Legislator Case Law & Legislation
V KK 368/11 AI generated

V KK 368/11 · Sąd Najwyższy

Case Number V KK 368/11
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

kwalifikowane z art. 197 § 1 i 2 i art. 200 § 1 k.k., popełnione w okresie od grudnia 2003 r. do grudnia 2006 r. w stosunku do nie mających ukończonych lat

Legislator headnote

AI generated

art. 535 § 3 k.p.k, art. 200 § 1 k.k, art. 200 k.k, art. 424 § 1 k.p.k, art. 433 § 2 k.p.k, art. 457 k.p.k; V KK 368/11 · Sąd Najwyższy: kwalifikowane z art. 197 § 1 i 2 i art. 200 § 1 k.k., popełnione w okresie od grudnia 2003 r. do grudnia 2006 r. w stosunku do nie mających ukończonych lat

Keywords

AI generated
art. 535 § 3 k.p.k art. 200 § 1 k.k art. 200 k.k art. 424 § 1 k.p.k art. 433 § 2 k.p.k art. 457 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 535 § 3 k.p.k
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
art. 200 § 1 k.k
197 § 1 i 2 i art. 200 § 1 k.k., popełnione w okresie od
art. 200 k.k
197 § 1 i 2 oraz art. 200 k.k.
art. 424 § 1 k.p.k
7 i art. 424 § 1 k.p.k., wskazując w
art. 433 § 2 k.p.k
że nie uwzględniono zarzutów apelacji, ale art. 433 § 2 k.p.k.
art. 457 k.p.k
dopuścić się Sąd Okręgowy, to art. 457 k.p.k.
art. 518 k.p.k
art. 518 k.p.k. – obciążył skazanego kosztami sądowymi postępowania

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt V KK 368/11

POSTANOWIENIE

Dnia 10 maja 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

Przewodniczący: SSN Tomasz Grzegorczyk

w sprawie Tomasza S.

skazanego z art. 200 i 197 § 1 i 2 k.k.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.

w dniu 10 maja 2012 r.,

kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego

od wyroku Sądu Okręgowego w W. z dnia 28 kwietnia 2011 r.,

zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w W.

z dnia 30 listopada 2010 r.,

oddala kasację jako oczywiście bezzasadną,

Uzasadnienie

Tomasz S. był początkowo oskarżony o 4 przestępstwa, a to: trzy,

kwalifikowane z art. 197 § 1 i 2 i art. 200 § 1 k.k., popełnione w okresie od

grudnia 2003 r. do grudnia 2006 r. w stosunku do nie mających ukończonych lat

15 - Łukasza, Tomasza i Michała Z. oraz jedno, popełnione 17 października

2007 r. z art. 202 § 4a k.k. Wyrokiem Sądu Rejonowego w W. z dnia 13

stycznia 2009 r., został on uznany winnym popełnienia zarzucanego mu

przestępstwa w stosunku do Łukasza Z., które zakwalifikowano z art. 200 § 1

k.k. oraz w stosunku do Michała Z., zakwalifikowanego jak w akcie oskarżenia,

za które wymierzono mu kary po 3 lata pozbawienia wolności, a uniewinniony

od zarzutu popełnienia przestępstwa wobec Tomasza Z., skazany zaś nadto za

czyn z art. 202 § 4a k.k., z orzeczeniem kary 6 miesięcy pozbawienia wolności i

jako kary łącznej – kary 5 lat pozbawienia wolności. Po rozpoznaniu wówczas

apelacji obrońcy oskarżonego w części dotyczącej skazania Tomasza S., Sąd

Okręgowy w W. uchylił zaskarżone orzeczenie i przekazał sprawę do

ponownego rozpoznania w pierwszej instancji.

Po ponownym jej rozpoznaniu, już w zakresie jedynie dwóch czynów z

art. 197 § 1 i 2 oraz art. 200 k.k. i jednego z art. 202 § 4a k.k., Sąd Rejonowy

wyrokiem z dnia 30 listopada 2010 r. uniewinnił oskarżonego od zarzutu

popełnienia tego ostatniego przestępstwa, skazując za dwa pozostałe z tym, że w

odniesieniu do czynu, jakiego dopuścił się oskarżony w stosunku do Łukasza Z.

przyjął, że jest to przestępstwo z art. 200 k.k. i orzekł karę 2 lat pozbawienia

wolności, a za drugi z tych czynów przyjął kwalifikację wskazaną w akcie

oskarżenia, wymierzając karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności i orzekł

jako karę łączną karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Od wyroku tego

z apelacjami wystąpili: prokurator na niekorzyść oskarżonego w części

dotyczącej orzeczenia o karze oraz obrońca, podnosząc zarzut obrazy przepisów

postępowania, a to art. 2 § 2, art. 4, 5 § 2, art. 7 i art. 424 § 1 k.p.k., wskazując w

tej materii w 17 punktach uchybienia, jakich miał się dopuścić Sąd I instancji,

które to naruszenia doprowadziły – zdaniem skarżącego – do błędu w

ustaleniach faktycznych. Po rozpoznaniu tych środków odwoławczych, Sąd

Okręgowy w W. wyrokiem z dnia 28 kwietnia 2011 r. zmienił zaskarżone

orzeczenie w ten sposób, że obniżył karę pozbawienia wolności, orzeczoną za

przestępstwo zakwalifikowane z art. 197 § 1 i 2 i art. 200 k.k. z 3 lat i 6

miesięcy do lat 3, uchylił także orzeczenie o karze łącznej pozbawienia wolności

i w oparciu o apelację prokuratora orzekł nową, wyższą karę łączną, 4 lat i 6

miesięcy pozbawienia wolności, a poza tym zaskarżony wyrok utrzymał w

mocy.

Kasację od prawomocnego wyroku Sądu odwoławczego wywiodła

obrońca skazanego, zarzucając obrazę art. 433 § 1 i 2 w zw. z art. 457 § 2 i 3

k.p.k., polegająca na nie dostrzeżeniu uchybień podniesionych w apelacji, nie

uwzględnieniu podniesionych tam zarzutów i wadliwą ich ocenę, a przez to też

wadliwą kontrolę dokonania ustaleń faktycznych. Wywodząc w ten sposób,

skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku, przyjęcie, iż skazanie jest

oczywiście

niesłuszne

i

uniewinnienie

oskarżonego

od

prawomocnie

przypisanych mu czynów. W odpowiedzi na tę skargę prokurator Prokuratury

Okręgowej we Wrocławiu wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.

Rozpoznając tę kasację Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja ta jest rzeczywiście bezzasadna i to w stopniu oczywistym, stąd

też jej rozpoznanie na posiedzeniu, o którym mowa w art. 535 § 3 k.p.k.

Skarżąca podnosi zarzuty naruszenia art. 433 § 1 i 2 k.p.k. oraz art. 457 §

2 i 3 k.p.k., jednakże nie zauważa, że pierwszy z tych przepisów wymaga, aby

Sąd odwoławczy rozpoznał sprawę w granicach środka odwoławczego, a w

zakresie szerszym tylko, gdy ustawa to przewiduje (§ 1) oraz że powinien

rozważyć wszystkie zarzuty i wnioski zawarte w apelacji (§ 2). Tym samym nie

może on być naruszony, jeżeli Sąd ustosunkował się do wszystkich zarzutów

podniesionych w środku odwoławczym, a nie dostrzegając potrzeby wyjścia

poza granice środka i podniesionych zarzutów, orzekł jedynie w ramach

nakreślonych przez owe dwa elementy. Autorka kasacji ogólnikowo stwierdza,

że nie uwzględniono zarzutów apelacji, ale art. 433 § 2 k.p.k. nie wymaga, aby

sąd uwzględniał podniesione zarzuty, lecz jedynie żeby je rozpoznał. Nie

podnosi ona przy tym w uzasadnieniu swojej skargi, aby którykolwiek z

zarzutów apelacji nie został w ogóle przez Sąd rozpoznany, ani, aby Sąd wbrew

potrzebie nie wyszedł poza granice wyznaczone przez środek odwoławczy i jego

zarzuty. Tym samym nie można w ogóle mówić o zaistnieniu w tej sprawie

jakiejkolwiek obrazy w odniesieniu do wymogów art. 433 § 1 i 2 k.p.k.

Drugi z przywołanych przez skarżącą przepisów, którego naruszenia miał

dopuścić się Sąd Okręgowy, to art. 457 k.p.k. W uzasadnieniu kasacji

podniesiono w związku z tym pięć zastrzeżeń do uzasadnienia wyroku Sądu

odwoławczego.

Pierwsze z nich dotyczy poczynionego przez Sąd odwoławczy

stwierdzenia,

że

gdyby

oskarżony

faktycznie

nie

poczuwał

się

do

odpowiedzialności za zarzucane mu czyny, to stawiłby się na rozprawę

apelacyjną i próbował przekonać Sąd do swojej niewinności, z której to

sposobności jednak nie skorzystał. Autorka kasacji podnosi w związku z tym, że

przecież skazany swoją wersję zdarzeń przedstawiał już po wielokroć, a gdyby

Sąd odwoławczy uznał, że niezbędna jest jego obecność to powinien wezwać go

na rozprawę, czego nie uczynił. Rzeczywiście w uzasadnieniu Sądu

odwoławczego, w podsumowaniu obszernej argumentacji dotyczącej zarzutów

apelacyjnych środka składanego na korzyść oskarżonego, Sąd odwoławczy

zawarł przywołane wyżej stwierdzenie, co jest niewątpliwym mankamentem w

jego postępowaniu, ale w żadnej mierze nie dowodzi, iżby obrażało to art. 457

k.p.k., gdyż do konkretnych zarzutów podnoszonych przez obrońcę oskarżonego

Sąd się tu jednak odniósł. Powyższe niefortunne stwierdzenie Sądu Okręgowego

nastąpiło w ramach reasumpcji wskazującej, że jednak postępowanie Sądu I

instancji w zakresie oceny dowodów i ustaleń faktycznych, a także kwalifikacji

prawnej czynów przypisanych oskarżonemu, jest prawidłowe. Sąd ten wskazał

zatem jedynie, że oskarżony nie skorzystał z możliwości udziału w rozprawie

odwoławczej i osobistego wypowiedzenia się przed Sądem, choć był o niej

prawidłowo powiadomiony i nie był pozbawiony wolności.

Drugie ze wskazanych zastrzeżeń, mające jakoby potwierdzać obrazę art.

457 k.p.k. dotyczy sposobu ustosunkowania się Sądu odwoławczego do

zarzutów apelacji w kwestii dowolności i wybiórczości wniosków wyciąganych

z opinii biegłych, a autorka podnosi tu kwestię pominięcia jakoby części opinii

biegłego seksuologa W. Ś. odnośnie tzw. pedofilii zastępczej w wyniku

długotrwałej abstynencji seksualnej oraz zeznań byłej żony oskarżonego, z

których wynika, że już na 4 lata przed ślubem, jaki miał miejsce w 2005 r.,

pozostawali oni razem, a zatem nie było długotrwałej abstynencji we

współżyciu, jak również, iż z opinii biegłego wynika, że wskazywane przez

pokrzywdzonych

zachowania

mogą,

ale

nie

muszą,

wskazywać

na

wykorzystywanie seksualne. Jest to w istocie jednak polemika z argumentacją

Sądu odwoławczego, który obszernie wypowiedział się w tej materii w

uzasadnieniu swego orzeczenia, wyraźnie przy tym odniósł się co do ostatniego

z podnoszonych argumentów i to w kontekście także innych dowodów. Wskazał

też, że z opinii biegłych w kwestii abstynencji seksualnej, jako możliwego

powodu pedofilii zastępczej oskarżonego, wynika także, iż u jej podłoża może

leżeć również stwierdzona u niego zaniżona samoocena w roli partnera

seksualnego, lęk i niepewność w roli męskiej oraz niedojrzałość emocjonalna w

kontaktach seksualnych, co łącznie nie wyklucza nawiązywania kontaktów z

dziećmi jako obiektem zastępczym. Skarżąca zapomina też, że to odpowiadając

na jej pytanie biegły wyraźnie wskazał, iż z informacji, jakie przekazał mu sam

oskarżony wynika, że miał on okresy abstynencji seksualnej oraz, iż jego życie

seksualne nie było satysfakcjonujące. Zatem to obrońca wybiórczo, a nie w

aspekcie całokształtu materiału dowodowego, dobiera fragmenty depozycji

poszczególnych źródeł osobowych, podczas gdy Sąd analizował jej zarzuty w

aspekcie całokształtu zgromadzonego materiału.

Za całkowicie nie odpowiadający realiom tej sprawy uznać należy trzeci z

argumentów, że analizując zarzuty apelacji odnośnie pominięcia przez Sąd

meriti dowodów z niektórych zeznań i opinii, Sąd odwoławczy uznał

bezpodstawnie, że Sąd I instancji zasadnie przyjął za wiarygodne zeznania

pokrzywdzonych, mimo że nie są one potwierdzone wyjaśnieniami oskarżonego

ani zeznaniami świadków, z których wynikało, że oskarżony był cały czas

związany z kobietami i nie miał okresu wstrzemięźliwości seksualnej, a dzieci

traktował jak dzieci, a nie jako obiekt seksualny. Już bowiem w uzasadnieniu

wyroku Sądu I instancji wskazano, jakie to dowody i okoliczności dają

podstawę do przyjęcia ich wiarygodności, a Sąd odwoławczy wypowiedział się

zaś, ze stosowną argumentacją, także co do podnoszonych w apelacji opinii

występujących w tej sprawie biegłych. Z wcześniejszych zaś wywodów wynika,

iż powodem przyjęcia zaistnienia w tej sprawie tzw. pedofilii zastępczej

oskarżonego nie były wyłącznie występujące u niego pewne okresy

wstrzemięźliwości seksualnej.

Autorka kasacji podnosi wreszcie, że nie może zgodzić się z opinią Sądu

odwoławczego, iż niezrozumiały był zarzut jej apelacji, co do nie

zweryfikowania opisu wyglądu oskarżonego nago, który to opis wynika z

zeznań małoletnich, a który, zdaniem Sądu Okręgowego, nie stanowił

bynajmniej dowodu winy oskarżonego. Skarżąca podnosi bowiem, że wywód

Sądu meriti odnośnie tego opisu nastąpił po wcześniejszej analizie zeznań

pokrzywdzonych i zdaniem obrońcy, wzmacniał stanowisko tego Sądu co do

wiarygodności zeznań pokrzywdzonych. Należy jednak zauważyć, że Sąd

Rejonowy,

wskazując

rzeczywiście,

iż

depozycje

pokrzywdzonych

uwiarygodnia podany przez nich opis odnośnie okolic intymnych oskarżonego,

stwierdził jedynie, iż wynika z tego, „że obaj pokrzywdzeni widzieli

oskarżonego nago”. Tymczasem w zarzucie apelacji podniesiono przyjęcie

przez ten Sąd „nie zweryfikowanego opisu wyglądu oskarżonego nago, jako

dowodu na winę oskarżonego”. W tym kontekście nie dziwi stwierdzenie Sądu

odwoławczego, że w żadnej mierze nie można uznać, aby Sąd meriti przyjął ten

fakt, jako dowód winy Tomasza S. Winę tę bowiem wyprowadzono z

całokształtu materiału dowodowego sprawy, do którego nie należały bynajmniej

wyłącznie zeznania małoletnich pokrzywdzonych.

Całkowicie polemiczne jest ostatnie zastrzeżenie poczynione przez

skarżącą, że wbrew poglądowi Sądu odwoławczego, nie zastępowała ona w

apelacji ocen Sądu oceną własną, lecz odwoływała się do konkretnych zeznań i

fragmentów opinii. Zauważyć jednak należy, że w przywoływanym fragmencie

uzasadnienia Sądu Okręgowego, Sąd ten podniósł na koniec wywodów na temat

apelacji obrońcy, że z przedstawionej analizy wynika, iż obrońca ten „poza

przeciwstawieniem ustaleń poczynionych przez Sąd Rejonowy własnym

poglądom na poszczególne dowody oraz wyłącznie polemicznym twierdzeniom

o jednostronnej i wybiórczej ocenie materiału dowodowego, nie przedstawił

żadnej przekonywującej argumentacji, która mogłaby podważyć ocenę

dowodów dokonaną w niniejszej sprawie”. Była to, jak podniesiono, końcowa

konstatacja Sądu, już po analizie wszystkich zarzutów apelacji, a ta wykazała

przecież, czego dowodzi również niniejsza kasacja, że obrońca akcentując

wiarygodność samego oskarżonego, któremu Sądy jednak wiary nie dały,

odwoływała się, i odwołuje obecnie, do fragmentów różnych środków

dowodowych bez ich analizy całościowej i analizy w aspekcie innych również

dowodów, jakie przeprowadzono w tej sprawie. Sama zresztą – jak wyżej

zacytowano – przyznaje, że przywoływał też konkretne „fragmenty” opinii.

Analiza wszystkich podniesionych na poparcie zarzucanej obrazy art. 433

i 457 k.p.k. argumentów wskazuje, że o obrazie tych przepisów w niniejszym

postępowaniu w ogóle nie może być mowy, a skarżąca wyraża po prostu - znów

odwołując się do fragmentów wypowiedzi, tyle że zawartych obecnie w

uzasadnieniu Sądu Okręgowego, bez analizy całości tego uzasadnienia lub

przynajmniej kontekstu, w jakim wypowiedziano określone stwierdzenia –

niezadowolenie

ze

sposobu

potraktowania

zarzutów

apelacyjnych.

Niezadowolenie takie nie oznacza jednak rażącego naruszenia prawa w tym

procesie. Tym samym mamy tu do czynienia z kasacją oczywiście bezzasadną.

Oddalając ją z tego powodu, Sąd Najwyższy – stosownie do art. 636 § 1 w zw. z

art. 518 k.p.k. – obciążył skazanego kosztami sądowymi postępowania

kasacyjnego. Mając zaś na uwadze sposób sformułowania tej kasacji i jej

zarzutów,

zdecydował

o

sporządzeniu

z

urzędu

uzasadnienia

postanowienia.

Mając to wszystko na względzie orzeczono, jak na wstępie.

tego