Legislator Case Law & Legislation
WA 10/10 AI generated

WA 10/10 · Sąd Najwyższy

Case Number WA 10/10
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

uniewinnił kmdr. rez. Tadeusza Kazimierza K. od zarzutu popełnienia zarzuconych mu przestępstw(...). wpływ na jego treść i przez to uznanie, że oskarżony nie dopuścił się popełnienia czynów, które mu zarzucano.

Legislator headnote

AI generated

art. 397 § 1 k.p.k, art. 397 § 4 k.p.k, art. 239 § 1 k.k, art. 231 § 1 k.k, art. 167 k.p.k, art. 366 § 1 k.p.k; WA 10/10 · Sąd Najwyższy: c) obrazę art. 196 § 2 k.p.k. i art.196 § 1 k.p.k., przez oparcie się na wadliwie przeprowadzonym dowodzie z opinii biegłych, bowiem jeden z nich został przesłuchany w charakterze świadka.

Keywords

AI generated
art. 397 § 1 k.p.k art. 397 § 4 k.p.k art. 239 § 1 k.k art. 231 § 1 k.k art. 167 k.p.k art. 366 § 1 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 397 § 1 k.p.k
w trybie art. 397 § 1 k.p.k., na korzyść oskarżonego, pomimo że nie miał
art. 397 § 4 k.p.k
można na podstawie art. 397 § 4 k.p.k.
art. 239 § 1 k.k
od zarzutu popełnienia przestępstw określonych w art. 239 § 1 k.k.
art. 231 § 1 k.k
228 § 1 i art. 231 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Wojskowej na rozprawie w dniu 26 maja 2010 r.
art. 167 k.p.k
b) art. 167 k.p.k. i art. 366 § 1 k.p.k., przez nieprzesłuchanie w charakterze
art. 366 § 1 k.p.k
i art. 366 § 1 k.p.k., przez nieprzesłuchanie w charakterze
art. 229 § 6 k.k
(obaj skorzystali z dobrodziejstwa art. 229 § 6
art. 196 § 2 k.p.k
c) obrazę art. 196 § 2 k.p.k.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

WYROK Z DNIA 26 MAJA 2010 R

WA 10/10

Pomimo tego, że prokurator nie przedstawił sądowi dowodów, do

przedstawienia których został wezwany w trybie określonym w art. 397 § 1

k.p.k., wątpliwości wynikających z nieprzeprowadzenia tych dowodów nie

można na podstawie art. 397 § 4 k.p.k. rozstrzygać na korzyść oskarżonego, jeżeli do ujawnienia się owych braków doszło już przed rozpoczęciem

rozprawy, a nie dopiero w jej toku.

Przewodniczący: sędzia SN J. Steckiewicz (sprawozdawca).

Sędziowie SN: M. Buliński, A. Kapłon.

Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: płk Z. Badelski.

Sąd Najwyższy w sprawie kmdr. rez. Tadeusza K., uniewinnionego

od zarzutu popełnienia przestępstw określonych w art. 239 § 1 k.k. z 1969

r., art. 228 § 1 i art. 231 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Wojskowej na rozprawie w dniu 26 maja 2010 r. apelacji wniesionej przez prokuratora od wyroku Wojskowego Sądu Okręgowego w P. z dnia 21 grudnia 2009 r.,

u c h y l i ł zaskarżony wyrok i sprawę p r z e k a z a ł Wojskowemu Sądowi Okręgowemu w P. do ponownego rozpoznania.

UZASADNIENIE

Wojskowy Sąd Okręgowy w P. wyrokiem z dnia 21 grudnia 2009 r.

uniewinnił kmdr. rez. Tadeusza Kazimierza K. od zarzutu popełnienia zarzuconych mu przestępstw(...).

Apelację od tego orzeczenia wniósł prokurator i zarzucił:

1. błędy w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku mające

wpływ na jego treść i przez to uznanie, że oskarżony nie dopuścił się popełnienia czynów, które mu zarzucano.

2. obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść wyroku, a konkretnie:

a) art. 397 § 4 k.p.k., przez rozstrzygnięcie wątpliwości wynikających z nieprzeprowadzenia dowodów, których sąd żądał od oskarżyciela publicznego

w trybie art. 397 § 1 k.p.k., na korzyść oskarżonego, pomimo że nie miał

prawa domagać się ich przedstawienia, ponieważ były one znane Sądowi

jeszcze przed rozprawą;

b) art. 167 k.p.k. i art. 366 § 1 k.p.k., przez nieprzesłuchanie w charakterze

świadków funkcjonariuszy Żandarmerii Wojskowej, którzy przyjmowali od

Andrzeja D. i Waldemara S. (obaj skorzystali z dobrodziejstwa art. 229 § 6

k.k.) zawiadomienie o przestępstwie, na okoliczność motywów swojego zachowania.

c) obrazę art. 196 § 2 k.p.k. i art.196 § 1 k.p.k., przez oparcie się na wadliwie przeprowadzonym dowodzie z opinii biegłych, bowiem jeden z nich został przesłuchany w charakterze świadka.

W związku z tymi zarzutami prokurator wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Wojskowemu Sądowi Okręgowemu w

P. do ponownego rozpoznania.

Obrońca oskarżonego w pisemnej odpowiedzi na apelację postulował

jej oddalenie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Podniesiony w apelacji zarzut obrazy art. 397 § 4 k.p.k. jest uzasadniony.

Przed prawną argumentacją dotyczącą tej kwestii, niezbędne jest

syntetyczne przedstawienie faktów dotyczących zagadnienia, które będzie

omawiane.

Po wniesieniu aktu oskarżenia do Sądu obrońca oskarżonego złożył

odpowiedź na to pismo procesowe, w którym jednocześnie wniósł o skierowanie sprawy na posiedzenie i rozważenie jej zwrotu prokuratorowi w

celu usunięcia istotnych braków postępowania przygotowawczego. Według

obrońcy, jednym z tych braków było niewskazanie z imienia i nazwiska

oraz nieprzesłuchanie prezesów firm, którzy według aktu oskarżenia mieli

przekazywać oskarżonemu korzyści majątkowe za zawarte kontrakty (kwestia ta dotyczyła 11 spośród 15 „zarzutów korupcyjnych” – dop. SN).

Wniosek obrońcy o zwrot sprawy prokuratorowi został rozpoznany

przez Sąd, któremu przewodniczył sędzia, później wyrokujący w sprawie,

który wniosku tego nie uwzględnił z jednozdaniową argumentacją, że „postępowanie przygotowawcze zostało przeprowadzone prawidłowo”.

W toku rozprawy Wojskowy Sąd Okręgowy w P. na podstawie art.

397 § 1 k.p.k. postanowił nakazać prokuratorowi uzupełnienie istotnych

braków postępowania przygotowawczego, przez m.in. przesłuchanie prezesów firm, o których była mowa wcześniej.

Prokurator nie wykonał nakazu Sądu, uzasadniając swoją postawę

tym, że wskazane braki postępowania przygotowawczego znane były Sądowi już w trakcie przygotowania do rozprawy głównej, a w związku z tym

nie mógł on sięgnąć do instytucji prawnej przewidzianej w art. 397 § 1

k.p.k.

Jak wynika z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku postawę prokuratora Wojskowy Sąd Okręgowy w P. uznał za „odmowę dostarczenia

dowodów”, po czym na podstawie art. 397 § 4 k.p.k. wątpliwości wynikające z ich nieprzeprowadzenia rozstrzygnął na korzyść oskarżonego. Wojskowy Sąd Okręgowy w P. wyraził przekonanie, że nie mógł omawianych

dowodów przeprowadzić z urzędu, bowiem „byłoby to działaniem nie tylko

wbrew jednoznacznemu brzmieniu art. 397 § 4 k.p.k., lecz nade wszystko

naruszeniem reguł postępowania karnego, w toku którego Sąd nie powinien wchodzić w obowiązki Prokuratora i poszukiwać dowodów winy oskarżonego”.

Rozumowanie Sądu i w konsekwencji sposób

procedowania były

oczywiście błędne i wynikały z niezrozumienia istoty instytucji opisanej w

art. 397 k.p.k. Powołany przepis, po wejściu w życie ustawy z dnia 10

stycznia 2003 r. (Dz. U. Nr 17, poz. 155), na nowo uregulował możliwość

uzupełniania braków postępowania przygotowawczego.

I tak, jeżeli: w toku rozprawy (podkreślenie SN) ujawnią się braki postępowania przygotowawczego, są one istotne, a ich usunięcie przez sąd

uniemożliwiałoby wydanie wyroku w rozsądnym terminie oraz nie można

ich usunąć, poprzez korzystanie z pomocy sądowej wskazanej w art. 396

k.p.k., sąd może postanowieniem rozprawę przerwać lub odroczyć i zakreślić oskarżycielowi publicznemu termin do przedstawienia sądowi dowodów, których przeprowadzenie pozwoliłoby na usunięcie dostrzeżonych

braków.

Ujawnienie braków na rozprawie oznacza, że nie wyszły one na jaw

we wcześniejszych fazach postępowania, np. w fazie przygotowania do

rozprawy. W świetle okoliczności sprawy nie ulega wątpliwości, że Sąd

jeszcze przed rozprawą wiedział, że większość prezesów firm, którzy mieli

przekazywać oskarżonemu korzyści nie została ustalona i w związku z tym

nie byli oni na tę okoliczność przesłuchani. Wiedza sądu wynikała nie tylko

z wniosku obrońcy o rozważenie potrzeby zwrotu sprawy prokuratorowi, ale

również z treści przedstawionych w akcie oskarżenia zarzutów i ich uzasadnienia, w których to częściach składowych tego pisma procesowego

wzmiankowani prezesi występują jako osoby anonimowe.

Nie było zatem możliwe zlecanie prokuratorowi dostarczenia wskazanych mu dowodów na rozprawę, a jedynie zwrócenie sprawy do uzupełnienia postępowania przygotowawczego na podstawie art. 345 § 1 k.p.k.

Można to było uczynić również w toku przygotowania do rozprawy głównej.

Ponieważ stało się inaczej, uzasadniony jest pod adresem Wojskowego Sądu Okręgowego w P. zarzut, że nie wyjaśnił ważkich okoliczności

sprawy, a tym samym wyrokował w oparciu o niepełny materiał dowodowy.

W ocenie Sądu Najwyższego w tej sprawie Sąd dopuścił się również

nieprawidłowości związanych z oceną dowodu z opinii biegłych. Zadaniem

jej było określenie klauzuli tajności dokumentów, zapisanych w formie elektronicznej, które oskarżony przechowywał w swoim domu. Wojskowy Sąd

Okręgowy w P. nie podzielił konkluzji ekspertyzy, że dokumenty te objęte

były tajemnicą służbową, do czego miał prawo, ale stanowiska swojego nie

uzasadnił w sposób przekonujący. Z lektury uzasadnienia dotyczącego tej

kwestii jasno wynika, że opinię tę Sąd uznawał za niepełną, czego przykładem mogą być następujące fragmenty jego argumentacji: jeden z autorów

opinii przyznał, że „sporządzając opinię… powinien dochować większej staranności i wystąpić do odpowiednich służb MW w celu określenia jaką

klauzulę miały dokumenty będące przedmiotem oceny i czy dane zawarte

w konkretnych dokumentach zawierały tajemnicę służbową”, pominięto w

niej dokumenty źródłowe, co w ocenie sądu „..dyskredytuje opinię tych biegłych i stanowi wyłącznie ich (biegłych – uwaga SN) subiektywne odczucie”. Sąd wytyka też i inne jej błędy, po czym podsumowując swoje wywody

stwierdza, że opinia „ stanowi ich subiektywną ocenę, biorąc pod uwagę, iż

dokumenty te w Marynarce Wojennej powszechnie traktowane były jako

jawne”.

Już chociażby na podstawie wskazanych fragmentów uzasadnienia

oczywistą powinnością Sądu było postąpić zgodnie ze wskazaniem zawartym w art. 201 k.p.k.

W świetle przedstawionych okoliczności zaskarżony wyrok należało

uchylić w całości i sprawę przekazać Wojskowemu Sądowi Okręgowemu w

P. do ponownego rozpoznania, przede wszystkim po to, by jeszcze przed

rozprawą zajął stanowisko odnośnie dowodów, których przedstawienia

domagał się od oskarżyciela publicznego. Sąd Najwyższy do innych kwestii

poruszonych w apelacji nie odnosił się, bowiem i tak będą musiały być one

przedmiotem rozważań (...).