V KKN 169/98 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedporozumieniu z O. P. („z nakłonienia” A. L.), w zamiarze pozbawienia życia K. to jest o popełnienie przestępstwa określonego w art. 148 § 1 w zb. z art. 210 §2
Legislator headnote
AI generatedart. 10 §2 k.k, art. 10 § 3 k.k, art. 210 §2 k.k, art. 148 § 1 k.k, art. 3 §3 k.p, art. 313 §1 k.p.k; V KKN 169/98 · Sąd Najwyższy: porozumieniu z O. P. („z nakłonienia” A. L.), w zamiarze pozbawienia życia K. to jest o popełnienie przestępstwa określonego w art. 148 § 1 w zb. z art. 210 §2
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedFull text
Sygn. akt V KKN 169/98
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 9 stycznia 2001 r.
Sąd Najwyższy - Izba Karna na rozprawie w składzie następującym:
Przewodniczący: SSN
- Stanisław Zabłocki
Sędziowie: SN
- Edward Matwijów
- Józef Musioł
- Andrzej Siuchniński
- Ewa Strużyna (spraw.)
Protokolant: Piotr Wypych
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Krzysztofa Parchimowicza
po rozpoznaniu w dniu 9 stycznia 2001 r.
sprawy A. C.
skazanego za popełnienie przestępstwa określonego w art. 148 § 1 w zb. z art.
210 § 2 w zw. z art. 10 § 2 kk z 1969 r.
z powodu kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (...)
z dnia 18 września 1997 r., sygn. II AKa (…)
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego w (...)
z dnia 7 kwietnia 1997 r., sygn. III K (...)
uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi
Apelacyjnemu
w
(...)
do
postępowaniu odwoławczym.
ponownego
rozpoznania
w
UZASADNIENIE
A. C. i A. W. oskarżeni zostali o to, że:
w nocy z 25 na 26 listopada 1994 r. w (...), działając wspólnie i w
porozumieniu z O. P. („z nakłonienia” A. L.), w zamiarze pozbawienia życia K.
M., po wywołaniu go z mieszkania, A. C. zadał mu kilka ciosów metalowym
narzędziem w tył głowy, po czym wciągnęli go do samochodu m. Nysa, we
wnętrzu którego A. W. zadał mu kilka ciosów nożem w klatkę piersiową,
skutkujących jego zgon, a następnie z kieszeni spodni zabrali mu pieniądze w
kwocie 12 000 000, - starych złotych, którymi się podzielili
to jest o popełnienie przestępstwa określonego w art. 148 § 1 w zb. z art. 210 §2
w zw. z art. 10 §2 k.k. z 1969 r.
A. L. oskarżony został o popełnienie przestępstwa określonego w art. 18
§2 w zw. z art. 148 §1 i art. 210 §2 w zw. z art. 10 §2 k.k. z 1969 r. Sąd
Wojewódzki w (...) wyrokiem z dnia 7 kwietnia 1997 r. (sygn. akt III K (...))
uznał A. C. i A. W. za winnych tego, że w nocy z 24 na 25 listopada 1994 r. w
(...), działając wspólnie i w porozumieniu z A. L. (i jeszcze jedną osobą) co do
przywłaszczenia mienia K. M., a także przewidując możliwość pozbawienia
życia pokrzywdzonego i godząc się na to, skorzystali z pomocy A. L.
polegającej na wywołaniu pokrzywdzonego z mieszkania do samochodu m. N.,
gdzie A. C. zadał pokrzywdzonemu co najmniej 2 ciosy w tył głowy
nieustalonym narzędziem, a wobec oporu K. M., A. W. zadał mu dwa ciosy
nożem w lewą stronę klatki piersiowej, z tzw. dopychaniem, powodując rany
kłute worka osierdziowego i serca, i w konsekwencji zgon pokrzywdzonego, a
następnie zabrali w celu przywłaszczenia portfel z dowodem rejestracyjnym i
kluczykami do samochodu m. Łada, oraz pieniądze w kwocie nie mniejszej niż
12 000 000, - starych złotych, którymi podzielili się,
to jest popełnienia zbrodni określonej w art. 148 § 1 w zb. z art. 210 § 2 w zw. z
art. 10 § 2 k.k. z 1969 r. i na podstawie art. 148 § 1 w zw. z art. 10 § 3 k.k. z
1969 r. skazał ich na kary po 25 lat pozbawienia wolności.
Tym samym wyrokiem A. L. został skazany za popełnienie zbrodni rozboju
określonej w art. 210 §2 k.k. z 1969 r. oraz udzielenie pomocy w dokonaniu
zabójstwa K. M., na podstawie art.19 § 1 w zw. z art. 148 § 1 k.k. z 1969 r., na
karę 15 lat pozbawienia wolności.
Sąd Apelacyjny w (...), po rozpoznaniu sprawy z powodu apelacji wniesionych
przez obrońców oskarżonych, wyrokiem z dnia 18 września 1997 r. (sygn. akt II
AKa (…)) utrzymał w mocy zaskarżony wyrok w stosunku do A. C. i A. W.,
natomiast wyrok ten zmienił w odniesieniu do A. L. ustalając, że popełnione
przez niego przestępstwo wyczerpuje jedynie znamiona zbrodni rozboju z
użyciem niebezpiecznego narzędzia, określonej w art. 210 §2 k.k. z 1969 r., i na
podstawie tego przepisu skazał go na karę 12 lat pozbawienia wolności.
Kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego w (...) wniósł obrońca skazanego A. C.,
zaskarżając powyższy wyrok w całości na korzyść skazanego.
Zarzucając:
I. rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, mogące mieć wpływ na
treść orzeczenia, a mianowicie
- art. 3 §3 k.p.k poprzez rozstrzygnięcie o wątpliwościach, których usunąć się
nie udało, a dotyczących udziału oskarżonego A. C. w zdarzeniu będącym
przedmiotem sprawy, na niekorzyść tego oskarżonego;
- art. 152 i art. 313 §1 k.p.k. poprzez zaniechanie przeprowadzenia dowodu z
zeznań Ł. F., konkubiny A. C., mimo, że potrzeba przeprowadzenia tego
dowodu wystąpiła w toku rozprawy, po złożeniu zeznań przez świadka Annę
Miller;
- art. 4 §1, 357 i 372 §1 pkt.1 k.p.k. poprzez naruszenie zasady swobodnej
oceny dowodów, wyrażającej się w stwierdzeniu, że wyjaśnienia oskarżonego
A. C. co do jego pobytu u A. M. w J. w dniach 25 i 26 listopada 1994 r. nie
mogą zasługiwać na wiarę, „bowiem nielogiczne i nieprawdopodobne jest w
nich to, by oskarżony A. C. zamieszkując wspólnie z W. i P., wspólnie z nimi
prowadząc działalność handlową i wespół z nimi kontaktując się z A. L. nie
wiedział o planowanym napadzie na K. M. ani też nie brał w nim udziału”,
oraz przez dowolne zinterpretowanie zeznań świadka L. P. przez przyjęcie, że
potwierdziła ona w tych zeznaniach, iż oskarżony A. C. w dacie zdarzenia
przebywał w mieszkaniu przy ul. S. w (...);
- art. 9 i art. 71 k.p.k. przez ograniczenie prawa oskarżonego do obrony, w
wyniku zaniechania tłumaczenia złożonych na rozprawie wyjaśnień przez
oskarżonego A. L. na język rosyjski, w sytuacji, gdy oskarżony ten nie zna
dostatecznie języka polskiego; a także przez przesłuchanie świadka A. M.
pod nieobecność obrońcy oskarżonego A. C.;
- art. 406 §2 k.p.k. poprzez nie ustosunkowanie się w uzasadnieniu wyroku sądu
odwoławczego do wszystkich zarzutów zawartych w apelacji obrońcy
oskarżonego;
II. rażące naruszenie prawa materialnego, mające wpływ na treść orzeczenia, a
mianowicie art. 148 §1 k.k. polegające na zastosowaniu tego przepisu wobec
oskarżonego A. C., mimo, ze nie można przyjmować, iż obejmował on swoim
zamiarem możliwość współudziału w popełnieniu zabójstwa K. M., a najwyżej
przypisać mu można było godzenie się na spełnienie wyznaczonej dla niego roli
w napadzie rabunkowym;
obrońca skazanego wniósł:
o uchylenie zaskarżonego wyroku i utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu
Wojewódzkiego, i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I
instancji.
W odpowiedzi na kasację Prokurator Apelacyjny w (...) wniósł o jej oddalenie,
stwierdzając, że podniesione w niej zarzuty zarówno obrazy prawa
procesowego jak i prawa karnego materialnego są niezasadne, a w świetle treści
materiału dowodowego istnieją pełne podstawy do przyjęcia, że skazany działał
jako współsprawca zabójstwa K. M., przewidując skutki swego zachowania, na
które się godził.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja jest częściowo zasadna. Słuszny jest w szczególności zarzut
naruszenia przez Sąd Apelacyjny przepisu art. 406 §2 k.p.k. z 1969 r., poprzez
nie ustosunkowanie się w uzasadnieniu wyroku do wszystkich zarzutów
zawartych w apelacji wniesionej na korzyść A. C. Zarzut ten wprawdzie nie
znalazł rozwinięcia w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, ale porównanie treści
apelacji z uzasadnieniem wyroku Sądu Apelacyjnego, a także analiza
uzasadnienia skargi kasacyjnej w części dotyczącej podniesionego w pkt. II
zarzutu, nazwanego zarzutem obrazy prawa materialnego, prowadzą do
konstatacji, że stanowisko Sądu Apelacyjnego zaprezentowane w uzasadnieniu
wyroku, a dotyczące podniesionego w apelacji zarzutu dowolnej oceny
wyjaśnień A. L. i A. W. oraz zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych (pkt. I, 2.
oraz pkt. II apelacji), istotnie w sposób rażący i mogący mieć wpływ na treść
orzeczenia, narusza przepis art. 406 §2 k.p.k. z 1969 r.
Argumentacja Sądu Apelacyjnego, odpierającego powyższe zarzuty apelacji
jest tak dalece lakoniczna, że nie może być uznana za odpowiedź na pytanie,
dlaczego zarzuty te Sąd II instancji uznał za niezasadne. Ani kilka
szablonowych stwierdzeń, w których Sąd Apelacyjny zaakceptował dokonaną
przez Sąd I instancji ocenę wyjaśnień A. L. i A. W. (por. str. (…) uzasadnienia
zaskarżonego wyroku), ani tym bardziej stwierdzenia odwołujące się jedynie do
zasad logiki, zamiast do dowodów w sprawie (str. (…) uzasadnienia), nie mają
bowiem charakteru rzeczowej analizy podniesionych w apelacji zastrzeżeń
dotyczących „nietrafnej oceny co do zamiaru z jakim działali oskarżeni”, a
zwłaszcza zarzutu, że „ocena działania A. C.... jako działania z ewentualnym
zamiarem zabójstwa K. M. jest błędna” (str. (…) apelacji).
W świetle analizy w postępowaniu kasacyjnym materiału dowodowego
zgromadzonego w sprawie, całkowicie brak podstaw do zaakceptowania
powyższej
argumentacji
Sądu
Apelacyjnego.
Wnioski
tego
Sądu
o
przytrzymywaniu ofiary „w tym celu” przez „pozostałych sprawców
znajdujących się w tyle samochodu”, gdy „A. W. postanowił użyć noża godząc
nim w okolice serca ofiary”, stwierdzenia o zadaniu ciosu „ze świadomością
zarówno u zadającego cios jak i u przytrzymujących pokrzywdzonego
pozostałych sprawców, że może on spowodować śmierć, na co napastnicy co
najmniej się godzili”, czy o przytrzymywaniu przez A. C. i O. P. rąk
pokrzywdzonego i „świadomego odwrócenia jego uwagi” (str. 10 uzasadnienia)
nie znajdują bowiem żadnego oparcia w dowodach.
W ocenie Sądu Najwyższego stwierdzenia te, zawierające aprobatę dla
pozbawionego materialnej podstawy dowodowej wniosku Sądu I instancji o
współudziale A. C. w zabójstwie K. M., są nieskuteczną próbą uzasadnienia
rażącego przekroczenia przez Sąd orzekający merytorycznie granic swobodnej
oceny dowodów i wyrazem wadliwej kontroli odwoławczej zaskarżonego
wyroku.
Sąd Apelacyjny dokonując kontroli odwoławczej nie dostrzegł tego, że w
aktach sprawy brak dowodów uzasadniających ustalenia Sądu Wojewódzkiego
zarówno w kwestiach mniej istotnych dla prawnej oceny czynu popełnionego
przez A. C., a mianowicie, że pokrzywdzony, po ucieczce z samochodu Nysa,
został do tego samochodu wepchnięty „przez prawe boczne drzwi”, a ponadto,
że w próbie obezwładnienia pokrzywdzonego na skrzyni ładunkowej Nysy brał
udział, oprócz A. W. i A. C., także O. P., jak i mających w tym względzie
zasadnicze
znaczenie,
że
dwaj
napastnicy
„starali
się
przytrzymać
pokrzywdzonego” gdy A. W. sięgnął po nóż do bocznej kieszeni kurtki (por.
ustalenia Sądu Wojewódzkiego – str. (…) uzasadnienia). Nie dostrzegł, że
dowód w postaci wyjaśnień A. W. wskazuje, że pokrzywdzony po ucieczce z
samochodu został wepchnięty na skrzynię ładunkową przez tylne drzwi, i gdy
A. C. i A. W. starali się go obezwładnić, O. P. znajdował się na siedzeniu obok
kierowcy. Nie dostrzegł wreszcie, że wyjaśnienia A. W., składane przed
konfrontacją z A. C., a więc przed podjęciem wątku prezentowanej przez tego
oskarżonego obrony, że w ogóle nie było go na miejscu zdarzenia (por. k. 146v,
150 –151, 275), nie został przez Sąd I instancji w ogóle poddany ocenie w celu
ustalenia, czy – w świetle tych wyjaśnień, stanowiących obok wyjaśnień A. L.
(prezentującego zresztą w trakcie kolejnych przesłuchań różne wersje
wydarzenia), jedyny dowód mogący stanowić podstawę ustaleń dotyczących
przebiegu zabójstwa K. M. – istnieją przesłanki do uznania, że A. C. „działając
wspólnie i w porozumieniu” z A. W., oraz z zamiarem ewentualnym, dopuścił
się zbrodni zabójstwa.
Niesłuszne są natomiast pozostałe zarzuty rażącego naruszenia prawa
procesowego podniesione w skardze kasacyjnej.
Niezasadny jest szczególności zarzut obrazy art. 3 §3 k.p.k. Wbrew
przekonaniu Autora skargi kasacyjnej, nie zachodzą bowiem nie dające się
usunąć wątpliwości co do udziału A. C. w wydarzeniach będących przedmiotem
sprawy.
Nie można zwłaszcza podzielić zarzutu, że w sprawie istniała potrzeba
przesłuchania w charakterze świadka Ł. F. (konkubiny oskarżonego) i nie
przeprowadzenie tego dowodu przez Sąd I instancji stanowi naruszenie
przepisów art. 152 i 313 § 1 k.p.k. z 1969 r. Trudno nie dostrzegać faktu, że
tego rodzaju przekonania obrońca oskarżonego na rozprawie nie prezentował, i
nie wykazywał w tym względzie stosownej inicjatywy dowodowej (por. k.
753v). Powyższy dowód mający służyć alibi oskarżonego, przez ustalenie, że w
dniach 25 i 26 listopada 1994 r. przebywał wraz z Ł. F. u A. M. w J., należy
bowiem uznać za dowód nieprzydatny, w rozumieniu art.155 § 1 pkt. 3 k.p.k. z
1969 r., dla stwierdzenia okoliczności, że w nocy z 24 na 25 listopada 1994 r.
oskarżony nie mógł uczestniczyć w zdarzeniu stanowiącym przedmiot
postępowania, które miało miejsce w (...). Nieprzydatność tego dowodu wynika
także z tego, że nie jest rzeczą możliwą - w świetle zasad logiki i doświadczenia
życiowego – aby ktokolwiek pamiętał, po upływie kilku lat, datę wizyty u
znajomej, zwłaszcza w zestawieniu z faktem, że oskarżony, pomimo ciążącego
na nim zarzutu zbrodni, sam nie był w stanie przypomnieć sobie, że dysponuje
niepodważalnym alibi.
Niezasadne jest twierdzenie Autora kasacji o naruszeniu przez Sąd I instancji
zasady
swobodnej
oceny
dowodów
przez
zdyskwalifikowanie
jako
nieprawdziwych wyjaśnień oskarżonego, że nie był obecny na miejscu
zdarzenia. Wprawdzie wyrwane z kontekstu i przytoczone w skardze kasacyjnej
stwierdzenie Sądu I instancji dotyczące tej kwestii jest niefortunne, ale brak
podstaw do uznania, że mogło mieć decydujący wpływ na uznanie, że A. C.
uczestniczył w tragicznym wydarzeniu. Niesłuszny jest bowiem zarzut dowolnej
interpretacji przez Sąd I instancji zeznań świadka L. P. złożonych w sprawie.
Wbrew twierdzeniu Autora kasacji zeznania złożone przez tego świadka w
czasie śledztwa (por. k. 200 akt) w pełni uzasadniają wniosek, że A. C. był na
miejscu zdarzenia, skoro krytycznej nocy, wraz z ojczymem świadka i A. L.
wrócił do mieszkania przy ul. S. w (...).
Nie znajduje żadnego oparcia w protokołach rozprawy zarzut naruszenia prawa
oskarżonego do obrony. Obecność tłumacza na kolejnych terminach rozprawy
odnotowano identycznie we wszystkich protokołach, i nic nie wskazuje na to,
aby jego obecność była bierna i pomimo uczestniczenia w rozprawie, nie
tłumaczył jej przebiegu. Trudno zresztą odnieść się bezkrytycznie do tego
zarzutu w sytuacji, gdy w rozprawie uczestniczył obrońca oskarżonego, i nie
zareagował na rzekome naruszenie praw oskarżonego (obywatela obcego
państwa, nie znającego języka polskiego), przez prowadzenie postępowania
dowodowego w języku dla niego niezrozumiałym.
Treść protokołu rozprawy, na której przesłuchana został A. M., przy braku
wniosku o sprostowanie treści tego protokołu, przeczy zdecydowanie
zarzutowi, że przesłuchanie świadka odbyło się w nieobecności obrońcy A. C.
W tym stanie rzeczy, uznając kasację za zasadną jedynie w zakresie
omówionym na wstępie niniejszego uzasadnienia, i orzekając na podstawie art.
537 §1 i 2 k.p.k., Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Apelacyjnego
w części dotyczącej A. C., i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi
Apelacyjnemu
odwoławczym.
w
(...)
do
ponownego
rozpoznania
w
postępowaniu