V KO 45/12 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedO. skazany został wyrokiem Sądu Wojewódzkiego z dnia 3 października 1991 r., za przestępstwo z art. 148 § 1 k.k. z 1969 r., na karę 12 (dwunastu) lat pozbawienia wolności i pozbawienia praw publicznych na okres 5 (pięciu) lat.Po rozpoznaniu rewizji wniesionej przez obrońcę, Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 12 grudnia 1991 r., zaskarżony wyrok Sądu pierwszej instancji utrzymał w mocy.W złożonym „wniosku o wznowienie postępowania” obrońca skazanego, powołując się na przepis art. 542 § 3 k.p.k., wniósł o wznowienie postępowania i uchylenie wyroków Sądów pierwszej i drugiej instancji oraz przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego jej rozpoznania.
Legislator headnote
AI generatedart. 148 § 1 k.k, art. 542 § 3 k.p.k, art. 19 § 2 k.p.k, art. 401 k.p.k, art. 439 § 1 k.p.k, art. 9 § 2 k.p.k; V KO 45/12 · Sąd Najwyższy: O. skazany został wyrokiem Sądu Wojewódzkiego z dnia 3 października 1991 r., za przestępstwo z art. 148 § 1 k.k. z 1969 r., na karę 12 (dwunastu) lat pozbawienia wolności i pozbawienia praw publicznych na okres 5 (pięciu) lat.Po rozpoznaniu rewizji wniesionej przez obrońcę, Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 12 grudnia 1991 r., zaskarżony wyrok Sądu pierwszej instancji utrzymał w mocy.W złożonym „wniosku o wznowienie postępowania” obrońca skazanego, powołując się na przepis art. 542 § 3 k.p.k., wniósł o wznowienie postępowania i uchylenie wyroków Sądów pierwszej i drugiej instancji oraz przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego jej rozpoznania.
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedCited Case Law
AI generatedFull text
Sygn. akt V KO 45/12 POSTANOWIENIE Dnia 26 września 2012 r.Sąd Najwyższy w składzie: SSN Krzysztof Cesarz (przewodniczący)SSN Małgorzata GierszonSSN Kazimierz Klugiewicz (sprawozdawca) na posiedzeniu - bez udziału stron - w dniu 26 września 2012 r. po rozpoznaniu sprawy z wniosku obrońcy E. O. skazanego za przestępstwo z art. 148 § 1 k.k. z 1969 r. o wznowienie postępowania zakończonego wyrokiem Sądu Apelacyjnego z dnia 12 grudnia 1991 r., utrzymującym w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego z dnia 3 października 1991 r., na podstawie art. 544 § 2 i 3 k.p.k. postanowił:
1. pozostawić bez rozpoznania wniosek obrońcy skazanego o wznowienie postępowania;
2. stwierdzić brak podstaw do wznowienia postępowania z urzędu;
3. nakazać zwrot E. O. kwoty 150 (sto pięćdziesiąt) zł z tytułu wniesionej opłaty;
4. kosztami postępowania o wznowienie obciążyć Skarb Państwa
UZASADNIENIE
E. O. skazany został wyrokiem Sądu Wojewódzkiego z dnia 3 października 1991 r., za przestępstwo z art. 148 § 1 k.k. z 1969 r., na karę 12 (dwunastu) lat pozbawienia wolności i pozbawienia praw publicznych na okres 5 (pięciu) lat.Po rozpoznaniu rewizji wniesionej przez obrońcę, Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 12 grudnia 1991 r., zaskarżony wyrok Sądu pierwszej instancji utrzymał w mocy.W złożonym „wniosku o wznowienie postępowania” obrońca skazanego, powołując się na przepis art. 542 § 3 k.p.k., wniósł o wznowienie postępowania i uchylenie wyroków Sądów pierwszej i drugiej instancji oraz przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego jej rozpoznania.
Powołał się przy tym na zarzut obrazy art. 19 § 2 k.p.k. z 1969 r., poprzez nienależytą obsadę Sądu rozpoznającego sprawę w pierwszej instancji oraz na zarzut obrazy art. 401 k.p.k. z 1969 r., poprzez ograniczenie prawa oskarżonego do obrony w postępowaniu odwoławczym.Prokurator Prokuratury Generalnej w odpowiedzi na wniosek obrońcy, w piśmie z dnia 23.09.2011 r., wniósł o stwierdzenie, iż brak jest podstaw do wznowienia postępowania w trybie art. 542 § 3 k.p.k.Sąd Najwyższy rozważył, co następuje.Pismo obrońcy zatytułowane jako „wniosek o wznowienie postępowania” nie może przynieść oczekiwanych przez wnoszącego rezultatów.W pierwszej kolejności - jedynie dla przypomnienia - należy wskazać, że wznowienie postępowania jest instytucją szczególną i wyjątkową, której ścisłe i dokładne unormowanie kodeksowe w zakresie warunków formalnych i jego podstaw oraz w zakresie trybu i zasad postępowania przy rozstrzyganiu w przedmiocie wznowienia, nie dozwalają na rozszerzającą wykładnię określających je przepisów.
Skoro bowiem wyrok prawomocny ma być, w swym założeniu, trwałym rozstrzygnięciem rozpatrywanej przez Sąd sprawy i przysługuje mu cecha domniemania prawdziwości przyjętych w nim ustaleń faktycznych, to wzruszenie tego domniemania, a co za tym idzie i prawomocnego wyroku w drodze wznowienia postępowania, może nastąpić tylko w ściśle określonych ustawą warunkach. Przedmiotem rozstrzygnięcia w postępowaniu o wznowienie jest kwestia istnienia podstaw do wznowienia, a nie kwestia odpowiedzialności karnej, której dotyczy prawomocne orzeczenie kończące postępowanie sądowe (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28.06.2002 r., II KO 26/01, LEX nr 54422).Wzruszenie prawomocnego wyroku w drodze wznowienia postępowania na podstawie art. 542 § 3 k.p.k. - na który to przepis powołał się obrońca skazanego - może nastąpić jedynie z urzędu, a nie na wniosek skazanego.
Wynika to wprost z przywołanego przepisu, a na co Sąd Najwyższy zwracał uwagę w swoich licznych orzeczeniach. Powyższy przepis stanowi bowiem, że "postępowanie wznawia się z urzędu tylko w razie ujawnienia się jednego z uchybień wymienionych w art. 439 § 1, przy czym wznowienie postępowania jedynie z powodów określonych w pkt 9-11 może nastąpić tylko na korzyść oskarżonego". Tak więc wznowienie postępowania w przypadku ujawnienia się jednego z uchybień wymienionych w art. 439 § 1 k.p.k. nastąpić może tylko z urzędu, nie zaś na wniosek strony.
A skoro tak, to strona nie dysponuje w tym zakresie własnym wnioskiem o wznowienie postępowania, chociaż może, przy zastosowaniu instytucji określonej w art. 9 § 2 k.p.k., zasygnalizować sądowi istnienie takiego uchybienia. Nie jest to jednak wówczas wniosek o wznowienie postępowania, lecz pismo sygnalizujące sadowi potrzebę rozważenia zasadności podjęcia działania z urzędu (zob. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 24 maja 2005 r., I KZP 5/05, OSNKW 2005/6/48; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 lutego 2010 r., V KO 115/09, R-OSNKW 2010/389; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2011 r., II KZ 10/11; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 maja 2008 r., V KZ 27/08, R-OSNKW 2008/1147).
Dla stron postępowania pozostają do dyspozycji powody wznowienia wymienione w art. 540, art. 540a oraz art. 540b k.p.k. - tych jednak w piśmie obrońcy skazanego nie podniesiono i nie wykazano ich istnienia.Istota zarzutów postawionych przez obrońcę skazanego sprowadzenia się do tego, że:- Sąd I instancji był nienależycie obsadzony, albowiem "w składzie orzekającym zasiadało trzech sędziów zawodowych i tylko dwóch ławników" (na powyższą okoliczność obrońca przedłożył oświadczenie skazanego z dnia 14 maja 2012 r., a z którego wynika, że "dnia 3 października 1991 r. w składzie rozpoznającym sprawę o sygnaturze /…/ , w której występował w charakterze oskarżonego, zamiast jednego z ławników zasiadał sędzia J.
H."),- oskarżony został pozbawiony możliwości obrony w postępowaniu odwoławczym, albowiem nie został on doprowadzany na rozprawę przed Sądem Apelacyjnym, a nie stawił się również jego obrońca z wyboru.Odnosząc się do powyższych okoliczności należy wskazać na kwestie następujące.Zgodnie z przepisami ówcześnie obowiązującymi, sprawę E. O., oskarżonego o popełnienie przestępstwa z art. 148 § 1 k.k. z 1969 r., powinien rozpoznawać Sąd Wojewódzki w składzie dwóch sędziów i trzech ławników (art. 17 § 1 pkt 1 oraz art. 19 § 2 k.p.k. z 1969 r.)Z protokołów rozprawy przed Sądem Wojewódzkim w dniach 9 września 1991 r. oraz 3 października 1991 r., a także z treści wyroku z dnia 3 października 1991 r. wynika, że w składzie orzekającym zasiadało 2 sędziów zawodowych (A.
O. i J. W.) oraz troje ławników (S. K., A. L. i S. M.). Zarówno skazany, jak i jego obrońca z wyboru oraz prokurator, obecni na rozprawie, nie kwestionowali składu orzekającego w przedmiotowej sprawie. Na rozprawie w dniu 3 października 1991 r. Sąd Wojewódzki postanowił m.in. "sprawę odroczoną prowadzić w dalszym ciągu, albowiem Sąd działa w tym samym składzie, a od poprzedniej rozprawy nie upłynął długi okres czasu". W tym terminie został też ogłoszony wyrok. Również i wtedy żadna z obecnych stron nie podnosiła, aby skład Sądu uległ zmianie lub też, aby w jego składzie zasiadało trzech sędziów zawodowych oraz dwóch ławników.
Ponadto, co istotne, ani w rewizji obrońcy, ani w licznych pismach E. O. kierowanych do Sądu Apelacyjnego, powyższa kwestia nie była podnoszona. Sąd Apelacyjny rozpoznając rewizję obrońcy również nie stwierdził z urzędu, aby Sąd pierwszej instancji nie był należycie obsadzony. Także Minister Sprawiedliwości nie znalazł podstaw do wniesienia kasacji do Sądu Najwyższego w przedmiotowej sprawie.Wskazać również należy, że ani wyrok Sądu pierwszej instancji, ani żaden z protokołów z rozprawy nie został sprostowany (zob. art. 105 k.p.k. oraz art. 152-154 k.p.k.) tak, aby wersję podawaną przez skazanego potwierdzić.
Skoro zatem jedynym dokumentem sprawozdawczym z przebiegu rozprawy przed Sądem jest - sporządzony przez uprawnioną osobę - protokół, którego treść stwierdzają swoimi podpisami przewodniczący i protokolant, i nie zostanie on zakwestionowany w przewidzianym prawem trybie (art. 152-155 k.p.k.), to wówczas przyjmuje się, że czynności procesowe, zarejestrowane w protokole faktycznie zostały dokonane, a okoliczności i fakty w nim wskazane rzeczywiście miały miejsce (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 sierpnia 2002 r., V KKN 380/00, LEX nr 57167).
Brak jest również jakichkolwiek podstaw, aby kwestionować skład Sądu Wojewódzkiego, który uwidoczniony jest w wyroku z dnia 3 października 1991 r. i znajdujące się pod nim podpisy.W tym stanie rzeczy gołosłowne oświadczenie skazanego E. O. nie może stanowić podstawy do zasadnego twierdzenia, że ówczesny Sąd Wojewódzki rozpoznając sprawę był nienależycie obsadzony lub którykolwiek z jego członków nie był obecny na całej rozprawie (art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. - art. 388 pkt 2 k.p.k. z 1969 r.) i zachodzi podstawa do wznowienia postępowania z urzędu.Jeżeli natomiast chodzi o drugą z okoliczności podniesionych w piśmie obrońcy skazanego, to wskazać należy, iż ówcześnie obowiązujące przepisy w zakresie postępowania odwoławczego stanowiły, że "niestawiennictwo stron, poza prokuratorem, nie tamuje rozpoznania sprawy na rozprawie", a udział obrońcy na rozprawie odwoławczej przed sądem apelacyjnym (gdy nie zachodziły okoliczności, o których była mowa w art. 70 § 2 k.p.k. z 1969 r.), był konieczny jedynie wówczas, gdy prezes sądu lub sąd uznał to za konieczne (art. 400 § 1 oraz art. 71 k.p.k. z 1969 r.).
Z kolei obecność oskarżonego na rozprawie w postępowaniu odwoławczym nie była obowiązkowa i Sąd odwoławczy jedynie mógł, ale nie musiał, zarządzić sprowadzenie na nią oskarżonego pozbawionego wolności (art. 401 k.p.k. z 1969 r.). W obecnym stanie prawnym obecność oskarżonego na rozprawie apelacyjnej również nie jest obowiązkowa - byłoby tak jedynie wówczas, gdyby prezes sądu lub sąd odwoławczy uznali to za konieczne (art. 450 § 1-2 k.p.k.). Ponadto, na wniosek oskarżonego pobawionego wolności, sąd odwoławczy zarządza sprowadzenie go na rozprawę, chyba że uzna za wystarczającą obecność obrońcy.
Gdy w takiej sytuacji Sąd odwoławczy nie uwzględni wniosku skazanego i nie zarządzi jego sprowadzenia na rozprawę, to obecność obrońcy na rozprawie odwoławczej jest obowiązkowa (art. 451 k.p.k.).W tym stanie rzeczy należy stwierdzić, że Sąd Apelacyjny prowadząc rozprawę odwoławczą w dniu 12 grudnia 1991 r. pod nieobecność oskarżonego (który składał co prawda wniosek o jego "dowiezienie na rozprawę sądową w dniu 12.12.1991 r.", k- 229 akt) oraz jego obrońcy z wyboru, którzy byli prawidłowo zawiadomieni o terminie, nie dopuścił się obrazy ówcześnie obowiązujących przepisów, tj. art. 400 oraz 401 k.p.k. z 1969 r., a co z kolei miałoby stanowić tzw. bezwzględną przyczynę odwoławczą, o której mowa była w ówcześnie obowiązującym art. 388 pkt 9 k.p.k. z 1969 r. (obecnie art. 439 § 1 pkt 11 k.p.k.).Reasumując należy stwierdzić, że w przedmiotowej sprawie - wbrew twierdzeniom skazanego i jego obrońcy - nie zachodzą okoliczności, o których mowa w art. 542 § 3 k.p.k., które uzasadniałyby wznowienie postępowania z urzędu.Sam natomiast wniosek obrońcy skazanego o wznowienie postępowania, oparty na wskazaniu uchybień o charakterze bezwzględnym, jako niedopuszczalny, należało pozostawić bez rozpoznania, wobec jego przyjęcia.Jednocześnie, ponieważ wniosek złożony w trybie art. 9 § 2 k.p.k. nie podlega opłacie, uiszczona przez skazanego kwota 150 zł podlega zwrotowi.Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w postanowieniu.