Legislator Case Law & Legislation
WA 39/08 AI generated

WA 39/08 · Sąd Najwyższy

Case Number WA 39/08
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

Mjr. rez. R. S. został oskarżony o to, że od 1 listopada 1996 r. do dnia 12 w czasie pokoju, tj. o popełnienie przestępstwa określonego w art. 239§1 d.k.k.

Legislator headnote

AI generated

art. 228 § 1 k.k, art. 12 k.k, art. 271 § 3 k.k, art. 4 § 1 k.k, art. 424 § 1 k.p.k, art. 7 k.p.k; WA 39/08 · Sąd Najwyższy: Mjr. rez. R. S. został oskarżony o to, że od 1 listopada 1996 r. do dnia 12 w czasie pokoju, tj. o popełnienie przestępstwa określonego w art. 239§1 d.k.k.

Keywords

AI generated
art. 228 § 1 k.k art. 12 k.k art. 271 § 3 k.k art. 4 § 1 k.k art. 424 § 1 k.p.k art. 7 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 228 § 1 k.k
S., oskarżonego z art. 228 § 1 k.k.
art. 12 k.k
zw. z art. 12 k.k., 2) mjr. rez. A. K. oskarżonego z art. 271 § 3 k.k. w zw. z art.
art. 271 § 3 k.k
oskarżonego z art. 271 § 3 k.k.
art. 4 § 1 k.k
w zw. z art. 4 § 1 k.k. w zb. z art. 228§1 w zw. z art. 12 k.k.
art. 424 § 1 k.p.k
92 i art. 424 § 1 k.p.k.
art. 7 k.p.k
nie współgra z treścią art. 7 k.p.k.
art. 115 § 14 k.k
świetle treści art. 115 § 14 k.k.
art. 636§1 k.p.k
Rozstrzygnięcie o kosztach znajduje uzasadnienie w treści art. 636§1 k.p.k.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt: WA 39/08

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 30 września 2008 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Jerzy Steckiewicz (przewodniczący)

SSN Marian Buliński

SSN Marek Pietruszyński (sprawozdawca)

Protokolant: Anna Krawiec

przy udziale prokuratora Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk. Jarosława

Ciepłowskiego w sprawie 1) mjr. rez. R. S., oskarżonego z art. 228 § 1 k.k. w

zw. z art. 12 k.k., 2) mjr. rez. A. K. oskarżonego z art. 271 § 3 k.k. w zw. z art.

12 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Wojskowej na rozprawie w dniu 30 września

2008 r., apelacji wniesionych przez obrońców oskarżonych od wyroku

Wojskowego Sądu Okręgowego w P. z dnia 21 maja 2008 r., sygn. akt: So [...]

1. uchyla zaskarżony wyrok w części dotyczącej skazania oskarżonego

mjr. rez. R. S. za przestępstwo określone w art. 228 § 1 k.k. w zw. z art. 12

k.k. i sprawę w tym zakresie przekazuje do ponownego rozpoznania

Wojskowemu Sądowi Okręgowemu w P.,

2. w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy,

3. zasądza od oskarżonego A. K. na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe

związane z postępowaniem odwoławczym.

UZASADNIENIE

Mjr. rez. R. S. został oskarżony o to, że od 1 listopada 1996 r. do dnia 12

lutego 2004 r. w S., będąc lekarzem Terenowej Wojskowej Komisji Lekarskiej

w S., w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru,

działając

w

celu

osiągnięcia

korzyści

majątkowej,

przyjmował

za

pośrednictwem R. H. korzyści majątkowe w związku z pełnioną funkcją

publiczną w zamian za wydanie wobec 23 poborowych orzeczeń

stwierdzających ich niezdolność do odbywania zasadniczej służby wojskowej

w czasie pokoju, tj. o popełnienie przestępstwa określonego w art. 239§1 d.k.k.

w zw. z art. 4 § 1 k.k. w zb. z art. 228§1 w zw. z art. 12 k.k.

Wyrokiem Wojskowego Sądu Okręgowego w P. z dnia 21 maja 2008 r.,

sygn. akt So [...] oskarżony mjr. rez. R. S. został uznany za winnego tego, że

działając w okresie od 1 października 1997 r. do 1 września 1999 r. jako lekarz

Terenowej Wojskowej Komisji Lekarskiej, w krótkich odstępach czasu w

wykonaniu z góry powziętego zamiaru, działając w celu osiągnięcia korzyści

majątkowej przyjął za pośrednictwem R. H. korzyści majątkowe w związku z

pełnioną funkcją publiczną w zamian za wydanie orzeczeń stwierdzających

niezdolność do odbywania zasadniczej służby wojskowej w czasie pokoju:

- w bliżej nieustalonym dniu w okresie od 1 do 20 października 1997 r.

pieniądze w kwocie 600 zł od R. P.,

- w bliżej nieustalonym dniu w okresie od 1 stycznia do 19 kwietnia

1999r. pieniądze w kwocie 800 zł od P. P.,

- w bliżej nieustalonym dniu w okresie od 1 czerwca 1999 r. do 1

września 1999 r. pieniądze w kwocie 600 zł od T. C., tj. popełnienia

przestępstwa określonego w art. 228§1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.

Za popełnienie tego przestępstwa został skazany na karę roku pozbawienia

wolności, której wykonanie warunkowo zawieszono na okres próby dwóch lat

i grzywnę w wysokości 62 stawek dziennych po 20 zł każda.

Orzeczono również wobec niego środek karny w postaci zakazu

zajmowania stanowisk w wojskowych rejonowych komisjach lekarskich,

związanych z orzekaniem o zdolności do pełnienia służby wojskowej na okres

dwóch lat oraz przepadek korzyści majątkowych uzyskanych z przestępstwa.

Tym samym wyrokiem mjr. rez. A. K. został uznany za winnego tego, że w

okresie od 9 września 2000 r. do dnia 25 marca 2002 r. w S., w krótkich

odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, działając w celu

osiągnięcia korzyści majątkowej w kwocie po 300 zł od osoby, będąc

uprawnionym na podstawie przepisów ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o

zawodzie lekarza do wydawania opinii i orzeczeń lekarskich dla celów

świadczeń z ubezpieczenia społecznego, poświadczył w nich nieprawdziwe

okoliczności badań lekarskich i odebrania wywiadów co do schorzeń, w

sytuacji gdy w rzeczywistości nie przeprowadził takich badań i nie odebrał

wywiadów:

- w dniu 9 września 2000 r. w zaświadczeniu o stanie zdrowia A. P.

opatrzonym pieczęcią imienną,

- w dniu 29 grudnia 2000 r. w zaświadczeniu o stanie zdrowia E. P.

opatrzonym imienną pieczęcią,

- w dniu 9 listopada 2000 r. w zaświadczeniu o stanie zdrowia L. W.

opatrzonym

pieczęcią

nagłówkową

„[...]

Szpital

Wojskowy

z

Przychodnią Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej Gabinet

Urologiczny, S., ul. P.” oraz pieczęcią imienną,

- w bliżej nieustalonym dniu w okresie od 14 listopada 2001 r. do 25

marca 2002 r. w zaświadczeniu o stanie zdrowia E. M. z dnia 14

listopada 2001 r. opatrzonym pieczęcią nagłówkową „[...] Szpital

Wojskowy z Przychodnią Samodzielny Publiczny Zakład Opieki

Zdrowotnej Gabinet Urologiczny, S., ul. P.” oraz pieczęcią imienną,

- w dniu 4 grudnia 2001 r. w zaświadczeniu lekarskim W. B. opatrzonym

pieczęcią nagłówkową „ Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej P. G.,

ul. J.” oraz pieczęcią imienną, tj. popełnienia przestępstwa określonego

w art. 271§3 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i za to skazany został na karę 8

miesięcy

pozbawienia

wolności,

której

wykonanie

warunkowo

zawieszono na okres próby dwóch lat i grzywnę w wysokości 50 stawek

dziennych po 20 zł każda. Orzeczono również przepadek korzyści

majątkowych uzyskanych z przestępstwa.

Od tego wyroku apelacje złożyli obrońca oskarżonego mjr. rez. R. S. oraz

obrońca oskarżonego mjr. rez. A. K..

Obrońca oskarżonego R. S. w apelacji oraz jej uzupełnieniu zarzucił

wyrokowi: 1) obrazę przepisów postępowania, a to art. 4, art. 5 § 2, art. 7, art.

92 i art. 424 § 1 k.p.k. przez naruszenie zasady obiektywizmu i domniemania

niewinności, a także swobodnej oceny dowodów przez przyjęcie w sposób

zupełnie dowolny i sprzeczny z wiarygodnością R. H., że oskarżony przyjął

trzykrotnie pieniądze za wydanie orzeczeń lekarskich korzystnych dla

poborowych w zakresie przydatności do służby wojskowej, 2) błąd w

ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, polegający na tym, że

Sąd ustalił całkowity brak wiarygodności R. H. w zakresie 20 przypadków

rzekomego wręczenia oskarżonemu korzyści majątkowych, natomiast w trzech

równie wątpliwych przypadkach uznał winę oskarżonego.

W konkluzji wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w części dotyczącej

tego oskarżonego i uniewinnienie go od przypisanego przestępstwa,

ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w tej części i przekazanie

sprawy Wojskowemu Sądowi Okręgowemu w P. do ponownego rozpoznania.

Obrońca oskarżonego A. K. zarzucił wyrokowi błąd w ustaleniach

faktycznych przyjętych za jego podstawę, polegający na niesłusznym uznaniu,

że oskarżony dopuścił się przypisanych mu czynów, mimo tego, iż ujawnione

dowody temu zaprzeczają, a jednocześnie w uzasadnieniu wyroku pominął te

dowody, które przemawiają za oskarżonym i wniósł o jego uniewinnienie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Analiza uzasadnienia Sądu pierwszej instancji przekonuje, że skazanie

oskarżonego R. S. za trzy przypadki przyjęcia korzyści majątkowych w

związku z pełnioną funkcją publiczną w zamian za wydanie orzeczeń o

niezdolności poborowych do odbycia zasadniczej służby wojskowej, oparte

jest na uzyskanej przez Sąd pewności, iż w tych przypadkach miał on realną

możliwość spowodowania, aby poborowi uzyskali zadawalające ich orzeczenia

komisji lekarskiej. Z przyjętego przez Sąd schematu działania oskarżonego

wynika, że oskarżony jako lekarz Rejonowej Wojskowej Komisji Lekarskiej

skierował poborowych, którzy zgłosili się do niego ze skierowaniem

wystawionym przez WKU i dysponowali określonymi badaniami lekarskimi

kręgosłupa lub wskazali w wywiadzie na istnienie schorzeń kręgosłupa, na

badania specjalistyczne. Skierowania na te badania obejmowało wykonanie

przez lekarza radiologa badania kręgosłupa połączonego z wykonaniem zdjęć

rentgenologicznych wraz z dokonaniem ich opisów lub dokonanie przez

lekarza radiologa opisu zdjęć wykonanych wcześniej przez poborowych poza

wojskową komisją lekarską i przedstawienie swoich wniosków lekarskich

wypływających z tych badań, pod kątem zdolności poborowych do pełnienia

służby wojskowej. Opisów zdjęć rentgenologicznych dokonywał dr W. Z.,

któremu świadek R. H. płacił za ich „należytość”, po czym poborowy wracał z

dokumentacją lekarską do oskarżonego, który sporządzał projekt orzeczenia,

wskazujący na ich niezdolność do zasadniczej służby wojskowej, z uwagi na

schorzenia kręgosłupa, po czym zasiadał w komisji lekarskiej, która orzekała

w kwestii zdolności poborowych do pełnienia zasadniczej służby wojskowej,

zgodnie z jego propozycjami. Ta wypowiedź Sądu poza zaznaczeniem faktów

niekwestionowanych w tej sprawie, potwierdza udział dr Z. w działalności

zainicjowanej przez śwd. R. H. oraz świadomość oskarżonego R. S.

wspólności działania z dr Z. dla realizacji oczekiwań poborowych i

pośrednika. Takie założenie byłoby słuszne. Do tego, że oskarżony R. S., w

okolicznościach wskazanych przez Sąd pierwszej instancji, nie działał sam,

przekonuje to, iż to nie jego rozpoznania, a rozpoznania dr. Z. decydowały o

uznaniu poborowych za niezdolnych do służby wojskowej. Bez istnienia

wiedzy oskarżonego R. S. o wspólnym działaniu z lekarzem radiologiem, jego

działalność sprzeczna z prawem sprowadzona zostałaby do działalności

niekontrolowanej przez niego, zależnej do wydania przez lekarza radiologa

„odpowiedniej” dla niego opinii lekarskiej. W sytuacji wyczekiwania na

zachowanie innej niewspółdziałającej z nim osoby, jego działanie nosiłoby

cechy przypadku. Potwierdzenie pewności Sądu co do prawidłowości tych

ustaleń znajdujemy w dowodach wskazanych w uzasadnieniu wyroku. Zatem

można słusznie założyć, że innymi dowodami, które miałyby znaczenie dla

rozpatrywanych warunków działalności oskarżonego R. S., Sąd pierwszej

instancji nie dysponował.

Dokładna analiza dowodów zebranych w sprawie przekonuje jednak, że

dowody, które wskazał Sąd na poparcie swoich ustaleń, nie były jedynymi

dostępnymi dowodami w tej sprawie. Sąd pierwszej instancji przesłuchując

świadka R. H. w zakresie interesujących nas okoliczności, w sposób zupełnie

generalny, nie odwołał się do zeznań świadka H., który na okoliczność

współpracy oskarżonego S. z innymi lekarzami, w celu wydania orzeczeń

wojskowej komisji lekarskiej korzystnych dla poborowych, składał różne

relacje w toku postępowania karnego (k. 263), w tym również takie, w których

stwierdzał, że nie miał informacji na temat przestępczego współdziałania

oskarżonego R. S. z innymi lekarzami (k. 23). Właśnie pogłębiona wypowiedź

tego świadka miałaby niezmiernie ważne znaczenie dla ustalenia zakresu

odpowiedzialności oskarżonego. Okoliczności tych nie można wyjaśnić za

pomocą relacji oskarżonego, a to wobec przyjętej przez niego linii obrony.

Zaznaczając w sposób wyraźny rolę dr Z. w przestępstwie przypisanym

oskarżonemu R. S., Sąd pierwszej instancji nie podjął również próby

odwołania się do relacji dr Z. na okoliczność jego kontaktów z oskarżonym

oraz innymi osobami zaangażowanymi w sprzeczną z prawem działalność.

Tak przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazuje cechy ułomności,

które nie pozostały bez wpływu na ocenę dowodów zaprezentowaną przez Sąd

w uzasadnieniu wyroku, która była oceną niepełną. Takie postępowanie Sądu

nie współgra z treścią art. 7 k.p.k. Oceniając wywody Sądu pierwszej instancji

co do przyjętego schematu działania, również w kontekście istniejącej

dokumentacji lekarskiej, stwierdzić należy, że przypadki poborowych T. C. i

R. P. wyłamują się ze schematu warunków, które miały służyć oskarżonemu

do popełnienia przestępstwa.

W przypadku tych poborowych ich udział w postępowaniu lekarskim w

ramach komisji nie zakończył się na wizycie u jednego lekarza. Swiadek T. C.

został skierowany przez oskarżonego R. S. do dwóch lekarzy, a świadek R. P.

został skierowany przez tego oskarżonego aż do 6 lekarzy specjalistów. Taki

sposób postępowania oskarżonego S., nie ograniczający się do kontaktów z dr

Z., który to kontakt był istotnym elementem warunków, które miały służyć

oskarżonemu

S. do

popełnienia

przestępstwa,

nie

powinien

zostać

niezauważony przez Sąd pierwszej instancji. Wskazane okoliczności trudno

już na wstępie zakwalifikować jako neutralne dla ustaleń co do zakresu

odpowiedzialności karnej oskarżonego. W tej sytuacji odniesienie się przez

Sąd do tych zagadnień było konieczne, już choćby dla stwierdzenia, że te

okoliczności

nie

mają

znaczenia

dla

rozważań

w

przedmiocie

odpowiedzialności karnej oskarżonego. Sąd pierwszej instancji na refleksję

nad wskazanymi okolicznościami się nie zdobył, zatem uchylił się od

wszechstronnej analizy przeprowadzonych dowodów. Konkludując należy

stwierdzić, że ustalenia faktyczne w interesującym nas zakresie wykroczyły

poza ramy swobodnej oceny dowodów, gdyż poczynione zostały nie na

podstawie

wszystkich

dostępnych

w

sprawie

dowodów,

a

analiza

przeprowadzonych dowodów, zawarta w uzasadnieniu orzeczenia, nie była

wyczerpująca i poprawna w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia

życiowego. Z tego też powodu, uznając trafność zarzutów apelacji w zakresie

naruszenia dyspozycji art. 7 i art. 424§1 k.p.k., należało uchylić orzeczenie w

zakresie skazania oskarżonego R. S. za przestępstwo określone w art. 228§k.k.

w zw. z art. 12 k.k. i sprawę przekazać Wojskowemu Sądowi Okręgowemu w

P. do ponownego rozpoznania. Decydując się na takie rozwiązanie, Sąd

Najwyższy nie pomija tej oto okoliczności, że w przypadku tych trzech

poborowych świadek R. H. konsekwentnie pomawia oskarżonego R. S. o

przyjęcie korzyści majątkowych. Zdaniem Sądu Najwyższego wiarygodność

tych relacji wskazanego świadka powinna zostać oceniona dopiero po

uzupełnieniu postępowania dowodowego. Za takim stanowiskiem przemawia

to, że w przypadku niektórych poborowych, wskazanych w akcie oskarżenia,

wiarygodność zeznań świadka R. H. została odrzucona przez Sąd pierwszej

instancji, mimo konsekwentnych pomawiających oskarżonego zeznań

pośrednika, tylko z tego powodu, iż oskarżony nie podejmował czynności

poprzedzających wydanie orzeczenia lekarskiego, choć zasiadał w składzie

komisji, która orzekała o niezdolności tych poborowych do pełnienia

zasadniczej służby wojskowej.

Z tego wynika, że także nagromadzenie warunków sprzyjających popełnieniu

przestępstwa, miało znaczenie dla wyrażenia przez Sąd oceny w przedmiocie

zaufania do relacji świadka R. H.. Ponownie rozpoznając sprawę Sąd

powinien, mając cały czas w pamięci kierunek wniesionej apelacji, uzupełnić

postępowanie we wskazanym kierunku, a ustalenia faktyczne, w zakresie

wszystkich

czynów

zainicjowanych

przez

pośrednika,

oprzeć

na

wszechstronnej analizie przeprowadzonych dowodów, bez błędów natury

faktycznej czy logicznej, zgodnie ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia

życiowego, co powinno znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu orzeczenia.

Odnosząc się do oceny skazania oskarżonego A. K., stwierdzić należy, że

ustalenia faktyczne orzeczenia Sądu pierwszej instancji i dokonane na ich

podstawie rozważania prawne zasługują na uznanie. Nie jest wobec tego trafny

zarzut obrońcy, że w sprawie dokonano błędnych ustaleń faktycznych.

Ustalenia faktyczne wskazujące na to, że oskarżony poświadczał nieprawdziwe

okoliczności badań lekarskich i odebrania wywiadów co schorzeń osób

wskazanych w zarzucie aktu oskarżenia, zostały dokonane na podstawie

zeznań osób, które starały się za pośrednictwem usług R. H. uzyskać

świadczenia z ubezpieczenia społecznego oraz określonych relacji pośrednika

R. H.. Relacje te zasługują na uznanie, gdyż są szczere, logiczne,

nienaznaczone chęcią bezpodstawnego obciążenia oskarżonego, wzajemnie się

uzupełniają i znajdują potwierdzenie w innych dowodach zebranych w

zakresie czynów oskarżonego A. K.. Wskazać należy, że złożenie przez osoby

dążące do uzyskania świadczeń rentowych zeznań o określonej treści,

skutkowało wciągnięciem ich w sferę odpowiedzialności karnej. Trudno zatem

stwierdzić, że w takiej sytuacji świadkowie mogliby zdecydować się i to w tak

licznej grupie osób na składanie relacji mijających się z prawdą. Przecież ich

sytuacja byłaby zupełnie inna, gdyby zaprzeczyli zeznaniom pośrednika i

potwierdzili wyjaśnienia oskarżonego i wszystkie rozpoznania chorobowe

wskazane w dokumentach lekarskich. Takie relacje miałyby uzasadnienie w

innych dowodach, gdyż z dołączonych badań ultrasonograficznych tych osób

wynika, że funkcjonowanie badanych układów tych osób odbiegało od normy.

Skoro w takiej sytuacji świadkowie, nie zważając na grożące im konsekwencje

prawne, zdecydowali się złożyć określone relacje, również takie, że nigdy

wcześniej nie leczyli się na schorzenia określone przez oskarżonego i aktualnie

nie korzystają z porad lekarza urologa, to w sposób bezsporny należało

przyjąć, że mówią prawdę. W tym kontekście nie może być też uznany za

trafny zarzut wskazujący na to, że przy formułowaniu aktu oskarżenia błędnie

skierowano zarzuty przeciwko A. K., podczas gdy świadek H. (co wynika z

jego relacji złożonej na rozprawie) kontaktował się tylko z dr P. K., który jest

lekarzem radiologiem. Tego typu oświadczenie wskazanego świadka,

przeciwstawne niebudzącym wątpliwości dowodom z dokumentów zebranych

w sprawie, należy poczytać jedynie jako desperacką próbę podjętą przez

świadka dla uwolnienia oskarżonego od odpowiedzialności karnej. Zdaniem

Sądu Najwyższego w świetle zeznań świadków-osób, które starały się o

świadczenia rentowe, Sąd pierwszej instancji słusznie przyjął, że osoby te nie

miały kontaktu z oskarżonym, a oskarżony nie dokonywał badań lekarskich

wobec tych osób. Trafnie wskazano również, że osoby te nie udzielały

oskarżonemu osobiście ani też za pośrednictwem innych osób informacji o

procesach chorobowych, które opisane zostały w zakwestionowanych

dokumentach lekarskich. Nie jest trafne twierdzenie skarżącego, że z zeznań

świadka H. miałoby wynikać, iż osoby starające się o świadczenia rentowe

zawsze były przyjmowane przez oskarżonego w jego gabinecie lekarskim.

Z relacji tego świadka (k.4442 odwrót) wynika, że w przypadku tych osób

podejmował on działania na ich korzyść w trybie „zaocznym”. Potwierdza to

również zeznanie świadka E. M. (k. 4669). Nie jest też trafny zarzut, że

oskarżony

wypełniając

określone

rubryki

dokumentacji

lekarskiej

-

prowadzonej na potrzeby Zakładu Ubezpieczeń Społecznych - wpisywał tylko

to co wynikało z przedstawionych badań i wcześniejszych wpisów innych

lekarzy. Analiza dokumentacji lekarskiej przekonuje, że wpisy dokonane przez

oskarżonego, wskazujące między innymi na długotrwałość leczenia, stosowane

leki, pewne objawy chorobowe lub przeprowadzone badania nie mogły

pochodzić z dokumentów wskazanych przez oskarżonego, a musiałyby

pochodzić z wywiadów lekarskich lub rzeczywiście dokonanych badań (por. k.

3079 - 3081 odwrót, k.2694-2695, k.2675, k. 2163-2164). Temu świadkowie

jednak zaprzeczają. W tym kontekście szczególny jest przypadek W. B.,

któremu, ze względu

na rodzaj badania, trudno

byłoby odmówić

wiarygodności co do tego, że badaniu temu się nie poddawał. Działanie

oskarżonego pozostawało w opozycji do uregulowań zawartych w art. 42

ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r.- o zawodzie lekarza i lekarza dentysty (tekst

jednolity - Dz. U z 2008 r. Nr 136, poz. 857).

Odnośnie zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego,

zawartych w uzasadnieniu apelacji, podnieść należało, że nie są one trafne. Nie

można zgodzić się z twierdzeniem skarżącego, że oskarżony wypełniając, w

toku prowadzonego postępowania o uzyskanie świadczeń rentowych,

odpowiednie rubryki w dokumentacjach lekarskich, przeznaczonych dla

Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, nie wystawiał żadnego dokumentu i

niczego nie poświadczał, bo odpowiedzialność za wszystkie wpisy w tym

dokumencie obciążała lekarza prowadzącego, którym oskarżony nie był.

W tym kontekście wskazać należało, że rubryki w dokumentacjach

lekarskich, które wypełnił oskarżony, powinny odzwierciedlać rzeczywiście

przeprowadzone badania specjalistyczne i wnioski z nich wypływające.

Za takie wpisy nie może ponosić odpowiedzialności lekarz prowadzący,

choćby z tego tytułu, że to nie on, a lekarz dysponujący inną specjalnością

medyczną, przeprowadzał badania medyczne. To oskarżony dokonując

wpisów lekarskich w dokumentacji medycznej ponosi odpowiedzialność za ich

wiarygodność. Sporządzony, w toku postępowania o przyznanie świadczeń z

ubezpieczenia społecznego, wpis o określonej treści lekarskiej, nawet

znajdujący się w zbiorczej dokumentacji lekarskiej, jako potwierdzający

okoliczności mające znaczenie prawne, musi być uznany za dokument w

świetle treści art. 115 § 14 k.k. Takiemu dokumentowi przypisana jest cecha

zaufania publicznego. W ten sam sposób należy traktować zaświadczenie

wystawione przez oskarżonego świadkowi W. B., gdyż zostało sporządzone

dla potrzeb prowadzonego przez świadka postępowania przed Zakładem

Ubezpieczeń Społecznych, w celu uzyskania świadczenia społecznego. Do

wystawienia tych dokumentów oskarżony był uprawniony zgodnie z art. 2 ust.

1 powołanej ustawy o zawodzie lekarza... Wobec uznania, że oskarżony A. K.,

będąc uprawniony do wystawienia dokumentów, poświadczał w nich, za

uzyskane korzyści majątkowe, nieprawdę co do okoliczności mających

znaczenie prawne, kwalifikację prawną jego czynów przyjętą przez Sąd

pierwszej instancji, należało zaakceptować. Niepotwierdzenie zasadności

wszystkich zarzutów apelacji, skutkowało utrzymaniem w mocy wyroku Sądu

pierwszej instancji w zakresie skazania oskarżonego A. K..

Rozstrzygnięcie o kosztach znajduje uzasadnienie w treści art. 636§1 k.p.k.