Legislator Case Law & Legislation
V KK 225/09 AI generated

V KK 225/09 · Sąd Najwyższy

Case Number V KK 225/09
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

przestępstwa określonego w art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. i 8 miesięcy oraz, na podstawie art. 46 § 1 k.k., zobowiązał oskarżonych do

Legislator headnote

AI generated

art. 286 § 1 k.k, art. 294 § 1 k.k, art. 12 k.k, art. 46 § 1 k.k, art. 404 § 2 k.p.k, art. 535 § 3 k.p.k; V KK 225/09 · Sąd Najwyższy: 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. i 8 miesięcy oraz, na podstawie art. 46 § 1 k.k., zobowiązał oskarżonych do

Keywords

AI generated
art. 286 § 1 k.k art. 294 § 1 k.k art. 12 k.k art. 46 § 1 k.k art. 404 § 2 k.p.k art. 535 § 3 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 286 § 1 k.k
przestępstwa określonego w art. 286 § 1 k.k.
art. 294 § 1 k.k
286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k., po rozpoznaniu w
art. 12 k.k
z art. 12 k.k., po rozpoznaniu w
art. 46 § 1 k.k
i 8 miesięcy oraz, na podstawie art. 46 § 1 k.k., zobowiązał oskarżonych do
art. 404 § 2 k.p.k
zarzuty obrazy art. 404 § 2 k.p.k.) i prokuratora (ten domagał się
art. 535 § 3 k.p.k
kasację o ich oddalenie w trybie określonym w art. 535 § 3 k.p.k.
art. 537 § 1 k.p.k
treść rozstrzygnięcia naruszenia prawa, oddalił obie kasacje (art. 537 § 1

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 4 MARCA 2010 R.

V KK 225/09

O wyjątkowej sytuacji, umożliwiającej prowadzenie odroczonej

rozprawy w dalszym ciągu (art. 404 § 2 zd. 2 k.p.k.), można mówić

zarówno wówczas, gdy okres odroczenia w niewielkim stopniu przekracza

termin przerwy, jak i wtedy, gdy okres bezczynności sądu jest znacznie

dłuższy, ale najistotniejsze dowody dla rozstrzygnięcia sprawy, co do

których strony mogą się swobodnie wypowiedzieć, są przeprowadzone już

po odroczeniu.

Przewodniczący: sędzia SN T. Grzegorczyk.

Sędziowie SN: R. Malarski (sprawozdawca), J. Szewczyk.

Prokurator Prokuratury Krajowej: J. Piechota.

Sąd Najwyższy w sprawie Zbigniewa B. i Anny K., skazanych z art.

286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k., po rozpoznaniu w

Izbie Karnej na rozprawie w dniu 4 marca 2010 r., kasacji wniesionych

przez obrońców skazanych od wyroku Sądu Okręgowego w P. z dnia 23

lutego 2009 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w P. z dnia

11 sierpnia 2006 r.,

o d d a l i ł obie kasacje (...).

UZASADNIENIE

Sąd Rejonowy w P., wyrokiem z dnia 11 sierpnia 2006 r., uznał

Zbigniewa B. i Annę K. za winnych tego, że w okresie od 1998 r. do

grudnia 2000 r., działając w warunkach czynu ciągłego i w celu osiągnięcia

korzyści majątkowej, wspólnie i w porozumieniu doprowadzili co najmniej

327 osób do rozporządzenia łącznie kwotą co najmniej 875 627 zł, za

pomocą wprowadzenia pokrzywdzonych w błąd co do możliwości budowy

oraz sprzedaży lokali mieszkalnych i domów, a także kondycji finansowej

prowadzonych

przez

siebie

podmiotów

gospodarczych,

to

jest

przestępstwa określonego w art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw.

z art. 12 k.k., i za to na podstawie art. 294 § 1 k.k., wymierzył im kary

pozbawienia wolności w rozmiarach – Zbigniewowi B. 4 lat, a Annie K. 2 lat

i 8 miesięcy oraz, na podstawie art. 46 § 1 k.k., zobowiązał oskarżonych do

naprawienia

częściowo

szkód

wyrządzonych

przestępstwem.

Sąd

Okręgowy w P., po rozpoznaniu apelacji oskarżonych (oboje sformułowali

m.in. zarzuty obrazy art. 404 § 2 k.p.k.) i prokuratora (ten domagał się

podwyższenia kar), wyrokiem z 23 lutego 2009 r., utrzymał kwestionowane

pierwszoinstancyjne orzeczenie w mocy w części dotyczącej Zbigniewa B. i

Anny K.

Kasację od prawomocnego wyroku Sądu odwoławczego złożyli

obrońcy z urzędu skazanych Zbigniewa B. i Anny K. Obaj podnieśli zarzuty

rażącego i mającego istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenia art. 404

§ 2 k.p.k., polegającego na błędnym przyjęciu przez Sąd Okręgowy w P.,

że prowadzenie rozprawy głównej w dalszym ciągu, pomimo upływu

jedenastomiesięcznego okresu odroczenia, było prawidłowe. Skarżący

domagali się wydania przez Sąd Najwyższy orzeczeń kasatoryjnych.

Prokurator Prokuratury Okręgowej w P. wniósł w odpowiedziach na

kasację o ich oddalenie w trybie określonym w art. 535 § 3 k.p.k. Obecny

na rozprawie kasacyjnej prokurator Prokuratury Krajowej był zdania, że

kasacje powinny zostać oddalone.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Obie kasacje okazały się bezzasadne.

Rozważania wypadało rozpocząć od przypomnienia, że według

pierwotnego brzmienia art. 404 § 2 k.p.k., od reguły prowadzenia

odroczonej rozprawy w nowym terminie od początku ustawodawca

dopuścił jedno odstępstwo: sąd mógł wyjątkowo prowadzić sprawę w

dalszym ciągu, jednak tylko wówczas, gdy strony nie zgłosiły sprzeciwu.

Nowela z dnia 10 stycznia 2003 r. (Dz. U. Nr 17, poz. 155), która weszła w

życie z dniem 1 lipca 2003 r., wyeliminowała konieczność uzyskiwania

przez sąd zgody stron na kontynuowanie rozprawy. Od tego czasu Kodeks

postępowania karnego dopuszcza „wyjątkowo” możliwość prowadzenia

rozprawy odroczonej w dalszym ciągu, o ile oczywiście skład sądu nie uległ

zmianie.

Co należy rozumieć przez wyjątkowość sytuacji procesowej,

umożliwiającej dalsze prowadzenie rozprawy odroczonej, ustawa nie

wyjaśnia, niemniej w judykaturze i piśmiennictwie prawniczym pojawiły się

na ten temat zasługujące na uwagę wypowiedzi. Wskazywano m.in., że

okres odroczenia – przy kontynuacji rozprawy – nie powinien być rażąco

dłuższy od okresu przewidzianego na przerwę (zob. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 23 grudnia 1976 r., II KR 145/76, OSNKW 1977, z. 45, poz. 44) i że zakres czynności procesowych dokonanych przed

odroczeniem nie powinien być zbyt szeroki, a ranga przeprowadzonych

wówczas dowodów nazbyt duża (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z

dnia 27 maja 2002 r., V KKN 472/00, LEX nr 53332). Wolno zatem

powiedzieć, że rozwiązanie przewidziane w art. 404 § 2 zd. 2 k.p.k. wiązać

trzeba już to z obszernością materiału dowodowego, już to z zakresem

postępowania dowodowego przed odroczeniem rozprawy, jak i z

długotrwałością okresu bezczynności sądu.

Nie ulega wątpliwości, że za wykładnią ścieśniającą wskazanego w

wymienionym przepisie rozwiązania przemawiają zasady bezpośredniości,

ciągłości rozprawy czy koncentracji materiału dowodowego. Gdyby jednak

dać im bezwzględne pierwszeństwo, łatwo byłoby popaść w skrajny

formalizm, który mógłby wywołać skutek w postaci pogwałcenia zasad

trafnej reakcji karnej, chronienia słusznych interesów pokrzywdzonego, a

zwłaszcza szybkości postępowania karnego. Zbyt rygorystycznemu, a

mówiąc bez ogródek schematycznemu, podejściu do komentowanej kwestii

sprzeciwiają się realia, w jakich przychodzi sprawować sądom wymiar

sprawiedliwości. Obszerność materiału dowodowego w jakże wielu

sprawach, częsta absencja uczestników procesu (wywołana nierzadko

czynnikami

obiektywnymi,

a

więc

usprawiedliwiona),

konieczność

wykonywania pracochłonnych ekspertyz czy poszukiwanie dowodów – to

tylko przykładowe czynniki uniemożliwiające realizację w praktyce

ustawowego, a więc w jakimś sensie idealnego, modelu rozprawy.

Forsowanie poglądu o niezbędności stosowania nadmiernie wąskiej

interpretacji art. 404 § 2 zd. 2 k.p.k. może przynieść efekty ze wszech miar

niepożądane: powtarzanie w wielu sprawach czynności dowodowych, co

oznacza m.in. wielokrotne przesłuchiwania tych samych osób, ignorowanie

praw osób pokrzywdzonych, które nie są w stanie uzyskać należnych im

rekompensat, a wreszcie przedłużanie procesów ponad wszelką rozsądną

miarę.

Sąd Najwyższy wyraża przeświadczenie, że przy wykładni omawianej

regulacji prawnej rysuje się jako niezbędne pogodzenie krzyżujących się

wartości procesowych, obecnych zarówno w postulatach przestrzegania w

trakcie prowadzenia rozprawy zwartości oraz ciągłości toku czynności i

zdarzeń, a także skracania dystansu między postępowaniem dowodowym i

orzeczeniem kończącym proces, jak i w dyrektywach wzmożenia ochrony

interesów

pokrzywdzonego

(chodzi

w

szczególności

o

szybkie

zaspokojenie jego roszczeń odszkodowawczych) i rozpoznawania spraw w

rozsądnym terminie, czyli bez nieuzasadnionej zwłoki. Mając na względzie

przedstawione uwagi, które wiązać należy zawsze z zasadą prawdy

materialnej, stwierdzić wypada, że o wyjątkowej sytuacji, umożliwiającej

prowadzenie odroczonej rozprawy w dalszym ciągu (art. 404 § 2 zd. 2

k.p.k.), można mówić zarówno wówczas, gdy okres odroczenia w

niewielkim stopniu przekracza termin przerwy, jak i wtedy, gdy okres

bezczynności sądu jest znacznie dłuższy, ale najistotniejsze dowody dla

rozstrzygnięcia sprawy, co do których strony mogą się swobodnie

wypowiedzieć, są przeprowadzone już po odroczeniu.

Przechodząc na grunt niniejszej sprawy, trzeba odnotować, że

istotnie okres odroczenia był znaczny (choć nie jedenastomiesięczny,

bowiem ostatni termin rozprawy przed odroczeniem miał miejsce nie 8

marca 2004 r., ale 19 kwietnia 2004 r.; następny zaś 9 lutego 2005 r.) i

przed

odroczeniem

przesłuchano

około

75%

ilości

świadków

zawnioskowanych w akcie oskarżenia, ale też dopiero po odroczeniu sąd

pierwszej instancji przystąpił do przeprowadzania dowodów mających

pierwszorzędny charakter. To właśnie po tym czasie doszło do

przeprowadzenia przesądzających o wyniku sprawy dowodów: dnia 7

czerwca 2005 r. złożył ustną opinię biegły inż. budowlany Marian R., którą

skomentował bardzo obszernie Zbigniew B.; dnia 2 listopada 2005 r.

przedstawił swój punkt widzenia biegły ekonomista Roman S.; dnia 17

marca 2006 r., na polecenie Sądu a quo z 21 grudnia 2005 r., sporządził

wyjątkowo dokładną ekspertyzę z zakresu księgowości i finansów biegły

Jerzy L. i uzupełnił ją dnia 26 czerwca 2006 r.; w międzyczasie, bo dnia 26

kwietnia i dnia 29 czerwca 2006 r. Jerzy L. został przesłuchany na

rozprawie. Przed zamknięciem przewodu sądowego Sąd Rejonowy w P.

uznał za ujawnione bez odczytywania dokumenty podlegające odczytaniu,

a więc w głównej mierze dokumentację obrazującą działalność skazanych,

której efektem było wyłudzenie od pokrzywdzonych określonych kwot.

Przedstawione okoliczności nie uszły uwagi Sądu Okręgowego w P.

Ustosunkowując się do wysuniętych w apelacjach Zbigniewa B. i Anny K.

zarzutów obrazy art. 404 § 2 k.p.k., trafnie skonstatował, że opinie biegłych

stanowiły swoiste podsumowanie pod względem finansowym całej

aktywności skazanych, jak też i zeznań pokrzywdzonych.

W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy, stwierdzając, że nie doszło do

wskazanego przez obrońców rażącego i mogącego mieć istotny wpływ na

treść rozstrzygnięcia naruszenia prawa, oddalił obie kasacje (art. 537 § 1

k.p.k.).