V KK 351/19 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedSąd Okręgowy w J. wyrokiem z 29 stycznia 2018 r., sygn. akt III K (...), uznał M. B. za winnego popełnienia: czynu z art. 279 § 1 k.k. i art. 276 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., za który wymierzył mu karę roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności (pkt I), czynu z art. 62 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii, za który wymierzył mu karę 2 miesięcy pozbawienia wolności (pkt II), oraz czynu z art. 59 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 12 k.k., za który wymierzył mu karę 3 lat i 4 miesięcy pozbawienia wolności.
Legislator headnote
AI generatedart. 279 § 1 k.k, art. 276 k.k, art. 11 § 2 k.k, art. 12 k.k, art. 46 § 1 k.k, art. 6 k.p.k; V KK 351/19 · Sąd Najwyższy: Kasacja obrońcy skazanego jest zasadna, a jej uwzględnienie skutkowało uchyleniem zaskarżonego orzeczenia w części utrzymującej w mocy wyrok Sądu Okręgowego w J. w przedmiocie rozstrzygnięcia o środku kompensacyjnym (zawartego w pkt V wyroku tego Sądu).Faktem jest, że w tej sprawie Sąd I instancji orzekł o obowiązku naprawienia szkody w kwocie 23 560 zł, a jednocześnie w uzasadnieniu swego wyroku w żaden sposób nie wyjaśnił, jak wyliczył tę kwotę. Wobec prawidłowego postawienia w apelacji zarzutu dotyczącego owego braku, Sąd Apelacyjny nie zdecydował się skorzystać z możliwości, jaką daje obecne brzmienie art. 449a k.p.k.
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedRelated Decisions
AI generatedFull text
Sygn. akt V KK 351/19 WYROKW IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 października 2020 r.Sąd Najwyższy w składzie: SSN Małgorzata Gierszon (przewodniczący)SSN Andrzej TomczykSSN Małgorzata Wąsek-Wiaderek (sprawozdawca)Protokolant Edyta Demiańczuk - Komoń przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Jolanty Rucińskiej,w sprawie M. B.skazanego z art. 279 § 1 k.k. i innepo rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawiew dniu 8 października 2020 r.,kasacji, wniesionej przez obrońcęod wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)z dnia 5 grudnia 2018 r., sygn. akt II AKa (…)utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w J.z dnia 29 stycznia 2018 r., sygn. akt III K (...), uchyla zaskarżony wyrok Sądu Apelacyjnego w (…) w części utrzymującej w mocy wyrok Sądu Okręgowego w J. w zakresie rozstrzygnięcia o obowiązku naprawienia szkody (pkt 5 wyroku) i w tym zakresie sprawę przekazuje Sądowi Apelacyjnemu w (…) do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy w J. wyrokiem z 29 stycznia 2018 r., sygn. akt III K (...), uznał M. B. za winnego popełnienia: czynu z art. 279 § 1 k.k. i art. 276 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., za który wymierzył mu karę roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności (pkt I), czynu z art. 62 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii, za który wymierzył mu karę 2 miesięcy pozbawienia wolności (pkt II), oraz czynu z art. 59 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 12 k.k., za który wymierzył mu karę 3 lat i 4 miesięcy pozbawienia wolności.
W pkt IV Sąd Okręgowy połączył wymierzone kary jednostkowe pozbawienia wolności i skazał M. B. na karę łączną 4 lat pozbawienia wolności. Ponadto, na podstawie art. 46 § 1 k.k., Sąd Okręgowy orzekł wobec M. B. „obowiązek naprawienia szkody zobowiązując go do zapłaty na rzecz pokrzywdzonych wierzycieli solidarnych R. S. i B.S. kwoty 23 560 zł” (pkt V). To rozstrzygnięcie dotyczyło wyłącznie przestępstwa przypisanego oskarżonemu w punkcie I wyroku, czyli czynu z art. 279 § 1 k.k. i art. 276 k.k.Po rozpoznaniu apelacji wniesionej przez obrońcę M.
B., wyrokiem z dnia 5 grudnia 2018 r., sygn. akt II AKa (…), Sąd Apelacyjny w (…) utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.Kasację od powyższego wyroku wywiódł obrońca skazanego, zarzucając mu:„1. Obrazę art. 449a kpk poprzez nieskorzystanie przez Sąd Il-giej instancji z uprawnienia sądu odwoławczego do zwrotu akt sprawy sądowi pierwszej instancji w celu uzupełnienia i tym samym poprawienia treści sporządzonego już uzasadnienia Sądu I-szej instancji- w zakresie w jakim Sąd ten nie wskazał ani podstaw ani przyjętego sposobu wyliczenia szkody, wartości poszczególnych przedmiotów, jak również nie wskazał katalogu rzeczy uznanych za podstawę dla stwierdzenia szkody i tym samym zastosowania w świetle treści art. 46 kk obowiązku naprawienia szkody wobec skazanego M.
B.;2. obrazę art. 6 k.p.k. poprzez uznanie, że realne prawo do obrony nie zostało naruszone pomimo braku możliwości sporządzenia właściwych zarzutów apelacyjnych, a to na skutek braku uzasadnienia wyroku Sądu I instancji w zakresie ustalonej wysokości szkody - i błędne zastosowanie przez Sąd Apelacyjny przepisu art. 455a k.p.k. mimo stwierdzonych braków w uzasadnieniu Sądu l-szej instancji co do wysokości orzeczonego środka kompensacyjnego w postaci naprawienia szkody, biorąc pod uwagę fakt różnicy wyliczeń dokonanych przez Sąd II instancji.3. obrazę przepisów art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. poprzez lakoniczne rozważenie zarzutów apelacyjnych i poczynienie własnych ustaleń w oderwaniu od całokształtu materiału dowodowego oraz z naruszeniem zasady wewnętrznej sprawiedliwości wyroków;4. rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisów prawa karnego procesowego - art. 433 § 2 k.p.k., polegające na dokonaniu wadliwej kontroli instancyjnej poprzez nierozważenie zarzutów oraz wniosków wskazanych przez oskarżonego w zwykłym środku odwoławczym, w efekcie czego doszło do niezasadnego utrzymania w mocy wyroku sądu pierwszej instancji, który to wyrok został wydany z rażącym naruszeniem przepisów prawa karnego procesowego, tj. art. 410 kpk w zw. z art. 424 § 1 oraz 2 kpk polegającym na orzeczeniu wobec oskarżonego obowiązku naprawienia szkody w ściśle określonej wysokości, bez wskazania uzasadnienia w tym zakresie, w tym uznania przedmiotów jako skradzionych i nieodzyskanych przez pokrzywdzonych — co miało stanowić podstawę do szczegółowego wyliczenia szkody poniesionej przez pokrzywdzonych, a tym samym biorąc pod uwagę wyliczenia Sądu II instancji — w zakresie w jakim nie odpowiadają one wyliczeniom Sądu I-szej instancji - naruszenie konstytucyjnej zasady dwuinstancyjności postępowania, wynikającej z art. 78 i 176 Konstytucji RP oraz z art. 425 § 1 k.p.k.”.
W związku z podniesionymi zarzutami skarżący wniósł o “uchylenie wyroku Sądu Il-giej instancji oraz wyroku Sądu I-szej instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania”, a na wypadek niepodzielenia powyższego zarzutu „o uchylenie Wyroku Sądu Apelacyjnego, celem zwrócenia się o uzupełnienie uzasadnienia Sądu I-szej instancji w odpowiednim zakresie”.W odpowiedzi na kasację, Prokurator Regionalny w W. wniósł o uznanie jej za oczywiście bezzasadną. Stanowisko to podtrzymał Prokurator Prokuratury Krajowej obecny na rozprawie kasacyjnej.Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja obrońcy skazanego jest zasadna, a jej uwzględnienie skutkowało uchyleniem zaskarżonego orzeczenia w części utrzymującej w mocy wyrok Sądu Okręgowego w J. w przedmiocie rozstrzygnięcia o środku kompensacyjnym (zawartego w pkt V wyroku tego Sądu).Faktem jest, że w tej sprawie Sąd I instancji orzekł o obowiązku naprawienia szkody w kwocie 23 560 zł, a jednocześnie w uzasadnieniu swego wyroku w żaden sposób nie wyjaśnił, jak wyliczył tę kwotę. Wobec prawidłowego postawienia w apelacji zarzutu dotyczącego owego braku, Sąd Apelacyjny nie zdecydował się skorzystać z możliwości, jaką daje obecne brzmienie art. 449a k.p.k.
Nie można jednak uczynić z tego skutecznego zarzutu kasacyjnego. Skorzystanie z procedury „uzupełnienia uzasadnienia” jest uprawnieniem a nie obowiązkiem sądu odwoławczego. Wobec tego nieskorzystanie z tego uprawnienia nie może stanowić rażącego naruszenia prawa i to mającego istotny wpływ na treść wyroku. Sąd Apelacyjny był zatem uprawniony przystąpić do samodzielnego wyliczenia, jakie to przedmioty nieodzyskane przez pokrzywdzonych spowodowały powstanie szkody i zasądzenie obowiązku jej naprawienia przez skazanego w kwocie wskazanej w wyroku Sądu I instancji.
Takie postąpienie nie naruszało też prawa oskarżonego do obrony, bowiem znając akta sprawy, w szczególności zeznania pokrzywdzonych co do utraconych przedmiotów, obrona mogła podjąć polemikę z rozstrzygnięciem zawartym w punkcie V wyroku Sądu I instancji. Sąd Najwyższy krytycznie odnosi się do sytuacji, w której rozstrzygnięcie zawarte w wyroku Sądu I instancji, wskazujące konkretną kwotę do uiszczenia na rzecz pokrzywdzonych w ramach obowiązku naprawienia szkody, nie jest następnie w żaden sposób umotywowane w jego uzasadnieniu.
Jednak w realiach tej sprawy nie można uznać, aby przystąpienie przez Sąd Apelacyjny do samodzielnego wyjaśnienia sposobu wyliczenia szkody naruszało prawo do obrony. Z tych względów zarzuty sformułowane w punktach 1 i 2 kasacji zostały uznane za bezzasadne.Zasadne okazały się natomiast zarzuty z punktu 3 i 4 kasacji w zakresie, w jakim wskazano w nich na nieprzeprowadzenie wnikliwej i poprawnej kontroli wyroku Sądu Okręgowego co do podniesionego w apelacji zarzutu braku wskazania sposobu wyliczenia szkody. Sąd Apelacyjny dopuścił się bowiem rażącego naruszenia art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k., rozważając wspomniany zarzut.
Sąd ten podjął próbę samodzielnego wyliczenia szkody w ramach rozpoznania zarzutu apelacyjnego dotyczącego tej kwestii. Niestety nie uczynił tego wnikliwie i rzetelnie, dopuszczając się kilku uchybień.Po pierwsze, rozważając wysokość szkody wyrządzonej czynem M. B., Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu wyroku wskazał na przedmioty, których nie zawierał opis czynu przypisanego skazanemu w pkt I wyroku Sądu Okręgowego, a których utrata miała spowodować szkodę w majątku pokrzywdzonych. Z pisemnych motywów wyroku Sądu odwoławczego wprost wynika, że pokrzywdzeni (zgodnie z tym co stwierdziła B.
S.) ponieśli szkodę wskutek nieodzyskania skradzionych rzeczy w postaci: „dwóch kurtek skórzanych o wartości 1.500 złotych każda, jak również dwóch złotych bransoletek każda o wartości 5.000 złotych, bransoletki P. o wartości 25.000 złotych, choć lojalnie przyznaje, że odzyskała 6 oczek z tej bransoletki”. W dalszej części uzasadnienia Sąd stwierdził, że „(…) pokrzywdzona wymienia odzyskane sprzęty; obraz o wartości 400 złotych, żelazko 400 złotych, czajnik bezprzewodowy 50 złotych, waga łazienkowa 100 złotych, pieniądze na nagrobek 650 złotych”.
Trzeba założyć, że Sądowi odwoławczemu chodziło zapewne o „nieodzyskane sprzęty” a nie „odzyskane sprzęty”, bowiem z zeznań pokrzywdzonej jednoznacznie wynika, że nie odzyskała ona obrazu, żelazka, czajnika i wagi łazienkowej (k. 473). Ważniejsze jest jednak to, że żaden z tych przedmiotów nie był wskazany, nawet rodzajowo, w opisie czynu zabronionego przypisanego skazanemu, bowiem wymienia się tam jedynie biżuterię, zegarki, walizki z odzieżą, telefon komórkowy, kluczyk do samochodu oraz pieniądze w gotówce. Z tego względu wartość wspomnianych przedmiotów nie mogła stanowić o wysokości szkody, do której naprawienia Sąd I instancji zobowiązał skazanego.
Tymczasem Sąd Apelacyjny w swoim wyliczeniu wymienił wartości 10 pozycji, w tym, oprócz biżuterii, ubrań i pieniędzy w gotówce – także wartość wspomnianego obrazu, żelazka, czajnika bezprzewodowego i wagi łazienkowej. Na marginesie trzeba zauważyć, że sumując te wartości Sąd dopuścił się błędu rachunkowego, bowiem suma kwot wskazanych w uzasadnieniu (s. 12, w nawiasie) daje nie 27 100 zł, tylko 32 100 zł. Po drugie, zastrzeżenia budzi także przyjęty przez Sąd Apelacyjny sposób ustalenia wysokości szkody spowodowanej utratą biżuterii w postaci bransoletek.
Sąd Apelacyjny dokonał oceny wartości skradzionych przedmiotów, opierając się przede wszystkim na depozycjach pokrzywdzonych R. S. i B. S. Wskazywane przez nich wartości nie zostały jednak wnikliwie zweryfikowane, nie dostrzeżono rozbieżności w depozycjach tych świadków. W zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa R. S. wskazał, że wartość bransoletki P. to kwota 20 000 zł (k. 3). Na rozprawie w dniu 8 listopada 2017 r., B. S. podała, że nie odzyskała bransoletki o wartości 25 000 zł, a odzyskać miała tylko 6 oczek (z 20), jedno takie oczko to wartość ok. 300 – 400 zł, ale są też oczka po 1200 zł (k. 473).
Świadek wskazała, że nie odzyskała dwóch bransoletek o wartości 5 000 zł. Określając wartość odzyskanych koralików, stwierdziła, że była to kwota 6 000 zł. W sytuacji gdy B. S. podała, że odzyskała 6 oczek, co stanowić miało kwotę 6 000 zł, a zatem jeden koralik to wartość 1 000 zł, Sąd Apelacyjny przyjął, że ma on wartość 1 250 zł. To spowodowało, że ostatecznie wartość utraconej bransoletki P. ustalono na kwotę 17 500 zł. (kwota za 14 nieodzyskanych oczek). Jak słusznie podniesiono w kasacji, możliwe było przyjęcie innej, niższej wartości tej bransoletki.
Sąd Apelacyjny nie wyjaśnił w sposób przekonujący, dlaczego przyjął takie wyliczenie szkody spowodowanej jej utratą.Dalsze wątpliwości budzi przyjęcie przez Sąd Apelacyjny, że oprócz bransoletki P. pokrzywdzona nie odzyskała jeszcze dwóch złotych bransoletek, co spowodowało szkodę o łącznej wartości 10 000 zł. Tymczasem B. S. zeznała: „częściowo odzyskałam tylko bransoletkę ,,P.”, to co odzyskałam może mieść wartość około 5 000 zł. Na pewno nie odzyskałam jednej bransoletki złotej o wartości 5 000 zł; co do drugiej, o której dzisiaj powiedziałam, to nie mam pewności, czy ona została zwrócona”.
W dalszej części zeznań, po odczytaniu depozycji z postępowania przygotowawczego, stwierdziła, że „brakuje mi dwóch bransoletek, to chodziło mi o tę z ,,P.”, którą odzyskałam tylko w części i drugą bransoletkę też ze złota” (k. 473 v.). Sąd Apelacyjny wskazał natomiast kategorycznie na dwie utracone złote bransoletki o wartości 5 000 zł każda, ewidentnie inne niż bransoletka P. (s. 12 uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego).Jak słusznie podniesiono w kasacji, w tej sprawie możliwe są różne wyliczenia wartości utraconych przedmiotów, stanowiącej jednocześnie wartość szkody.
Obrońca skazanego wykazała, że możliwe jest też wyliczenie szkody w kwocie niższej niż kwota zasądzonego przez Sąd I instancji obowiązku naprawienia szkody. Jednocześnie żaden z przyjętych w kasacji sposobów wyliczenia wysokości szkody nie doprowadził do uzyskania rezultatu w postaci kwoty 23 560 zł zasądzonej w punkcie V wyroku Sądu I instancji.Powyższe wywody prowadzą do wniosku, że zarzuty podniesione w pkt 3 i 4 kasacji są zasadne. Sąd Apelacyjny rażąco naruszył art. 433 § 1 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. nie rozpoznając w sposób wnikliwy i rzetelny zarzutu apelacyjnego dotyczącego ustalenia wysokości obowiązku naprawienia szkody.
To uchybienie mogło mieć istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia wydanego na podstawie art. 46 § 1 k.k., skoro możliwe było w realiach tej sprawy wyliczenie kwoty szkody niższej niż przyjęta w wyroku Sądu I instancji, zaaprobowanym przez Sąd Apelacyjny. Te okoliczności musiały skutkować uchyleniem wyroku Sądu Apelacyjnego w zakresie, w jakim utrzymano nim w mocy rozstrzygnięcie zawarte w punkcie V wyroku Sądu Okręgowego, i przekazaniem sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.W postępowaniu ponownym Sąd Apelacyjny w (…), bacząc na ograniczenia wynikające z zakazu reformationis in peius, przeprowadzi pełną i rzetelną kontrolę odwoławczą zarzutu dotyczącego rozstrzygnięcia zawartego w punkcie V wyroku Sądu Okręgowego w J., ustalając niezbędne dla podjęcia trafnej decyzji fakty, a następnie swoje rozważania odzwierciedli w uzasadnieniu sporządzonym zgodnie z wymogami wynikającymi z art. 457 § 3 k.p.k.O zwrocie skazanemu opłaty kasacyjnej orzeczono zgodnie z art. 527 § 4 k.p.k.Mając powyższe na uwadze, orzeczono jak w sentencji wyroku.