Legislator Case Law & Legislation
WK 8/04 AI generated

WK 8/04 · Sąd Najwyższy

Case Number WK 8/04
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

szer. Karol K. uznany został za winnego tego, że „w dniu 9 sierpnia 2003 r., ok. godz. 00.35 w B., umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym,

Legislator headnote

AI generated

art. 382 k.p.k, art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k, art. 75 § 1 k.p.k, art. 376 § 1 k.p.k, art. 381 k.p.k; WK 8/04 · Sąd Najwyższy: szer. Karol K. uznany został za winnego tego, że „w dniu 9 sierpnia 2003 r., ok. godz. 00.35 w B., umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym,

Keywords

AI generated
art. 382 k.p.k art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k art. 75 § 1 k.p.k art. 376 § 1 k.p.k art. 381 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 382 k.p.k
wykonaniu zarządzenia przewodniczącego (art. 382 k.p.k.), chociaż jest
art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k
przyczyny odwoławczej, określonej w art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.
art. 75 § 1 k.p.k
A zatem było środkiem do osiągnięcia celu wskazanego w art. 75 § 1 k.p.k.,
art. 376 § 1 k.p.k
obowiązkowa (arg. z art. 376 § 1 k.p.k.). W realiach rozpoznawanej sprawy
art. 381 k.p.k

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 30 KWIETNIA 2004 R.

WK 8/04

Zatrzymanie i doprowadzenie oskarżonego na rozprawę główną w

wykonaniu zarządzenia przewodniczącego (art. 382 k.p.k.), chociaż jest

pozbawieniem wolności, to jednak ustaje z chwilą spełnienia czynności

doprowadzenia, chyba że sąd postanowi inaczej. Jeżeli zatem sąd nie postanowi

inaczej, takie zatrzymanie i doprowadzenie oskarżonego na rozprawę główną,

nie stanowi przeszkody do jednoosobowego rozpoznania sprawy przez

wojskowy sąd garnizonowy (art. 671a k.p.k.).

Przewodniczący: sędzia SN Z. Stefaniak.

Sędziowie SN: W. Błuś (sprawozdawca), M. Pietruszyński.

Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: płk S.

Gorzkiewicz.

Sąd Najwyższy w sprawie szer. rez. Karola K. skazanego za popełnienie

przestępstwa określonego w art. 178a § 2 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Wojskowej

na rozprawie w dniu 30 kwietnia 2004 r. kasacji, wniesionej przez Zastępcę

Prokuratora Generalnego – Naczelnego Prokuratora Wojskowego od wyroku

Wojskowego Sądu Garnizonowego w W. z dnia 26 września 2003 r.,

o d d a l i ł kasację.

Uzasadnienie:

Wyrokiem Wojskowego Sądu Garnizonowego w W. z dnia 26 września 2003 r.,

szer. Karol K. uznany został za winnego tego, że „w dniu 9 sierpnia 2003 r., ok.

godz. 00.35 w B., umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym,

określone w art. 45 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu

drogowym (Dz.U. z 2003 r. Nr 58, poz. 515 ze zm.) w ten sposób, że będąc w stanie

nietrzeźwości 1,29 mg/dm 3 alkoholu w wydychanym powietrzu, kierował rowerem

po drodze publicznej”, tj. popełnienia przestępstwa określonego w art. 178a § 2 k.k.,

i za to skazany na karę 3 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym

zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 3 lata. Jednocześnie oddano

oskarżonego w okresie próby pod dozór kuratora wojskowego, a po zakończeniu

służby wojskowej pod dozór kuratora sądowego. Orzeczono również wobec szer.

Karola K. środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów

mechanicznych w ruchu lądowym na okres 2 lat. Sąd pierwszej instancji zaliczył

oskarżonemu na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności okres zatrzymania w

dniu 26 września 2003 r., przyjmując, że jeden dzień rzeczywistego pozbawienia

wolności równa się jednemu dniu kary pozbawienia wolności. Wyrok Wojskowego

Sądu Garnizonowego w W. uprawomocnił się w pierwszej instancji.

Kasację od tego wyroku złożył na korzyść Naczelny Prokurator Wojskowy i

zarzucając orzeczeniu sądu pierwszej instancji „uchybienie w postaci bezwzględnej

przyczyny odwoławczej, określonej w art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. w zw. z art. 671 a § 1

k.p.k., polegające na procedowaniu oraz wydaniu wyroku przez sąd nienależycie

obsadzony, gdyż jednoosobowo, podczas gdy w tym przypadku, niezbędne było

orzekanie w składzie trzyosobowym, albowiem oskarżony był pozbawiony

wolności”, wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy

Wojskowemu Sądowi Garnizonowemu w W. do ponownego rozpoznania.

Po wysłuchaniu w toku rozprawy kasacyjnej prokuratora Naczelnej Prokuratury

Wojskowej popierającego kasację Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja jest niezasadna.

Zarządzeniem Zastępcy Prezesa Wojskowego Sądu Garnizonowego w W. termin

rozprawy głównej przeciwko szer. Karolowi K. wyznaczono na dzień 19 września

2003 r. Oskarżony, pomimo prawidłowego zawiadomienia o terminie rozprawy, nie

stawił się w sądzie i nie usprawiedliwił swojego niestawiennictwa. W tej sytuacji

Wojskowy Sąd Garnizonowy w W. postanowił, na podstawie art. 382 k.p.k.,

zatrzymać i doprowadzić oskarżonego na następny termin rozprawy, który został

wyznaczony na dzień 26 września 2003 r. Tego też dnia szer. Karol K. został

zatrzymany przez patrol Żandarmerii Wojskowej. Słusznie więc autor skargi

kasacyjnej podnosi, że w dniu, w którym odbyła się rozprawa główna oskarżony był

pozbawiony wolności. Rzecz jednak w tym, że to pozbawienie wolności,

wynikające przecież z decyzji sądu podjętej na podstawie art. 382 k.p.k., było

nałożoną na oskarżonego swoistą sankcją, środkiem przymusu wymuszającym

spełnienie obowiązków procesowych, w tym przypadku stawienia się na rozprawę

główną. A zatem było środkiem do osiągnięcia celu wskazanego w art. 75 § 1 k.p.k.,

a mianowicie obowiązku oskarżonego, pozostającego na wolności, stawiania się w

toku postępowania karnego na każde wezwanie organu prowadzącego

postępowanie.

Wykonanie tej czynności przez Żandarmerię Wojskową, jako właściwą w

sprawach prowadzonych przeciwko żołnierzom w służbie czynnej, polegało na

zatrzymaniu oskarżonego w czasie gwarantującym doprowadzenie go do sądu na

rozprawę. Wykonanie zaś tej czynności nastąpiło z chwilą doprowadzenia

oskarżonego do siedziby sądu i przekazaniu go do dyspozycji organu prowadzącego

postępowanie karne. W tej sytuacji w momencie doprowadzenia szer. Karola K. do

sądu ustało zastosowane wobec niego zatrzymanie, bowiem z chwilą

doprowadzenia ustała przyczyna zatrzymania. Czas zastosowania tego środka jest

określony spełnieniem czynności, dla której został zastosowany. Dla pełnej jasności

można by wymagać, aby organ, na rzecz którego zrealizowano doprowadzenie,

wydał decyzję o zwolnieniu zatrzymanego, ale nawet jeżeli tak nie zrobił, co miało

miejsce w sprawie będącej przedmiotem kasacji, to i tak nie ma to znaczenia,

ponieważ jak już wyżej zaznaczono zatrzymanie ustało z chwilą doprowadzenia.

Reasumując, szer. Karol K. z chwilą doprowadzenia go do sądu nie był już osobą

pozbawioną wolności i mógł swobodnie dysponować swoją osobą, łącznie z

możliwością opuszczenia budynku sądu. Gdyby w istocie doszło do takiej sytuacji,

to – w wypadku opuszczenia sali rozpraw przez oskarżonego przed złożeniem przez

niego wyjaśnień – sąd miałby możliwość zarządzenia zatrzymania i przymusowego

doprowadzenia oskarżonego, bowiem jeżeli może tak uczynić po złożeniu przez

oskarżonego wyjaśnień, uznając jego obecność za niezbędną, to tym bardziej może

tak uczynić przed złożeniem przez niego wyjaśnień, kiedy jego obecność jest

obowiązkowa (arg. z art. 376 § 1 k.p.k.). W realiach rozpoznawanej sprawy

wystarczyło zatrzymać oskarżonego i doprowadzić go na rozprawę główną w trybie

art. 382 k.p.k.

Przeprowadzenie czynności doprowadzenia szer. Karola K. zostało odnotowane

w protokole rozprawy głównej poprzez umieszczenie w nim zapisu o treści: „Po

wywołaniu sprawy jawią się: (...) szer. Karol K. – doprowadzony przez konwój

ŻW”. Z tego określenia wynika tylko i wyłącznie, że oskarżony został

„przyprowadzony do jakiegoś miejsca, przywiedziony do celu” (por. Słownik

Języka Polskiego pod red. M. Szymczaka, t. 1, s. 430), w tym przypadku przez

konwój ŻW do sądu. Gdyby szer. Karol K. w dalszym ciągu uniemożliwiał

przeprowadzenie czynności procesowych, to obowiązkiem przewodniczącego lub

też sądu – w zależności od sytuacji – było zastosowanie środków przewidzianych w

Kodeksie postępowania karnego, a zastosowanie ich musiałoby znaleźć

odzwierciedlenie właśnie w protokole rozprawy głównej. Z całą pewnością

odnotowane musiałoby zostać zarządzenie sądu o zatrzymaniu oskarżonego na czas

składania przez niego wyjaśnień czy też na czas po ich złożeniu (art. 376 § 1 k.p.k.).

W dokumencie tym brak jest jakiejkolwiek wzmianki o pozbawieniu wolności

oskarżonego w toku rozprawy głównej w dniu 26 września 2003 r. Żadna z

uczestniczących w procesie stron, w tym prokurator i obrońca oskarżonego, nie

wnosiły o sprostowanie protokołu rozprawy głównej. Z tych też powodów nie ma

decydującego znaczenia dla rozpoznania sprawy treść protokołu zatrzymania

oskarżonego, który to nie zawiera informacji o czasie zwolnienia szer. Karola K.,

bowiem prawnym momentem zwolnienia go, a zatem i ustania pozbawienia

wolności, było wykonanie wcześniejszej decyzji o doprowadzeniu go do sądu. To

doprowadzenie do sądu nie oznacza jeszcze, że sąd pierwszej instancji

„rozpoznawał” sprawę oskarżonego Karola K. w rozumieniu art. 671a k.p.k.

Przewodniczący po wywołaniu sprawy musi przecież dokonać, zgodnie z treścią art.

381 k.p.k., czynności sprawdzających, w tym czy wykonano wcześniejsze

zarządzenie o zatrzymaniu i doprowadzeniu oskarżonego, co nie jest przecież

rozpoznawaniem sprawy.

Reasumując, należy stwierdzić, że wprawdzie zatrzymanie, a następnie

doprowadzenie oskarżonego na rozprawę główną, będące następstwem wykonania

zarządzenia przewodniczącego wydanego w trybie art. 382 k.p.k., jest

pozbawieniem wolności oskarżonego, to jednak ustaje ono z chwilą wykonania tej

czynności, tj. doprowadzenia tej osoby do siedziby sądu, chyba że sąd wyda

ponowną decyzję o zatrzymaniu (arg. z art. 376 § 1 k.p.k.).

Na marginesie nie sposób nie zauważyć, że Wojskowy Sąd Garnizonowy w W.,

wbrew niebudzącej wątpliwości treści art. 382 k.p.k., wydał postanowienie o

zatrzymaniu i doprowadzeniu oskarżonego, pomimo tego, że to przewodniczący

rozprawy powinien wydać w tej materii zarządzenie. Błąd ten nie ma jednak

decydującego znaczenia dla rozpoznania kasacji.

W opisanej wyżej sytuacji faktycznej sąd pierwszej instancji był uprawniony do

rozpoznania sprawy szer. Karola K. pozostającego na wolności i oskarżonego o

popełnienie przestępstwa określonego w art. 178a § 2 k.k., a więc zagrożonego karą

pozbawienia wolności nieprzekraczającą 5 lat lub łagodniejszą, jednoosobowo, tak

jak na to zezwala treść art. 671a § 1 k.p.k.

Z tych powodów Sąd Najwyższy orzekł jak na wstępie.