V KKN 307/98 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedbłędnego przyjęcia, że skazany dopuścił się czynu z art. 11 § 1 i 138 § 1 w zb. z uzasadnieniu kasacji powielają argumentację skargi apelacyjnej. W istocie swej
Legislator headnote
AI generatedV KKN 307/98 · Sąd Najwyższy: 11 § 1 i 138 § 1 w zb. z uzasadnieniu kasacji powielają argumentację skargi apelacyjnej. W istocie swej
Full text
Sygn. akt V KKN 307/98
POSTANOWIENIE
Dnia 22 listopada 2000 r.
Sąd Najwyższy - Izba Karna w Warszawie
na posiedzeniu w składzie następującym:
Przewodniczący - Sędzia SN: Tomasz Grzegorczyk
w sprawie S. H.
skazanego z art. 138 § 1 w zw. z art. 11 § 1 kk z 1969 r. i art. 11 § 1 w zw. z art.
148 § 1 kk z 1969 r.
po rozpoznaniu kasacji obrońcy skazanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]
z dnia 8 stycznia 1998 r. sygn. akt II AKa […]
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego w S.
z dnia 9 października 1997(sygn. akt III K […])
p o s t a n o w i ł:
oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną zwalniając skazanego
od kosztów sądowych postępowania kasacyjnego, w tym od
nieuiszczonej opłaty od kasacji
UZASADNIENIE
Zarzuty kasacyjne są powtórzeniem zarzutów podniesionych w apelacji,
gdzie poza obrazą art. 3 i 4 d.kpk podnoszono jeszcze błąd w ustaleniach
faktycznych, prowadzący do obrazy prawa materialnego. W kasacji zaś
wywodzi się, że to naruszenia przepisów postępowania doprowadziły do
błędnego przyjęcia, że skazany dopuścił się czynu z art. 11 § 1 i 138 § 1 w zb. z
art. 11 § 1 w zw. z art. 148 § 1 kk z 1969 r. Takie argumenty podane w
uzasadnieniu kasacji powielają argumentację skargi apelacyjnej. W istocie swej
odnoszą się one do wyroku Sądu I instancji, i to w sytuacji, gdy sąd odwoławczy
obszernie wypowiedział się odnośnie argumentacji podanej w apelacji. Skarżący
w obszernym wywodzie próbuje podważyć ocenę dowodów i ustalenia
faktyczne sądów bazując na wyjaśnieniach oskarżonego z rozprawy i uznając,
że „nadmierną moc dowodową” przyznano zeznaniom świadków i biegłych z
zakresu pożarnictwa. I w tej materii wypowiadał się sąd odwoławczy, a ocena
dowodów dokonana przez oba sądy nie jest dotknięta nielogicznością wywodu i
rozumowania, nie można zatem mówić o jej dowolności. Jedyny zarzut, jaki
podnoszono wprost do orzeczenia sądu odwoławczego odnosi się do tego, że
lukę czasową między godziną 4oo rano, kiedy to oskarżony, jak twierdził
wyszedł z domu, a 6oo rano kiedy dostrzeżono i zaczęto gasić pożar, Sąd ten
wyjaśnił wskazując – bez oparcia w dowodach – że oskarżony nietrzeźwy mógł
nie pamiętać dokładnie godziny podpalenia. Skarżący wskazuje, że przecież
podczas składania zeznań oskarżony nie był w stanie nietrzeźwości. Trzeba
wszak zauważyć, że sąd odwoławczy nie przypisywał skazanemu takiego stanu
w czasie przesłuchań a jedynie wywiódł, z tego co stwierdził sam oskarżony, że
pił alkohol w tym dniu. Sam oskarżony przyznał zresztą, że wstał „około godz.
4oo”, zjadł śniadanie, wyszedł na ulicę, potem zaś wrócił do domu i postanowił
postraszyć konkubinę podpalając lokal (k. 19), samo podpalenie nastąpiło zaś
„gdzieś przed godz. 6oo” (k. 104). W istocie zatem z samych wyjaśnień
oskarżonego wynika kiedy doszło do podpalenia. I tutaj jednak właśnie chodzi o
polemikę z ocenami i ustaleniami, a nie o rażące naruszenie prawa, jak tego
wymagał od skarżącego art. 463a d.kpk, W tym stanie rzeczy kasacja musi być
uznana za oczywiście bezzasadną.
Na oryginale właściwe podpisy
Za zgodność:
Kierownik Sekretariatu Wydziału
Izby Karnej S.N.
aw
f/ak