V KKN 317/98 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedoskarżyciela prywatnego. W uzasadnieniu podniesiono, że jako autorzy artykułu interpretacji jego autora odnośnie art. 178 § 1 d.kk, jako że wywodzi on iżby
Legislator headnote
AI generatedV KKN 317/98 · Sąd Najwyższy: oskarżyciela prywatnego. W uzasadnieniu podniesiono, że jako autorzy artykułu interpretacji jego autora odnośnie art. 178 § 1 d.kk, jako że wywodzi on iżby
Full text
Sygn. akt V KKN 317/98
POSTANOWIENIE
Dnia 22 listopada 2000 r.
Sąd Najwyższy w Warszawie - Izba Karna na posiedzeniu w składzie
następującym:
Przewodniczący: SSN
Tomasz Grzegorczyk
po rozpoznaniu w dniu 22 listopada 2000 r.
sprawy T. P. i J. S.
skazanych z art. 178 § 1 kk z 1969 r.
z powodu kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanych
od wyroku Sądu Wojewódzkiego w P.
z dnia 3 lutego 1998 r., sygn. IV Ka […]
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w P.
z dnia 29 września 1997 r., sygn. V K […]
oddala kasację jako oczywiście bezzasadną, a
kosztami
sądowymi postępowania kasacyjnego obciąża skazanych w
częściach równych.
UZASADNIENIE
W kasacji wysunięto zarzut obrazy prawa materialnego, a to art. 118 § 1
kk z 1969 r. przez błędne przyjęcie, że oskarżeni naruszyli dobra osobiste
oskarżyciela prywatnego. W uzasadnieniu podniesiono, że jako autorzy artykułu
prasowego podawali oni tylko imię i pierwszą literę nazwiska oskarżyciela, a
sądy nie zbadały, czy rzeczywiście artykuł ten zaszkodził oskarżycielowi w
pracy w agencji detektywistycznej. Kasacja opiera się na zupełnie dowolnej
interpretacji jego autora odnośnie art. 178 § 1 d.kk, jako że wywodzi on iżby
niezbędne było dla skazania z tego przepisu wykazanie skutku w postaci
zaistnienia przynajmniej utraty zaufania. Tymczasem przepis ten - tak jak dzisiaj
art. 212 § 1 kk – penalizuje przestępstwo abstrakcyjnego tylko narażenia na
niebezpieczeństwo chronionego dobra i bez znaczenia jest, czy informacja
wpłynęła na opinię innych osób o osobie pomawianej (zob. K.Buchała, A.Zoll.
Kodeks karny. Komentarz, Część szczególna, Kraków 1999, t. II, s. 647).
Twierdzenie z kolei, że podawano tylko inicjał nazwiska oskarżyciela
rozmija się z ustaleniami sądów, opartych na dowodach z dokumentu (kopie
artykułu procesowego), gdzie wyraźnie wskazano także na funkcje pełnione
przez pomówionego. Sądy obu instancji szczegółowo analizowały ten problem
a autor kasacji zupełnie tego nie dostrzega. Podzielając zatem w pełni
argumenty podane w odpowiedziach na tę kasację przez prokuratora oraz
oskarżyciela prywatnego, Sąd Najwyższy uznał ją za oczywiście bezzasadną i
dlatego orzekł jak na wstępie.
aw
f/jw