Legislator Case Law & Legislation
WZ 29/09 AI generated

WZ 29/09 · Sąd Najwyższy

Case Number WZ 29/09
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

Okręgowej w P. z dnia 11 kwietnia 2007 r. (oznaczenie roku błędne, powinno być przestępstwa polegającego na tym, że: „w okresie od dnia 3 stycznia 2005 r. do dnia

Legislator headnote

AI generated

art. 231 § 2 k.k, art. 12 k.k, art. 322 § 1 k.p.k, art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k, art. 17 § 1 pkt 10 k.p.k, art. 441 § 5 k.p.k; WZ 29/09 · Sąd Najwyższy: Okręgowej w P. z dnia 11 kwietnia 2007 r. (oznaczenie roku błędne, powinno być przestępstwa polegającego na tym, że: „w okresie od dnia 3 stycznia 2005 r. do dnia

Keywords

AI generated
art. 231 § 2 k.k art. 12 k.k art. 322 § 1 k.p.k art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k art. 17 § 1 pkt 10 k.p.k art. 441 § 5 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 231 § 2 k.k
śledztwa w sprawie o czyn zakwalifikowany w art. 231 § 2 k.k.
art. 12 k.k
śledztwa w sprawie o czyn zakwalifikowany w art. 231 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k.,
art. 322 § 1 k.p.k
przyjąć art. 322 § 1 k.p.k.
art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k
z art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k.
art. 17 § 1 pkt 10 k.p.k
przepisu art. 17 § 1 pkt 10 k.p.k., w sytuacji stwierdzenia braku cech przestępstwa,
art. 441 § 5 k.p.k
Sąd Najwyższy – procedując na podstawie art. 441 § 5 k.p.k.
art. 330 k.p.k
Wprawdzie przepis § 1 art. 330 k.p.k.
art. 330 § 1 k.p.k
uwzględniać wskazania zawarte w art. 330 § 1 k.p.k.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

1235

POSTANOWIENIE Z DNIA 2 CZERWCA 2009 R.

WZ 29/09

Przewodniczący: Sędzia W. Błuś (spraw.)

Sędziowie: A. Kapłon, E. Matwijów

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w Izbie Wojskowej na posiedzeniu w dniu 2

czerwca 2009 r., zażalenia płk. S. P. na postanowienie prokuratora Wojskowej

Prokuratury Okręgowej w P. z dnia 15 grudnia 2008 r., sygn. akt Po. Śl. 17/07 po

wysłuchaniu wniosku Prokuratora

postanowił:

1. zmienić zaskarżone postanowienie w ten sposób, że za podstawę umorzenia

śledztwa w sprawie o czyn zakwalifikowany w art. 231 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k.,

przyjąć art. 322 § 1 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k.

2. kosztami postępowania w sprawie obciążyć Skarb Państwa.

Uzasadnienie

W dniu 14 kwietnia 2008 r. do Wojskowego Sądu Okręgowego – Sądu

Dyscyplinarnego w W. wpłynął wniosek prokuratora Wojskowej Prokuratury

Okręgowej w P. z dnia 11 kwietnia 2007 r. (oznaczenie roku błędne, powinno być

2008 r.) o wydanie zezwolenia na pociągnięcie sędziego Wojskowego Sądu

Okręgowego w W., płk. S. P. do odpowiedzialności karnej za popełnienie

przestępstwa polegającego na tym, że: „w okresie od dnia 3 stycznia 2005 r. do dnia

30 kwietnia 2007 r., jako funkcjonariusz publiczny, pełniąc zawodową służbę

wojskową na stanowisku Prezesa Wojskowego Sądu Okręgowego w W., działając

w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu

z góry powziętego zamiaru, przekraczał swoje uprawnienia w ten sposób, że wbrew

postanowieniom określonym w pkt 7 i 8 Decyzji Nr 51/ MON Ministra Obrony

Narodowej z dnia 29 marca 2000 r., w sprawie zasad korzystania ze służbowych

samochodów osobowych w resorcie Obrony Narodowej wykorzystywał w celach

prywatnych samochody służbowe pozostające na stanie WSO w W. i

zakwalifikowane do kategorii pojazdów dyżurnych, tj. marki Opel «Astra», marki

Fiat «Siena» oraz marki Opel «Vectra», poprzez realizowanie przejazdów na trasie

między miejscem zamieszkania w miejscowości O. a siedzibą Wojskowego Sądu

Okręgowego w W., uzyskując w ten sposób korzyść majątkową w łącznej kwocie

64 557,66 zł, czym działał na szkodę interesu publicznego”, tj. o popełnienie

przestępstwa określonego w art. 231 § 2 k.k.w. zw. z art. 12 k.k. (sygn. akt Po Śl.

17/07).

Zarządzeniem z dnia 7 maja 2008 r. zastępca Prezesa Wojskowego Sądu

Okręgowego w W. odmówił przyjęcia wniosku prokuratora jako oczywiście

bezzasadnego (sygn. akt SDo. 2/08).

Zarządzenie, zaskarżone przez prokuratora, zostało utrzymane w mocy

postanowieniem Wojskowego Sądu Okręgowego – Sądu Dyscyplinarnego w W. z

dnia 4 listopada 2008 r. (sygn. akt SDo. 2/08).

Postanowieniem z dnia 15 grudnia 2008 r. prokurator Wojskowej Prokuratury

Okręgowej w P. umorzył śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez

Prezesa Wojskowego Sądu Okręgowego w W. „wobec stwierdzenia, iż brak jest

wymaganego zezwolenia na ściganie” (sygn. akt Po Śl – 17/07).

Postanowienie to zostało zaskarżone zażaleniem przez Prezesa Wojskowego

Sądu Okręgowego w W., płk. S. P., który zarzucając „błąd, polegający na przyjęciu

prymatu przesłanki formalnej umorzenia postępowania przygotowawczego nad

przesłanką materialną, skutkujący przyjęciem za podstawę umorzenia śledztwa

przepisu art. 17 § 1 pkt 10 k.p.k., w sytuacji stwierdzenia braku cech przestępstwa,

w czynie stanowiącym osnowę wniosku o uchylenie immunitetu sędziowskiego,

wobec sędziego płka S. P.”, wniósł o „zmianę zaskarżonego orzeczenia, poprzez

przyjęcie za podstawę umorzenia śledztwa art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k., wobec braku, w

czynie stanowiącym podstawę wniosku o uchylenie immunitetu sędziowskiego,

znamion czynu zabronionego”.

W toku posiedzenia przed Sądem Najwyższym prokurator Naczelnej Prokuratury

Wojskowej, kwestionując uprawnienie Sądu odwoławczego do zmiany

postanowienia prokuratora o umorzeniu postępowania przygotowawczego, wniósł o

utrzymanie w mocy zaskarżonego postanowienia.

Sąd Najwyższy – procedując na podstawie art. 441 § 5 k.p.k. – zważył, co

następuje.

W pierwszej kolejności należy odnieść się do argumentacji przedstawionej przez

prokuratora w toku posiedzenia przed Sądem Najwyższym, a dotyczącej zakresu

orzekania sądu odwoławczego w toku rozpoznawania zażalenia na decyzję organu

prowadzącego postępowanie przygotowawcze o jego umorzeniu. Prokurator

wywodzi, że rozdział 38 k.p.k., a szczególnie zawarty w nim art. 330 § 1,

ogranicza możliwość wydania przez sąd odwoławczy orzeczenia tylko do

uchylającego postanowienie prokuratora ze wskazaniami, które są dla

prowadzącego postępowanie przygotowawcze wiążące. Brak jest zatem prawnej

możliwości zmiany zaskarżonego postanowienia prokuratora o umorzeniu śledztwa,

bowiem nie zezwalają na to przepisy procedury karnej, a ewentualna decyzja sądu o

zmianie takiego postanowienia prokuratora wkraczałaby w kompetencje

prokuratora, czyniąc tym samym postępowanie, jak to wyraził prokurator w toku

posiedzenia, „inkwizycyjnym”. Sąd spełniałby rolę nie tylko orzeczniczą, ale też

stałby się oskarżycielem. Z takim stanowiskiem prokuratora, zdaniem Sądu

Najwyższego, nie można się zgodzić. Wprawdzie przepis § 1 art. 330 k.p.k.

stanowi, że sąd, uchylając postanowienie o umorzeniu postępowania

przygotowawczego lub odmowie jego wszczęcia, ma obowiązek wskazać powody

takiej decyzji procesowej, a jeżeli zachodzi taka potrzeba także okoliczności, które

należy wyjaśnić, lub czynności, które trzeba przeprowadzić, a wskazania te są dla

prokuratora wiążące, to jednak nie oznacza to, że jest to jedyna możliwość

rozstrzygnięcia jakie może zapaść przed sądem w tym postępowaniu. Już sam

wniosek prokuratora o utrzymanie zaskarżonego postanowienia prokuratora w mocy

wskazuje, że on sam dopuszcza możliwość innego, niż uchylenie orzeczenia,

rozstrzygnięcia. Nie jest to jednak okoliczność przesądzająca w tej sprawie. Taki

charakter mają zawarte w Kodeksie postępowania karnego rozwiązania prawne

dotyczące postępowania odwoławczego, a w szczególności art. 437 § 1 tego

Kodeksu, odnoszące się przecież również do postępowania zażaleniowego. Treść

tego przepisu nie budzi wątpliwości. Sąd, po rozpoznaniu środka odwoławczego,

orzeka o utrzymaniu w mocy zaskarżonego orzeczenia, jego zmianie lub uchyleniu

w całości lub w części. Możliwość wydania przez sąd orzeczenia o utrzymaniu w

mocy zaskarżonego postanowienia prokuratora o umorzeniu postępowania

przygotowawczego lub odmowie jego wszczęcia nie budzi żadnych kontrowersji,

uchylenie zaś wymienionego postanowienia musi, jak już wcześniej zaznaczono,

uwzględniać wskazania zawarte w art. 330 § 1 k.p.k. Z kolei, gdy rozważa się

możliwość zmiany takiego postanowienia to należy pamiętać, że to jednak

prokurator, najogólniej rzecz ujmując, prowadzi lub nadzoruje postępowanie

przygotowawcze (art. 298 § 1 k.p.k.) i to w jego kompetencji leży podejmowanie

decyzji o ewentualnym wszczęciu postępowania przygotowawczego, jego

prowadzeniu, czy wreszcie wnoszeniu i popieraniu aktu oskarżenia (dział VII

k.p.k.). W tym miejscu trzeba przypomnieć, iż takim samym obowiązkiem

prokuratora jest niewszczynanie postępowania lub umorzenie postępowania

wszczętego, jeżeli postępowanie to okazuje się faktycznie niezasadne lub prawnie

niedopuszczalne (art. 17, 305 i 322 k.p.k., a także uwagi T. Grzegorczyka do art.

10 k.p.k. – Kodeks postępowania karnego oraz ustawa o świadku koronnym.

Komentarz Warszawa 2008, s. 78). Jeżeli zatem to prokurator odpowiada za

przebieg postępowania przygotowawczego, ze wszystkimi tego faktu

konsekwencjami procesowymi (z wyjątkiem spraw zastrzeżonych do wyłącznej

właściwości sądu), to rozstrzygnięcie sądu zmieniające postanowienie prokuratora o

umorzeniu śledztwa lub odmowie jego wszczęcia nie może ingerować w ustawowe

uprawnienia

organu

odpowiedzialnego

za

przebieg

postępowania

przygotowawczego. Zmiana tego orzeczenia dokonana przez sąd odwoławczy nie

może więc polegać na umorzeniu postępowania przygotowawczego lub odmowie

jego wszczęcia. Nie oznacza to jednak, że sąd odwoławczy jest pozbawiony

możliwości dokonania zmiany takiego postanowienia. Zmiana taka jest możliwa,

jeżeli dotyczy zmiany podstawy prawnej postanowienia o umorzeniu postępowania

przygotowawczego lub odmowie jego wszczęcia, bowiem nie dotyka ona istoty

tego orzeczenia. Zmienione postanowienie prokuratora o umorzeniu postępowania

przygotowawczego lub odmowie jego wszczęcia, po dokonanej korekcie,

funkcjonuje dalej w porządku prawnym jako postanowienie o umorzeniu

postępowania lub o odmowie jego wszczęcia, z tym że z inną podstawą prawną.

Podsumowując, należy stwierdzić, że sąd odwoławczy po rozpoznaniu zażalenia

uprawnionego podmiotu na postanowienie prokuratora o umorzeniu śledztwa (art.

323 § 2 k.p.k.) może orzec o utrzymaniu w mocy zaskarżonego postanowienia, jego

zmianie poprzez wskazanie innej podstawy prawnej orzeczenia lub uchyleniu, z tym

że w tym ostatnim przypadku, pamiętając o treści art. 330 k.p.k.

Skoro zatem, zdaniem Sądu Najwyższego, zakresem kontroli instancyjnej sądu

odwoławczego rozpoznającego zażalenie na postanowienie prokuratora o

umorzeniu śledztwa objęta jest podstawa prawna tego orzeczenia, to kluczowym

zagadnieniem w rozpoznawanej sprawie jest zakres mocy wiążącej decyzji Nr

51/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 29 marca 2000 r. w sprawie zasad

korzystania ze służbowych samochodów osobowych w resorcie Obrony

Narodowej (Dz. Rozk. MON, poz. 31 ze zm.), w szczególności, czy – jak twierdzi

prokurator – zasady te dotyczą pojazdów służbowych eksploatowanych w sądach

wojskowych, czy jest wręcz przeciwnie, jak przyjął w zarządzeniu z dnia 7 maja

2008 r. zastępca Prezesa Wojskowego Sądu Okręgowego w W. oraz tenże Sąd, jako

Sąd Dyscyplinarny, w postanowieniu z dnia 4 listopada 2008 r., na co powołał się w

zażaleniu sędzia płk S. P.

Sąd Najwyższy nie ma żadnych wątpliwości, że stanowisko prokuratora jest

błędne. Już sam tytuł powołanej decyzji powinien być sygnałem do uważnej analizy

nie tylko przepisów w niej zawartych, ale przede wszystkim do oceny jej w

kontekście unormowań prawnych dotyczących sądów wojskowych. Z tytułu decyzji

Nr 51/MON z dnia 29 marca 2000 r. (zauważyć przy tym należy, że kopia

załączona przez prokuratora do akt sprawy nie odpowiadała jej treści zarówno w

czasie czynu zabronionego, który miał popełnić płk S. P., jak i w czasie

rozpoznawania wniosku o wydanie zezwolenia na pociągnięcie do

odpowiedzialności karnej – zmiany: Dz. Urz. MON z 2002 r. Nr 22, poz. 187; z

2003 r. Nr 20, poz. 217; z 2006 r. Nr 23, poz. 308; utrata mocy: Dz. Urz. MON z

2008 r. Nr 7, poz. 81) jednoznacznie wynika, że chodzi o służbowe samochody

osobowe w resorcie obrony narodowej. Jest poza sporem, że od dnia 1 stycznia

1998 r., tj. od wejścia w życie ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. Prawo o ustroju

sądów wojskowych (Dz. U. z 2007 r. Nr 226, poz. 1676 ze zm.), zwanej dalej

ustawą u.s.w., sądy wojskowe, sprawując w Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej

wymiar sprawiedliwości, w skład tych Sił nie wchodzą, w odróżnieniu od sytuacji,

która miała miejsce przed wspomnianą datą (art. 3 § 1 ustawy z dnia 8 czerwca

1972 r. o ustroju sądów wojskowych – Dz. U. Nr 23, poz. 166 ze zm.), a obecnie

odnosi się np. do wojskowych jednostek organizacyjnych prokuratury (art. 108 ust.

1 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze – Dz. U. z 2008 r. Nr 7, poz.

39 ze zm.). Skoro sądy wojskowe nie wchodzą w skład Sił Zbrojnych, ani (tym

bardziej) nie są komórkami organizacyjnymi Ministerstwa Obrony Narodowej (§ 2

ust. 1 statutu Ministerstwa Obrony Narodowej – zarządzenie Nr 160 Prezesa

Rady Ministrów z dnia 24 października 2006 r. w sprawie nadania statutu

Ministerstwu Obrony Narodowej, M. P. Nr 76, poz. 768 ze zm. – poprzednio

obowiązujące zarządzenie skonstruowane było podobnie), to wniosek może być

tylko jeden: Minister Obrony Narodowej nie kieruje działalnością sądów

wojskowych (arg. z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 14 grudnia 1995 r. o urzędzie

Ministra Obrony Narodowej – Dz. U. z 1996 r. Nr 10, poz. 56 ze zm.). Jest to w

pełni zrozumiałe, jeżeli uwzględni się pozycję ustrojową sądów wojskowych (art.

175 ust. 1 w zw. z art. 173 i art. 10 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej).

Nad działalnością sądów wojskowych przewidziany jest nadzór dwojakiego

rodzaju: w zakresie orzekania oraz w zakresie organizacji i działalności

administracyjnej. Pierwszy, sprawuje Sąd Najwyższy, drugi – Ministerstwo

Sprawiedliwości (art. 5 § 1 i 2 ustawy u.s.w.). Kompetencje Ministra Obrony

Narodowej dotyczą natomiast nadzoru w zakresie czynnej służby wojskowej

żołnierzy pełniących służbę w sądach wojskowych (art. 5 § 3 ustawy u.s.w.). Nie

jest zatem tak, jak twierdzi prokurator – zresztą dopiero w środku odwoławczym od

powołanego zarządzenia zastępcy Prezesa, chociaż w pierwszej kolejności

zasadność kwalifikacji prawnej należało wykazać we wniosku o wydanie

zezwolenia; ograniczenie się przez prokuratora w tymże wniosku do opinii świadka

ppłk. A. W. ewidentnie narusza podział ról procesowych, gdyż świadek jest

powołany do relacjonowania faktów, a od oceny prawnej, co oczywiste, prokurator

– że za stosowaniem decyzji Nr 51/MON z dnia 29 marca 2000 r. przemawiają

przepisy decyzji Nr 65/MON Ministerstwa Obrony Narodowej z dnia 12 lutego

2008 r. w sprawie bezpośredniego podporządkowania wykazu (tego wyrazu w

tytule nie ma – Dz. Urz. MON Nr 3, poz. 23) jednostek organizacyjnych podległych

Ministrowi Obrony Narodowej lub przez niego nadzorowanych, gdyż „wśród

jednostek nadzorowanych z tytułu pełnienia w nich służby wojskowej przez

żołnierzy zawodowych w pkt 1 wymieniony został również Wojskowy Sąd

Okręgowy w Warszawie” (prokurator powołał się również na art. 2 ustawy u.s.w.,

ale o tym mowa będzie w dalszej części uzasadnienia).

Po pierwsze, jak trafnie zauważył Wojskowy Sąd Okręgowy – Sąd

Dyscyplinarny w W. w postanowieniu z dnia 4 listopada 2008 r., „Należy przy tym

uznać za zupełnie nieuprawnione powoływanie się przez autora zażalenia na

Decyzję Nr 65/MON z dnia 12 lutego 2008 r. Czyn zabroniony opisany we wniosku

o wydanie zezwolenia obejmuje okres od 3 stycznia 2005 r. do 30 kwietnia 2007 r.,

natomiast wspomniana Decyzja Nr 65/MON … została wydana prawie rok po cyt.

dacie 30 kwietnia 2007 r., która jest datą zakończenia domniemanego działania

przestępczego.”, a po wtóre, nawet odpowiednie co do czasu obowiązywania

powołanie aktów prawnych m.in. decyzji Nr 53/MON Ministra Obrony Narodowej

z dnia 3 marca 2005 r. (Dz. Urz. MON Nr 4, poz. 32 ze zm.), decyzji Nr 83/MON

Ministra Obrony Narodowej z dnia 15 marca 2006 r. (Dz. Urz. MON Nr 5, poz. 57

ze zm.) o tych samych tytułach co decyzja Nr 65/MON z dnia 12 lutego 2008 r., w

których zastosowano tę samą technikę legislacyjną (m.in. Wojskowy Sąd Okręgowy

w W. jako jednostka organizacyjna nadzorowana przez Ministra Obrony Narodowej

z tytułu pełnienia w nim służby wojskowej przez żołnierzy zawodowych), nie

miałoby żadnego znaczenia jako argument przemawiający za trafnością poglądu

prokuratora. Jest przecież oczywiste, że norma podustawowa (decyzja ministra),

niestanowiąca nawet źródła prawa w ujęciu konstytucyjnym (art. 87 ust. 1

Konstytucji RP), nie może zmieniać normy prawnej, zawartej w ustawie.

Przypominając w związku z tym, że ustawa ustrojowa sądownictwa wojskowego

statuuje nadzór Ministra Obrony Narodowej w zakresie czynnej służby wojskowej

żołnierzy pełniących służbę w sądach wojskowych, to jako wykładnię ad absurdum

należałoby potraktować konstatację, że nadzór we wspomnianym zakresie dotyczy

sądów wojskowych jako podmiotów czynnej służby wojskowej. Oznacza to, że

stosowne zapisy wspomnianych decyzji Ministra Obrony Narodowej w sprawie

bezpośredniego podporządkowania, powielających zresztą równie niefortunną

redakcję zapisów w omawianej materii, zawartych w obwieszczeniach Ministra

Obrony Narodowej w sprawie wykazu jednostek organizacyjnych podległych

Ministrowi Obrony Narodowej lub przez niego nadzorowanych (np. z dnia 3

stycznia 2006 r., M. P. Nr 3, poz. 48 – załącznik: Jednostki organizacyjne (II), lit. B,

poz. 1 i 2) pozostają w kolizji z uregulowaniem zawartym w art. 5 § 3 ustawy

u.s.w. Do takiej redakcji, którą zastosowano zarówno w decyzjach, jak i w

obwieszczeniach, nie upoważniały przepisy aktów prawnych, na podstawie których

je wydano. W przypadku decyzji były to przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z

dnia 9 lipca 1996 r. w sprawie szczegółowego zakresu działania Ministra Obrony

Narodowej (Dz. U. Nr 94, poz. 426), wydanego na podstawie art. 10 ust. 1

powołanej ustawy o urzędzie Ministra Obrony Narodowej w brzmieniu: „Rada

Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowy zakres działania Ministra

Obrony Narodowej.”, natomiast w przypadku obwieszczeń – art. 33 ust. 1d ustawy

z dnia 8 sierpnia 1996 r. o Radzie Ministrów (Dz. U. z 2003 r. Nr 24, poz. 199 ze

zm.) w brzmieniu: „Minister kierujący określonym działem administracji rządowej

ustala, w drodze obwieszczenia, wykaz jednostek organizacyjnych jemu podległych

lub przez niego nadzorowanych. Obwieszczenie ogłasza się w Dzienniku

Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej «Monitor Polski»”. Cytowane przepisy mają

zatem na tyle ogólny charakter, że w żadnym razie nie dają podstaw do przyjęcia, iż

Minister Obrony Narodowej w aktach podustawowych mógł wskazać sądy

wojskowe jako jednostki organizacyjne przez niego nadzorowane. Jedynym zatem

przepisem rangi ustawowej, w którym mowa jest o nadzorze Ministra Obrony

Narodowej w zakresie przedstawicieli władzy sądowniczej, a nie sądów, jest

wspomniany art. 5 § 3 ustawy u.s.w., przy czym oprócz podniesionej już

argumentacji w sprawie jego treści dodać można jeszcze, że stylizacja przepisów

art. 5 § 1 i 2 ustawy u.s.w. (częściowo wcześniej była już o tym mowa), nie

stwarza najmniejszych trudności interpretacyjnych co do intencji ustawodawcy w

zakresie rodzajów i podmiotów uprawnionych do sprawowania nadzoru nad sądami

wojskowymi.

Na czym polega i w jaki sposób sprawowany jest nadzór, o którym mowa w art.

5 § 3 ustawy u.s.w., określa rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 29

stycznia 2002 r. w sprawie sposobu wykonywania nadzoru w zakresie czynnej

służby wojskowej żołnierzy pełniących służbę w sądach wojskowych (Dz. U. Nr 15,

poz. 143). Wśród zagadnień objętych nadzorem (§ 2) nie ma, gdyż i być nie może,

sprawy eksploatacji pojazdów służbowych sądów wojskowych. Podobnie rzecz się

ma, chociaż w tym wypadku byłoby to – jak się prima facie wydaje – zrozumiałe, z

rozporządzeniem Ministra Obrony Narodowej z dnia 26 maja 2003 r. w sprawie

szczegółowych zasad planowania i prowadzenia gospodarki finansowej oraz

działalności inwestycyjnej sądów wojskowych (Dz. U. Nr 104, poz. 974).

Podsumowując, w obowiązującym stanie prawnym brak jest aktu prawnego

dotyczącego zasad korzystania ze służbowych samochodów osobowych zarówno w

celach służbowych, jak i pozasłużbowych, co sprawia, że powołanie się przez

prokuratora na naruszenie przez płk. S. P. przepisów określonych w

nieobowiązującym – przynajmniej w zakresie tych zasad – w stosunku do sądów

wojskowych akcie prawnym (decyzja Nr 51/MON z dnia 29 marca 2000 r.),

uzasadniające popełnienie przestępstwa określonego w art. 231 § 2 k.k., stanowi

rażące przekroczenie zakazu stosowania w prawie karnym analogii na niekorzyść

(nullum crimen sine lege stricta – zob. R. Dębski: Pozaustawowe znamiona

przestępstwa, Łódź 1995, s. 19 i n.). W tym kontekście, powołanie się przez

prokuratora, też zresztą dopiero w środku odwoławczym, na art. 2 ustawy u.s.w. jest

zupełnie chybione, a tym samym bezskuteczne. Chodzi przecież nie o dowolne

stosowanie przepisów dotyczących jednostek wojskowych i żołnierzy w czynnej

służbie wojskowej, lecz takie, które nie pozostaje w sprzeczności z ustawą

ustrojową sądownictwa wojskowego.

W tej sytuacji, zażalenie płk. S. P. z dnia 3 lutego 2009 r. na postanowienie

prokuratora o umorzeniu śledztwa uznać należy za oczywiście zasadne. Skoro czyn,

którego dotyczył wniosek o wydanie zezwolenia na pociągnięcie do

odpowiedzialności karnej, nie zawiera znamion czynu zabronionego, to naturalną

konsekwencją powinno być umorzenie śledztwa na podstawie art. 17 § 1 pkt 2

k.p.k., a nie ze względu na przesłankę formalnoprawną określoną w art. 17 § 1 pkt

10 k.p.k. Dla każdej osoby, a dla funkcjonariusza publicznego pełniącego urząd

sędziego w szczególności, chociażby ze względu na ustawowy wymóg

nieskazitelności charakteru (art. 22 § 1 pkt 2 ustawy u.s.w.), nie jest obojętne, czy

postępowanie karne nie może być prowadzone z powodu przeszkód formalnych,

czy też z tego powodu, że brak jest podstaw prawnomaterialnych do pejoratywnej

oceny czynu w aspekcie jego przestępności.

Prokurator, podejmując decyzję procesową o umorzeniu śledztwa, dysponował

prawomocnym rozstrzygnięciem Wojskowego Sądu Okręgowego – Sądu

Dyscyplinarnego w W., akceptującym zarządzenie zastępcy Prezesa tego Sądu,

który odmówił przyjęcia wniosku o wydanie zezwolenia na pociągnięcie do

odpowiedzialności karnej jako oczywiście bezzasadnego z tego względu, że „nie

sposób dopatrzeć się w zachowaniu sędziego nie tylko zamiaru bezpośredniego, ale

nawet zamiaru ewentualnego popełnienia przestępstwa określonego w art. 231 § 2

k.k.” – k. 1112. Stwierdzenie to, jak i poprzedzająca je szeroka argumentacja,

jednoznacznie wskazują na powody nieuwzględnienia wniosku.

W uzasadnieniu postanowienia o umorzeniu śledztwa znajduje się następujący

fragment: „Nie polemizując w tym miejscu merytorycznie z treścią orzeczenia

wydanego przez Sąd Dyscyplinarny”. Jest to stanowisko słuszne. Dopóki bowiem

orzeczenie sądu funkcjonuje w porządku prawnym jako orzeczenie prawomocne,

dopóty brak podstaw do kwestionowania jego zasadności. Rzecz w tym, że w ślad

za tym trafnym stanowiskiem prokurator nie wyciągnął należytych wniosków w

zakresie podstawy umorzenia śledztwa, w związku z czym należało dokonać

stosownej korekty zaskarżonego postanowienia w sposób określony w części

dyspozytywnej orzeczenia Sądu Najwyższego.

Procedując w sprawie będącej przedmiotem zażalenia, nie sposób pominąć

kwestii związanych z treścią art. 17 k.p.k. Wydaje się to konieczne, gdyż przebieg

postępowania przygotowawczego w tej sprawie wskazuje na ignorowanie tego

przepisu procedury karnej. Jak już wcześniej zaznaczono skarżący jest sędzią

Wojskowego Sądu Okręgowego w W. Jednocześnie w okresie objętym wnioskiem

o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej pełnił on funkcję Prezesa

tego sądu. Wskazany wyżej sąd był i jest jedynym wojskowym sądem okręgowym

w W. (§ 1 ust. pkt 1 rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej z dnia 19 listopada

1998 r. w sprawie utworzenia sądów wojskowych oraz określenia ich siedzib i

obszarów właściwości, Dz. U. Nr 146, poz. 956 ze zm.). Przypomnienie tych

faktów jest niezbędne, ponieważ w dniu 15 marca 2007 r. prokurator Wojskowej

Prokuratury Okręgowej w P. w pierwszej kolejności postanowił z akt śledztwa Po.

Śl. 28/06 „wyłączyć materiały dotyczące nadużycia uprawnień przez Prezesa

Wojskowego Sądu Okręgowego w W.” (k. 1), a następnie, tego samego dnia,

postanowił wszcząć śledztwo „w sprawie nadużycia uprawnień przez Prezesa

Wojskowego Sądu Okręgowego w W.” (k. 290). Oznacza to, że prokurator,

wydając postanowienie o wszczęciu śledztwa wiedział, bez cienia wątpliwości, że

od chwili zaistnienia podejrzenia popełnienia przestępstwa ma do czynienia z

osobą, do ścigania której miał obowiązek uzyskać zezwolenie odpowiedniej

władzy. Oczywiście prokurator mógł prowadzić postępowanie przygotowawcze

(wszcząć śledztwo) in rem (w sprawie), ale tylko i wyłącznie do czasu, gdy osoba

ewentualnego sprawcy nie była mu znana (tak też T. Grzegorczyk: Kodeks

postępowania karnego..., s. 119), a tak przecież w realiach rozpoznawanej sprawy

nie było. Należy więc w tym miejscu przypomnieć, że nie wszczyna się

postępowania, a wszczęte umarza, gdy brak wymaganego zezwolenia na ściganie

lub wniosku o ściganie pochodzącego od osoby uprawnionej, chyba że ustawa

stanowi inaczej – art. 17 § 1 pkt 10 k.p.k. W sprawie będącej przedmiotem

zażalenia wymagane było uzyskanie zezwolenia właściwego sądu dyscyplinarnego,

ponieważ sędzia nie może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej bez

zezwolenia wymienionego wyżej sądu, a do czasu wydania uchwały zezwalającej

na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej wolno podejmować tylko

czynności niecierpiące zwłoki (art. 30 § 1 ustawy u.s.w.). Identyczny tryb

postępowania obowiązuje w odniesieniu do sędziów sądów powszechnych (art. 80

§ 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych, Dz.

U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.). W tym miejscu należy zaznaczyć, że immunitet

formalny chroniący sędziów jest wartością chronioną konstytucyjnie, której celem

jest ochrona zaufania publicznego do wymiaru sprawiedliwości, a nie ochrona

grupy funkcjonariuszy państwowych przed odpowiedzialnością karną. Z tych

właśnie powodów ustawodawca wprowadził sądową kontrolę podejmowania przez

prokuratora decyzji o pociągnięciu sędziego do takiej odpowiedzialności (por.

uchwałę SN z dnia 16 grudnia 2005 r., SNO 44/05, OSNwSD 2005, poz. 24). Nie

oznacza to, że w przypadku, gdy podejrzenie popełnienia przestępstwa ciąży na

osobie korzystającej z immunitetu, organy ścigania nie mogą podejmować żadnych

działań procesowych. Oczywiście mogą, rzecz jednak w tym, aby były to działania

przewidziane w przepisach prawa. Zgodnie z treścią art. 17 § 2 k.p.k. do chwili

otrzymania zezwolenia na ściganie organy procesowe dokonują tylko czynności

niecierpiących zwłoki w celu zabezpieczenia śladów i dowodów (tak też w art. 30 §

1 ustawy u.s.w. in fine). W rozpoznawanej sprawie natomiast nie tylko, że wszczęto

śledztwo (formalnie w sprawie, ale od momentu, w którym złożono doniesienie o

przestępstwie wiedziano o osobie, która miałaby je popełnić), ale też prowadzono je

przez 13 miesięcy zanim prokurator zdecydował się na złożenie wniosku do sądu

dyscyplinarnego o zezwolenie na ściganie. Idąc tokiem rozumowania prokuratora,

który jak wykazano wyżej okazał się błędny, już w momencie wszczęcia śledztwa

istniały dane uzasadniające dostatecznie podejrzenie, że czyn popełniła określona

osoba, a skoro tak, to już wówczas należało sporządzić stosowny wniosek i poddać

go ocenie niezależnego sądu. Przecież art. 313 § 1 k.p.k. stanowi wyraźnie, że w

takich przypadkach sporządza się (podkr. SN) postanowienie o przedstawieniu

zarzutów (tu wniosek o zezwolenie na ściganie) i ogłasza je niezwłocznie (podkreśl.

SN) podejrzanemu (odpowiednio sędziemu, którego dotyczy wniosek). Prawidłowe

przeprowadzenie tych czynności nie stanowi wypełnienie nic nieznaczących

formalności. Od tego momentu osoba, wobec której sporządzono wniosek zyskuje

określone prawa, może przede wszystkim realizować konstytucyjne prawo do

obrony. Żaden przepis prawa nie zezwala na odstąpienie od tych reguł, w sytuacji

gdy zawiadomienie o przestępstwie dotyczy sędziego.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy postanowił jak na wstępie.