Legislator Case Law & Legislation
V KK 78/12 AI generated

V KK 78/12 · Sąd Najwyższy

Case Number V KK 78/12
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

tym procesie osobami, czynu polegającego na pobiciu Tadeusza S. i Bartosza S., tj. przestępstwa z art. 158 § 1 k.k., i skazany za to na karę 1 roku i 6 miesięcy

Legislator headnote

AI generated

art. 190 § 1 k.k, art. 535 § 3 k.p.k, art. 158 § 1 k.k, art. 457 § 3 k.p.k, art. 458 k.p.k, art. 452 § 2 k.p.k; V KK 78/12 · Sąd Najwyższy: i Bartosza S., tj. przestępstwa z art. 158 § 1 k.k., i skazany za to na karę 1 roku i 6 miesięcy

Keywords

AI generated
art. 190 § 1 k.k art. 535 § 3 k.p.k art. 158 § 1 k.k art. 457 § 3 k.p.k art. 458 k.p.k art. 452 § 2 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 190 § 1 k.k
158 § 1 i art. 190 § 1 k.k.
art. 535 § 3 k.p.k
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
art. 158 § 1 k.k
przestępstwa z art. 158 § 1 k.k., i skazany za to na karę 1 roku i 6 miesięcy
art. 457 § 3 k.p.k
458 i art. 457 § 3 k.p.k.,
art. 458 k.p.k
tym czasie w innym miejscu, a także b) art. 5 § 2 w zw. z art. 458 k.p.k., przez
art. 452 § 2 k.p.k
niekorzyść oraz c) art. 452 § 2 k.p.k., przez bezzasadne oddalenie wniosku
art. 433 § 2 k.p.k
dniu oskarżonego i inne osoby, nadto zaś d) art. 433 § 2 k.p.k.
art. 440 k.p.k
oraz d) art. 440 k.p.k. przez utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku, mimo

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt V KK 78/12

POSTANOWIENIE

Dnia 10 maja 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

Przewodniczący: SSN Tomasz Grzegorczyk

w sprawie Fabiana S.

skazanego z art. 158 § 1 i art. 190 § 1 k.k.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.

w dniu 10 maja 2012 r.,

kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego

od wyroku Sądu Okręgowego w L. z dnia 15 listopada 2011 r.,

zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w Z. z dnia 7 lutego 2011 r.,

oddala kasację jako oczywiście bezzasadną,

Uzasadnienie

Fabian S. został wyrokiem Sądu Rejonowego w Z. z dnia 7 lutego 2011 r.,

uznany winnym popełnienia w dniu 26 lipca 2009 r. w C., wspólnie i w

porozumieniu z drugim z oskarżonych, a także z innymi nie odpowiadającymi w

tym procesie osobami, czynu polegającego na pobiciu Tadeusza S. i Bartosza S.,

tj. przestępstwa z art. 158 § 1 k.k., i skazany za to na karę 1 roku i 6 miesięcy

pozbawienia wolności, a nadto popełnienia w tym samym czasie i miejscu

samodzielnie w stosunku do Tadeusza S. przestępstwa w art.190 § 1 k.k. , za co

skazano go na karę 4 miesięcy pozbawienia wolności, orzekając jako karę

łączną – karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, z zasądzeniem też od

obu oskarżonych solidarnie powództw cywilnych na rzecz pokrzywdzonych w

kwotach 30.000 zł Tadeuszowi S. i 50.000 zł Bartoszowi S. Po rozpoznaniu

apelacji obrońców oskarżonych - w tym, gdy chodzi o Fabiana S. z zarzutami

obrazy art. 190 § 1 k.k. przez nieuzasadnione przyjęcie, że oskarżony ten

zrealizował znamiona przypisanego mu przestępstwa z tego przepisu oraz

naruszenia art. 4, 5 § 2, art. 7, 92, 183, 410 i 415 § 3 k.p.k. przez wybiórczą i

dowolną ocenę dowodów i arbitralne zasądzenie na rzecz powodów cywilnych

wysokich kwot odszkodowań, a także błędu w ustaleniach faktycznych - Sąd

Okręgowy w L. zmienił to orzeczenie jedynie w ten sposób, że obniżył kwotę

odszkodowań na rzecz Tadeusza S. do 3.000 zł, a na rzecz Bartosza S. do

10.000 zł z pozostawieniem tych powództw bez rozpoznania w pozostałym

zakresie

oraz utrzymaniem wyroku Sądu Rejonowego w mocy odnośnie

samych skazań oskarżonych.

Od prawomocnego wyroku Sądu odwoławczego kasację wywiódł obrońca

Fabiana S., zarzucając obrazę: a) art. 7 w zw. z art. 458 i art. 457 § 3 k.p.k.,

przez rażącą ocenę dowodów z zeznań świadków oskarżenia z pominięciem

okoliczności przemawiających na korzyść skazanego, wynikających z zeznań

współoskarżonego i innych świadków, a także innych dowodów, z których

wynikało, że nie mógł on brać udziału w pobiciu pokrzywdzonych, gdyż był w

tym czasie w innym miejscu, a także b) art. 5 § 2 w zw. z art. 458 k.p.k., przez

rozstrzyganie wątpliwości w zakresie sprawstwa oskarżonego na jego

niekorzyść oraz c) art. 452 § 2 k.p.k., przez bezzasadne oddalenie wniosku

dowodowego na okoliczność treści zeznań policjantów legitymujących w tym

dniu oskarżonego i inne osoby, nadto zaś d) art. 433 § 2 k.p.k. przez nie

rozważenie w zaskarżonym wyroku wszystkich zarzutów apelacji, w

szczególności brak ustalenia, co stało się z zabezpieczoną butelką, na której

miały znajdować się ślady daktyloskopijne jednego ze sprawców i analizy

zachowania się pokrzywdzonych, gdy wyszli na drogę goniąc grupę mężczyzn

oraz d) art. 440 k.p.k. przez utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku, mimo

że był rażąco niesprawiedliwy. W treści kasacji podniesiono też, że Sąd

odwoławczy niezasadnie zasądził na rzecz pokrzywdzonych zadośćuczynienie

za krzywdę i to w sytuacji, gdy kwoty zasądzone przez Sąd meriti i Sąd

odwoławczy są zasadniczo rozbieżne, bez należytego uzasadnienia swego

stanowiska oraz „z daleko posuniętej ostrożności”, że chybiona jest

argumentacja Sądu II instancji, iż prawidłowo przypisano skazanemu

przestępstwo groźby karalnej, gdy oparto to jedynie na subiektywnej ocenie

pokrzywdzonego, że zostanie ona spełniona. Wywodząc w ten sposób, skarżący

wnosił o uniewinnienie skazanego, ewentualnie o uchylenie wyroku Sądu

Okręgowego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w II instancji. W

odpowiedzi na tę skargę, prokurator Prokuratury Okręgowej w L. wniósł o jej

oddalenie, wywodząc, że Sąd Okręgowy w pełni odniósł się do wszystkich

zarzutów apelacji i przeanalizował całość materiału dowodowego, a obrońca

prezentuje odmienną od zaakceptowanej przez ten Sąd wersję zdarzenia. Także

z treści odpowiedzi oskarżyciela posiłkowego Tadeusza S. na te kasację wynika,

że wnosi on o jej nie uwzględnianie podnosząc, że wskazywane przez obrońcę

okoliczności są nieprawdziwe.

Rozpoznając tę kasację Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja ta okazała się niezasadna i to w stopniu oczywistym, stąd jej

rozpoznanie na posiedzeniu, o którym mowa w art. 535 § 3 k.p.k.

Przywoływanie przez skarżącego, jako jakoby obrażonych przepisów art.

5 § 2 i art. 7 k.p.k., mimo powiązania ich z jednoczesną obrazą art. 458 i 457 § 3

k.p.k., a więc przepisów dotyczących postępowania odwoławczego, dotyczy w

istocie okoliczności, które były już przedmiotem rzetelnej analizy Sądu

odwoławczego w ramach zarzutu apelacyjnego w zakresie, w jakim skarżący

zarzuca wadliwą ocenę zeznań świadków uprzednio przesłuchanych przez Sąd I

instancji, oznacza zaś jedynie niezadowolenie strony z nieuwzględnienia tego

zarzutu. Natomiast w stosunku do świadków przesłuchanych dopiero na

rozprawie odwoławczej zarzut ten stanowi jedynie zwykłą kontestację nie dania

przez sąd wiary tym źródłom dowodowym obrony. W obu tych sytuacjach przy

tym autor skargi wysuwa te zarzuty bez uwzględnienia argumentacji Sądu

odwoławczego i przywoływanych przez niego dowodów, w tym także z opinii.

Za pomocą owych nowych dowodów, obrona chciała wykazać, że to

oskarżeni zostali zaatakowani przez pokrzywdzonych, ale Sąd odwoławczy,

mając także na uwadze charakter wykazanych w procesie obrażeń, jakie odnieśli

pokrzywdzeni, nie uznał tych dowodów za wiarygodne. Autor kasacji próbuje

zaś nadal przedstawiać zupełnie inną, własną wersję, a właściwie dwie różne

wersje zdarzenia, z dnia 7 grudnia 2010 r., obie inne, niż ustaliły to Sądy.

Jednocześnie bowiem lansuje też nadal i taki przebieg pobicia pokrzywdzonych,

wedle którego skazany Fabian S. w ogóle w nim nie uczestniczył, którą to

wersję odrzucono już w Sądzie I instancji. Stąd wywodzi się też podnoszony

pod adresem sądu odwoławczego zarzut obrazy art. 452 § 2 k.p.k. przez

bezzasadne jakoby oddalenie wniosku dowodowego obrony odnośnie potrzeby

uwzględnienia jeszcze dowodu z zeznań funkcjonariuszy Policji, którzy

legitymowali tej samej nocy niektórych uczestników zdarzenia. W kwestii tej

wypowiedział się jednak wyraźnie Sąd odwoławczy i to zarówno przy oddaleniu

tego wniosku, jak i w uzasadnieniu swego wyroku z uwzględnieniem, przy tym,

całokształtu materiałów tej sprawy oraz odstępu czasowego między samym

zdarzeniem

przestępnych

(godzina

2:00

w

nocy),

a

późniejszym

wylegitymowaniem niektórych jego uczestników w inny miejscu (godzina 4:10

tejże nocy). Autor kasacji opiera się w zakresie tworzonych wersji zdarzenia na

wybiórczej analizie niektórych dowodów i to takich, którym Sądy wiary nie

dały, wyjaśniając dlaczego to czynią. Chce zaś jednocześnie w ten sposób

zdezawuować zeznania świadków oskarżenia.

Analiza uzasadnienia wyroku Sądu odwoławczego dokonana w aspekcie

wszystkich dowodów oraz ich oceny i kontroli oceny dokonanej przez Sąd I

instancji wskazuje, iż w sposób jak najbardziej prawidłowy ustalono w tej

sprawie udział skazanego w pobiciu pokrzywdzonych. Zatem o obrazie art. 5 §

2, art. 7 w zw. z art. 458 i art. 457 § 3 k.p.k. oraz art. 452 k.p.k. w ogóle w tej

sprawie nie może być mowy. Skarżący zaś w istocie chce poprzez te zarzuty

poddać kontroli ustalenia faktyczne sądów, czego w kasacji czynić nie wolno.

Oczywista bezzasadność tej kasacji odnosi się także do podnoszonego w

uzasadnieniu tej skargi z tzw. „ostrożności procesowej” zarzutu obrazy art. 190

k.k., gdyż Sąd odwoławczy wyraźnie opisał, w jakiej sytuacji doszło do

wysuwania przez skazanego gróźb wobec Tadeusza S. i dlaczego, z uwagi na

towarzyszące temu zachowania się tegoż skazanego, groźba ta wzbudziła w

sposób obiektywny w pokrzywdzonym uzasadnioną obawę jej spełnienia. Nie

można zatem twierdzić, jak czyni to skarżący, że miała tu miejsce jedynie

subiektywna ocena pokrzywdzonego i jego przekonanie, iż groźba ta zostanie

spełniona, skoro – jak ustalono – natychmiast po wypowiedzi mającej charakter

groźby

skazany

przeszedł

do

czynnego

zaatakowania

drugiego

z

pokrzywdzonych.

Zupełnie niezrozumiały jest natomiast zarzut obrazy art. 440 k.p.k.

Przepis ten bowiem wchodzi w rachubę tylko wówczas, gdyby potrzeba

uchylenia wyroku lub jego zmiany rodzi się poza granicami zaskarżenia i

podniesionych zarzutów. Tymczasem wyrok Sądu I instancji był skarżony przez

obrońcę w całości, a więc sięganie przez sąd po wskazany wyżej przepis w

ogóle nie wchodziło w tej sprawie rachubę. Jeżeli zaś autor kasacji podnosi go,

gdyż uważa, że niesłusznie nie uwzględniono zarzutów apelacji, to tego typu

pogląd nie ma żadnego oparcia we w art. 440 k.p.k. Wykazano zaś uprzednio, że

analizowane wcześniej zarzuty, które mogłyby doprowadzić do uchylenia lub

zmiany wyroku w granicach zaskarżenia, zostały przez Sąd odwoławczy w

sposób prawidłowy nie uwzględnione, z wykazaniem ich nietrafności. Sąd ten

nie mógł zatem, nie uwzględniając ich, uchylić lub zmienić zaskarżony wyrok w

zakresie sprawstwa i winy oskarżonego.

Wyrok ten został wprawdzie zmieniony w odniesieniu do wysokości

zasądzonych pokrzywdzonym zadośćuczynień, ale i tu zarzuty zawarte w

uzasadnieniu kasacji są całkowicie nietrafne. Sam skarżący wskazuje bowiem,

że zmniejszone przez Sąd odwoławczy kwoty, obciążające skazanego, stanowią

zadośćuczynienie za krzywdę, a nie odszkodowanie za szkodę, co zresztą

podkreślały oba Sądy orzekające. Niczym zaś nieuzasadnione jest jego

twierdzenie, że charakter i rozmiar obrażeń ciała, na jakie zwraca uwagę Sad

Apelacyjny, nie może być uznany za wystarczającą przesłankę do zasądzenia

zadośćuczynienia w określonej kwocie. To bowiem krzywda wyrządzona w

wyniku pobicia z określonymi skutkami dla zdrowia daje jak najbardziej powód

do zasądzenia zadośćuczynienia. Sąd odwoławczy przy tym, ograniczając

rozmiar zasądzanych kwot, wskazał jednocześnie wyraźnie , iż materiał

dowodowy tej sprawy nie wystarczał do tak wysokiego ich ustalenia, jak zrobił

to Sąd meriti. Nie można tu zapominać, że Tadeusz S. doznał, m.in., obrażeń

ciała w postaci stłuczenia głowy, barku i obu kolan oraz skręcenia nadgarstka, a

Bartosz S. – urazu głowy z cechami wstrząśnienia mózgu i obustronnego

złamania kości szczęki. Nie negując zatem, że Sąd odwoławczy mógł szerzej

jeszcze wypowiedzieć się w tej materii, nie można w żadnej mierze uznać, że

doszło w tej kwestii do rażącego naruszenia prawa i to na niekorzyść skazanego

jako obciążonego tym zadośćuczynieniem. Wydaje się, że to raczej oskarżyciel

posiłkowy i powód cywilny mieliby podstawę do zaskarżenia wyroku Sądu

odwoławczego w omawianym tu zakresie.

Rację ma jedynie skarżący kiedy twierdzi, że Sąd Apelacyjny nie

wypowiedział się odnośnie podnoszonego w uzasadnieniu apelacji argumentu,

iż Sąd meriti nie zawarł w uzasadnieniu swego wyroku żadnej informacji

odnośnie tego, co stało się z zabezpieczoną na miejscu zdarzenia butelką, na

której miały być ślady daktyloskopijne przynajmniej jednego ze sprawców.

Należy jednak mieć na uwadze, że nie był to zarzut, a jedynie jeden z

argumentów w ramach zarzutów obrazy przepisów postępowania i błędu w

ustaleniach faktycznych, a nadto że w opisie czynu przypisanego skazanemu i

drugiemu współoskarżonemu wyraźnie wskazano, iż działali oni nie tylko w

porozumieniu ze sobą, ale i z innymi jeszcze osobami. Jak zaś wynika z

dokonanych ustaleń faktycznych – grupa ta liczyła około 8 mężczyzn, spośród

których dwaj skazani w tym procesie byli najbardziej agresywni, ale też, iż obaj

pokrzywdzeni zostali zaatakowani także „przez pozostałe osoby z grupy” oraz

że butelka, o której wyżej mowa „wypadła z ręki jednego ze sprawców”. Zatem

nie ustalono bynajmniej, aby to jedynie któryś z dwóch skazanych miał ją w

ręku.

Tym

samym

brak

informacji

odnośnie

ewentualnych

badań

daktyloskopijnych owej butelki i wypowiedzi Sądów w tej materii, mimo że jest

uchybieniem, to w zadnej mierze nie stanowi naruszenia prawa, i to takiego,

które stosownie do art. 523 § 1 k.p.k. mogło mieć istotny wpływ dla

rozstrzygnięcia w tej sprawie.

Powyższe wskazuje, że w realiach tej sprawy zdecydowana większość

uchybień, o których mowa jest w kasacji w ogóle nie miała miejsca, a

wysuwanie ich jest wyrazem wyłącznie niezadowolenia skarżącego z orzeczenia

Sądu odwoławczego. Ten jedyny zaś, omówiony na końcu tych wywodów,

zarzut, który wskazuje na zaistniałe uchybienie w oczywisty sposób oznacza

jedynie naruszenie, któremu nie można przypisać istotnego znaczenia dla

rozstrzygnięcia w przedmiocie odpowiedzialności karnej Fabiana S. Tym

samym kasacja ta jest w całości oczywiście bezzasadna. Oddalając ją z tego

powodu Sąd Najwyższy uznał jednak za wskazane, ze względu na sposób

formułowania przez jej autora zarzutów, sporządzić z urzędu uzasadnienie

niniejszego uzasadnienia. Stosownie zaś do art. 636 § 1 w zw. z art. 518 k.p.k.

obciążył skazanego kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego.

Mając to wszystko na względzie orzeczono, jak na wstępie.