Legislator Case Law & Legislation
WK 10/03 AI generated

WK 10/03 · Sąd Najwyższy

Case Number WK 10/03
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie siedmiu sędziów

Legislator summary

AI generated

„w dniu 16 stycznia 2001 r. około godz. 1950 w Ż. dokonał zabójstwa Marka W. doznanych obrażeń ciała, zmarł w dniu 18 stycznia 2001 r. o godz. 430 w Szpitalu

Legislator headnote

AI generated

art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k, art. 148 § 1 k.k, art. 1 k.p.k, art. 307 § 2 k.p.k, art. 171 § 6 k.p.k, art. 2 § 2 k.p.k; WK 10/03 · Sąd Najwyższy: „w dniu 16 stycznia 2001 r. około godz. 1950 w Ż. dokonał zabójstwa Marka W. doznanych obrażeń ciała, zmarł w dniu 18 stycznia 2001 r. o godz. 430 w Szpitalu

Keywords

AI generated
art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k art. 148 § 1 k.k art. 1 k.p.k art. 307 § 2 k.p.k art. 171 § 6 k.p.k art. 2 § 2 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k
Z przepisu art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k., wymagającego by wyrok skazujący
art. 148 § 1 k.k
skazując oskarżonego za zabójstwo (art. 148 § 1 k.k.), w opisie czynu sąd
art. 1 k.p.k
– naruszeniu fundamentalnej zasady, wyrażonej w art. 1 k.p.k., że postępowanie
art. 307 § 2 k.p.k
wbrew zakazowi wynikającemu z treści art. 307 § 2 k.p.k.
art. 171 § 6 k.p.k
wynikającemu z treści art. 171 § 6 k.p.k.
art. 2 § 2 k.p.k
– wbrew nakazowi wynikającemu z treści art. 2 § 2 k.p.k.
art. 433 § 2 k.p.k
wyrok wydany został z obrazą art. 433 § 2 k.p.k.
art. 186 § 1 k.p.k
Na wstępie zauważyć wypada, iż z treści art. 186 § 1 k.p.k.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE

SKŁADU SIEDMIU SĘDZIÓW SĄDU NAJWYŻSZEGO

Z DNIA 28 MAJA 2003 R.

WK 10/03

Z przepisu art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k., wymagającego by wyrok skazujący

zawierał „dokładne określenie przypisanego oskarżonemu czynu”, wynika, iż

skazując oskarżonego za zabójstwo (art. 148 § 1 k.k.), w opisie czynu sąd

obowiązany jest wskazać nie tylko to, iż czyn ten popełniony został umyślnie,

ale także z jakim zamiarem – bezpośrednim czy ewentualnym.

Przewodniczący: Prezes SN J. Godyń.

Sędziowie SN: W. Błuś, M. Buliński, A. Kapłon

(sprawozdawca), E. Matwijów, M. Pietruszyński, B.

Rychlicki.

Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk J. Żak.

Sąd Najwyższy w sprawie Radosława S., skazanego za popełnienie przestępstwa

określonego w art. 148 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Wojskowej na rozprawie w

dniu 28 maja 2003 r. kasacji, wniesionej przez obrońcę, od wyroku Sądu

Najwyższego w Izbie Wojskowej z dnia 18 lutego 2003 r., utrzymującego w mocy

wyrok Wojskowego Sądu Okręgowego w P. z dnia 25 listopada 2002 r.

o d d a l i ł kasację (...)

Uzasadnienie:

Wyrokiem Wojskowego Sądu Okręgowego w P. z dnia 25 listopada 2002 r.,

Radosław Alfred S. został uznany za winnego tego, że:

„w dniu 16 stycznia 2001 r. około godz. 1950 w Ż. dokonał zabójstwa Marka W.

w ten sposób, że będąc w stanie nietrzeźwości, w mieszkaniu znajdującym się na

trzecim piętrze budynku, uderzył go dwukrotnie dłonią w twarz, wypchnął przy

użyciu siły z mieszkania na klatkę schodową, a następnie przepchnął go przez

barierkę ograniczającą podest piętra od szybu klatki, powodując upadek

pokrzywdzonego z trzeciego piętra na parter, w wyniku czego Marek W., skutkiem

doznanych obrażeń ciała, zmarł w dniu 18 stycznia 2001 r. o godz. 430 w Szpitalu

Miejskim w Ż.”, tj. popełnienia przestępstwa określonego w art. 148 § 1 k.k., za co

został skazany na karę 8 lat pozbawienia wolności.

Wyrok ten zaskarżył apelacją obrońca oskarżonego, zarzucając: „rażące

naruszenie przepisów postępowania mających wpływ na treść tego orzeczenia, a

polegające na:

– sporządzeniu uzasadnienia nieodpowiadającego warunkowi określonemu w art.

413 § 2 pkt 1 k.p.k.,

– dowolnej ocenie zebranych dowodów,

– nieuwzględnieniu przy ocenie dowodów zasad prawidłowego rozumowania

wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego,

– naruszeniu fundamentalnej zasady, wyrażonej w art. 1 k.p.k., że postępowanie

toczy się według przepisów k.p.k., przez przyjęcie, że dowody z rozpytania

Agnieszki W. i Pauliny S., w postaci przetworzonej przez funkcjonariuszy Policji,

wbrew zakazowi wynikającemu z treści art. 307 § 2 k.p.k. a contrario oraz art. 171

§ 6 k.p.k., są pełnowartościowymi dowodami,

– błędzie w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia,

mającym wpływ na jego treść, a polegającym na tym, iż przy braku jakichkolwiek

dowodów uznano, że oskarżony był razem z pokrzywdzonym Markiem W. na

korytarzu i wypchnął go przez barierkę, w wyniku czego tenże pokrzywdzony

poniósł śmierć”.

Na tej podstawie skarżący wniósł o uniewinnienie oskarżonego.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu apelacji zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.

Od wyroku sądu odwoławczego obrońca oskarżonego złożył kasację, zarzucając

(cytat dosłowny – SN): „rażące naruszenie przepisów postępowania mające wpływ

na treść orzeczenia, a mianowicie:

– podstawę uznania winy stanowiły m.in. dowody uzyskane wbrew zakazowi

wynikającemu z treści art. 171 § 6 k.p.k. i art. 307 § 2 k.p.k., dotyczy to informacji

uzyskanych od Agnieszki W. i Pauliny S.,

– wbrew nakazowi wynikającemu z treści art. 2 § 2 k.p.k. w zw. z art. 171 § 6

k.p.k. Sąd Najwyższy przyjął, że stan Agnieszki W. pozwalał na przyjęcie, że

podczas rozpytania wypowiedzi jej były «zborne, logiczne i adekwatne do

zaistniałej sytuacji» (z uzasadnienia SN), gdy z zebranych dowodów, a w

szczególności z protokołu (...) wynika, że o godz. 22 min. 38 wynik uzyskany po

badaniu alkomatem wynosił 1,71 promilla alkoholu, a «rozpytanie» rozpoczęto

około godz. 2000 i o tej godzinie wynik był dużo wyższy, czego udowadniać nie

trzeba, również z zeznań świadka Zofii D. wynika, że odnośnie do zaistniałej

sytuacji Agnieszka W. kiwała głową nie wypowiadając słów,

– odnośnie do dziecka Radosława S., «rozpytywanej» córki Pauliny S., w sposób

ewidentny naruszono jej dobro w postaci prawa do niepodejmowania działań

mogących przynieść szkodę ojcu, stwierdzam również, że brak jest możliwości

oceny jej wypowiedzi, nie można również ustalić czy dziecko miało wystarczające

rozeznanie w trakcie rozmowy prowadzonej przez funkcjonariusza Policji. W tym

wypadku nie można sprawdzić, czy czynność ta była przeprowadzona w warunkach

umożliwiających swobodę wypowiedzi, a trwała ona około półtorej godziny,

– czynności przeprowadzone z udziałem Agnieszki W. i Pauliny S.

przeprowadzono wbrew zakazowi wynikającemu z art. 307 § 2 k.p.k.,

– uzasadnienie wyroku nie odpowiada warunkom określonym w art. 433 § 2

k.p.k., albowiem Sąd Najwyższy rozpoznający apelację nie rozważył zarzutów

podniesionych w apelacji, mianowicie nie rozważył szczególnej sytuacji powstałej

w wyniku uzyskania informacji przez funkcjonariuszy w sposób wykazany wyżej,

cytowane orzeczenia Sądu Najwyższego odnoszą się do całkowicie odmiennych

sytuacji niż w niniejszej sprawie, co wynika z uzasadnień w powołanych sprawach.

Świadek funkcjonariusz Policji uzyskujący informacje w trakcie wykonywania

czynności służbowych nie może być w żadnym wypadku porównany do

oskarżonego występującego we wcześniejszej fazie postępowania w roli świadka,

czy też osób, które uzyskały informacje od osoby, której przysługuje prawo

odmowy zeznań, a która to osoba relacjonuje wydarzenia innym osobom następnie

przesłuchanym w charakterze świadków (o takich to sytuacjach mowa w

cytowanych orzeczeniach SN). Nie odniesiono się również do zarzutu, że treść art.

307 § 2 k.p.k. nie pozwala na przeprowadzenie czynności wymagających spisania

protokołu. Odrzucenia zarzutu obrazy art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k., w kwestii postaci

winy sprawcy, nie uzasadniono, a przecież Wojskowy Sąd Okręgowy w P. wyraźnie

stwierdził cyt. «Wina oskarżonego nie ma postaci umyślności z zamiarem

bezpośrednim, ponieważ żaden dowód za istnieniem zamiaru bezpośredniego

wprost i jednoznacznie nie przemawia. O zamiarze oskarżonego można jedynie

wnioskować z jego zachowania się». Następnie WSO w P. dalej na tej samej stronie

swego uzasadnienia pisze: «Dlatego w ocenie Sądu oskarżony realizując zamiar

bezpośredni ukarania rywala przez wypchnięcie go przez barierkę do szybu klatki

schodowej, z trzeciego piętra na parter, z wysokości 10,43 metra na betonową

posadzkę plecami w dół, przewidywał możliwość zabójstwa pana Marka W. i na to

się godził». Jak pogodzić sformułowanie o bezpośrednim zamiarze ukarania Marka

W. przez wypchnięcie z przewidywaniem możliwości zabójstwa”.

Konkludując autor kasacji wniósł „o uchylenie zarówno wyroku Izby Wojskowej

Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2003 r., jak i wyroku Wojskowego Sądu

Okręgowego w P. z dnia 25 listopada 2002 r.”.

W odpowiedzi na kasację prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej wniósł o

jej oddalenie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Na wstępie zauważyć wypada, iż z treści art. 186 § 1 k.p.k. nie wynika, aby

mimo skorzystania przez osoby uprawnione z prawa odmowy złożenia zeznań, nie

można było wykorzystać procesowo zeznań innych świadków, którzy stwierdzili

okoliczności wiadome im z opowiadań wspomnianych osób i na tej podstawie

dokonać stosownych ustaleń faktycznych. Nie ulega także wątpliwości, iż rangę

dowodu mogą mieć nie tylko tego rodzaju zeznania osób prywatnych, ale także

osób stykających się ze świadkiem podczas wykonywania czynności służbowych,

np. funkcjonariuszy Policji, Żandarmerii Wojskowej czy też lekarzy. Nie dotyczy to

jednak odtwarzania treści zeznań, złożonych uprzednio przez osobę, która

skorzystała z uprawnień określonych w art. 186 § 1 k.p.k. (zob. wyrok SN z dnia 5

lipca 2002 r., WA 9/02, OSNKW 2002, z. 11–12, poz. 104).

Za nietrafny należy uznać zarzut obrazy art. 2 § 2 k.p.k., statuujący zasadę

prawdy materialnej (obiektywnej), która to zasada ma charakter dyrektywy o

charakterze ogólnym, określającej cel, do osiągnięcia którego służą konkretne

przepisy Kodeksu postępowania karnego. Przedmiotem ewentualnych uchybień, a

co za tym idzie podstawą zarzutu formułowanego w środku odwoławczym, mogą

być zatem tylko konkretne normy mające charakter nakazu bądź zakazu w zakresie

dokonywania określonych czynności w określonej sytuacji procesowej (zob. J.

Grajewski, L. Paprzycki: Kodeks postępowania karnego z komentarzem, Sopot

2000, s. 19, t. 9–11).

Nie można jednak zaprzeczyć trafności twierdzeń skarżącego, iż zaskarżony

wyrok wydany został z obrazą art. 433 § 2 k.p.k. Sąd odwoławczy nie odniósł się

bowiem do niektórych, postawionych w apelacji zarzutów, a mianowicie do zarzutu

obrazy art. 307 § 2 k.p.k., bądź też potraktował kwestię w sposób zdawkowy, jak to

miało miejsce w stosunku do zarzutu obrazy art. 171 § 6 k.p.k. i art. 413 § 2 pkt 1

k.p.k.

W uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia sąd ten wspomniał wprawdzie, iż obok

czynności typowo procesowych występują – jak to określił – czynności operacyjne,

które nie wymagają sporządzenia protokołu, nie odniósł się jednak w ogóle do treści

art. 307 § 2 k.p.k. Godzi się przypomnieć, że przepis ten statuuje tzw. czynności

sprawdzające, a w § 2 stawia barierę przed przeprowadzeniem w tym stadium

postępowania czynności wymagających sporządzenia protokołu. Taką czynnością

jest niewątpliwie czynność przesłuchania świadka, która winna się odbyć z

zachowaniem wszelkich reguł dla tej czynności przewidzianych.

Przechodząc do realiów sprawy, stwierdzić należy, że jako zasadna jawi się

konstatacja, iż – jak to określa sąd odwoławczy – „rozpytanie” Agnieszki W. przez

funkcjonariusza Policji Zofię D. nosiło wszelkie cechy przesłuchania świadka, choć

tak formalnie nie zostało nazwane. Jeśli się zważy na znaczny okres trwania tej

czynności, stwierdzony ponad wszelką wątpliwość dość znaczny stan nietrzeźwości

Agnieszki W., a przede wszystkim jej charakterystyczny sposób zachowania,

polegający nie tyle na spontanicznym opowiadaniu wspomnianej funkcjonariusz

Policji, bądź odpowiadaniu na jej pytania, co – na kiwaniu głową (zdaniem

pytającej można było z tego wywnioskować czy potwierdza, czy zaprzecza), to w

pełni trafnie można skonstatować, iż czynność owa przeprowadzona została z

naruszeniem art. 307 § 2 k.p.k. oraz art. 171 § 6 k.p.k., bowiem trudno, także w

opisanych warunkach, mówić o swobodzie wypowiedzi. Rzecz jednak w tym, że

tego rodzaju naruszenie prawa procesowego, nawet gdyby przyjąć, iż miało ono

charakter rażący, nie mogło mieć i nie miało wpływu na treść wyroku. Wadami

tymi nie są bowiem dotknięte zeznania innego funkcjonariusza Policji, a

mianowicie Roberta R., który pierwszy pojawił się na miejscu zdarzenia, gdzie

m.in. dokonał wstępnego – jak można to określić – rozpytania, kiedy to Agnieszka

W. i Paulina S. spontanicznie opowiadały mu, co się wydarzyło. Dodać trzeba, iż

tego rodzaju czynność nie wchodziła jeszcze w zakres czynności sprawdzających.

W połączeniu z innymi dowodami, o których jest mowa w motywach zaskarżonego

wyroku, zeznania świadka Roberta R. pozwoliły na dokonanie ustaleń faktycznych

poczynionych przez sąd pierwszej instancji, a zaakceptowanych przez sąd

odwoławczy.

I wreszcie co się tyczy apelacyjnego zarzutu obrazy art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k., to

stwierdzić wypada, że Sąd Najwyższy jako sąd odwoławczy praktycznie do istoty

rzeczy się nie odniósł, sygnalizując jedynie, niezbyt zresztą obszernie, iż kwestia

winy została omówiona (choć jak stwierdził „oględnie”) w uzasadnieniu wyroku

sądu pierwszej instancji. A przecież istota problemu dotyczy (art. 413 § 2 pkt 1

k.p.k.) wymogu dokładnego określenia przypisanego oskarżonemu czynu w wyroku

skazującym, a nie w jego motywach.

Nie budzi wątpliwości ani w doktrynie, ani w judykaturze Sądu Najwyższego

czy sądów apelacyjnych, iż z opisu czynu zawartego w wyroku skazującym musi

wynikać w sposób oczywisty, w jakiej formie winy czyn ten został popełniony.

Prezentowany był natomiast pogląd, iż nie ma obowiązku wskazania w opisie czynu

postaci zamiaru [zob. Kodeks postępowania karnego – Komentarz, (red.) Z.

Gostyński, Warszawa 1998, s. 355, t. 12; wyrok SN z dnia 4 września 1973 r., V

KRN 260/73, OSNKW 1974, z. 2, poz. 24].

W ostatnich kilku latach, szczególnie w orzecznictwie sądów apelacyjnych,

dominuje jednak pogląd, iż w opisie czynu należy wskazać także, czy przestępstwo

umyślne zostało popełnione z zamiarem bezpośrednim, czy też z ewentualnym (zob.

wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 3 października 1996 r., II AKa

233/96, Prok. i Pr. 1997 z. 5, poz. 16; wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 7

lutego 2002 r., II AKa 307/01, OSA 2003 z. 1, poz. 5; wyrok Sądu Apelacyjnego w

Katowicach z dnia 16 maja 2002 r., II AKa 19/02, KZS 2002 z. 11, poz. 24).

Sąd Najwyższy, rozpoznający niniejszą kasację, aprobuje ten pogląd. Innymi

słowy, art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k., który obliguje sąd do zawarcia w wyroku

skazującym dokładnego określenia przypisanego oskarżonemu czynu, stawia tym

samym wymóg dokładnego określenia nie tylko tego, iż czyn zabroniony

popełniony został umyślnie, ale także z jaką postacią zamiaru: bezpośrednim czy

ewentualnym. Kwestia określenia w opisie czynu także zamiaru sprawcy

przestępstwa umyślnego jawi się jako na tyle istotna, iż pominięcie jej w wyroku

skazującym odbiera określeniu przypisanego oskarżonemu czynu walor

„dokładności”. Za trafne zatem należy uznać spostrzeżenie obrońcy, iż wskazany

brak nie może być skutecznie konwalidowany przeniesieniem i rozwinięciem

zagadnienia w uzasadnieniu wyrokowego rozstrzygnięcia (nie zawsze zresztą

sporządzanego).

Odnosząc się do realiów sprawy, stwierdzić trzeba, że chociaż z opisu czynu

sądu pierwszej instancji, przyjętego zresztą wprost z aktu oskarżenia, nie można

wywieść postaci zamiaru, a Sąd Najwyższy (jako odwoławczy) nie odniósł się w

sposób wyczerpujący do apelacyjnego zarzutu w tym przedmiocie, to jednak brak

jest podstaw do uwzględnienia kasacji choćby w tej części.

Z motywów wyroku sądu pierwszej instancji, mimo niezbyt klarownie

przedstawionych tam wywodów w zakresie zamiaru sprawcy, wynika jednak w

sposób wyraźny, że sąd ten przyjął działanie sprawcy z zamiarem ewentualnym.

Zważywszy na kierunek zaskarżenia (kasacja obrońcy skazanego), konieczność

ponownego rozważenia tego zagadnienia byłaby rozstrzygnięciem na niekorzyść

osoby, której, wniesiony na jej korzyść, środek odwoławczy dotyczy.

Ponadto in concreto stwierdzone uchybienie nie mogło mieć istotnego wpływu

na treść orzeczenia.