Legislator Case Law & Legislation
V KK 74/04 AI generated

V KK 74/04 · Sąd Najwyższy

Case Number V KK 74/04
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

przez niego obowiązków o jakich mowa w art. 99 ustawy z dnia 12 września 1990 r. o szkolnictwie wyższym (Dz. U. Nr 65, poz. 385 ze zm.), stanowią realizację jednego z konstytucyjnych zadań państwa (art. 70 ust. 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i in., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w

Legislator headnote

AI generated

art. 70 ust. 1 Konstytucji RP, art. 12 k.k, art. 228 § 3 k.k, art. 33 § 2 k.k, art. 41 § 1 k.k, art. 519 k.p.k; V KK 74/04 · Sąd Najwyższy: wyraźnie rozróżniał sytuacje, w których posługiwał się tym pojęciem od sytuacji, kiedy używał pojęcia „pełnienia funkcji publicznej”, to próba utożsamienia zakresów obu tych pojęć nie znajduje racjonalnego uzasadnienia.

Keywords

AI generated
art. 70 ust. 1 Konstytucji RP art. 12 k.k art. 228 § 3 k.k art. 33 § 2 k.k art. 41 § 1 k.k art. 519 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 70 ust. 1 Konstytucji RP
jednego z konstytucyjnych zadań państwa (art. 70 ust. 1 Konstytucji RP) i
art. 12 k.k
k.k. w zw. z art. 12 k.k. i in., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w
art. 228 § 3 k.k
skazanego z art. 228 § 1 i 3
art. 33 § 2 k.k
228 § 3 k.k. oraz art. 33 § 2 k.k. skazał go na karę 3 lat pozbawienia wolności i grzywny w wysokości 100 stawek dziennych, ustalając wysokość
art. 41 § 1 k.k
Ponadto, na podstawie art. 41 § 1 k.k.
art. 519 k.p.k
art. 115 k.k
sam ustawodawca, nowelizując art. 115 k.k.
art. 70 Konstytucji
385 ze zm.), stanowią realizację jednego z konstytucyjnych zadań państwa (art. 70 ust.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 25 CZERWCA 2004 R.

V KK 74/04

Zachowanie nauczyciela akademickiego, związane z wykonywaniem

przez niego obowiązków o jakich mowa w art. 99 ustawy z dnia 12 września 1990 r. o szkolnictwie wyższym (Dz. U. Nr 65, poz. 385 ze zm.), stanowią realizację jednego z konstytucyjnych zadań państwa (art. 70 ust. 1

Konstytucji RP) i spełnia kryterium pełnienia funkcji publicznej.

Przewodniczący: sędzia SN S. Zabłocki.

Sędzia SN: P Hofmański, P. Kalinowski (sprawozdawca).

Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Herzog.

Sąd Najwyższy w sprawie Stanisława N. skazanego z art. 228 § 1 i 3

k.k. w zw. z art. 12 k.k. i in., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w

dniu 25 czerwca 2004 r., kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego od

wyroku Sądu Okręgowego w S. z dnia 16 października 2003 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w S. z dnia 7 listopada 2002 r.,

o d d a l i ł kasację (...).

Z uzasadnienia:

Sąd Rejonowy w S. wyrokiem z dnia 7 listopada 2001 r. uznał Stanisława N. za winnego tego, że w okresie od września do października 1993

r. oraz w okresie od czerwca do października 1994 r. w S., będąc kierowni-

kiem Zakładu Anatomii Człowieka Uniwersytetu w S., działając przestępstwem ciągłym, przyjął korzyść majątkową od 30 ówczesnych studentów I

roku tego Instytutu, w łącznej kwocie 3950 marek niemieckich, w zamian za

otrzymanie przez tych studentów bądź oceny dostatecznej bez zdawania

egzaminu z anatomii, bądź za otrzymanie zestawu pytań do egzaminu z

anatomii, a więc za czynności sprzeczne z prawem, tj. dokonania przestępstwa z art. 228 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 12 k.k., i za to na podstawie art.

228 § 3 k.k. oraz art. 33 § 2 k.k. skazał go na karę 3 lat pozbawienia wolności i grzywny w wysokości 100 stawek dziennych, ustalając wysokość

jednej stawki na kwotę 50 zł. Ponadto, na podstawie art. 41 § 1 k.k. Sąd

Rejonowy orzekł wobec oskarżonego zakaz wykonywania zawodu nauczyciela na okres 3 lat.

Tym samym wyrokiem Sąd pierwszej instancji uznał Stanisława N. za

winnego tego, że we wrześniu 1993 r. w S., działając w celu osiągnięcia

korzyści majątkowej, poświadczył nieprawdę w karcie egzaminacyjnej, w

protokole egzaminu z anatomii z dnia 7 lipca 1993 r. oraz indeksach 42

studentów I roku studiów zaocznych Instytutu Kultury Fizycznej Uniwersytetu, wpisując oceny z anatomii bądź brak zaliczeń z datą 7 lipca 1993 r.,

podczas gdy faktycznie w tym dniu w ogóle nie egzaminował studentów, i

przyjmując, że czyn ten stanowił przestępstwo ciągłe z art. 271 § 1 i 3 k.k.

w zw. z art. 12 k.k. skazał oskarżonego na karę roku pozbawienia wolności.

Jako karę łączną sąd pierwszej instancji wymierzył karę 3 lat i 3 miesięcy

pozbawienia wolności.

Powyższy wyrok został zaskarżony m.in. apelacją obrońcy oskarżonego. (...)

Wyrokiem z dnia 16 października 2003 r. Sąd Okręgowy w S. utrzymał w mocy orzeczenie Sądu pierwszej instancji.

Od prawomocnego wyroku sądu odwoławczego obrońca oskarżonego wniósł kasację zarzucając w niej m. in.:

1. obrazę prawa materialnego tj. art. 228 § 1 i 3 k.k., polegającą na

zastosowaniu tego przepisu w wyniku uznania, że oskarżony jako nauczyciel akademicki pełnił funkcję publiczną, (...)

W konkluzji kasacji jej autor wniósł alternatywnie o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie skazanego od przypisanego mu czynu lub o

uchylenie wyroku sądu odwoławczego, a także wyroku sądu pierwszej instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

W odpowiedzi na kasację prokurator wniósł o jej oddalenie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja obrońcy oskarżonego okazała się niezasadna, zaś postawione w niej zarzuty i sformułowane wnioski nie zasługiwały na uwzględnienie. Wskazane przez skarżącego usterki kwestionowanego rozstrzygnięcia albo w rzeczywistości w ogóle nie występują albo nie mają takiego

znaczenia, jakie chciałby im przypisać autor nadzwyczajnego środka zaskarżenia. Nie sposób też nie zauważyć, że znaczna część zarzutów postawionych w kasacji, była już podnoszona w zwykłym postępowaniu apelacyjnym. Powyższa konstatacja prowadzi do wniosku, że w tym zakresie

wywody skargi kasacyjnej w rzeczywistości są skierowane w stosunku do

orzeczenia sądu I instancji, co pozostaje w sprzeczności z dyspozycją art.

519 k.p.k. Kasacja strony procesowej musi być bowiem kierowana przede

wszystkim w stosunku do wyroku sądu odwoławczego. Postępowanie kasacyjne ma charakter autonomiczny, a jedną z jego istotnych cech jest to,

że toczy się już po uprawomocnieniu się wyroku i nie stanowi trzeciej instancji.

Przechodząc obecnie do pierwszego z zarzutów kasacyjnych, wskazującego na niezasadne – zdaniem skarżącego – zakwalifikowanie zachowania oskarżonego jako przestępstwa z art. 228 § 1 i 3 k.k., trzeba opowiedzieć się za konsekwentnym traktowaniem pojęć: „funkcjonariusz publiczny” i „osoba pełniąca funkcję publiczną”, jako pojęć o różnych zakre-

sach. Autor kasacji, sporządzając poprzednio apelację w tej sprawie,

słusznie zauważył, że na gruncie Kodeksu karnego z 1969 r. nie było wątpliwości co do tego, że „funkcję publiczną” może pełnić osoba, która nie

jest „funkcjonariuszem publicznym”. Skoro jednak Kodeks karny z 1997 r. –

w dacie orzekania w tej sprawie – nadal zachował ten sam sposób uregulowania, że w części ogólnej definiował pojęcie „funkcjonariusza publicznego”, a w części szczególnej opisując znamiona konkretnych przestępstw

wyraźnie rozróżniał sytuacje, w których posługiwał się tym pojęciem od sytuacji, kiedy używał pojęcia „pełnienia funkcji publicznej”, to próba utożsamienia zakresów obu tych pojęć nie znajduje racjonalnego uzasadnienia.

W każdym razie nie wystarczy odwołać się do przemian społecznych i gospodarczych, a w konsekwencji ograniczenia roli państwa i potrzeby zredukowania kręgu podmiotów ponoszących odpowiedzialność za przestępstwo

m.in. łapownictwa. Przeciwko takiemu stanowisku wypowiedział się zresztą

sam ustawodawca, nowelizując art. 115 k.k. i dodając w § 19 definicję pojęcia „osoba pełniąca funkcję publiczną” (art. 1 pkt 3 lit. b ustawy z dnia 13

czerwca 2003 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych

ustaw – Dz. U. Nr 111, poz. 1061). Tym samym nie zostały podzielone poglądy wskazywane przez skarżącego, które zresztą już wcześniej były traktowane w doktrynie jako odosobnione (por. O. Górniok – glosa do uchwały

składu siedmiu sędziów SN z dnia 28 marca 2002 r., I KZP 35/01, OSP

2003, z. 1, poz. 7), a także zostały odrzucone przez orzecznictwo Sądu

Najwyższego. W tym zakresie stanowisko jest nad wyraz konsekwentne, a

wyrażano je zarówno orzekając w składach zwykłych, jak i powiększonych,

opowiadając się za objęciem zakresem pojęcia osób pełniących funkcje

publiczne, szerszego kręgu podmiotów niż wyznaczony ustawową definicją

„funkcjonariusza publicznego”. Przyjęto m.in., że taką funkcję na gruncie

obecnego Kodeksu karnego pełni ordynator szpitala i to zarówno w związku z administrowaniem, jak i udzielaniem świadczeń zdrowotnych (uchwała

składu 7 sędziów SN z dnia 20 czerwca 2001 r., I KZP 5/01, OSNKW 2001,

z. 9-10, poz. 71), dyrektor przedsiębiorstwa państwowego (uchwała składu

7 sędziów SN z dnia 18 października 2001 r., I KZP 9/01, OSNKW 2001, z.

11-12, poz. 87 z glosą O. Górniok OSP 2002, z. 4, poz. 45), prezes spółdzielni mieszkaniowej (uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 28 marca 2002

r., I KZP 35/01, OSNKW 2002, z. 5-6, poz. 29 z glosami: O. Górniok i J.

Skorupki OSP 2003, z. 1, poz. 7), upoważnieni przedstawiciele przedsiębiorstwa energetycznego dokonujący kontroli legalności poboru energii

elektrycznej (postanowienie z dnia 15 listopada 2002 r., IV KKN 570/99,

OSNKW 2003, z. 1-2, poz. 10 z glosą R.A. Stefańskiego OSP 2003, z. 9,

poz. 106).

Wszystkie przytoczone rozstrzygnięcia odwołują się do dwóch zasadniczych kryteriów pozwalających na rozpoznanie znamion funkcji publicznej na gruncie konkretnego stanu faktycznego. Pozycja i zachowanie

określonej osoby nabierają cech pełnienia funkcji publicznej, gdy jednocześnie spełnione są przesłanki umocowania normatywnego oraz działania w

oparciu o środki publiczne. Wprawdzie pierwsze z tych kryteriów interpretowane jest dość szeroko, poczynając od takiego umocowania w przepisach rangi ustawowej, które sprawia, że podejmowane czynności należy

traktować jako przejaw władczej działalności instytucji państwowych oraz

samorządu terytorialnego, aż do przyjęcia, że wystarczające jest określenie

w ustawie jedynie samego istnienia, zadań i kompetencji danego podmiotu,

ale ta różnica w niniejszym przypadku nie ma istotnego znaczenia. Jak

słusznie zauważył autor kasacji, sąd meriti prowadził swoje rozważania

związane z kwalifikacją prawną czynu oskarżonego, przyjmując za punkt

wyjścia jego pozycję i zadania jako nauczyciela akademickiego. Właśnie

pozycja oskarżonego jako samodzielnego pracownika uczelni miała zasadnicze znaczenie dla przyjęcia, że zostało spełnione normatywne kryterium pełnienia funkcji publicznej. Podzielając jako trafne co do zasady od-

wołanie się w motywach kwestionowanych przez skarżącego orzeczeń, do

ustawy z dnia 12 września 1990 r. o szkolnictwie wyższym (Dz. U. Nr 65,

poz. 385 z późn. zm.), trzeba zaakcentować szczególne usytuowanie nauczyciela akademickiego w systemie edukacji narodowej. Wspomniana

ustawa znajdowała swoje zakotwiczenie w ówczesnych przepisach rangi

konstytucyjnej i stanowiła realizację zadań oraz obowiązków państwa wynikających z konkretnych norm konstytucyjnych. W czasie działania przypisanego oskarżonemu przepisy art. 72 i 74 ówczesnej Konstytucji obligowały państwo do budowania systemu edukacji narodowej i rozwoju nauki

(obecnie zakres prawa obywateli RP do nauki jest ukształtowany w art. 70

Konstytucji z 1997 r.). Wypełnienie tych ogólnych zadań konkretną treścią

następuje w szczegółowych uregulowaniach wspomnianej ustawy o szkolnictwie wyższym, co trafnie dostrzegł i zaakcentował sąd odwoławczy. W

świetle przepisów powołanej ustawy o szkolnictwie wyższym na podkreślenie zasługuje przynależność wyższych uczelni do systemu nauki polskiej i

edukacji narodowej (art. 3 ust. 1) oraz określenie podstawowych zadań

tych uczelni (kształcenie i wychowywanie studentów, przygotowywanie ich

do wykonywania określonych zawodów – art. 3 ust. 2 i 3), a także wskazanie podstawowych uprawnień, jakimi są: nadawanie absolwentom tytułów

zawodowych i stopni naukowych, wydawanie dyplomów ukończenia studiów na określonym kierunku, dokumentowanie toku studiów, legalizowanie dokumentów przeznaczonych do obrotu prawnego z zagranicą (art. 4

ust. 4, art. 149). Nie ulega wątpliwości, że w każdym z tych obszarów

uczelnie, na podstawie szczególnej regulacji ustawowej, realizują konstytucyjne zadania państwa.

Z punktu widzenia kryterium normatywnego, wyeksponować trzeba

również szczególny tryb powoływania uczelni państwowych, do której to

kategorii należy placówka będąca miejscem działania oskarżonego. Zgodnie bowiem z dyspozycją art. 10 ust. 1 ustawy o szkolnictwie wyższym

„utworzenie, przekształcenie i zniesienie uczelni państwowej (…) następuje

w drodze ustawy”. Zarówno w tym miejscu, jak i w wielu innych, ustawa akcentuje państwowy charakter uczelni. Na podkreślenie zasługują też daleko idące uprawnienia ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego

w stosunku do uczelni państwowych. Sprawuje on nie tylko nadzór na

uczelniami w zakresie zgodności działania ich organów z prawem oraz może żądać udzielenia informacji i wyjaśnień (art. 31 ust. 1 ustawy), ale również może nałożyć w drodze decyzji administracyjnej obowiązek realizowania określonego zadania w dziedzinie nauczania lub kształcenia kadr (art.

32). W odniesieniu do uczelni medycznych minister może nawet określić

limity przyjęć na studia, co ilustruje zakres powiązania uczelni państwowych z władzą publiczną. Tym samym bezprzedmiotowe stają się te

wszystkie poglądy i argumenty przywoływane przez skarżącego, które dla

utożsamienia pełnienia funkcji publicznej z funkcjonariuszem publicznym,

odwołują się do wyeliminowania tego ostatniego pojęcia ze sfery działalności gospodarczej, spółdzielczej, czy społecznej. W odniesieniu do instytucji,

których publicznoprawny status jest już tak mocno akcentowany przez

samego ustawodawcę, że określa się je jako placówki państwowe, można

wyrazić pogląd, iż sama podstawa ustrojowa tych instytucji przesądza o

spełnieniu kryterium normatywnego. Jest bowiem oczywiste, że w sytuacji,

gdy państwo wycofało się z wielu dziedzin aktywności, przekazując je inicjatywie indywidualnej lub społecznej, to w tych sferach, które z mocy

szczególnych regulacji pozostają w gestii specjalnie wykreowanych podmiotów państwowych jako zadania ogólnonarodowe, nadal mamy do czynienia z pełnieniem funkcji publicznej. Jedną z takich dziedzin jest właśnie

edukacja narodowa i jej istotny fragment, jaki stanowi szkolnictwo wyższe.

Zatem, wbrew poglądowi autora kasacji, działalność zawodowa oskarżonego w tej sferze w pełni mieściła się w normatywnym zakresie pojęcia

pełnienia funkcji publicznej. Dla wytyczenia granic obszaru aktywności na-

uczyciela akademickiego, z jaką związane są konsekwencje wynikające z

pełnienia funkcji publicznej, niezbędne jest odwołanie się do ustawowego

określenia obowiązków pracowników naukowodydaktycznych wyższych

uczelni. Zagadnienie to jest uregulowane w art. 99 ust. 1 ustawy o szkolnictwie wyższym, zgodnie z którym pracownik naukowo-dydaktyczny jest zobowiązany do:

1. prowadzenia badań naukowych,

2. kształcenia studentów oraz innych uczestników studiów i kursów

prowadzonych przez uczelnię,

3. uczestniczenia w pracach organizacyjnych uczelni.

Każde z tych zadań jest ściśle powiązane z działalnością uczelni, a w

wyniku ich realizacji dochodzi do podjęcia takich decyzji lub rozstrzygnięć,

które następnie są honorowane w sferze publicznej. Jedynie tytułem przykładu można wymienić skutki, jakie w tym zakresie powoduje przyznanie

statusu studenta w wyniku przeprowadzenia rekrutacji, nadanie stopni zawodowych i naukowych, a nawet opracowywanie ekspertyz na potrzeby

organów państwa. Właśnie to przenikanie efektów wykonywania zadań

realizowanych w ramach wytyczonych przepisami ustawy o szkolnictwie

wyższym i ustaw powołujących konkretne uczelnie do szeroko rozumianej

sfery publicznej – jest jednym z czynników nakazujących postawienie nauczycielowi akademickiemu tych wymagań, które są związane z wykonywaniem funkcji publicznej.

Nie można też zasadnie twierdzić, że zakres działań zawodowych

oskarżonego jako nauczyciela akademickiego, dotyczył wyłącznie „jednostki lub ściśle określonej grupy osób (studentów), a skutki realizacji tych zadań dotykały wyłącznie w/o zakresu podmiotów”. Wywód ten – niezależnie

od jego merytorycznej nietrafności – pozostaje bez znaczenia dla przypisania funkcji publicznej nauczycielowi akademickiemu. Z punktu widzenia

zadań wyznaczonych konkretnej uczelni nie jest bowiem sprawą obojętną

dopuszczenie do studiowania na kolejnych latach i ostatecznie ukończenia

uczelni oraz uzyskania stopni i uprawnień zawodowych przez całą grupę

osób pozbawionych wiedzy z przedmiotu objętego programem kształcenia.

Podobnie, ze społecznego punktu widzenia nie jest obojętne wykazywanie

się statusem zawodowym przez osoby, które nie opanowały całej dziedziny

wiedzy determinującej uzyskanie tego statusu.

Dla wypełnienia kryterium normatywnego nie można też sytuować

funkcji publicznej wyłącznie w relacji do bliżej nieokreślonego kręgu podmiotów, jak chciałby tego autor kasacji. Podobnie, jak to ma miejsce w

przypadku funkcjonariusza publicznego, również pełnienie funkcji publicznej musi być odnoszone nie do społeczeństwa jako nieoznaczonej zbiorowości, ale do tego kręgu podmiotów, które wchodzą w relację z konkretnym

funkcjonariuszem lub osobą pełniącą funkcję publiczną i których dotyczą

podejmowane decyzje tych osób, umocowane w ich kompetencjach. Nie

ma też żadnych postaw do tego, aby wiązać kryterium funkcji publicznej

wyłącznie z realizowaniem działania o zasięgu ogólnospołecznym. Nawet

wśród funkcjonariuszy publicznych taki zakres działania dotyczy jedynie

bardzo wąskiej grupy. W tym kontekście dość powiedzieć, że decyzje egzaminacyjne oskarżonego dotyczyły całej zbiorowości studentów zdających

w tej placówce naukowej egzamin z anatomii człowieka i miały decydujące

znaczenie dla kontynuowania przez nich studiów, a finalnie – uzyskania

stopnia zawodowego. Normatywne kryterium funkcji publicznej, analizowane z punktu widzenia zastosowania go do nauczyciela akademickiego, zasadza się nie na ogólnospołecznym zasięgu działania, lecz na ustawowym

umocowaniu samego funkcjonowania placówki naukowo-dydaktycznej, w

tym zwłaszcza państwowej oraz określeniu w przepisach rangi ustawowej,

zadań przekazanych tej placówce do wykonania jako zadania należące do

obowiązków państwa. Jeśli jeszcze, jak w niniejszej sprawie, chodzi o zadania wynikające z przyjętego przez państwo zobowiązania do zapewnie-

nia obywatelom wynikającego z Konstytucji prawa do edukacji, to nie może

być żadnych wątpliwości, że realizacja tych zadań należy do sfery publicznej.

Na koniec tej części rozważań trzeba jeszcze odnieść się do sytuacji

nauczyciela akademickiego z punktu widzenia drugiego kryterium funkcji

publicznej, jakim jest wykorzystywanie środków publicznych dla realizacji

tej funkcji w ramach danej instytucji. Zagadnienie rysuje się jasno. Zgodnie

bowiem z art. 24 ust. 1 ustawy o szkolnictwie wyższym uczelnie państwowe otrzymują z budżetu państwa dotacje na działalność dydaktyczną

uczelni, na kształcenie kadr oraz na badania niezbędne dla prowadzenia

działalności dydaktycznej, jak również na utrzymanie uczelni. Jak wynika z

powyższego podstawowa działalność dydaktyczna oskarżonego i będąca

jej zamknięciem – działalność egzaminacyjna –

odpowiadała drugiemu

kryterium, gdyż była prowadzona w ramach uczelni państwowej, której

funkcjonowanie jest oparte z mocy ustawy na korzystaniu z dotacji budżetowych. Można zatem powiedzieć, że w odniesieniu do placówek, które z

mocy wyraźnego przepisu ustawy mają charakter państwowych jednostek

organizacyjnych i zostały powołane w celu wykonania konstytucyjnych zadań państwa, spełnienie drugiego kryterium wynika z finansowania ich

podstawowej działalności z budżetu państwa.

Na marginesie niniejszej sprawy trzeba jedynie zasygnalizować przekonanie, że znaczna część dotychczasowych rozważań będzie miała zastosowanie do nauczycieli akademickich wyższych uczelni nie mających

statusu uczelni państwowych. Dotyczy to zwłaszcza realizowania tych samych zadań ze sfery konstytucyjnej, obciążenia tymi samymi obowiązkami,

korzystania z tych samych uprawnień w zakresie potwierdzania ukończenia

studiów, wystawiania dyplomów wyższej uczelni, nadawania tytułów. Podkreśla to również art. 1 ust. 2 ustawy o szkolnictwie wyższym, zgodnie z

którym jej przepisy mają zastosowanie do uczelni niepaństwowych, jeżeli

jej przepisy lub przepisy innych ustaw nie stanowią inaczej. Powstanie i

działalność uczelni niepaństwowej jest uzależnione od pozwolenia ministra

właściwego do spraw szkolnictwa wyższego, a także od opinii i oceny Państwowej Komisji Akredytacyjnej (art. 15 ust. 1 ustawy). Także szczególny

tryb nadzoru i uprawnienia kontrolne (wraz z prawem do cofnięcia pozwolenia) organu administracji państwowej w randze w/w ministra, a w niektórych przypadkach również prowadzenie działalności przy wykorzystaniu

dotacji budżetowych, pozwalają na wyciągnięcie wniosku, że i w uczelniach

niepaństwowych status nauczyciela akademickiego wykazuje silne związki

z pełnieniem funkcji publicznej. Jednak rozstrzygnięcie tego zagadnienia

będzie mogło nastąpić dopiero na gruncie konkretnej sprawy.

Te wszystkie okoliczności prowadzą do przekonania, że działania

nauczyciela akademickiego związane z wykonywaniem przez niego obowiązków o jakich mowa w art. 99 ustawy z dnia 12 września 1990 r. o

szkolnictwie wyższym (Dz. U. Nr 65, poz. 385 ze zm.), stanowią realizację

jednego z konstytucyjnych zadań państwa (art. 70 ust. 1 Konstytucji RP) i

spełniają kryterium pełnienia funkcji publicznej.

W tych warunkach należało zaaprobować pogląd wyrażony w kwestionowanym przez skarżącego orzeczeniu, iż przyjmowanie przez oskarżonego korzyści majątkowych w zamian za udostępnienie pytań egzaminacyjnych oraz wystawienie pozytywnych ocen bez przeprowadzenia egzaminu, pozostawało w bezpośrednim związku z wykonywaniem zadań i obowiązków nauczyciela akademickiego jako osoby pełniącej funkcję publiczną, i trafnie zostało zakwalifikowane jako przestępstwo łapownictwa.

(...)