Legislator Case Law & Legislation
V KK 311/10 AI generated

V KK 311/10 · Sąd Najwyższy

Case Number V KK 311/10
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

uznane za winne popełnienia trzech przestępstw, a to: a) tego, że w okresie od 2001 r. do 31 marca 2004 r. w J., pełniąc funkcję kierowniczą księgarni w spółce jawnej, będąc upoważnionymi do zajmowania się rozliczeniami finansowymi, działając wspólnie i w porozumieniu z góry powziętym

Legislator headnote

AI generated

art. 286 § 1 k.k, art. 284 § 2 k.k, art. 271 § 1 k.k, art. 115 § 14 k.k, art. 7 k.p.k, art. 523 § 1 k.p.k; V KK 311/10 · Sąd Najwyższy: do 31 marca 2004 r. w J., pełniąc funkcję kierowniczą księgarni w spółce jawnej, będąc upoważnionymi do zajmowania się rozliczeniami finansowymi, działając wspólnie i w porozumieniu z góry powziętym

Keywords

AI generated
art. 286 § 1 k.k art. 284 § 2 k.k art. 271 § 1 k.k art. 115 § 14 k.k art. 7 k.p.k art. 523 § 1 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 286 § 1 k.k
art. 286 § 1 k.k., za co wymierzono im kary po 6 miesięcy pozbawienia
art. 284 § 2 k.k
występku z art. 284 § 2 k.k., za co skazano ją na karę jednego roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby 2 lat.
art. 271 § 1 k.k
zarzucanych jej czynów z art. 271 § 1 k.k., polegających na tym, że w różnych datach w roku 2002 i 2003, pełniąc funkcję kasjerki w tej samej spółce
art. 115 § 14 k.k
że nie stanowią one dokumentu, o którym mowa w art. 115 § 14 k.k.
art. 7 k.p.k
lakoniczność, skrótowość, a także sprzeczności i dowolności w przedstawianiu przez Sąd Okręgowy swego rozumowania, prowadzącego do uniewinnienia wszystkich oskarżonych, w tym Marii J., a nadto b) art. 7 k.p.k.,
art. 523 § 1 k.p.k
przy tym w żadnej mierze nie mogła ona mieć wpływu na treść zaskarżonego wyroku, nie mówiąc już o wymaganym przez art. 523 § 1 k.p.k.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

WYROK Z DNIA 3 MARCA 2011 R.

V KK 311/10

Artykuł 115 § 14 k.k. wskazuje jedynie, jakie dokumenty znajdują się

pod ochroną prawa karnego, a więc określa przedmiot ochrony prawnej

przy przestępstwach skierowanych przeciwko wiarygodności dokumentów.

Określony przedmiot nie musi być jednak dokumentem w rozumieniu karno-prawnym, aby być dowodem z dokumentu w rozumieniu karnoprocesowym.

Przewodniczący: sędzia SN T. Grzegorczyk (sprawozdawca).

Sędziowie: SN K. Cesarz, SA (del. do SN) A. Ryński.

Prokurator Prokuratury Generalnej: M. Tabor.

Sąd Najwyższy w sprawie Kazimiery P., Marii P., Jolanty P. i Marianny J., uniewinnionych od popełnienia przestępstw z art. 286 § 1, 284 § 1 i

271 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 3 marca 2011

r., kasacji, wniesionej przez oskarżyciela posiłkowego na niekorzyść oskarżonych od wyroku Sądu Okręgowego w J. z dnia 30 kwietnia 2010 r.,

zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w J. z dnia 3 grudnia 2009 r.,

u c h y l i ł zaskarżony wyrok i p r z e k a z a ł sprawę Sądowi Okręgowemu

w J. do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym (…).

UZASADNIENIE

W sprawie niniejszej występowały cztery oskarżone. Wyrokiem Sądu

Rejonowego w J. z dnia 3 grudnia 2009 r. Kazimiera P. i Maria P. zostały

uznane za winne popełnienia trzech przestępstw, a to: a) tego, że w okresie od 2001 r. do 31 marca 2004 r. w J., pełniąc funkcję kierowniczą księgarni w spółce jawnej, będąc upoważnionymi do zajmowania się rozliczeniami finansowymi, działając wspólnie i w porozumieniu z góry powziętym

zamiarem, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wprowadziły w błąd

właściciela Księgarni H., w ten sposób, że w „zeszytach stanów zerowych”

dokonywały fałszywych zapisów na podstawie czego przywłaszczyły sobie

różne kwoty pieniędzy (...), przez co osiągnęły korzyść w wysokości

8550,95 zł, czym działały na szkodę właściciela (...) Księgarni H. – Bolesława P., tj. występku z art. 286 § 1 i art. 271 § 1 i 3 k.k., za co skazano je

na kary po 8 miesięcy pozbawienia wolności oraz b) tego, że w okresie od

14 grudnia 2001 r. do 16 lutego 2004 r. w tejże księgarni działając także

wspólnie i w porozumieniu z góry powziętym zamiarem w celu osiągnięcia

korzyści majątkowej wprowadziły w błąd jej właściciela w ten sposób, że

wystawiały faktury korygujące, poświadczając nieprawdę co do faktu zwrotu książek, na podstawie czego przywłaszczyły sobie różne kwoty pieniędzy pochodzące z utargów, osiągając korzyść w wysokości 2.692,60 zł,

czym działały na szkodę właściciela księgarni, tj. czynu z art. 286 § 1 i art.

271 § 1 i 3 k.k., za co wymierzono im kary po 8 miesięcy pozbawienia wolności i c) tego, że w okresie od 28 maja 2003 r. do 5 grudnia 2003 r. w

miejscu jak wyżej, działając także wspólnie i w porozumieniu z góry powziętym zamiarem, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wprowadziły w

błąd właściciela księgarni w ten sposób, że nie wprowadzały do kasy fiskalnej płatności dokonywanych za pomocą kart płatniczych, przywłaszczając sobie różne kwoty pieniędzy, przez co osiągnęły korzyść w wysokości

1 675,36 zł, czym działały na szkodę właściciela księgarni, tj. występku z

art. 286 § 1 k.k., za co wymierzono im kary po 6 miesięcy pozbawienia

wolności, orzekając karę łączną dla każdej z nich po roku i dwóch miesięcy

pozbawienia wolności, z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na

okres próby 2 lat. Oskarżone te uniewinnione natomiast zostały od zarzucanego im przestępstwa z art. 286 § 1 k.k., mającego polegać na przywłaszczaniu sobie różnych kwot poprzez tzw. minusowanie w kasie gotówki wynikającej ze zwrotów książek. Trzecia z oskarżonych – Jolanta P. została uznana winną tego, że w okresie od 14 listopada 2002 r. do 25 marca

2004 r. w J., pełniąc funkcję głównej księgowej w spółce jawnej (...), działając z góry powziętym zamiarem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej,

przywłaszczała sobie różne kwoty pieniędzy pochodzących z utargów,

przeznaczonych do wpłaty na rachunek bankowy tego podmiotu, przez co

osiągnęła korzyść w wysokości 9 300 zł, czym działała na szkodę właściciela podmiotu gospodarczego, tj. występku z art. 284 § 2 k.k., za co skazano ją na karę jednego roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby 2 lat. Uniewinniono ją natomiast od

popełnienia dwóch zarzucanych jej jeszcze przestępstw, popełnionych na

szkodę tegoż podmiotu, a kwalifikowanych z art. 276 § 1 i 270 § 1 k.k.

Czwarta oskarżona Marianna J. została uznana winną popełnienia trzech

zarzucanych jej czynów z art. 271 § 1 k.k., polegających na tym, że w różnych datach w roku 2002 i 2003, pełniąc funkcję kasjerki w tej samej spółce

jawnej poświadczyła nieprawdę w 3 fakturach VAT wystawionych na nazwiska 3 różnych osób, podczas gdy sytuacje objęte tymi fakturami nie

miały miejsca, czym działała na szkodę właściciela księgarni, za które to

występki została ona skazana na kary po 3 miesiące pozbawienia wolności, z orzeczeniem kary łącznej 4 miesięcy pozbawienia wolności i warunkowanym zawieszeniem jej wykonania na okres próby 2 lat. Trzy pierwsze

oskarżone zostały tym wyrokiem zobowiązane też do naprawienia szkody

poprzez zapłatę na rzecz właściciela księgarni – oskarżyciela posiłkowego

Bolesława P. wskazanych w wyroku kwot i obciążone kosztami procesu.

Po rozpoznaniu apelacji obrońców oskarżonych oraz oskarżyciela

posiłkowego, tej ostatniej zarówno w części uniewinniającej, jak i w części

skazującej oskarżone, Sąd Okręgowy w J., wyrokiem z dnia 30 kwietnia

2010 r., zmienił zaskarżone orzeczenie w ten sposób, że uniewinnił

wszystkie oskarżone od popełnienia czynów, za które zostały one skazane

przez Sąd pierwszej instancji, utrzymując je w mocy w części uniewinniającej oskarżone od popełnienia określonych przestępstw. Sąd ten przyjął, że

prowadzone w księgarni zeszyty stanów zerowych oraz utargów dziennych

i wypłat z kasy nie mogą mieć waloru dokumentu, o jakim mowa w art. 115

§ 14 k.k., jak to przyjął Sąd Rejonowy, gdyż już z opinii biegłej wynika

wprost, że nie mogą one być uznane za jakiekolwiek urządzenie księgowe,

a zatem nie mogły one być fałszowane w rozumieniu przepisów Kodeksu

karnego, a ponieważ na porównaniach z nimi opiera się skazanie oskarżonych, to należało je uniewinnić od wszystkich występków, odnośnie których

zostały one skazane, gdyż nie były to jakiekolwiek dokumenty księgowe.

Odnośnie zaś do uniewinnienia Marianny J. Sąd Okręgowy podniósł też, że

nie wykazano jakiemu to celowi miało służyć poświadczenie nieprawdy

zwrotu zaledwie 3 książek, które wydaje się być irracjonalne oraz że mogły

one być zwrócone tyle, że przez inne osoby związane z ich nabywcami.

Od prawomocnego wyroku Sądu odwoławczego kasację wywiódł

oskarżyciel posiłkowy, poprzez swego pełnomocnika, podnosząc w niej zarzuty rażącego naruszenia przepisów postępowania, a to: a) art. 433 § 2 i

457 § 3 k.p.k., przez nierozważenie wszystkich zarzutów apelacji i niewskazanie powodów, dla których uznano je za nietrafne, co – jak wynika z

uzasadnienia tej skargi – dotyczyło zarzutu apelacyjnego odnośnie nieuwzględnienia przez Sąd Rejonowy wszystkich ujawnionych dowodów i

wewnętrznej sprzeczności jego wyroku, a w konsekwencji błędnego określenia skutków finansowych czynów przypisanych oskarżonym oraz przez

lakoniczność, skrótowość, a także sprzeczności i dowolności w przedstawianiu przez Sąd Okręgowy swego rozumowania, prowadzącego do uniewinnienia wszystkich oskarżonych, w tym Marii J., a nadto b) art. 7 k.p.k.,

przez dowolną ocenę materiału dowodowego w postaci tzw. zeszytów stanów zerowych oraz utargów dziennych i wypłat z kasy poprzez przyjęcie,

że nie stanowią one dokumentu, o którym mowa w art. 115 § 14 k.k. i – jak

wynika z treści kasacji – nieuwzględnienie przyjmowanego w orzecznictwie

poglądu, że dokumenty nie znajdujące się pod ochroną karną mogą być

jednak potraktowane jako dokumenty w rozumieniu procesowym oraz

przez przyjęcie, że osobą dokonującą minusowania była oskarżona Jolanta

P., podczas, gdy z dokonanych ustaleń wynika jednoznacznie, że to Maria

P., a także c) tegoż art. 7 k.p.k., przez dowolną ocenę materiału dowodowego, wyrażającą się w przyjęciu, że oskarżone nie działały w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, poprzez doprowadzenie oskarżyciela posiłkowego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem i – jak wskazano w uzasadnieniu tej skargi – nierozważenie wobec ekskulpacji oskarżonych od

występku fałszu dokumentu, możliwości uznania ich zachowań za oszustwo lub przywłaszczenie mienia. Wywodząc w ten sposób, skarżący wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania w postępowaniu odwoławczym. W odpowiedzi na tę skargę

prokurator Prokuratury Okręgowej w J. wniósł o jej oddalenie, a obrońca

Jolanty P., popierając tę odpowiedź, o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.

Prokurator Prokuratury Generalnej na rozprawie kasacyjnej wnosił jak

w odpowiedzi Prokuratora na kasację.

Rozpatrując tę kasację Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Skarga ta jest częściowo tylko zasadna, ale w stopniu wystarczającym do uchylenia zaskarżonego wyroku. Nie ma bowiem racji skarżący,

gdy podnosi zarzut obrazy art. 433 § 2 i 457 § 3 k.p.k. w zakresie nierozważenia wszystkich zarzutów apelacji, wskazując w uzasadnieniu kasacji,

że chodzi mu o zarzut dotyczący wewnętrznej sprzeczności wyroku i błędnego przez to określenia skutków finansowych przypisanych oskarżonym,

a to dlatego, że skoro Sąd odwoławczy uniewinnił oskarżone od wszystkich

przypisanych im przez Sąd meriti przestępstw, to nie musiał odnosić się do

zarzutu dotyczącego skutków tych zachowań, a miał jedynie obowiązek

wyjaśnić przyczynę uniewinnienia. Nie jest też trafny zarzut obrazy art. 7

k.p.k., przez dowolną ocenę dowodów, która doprowadziła do uznania, że

tzw. zeszyty stanów zerowych oraz utargów dziennych i wypłat z kasy nie

stanowią dokumentu w rozumieniu art. 115 § 14 k.k. Sąd Okręgowy zasadnie uznał, że dokumenty takie miały charakter nieformalny, nie posiadały

cech dokumentów księgowych i tym samym nie było z nimi związane jakiekolwiek prawo, a zawarta w nich treść nie była dowodem prawa, stosunku

prawnego czy okoliczności mającej znaczenie prawne. Nie można im zatem było przypisać przestępstwa fałszerstwa dokumentów.

Nie jest też zasadny zarzut obrazy tegoż art. 7 k.p.k., mający wyrażać

się w przyjęciu przez Sąd odwoławczy, że osobą dokonującą tzw. minusowania była oskarżona Jolanta P., podczas gdy z przyjętych za własne

przez ten Sąd ustaleń Sądu a quo wynika, że była nią Maria P. Dokumentacja sprawy wskazuje, że była to oczywista omyłka Sądu Okręgowego, a

przy tym w żadnej mierze nie mogła ona mieć wpływu na treść zaskarżonego wyroku, nie mówiąc już o wymaganym przez art. 523 § 1 k.p.k. wpływie istotnym.

Ma natomiast rację skarżący, kiedy w ramach zarzutu obrazy art. 7

k.p.k. podnosi, że uznając wskazane wyżej różnorodne zeszyty wewnętrzne za niemające charakteru dokumentu w rozumieniu art. 115 § 14 k.k.,

całkowicie pominięto ich znaczenie jako dowodu z dokumentu w rozumieniu prawa procesowego. Nie budzi bowiem wątpliwości, że ten ostatni

przepis wskazuje jedynie, jakie dokumenty znajdują się pod ochroną prawa

karnego, a więc określa przedmiot ochrony prawnej przy przestępstwach

skierowanych przeciwko wiarygodności dokumentów. Określony przedmiot

nie musi być jednak dokumentem w rozumieniu karno-prawnym, aby być

dowodem z dokumentu w rozumieniu karno-procesowym. W judykaturze

już pod rządem poprzedniej kodyfikacji zasadnie podnoszono, że pojęcie

dokumentu w znaczeniu procesowym jest szersze i obejmuje nie tylko dokumenty wskazane w ustawowym określeniu tego pojęcia w materialnym

prawie karnym (tak już w wyroku SN z dnia 29 listopada 1972 r., III KR

217/72, OSNPG 1973, z. 6, poz. 82, s. 15). Dokumentem w znaczeniu procesowym jest bowiem każda treść pojęciowa, która została utrwalona graficznie lub w inny sposób w jakimś przedmiocie, a nie jest on wyłączony

jako dowód w świetle zakazów i reguł dowodowych (zob. R. Kmiecik: Prawo dowodowe. Zarys wykładu, Kraków 2005, s. 188), czy też inaczej, każdy przedmiot lub zapis na nośniku informacji, zawierający treść wyrażoną

słowami lub znakami graficznymi, która znalazła się tam w wyniku aktu woli

jego wystawcy (A. Gaberle: Dowody w sądowym postępowaniu karnym.

Teoria i praktyka, Warszawa 2010, s. 255). Niewątpliwie zatem, jak w niniejszej sprawie, każde stwierdzenie pismem ręcznym, maszynowym lub

drukiem okoliczności istotnej dla postępowania stanowi dowód w tym właśnie rozumieniu (zob. T. Grzegorczyk, J. Tylman: Polskie postępowanie

karne, Warszawa 2009, s. 504).

Tymczasem w uzasadnieniu swego wyroku Sąd odwoławczy uznając

słusznie, że prowadzone przez oskarżone zapiski w formie zeszytów nie

miały cech dokumentu w rozumieniu art. 115 § 14 k.k., nie mogły przeto

być przedmiotem przestępstwa sfałszowania dokumentu, uniewinnił Kazimierę P., Marię P. i Jolantę P. od czynów zakwalifikowanych z art. 286 § 1 i

271 § 1 oraz 286 § 1 i 284 § 2 k.k., stwierdzając jedynie, że przypisanie im

tych czynów opiera się na porównywaniu zestawień owych zapisków z legalnymi dowodami księgowymi, a zapiski te, jako nie będące dokumentem

księgowym, pozbawione są cechy rzetelności i wiarygodności, czyniąc tak

samo wobec Marii J. J w odniesieniu do trzech przestępstw sfałszowania

faktur ze wskazaniem, że dokonywane zwroty książek będące podstawą

ich wystawienia mogły nastąpić przez inne, związane z ich nabywcami

osoby. Taka ocena jest całkowicie dowolna, jeżeli zważy się, że Sąd pierwszej instancji nadał im walor wiarygodności, i choć niesłusznie uznał je za

dokumenty w rozumieniu prawno-karnym, to ocena ich wiarygodności, jako

dokumentu w znaczeniu procesowym, powinna być teraz oparta na ich

analizie w aspekcie wszystkich przeprowadzonych w sprawie dowodów,

czego Sąd odwoławczy nie uczynił. Fakt, że określony dokument nie stanowi dowodu w rozumieniu art. 115 § 14 k.k., nie oznacza jeszcze, że automatycznie jest on niewiarygodnym dowodem w postępowaniu karnym.

Już w przywołanym wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 1972 r.

zasadnie wskazano, że zapisy zawarte w zeszytach prowadzonych przez

ekspedientki mogą dowodzić zagarnięcia mienia. Oczywiście jedynie wówczas, jeżeli w aspekcie całokształtu zebranego materiału będą one obdarzone wiarygodnością. Konieczność wypowiedzenia się w tej materii jest

zawsze niezbędna w odniesieniu do sądu, który dokonuje oceny takiego

dowodu, w tym także sądu odwoławczego, jeżeli chce on nadać mu odmienną ocenę niż uczynił to sąd meriti. Temu wymogowi Sąd Okręgowy w

sprawie niniejszej nie sprostał.

Ma też rację skarżący, kiedy zarzuca Sądowi odwoławczemu, że

uniewinniając oskarżone od zarzucanych im czynów z uwagi na brak cech

dokumentu w rozumieniu art. 115 § 14 k.k. w przedmiocie którego sfałszowanie funkcjonowało w opisie niektórych czynów lub było brane pod uwagę

przy opisie innych z nich, w ogóle nie rozważył możliwości przypisania im,

w ramach zarzucanych im zachowań, przestępstw przywłaszczenia albo

oszustwa. Należy tu zauważyć, że o zeszytach owych mowa była jedynie w

opisie pierwszego z czynów przypisanych Kazimierze P. i Marii P., podczas

gdy brak było ich już w znamionach czynu drugiego, dotyczącego wystawiania faktur korygujących poświadczających nieprawdę, czwartego przypisujących tym oskarżonym niewprowadzanie do kasy fiskalnej płatności

dokonywanych za pomocą kart płatniczych i czynu piątego przypisującego

Jolancie P. przywłaszczenie sobie kwot pochodzących z utargu, a przeznaczonych do wpłat na rachunek bankowy pokrzywdzonego oraz czynów

z pkt. VII – IX wyroku Sądu pierwszej instancji, dotyczących sfałszowania

faktur przez Marię J. Wprawdzie Sąd Okręgowy uczynił to dyskwalifikując

całkowicie wspomniane wyżej tzw. zeszyty wewnętrzne, ale jak wskazano

wyżej, uczynił to z naruszeniem wymogów art. 7 k.p.k. Zatem uchybieniem

pierwotnym było tu nieprawidłowe odniesienie się do tychże zeszytów jako

dowodów w rozumieniu procesowym, ale spowodowało to też kolejną, zasadnie zarzucaną obrazę prawa.

Ma wreszcie rację skarżący, gdy w ramach obrazy art. 457 § 3 i art. 7

k.p.k., podnosi sprzeczności i dwuznaczności w prezentowaniu przez Sąd

Okręgowy swego rozumowania prowadzącego do uniewinnienia oskarżonych. W odniesieniu do uniewinnienia Marii J. sąd ten bowiem, argumentuje, że niezrozumiały jest cel działania tej oskarżonej, skoro chodzi o faktury

odnośnie zwrotu „zaledwie trzech książek”, oraz że przecież były to osoby

istniejące, które dokonywały zakupów w księgarni, zatem – jak twierdzi –

nie są to tzw. „martwe dusze”. Z drugiej zaś strony wskazuje, iż „osoby te –

jak zeznały – nie dokonywały wcześniej zakupów książek podając swoje

dane osobowe”, pytając retorycznie „skąd zatem oskarżona (...) mogła

dysponować pełnymi danymi tych osób” i dochodzi do wniosku, że książki

mogły być zwrócone przez osoby związane z ich nabywcami. Zatem w tym

wypadku, niezależnie od braku koniecznej oceny, wspomnianych już wcześniej, zeszytów wewnętrznych księgarni, jako dowodu z dokumentu w rozumieniu procesowym, doszło do braku logiczności w wyciąganiu wniosków z ustaleń faktycznych. Nie jest przy tym istotne, ile razy wystawiono

fakturę, jeżeli wskazywała ona na fakt, który nie miał miejsca. Kwestia zaś

celu takiego działania powinna być ustalona w aspekcie wszystkich dowodów, a nie wnioskowana z małej liczby owych faktur. Wnioski i oceny każ-

dego sądu powinny być bowiem oparte na prawidłowej analizie całokształtu

dowodów i być logicznie z niej wyciągnięte.

Przedstawione wyżej, zasadnie podniesione przez skarżącego, naruszenia prawa miały in concreto bez wątpienia charakter rażący i w istotny

sposób wpłynęły na treść wydanego orzeczenia. Dlatego też Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w J. W ponownym postępowaniu odwoławczym

Sąd ten, rozpoznając raz jeszcze wniesione środki odwoławcze, powinien

wnikliwie rozpatrzyć wszystkie apelacje, w tym także oskarżyciela posiłkowego. Uwzględniając zaś wskazane wyżej zapatrywanie prawne, odnośnie

rozumienia dokumentu, powinien mieć na uwadze, że nie stanowiące takowego w rozumieniu prawa karnego, wewnętrzne zeszyty prowadzone w

księgarni, powinny być potraktowane jako pełnoprawny dowód z dokumentu w rozumieniu procesowym. Należy je zatem także w postępowaniu drugoinstancyjnym ocenić w aspekcie całokształtu materiału dowodowego i

nie dyskwalifikować jedynie z tego powodu, że nie stanowią dokumentu w

rozumieniu art. 115 § 14 k.k. Ocena ich wiarygodności lub niewiarygodności musi być zatem dokonana z uwzględnieniem innych, zarówno osobowych, jak i rzeczowych dowodów tej sprawy, w tym i tych, które stanowią

dokument w ujęciu prawnokarnym (np. faktury). Także kontrola prawidłowości oceny powyższych dowodów przez Sąd odwoławczy powinna być

dokonywana w ich całokształcie, a wyciągnięte wnioski muszą być efektem

logicznego rozumowania i w takiż logiczny sposób wykazane. Sąd Okręgowy powinien mieć też na uwadze, że sama niemożność przypisania

oskarżonym przestępstwa sfałszowania dokumentu w odniesieniu do

przedmiotu, który nie ma takiego waloru prawnokarnego, nie przesądza

jeszcze o niemożności przypisania im innego przestępstwa przeciwko mieniu, jeżeli możliwość taka wynikałaby z całokształtu materiału dowodowe-

go, z uwzględnieniem owych przedmiotów jako dokumentów w rozumieniu

prawa karnego procesowego.

Mając powyższe na uwadze, orzeczono jak w wyroku.