Legislator Case Law & Legislation
V CSK 251/07 AI generated

V CSK 251/07 · Sąd Najwyższy

Case Number V CSK 251/07
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

zasądzenia 309 000 zł od Gminy W. tytułem odszkodowania za pozbawienie go w Prezydenta m. W. na wniosek inwestora G. S.A. z siedzibą w L. wadliwej decyzji o

Legislator headnote

AI generated

art. 421 k.c, art. 77 ust. 1 Konstytucji, art. 417 § 1 k.c, art. 316 § 1 k.p.c, art. 233 k.p.c, art. 417 k.c; V CSK 251/07 · Sąd Najwyższy: tytułem odszkodowania za pozbawienie go w Prezydenta m. W. na wniosek inwestora G. S.A. z siedzibą w L. wadliwej decyzji o

Keywords

AI generated
art. 421 k.c art. 77 ust. 1 Konstytucji art. 417 § 1 k.c art. 316 § 1 k.p.c art. 233 k.p.c art. 417 k.c

Cited Legislation

AI generated
art. 421 k.c
art. 77 ust. 1 Konstytucji
wyczerpują również zakresu normy konstytucyjnej (art. 77 ust. 1 Konstytucji) gdyż
art. 417 § 1 k.c
Ze względu na pominięcie w ocenie art. 417 § 1 k.c.
art. 316 § 1 k.p.c
Zarzut naruszenia art. 316 § 1 k.p.c.
art. 233 k.p.c
z art. 365 i art. 233 k.p.c.
art. 417 k.c
Naruszenie prawa materialnego (art. 417 k.c.) przez błędną wykładnię
art. 77 Konstytucji
Wiąże się ono ponadto z naruszeniem art. 77 Konstytucji przez
art. 418 k.c
nieskuteczny ze względu na ograniczenia zawarte w art. 418 k.c.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt V CSK 251/07

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 4 października 2007 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Barbara Myszka (przewodniczący)

SSN Krzysztof Pietrzykowski

SSN Zbigniew Strus (sprawozdawca)

Protokolant Piotr Malczewski

w sprawie z powództwa R. O.

przeciwko Gminie W.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 4 października 2007 r.,

skargi kasacyjnej powoda R. O.

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 28 grudnia 2006 r.,

oddala skargę kasacyjną i zasądza od powoda na rzecz

pozwanej kwotę 3.600 (trzy tysiące sześćset) złotych tytułem

zwrotu kosztów procesu w postępowaniu kasacyjnym.

Uzasadnienie

W rozpoznawanej sprawie, wszczętej w 2003 r. powód domagał się

zasądzenia 309 000 zł od Gminy W. tytułem odszkodowania za pozbawienie go w

okresie około osiemnastu miesięcy możliwości wynajmowania lokali i uzyskiwania

czynszu w nowym domu, wzniesionym w tym celu. Źródłem szkody według

twierdzeń powoda była przerwa w budowie wywołana wydaniem w 1999 r. przez

Prezydenta m. W. na wniosek inwestora G. S.A. z siedzibą w L. wadliwej decyzji o

warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu.

Gmina m. W. żądała oddalenia powództwa podnosząc zarzuty braku

legitymacji

czynnej

powodów,

niebędących

stronami

postępowania

administracyjnego,

brak bezpośredniego związku przyczynowego

uchyloną

a

decyzją

szkodą,

niespełnienie

pozostałych

między

przesłanek

odpowiedzialności z art. 60 ustawy z 11 maja 1995 r. 1995 r. o Naczelnym Sądzie

Administracyjnym

lub art. 287 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo

o postępowaniu przed sądami administracyjnymi oraz brak winy za wadliwość

decyzji – zgodnej z planem zagospodarowania przestrzennego obowiązującego

w chwili wydawania decyzji o warunkach zabudowy.

Okoliczności faktyczne sprawy nie budziły sporu

odnośnie do stron,

przedmiotu postępowań administracyjnych oraz ich wyniku. Decyzja Prezydenta

o warunkach zabudowy z 1999 r. wydana była na wniosek wymienionego wyżej

inwestora, który uczestniczył również w postępowaniach przed organem nadzoru

budowlanego

(Powiatowy

Inspektor

Nadzoru

Budowlanego),

przed

Samorządowym Kolegium Odwoławczym i Naczelnym Sądem Administracyjnym.

Wyroki tego Sądu z 2001 r. uchylały najpierw decyzję z 1999 r. o warunkach

zabudowy, a następnie decyzję z 6 października 2000 r. stanowiącą pozwolenie na

budowę. Należy dodać, że wada decyzji z 1999 r. polegała na nieuzyskaniu

koniecznych decyzji przewidzianych

w art. 6 ust. 1 ustawy o cmentarzach

i chowaniu zmarłych, mimo że teren budowy był w przeszłości (do lat 60. ub.

wieku) cmentarzem. W chwili uchylenia omawianych decyzji budowa obiektu

budowlanego była zawansowana w takim stopniu, że ponowne określanie

warunków zabudowy stało się

przedmiocie

postępowania

zostało

bezprzedmiotowe, dlatego postępowanie w tym

umorzone.

prowadzonego

Sprawa

przez

stała

się

bowiem

Powiatowego

przedmiotem

Inspektora

Nadzoru

Budowlanego, który postanowieniem z 27 lipca 2001 r. nakazał wstrzymanie robót

i polecił inwestorowi uzupełnienie dokumentacji, a po wykonaniu polecenia,

decyzją z 29 listopada 2002 r. dopuścił ich kontynuację. Ostatecznie budynek

został dopuszczony do użytkowania w początkach 2004 r.

Interesy powoda zostały powiązane z działalnością inwestycyjną G. S.A. w

ten sposób, że R. O. w grudniu 2000 r. zawarł z inwestorem umowę uprawniającą

powoda do lokali o łącznej powierzchni 810 m 2 w domu budowanym przez spółkę –

inwestora, uzyskał przyrzeczenie ustanowienia na jego rzecz odrębnej własności

tych lokali po wybudowaniu, a wkrótce nabył od osoby fizycznej udział wynoszący

około 11% prawa użytkowania wieczystego i praw związanych do nieruchomości

przeznaczonej pod zabudowę.

Uprawnienie

wynikające

z

umowy,

oraz

dobra

koniunktura

dla

wynajmujących co do znalezienia najemców i zawarcia umów na przewidywalnych

warunkach,

stanowiły

podstawę

twierdzenia

powoda

o

wysokim

prawdopodobieństwie – graniczącym z pewnością, iż wadliwość decyzji z 1999 r.

powodująca jej uchylenie i wydanie przez organ nadzoru budowlanego nakazu

wstrzymania robót uchylonego dopiero pod koniec listopada 2002 r. pozbawiło

powoda oczekiwanych dochodów z najmu lokali.

Sąd Okręgowy oddalił powództwo a Sąd Apelacyjny po rozpoznaniu sprawy

na skutek apelacji powoda oddalił ją również. Sąd drugiej instancji aprobował

ocenę, iż decyzja o warunkach zabudowy nie była dotknięta wadami, z którymi art.

160 kpa wiązał odpowiedzialność odszkodowawczą, jednak za najbardziej istotną

uznał kwestię statusu powodów jako strony postępowania administracyjnego,

ponieważ art. 160 kpa, art. 60 ust. 2 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym

Sądzie Administracyjnym (dalej: ustawa o NSA) i art. 287 art. 287 pkt 1 ustawy

z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

(dalej: u.p.p.s.a.) uprawniały do odszkodowania tylko stronę. Powód nie był stroną

w postępowaniu administracyjnym ani sądowo administracyjnym i stroną nie był

zbywca prawa do nieruchomości, dlatego powód nie jest objęty hipotezą

wymienionych przepisów przyznających prawo do odszkodowania w razie

stwierdzenia nieważności lub niezgodności z prawem, a także w razie uchylenia

wadliwej decyzji i umorzenia postępowania. Sąd Apelacyjny zauważył przy tym, że

wymienione przepisy nie są szczególne w rozumieniu

art. 421 k.c. ale nie

wyczerpują również zakresu normy konstytucyjnej (art. 77 ust. 1 Konstytucji) gdyż

są ograniczone. Ze względu na pominięcie w ocenie art. 417 § 1 k.c. Sąd

Apelacyjny dokonał oceny zasadności roszczenia na tej podstawie, w związku

z obowiązującym w chwili wyrządzenia szkody art. 420 1 k.c. Badając czy działanie

funkcjonariuszy było bezprawne w rozumieniu tych przepisów Sąd zwrócił uwagę

na elastyczność tego pojęcia przybierającą różną intensywność (największą w razie

nieważności decyzji) i uznał, że zaniechanie uzyskania decyzji wymaganej w art. 6

ust. 1 ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych przy istnieniu planu

zagospodarowania przestrzennego przeznaczającego teren pod budownictwo

mieszkaniowe nie kwalifikuje decyzji o warunkach zabudowy jako przypadku

bezprawności.

Okoliczności sprawy, tj. wszczęcie inwestycji przed wydaniem wyroku

Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz umorzenie postępowania z powodu jej

zaawansowania

nie

pozwalają

przyjąć

istnienia

normalnego

związku

przyczynowego między decyzją z 1999 r., a wydłużeniem procesu inwestycyjnego,

tym bardziej, że wątpliwa byłaby odpowiedzialność oparta na art. 60 ustawy o NSA.

Uznano zatem, że żądanie wykracza poza granice odpowiedzialności władzy

publicznej określone art. 417 § 1 k.c.

Skargę kasacyjną powód oparł na obydwu podstawach (art. 3983 § 1 pkt 1

i 2 k.p.c.).

Naruszenie

przepisów

postępowania

skarżący

wypełnił

zarzutami

pominięcia stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy (art. 316 § 1

k.p.c.) oraz przez stwierdzenie, że nie doszło do naruszenia prawa mimo

związania orzeczeniem NSA odmiennej treści, art. 59 ustawy o NSA w związku

z art. 365 i art. 233 k.p.c.

Naruszenie prawa materialnego (art. 417 k.c.) przez błędną wykładnię

polega – zdaniem skarżącego na przyjęciu, że nie każde działanie lub zaniechanie

władzy

publicznej,

które

wyrządza

szkodę

rodzi

jego

odpowiedzialność

odszkodowawczą. Wiąże się ono ponadto z naruszeniem art. 77 Konstytucji przez

wykładnię przepisu ustawy zwykłej niezgodnie z normą konstytucyjną.

W ramach pierwszej podstawy kasacyjnej skarżący wskazał również

naruszenie art. 287 pkt 1 u.p.p.s.a. i naruszenie art. 60 ust. 1 pkt 1 ustawy o NSA

przez niezastosowanie tych przepisów i przyjęcie, że na ich podstawie powodowi

nie przysługuje roszczenie.

Skarżący

wnosił

o

wydanie

wyroku

kasatoryjnego

lub

wyroku

reformatoryjnego oraz o zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych.

Pozwana Gmina odpowiadając na skargę kasacyjną wnosiła o jej oddalenie

i zasądzenie kosztów procesu w postępowaniu kasacyjnym.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzut naruszenia art. 316 § 1 k.p.c. uzasadniany jest nieuwzględnieniem

przez sąd orzekający stanu prawnego, wynikającego z art. 287 pkt 1 u.p.p.s.a.

postanawiającego, że w przypadku gdy sąd w orzeczeniu uchyli zaskarżoną

decyzję, a organ rozpatrując sprawę ponownie umorzy postępowanie, stronie która

poniosła szkodę, służy odszkodowanie od organu, który wydał decyzję.

Podział

podstaw

skargi

kasacyjnej

nie

usprawiedliwia

techniki

jej

sporządzania, wg której naruszenie prawa materialnego przez niezastosowanie

przepisu należy podważać przy pomocy zarzutu procesowego. Temu celowi służy

pierwsza podstawa tj. powołanie naruszonego przepisu prawa materialnego

i wykazanie postaci jego naruszenia. Powód zresztą wykorzystał również tę

prawidłową metodę

w ramach pierwszej podstawy skargi i zostanie ona niżej

poddana merytorycznej ocenie.

Skarga

kasacyjna

wskazuje

dwie

możliwe

podstawy

uwzględnienia

roszczenia, tj. art. 287 u.p.p.s.a. i art. 417 k.c. Uzasadniając dopuszczalność

stosowania art. 287 u.p.p.s.a. (niewątpliwie chodzi o pkt 1.) skarżący przytacza

dwa argumenty: obowiązywanie przepisu w czasie powstania pełnej szkody

i w chwili orzekania. Co do pierwszego - brak uzasadnienia, dlaczego okres

miarodajny dla odpowiedzialności, powód sytuuje poza datą, od której wznowienie

robót było dopuszczalne (decyzja Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego

z 29 listopada 2002 r. nr 36-III/02). Poza tym nieprzekonująca jest koncepcja,

iż brak

przepisu

intertemporalnego

nakazującego

stosowanie

przepisów

dotychczasowych w ustawie wprowadzającej m. in. art. 287 u.p.p.s.a. uzasadnia

odwołanie się do niego jako podstawy

materialnoprawnej roszczenia. Omawiana

ustawa reguluje postępowanie sądowe w sprawach z zakresu kontroli działalności

administracji publicznej oraz w innych sprawach, do których jego przepisy stosuje

się z mocy ustaw szczególnych (sprawy sądowo administracyjne). Postępowanie

sądowe co do meritum skargi kończy się wyrokiem (art. 145 § 1 u.p.p.s.a.), dlatego

należy przyjąć, że sformułowanie zawarte w art. 287 u.p.p.s.a. o orzeczeniu

uchylającym decyzję, dotyczy orzeczeń wydanych w postępowaniu toczącym się

w myśl przepisów tej ustawy; wniosek taki jest zgodny z regułą działania ustawy na

przyszłość. Ponieważ decyzja o warunkach zabudowy z 1999 r. nie została

uchylona w trybie określonym ustawą z 30 sierpnia 2002 r. nie ma podstaw do

uznania, iż jej art. 287 § 1 u.p.p.s.a. powinien stanowić podstawę materialnoprawną

roszczenia o odszkodowanie powstałego pod rządem art. 60 pkt 1 ustawy o NSA

(zmiana przepisu polegająca na wstawieniu w pkcie 1 przecinka nie ma znaczenia

ze względu na cechy oczywistej omyłki).

Nie można zgodzić się ze skargą, o ile odmawia znaczenia ograniczeniu

podmiotowemu - do stron lub uczestników postępowania, w art. 287 u.p.p.s.a.,

a także w art. 60 ustawy o NSA (skarżący naruszenia tego przepisu nie powołuje

jako podstawy skargi kasacyjnej, choć wspomina o nim w jej uzasadnieniu).

Z pewnym uproszczeniem można uznać, że (odpowiednio) obydwa przepisy

realizowały przed i po uchwaleniu Konstytucji 1997 r. zasadę zapisaną w jej art. 77

ust. 1 zrównania podmiotowego zakresu poszkodowanych, uprawnionych do

odszkodowania, ze względu na orzeczenie nadzorcze lub wydane w toku kontroli

sądu administracyjnego. Uprzedzając dalsze fragmenty uzasadnienia należy

zauważyć, że zakresem tym w kilku aktach normatywnych obejmowano

ograniczony krąg osób, tj. poszkodowanych mających ponadto status strony lub

uczestnika postępowania.

Przepis art. 417 k.c. w konfrontacji z wymienionymi przepisami zawartymi w aktach

regulujących

postępowanie

administracyjne

i

sądowo

administracyjne

nieskuteczny ze względu na ograniczenia zawarte w art. 418 k.c.

był

Dopiero po

wejściu w życie Konstytucji 1997 r. (art. 77 ust. 1) i ogłoszeniu wyroku Trybunału

Konstytucyjnego z 4 grudnia 2001 r. sygn. Sk 18/00 eliminującego art. 418 możliwe

się stało opieranie roszczenia o naprawienie szkody na art. 417 k.c. – jak

w rozpoznawanej sprawie.

Wyżej już wskazano, że skutki czasowe wejścia w życie z dniem 1 stycznia

2004 r. prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi wykluczają

stosowanie art. 287 pkt 1 u.p.p.s.a. do szkody powstałej przed wejściem w życie tej

ustawy i wydania wyroków uchylających decyzje o warunkach zabudowy na

podstawie przepisów ustawy o NSA. W skardze kasacyjnej nie ma również

podstawy wymagającej analizy stosunku art. 60 ust. 1 ustawy o NSA do art. 417

k.c. Rozważania Sądu Apelacyjnego dotyczące (jak się wydaje) relacji: przepis

szczególny do przepisu ogólnego oraz odpowiadające na to rozważania skargi

kasacyjnej mają więc tylko walor teoretyczny. Na marginesie przeto Sąd Najwyższy

stwierdza, że stosunki między przepisem szczególnym a przepisem ogólnym

wyjaśnione zostały w uchwale Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 14 stycznia

1960 r., I CO 45/59, OSNCK 1961/1/1 i kwestia ta nie powinna budzić wątpliwości.

Sąd Apelacyjny trafnie wskazał, że art. 287 pkt 1 u.p.p.s.a. nie może być

uznany za przepis szczególny w stosunku do przepisu Konstytucji, ze względu na

hierarchiczną różnicę norm niedopuszczającą w takim wypadku stosowania reguły

wyłączenia normy ogólnej przez szczególną, ponieważ różnica między przepisami

ogólnym i szczególnym tkwi w zakresie ich hipotez.

Wskutek tej możliwości powód w skardze kasacyjnej stara się wykazać

dopuszczalność zastosowania przepisu kodeksu cywilnego albo przepisu prawa

o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Ze względu na podstawę skargi kasacyjnej należy jednak ocenić skutki

ograniczenia zakresu podmiotowego art. 287 pkt 1

u.p.p.s.a. oraz art. 60 pkt 1

ustawy o NSA do art. 417 w związku z art. 420 § 1 k.c., przy uwzględnieniu

ponadto wykładni art. 417 k.c. zgodnej z wyrokiem TK z 4 grudnia 2001 r. Sk.

18/00, tj. utraty mocy obowiązującej art. 418 § 1 i 2 k.c. oraz wyeliminowania

przesłanki winy funkcjonariusza i zastąpienie jej działaniem niezgodnym z prawem.

Stosowanie

jako podstawy roszczenia art. 117 k.c. (co jest zasadniczą tezą

skarżącego) otwiera natomiast kwestię bezprawności (niezgodności z prawem),

stanowiącej w myśl wyroku TK z 4 grudnia 2001 r. przesłankę roszczenia

o naprawienie

szkody.

Sąd

Najwyższy

podziela

wykładnię

interpretującą

omawiane pojęcie konstytucyjne jako zaprzeczenie zachowania uwzględniającego

nakazy i zakazy wynikające z normy prawnej. Oceniając, czy powód wykazał

istnienie tej przesłanki należy uwzględnić, że

sprawy z zakresu gospodarki

przestrzennej i budownictwa rozpoznawane były wg przepisów

Kodeksu

postępowania administracyjnego, a zatem przyczyny uchylenia decyzji określone

były w ustawie o NSA . Art. 22 ust. 2 pkty 1-3 wskazywał te przyczyny i z przepisów

tych wynika, że podstawą uchylenia decyzji na skutek skargi było stwierdzenie

naruszenia prawa materialnego lub przepisów postępowania jeśli miało to lub

mogło mieć wpływ na wynik sprawy oraz naruszenie prawa stanowiące podstawę

wznowienia postępowania. W orzecznictwie NSA utrwalony był pogląd, że nie

każde uchybienie przepisom postępowania usprawiedliwiało uchylenie decyzji,

ponieważ wymagano wady kwalifikowanej, mającej istotny wpływ na wynik sprawy

(np. wyroki z 8 listopada 2001 r. I SA/Gd 2015/98, LEX nr 53852, z 26 stycznia

2001 r., I SA 1425/99, LEX nr 54161, z 16 listopada 2000 r., III SA 764/00, LEX nr

51265).

Związanie innych sądów wyrokiem NSA wyłącza możliwość ustalania w procesie

o odszkodowanie, że uchylenie to nastąpiło z błahych przyczyn a decyzja

o warunkach zabudowy mimo jej uchylenia nie była „niezgodna z prawem”. Art. 40

ust. 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o planowaniu przestrzennym uzależniał

wydanie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu od uzyskaniu

uzgodnień lub decyzji wymaganych ustawą i przepisami szczególnymi. Do takich

przepisów należał art. 6 ust. 1 zdanie drugie ustawy z dnia 31 stycznia 1959 r.

o cmentarzach i chowaniu zmarłych. Dlatego skarga kasacyjna zarzucająca

naruszenie art. 365 k.p.c. w związku z art. 59 ustawy o NSA jest uzasadniona

w zakresie

przesłanki niezgodności z prawem decyzji o warunkach zabudowy

i zagospodarowania terenu z 1999 r. Niezgodność ta nastąpiła ze względu na

nieprzestrzeganiu

trybu

podejmowania

decyzji

o

warunkach

zabudowy

i zagospodarowania nieruchomości wymaganego przez inna ustawę.

Wadliwości tej nie usprawiedliwia zgodność decyzji z planem ogólnym

zagospodarowania przestrzennego, albowiem obowiązek przestrzegania planu nie

pozostaje w sprzeczności z wymaganiami innych ustaw. Nieznajomość Prezydenta

Miasta sposobu wykorzystania terenu w przeszłości nie może być nawet

rozważana w aspekcie bezprawności, gdy przyczyną jej jest zaniedbanie

funkcjonariuszy Gminy w sprawdzeniu dostępnych materiałów archiwalnych, jak się

okazało po protestach okolicznych mieszkańców.

Wbrew zapatrywaniu skarżącego brak bezprawności nie jest jedyną

przyczyną oddalenia apelacji przez Sąd Apelacyjny. Kolejną przesłanką jest

zakwestionowanie

związku przyczynowego między zdarzeniem sprawczym

(wydaniem wadliwej decyzji) a wyrządzeniem szkody powodowi. Uzasadnienie

zaskarżonego wyroku nie pozostawia wątpliwości, że

Sąd Apelacyjny odrzucił

istnienie normalnego i bezpośredniego związku między wydaniem wadliwej decyzji,

a szkodą powoda. Z obszernych rozważań skarżącego zdaje się natomiast

wynikać, że przyjmuje jej istnienie jako rzecz oczywistą, przy czym w skardze nie

przytoczył podstawy dotyczącej art. 361 § 1 k.c. i nie przedstawił wyodrębnionego

wywodu wykazującego postać naruszenia prawa materialnego w tym zakresie, co

ogranicza zakres kognicji Sądu kasacyjnego (art. 39813 § 1 zdanie pierwsze k.p.c.).

Ponieważ wątek związku przyczynowego przewija się w skardze, celowe

wydaje się jednak zajęcie stanowiska w tej kwestii. Lakoniczne stwierdzenie

w zaskarżonym wyroku wymogu istnienia związku przyczynowego bezpośredniego

wymaga dodatkowych uwag, ponieważ nie można zapominać o przykładach

akceptacji w orzecznictwie związku przyczynowego pośredniego, gdy w łańcuchu

zależności o charakterze przyczyny i skutku mieściły się również

przyczyny

zewnętrzne (np. wyroki I CR 615/72, OSPiKA 1974/1/7 lub II CR 355/77, OSN

1978/11/205). Podział na przyczyny (albo skutki) pośrednie i bezpośrednie ma

charakter porządkujący, natomiast istotę tej przesłanki określa zwrot ustawowy

o „następstwach

uwzględnienia

normalnych”

zarzutów

i

skargi

ta

właściwość

prowadzących

stanowi

do

przeszkodę

stosowania

do

związku

przyczynowego równoważnego lub wręcz nieograniczonego, pod pozorem

zgodności z art. 77 ust. 1 Konstytucji. Tymczasem uznanie, iż z wymienionego

przepisu wynika zasada skutkująca obowiązek naprawienia każdej szkody

wyrządzonej w sposób tam określony nie uzasadnia odrzucenia rudymentarnych

wymagań

zawartych

w

przepisach

prawa

prywatnego,

w

tym

związku

przyczynowego, które to zagadnienia – poza odstąpieniem od zasady winy nie

stanowiły przedmiotu regulacji konstytucyjnych.

Zwięzłe określenie granic związku przyczynowego w art. 361 § 1 k.c. było

wielokrotnie analizowane. M. in. wyjaśniał je Sąd Najwyższy w wyroku z 18 maja

2000 r., III CKN 810/98 (niepubl.). Wskazano tam, że zawarte w art. 361 § 1 k.c.

uregulowanie

obejmuje

związek

przyczynowo-skutkowy

wyrażający

dłużnika tylko za skutki, dające się z punktu widzenia

odpowiedzialnością

kauzalności połączyć w jeden łańcuch oraz charakterystyczne dla danej przyczyny

jako normalny rezultat. Nie mieści się na tej płaszczyźnie skutek, który można

łączyć

z

określonym

zdarzeniem

początkowym

w

sensie

oddziaływania

sprawczego, jeżeli jest zależny w istocie od innych zdarzeń, jawiące się w zbiegu

z przyczyną wyjściową, jako przypadkowy zbieg okoliczności.

Dokonując zgodnej z tymi uwagami wykładni art. 361 § 1 k.c. trzeba zgodzić

się

z

konkluzją

zaskarżonego

wyroku,

że

nieosiągnięcie

przez

powoda

spodziewanych korzyści nie pozostaje w związku adekwatnym z wadliwą decyzją

z 1999 r. Jak ustalono, G. S.A. zamówiła projekt, złożyła wnioski w postępowaniu

administracyjnym,

była

adresatem

decyzji

o

warunkach

zabudowy

i

zagospodarowania terenu oraz pozwolenia na budowę; na jej podstawie wszczęła

realizację inwestycji, otrzymała nakaz wstrzymania budowy a po odrębnym

spełnieniu przez nią i przez pozwaną Gminę dodatkowych wymagań kontynuowała

i ukończyła inwestycję. Wady decyzji, jako przyczyny wstrzymania robót

oddziaływały na tempo realizacji stanowiącej zadanie inwestora, a nie na stosunki

między podmiotami trzecimi (również powodem) a ewentualnymi najemcami ich

lokali. Należy zwrócić uwagę, że w dniu 18 grudnia 2000 r., tj. w dniu zawarcia

umowy (niebędącej umową tzw. deweloperską ze względu na formę pisemną

zwykłą) inwestor określony w niej jako wykonawca dysponował wszelkimi środkami

prawnymi umożliwiającymi rozpoczęcie inwestycji i po jej ukończeniu zawarcie

z powodem

umowy

o

ustanowienie

na

jego

rzecz

odrębnej

własności

kilkudziesięciu lokali - po uprzednim nabyciu przez powoda od osoby trzeciej prawa

do gruntu. Umowa z 18 grudnia 2000 r. była zdarzeniem odrębnym, wynikającym

z czynności prawnej niezwiązanej z działaniem organu Gminy w 1999 r., a więc

w istocie przypadkowym w stosunku do działań organu administracji, dlatego nie

stanowiła kolejnego ogniwa normalnych następstw wady prawnej decyzji.

Konstruowanie swoistej actio directa przysługującej powodowi musiałoby mieć

odrębną podstawę w ustawie. W przeciwnym wypadku każdy delikt tworzyłby

trudne do ogarnięcia obszary odpowiedzialności i czynił bezużytecznymi regulacje

szczegółowe dotyczące roszczeń osób trzecich oraz roszczeń regresowych,

zwłaszcza

gdy

rozciąganie

łańcucha

związku

przyczynowego

wynikałoby

z czynności prawnych między poszkodowanym a osobą trzecią.

Przytoczone względy nie dają podstawy do uznania, że skarga kasacyjna

opiera się na usprawiedliwionej podstawie, dlatego podlega oddaleniu z mocy art.

39814 k.p.c. Ponieważ strona pozwana złożyła odpowiedź na skargę kasacyjną,

zasądzono na jej rzecz zwrot kosztów procesu. Sąd Najwyższy na podstawie art.

98 § 1 i 4 k.p.c. oraz art. 99 k.p.c. zasądził je od powoda w wysokości określonej

w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie

opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa

kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.