Legislator Case Law & Legislation
V KK 369/09 AI generated

V KK 369/09 · Sąd Najwyższy

Case Number V KK 369/09
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

r. w miejscowości R. oraz w okolicach L., działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, czterokrotnie doprowadził małoletnią Magdalenę N. do obcowania płciowego, udzielając jej w zamian korzyści majątkowej w łącznej kwocie nie mniej niż 400 zł, czym działał na szkodę

Legislator headnote

AI generated

art. 199 § 3 k.k, art. 12 k.k, art. 199 § 2 k.k, art. 4 k.p.k, art. 7 k.p.k, art. 523 § 1 k.p.k; V KK 369/09 · Sąd Najwyższy: k.p.k.). W tym stanie rzeczy nie budzi z kolei wątpliwości, że nie jest dopuszczalne podnoszenie w kasacji zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych (art.

Keywords

AI generated
art. 199 § 3 k.k art. 12 k.k art. 199 § 2 k.k art. 4 k.p.k art. 7 k.p.k art. 523 § 1 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 199 § 3 k.k
O doprowadzeniu, o którym mowa w art. 199 § 3 k.k., można mówić jedynie wtedy, gdy zachowanie sprawcy, odpowiadające znamionom określonym w tym przepisie (nadużycie zaufania lub udzielenie korzyści majątkowej
art. 12 k.k
z art. 12 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 2 czerwca 2010 r., kasacji, wniesionej przez Prokuratora Okręgowego w L.
art. 199 § 2 k.k
poprzez nadużycie stosunku zależności lub wykorzystanie krytycznego położenia (art. 199 § 2 k.k.) albo poprzez nadużycie zaufania bądź udzielenie korzyści majątkowej lub osobistej, albo jej obietnicy (art.
art. 4 k.p.k
a mianowicie art. 4 k.p.k.
art. 7 k.p.k
i art. 7 k.p.k., polegającą na wybiórczej i dowolnej,
art. 523 § 1 k.p.k
do treści art. 523 § 1 k.p.k.
art. 439 k.p.k
art. 439 k.p.k. lub inne rażące naruszenia prawa, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia sądu odwoławczego (art. 519
art. 519 k.p.k
lub inne rażące naruszenia prawa, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia sądu odwoławczego (art. 519

Cited Case Law

AI generated
II KK 338/07
wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2008 r., II KK 338/07, LEX nr

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 2 CZERWCA 2010 R.

V KK 369/09

O doprowadzeniu, o którym mowa w art. 199 § 3 k.k., można mówić jedynie wtedy, gdy zachowanie sprawcy, odpowiadające znamionom określonym w tym przepisie (nadużycie zaufania lub udzielenie korzyści majątkowej

lub osobistej, albo jej obietnicy), było wyłącznym powodem, dla którego małoletni powyżej 15 roku życia wyraził zgodę na obcowanie płciowe lub na poddanie się innej czynności seksualnej albo na wykonanie takiej czynności.

Przewodniczący: sędzia SN T. Grzegorczyk.

Sędziowie SN: T. Artymiuk (sprawozdawca), M. Pietruszyński.

Prokurator Prokuratury Generalnej: B. Nowińska.

Sąd Najwyższy w sprawie Jerzego M., skazanego z art. 199 § 3 k.k. w

zw. z art. 12 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 2 czerwca 2010 r., kasacji, wniesionej przez Prokuratora Okręgowego w L. od wyroku

Sądu Okręgowego w L. z dnia 4 sierpnia 2009 r., zmieniającego wyrok Sądu

Rejonowego w L. z dnia 9 kwietnia 2009 r.,

o d d a l i ł kasację (...).

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 9 kwietnia 2009 r., Sąd Rejonowy w L. uznał Jerzego

M. za winnego tego, że „w okresie od dnia 26 maja do dnia 23 czerwca 2006

r. w miejscowości R. oraz w okolicach L., działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, czterokrotnie doprowadził małoletnią Magdalenę N. do obcowania płciowego, udzielając jej w zamian korzyści majątkowej w łącznej kwocie nie mniej niż 400 zł, czym działał na szkodę

wyżej wymienionej”, tj. popełnienia przestępstwa określonego w art. 199 § 3

k.k. w zw. z art. 12 k.k. i za to na podstawie art. 199 § 3 k.k. w zw. z art. 199 §

2 k.k. wymierzył mu kary roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawiesił na okres próby 3 lat oraz grzywny w wysokości

150 stawek dziennych, przy ustaleniu jednej stawki na kwotę 30 zł. Nadto

orzeczono wobec oskarżonego środki karne w postaci zakazu wykonywania

zawodu funkcjonariusza Policji na okres 10 lat oraz zakazu kontaktowania się

z pokrzywdzoną Magdaleną N. na okres 5 lat.

Wyrok ten zaskarżył apelacją obrońca Jerzego M. zarzucając:

1. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia,

polegający na ustaleniu, że oskarżony w okresie od dnia 26 maja do dnia 23

czerwca 2006 r. czterokrotnie doprowadził małoletnią Magdalenę N. do obcowania płciowego udzielając jej w zamian korzyści majątkowej w sytuacji, gdy

działanie oskarżonego polegało na odpłatnym obcowaniu płciowym z osobą

małoletnią, która ukończyła 15 lat,

2. obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść orzeczenia,

a mianowicie art. 4 k.p.k. i art. 7 k.p.k., polegającą na wybiórczej i dowolnej,

sprzecznej z zasadami doświadczenia życiowego i obiektywizmu ocenie ze-

branego w sprawie materiału dowodowego, poprzez uznanie za w pełni wiarygodne zeznań pokrzywdzonej,

3. obrazę prawa materialnego, a mianowicie art. 199 § 3 k.k., polegającą na przyjęciu, że działaniem swoim oskarżony wyczerpał dyspozycję tego

przepisu.

W oparciu o te zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i

uniewinnienie oskarżonego.

Sąd Okręgowy w L., po rozpoznaniu apelacji obrońcy, wyrokiem z dnia

4 sierpnia 2009 r., zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że oskarżonego

Jerzego M. uniewinnił od popełnienia zarzucanego mu czynu.

Kasację od wyroku Sądu odwoławczego, w części dotyczącej oskarżonego Jerzego M. na jego niekorzyść, wniósł Prokurator Okręgowy w L. Zarzucił w niej „rażące naruszenia przepisu prawa materialnego w postaci art. 199

§ 3 k.k., mające istotny wpływ na treść orzeczenia, polegające na błędnym

przyjęciu przez Sąd Okręgowy w L., iż oskarżony Jerzy M. swoim zachowaniem nie wyczerpał dyspozycji tego przepisu, tzn. nie doprowadził małoletniej

Magdaleny N. do obcowania płciowego w zamian za udzieloną korzyść majątkową, podczas gdy prawidłowo przeprowadzona wykładnia przepisu i subsumcja prowadzą do stwierdzenia, że oskarżony doprowadził małoletnią do

obcowania płciowego w rozumieniu tego przepisu, przez co wyczerpał jego

znamiona”. W konkluzji wniósł o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w L. i

przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania.

Stanowisko powyższe podtrzymał w toku rozprawy kasacyjnej prokurator Prokuratury Generalnej wskazując m.in. na kwestie świadomości małoletniego co do udziału w czynnościach o charakterze seksualnym.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Przed przystąpieniem do merytorycznego rozpoznania podniesionego w

petitum kasacji zarzutu naruszenia prawa materialnego, a to art. 199 § 3 k.k.,

niejako dla oczyszczenia przedpola poczynić należy następujące zauważenia.

Po pierwsze, oczywiste jest, że podstawą skargi kasacyjnej – stosownie

do treści art. 523 § 1 k.p.k. – może być wyłącznie uchybienie wymienione w

art. 439 k.p.k. lub inne rażące naruszenia prawa, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia sądu odwoławczego (art. 519

k.p.k.). W tym stanie rzeczy nie budzi z kolei wątpliwości, że nie jest dopuszczalne podnoszenie w kasacji zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych (art.

523 § 1 k.p.k. a contrario), a tym samym, że nietrafne zarzucenie przez skarżącego wadliwości polegającej na przyjęciu za podstawę wyroku błędnych

ustaleń faktycznych, przez ich określenie „naruszeniem prawa materialnego”,

nie pozwala na obejście ustawowej regulacji podstaw kasacji i nie uprawnia

instancji kasacyjnej do badania – pod pozorem rozpoznawania „zarzutu naruszenia prawa” – zaskarżonego wyroku (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia

19 grudnia 1996 r., V KKN 116/96, OSNKW 1997, z. 3-4, poz. 34). Uwaga

powyższa jest o tyle istotna, że odczytanie wprost, sformułowanego w części

dyspozytywnej kasacji Prokuratora Okręgowego w L., zarzutu naruszenia

prawa materialnego mogłoby sugerować, iż również w tym wypadku w rzeczywistości nie jest kwestionowana subsumcja prawna prawidłowo ustalonego zachowania oskarżonego Jerzego M. tempore criminis pod określony

przepis ustawy karnej, lecz właśnie same ustalenia faktyczne będące podstawą rozstrzygnięcia sądu ad quem, orzekającego odmiennie co do istoty

sprawy (art. 437 § 2 k.p.k.). Wskazywałoby na to w szczególności sformułowanie o „błędnym przyjęciu przez Sąd Okręgowy w L., iż oskarżony Jerzy M.

swoim zachowaniem nie wyczerpał dyspozycji w/w przepisu, tzn. nie doprowadził małoletniej Magdaleny N. do obcowania płciowego w zamian za udzie-

loną korzyść majątkową…”. Uwzględniając jednakże argumentację przywołaną na poparcie zarzutu w pisemnych motywach skargi kasacyjnej oraz treść

uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sądu drugiej instancji, który – nie

uwzględniając podniesionych w apelacji obrońcy oskarżonego zarzutów błędu

w ustaleniach faktycznych (art. 438 pkt 3 k.p.k.) oraz obrazy prawa procesowego, tj. art. 4 i 7 k.p.k. (art. 438 pkt 2 k.p.k.) – uznał za trafne ustalenia poczynione przez sąd a quo, zasadna wydaje się konstatacja, że przedmiotem

zaskarżenia jest de facto prawo materialne, a mianowicie niewłaściwie przeprowadzona przez Sąd odwoławczy – zdaniem autora kasacji – wykładnia

znamienia „doprowadza” zawarta w dyspozycji art. 199 § 3 k.k.

Po drugie, z poczynionych przez Sąd pierwszej instancji i zaakceptowanych przez instancję ad quem ustaleń wynika, że przedmiotem oceny prawnej

było zdarzenie, rozpoczęte ucieczką z domu małoletniej (ur. 3 stycznia 1991

r.) Magdaleny N., która udała się do L. i zamieszkała u poznanego za pośrednictwem komunikatorów internetowych mężczyzny, za namową którego zaczęła trudnić się procederem prostytucji. Zamieszczone, m.in. na stronach internetowych, ogłoszenia z jej ofertą zawierały numer telefonu małoletniej, za

pośrednictwem którego zainteresowani klienci nawiązywali bezpośredni kontakt z Magdaleną N. uzgadniając kwestie techniczne spotkania, w tym wysokość wynagrodzenia. Do spotkań dochodziło w różnych miejscach na terenie

powiatu, w trakcie których małoletnia odbywała z mężczyznami stosunki

płciowe w zamian za ustalone wynagrodzenie w wysokości od 100 do 150 zł,

z czego 50% przekazywała mężczyźnie, u którego zamieszkała po ucieczce z

domu.

Jednym z kolejnych „klientów” Magdaleny N. stał się oskarżony Jerzy

M., który skontaktował się z nią telefonicznie na numer ustalony przez siebie

w Internecie. W trakcie pierwszej rozmowy pokrzywdzona poinformowała

oskarżonego, że ma 16 lat, uzgodniła z nim miejsce spotkania oraz wysokość

oczekiwanego wynagrodzenia. W okresie od dnia 26 maja do dnia 23 czerwca 2006 r., doszło do czterech – zaaranżowanych telefonicznie – spotkań

oskarżonego z małoletnią w różnych miejscach (w jednym wypadku Magdalena N. dowieziona została przez nieustalonego mężczyznę na posterunek Policji w R., gdzie pełnił służbę oskarżony), w trakcie których Jerzy M. odbył z

wyżej wymienioną stosunki płciowe przekazując jej w zamian pieniądze w

łącznej kwocie nie mniejszej niż 400 zł.

Po trzecie, to właśnie tak ustalony stan faktyczny stał się podstawą do

uznania przez Sąd Rejonowy w L., że oskarżony doprowadził małoletnią do

obcowania płciowego przez udzielenie jej korzyści majątkowej, zaś podstawą

dokonania powyższej subsumcji prawnej, pomimo tego że Magdalena N.

trudniła się prostytucją, była – zdaniem tego sądu – świadomość wieku pokrzywdzonej po stronie dorosłego oskarżonego, który korzystał z „usług” małoletniej, płacąc za nie.

Do odmiennych wniosków doszedł natomiast Sąd Okręgowy w L., który

podzielając jeden z zarzutów apelacji (obrazy prawa materialnego) wywiódł,

że w prawidłowo przyjętym przez sąd a quo stanie faktycznym nie może być

mowy o „doprowadzeniu” małoletniej do obcowania płciowego przez udzielenie korzyści majątkowej w sytuacji, gdy zachowanie sprawcy stanowiło wyłącznie odpowiedź na złożoną przez małoletnią prostytutkę ofertę zamieszczoną w Internecie. Zdaniem Sądu odwoławczego zarówno wykładnia systemowa (z odwołaniem się do zmian dokonanych przez ustawodawcę w treści

art. 200 k.k.), jak i gramatyczna, znamienia „doprowadza” prowadzi do wniosku, że przez „doprowadzenie” małoletniego do obcowania płciowego w rozumieniu art. 199 § 3 k.k. należy rozumieć taką sytuację, gdy to działania

sprawcy polegające na nadużyciu zaufania lub udzieleniu korzyści majątkowej

lub osobistej, albo jej obietnicy, wywołały u małoletniego wolę poddania się

czynności seksualnej, której to woli wcześniej, tj. przed podjęciem przez

sprawcę wspomnianych działań, po stronie małoletniego nie było.

Powyższy pogląd stał się podstawą wniesionej w niniejszej sprawie

skargi kasacyjnej, której autor, poddając krytyce stanowisko sądu ad quem i

odwołując się m.in. do reguł wykładni celowościowej (ratio legis art. 199 § 3

k.k. było jego zdaniem zapobieganie i zwalczanie prostytucji małoletnich powyżej 15 roku życia) wywiódł, że w jego ocenie każde zachowanie polegające

na odbyciu z małoletnim czynności seksualnej w sytuacji, o której mowa w

powołanym przepisie, stanowi podstawę do pociągnięcia sprawcy, w oparciu

o powołane unormowanie, do odpowiedzialności karnej. Co więcej, oceniając

zachowanie oskarżonego skarżący doszedł do wniosku, że przejawiana przez

Jerzego M. inicjatywa polegająca na skontaktowaniu się telefonicznym z małoletnią, zaakceptowanie złożonej przez nią oferty, w tym określonego wynagrodzenia za „usługę”, i w efekcie tego odbycie z Magdaleną N. stosunku

płciowego w zamian za przekazaną korzyść majątkową, świadczy o aktywnym udziale oskarżonego, bez której to inicjatywy do obcowania płciowego by

nie doszło. To zaś uprawnia do konkluzji, że oskarżony doprowadził pokrzywdzoną do czynności seksualnej w warunkach określonych treścią art. 199 § 3

k.k. Zdaniem kasatora możliwości takiej interpretacji znamienia „doprowadzić”

nie może podważyć istniejąca po stronie Magdaleny N. „ogólna wola” do odbywania stosunków płciowych za pieniądze, jaką co do zasady powinna mieć

prostytutka, bowiem w przedmiotowym wypadku chodzi o obcowanie płciowe

z konkretną osobą (Jerzym M.), zaś zachowanie pokrzywdzonej na pewnym

etapie, po określonych zabiegach oskarżonego, stanowiło jedynie wyrażenie

zgody na jego propozycję, co wcale nie oznacza, aby oskarżony nie wypełnił

znamienia „doprowadza” zawartego w dyspozycji przepisu art. 199 § 3 k.k.

Oczyściwszy w ten sposób przedpole, przy uwzględnieniu bezspornego

faktu, że poczynione w sprawie, a opisane wyżej, ustalenia nie są kwestionowane, możliwe jest przystąpienie do zdekodowania normy prawnej będącej

przedmiotem rozbieżnej interpretacji tak ze strony orzekających sądów, jak i

stron postępowania.

Podstawowe znaczenie dla rozstrzygnięcia ujawnionej w niniejszej

sprawie kwestii prawnej, a w konsekwencji tego uznania za zasadny lub niezasadny wywiedzionego w kasacji zarzutu, ma wyjaśnienie pojęcia „doprowadza”, gdyż to wykładnia tego znamienia pozwala na określenie zakresu zachowań podlegających penalizacji w oparciu o przepis art. 199 § 3 k.k.

Pomimo podnoszonych w tym przedmiocie przez autora skargi kasacyjnej zastrzeżeń, nie wydaje się możliwe inne rozumienie podlegającego interpretacji znamienia niż to, które wyrażone zostało przez Sąd Okręgowy w L. w

motywach zaskarżonego orzeczenia, a wcześniej jeszcze w uzasadnieniu

zwykłego środka odwoławczego wniesionego przez obrońcę oskarżonego od

wyroku Sądu pierwszej instancji.

Prawdą jest, że w procesie wykładni – co zauważył w kasacji oskarżyciel publiczny – podstawową regułą wymagającą zastosowania jest językowe

rozumienie interpretowanego przepisu. Interpretator powinien więc opierać się

na rezultatach wykładni gramatycznej, a gdy ta nie daje jednoznacznego wyniku, poszukiwać rozwiązania w innych rodzajach wykładni (systemowej, czy

też funkcjonalnej). W tym kontekście nie można jednak zapominać, co zdaje

się skarżący przeoczył, że odwołanie się do pozostałych reguł interpretacyjnych może mieć miejsce nie tylko wówczas, gdy reguły gramatyczne nie pozwalają na jednoznaczne odczytanie interpretowanego przepisu, lecz także

wtedy gdy rezultat wykładni językowej jest wprawdzie jasny (nie budzący wątpliwości), ale zasadne jest jego potwierdzenie przy zastosowaniu wykładni

systemowej i celowościowej, które prowadzić mogą w niektórych wypadkach

do przełamania gramatycznego kontekstu interpretowanej normy.

Nie jest przy tym uprawnione twierdzenie Prokuratora Okręgowego w L.,

że w wypadku interpretacji przeprowadzonej przez Sąd Okręgowy, priorytetowe znaczenie nadane zostało wykładni systemowej poprzez zestawienie

unormowania art. 199 § 3 k.k. z treścią art. 200 k.k., a jedynie marginesowo

wsparto się regułami wykładni językowej. Wprawdzie, rzeczywiście Sąd odwoławczy w swoich rozważaniach odwołał się do przepisu art. 200 k.k. wskazując przy tym na wykładnię systemową, lecz jeżeli prześledzi się użytą w tym

zakresie argumentację nie można nie zauważyć, że w pierwszym rzędzie służyło to odczytaniu językowego znaczenia znamienia „doprowadza”, które to

pojęcie do dnia 30 kwietnia 2004 r., a więc w czasie gdy nie obowiązywał

jeszcze przepis art. 199 § 3 k.k., stanowiło przecież jedno ze znamion penalizujących czynności seksualne z małoletnimi poniżej lat 15. W tym stanie rzeczy uprawnione było i jest odwołanie się do tych poglądów wyrażanych tak w

piśmiennictwie, jak i orzecznictwie na gruncie art. 200 k.k. (a wcześniej jeszcze art. 203 k.k. z 1932 r. oraz art. 176 k.k. z 1969 r.), które dekodowały pojęcie „doprowadza” w pierwszym rzędzie przez kontekst językowy, w tym poprzez zestawienie tego znamienia z funkcjonującym również na gruncie prawa karnego materialnego pojęciem „dopuszcza się”.

„Doprowadzić” to w języku potocznym: „stać się przyczyną czegoś;

spowodować coś; wywołać coś” [M. Szymczak (red.): Słownik języka polskiego, Warszawa 1978, t. I, s. 430; S. Dubicz (red.): Uniwersalny słownik języka

polskiego, Warszawa 2003, s. 666], „wywołać jakiś stan; poprzez określone

działanie osiągnąć zamierzony cel; wywołać jakąś sytuację” [B. Dunaj (red.):

Słownik współczesnego języka polskiego, Warszawa 1996, s. 190], „stać się

przyczyną czegoś; powodować coś” [A. Markowski (red.): Nowy słownik po-

prawnej polszczyzny, Warszawa 1999, s. 161]. Oczywiste w świetle powyższego jest, że pojęcie to zakłada inspirującą rolę działania po stronie osoby

„doprowadzającej”, które sprawia, że powstaje stan, którego wcześniej nie było i który nie pojawiłby się, gdyby nie to właśnie działanie. W piśmiennictwie

zasadnie przeciwstawia się wskazane wyrażenie pojęciu „dopuszcza się”, które ma charakter czysto zobiektywizowany i dla jego bytu nie ma znaczenia,

kto był intelektualnym inspiratorem ani też techniczno – wykonawczym „liderem” takiego czynu (M. Filar: Nowelizacja kodeksu karnego w zakresie tzw.

przestępstw seksualnych, Prok. i Pr. 2004, nr 11-12, s. 23 – 24). „Dopuścić

się”, to bowiem z kolei po prostu „zrobić, popełnić coś” (M. Szymczak, op. cit.,

s. 431), „robić coś” (B. Dunaj op. cit., s. 190). O ile więc „dopuścić się” można

czegoś, niezależnie od tego z czyjej inicjatywy lub pod wpływem czyich działań doszło do określonego stanu, o tyle w wypadku „doprowadzenia” (kogoś

do czegoś), to sprawca musi być stroną aktywną, wpływającą na wolę pokrzywdzonego (kuszącą, składającą obietnice).

Znamię „doprowadza”, funkcjonujące w prawie karnym materialnym już

w art. 205 § 1 k.k. z 1932 r., świadczy o tym, że „osoba będąca przedmiotem

przestępstwa nie popełniłaby czynu, gdyby nie działania sprawcy, od którego

musi wyjść inicjatywa”, nie można wobec tego mówić o doprowadzeniu „jeżeli

rzekoma ofiara bądź sama w konkretnym przypadku ofiaruje się do nierządu,

bądź też z góry każdemu stoi w celach nierządu do dyspozycji” (L. Peiper:

Komentarz do kodeksu karnego, Kraków 1933, s. 566).

Również na gruncie Kodeksu karnego z 1969 r. istniało jednoznaczne

rozróżnienie zachowań polegających na „doprowadzeniu” kogoś do określonej czynności seksualnej (art. 168 § 1 k.k., art. 170 § 1 k.k.), gdy dla zaistnienia przestępstwa konieczna była inspirująca i aktywna rola sprawcy przełamująca lub ukierunkowująca wolę pokrzywdzonego, oraz na „dopuszczeniu się”

tego rodzaju czynności (art. 169 k.k., 175 k.k., art. 176 k.k.), penalizujących

każdą taką czynność wyłącznie z uwagi na cechy osoby będącej podmiotem

przestępczego działania, a więc również wówczas, gdy czynność seksualna

była zgodna z wolą tej osoby lub nawet przez nią zainicjowana (osoba pozbawiona całkowicie lub w znacznym stopniu zdolności rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania swym postępowaniem, krewny w linii prostej, brat

lub siostra albo osoba pozostająca w stosunku przysposobienia, osoba poniżej lat 15).

Trudności interpretacyjne pojawiły się w chwili wejścia w życie Kodeksu

karnego z 1997 r., w szczególności wobec brzmienia nadanego przez ustawodawcę przepisowi art. 200 k.k. W § 1 art. 200 k.k., w przeciwieństwie do

poprzednio obowiązującego art. 176 k.k. z 1969 r. przewidującego – w przypadku przestępstwa seksualnego wykorzystania małoletniego poniżej lat 15 –

odpowiedzialność karną każdego sprawcy, który „dopuścił się” czynu lubieżnego wobec takiej osoby, wprowadzono znamię „doprowadza” małoletniego

do „obcowania płciowego lub poddania się innej czynności seksualnej albo do

wykonania takiej czynności”. Zmiana powyższa nie została w zasadzie dostrzeżona ani też szerzej przeanalizowana przez doktrynę polską, która, przynajmniej w początkowym okresie obowiązywania nowej regulacji, zdała się

traktować ją jako stylistyczną i wykładać przepis art. 200 § 1 k.k. tak, jak to

miało miejsce na gruncie art. 176 k.k. z 1969 r. (M. Filar: Nowa kodyfikacja

karna. Kodeks karny. Krótkie komentarze, Zeszyt 2, Warszawa 1997., s. 33),

uznając, że odpowiedzialność ponosi sprawca także wtedy, gdy wykorzystanie seksualne dziecka następuje za jego zgodą (J. Wojciechowski: Kodeks

karny. Komentarz. Orzecznictwo, Warszawa 1997, s. 355), a nawet wówczas,

gdyby małoletni „aktywnie dążył do zbliżenia, czy też je prowokował” [M. Ro-

dzynkiewicz (w:) A. Zoll (red.): Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz,

Kraków 1999, t. II, s. 554].

Pojawienie się głosów sygnalizujących zawężenie, w związku z wprowadzeniem do art. 200 § 1 k.k. znamienia „doprowadza”, zakresu penalizacji

zachowań o charakterze seksualnym wobec małoletnich poniżej lat 15 (zob.

m.in. J. Warylewski: Karnoprawna ochrona małoletnich przed wykorzystaniem

seksualnym, PS 2000, nr 2, s. 117) i dostrzeżenie przez ustawodawcę powyższych uwarunkowań skutkowało wszelako nowelizacją art. 200 k.k. Ustawą z dnia 18 marca 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny, ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz ustawy – Kodeks wykroczeń (Dz. U. Nr 69,

poz. 626 – art. 1 pkt 6) nadano nowe brzmienie temu przepisowi, który od

dnia 1 maja 2004 r. stanowił, że odpowiedzialności karnej podlega ten, kto

„obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej

osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim

czynnościom albo do ich wykonania”. Takie brzmienie omawianego przepisu,

zachowane zostało również po kolejnej nowelizacji dokonanej ustawą z dnia

27 lipca 2005 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny, ustawy – Kodeks postępowania karnego i ustawy – Kodeks karny wykonawczy (Dz. U. Nr 163, poz.

1363 – art. 1 pkt 20). Poprzednio obowiązująca treść art. 200 k.k. stała się, z

zachowaniem dotychczasowego brzmienia, paragrafem pierwszym tego

przepisu, natomiast inaczej zakreślona została sankcja, która od dnia 26

września 2005 r. wynosiła już od 2 do 12 lat pozbawienia wolności (poprzednio od roku do 10 lat).

Zmiana kontekstu językowego była więc w tym wypadku oczywista, bowiem od tego czasu do chwili obecnej w art. 200 § 1 k.k. penalizowane jest

(tak jak pod rządami Kodeksów karnych z 1932 r. i z 1969 r.) każde obcowanie płciowe z małoletnim poniżej lat 15, a więc również takie, które następuje

za zgodą małoletniego, a nawet z jego inspiracji (M. Filar: Nowelizacja kodeksu karnego w zakresie tzw. przestępstw seksualnych, Prok. i Pr. 2004, nr 1112, s. 21 i nast.). Natomiast do chwili dokonania pierwszej ze wskazanych

wyżej nowelizacji przepis ten wyłączał odpowiedzialność karną takiej osoby,

która swoimi działaniami nie doprowadziła sama małoletniego do czynności

seksualnej, a uczestniczyła w niej na skutek zachowania małoletniego (zob.

wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2008 r., II KK 338/07, LEX nr

435275).

W tym stanie rzeczy oczywistym jest, że wprowadzenie do – obwiązującego od dnia 26 września 2005 r. – art. 199 § 3 k.k., typizującego zachowanie

osoby, która nadużywając zaufania lub udzielając korzyści majątkowej lub

osobistej, albo jej obietnicy, m.in. obcuje płciowo z małoletnim, który ukończył

15 lat, znamienia „doprowadza” nie mogło być przypadkowe i nie może pozostać bez wpływu na określenie zakresu odpowiedzialności karnej takiej osoby.

Nie istnieją żadne racje, aby obecnie odstępować od takiego językowego rozumienia pojęcia „doprowadza”, jakie z uwagi na reguły wykładni gramatycznej, wypracowane zostało na gruncie przepisów poprzednio obowiązujących, a typizujących seksualne zachowania wobec nieletnich, którzy nie

ukończyli 15 lat. Wręcz przeciwnie, za zachowaniem dotychczasowej interpretacji przemawia chociażby zakaz stosowania wykładni synonimicznej, bowiem

w istniejącym stanie prawnym ustawodawca, podobnie jak to było pod rządami poprzednio obowiązujących ustaw karnych, nadal operuje zarówno zwrotem „doprowadza” (art. 199 § 3 k.k.), jak i „dopuszcza się” (np. art. 201 k.k.),

który – w tym drugim wypadku – bez wątpienia oznacza, że przestępstwo,

chociażby kazirodztwa, zostaje popełnione nawet wtedy, gdy mamy do czynienia z konsensualnym obcowaniem płciowym oraz niezależnie od tego kto

wystąpił z taką propozycją. Wprawdzie pojęcie „doprowadza” zawarte zostało

również w przepisach art. 198 k.k. oraz art. 200 § 1 in fine k.k., jednak z uwagi

na kontekst w jakim zostało w nich użyte oczywiste jest, że nie może to zmienić wskazanego wyżej znaczenia omawianego terminu, zakładającego odpowiedzialność karną sprawcy jedynie w tych wypadkach, gdy do określonych

czynności o charakterze seksualnym doszło z jego wyłącznej inicjatywy. Niewątpliwie przestępstwo określone w art. 198 k.k. popełnia bowiem również ten

sprawca, który, nawet za zgodą lub z inicjatywy pokrzywdzonego, doprowadza do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej

albo do wykonania tych czynności przez osobę bezradną lub niezdolną – z

powodu upośledzenia umysłowego lub choroby psychicznej – do rozpoznania

znaczenia czynu lub pokierowania swoim postępowaniem. Przesądza o tym

wszelako nie znamię „doprowadza”, lecz użyty w tym przepisie i charakteryzujący stronę podmiotową zwrot „wykorzystuje”, skutkujący karalnością za jedynie te czyny, których sprawca świadomie i z zamiarem bezpośrednim posłużył

się obiektywnie istniejącym stanem ofiary jako elementem umożliwiającym mu

podjęcie z nią określonych czynności i to niezależnie od jej woli, o której w takiej sytuacji w ogóle nie może być mowy. Natomiast, w wypadku czynności

opisanych w zdaniu drugim art. 200 § 1 k.k., zakładając racjonalność ustawodawcy, użycie zwrotów „dopuszcza się” oraz „doprowadza” stanowiło wyraz

poddania penalizacji również takich działań ze strony sprawcy, w których nie

uczestniczy on w zachowaniu podjętym na skutek tych działań przez małoletniego. Znamię „dopuszcza się” oznacza w tym przepisie bezpośrednie zaangażowanie samego sprawcy, a więc odbycie przez niego z ofiarą obcowania

płciowego lub innej czynności seksualnej, zaś „doprowadza” to przywiedzenie

małoletniego poniżej lat 15, jakimkolwiek działaniem, do decyzji podjęcia

przezeń obcowania płciowego z osobą trzecią lub poddania się albo wykona-

nia w stosunku do takiej osoby innej czynności seksualnej (zob. M. Filar: Nowelizacja kodeksu karnego..., s. 26).

Oczywisty, w świetle powyższego, wynik wykładni gramatycznej znajduje swoje potwierdzenie także w przypadku zastosowania – przy interpretacji

użytego w art. 199 § 3 k.k. znamienia „doprowadza” – reguł wykładni systemowej. Znamię to występuje bowiem w szeregu innych przepisów ustawy

karnej, chociażby w art. 197 k.k., art. 199 § 1 k.k. czy też w art. 203 k.k. W

przypadku tego rodzaju przestępstw nie budzi wątpliwości, że to działanie

sprawcy, ukierunkowane na określony cel (obcowanie płciowe, poddanie się

przez ofiarę innej czynności seksualnej lub wykonaniu takiej czynności, doprowadzenie innej osoby do uprawiania prostytucji) stanowi jedyny i wyłączny

powód przełamania woli pokrzywdzonego. Wprawdzie, w odniesieniu do takich zachowań nie można w ogóle mówić o zgodzie osoby pokrzywdzonej na

udział w takich czynnościach, zaś o braku po stronie ofiary akceptacji podjętych wobec niej działań świadczą towarzyszące im określone niedozwolone

sposoby doprowadzenia (przemoc, groźba bezprawna, podstęp, wykorzystanie stosunku zależności lub krytycznego położenia), nie zmienia to jednak postaci rzeczy, że to wyłącznie sprawca pełni rolę zarówno inspiratora, jak i aktywnego uczestnika tych działań. Tożsamo traktować należy więc pojęcie

„doprowadza” na gruncie art. 199 § 3 k.k., które w tym wypadku wprawdzie

nie jest nakierowane na przełamanie woli pokrzywdzonego, lecz na jej

ukształtowanie, przez uzyskanie zgody małoletniego na obcowanie płciowe

lub poddanie się przez niego innej czynności seksualnej, przy wykorzystaniu

określonych w tym przepisie metod (nadużycie zaufania lub udzielenie korzyści majątkowej lub osobistej, albo jej obietnicy). Brak aktywnego zachowania

po stronie sprawcy i poddanie się czynnościom wykonywanym przez małoletniego, w szczególności, gdy do obcowania lub innej czynności dochodzi z ini-

cjatywy małoletniego, który ukończył lat 15, nawet w sytuacji, gdy w zamian

za to małoletni otrzymuje korzyść majątkową lub osobistą, powoduje więc że

taka osoba wyrażając zgodę na ten czyn, nie może zostać pociągnięta do odpowiedzialności karnej. Nie wolno wszakże w odniesieniu do tego rodzaju zachowań zapominać, co przeoczył w wystąpieniu w toku rozprawy kasacyjnej

prokurator Prokuratury Generalnej, że to wyłącznie małoletni poniżej 15 roku

życia, z uwagi na stan swojej świadomości, nie może skutecznie wyrazić zgody np. na obcowanie płciowe, i z tego powodu podlega odpowiedzialności

karnej – w oparciu o przepis art. 200 § 1 k.k. – każdy wypadek czynności seksualnych z udziałem osoby w tym wieku, nawet gdy wyraża wolę uczestniczenia w takich czynnościach, podczas gdy małoletni powyżej lat 15, w sferze

zachowań seksualnych, dysponuje pełną swobodą.

Do przełamania, osiągniętych w oparciu o dyrektywy wykładni gramatycznej i systemowej, rezultatów interpretacyjnych przepisu art. 199 § 3 k.k.,

nie musi również, wbrew kategorycznym twierdzeniom autora kasacji, prowadzić zastosowanie reguł wykładni funkcjonalnej.

Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny i Kodeks karny

wykonawczy z dnia z dnia 5 marca 2004 r. (zob. druk sejmowy nr 2693 Sejmu

IV Kadencji) nie przewidywał żadnych zmian w części szczególnej Kodeksu

karnego. Dopiero w toku prac w Komisji Nadzwyczajnej do spraw Zmian w

Kodyfikacjach pojawiła się propozycja dodania art. 199 § 3 k.k. (druk sejmowy

nr 3912), jednak w obu dokumentach nie można odnaleźć żadnego uzasadnienia dla wprowadzenia nowego typu przestępstwa. Pewnego rodzaju wskazówkę stanowić może wyłącznie opinia z dnia 20 kwietnia 2005 r. Komitetu

Integracji Europejskiej (do której odwołuje się zresztą autor kasacji), stanowiąca załącznik do druku sejmowego nr 3912, zgodnie z którą przedmiot projektowanej regulacji jest częściowo objęty zakresem prawa Unii Europejskiej,

a w szczególności postanowieniami Decyzji Ramowej Rady Unii Europejskiej

nr 204/68/WSiSW z dnia 22 grudnia 2003 r. dotyczącej zwalczania seksualnego wykorzystywania dzieci i pornografii dziecięcej (Dz. U. UE L Nr 13, poz.

44). W art. 2 Decyzji Ramowej – Przestępstwa związane z seksualnym wykorzystaniem dzieci – (na Państwa Członkowskie nałożono obowiązek przekazania do dnia 20 stycznia 2006 r. Sekretariatowi Generalnemu Rady i Komisji

tekstu przepisów wykonujących w prawie krajowym zobowiązania nałożone tą

dyrektywą – art. 12 ust. 1 dyrektywy) zobligowano Państwa Członkowskie do

podjęcia niezbędnych środków w celu zapewnienia poddania karze popełnionych umyślnie czynów: „uczestnictwa w czynnościach o charakterze seksualnym z udziałem dziecka (...) w zamian za pieniądze lub inne wynagrodzenie

jako opłatę za udział dziecka w czynnościach o charakterze seksualnym” (ar.

2 pkt c ppkt ii decyzji ramowej), definiując przy tym „dziecko” jako każdą osobę w wieku poniżej 18 lat (art. 1 pkt a decyzji ramowej). Zestawiając unormowania decyzji ramowej z treścią art. 199 § 3 k.k. zasadne wydaje się stwierdzenie, że ustawodawca polski nie dokonał pełniej implementacji przewidzianego w niej rozwiązania, bowiem przez użycie znamienia „doprowadza” pozostawił poza zakresem penalizacji te wszystkie zachowania, w których inicjatywa udziału w czynnościach o charakterze seksualnym wyszła od strony

„dziecka”, przy czym odmiennie – zgodnie zresztą w tym zakresie z decyzją

ramową, chociażby co do zagrożenia karą (art. 5 decyzji ramowej) – potraktował sytuacje, gdy pokrzywdzonym jest dziecko w wieku niewystarczajacym,

według prawa polskiego, do wyrażenia zgody na swój udział w takich czynnościach.

Wydaje się, że takie ukształtowanie treści art. 193 § 3 k.k. było – ze

strony ustawodawcy polskiego – zabiegiem świadomym, bowiem ratio legis

tego przepisu nie jest ochrona klasycznie rozumianej wolności seksualnej, ja-

ko że jej naruszenie w wypadku osoby powyżej 15 lat (jeżeli nie wynika z niedozwolonych przez prawo metod i odbywa się za zgodą małoletniego) nie

wchodzi w rachubę, lecz należy go szukać w nagannym sposobie doprowadzenia małoletniego do obcowania płciowego bądź innych czynności seksualnych (zob. M. Filar: „Druga” nowelizacja kodeksu karnego dotycząca tzw.

przestępstw seksualnych, PiP 2006, nr 3, s. 46; J. Warylewski: Przestępstwo

uwiedzenia małoletniego, Pal. 2008, nr 9-10, s. 53). Przy takim zakreśleniu

przedmiotu ochrony nie może budzić wątpliwości, że w art. 199 § 3 k.k. penalizowane jest jedynie doprowadzenie (przy zastosowaniu przewidzianych w

tym przepisie metod) małoletniego do czynności seksualnych, natomiast poza

zakresem penalizacji pozostaje i jest legalne obcowanie płciowe i inne czynności seksualne z małoletnim powyżej 15 roku życia, jeżeli dojdzie do tego

np. z inicjatywy małoletniego oraz o ile taki małoletni (poczytalny i nieznajdujący się w stanie bezradności) nie został do nich doprowadzony w sposób zakazany, tj. z użyciem przemocy, groźby bezprawnej, podstępu (art. 197 k.k.),

poprzez nadużycie stosunku zależności lub wykorzystanie krytycznego położenia (art. 199 § 2 k.k.) albo poprzez nadużycie zaufania bądź udzielenie korzyści majątkowej lub osobistej, albo jej obietnicy (art. 199 § 3 k.k.). Oczywistym jest, że stawia to pod znakiem zapytania możliwość osiągnięcia celu regulacji, wynikającego m.in. z powołanej wyżej decyzji ramowej, jaką wydaje

się również przeciwdziałanie prostytucji nieletnich przez penalizację zachowań klientów. Jak słusznie zauważono jednak w piśmiennictwie, użycie w

omawianym przepisie znamienia „doprowadza” znacząco zawęża zakres penalizacji, gdyż w procederze prostytucji „to nie klient doprowadza prostytutkę,

lecz prostytutka klienta” (M. Filar: „Druga” nowelizacja kodeksu karnego..., s.

47).

Jeżeli jednak nawet przyjąć, jak to postuluje w skardze kasacyjnej Prokurator Okręgowy w L., wynikający z decyzji ramowej powód wprowadzenia

do polskiego porządku prawnego powyższej regulacji, przełamanie wyników

wykładni językowej i systemowej – przy zastosowaniu dyrektyw wykładni celowościowej – nie byłoby możliwe z dwóch podstawowych powodów.

Po pierwsze, byłaby to wykładnia kreatywna, a przecież nie jest kompetencją sądów, w tym Sądu Najwyższego, zastępowanie ustawodawcy w tworzeniu prawa i nadawaniu przepisom innego znaczenia niż to, które wyrażone

zostało w normie prawnej, nawet jeżeli intencje tegoż ustawodawcy były inne.

Z tego powodu nie da się zaakceptować wyrażanych w piśmiennictwie (odwołuje się do nich skarżący) poglądów, m.in. takich, że „... z uwagi na karalność

doprowadzenia do aktu seksualnego drogą udzielenia korzyści majątkowej

lub jej obietnicy, przestępstwem jest korzystanie z usług małoletnich prostytutek, także mających ukończone lat 15” [M. Rodzynkiewicz (w:) A. Zoll (red.):

Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, Kraków 2006, t. II, s. 644].

Prowadzące do takiego wyniku wykładni art. 199 § 3 k.k. zabiegi interpretacyjne nie znajdują aksjologicznego uzasadnienia i pomijają rzeczywistą treść

przepisu, a zastosowana metoda interpretacyjna podobna jest do tej, która na

gruncie art. 200 § 1 k.k., przed dokonaniem nowelizacji w 2004 r., doprowadziła niektórych komentatorów do wniosku, że pomimo użycia wówczas w tym

ostatnim przepisie znamienia „doprowadza” penalizowane były czynności o

charakterze seksualnym z małoletnim poniżej 15 lat, także wówczas, gdy do

czynności tych dochodziło w wyłącznej inicjatywy małoletniego i za jego zgodą.

Po wtóre, w prawie karnym, ze względu na konstytucyjną zasadę nullum

crimen, nulla poena sine lege obowiązuje nakaz interpretacji ścieśniającej

wszystkich przepisów prawnych, a jednocześnie zakaz stosowania wykładni

rozszerzającej na niekorzyść sprawcy (zob. L. Morawski: Wykładnia w

orzecznictwie sądów, Toruń 2002, s. 263 i nast.). Nie ulega wątpliwości, że

interpretacja art. 199 § 3 k.k. przeprowadzona w sposób postulowany przez

skarżącego, stanowiłaby – dokonaną na niekorzyść oskarżonego – wykładnię

rozszerzającą. Objęcie penalizacją szerszego zakresu zachowań (chociażby

takich jak w niniejszej sprawie, gdy klient odpowiada na propozycję nieletniej

prostytutki) wymaga więc inicjatywy ustawodawcy, np. takiej jaka miała miejsce w przypadku art. 200 k.k.

Podsumowując całokształt przeprowadzonych wyżej rozważań stwierdzić więc należy, że o doprowadzeniu, o którym mowa w art. 199 § 3 k.k.,

można mówić jedynie wtedy, gdy zachowanie sprawcy, odpowiadające znamionom określonym w tym przepisie (nadużycie zaufania lub udzielenie korzyści majątkowej lub osobistej, albo jej obietnicy), było wyłącznym powodem,

dla którego małoletni powyżej 15 roku życia wyraził zgodę na obcowanie

płciowe lub na poddanie się innej czynności seksualnej albo na wykonanie

takiej czynności.

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy

dojść do konkluzji, że wywiedziony w kasacji zarzut rażącego naruszenia

prawa materialnego, a to art. 199 § 3 k.k., nie jest zarzutem trafnym. To

wszakże małoletnia zamieszczając swoją „ofertę” w Internecie była inicjatorem późniejszych działań oskarżonego Jerzego M. Wykonany przez niego do

Magdaleny N. telefon, stanowiący odpowiedź na wspomnianą „ofertę”, świadczącą o istniejącej po stronie osoby zamieszczającej anons woli odbycia stosunków płciowych za pieniądze, trudno uznać – jak to wywodzi skarżący – za

inicjatywę sprawcy, skoro został zainspirowany powyższą ofertą, i to dopiero

przeprowadzona przez oskarżonego z małoletnią rozmowa oraz zaakceptowanie przedstawionych przez nią warunków finansowych mogło doprowadzić

do obcowania płciowego, na które to obcowanie nie małoletnia (co sugeruje

autor kasacji), lecz Jerzy M. wyraził zgodę, bowiem małoletnia zgodę taką wyraziła wcześniej, oferując swoje usługi dowolnej osobie pod warunkiem uzyskania określonej przez siebie gratyfikacji finansowej. W tym stanie rzeczy ze

strony oskarżonego Jerzego M. nie można mówić o realizacji znamienia „doprowadza”, stanowiącego warunek sine qua non odpowiedzialności karnej za

czyn z art. 199 § 3 k.k. Powyższe nie oznacza rzecz jasna depenalizacji

wszelkich określonych w powołanym przepisie zachowań osób obcujących

płciowo z małoletnim w wieku powyżej 15 lat, powodujących poddanie się

przez takiego małoletniego innej czynności seksualnej albo wykonanie takiej

czynności, z wykorzystaniem przewidzianych w art. 199 § 3 in fine k.k. metod

działania. W każdym wypadku, gdy to wyłącznie poprzez działania sprawcy,

dojdzie do wyrażenia przez małoletniego powyżej 15 roku życia zgody na obcowanie płciowe lub inną czynność seksualną (nagabywanie małoletnich na

dworcach czy w innych miejscach publicznych itp.) w zamian np. za udzielenie korzyści majątkowej, sprawca wypełni znamiona czynu określonego w

dyspozycji art. 199 § 3 k.k., nawet jeżeli pokrzywdzony miałby już za sobą inicjację seksualną, lub też wręcz trudnił się procederem w postaci prostytucji.

W takim z kolei wypadku wcześniejsze doświadczenie seksualne małoletniego oraz intensywność dotychczas prowadzonego przez niego życia seksualnego, nie będzie miała już wszelako znaczenia w zakresie wypełnienia znamion czynu, a jedynie przy ewentualnej ocenie stopnia jego społecznej szkodliwości (J. Warylewski: Przestępstwo uwiedzenia..., s. 56 i nast.), co jednak

pozostaje poza zakresem rozważań koniecznych dla rozpoznania wniesionej

na niekorzyść oskarżonego skargi kasacyjnej.

W tym stanie rzeczy, wniesioną przez Prokuratora Okręgowego w L.

kasację należało oddalić.