzi w

rachubę.

Przekazanie sprawy sądowi powszechnemu mogłoby natomiast nastąpić na

podstawie art. 12 pkt 3 p.w.k.p.k., pod warunkiem wykazania przez sąd wojskowy,

że po pierwsze, możliwość ta nie jest wyłączona z przyczyn określonych w tym

przepisie oraz po drugie, że skorzystanie z tej możliwości uzasadnione jest celem

procesu karnego (art. 2 § 1 k.p.k.). Ograniczenie się do arbitralnego stwierdzenia, że

zarzuconym oskarżonemu przestępstwem pospolitym (tj. innym niż określone w

rozdziałach XXXIX–XLIV Kodeksu karnego) nie naruszono obowiązku

wynikającego ze służby wojskowej, nie czyni zadość wymaganiom ustawy, jest to

bowiem okoliczność podlegająca każdorazowo ocenie, umożliwiającej dopiero

rozważania na temat celowości bądź niecelowości przekazania sprawy sądowi

powszechnemu. Jeżeli sąd wojskowy może, a nie musi, przekazać sprawę sądowi

powszechnemu, to nie ulega wątpliwości, że powinien uzasadnić, dlaczego z tej

możliwości skorzystał lub nie skorzystał. W uzasadnieniu zaskarżonego

postanowienia sąd wojskowy pierwszej instancji nie przytoczył żadnych

argumentów, które wskazywałyby na celowość przekazania sprawy sądowi

powszechnemu. Fakt ten należy szczególnie podkreślić, gdyż sprawa Edwarda B. od

ponad dwóch lat jest rozpoznawana przez sąd wojskowy.

Z przytoczonych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w części dyspozytywnej

postanowienia.