Legislator Case Law & Legislation
V KK 446/04 AI generated

V KK 446/04 · Sąd Najwyższy

Case Number V KK 446/04
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

wstrząsu pourazowego i niewydolności krążeniowo – oddechowej powodującej zgon Pawła S., to jest o przestępstwo z art. 156 § 3 k.k. Przed zamknięciem przewodu sądowego sąd postanowił „na podstawie art. 399 § 1 k.p.k. uprzedzić strony o możliwości zmiany kwalifikacji

Legislator headnote

AI generated

art. 162 § 1 k.k, art. 398 k.p.k, art. 156 § 3 k.k, art. 399 § 1 k.p.k, art. 398 § 1 k.p.k, art. 399 k.p.k; V KK 446/04 · Sąd Najwyższy: 156 § 3 k.k. Przed zamknięciem przewodu sądowego sąd postanowił „na podstawie art. 399 § 1 k.p.k. uprzedzić strony o możliwości zmiany kwalifikacji

Keywords

AI generated
art. 162 § 1 k.k art. 398 k.p.k art. 156 § 3 k.k art. 399 § 1 k.p.k art. 398 § 1 k.p.k art. 399 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 162 § 1 k.k
rozpoznanie oskarżenia go o czyn określony w art. 162 § 1 k.k.
art. 398 k.p.k
możliwe jest wyłącznie w trybie art. 398 k.p.k.
art. 156 § 3 k.k
wstrząsu pourazowego i niewydolności krążeniowo – oddechowej powodującej zgon Pawła S., to jest o przestępstwo z art. 156 § 3 k.k.
art. 399 § 1 k.p.k
Przed zamknięciem przewodu sądowego sąd postanowił „na podstawie art. 399 § 1 k.p.k.
art. 398 § 1 k.p.k
możliwe jest wyłącznie w trybie art. 398 k.p.k.
art. 399 k.p.k
Przed zamknięciem przewodu sądowego sąd postanowił „na podstawie art. 399 § 1 k.p.k.
art. 6 § 1 k.k
W myśl art. 6 § 1 k.k., czyn zabroniony
art. 115 § 1 k.k
określonych w ustawie (art. 115 § 1 k.k.), to tym bardziej czyny takie nie

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

WYROK Z DNIA 9 CZERWCA 2005 R.

V KK 446/04

W razie stwierdzenia, że oskarżony działał w obronie koniecznej,

rozpoznanie oskarżenia go o czyn określony w art. 162 § 1 k.k. popełniony

wobec sprawcy zamachu, o ile nie został on zarzucony w akcie oskarżenia,

możliwe jest wyłącznie w trybie art. 398 k.p.k.

Przewodniczący: sędzia SN P. Hofmański.

Sędziowie: SN K. Cesarz (sprawozdawca), SA (del. do SN)

M. Gierszon.

Prokurator Prokuratury Krajowej: M. Staszak.

Sąd Najwyższy w sprawie Dariusza C., oskarżonego z art. 156 § 3

k.k., a skazanego z art. 162 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 9 czerwca 2005 r., kasacji, wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Apelacyjnego w P. z dnia 19 sierpnia 2004 r.,

utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w S. z dnia 19 marca

2004 r.,

u c h y l i ł zaskarżony wyrok oraz poprzedzający go wyrok Sądu Okręgowego w S. co do Dariusza C. i p r z e k a z a ł sprawę oskarżonego temu

Sądowi do ponownego rozpoznania (...).

UZASADNIENIE

Dariusz C. został oskarżony o to, że w nocy z 6 na 7 listopada 1999 r.

w Ś. zadał Pawłowi S. kilkadziesiąt kopnięć, uderzeń pięścią oraz kolanem

po całym ciele, czym spowodował u pokrzywdzonego szereg obrażeń, które to obrażenia tworząc ciężki uraz wielonarządowy w szczególności narządów klatki piersiowej i jamy brzusznej, doprowadziły w efekcie do

wstrząsu pourazowego i niewydolności krążeniowo – oddechowej powodującej zgon Pawła S., to jest o przestępstwo z art. 156 § 3 k.k.

Przed zamknięciem przewodu sądowego sąd postanowił „na podstawie art. 399 § 1 k.p.k. uprzedzić strony o możliwości zmiany kwalifikacji

prawnej czynu zarzucanego Dariuszowi C. na czyn z art. 162 § 1 k.k.”.

W ramach głosów stron prokurator wnosił „o uznanie oskarżonego

Dariusza C. za winnego popełnienia zarzucanego czynu z ewentualnością

przyjęcia, że działał on w warunkach przekroczenia granic obrony koniecznej i wymierzenie mu kary 10 lat pozbawienia wolności”.

Wyrokiem z dnia 19 marca 2004 r., Sąd Okręgowy w S. uznał oskarżonego „za winnego tego, że: w dniu 7 listopada 1999 r. w Ś. po uprzednim

odparciu bezpośredniego i bezprawnego zamachu ze strony Pawła S. na

swoje życie bądź zdrowie, w wyniku którego spowodował u wymienionego

rozległe obrażenia ciała grożące bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty

życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, nie udzielił mu następnie pomocy mogąc jej udzielić bez narażenia życia albo ciężkiego uszczerbku na

zdrowiu, tj. przestępstwa z art. 162 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 162 § 1

k.k.” wymierzył mu karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, zaliczając

na jej poczet okres tymczasowego aresztowania od dnia 7 listopada 1999

r. do dnia 7 kwietnia 2000 r. oraz obciążając oskarżonego kosztami sądowymi.

Apelacje od tego wyroku złożyli: prokurator i dwaj obrońcy oskarżonego. (...)

Sąd Apelacyjny w P. wyrokiem z dnia 19 sierpnia 2004 r., co do Dariusza C. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.

Kasacja została złożona przez obrońcę oskarżonego. Zarzucono w

niej „rażące naruszenie prawa, a mianowicie przepisu art. 399 § 1 k.p.k., na

skutek zmiany – przez Sądy obu instancji – treści zarzutu i kwalifikacji

prawnej czynu zarzuconego Dariuszowi C. aktem oskarżenia, z jednoczesnym wyjściem poza granice tego oskarżenia”.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej m.in. zauważono: „w toku postępowania sądowego oskarżyciel nie zarzucił Dariuszowi C. – w trybie art.

398 § 1 k.p.k. – innego czynu” oraz „bezspornym w sprawie jest, że nie

chodzi o jedno zdarzenie historyczne a o dwa czyny, z których drugi (zakwalifikowany z art. 162 § 1 k.k.) nastąpił po zakończeniu czynu pierwszego, to jest po odparciu ataku. Wynika to zresztą wprost ze sformułowań

użytych przez Sąd przy określeniu czynu: po uprzednim odparciu bezpośredniego i bezprawnego zamachu, nie udzielił mu następnie pomocy.

Bezsporna jest również odmienność formy sprawczej czynu zarzuconego

aktem oskarżenia (działanie) i czynu przypisanego (zaniechanie)”.

Skarżący wniósł o „uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego w części

dotyczącej oskarżonego Dariusza C. i przekazanie sprawy w tym zakresie

Sądowi Okręgowemu w S. do ponownego rozpoznania”.

Prokurator wnosił o oddalenie kasacji jako oczywiście bezzasadnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Ma rację autor skargi kasacyjnej zarzucając, że do skazania oskarżonego za czyn z art. 162 § 1 k.k. doszło poza granicami oskarżenia. Gdyby pominąć zwrot „nie wychodząc poza granice oskarżenia”, to § 1 art. 399

k.p.k. upoważniałby jedynie do zakwalifikowania czynu według innego

przepisu prawnego. Ramy swobody sądu zostały jednak wyznaczone szerzej przez wskazanie, że zmiana kwalifikacji prawnej czynu może nastąpić

w granicach oskarżenia. Dopuszczalne jest zatem uprzednie inne określe-

nie (opisanie) czynu, byleby na nowo opisany czyn mieścił się w tych granicach. Te granice wyznacza – skoro nie tylko kwalifikacja prawna ale i

opis czynu mogą ulec zmianie – zdarzenie faktyczne. Chodzi jednak wyłącznie o zdarzenie (fragment rzeczywistości) stanowiące bazę dla określenia czynu zarzucanego oskarżonemu. Osądowi poddane jest więc tylko

to jego zachowanie, które oskarżyciel ujął w opisie czynu.

Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy. Z aktu oskarżenia,

głosu końcowego prokuratora i jego skargi apelacyjnej wynika, że oskarżenie określiło swe granice przez uczynienie oskarżonemu zarzutu jedynie z

tego fragmentu jego zachowania, które miało formę (postać) działania.

Granicami oskarżenia nie zostało więc objęte zaniechanie (powstrzymanie

się od działania) oskarżonego, czyli już następny wycinek rzeczywistości

(inny fakt główny). Przedmiotem uwagi oskarżyciela publicznego przez cały

tok postępowania była ta część zachowania oskarżonego, która objawiała

się w jego aktywności fizycznej, a nie – w bezczynności. Te przeciwstawne

formy zachowania miały swe źródło w całkowicie różnym nastawieniu psychicznym oskarżonego, do odpowiadających tym formom, fragmentów zdarzeń.

Odmienne zachowania sprawcze nie były współczesne nawet w części. Słusznie kasacja zwraca uwagę na to, co przy analizie przypisanego

czynu rzuca się w oczy: nieudzielenie pomocy nastąpiło po uprzednim odparciu zamachu. Oba fragmenty zdarzenia (ich opisy) przedzielone nadto

zostały określeniem „następnie”. W myśl art. 6 § 1 k.k., czyn zabroniony

uważa się za popełniony w czasie, w którym sprawca działał. Gdy skutek

jest znamieniem czynu, a więc przy przestępstwach materialnych np. z art.

156 § 3 k.k., czas nastąpienia skutku może być inny niż czas działania. Obrazowo to wyrażając „czasem popełnienia przestępstwa jest czas czynu, a

nie czas wystąpienia skutku” (A. Zoll w: K. Buchała red.: Komentarz do kodeksu karnego. Część ogólna, Warszawa 1994, s. 31). Zatem w innym

czasie miał być popełniony czyn zarzucony niż został popełniony czyn

przypisany.

Co jednak najważniejsze, pierwotnym warunkiem pozostania w granicach oskarżenia, o których mowa w art. 399 § 1 k.p.k., jest istnienie (zachowanie) choć części wspólnych znamion czynu zarzuconego i przypisanego. Podstawa faktyczna odpowiedzialności, na której zbudowane zostało

oskarżenie, tylko wtedy nie ulegnie zmianie, „gdy choćby część działania

lub zaniechania przestępnego pokrywa się z działaniem lub zaniechaniem

przestępczym” zarzuconym w akcie oskarżenia (S. Śliwiński: Polski proces

karny przed sądem powszechnym. Zasady ogólne, Warszawa 1948, s.

447).

Tak więc, określenia (opisy) czynu zarzucanego i przypisanego muszą mieć jakiś wspólny obszar, wyznaczony cechami (znamionami) tych

czynów. Chociażby fragmenty obrazów czynów muszą się nakładać, aby

pozostać w granicach wskazanych w art. 399 § 1 k.p.k. Jeżeli zachodzi relacja: czyn dozwolony – czyn zabroniony, czyli zachowanie o znamionach

określonych w ustawie (art. 115 § 1 k.k.), to tym bardziej czyny takie nie

mają wspólnego pola, które mieściłoby się w granicach oskarżenia. Innymi

słowy, jeżeli oskarżyciel zarzucił oskarżonemu zachowanie – jak się okazało – dozwolone, w szczególności działanie w ramach ustawowego kontratypu znoszącego bezprawność tego zachowania, to inne zachowanie wypełniające znamiona czynu zabronionego całkowicie znajduje się poza

granicami wyznaczonymi przez art. 399 § 1 k.p.k., czyli granicami oskarżenia.

Toteż, w razie stwierdzenia, że oskarżony działał w obronie koniecznej, rozpoznanie oskarżenia go o czyn z art. 162 § 1 k.k. popełniony wobec

sprawcy zamachu, możliwe jest wyłącznie w trybie art. 398 k.p.k.

Dla przyjęcia tożsamości (identyczności) czynu, uprawniającej do postąpienia w myśl art. 399 § 1 k.p.k., nie wystarczy więc tożsamość podmio-

tu przestępstwa, przedmiotu przestępstwa (zamachu, ochrony) i miejsca

czynu, a nawet i tożsamość pokrzywdzonego.

Identyczność czynu, wyznaczająca granice oskarżenia, jest zachowana najpierw wtedy, gdy nie ulega wątpliwości, że oskarżony dopuścił się

czynu zabronionego przez ustawę karną, tyle że czyn ten został wadliwie

zakwalifikowany, a niekiedy także – źle określony (opisany). Jeżeli prokurator oskarżył o zachowanie, które okazało się czynem dozwolonym, to ujawnienie się okoliczności świadczących o popełnieniu przez oskarżonego następnie czynu zabronionego otwierało dwie drogi procedowania: przewidzianą w art. 398 k.p.k. albo określoną w art. 414 § 1 k.p.k. w zw. z art. 17

§ 1 pkt 2 k.p.k.

W niniejszej sprawie doszło do nieuprawnionego zabiegu (zaaprobowanego przez Sąd odwoławczy). Częścią przypisanego czynu stało się zachowanie dopuszczone przez ustawodawcę. Na czyn ten składają się:

kontratyp, obejmujący spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, i

znamiona czynu określonego w art. 162 § 1 k.k. To połączenie kontratypu

(czynu dozwolonego) i typu przestępstwa (czynu zabronionego) nie powinno pozostać bez reakcji Sądu odwoławczego. Sąd ten zaaprobował trzecią,

niedopuszczalną w zaistniałej sytuacji procesowej, drogę procedowania.

Pójście nią polegało na skazaniu oskarżonego za czyn nieobjęty skargą

uprawnionego oskarżyciela (prokuratora), a więc – naruszeniu art. 14 § 1

k.p.k., stanowiącym uchybienie określone w art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z

art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. Wobec takiego uchybienia wyrok podlegał uchyleniu,

czego – wbrew dyspozycji art. 439 § 1 k.p.k. – Sąd Apelacyjny nie uczynił.

Jedyne jawiące się orzeczenie następcze powinno polegać na przekazaniu

sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Ze względu

na opisany wyżej zabieg tego Sądu, to jest połączenie dwóch zdarzeń faktycznych, a tym samym połączenie dwóch nurtów postępowań: jednego –

zainicjowanego przez skargę prokuratora i drugiego – bez takiej legityma-

cji, Sąd odwoławczy nie mógłby jednocześnie wypowiedzieć się o uniewinnieniu oskarżonego od zarzucanego czynu i umorzeniu postępowania o

czyn zawierający w swym opisie elementy kontratypu. Doszłoby bowiem

zarazem i do uniewinnienia i umorzenia postępowania w odniesieniu do

zdarzenia ujętego procesowo w jeden czyn.

Stwierdzenie takiej sytuacji w postępowaniu kasacyjnym implikowało

rozstrzygnięcie określone w art. 537 § 2 in fine k.p.k., obejmujące oba wyroki. Właściwy sąd, czyli Sąd Okręgowy w S. przy ponownym rozpoznaniu

sprawy będzie uprawniony do postąpienia w myśl art. 442 § 2 k.p.k. oraz

obowiązany do respektowania zapatrywania, że nowe oskarżenie (pozbawione elementów kontratypu) może być ewentualnie rozpoznane tylko w

razie spełnienia przesłanek określonych w art. 398 k.p.k.