Legislator Case Law & Legislation
V KK 271/05 AI generated

V KK 271/05 · Sąd Najwyższy

Case Number V KK 271/05
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

Nawet kilkumiesięczne przedziały czasowe pomiędzy kolejnymi zachowaniami sprawcy czynu ciągłego, mogą być w określonych okolicznościach traktowane jako „krótkie odstępy czasu” w rozumieniu art. 12 k.k. r., kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Okręgowego w P. z dnia 4 lutego 2005 r., zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego

Legislator headnote

AI generated

art. 12 k.k, art. 200 § 1 k.k, art. 199 § 1 k.k, art. 11 § 2 k.k, art. 11 § 3 k.k, art. 199 k.k; V KK 271/05 · Sąd Najwyższy: korzyść swego mocodawcy, prokurator wywodził, że rezygnacja z konstrukcji czynów ciągłych na rzecz indywidualizacji poszczególnych zachowań sprawcy i przyjęcia realnego zbiegu przestępstw byłaby wysoce niekorzystna dla Wojciecha K.

Keywords

AI generated
art. 12 k.k art. 200 § 1 k.k art. 199 § 1 k.k art. 11 § 2 k.k art. 11 § 3 k.k art. 199 k.k

Cited Legislation

AI generated
art. 12 k.k
Nawet kilkumiesięczne przedziały czasowe pomiędzy kolejnymi zachowaniami sprawcy czynu ciągłego, mogą być w określonych okolicznościach traktowane jako „krótkie odstępy czasu” w rozumieniu art. 12 k.k.
art. 200 § 1 k.k
na podstawie art. 200 § 1 k.k.
art. 199 § 1 k.k
200 § 1 k.k. i art. 199 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k. i za to,
art. 11 § 2 k.k
200 § 1 k.k. i art. 199 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k. i za to,
art. 11 § 3 k.k
z art. 11 § 3 k.k., wymierzył mu karę
art. 199 k.k
masturbacyjnych, to jest przestępstwa z art. 200 § 1 k.k. i art. 199 k.k. w
art. 85 k.k
Na podstawie art. 85 k.k.
art. 86 § 1 k.k
Na podstawie art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. wymierzył Wojciechowi K.

Cited Case Law

AI generated
II KK 127/05
wyrok z dnia 1 lutego 2006 r., II KK 127/05, Biul.
III KK 294/03
niepubl.; wyrok z dnia 18 września 2003 r., III KK 294/03, LEX nr 152027;
IV KK 258/05
WYROK Z DNIA 15 LISTOPADA 2005 R.
IV KZ 9/03
dnia 1 kwietnia 2003 r., IV KZ 9/03, LEX nr 151894).

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 9 MARCA 2006 R.

V KK 271/05

Nawet kilkumiesięczne przedziały czasowe pomiędzy kolejnymi zachowaniami sprawcy czynu ciągłego, mogą być w określonych okolicznościach traktowane jako „krótkie odstępy czasu” w rozumieniu art. 12 k.k.

Przewodniczący: sędzia SN F. Tarnowski (sprawozdawca).

Sędziowie SN: J. B. Rychlicki, J. Skwierawski.

Prokurator Prokuratury Krajowej: K. Parchimowicz.

Sąd Najwyższy w sprawie Wojciecha K., skazanego z art. 200 § 1

k.k. i in., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 9 marca 2006

r., kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Okręgowego w P. z dnia 4 lutego 2005 r., zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego

P. z dnia 23 lipca 2004 r.,

o d d a l i ł kasację (...).

Z uzasadnienia:

Sąd Rejonowy w P., wyrokiem z dnia 23 lipca 2004 r., uznał Wojciecha K. za winnego tego, że:

1. w okresie od dnia 17 czerwca 1993 r. do dnia 27 kwietnia 1995 r. w P.,

działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego

zamiaru, będąc dyrektorem chóru i nadużywając stosunku zależności

wobec członka chóru, co najmniej dziesięciokrotnie doprowadził małoletniego poniżej lat 15 Rafała P. do poddania się czynnościom seksualnym oraz do wykonania takich czynności, polegających na odbywaniu

stosunków oralnych, dotykaniu narządów płciowych, całowaniu oraz doprowadzaniu do czynności masturbacyjnych, to jest przestępstwa z art.

200 § 1 k.k. i art. 199 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k. i za to,

na podstawie art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k., wymierzył mu karę

3 lat pozbawienia wolności;

2. w okresie od dnia 10 czerwca 1995 r. do stycznia 1998 r. działając w

krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, będąc dyrektorem chóru i nadużywając stosunku zależności wobec członka chóru, co najmniej kilkakrotnie doprowadził małoletniego poniżej 15

lat Szymona O. do poddania się czynnościom seksualnym oraz do wykonania takich czynności, polegających na odbywaniu stosunków oralnych, jednego stosunku analnego, dotykaniu narządów płciowych, całowaniu oraz doprowadzaniu do czynności masturbacyjnych, to jest przestępstwa z art. 200 § 1 k.k. i art. 199 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12

k.k. i za to, na podstawie art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k., wymierzył mu karę 3 lat pozbawienia wolności;

3. w okresie od 1992 r. do 1993 r. działając w krótkich odstępach czasu, w

wykonaniu z góry powziętego zamiaru, będąc dyrektorem chóru i wykorzystując stosunek zależności wobec członka chóru co najmniej 21krotnie doprowadził małoletniego poniżej lat 15 Przemysława N. do

poddania się czynnościom seksualnym oraz do wykonania takich czynności, polegających na odbywaniu stosunków oralnych, analnych, dotykaniu narządów płciowych, całowaniu oraz doprowadzaniu do czynności

masturbacyjnych, to jest przestępstwa z art. 200 § 1 k.k. i art. 199 k.k. w

zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k. i za to, na podstawie art. 200 § 1 k.k. w

zw. z art. 11 § 3 k.k., wymierzył mu karę 3 lat pozbawienia wolności.

Na podstawie art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. wymierzył Wojciechowi K.

karę łączną 8 lat pozbawienia wolności.

Na podstawie art. 39 pkt 2 k.k. w zw. z art. 43 § 1 k.k. orzekł wobec

Wojciecha K. zakaz zajmowania stanowisk zawiązanych z opieką i wychowywaniem osób małoletnich na okres 6 lat.

Apelację od wyroku wniósł obrońca oskarżonego, zaskarżając wyrok

w całości. (...)

Sąd Okręgowy w P., wyrokiem z dnia 4 lutego 2005 r.:

1. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

a) przyjął za początkową datę czynu przypisanego w punkcie 1  dzień

17 czerwca 1994 r.,

b) przyjął za końcową datę czynu przypisanego w punkcie 2  luty 1996

r.,

c) wyeliminował z opisu czynu przypisanego oskarżonemu w punkcie 3

określenia, że „będąc dyrektorem chóru (...) i nadużywając stosunku

zależności wobec członka chóru” oraz to, że odbywał stosunki analne

z Przemysławem N. i jednocześnie z tego punktu wyeliminował kwalifikację z art. 199 k.k. i 11 § 2 k.k., przyjmując jako podstawę wymiaru

kary za czyn opisany w punkcie 3  art. 200 k.k. i na tej podstawie

wymierzył oskarżonemu karę 2 lat pozbawienia wolności,

2. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie 1 i 2 odnośnie kwalifikacji prawnej

w ten sposób, że w miejsce art. 200 § 1 k.k. przyjął art. 200 k.k. i przepis

ten przyjął jako podstawę wymiaru kary,

3. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie 4, uchylił rozstrzygnięcie odnośnie

kary łącznej i na podstawie art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. wymierzył Wojciechowi K. karę łączną 6 lat pozbawienia wolności,

4. w pozostałym zakresie utrzymał zaskarżony wyrok w mocy.

Od wyroku Sądu Okręgowego kasację złożył obrońca skazanego zarzucając:

I. rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisów

prawa materialnego, to jest obrazę przepisu art. 12 k.k., poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie,

II. rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisów

prawa procesowego, a mianowicie:

1. obrazę przepisu art. 6 k.p.k. w zw. z art. 6 ust. 1 i 3 c Konwencji o

Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, poprzez rażące naruszenie prawa oskarżonego do obrony,

2. obrazę przepisu art. 170 § 1 i 2 k.p.k., poprzez akceptację stanowiska Sądu pierwszej instancji odnoszącego się do oddalenia zgłoszonych przez obrońcę oskarżonego wniosków dowodowych,

3. obrazę art. 193 § 1 k.p.k., poprzez akceptację stanowiska Sądu

pierwszej instancji odnoszącego się do niezasięgnięcia opinii biegłych, pomimo konieczności stwierdzenia okoliczności wymagających wiadomości specjalnych, a mających istotne znaczenie dla

rozstrzygnięcia sprawy,

4. obrazę art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k., poprzez naruszenie obowiązku dokładnego określenia przypisanych oskarżonemu czynów,

5. obrazę art. 74 § 1 k.p.k., poprzez przerzucenie na oskarżonego ciężaru dowodu i wykazywania niewinności,

6. obrazę przepisu art. 438 pkt 2 k.p.k., przez nieuchylenie wyroku

Sądu Rejonowego mimo obrazy przez ten Sąd przepisów art. 170 §

1 i 2 k.p.k., art. 193 § 1 k.p.k., art. 6 k.p.k., art. 5 § 1 k.p.k., art. 7

k.p.k., art. 74 § 1 k.p.k. oraz art. 424 § 1 k.p.k., która mogła mieć

wpływ na treść wyroku.

Wskazując na powyższe zarzuty wniósł o uchylenie wyroku Sądu

Okręgowego w P. z dnia 4 lutego 2005 r. oraz zmienionego przez ten wyrok wyroku Sądu Rejonowego w P. z dnia 23 lipca 2004 r. i przekazanie

sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania.

Prokurator Okręgowy w P. w odpowiedzi na kasację wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej. Analogiczny wniosek złożył również

prokurator Prokuratury Krajowej na rozprawie kasacyjnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem

szczegółowa analiza i ocena podniesionych w niej zarzutów upoważnia do

stwierdzenia, że zaskarżony wyrok w rzeczywistości nie zapadł z naruszeniem wskazanych przepisów prawa materialnego i prawa procesowego, a

tym bardziej z „rażącym” naruszeniem tych przepisów, jak wymaga tego

ustawodawca w art. 523 § 1 k.p.k.

1. Najbardziej eksponowany w skardze kasacyjnej zarzut dotyczy rażącej obrazy przepisu art. 12 k.k., polegającej na błędnej jego wykładni i

niewłaściwym zastosowaniu. W uzasadnieniu skarżący stwierdził, że przypisane Wojciechowi K. zachowania, w ramach poszczególnych zarzutów,

nie pozwalają na przyjęcie konstrukcji czynów ciągłych, ponieważ nie występuje przesłanka podmiotowa w postaci z góry powziętego zamiaru, ani

też nie zachodzi przesłanka przedmiotowa w postaci krótkich odstępów

czasu pomiędzy kolejnymi zachowaniami, a jest to warunek sine qua non

do zastosowania instytucji przewidzianej w art. 12 k.k. Zdaniem obrońcy

poszczególne zachowania skazanego nie zostały objęte jednym z góry

powziętym zamiarem, a co najwyżej zostały zrealizowane z identycznym

zamiarem, takim samym w odniesieniu do każdego z nich. Co się zaś tyczy

drugiej przesłanki, to odstępy czasowe pomiędzy kolejnymi ogniwami czynów ciągłych przypisanych skazanemu były zbyt długie i w konsekwencji

spowodowały one zerwanie łączności między poszczególnymi zachowaniami. Dla przykładu skarżący wskazał na najdłuższe okresy dzielące zachowania popełnione wobec pokrzywdzonego Szymona O., wynoszące do

kilku miesięcy, a także wobec pokrzywdzonego Przemysława N, przekraczające okres roku.

Rozważania na temat zasadności powyższego zarzutu muszą być

wszakże poprzedzone wyjaśnieniem kwestii o zasadniczym wręcz znaczeniu, zgłoszonej przez prokuratora na rozprawie kasacyjnej, a mianowicie

kwestii dopuszczalności takiego zarzutu w skardze kasacyjnej wniesionej

przez obrońcę. Powołując się na maksymę działania obrońcy wyłącznie na

korzyść swego mocodawcy, prokurator wywodził, że rezygnacja z konstrukcji czynów ciągłych na rzecz indywidualizacji poszczególnych zachowań sprawcy i przyjęcia realnego zbiegu przestępstw byłaby wysoce niekorzystna dla Wojciecha K.

Sąd Najwyższy, po wszechstronnej analizie wszystkich aspektów tego zagadnienia, uznał ostatecznie, że od strony formalnej zarzut obrazy

art. 12 k.k. był dopuszczalny, skoro obrońca w razie uwzględnienia liczył na

przedawnienie karalności prawidłowo przypisanych – jego zdaniem – skazanemu czynów. Wprawdzie owych sugestii na temat przedawnienia karalności czynów nie można podzielić, co zostanie wykazane w dalszych wywodach, jednakże w zaistniałej sytuacji zaszła potrzeba ustosunkowania

się do kwestii merytorycznych poruszonych przez obrońcę na poparcie powyższego zarzutu. Dotykają one bezpośrednio istoty instytucji czynu ciągłego unormowanej w przepisie art. 12 k.k. i dlatego w pierwszej kolejności

właśnie temu zagadnieniu należy poświęcić więcej uwagi.

2. W nauce prawa karnego dominują poglądy, w świetle których przyjęcie czynu ciągłego uzależnione jest od przesłanki subiektywnej w postaci

„z góry powziętego zamiaru” oraz od przesłanek przedmiotowych, takich

jak „krótkie odstępy czasu” pomiędzy poszczególnymi zachowaniami oraz

w wypadku zamachu na dobro osobiste – tożsamości pokrzywdzonego.

Warunek podmiotowy określony przez ustawodawcę jako „z góry powzięty

zamiar” rozumieć trzeba zgodnie ze znaczeniem słowa „zamiar”, nadanym

mu w art. 9 § 1 k.k. Oznacza to, że konstrukcja czynu ciągłego znajduje

zastosowanie wyłącznie do zachowań objętych umyślnością, a więc popeł-

nionych przez sprawcę działającego z zamiarem bezpośrednim (dolus directus) lub z zamiarem wynikowym (dolus eventualis). Zamiar sprawcy musi istnieć w kształcie obejmującym wszystkie zachowania składające się na

czyn ciągły albo przed przystąpieniem do działania, albo co najmniej w

chwili podjęcia pierwszego zachowania składającego się na ciąg. W przypadku czynu ciągłego sprawca realizuje bowiem przestępczy zamiar w kolejnych odsłonach, czy też „na raty”, jak to określa uzasadnienie projektu

Kodeksu karnego. Innymi słowy „z góry powzięty zamiar” oznacza zamiar,

który już w chwili jego powzięcia odnosi się do zindywidualizowanych,

przynajmniej w ogólnych zarysach, zachowań oraz obejmuje wszystkie te

zachowania, które składają się na czyn ciągły.

Więcej kontrowersji budzi niewątpliwie znamię przedmiotowe warunkujące przyjęcie czynu ciągłego, czyli podjęcie dwóch lub więcej zachowań

„w krótkich odstępach czasu”. Znamię to posiada nieostry charakter, a nadto ustawodawca nie podał żadnych kryteriów wskazujących sposób jego

wykładni. W opracowaniach naukowych podkreśla się, że przesłanka

przedmiotowa „w krótkich odstępach czasu” jest niejako ograniczona przesłanką podmiotową „z góry powziętym zamiarem”, gdyż obie łącznie charakteryzują zachowania składające się na czyn ciągły. Wskazuje się również na konsekwencje nawiązywania instytucji określonej w art. 12 k.k. do

tzw. jednoczynowej koncepcji przestępstwa ciągłego. Uznanie wielu zachowań za jeden czyn zabroniony prowadzi do stosowania zasad odpowiedzialności karnej do jednego przestępstwa, a to bez wątpienia wymaga

zbieżności czasowej poszczególnych jego elementów. Podstawę prawnokarnego wartościowania stanowi bowiem kompleks zachowań, traktowany

jako jedna, integralna i nierozerwalna całość, natomiast suma tych zachowań stanowi właśnie jedno przestępstwo. Dlatego wielu przedstawicieli nauki opowiada się za takim rozumieniem sformułowania „krótkich odstępów

czasu” pomiędzy poszczególnymi zachowaniami, przyjętego w art. 12 k.k.,

aby zachować więź czasową uzasadniającą ich uznanie za fragmenty

większej całości, jaką jest czyn ciągły. W ich mniemaniu w grę wchodzą z

pewnością dni i tygodnie, a nie wiele miesięcy (zob. m.in. A. Marek: Komentarz. Kodeks karny, Warszawa 2004, s. 146; A. Wąsek: Kodeks karny.

Komentarz t. I, Gdańsk 1999, s. 176), a nawet – najwyżej kilka lub kilkanaście dni (zob. A. Zoll w: K. Buchała, A. Zoll: Kodeks karny. Część ogólna,

Komentarz II, Kraków 1998, s. 130; M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas:

Czyn ciągły i ciąg przestępstw. Kraków 1999, s. 39 – 47). A. Zoll, wypowiadając się w tej kwestii, podkreślił, że wypracowanie kryteriów zbieżności

czasowej, o której mowa w art. 12 k.k., pozostawione zostało orzecznictwu.

3. Dorobek orzecznictwa Sądu Najwyższego na ten temat, w obowiązującym stanie prawnym, jest dość ubogi, stąd tendencje zmierzające do

wykazywania aktualności wydanych w poprzednim stanie prawnym judykatów, w których przyjmowana była tzw. jednoczynowa koncepcja przestępstwa ciągłego. Podnoszone są również głosy nawiązujące do unormowania

przyjętego w art. 6 § 2 k.k.s., który stanowi, że „za krótki odstęp czasu

uważa się okres do 6 miesięcy”. Takie rozumienie tego pojęcia powinno

być – zdaniem niektórych autorów – dopuszczalne na gruncie Kodeksu

karnego (zob. M. Budyn-Kulik, P. Kozłowska-Kalisz, M. Kulik, M. Mozgawa:

Kodeks karny. Praktyczny komentarz, Kraków 2006, s. 42). Wskazuje się

przy tym na brak argumentów, aby identyczne pojęcie, użyte w dwóch pokrewnych aktach prawnych, wykładać zasadniczo odmiennie. Nie bez znaczenia są także doświadczenia praktyki orzeczniczej wynoszone z rozstrzygania konkretnych spraw, często skomplikowanych i wykraczających

poza przyjęte reguły czy schematy, dzięki którym możliwa jest weryfikacja

głoszonych poglądów, a nade wszystko ich wzbogacanie o nowe elementy.

Sąd Najwyższy, wypowiadając się na temat przyjętego w art. 12 k.k.

kryterium „krótkich odstępów czasu”, podkreślał, że jest ono wyjątkowo

nieostre, wywołuje liczne kontrowersje i rozbieżności zarówno w teorii, jak i

w praktyce. W niektórych orzeczeniach poświęconych konstrukcji czynu

ciągłego dopuszcza zaakceptowanie jako „krótkich”, takich odstępów czasu, które przekraczały okres miesiąca, a nawet kilku miesięcy (zob. m.in.

wyrok z dnia 1 lutego 2006 r., II KK 127/05, Biul. Pr. Karn. 2006 r., nr 4;

uchwała z dnia 29 października 2002 r., I KZP 30/02, OSNKW 2002, z. 1112, poz. 89; uchwała z dnia 21 listopada 2001 r., I KZP 29/01, OSNKW

2002, z. 1-2, poz. 2; postanowienie z dnia 27 lutego 2002 r., II KKN 410/00,

niepubl.; wyrok z dnia 18 września 2003 r., III KK 294/03, LEX nr 152027;

wyrok z dnia 15 listopada 2005 r., IV KK 258/05, niepubl.; postanowienie z

dnia 1 kwietnia 2003 r., IV KZ 9/03, LEX nr 151894).

Druga przesłanka przedmiotowa, to jest tożsamość pokrzywdzonego,

która wchodzi w grę w razie zamachu na dobro osobiste, nie budzi poważniejszych wątpliwości ani w teorii, ani też w praktyce orzeczniczej.

4. W niniejszej sprawie Sądy obu instancji poświęciły wiele uwagi

ocenie prawnej działań przestępczych Wojciecha K., ze szczególnym

uwzględnieniem powodów, które uzasadniały przypisanie mu czynów ciągłych, polegających na doprowadzeniu małoletnich poniżej lat 15 do poddania się czynnościom seksualnym, przy nadużyciu wobec nich stosunku

zależności. Pewne uchybienia, popełnione przez Sąd Rejonowy, prawidłowo skorygował Sąd odwoławczy, przez dokładne sprecyzowanie – zgodnie

z wymogami określonymi w art. 413 k.p.k. – ram czasowych owych czynów

ciągłych, a ponadto wyeliminował co do jednego z nich kwalifikację z art.

199 k.k. i art. 11 § 2 k.k., poprawił kwalifikację prawną na art. 200 k.k. oraz

orzekł nową karę łączną pozbawienia wolności. Dokonane zmiany wyroku

Sądu pierwszej instancji zostały wszechstronnie uzasadnione, z uwzględnieniem argumentów obrońcy podniesionych w apelacji, a w tym odnośnie

przedawnienia karalności czynu przypisanego w pkt. 3 – z art. 199 k.k.

W stosunku do pozostałych czynów przypisanych w pkt 1 i 2 wyroku

nie może być mowy o przedawnieniu ich karalności, nawet gdyby podzielić

pogląd obrońcy o braku podstaw do przyjęcia konstrukcji czynów ciągłych.

Przemawia za tym porównanie czasu przestępczych zachowań skazanego

z brzmieniem art. 101 § 1 pkt 3 i 4 k.k. oraz art. 102 k.k., nie dające podstaw do umorzenia postępowania w oparciu o art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. Wywody Sądu odwoławczego na ten temat są prawidłowe i nie wymagają

uzupełnienia ani sprostowania, z wyjątkiem oczywistej omyłki pisarskiej,

jaka wystąpiła w uzasadnieniu. Wbrew stwierdzeniu, że przedawnienie karalności czynu z art. 199 k.k. nastąpiło na szkodę Przemysława O., w rzeczywistości dotyczyło pokrzywdzonego Przemysława N., co wyraźnie wynika z treści zaskarżonego wyroku oraz z innych sformułowań uzasadnienia.

Natomiast uzupełnienia wymagają przede wszystkim rozważania

uzasadniające przyjęcie instytucji czynów ciągłych w odniesieniu do

wszystkich pokrzywdzonych, w świetle podnoszonych przez obrońcę wątpliwości o braku ustawowych przesłanek i to zarówno przesłanki podmiotowej działania „z góry powziętym zamiarem”, jak też przedmiotowej „w

krótkich odstępach czasu”.

Przy odtwarzaniu strony podmiotowej przestępczych zachowań Wojciecha K. nie można tracić z pola widzenia pewnej specyfiki jego postępowania, która ma istotny wpływ na ocenę prawną przypisanych mu czynów.

Otóż do popełnienia kolejnych czynów dochodziło zazwyczaj podczas wyjazdów chóru w trasy koncertowe i zawsze wtedy, gdy wśród chórzystów

nie było stałego partnera skazanego, to jest Macieja D. Wyjątek stanowił

pokrzywdzony Rafał P., z którym Wojciech K. spotykał się także w P. Skazany znał terminy i trasy koncertowe, znał również składy osobowe chórzystów oraz miał wpływ na dobór uczestników wyjazdu. On też decydował,

który z chórzystów będzie nocował w jego pokoju, licząc na to, że z racji

pełnionej funkcji dyrektora chóru, swego autorytetu i wieku oraz oddalenia

od rodziców małoletnich nikt mu się nie sprzeciwi. A zatem, skazany działał

w istocie „z góry powziętym zamiarem”, bowiem dokonując wyboru mało-

letniego spośród innych chórzystów upatrywał w nim obiektu przyszłych

zachowań przestępczych, w kształcie obejmującym własne zindywidualizowane zachowania, co najmniej w ogólnych zarysach. Swój przestępczy

zamiar skazany konsekwentnie realizował, w kolejnych odsłonach, niejako

„na raty”, wobec poszczególnych małoletnich pokrzywdzonych, według

własnego uznania, wykorzystując swoją pozycję oraz istniejący stosunek

zależności. Wybór konkretnego małoletniego oznaczał zawsze ze strony

sprawcy wielokrotność przestępczych zachowań, przez dłuższy okres czasu. Natomiast pewne ograniczenia i wielkość odstępów czasu pomiędzy

kolejnymi zachowaniami były uwarunkowane w głównej mierze terminami

tras koncertowych oraz obecnością podczas wyjazdów stałego partnera.

Wszak seksualne wykorzystywanie małoletnich przez skazanego w miejscu

ich stałego zamieszkania, poza jednym wyjątkiem, nie było możliwe.

Powyższa konstatacja świadczy o wyjątkowości niniejszej sprawy

oraz determinuje prawidłowość oceny kryteriów mających wpływ na przyjęcie konstrukcji czynów ciągłych. O ile jednak działanie „z góry powziętym

zamiarem”, jak wykazano, nie może być skutecznie kwestionowane, to

wątpliwości budzą odstępy czasu pomiędzy zachowaniami sprawcy stwierdzonymi w czynie ciągłym opisanym w pkt. 3 wyroku, przekraczające wyraźnie okres roku. W tym wypadku zerwana została bez wątpienia więź

czasowa pomiędzy poszczególnymi ogniwami czynu i nie może być mowy

o zakwalifikowaniu ostatniego zdarzenia z lipca 1993 r., jako ogniwa czynu

ciągłego, wespół z wieloma zachowaniami, które miały miejsce podczas

trasy koncertowej na przełomie stycznia i lutego 1992 r.

Jest to oczywiste uchybienie, nie mające wszakże wpływu na treść

wyroku, skoro kwalifikacja prawna tego czynu, nawet z pominięciem ostatniego zdarzenia, byłaby identyczna jak w zaskarżonym orzeczeniu, a co

więcej zaszłaby potrzeba skazania, przy ponownym rozpoznaniu sprawy,

za dodatkowy czyn, pozostający w realnym zbiegu i wymierzenie kary

łącznej. Takie rozstrzygnięcie byłoby zaś niedopuszczalne wobec kierunku

złożonej skargi kasacyjnej.

W pozostałych czynach ciągłych odstępy czasu pomiędzy poszczególnymi zachowaniami skazanego kształtowały się różnie, zazwyczaj od

jednego dnia do miesiąca, a w stosunku do pokrzywdzonego Szymona O.

dwukrotnie były dłuższe, gdyż sięgały wówczas dwóch i pięciu miesięcy.

Nawet tak długie odstępy czasu nie przekreślały jednak możliwości zastosowania konstrukcji czynu ciągłego, jeśli uwzględni się całokształt elementów podmiotowych i przedmiotowych charakteryzujących podjęty z góry

przez Wojciecha K. zamiar, jego przeżyć, zamierzeń i oczekiwań, a jednocześnie ścisłą więź łączącą poszczególne zachowania sprawcy, takie same

wobec wybranego przezeń małoletniego, powtarzane w przedziałach czasowych uzależnionych od wielu okoliczności, często niezależnych od skazanego bądź zależnych tylko częściowo.

W świetle przedstawionych wyżej rozważań uzasadnione jest stwierdzenie, że nawet kilkumiesięczne przedziały czasowe pomiędzy kolejnymi

zachowaniami sprawcy czynu ciągłego, niezależne od niego, mogą być w

określonych okolicznościach traktowane jako „krótkie odstępy czasu” w rozumieniu art. 12 k.k.

Wprawdzie uregulowanie przyjęte w przepisie art. 6 § 2 k.k.s. dotyczy

z oczywistych względów przestępstw skierowanych przeciwko finansowym

interesom Skarbu Państwa, niemniej jednak można uważać je za wskazówkę ustawodawcy co do rozumienia terminu „krótki odstęp czasu” użytego również w innych ustawach, a w tym w Kodeksie karnym. Wniosek ten

jest tym bardziej uprawniony na tle realiów rozpoznanej sprawy, w której

tak istotne znaczenie ma prawidłowa wykładnia pojęcia czynu ciągłego,

skoro tym samym pojęciem posłużył się ustawodawca w Kodeksie karnym

skarbowym. Wszelako nie wolno tracić też z pola widzenia wniosków wynikających z faktu, że sformułowanie użyte w art. 6 § 2 k.k.s.: „za krótki od-

stęp czasu uważa się okres do 6 miesięcy”, obowiązuje dopiero od dnia 17

grudnia 2005 r., po wejściu w życie ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny skarbowy oraz niektórych innych ustaw (Dz. U.

Nr 178, poz. 1479), na mocy której w tym samym przepisie zmodyfikowana

także została podmiotowa przesłanka czynu ciągłego. Obowiązująca poprzednio regulacja prawna, której treść była taka sama jak w art. 12 k.k.,

brzmiała zaś następująco: „za krótki odstęp czasu uważa się okres kilku

miesięcy”, a więc i tak, w sposób znaczący, różniła się od poglądów prezentowanych przez przedstawicieli nauki. (...)