Legislator Case Law & Legislation
V KK 385/05 AI generated

V KK 385/05 · Sąd Najwyższy

Case Number V KK 385/05
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

wzdłuż granicy z działką nr 200 na łącznej długości 50, 30m, nie posiadając wymaganego pozwolenia na budowę – tj. o czyn z art. 90 wie art. 66 § 1 i 2 i art. 67 § 1 k.k. postępowanie karne przeciwko Tadeuszowi J., oskarżonemu o opisane wyżej czyny, warunkowo umorzył na

Legislator headnote

AI generated

art. 430 § 1 k.p.k, art. 54 § 1 k.p.k, art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k, art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k, art. 67 § 1 k.k, art. 67 § 3 k.k; V KK 385/05 · Sąd Najwyższy: okres próby 2 lat od daty uprawomocnienia się orzeczenia. Nadto, na podstawie art. 67 § 3 k.k. orzekł od Tadeusza J. na rzecz Krajowego Towarzystwa Autyzmu świadczenie pieniężne w kwocie 2 000 zł.

Keywords

AI generated
art. 430 § 1 k.p.k art. 54 § 1 k.p.k art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k art. 67 § 1 k.k art. 67 § 3 k.k

Cited Legislation

AI generated
art. 430 § 1 k.p.k
Naruszające art. 430 § 1 k.p.k.
art. 54 § 1 k.p.k
na podstawie art. 54 § 1 k.p.k., w wyniku błędnego uznania go przez sąd
art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k
Nie dochodzi tym samym do uchybienia przepisowi art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k.
art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k
do zaistnienia okoliczności wyłączającej postępowanie, wskazanej w przepisie art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k.
art. 67 § 1 k.k
66 § 1 i 2 i art. 67 § 1 k.k.
art. 67 § 3 k.k
Nadto, na podstawie art. 67 § 3 k.k.
art. 14 § 1 k.p.k
Podniósł zarzut rażącej obrazy art. 14 § 1 k.p.k., art.
art. 425 § 1 k.p.k
14 § 1 k.p.k., art. 425 § 1 k.p.k.

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 5 MAJA 2006 R.

V KK 385/05

Naruszające art. 430 § 1 k.p.k. skierowanie do rozpoznania środka

odwoławczego pochodzącego od oskarżyciela posiłkowego, działającego

na podstawie art. 54 § 1 k.p.k., w wyniku błędnego uznania go przez sąd

pierwszej instancji za pokrzywdzonego w sprawie z oskarżenia publicznego, nie oznacza, przy braku innych środków odwoławczych, że postępowanie odwoławcze toczy się mimo braku skargi uprawnionego oskarżyciela.

Nie dochodzi tym samym do uchybienia przepisowi art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. i

do zaistnienia okoliczności wyłączającej postępowanie, wskazanej w przepisie art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k.

Przewodniczący: sędzia SN H. Gradzik (sprawozdawca).

Sędziowie SN: J. Grubba, J. Szewczyk.

Prokurator Prokuratury Krajowej: B. Mik.

Sąd Najwyższy w sprawie Tadeusza J., oskarżonego z art. 90 ustawy

z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane, po rozpoznaniu w Izbie Karnej

na rozprawie w dniu 5 maja 2006 r., kasacji wniesionej przez obrońcę

oskarżonego od wyroku Sądu Okręgowego w K. z dnia 25 maja 2005 r.,

zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w S. z dnia 26 listopada 2004 r.,

o d d a l i ł kasację (...).

UZASADNIENIE

Prokurator Rejonowy w S. oskarżył Tadeusza J. o to, że:

1. w marcu 1999 r. w S., będąc zobowiązanym prawomocną decyzją

Urzędu Wojewódzkiego w S. z dnia 14 sierpnia 1998 r. wydaną na

podstawie art. 48 Prawa budowlanego, do rozbiórki samowolnie

wzniesionego muru oporowego wzdłuż granic działki nr 211 oraz do

doprowadzenia działki do stanu pierwotnego poprzez usunięcie nawiezionego piasku, wykonał roboty budowlane w ten sposób, że na działce nr 211 wybudował magazyn materiałów budowlanych oraz część

socjalną dla rozbudowywanej piekarni na działce nr 212 – tj. o czyn z

art. 90 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane;

2. w okresie od stycznia 1998 r. do stycznia 2000 r. w S., wzdłuż granic

działki nr 212 w obrębie drugim przy ul. Cieszkowskiego 27 wybudował

mur oporowy o łącznej długości 74,10m, w tym na odcinku 23,80m

wzdłuż rzeki oraz na dwóch prostopadłych względem siebie odcinkach

wzdłuż granicy z działką nr 200 na łącznej długości 50, 30m, nie posiadając wymaganego pozwolenia na budowę – tj. o czyn z art. 90

ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane.

Wyrokiem z dnia 26 listopada 2004 r. Sąd Rejonowy w S. na podsta-

wie art. 66 § 1 i 2 i art. 67 § 1 k.k. postępowanie karne przeciwko Tadeuszowi J., oskarżonemu o opisane wyżej czyny, warunkowo umorzył na

okres próby 2 lat od daty uprawomocnienia się orzeczenia. Nadto, na podstawie art. 67 § 3 k.k. orzekł od Tadeusza J. na rzecz Krajowego Towarzystwa Autyzmu świadczenie pieniężne w kwocie 2 000 zł.

Powyższy wyrok zaskarżyli apelacją oskarżyciele posiłkowi Zdzisława D. i Edmund D., a także ich pełnomocnik.

Po rozpoznaniu apelacji, Sąd Okręgowy w K. wyrokiem z dnia 25 maja 2005 r. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że na podstawie art. 67

§ 3 k.k. zobowiązał oskarżonego do naprawienia szkody przez usunięcie

samowoli budowlanej w terminie roku od daty uprawomocnienia się wyroku. W pozostałym zakresie tenże wyrok utrzymał w mocy.

Od prawomocnego wyroku kasację wniósł obrońca oskarżonego.

Podniósł zarzut rażącej obrazy art. 14 § 1 k.p.k., art. 425 § 1 k.p.k. i art.

444 k.p.k., stanowiącej bezwzględną przyczynę uchylenia orzeczenia

przewidzianą w art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k., polegającą na braku skargi uprawnionego oskarżyciela (art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k.), wynikającą z wydania wyroku przez Sąd Okręgowy w K. na skutek apelacji oskarżycieli posiłkowych i

ich pełnomocnika, pomimo że Zdzisława D. i Edmund D. nie byli pokrzywdzonymi czynami z art. 90 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane, przypisanymi Tadeuszowi J. i jako osoby nieuprawnione nie mogły brać

udziału w postępowaniu karnym oraz wnieść apelacji.

W konkluzji autor kasacji wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku

Sądu Okręgowego i przekazanie sprawy temu sądowi do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Zgodnie z art. 523 § 2 k.p.k. kasację na korzyść można wnieść jedynie w razie skazania oskarżonego za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania. Z art. 523 § 4 pkt 1 k.p.k. wynika jednak, że ograniczenie to nie

dotyczy kasacji wniesionej z powodu uchybień wymienionych w art. 439

k.p.k. Zarzut takiego właśnie uchybienia postawił obrońca wyrokowi sądu

odwoławczego. Utrzymując, że Zdzisława i Edmund D. nie są osobami pokrzywdzonymi czynami przypisanymi oskarżonemu, skarżący wywodził, iż

w sytuacji, gdy tylko oni złożyli apelację od wyroku sądu pierwszej instancji

(także przez pełnomocnika), całe postępowanie odwoławcze toczyło się

mimo braku skargi uprawnionego oskarżyciela, a więc z obrazą art. 17 § 1

pkt 9 k.p.k., stanowiącą zarazem bezwzględną przyczynę odwoławczą

wymienioną w art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k.

Przed merytorycznym odniesieniem się do zarzutu kasacji niezbędne

jest przypomnienie, że po wniesieniu przez prokuratora aktu oskarżenia

Zdzisława i Edmund D. złożyli w Sądzie Rejonowym w S. pisemne oświadczenie, że będą działać w sprawie w charakterze oskarżycieli posiłkowych.

Potwierdzili je ustnie przed rozpoczęciem przewodu sądowego, a Sąd Rejonowy wydał postanowienie, z powołaniem się na art. 54 § 1 k.p.k., o dopuszczeniu ich do udziału w sprawie w charakterze oskarżycieli posiłkowych. W tej roli procesowej uczestniczyli oni w całym postępowaniu przed

sądem pierwszej instancji, zakończonym wydaniem wyroku warunkowo

umarzającego postępowanie wobec Tadeusza J. Zdaniem obrońcy, postępowanie jurysdykcyjne po wydaniu wyroku przez sąd pierwszej instancji nie

mogło wejść w stadium odwoławcze, jeśli przy biernej postawie oskarżyciela publicznego, inicjatywę skarżenia podjęli tylko oskarżyciele posiłkowi. W

jego przekonaniu warunek wszczęcia postępowania sądowego wyłącznie

na żądanie uprawnionego oskarżyciela (art. 14 § 1 k.p.k.) dotyczy nie tylko

postępowania przed sądem pierwszej instancji, lecz także postępowania

toczącego się na skutek złożenia środka odwoławczego przez oskarżyciela. Postrzegając środek odwoławczy jako skargę etapową, skarżący argumentował, że jeśli wnoszona jest na niekorzyść oskarżonego, to pochodzić

powinna od uprawnionego oskarżyciela. Złożenie natomiast środka odwoławczego przez podmiot, który nie ma przymiotu uprawnionego oskarżyciela, przy braku innych dopuszczalnych skarg, stanowi okoliczność wyłączającą postępowanie odwoławcze, w myśl art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k.

Na gruncie niniejszej sprawy nie można zgodzić się ze stanowiskiem

prezentowanym w kasacji. Przestępstwa zarzucone oskarżonemu, typizowane w art. 90 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane, są ściga-

ne z oskarżenia publicznego. W sprawach o takie przestępstwa prokurator

jest oskarżycielem publicznym przed wszystkimi sądami (art. 45 § 1 k.p.k.).

Akt oskarżenia wniósł zatem uprawniony oskarżyciel, a wszczęcie postępowania sądowego spełniło warunek określony w art. 14 § 1 k.p.k. Należy

podkreślić, że skutek wniesienia aktu oskarżenia przez oskarżyciela publicznego rozciąga się na całe postępowanie sądowe. Do jego prawomocnego zakończenia toczy się ono jako wszczęte ze skargi uprawnionego

oskarżyciela, niezależnie od tego, czy prokurator skorzysta z uprawnienia

do wniesienia środka odwoławczego od orzeczenia kończącego postępowanie przed sądem pierwszej instancji. Skarga oskarżyciela publicznego,

inaczej niż oskarżyciela prywatnego, bądź oskarżyciela posiłkowego działającego na podstawie art. 55 § 1 k.p.k., jest konieczna dla wszczęcia postępowania sądowego, ale nie do jego kontynuowania. Wynika to w sposób

oczywisty z art. 14 § 2 k.p.k., stanowiącego, że odstąpienie oskarżyciela

publicznego od wniesionego oskarżenia nie wiąże sądu.

Nie można pominąć, że Zdzisława i Edmund D. biorą udział w niniejszej sprawie jako oskarżyciele posiłkowi uboczni (art. 54 § 1 k.p.k.). Działają więc obok, a nie zamiast oskarżyciela publicznego, jak w przypadku

oskarżenia posiłkowego subsydiarnego (art. 55 § 1 k.p.k.). Racją wszczęcia postępowania sądowego było wyłącznie wniesienie aktu oskarżenia

przez prokuratora i ten tylko fakt procesowy przesądził o jego toczeniu się.

Gdyby nawet prokurator odstąpił od oskarżenia, to dalsze postępowanie

toczyłoby się wciąż z oskarżenia publicznego, a oskarżyciel posiłkowy

(uboczny) byłby władny nadal korzystać ze swoich uprawnień (art. 54 § 2

k.p.k.). W sprawie niniejszej nie doszło do odstąpienia od oskarżenia. Prokurator zdecydował natomiast, że nie wniesie apelacji od wyroku sądu

pierwszej instancji. Skorzystanie z tego uprawnienia przez oskarżycieli posiłkowych nie zmieniło właściwości postępowania jako toczącego się, także

w stadium odwoławczym, z oskarżenia publicznego, chociaż na skutek

środka odwoławczego wniesionego na niekorzyść tylko przez oskarżycieli

posiłkowych.

Powyższe rozważania nie prowadzą oczywiście do wniosku, że w

sprawie z oskarżenia publicznego legitymacja materialnoprawna oskarżyciela posiłkowego do brania udziału w postępowaniu sądowym nie podlega

permanentnej kontroli. Jest przecież ustawowo zdecydowane, że w charakterze oskarżyciela posiłkowego może działać tylko pokrzywdzony przestępstwem ściganym z oskarżenia publicznego (art. 53 k.p.k.). Samo złożenie oświadczenia o zamiarze takiego działania nie jest więc wystarczające dla uzyskania uprawnień oskarżyciela posiłkowego. Jeśli bowiem

oświadczenie nie pochodzi od osoby pokrzywdzonej zarzuconym oskarżonemu przestępstwem (bądź wykonującej jego prawa – art. 51 § 1, 2, 3

k.p.k.), to nie jest ona uprawniona do udziału w postępowaniu, a w myśl art.

56 § 2 k.p.k. sąd orzeka w takiej sytuacji, że nie może ona brać w nim

udziału. Przymiot pokrzywdzenia oskarżyciela posiłkowego, w odniesieniu

do czynu w kształcie opisanym w akcie oskarżenia, powinien być weryfikowany w toku całego postępowania sądowego, a w rezultacie może to doprowadzić do pozbawienia go uprawnień strony. Jednak czynności procesowe podjęte przez oskarżyciela posiłkowego w czasie, gdy w tym charakterze funkcjonował, nie mogą być uznane za dokonane w postępowaniu

toczącym się bez skargi uprawnionego oskarżyciela, jak wynikałoby to z

wywodu autora kasacji. Uprawnionym oskarżycielem pozostaje bowiem w

całym toku postępowania oskarżyciel publiczny.

Gdyby przyjąć założenie, abstrahując od okoliczności tej sprawy, że

brak pokrzywdzenia oskarżyciela posiłkowego został dostrzeżony dopiero

po złożeniu przez niego środka odwoławczego od orzeczenia sądu pierwszej instancji, to rezultatem stwierdzenia braku uprawnienia do udziału w

sprawie powinna być odmowa przyjęcia tego środka przez prezesa sądu

pierwszej instancji w trybie art. 429 § 1 k.p.k., a w razie niewydania takiego

zarządzenia i przekazania środka odwoławczego sądowi odwoławczemu –

pozostawienie go bez rozpoznania przez tenże sąd na podstawie art. 430 §

1 k.p.k. Takie tylko powinności nakłada ustawa w wypadku stwierdzenia

przez organ procesowy, że środek odwoławczy został złożony przez osobę

nieuprawnioną. Ich zaniechanie, wytknięte przez skarżącego w kasacji, naruszałoby tylko przywołane tu przepisy, przy czym, jeśli odnieść zarzucane

uchybienie wyłącznie do procedowania sądu odwoławczego, to zarzut

obrońcy powinien był sprowadzać się wyłącznie do wskazania na obrazę

drugiego z tych przepisów. W żadnym jednak razie, naruszające art. 430 §

1 k.p.k. skierowanie do rozpoznania środka odwoławczego pochodzącego

od oskarżyciela posiłkowego, działającego na podstawie art. 54 § 1 k.p.k.

w wyniku błędnego uznania go przez sąd pierwszej instancji za pokrzywdzonego w sprawie z oskarżenia publicznego, nie oznacza, przy braku innych środków odwoławczych, że postępowanie odwoławcze toczy się mimo braku skargi uprawnionego oskarżyciela. Nie dochodzi tym samym do

uchybienia przepisowi art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. i do zaistnienia okoliczności

wyłączającej postępowanie, wskazanej w przepisie art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k.

Skoro zatem zarzut uchybienia wymienionego w art. 439 § 1 k.p.k.

okazał się bezzasadny, przeto kasację należało oddalić. Nie podlegała ona

dalszemu rozpoznaniu z punktu widzenia zarzutu naruszenia innych przepisów wymienionych w kasacji, których obraza, zdaniem skarżącego, miała

złożyć się na popełnienie uchybienia o randze bezwzględnej przyczyny

odwoławczej. Zgodnie bowiem z utrwaloną i niekwestionowaną linią

orzecznictwa Sądu Najwyższego, kasacja strony na korzyść oskarżonego

wniesiona od wyroku innego, niż wyrok skazujący na karę pozbawienia

wolności bez warunkowego zawieszenia, jest dopuszczalna wyłącznie z

powodu uchybień wymienionych w art. 439 k.p.k. Odnośne sformułowania

zawarte w art. 523 § 2 i 4 pkt 1 k.p.k. oznaczają, że kasacja od takiego wyroku podlega rozpoznaniu tylko w zakresie zarzuconego uchybienia wy-

mienionego w art. 439 k.p.k. (zob. postanowienie SN z dnia 26 lutego 2004

r., IV KK 298/03, OSNKW 2004, z. 4, poz. 46).

Na marginesie tylko można zauważyć, że kwestionowanie w kasacji

pokrzywdzenia oskarżycieli posiłkowych czynami przypisanymi oskarżonemu w prawomocnym wyroku nie znajduje merytorycznego uzasadnienia.

Nie wystarczy przecież ograniczyć się do stwierdzenia, jak czyni to autor

kasacji, że głównym dobrem chronionym przy penalizacji czynów określonych w art. 90 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane jest porządek i ład budowlany. Wskazanie na główny przedmiot ochrony nie zawsze

jest wystarczające dla adekwatnego zakreślenia kręgu podmiotów, których

dobro prawne zostało naruszone lub zagrożone. (por. uzasadnienie uchwały SN z dnia 21 października 2003 r., I KZP 29/03, OSNKW 2003, z. 1112,

poz. 94). Ubocznym przedmiotem ochrony przy kryminalizacji samowoli

budowlanej są także dobra prawne konkretnych osób, zagrożone bezpośrednio zachowaniem wyczerpującym znamiona występku określonego w

art. 90 powołanej ustawy. Sądy obu instancji nie miały wątpliwości, że czyny zarzucone oskarżonemu stwarzały bezpośrednie zagrożenie dla mienia

oskarżycieli posiłkowych i dlatego dopuściły ich do udziału w postępowaniu

w tym charakterze. Tej przesłanki uznania Zdzisławy i Edmunda D. za pokrzywdzonych, istotnej dla omawianej kwestii, skarżący w ogóle nie podważał w kasacji.