Legislator Case Law & Legislation
V CSK 249/08 AI generated

V CSK 249/08 · Sąd Najwyższy

Case Number V CSK 249/08
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

marca 2008 r. Sąd Okręgowy uwzględnił apelację uczestniczki postępowania Y.V., zmienił postanowienie Sądu Rejonowego w B. z dnia 9 stycznia 2008 r. i oddalił

Legislator headnote

AI generated

art. 172 § 2 k.c, art. 123 § 1 k.c, art. 175 k.c, art. 172 k.p.c, art. 121 pkt 4 k.c, art. 328 § 2 k.p.c; V CSK 249/08 · Sąd Najwyższy: marca 2008 r. Sąd Okręgowy uwzględnił apelację uczestniczki postępowania Y.V., zmienił postanowienie Sądu Rejonowego w B. z dnia 9 stycznia 2008 r. i oddalił

Keywords

AI generated
art. 172 § 2 k.c art. 123 § 1 k.c art. 175 k.c art. 172 k.p.c art. 121 pkt 4 k.c art. 328 § 2 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 172 § 2 k.c
z pierwotnym brzmieniem art. 172 § 2 k.c.
art. 123 § 1 k.c
przez wnioskodawcę ich praw do nieruchomości (art. 123 § 1 k.c.
art. 175 k.c
w związku z art. 175 k.c.
art. 172 k.p.c
odwoławczego - narusza prawo w wyniku błędnego zastosowania art. 172 k.p.c.
art. 121 pkt 4 k.c
oraz niezastosowania art. 121 pkt 4 k.c.
art. 328 § 2 k.p.c
to jest : art. 328 § 2 k.p.c.
art. 391 § 1 k.p.c
to jest : art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. i w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.
art. 13 § 2 k.p.c
to jest : art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. i w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt V CSK 249/08

POSTANOWIENIE

Dnia 16 stycznia 2009 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Stanisław Dąbrowski (przewodniczący)

SSN Józef Frąckowiak (sprawozdawca)

SSN Henryk Pietrzkowski

w sprawie z wniosku Skarbu Państwa - Prezydenta Miasta B.

przy uczestnictwie Y.V., P. Sp. z o.o.

o stwierdzenie zasiedzenia,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 16 stycznia

2009 r.,

skargi kasacyjnej wnioskodawcy i uczestnika P. Sp. z o.o.

od postanowienia Sądu Okręgowego

z dnia 20 marca 2008 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Okręgowemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Zaskarżonym

przez

uczestnika

postępowania

P. Sp. z o.o.

oraz

wnioskodawcę Skarb Państwa - Prezydenta Miasta B. postanowieniem z dnia 20

marca 2008 r. Sąd Okręgowy uwzględnił apelację uczestniczki postępowania Y.V.,

zmienił postanowienie Sądu Rejonowego w B. z dnia 9 stycznia 2008 r. i oddalił

wniosek o stwierdzenie zasiedzenia.

W sprawie tej poczyniono następujące

ustalenia.

Przedmiotem postępowania jest nieruchomość położona w B., składająca się

z działek oznaczonych aktualnie numerami ewidencji geodezyjnej pgr 2 i pgr 4.

Pierwotnym właścicielem tych działek od 1928 r. był L.S., który zmarł w 1956 r.

Jego spadkobiercą jest uczestniczka Y.V. L.S. był właścicielem „M.", która została

przejęta na własność państwa na mocy decyzji Ministra Przemysłu i Handlu z dnia

22 marca 1948 r. Decyzja ta nie dotyczyła działek objętych wnioskiem Skarbu

Państwa.

Nieruchomości, na którą składają się wspomniane wyżej działki, dotyczyło

natomiast postępowanie przed Sądem Rejonowym w B., zakończone orzeczeniem

dnia 21 października 1980 r., uwzględniającym wniosek Skarbu Państwa o

stwierdzenie nabycia ich własności przez przemilczenie. Na skutek skargi

uczestniczki o wznowienie tego postępowania, postanowieniem wspomnianego

Sądu z dnia 7 września 2006 r. uchylono powyższe orzeczenie i wniosek

wnioskodawcy Skarbu Państwa o nabycie tej nieruchomości przez przemilczenie

oddalono.

Aktualnie na działce pgr 2 urządzona jest droga publiczna, zaś na działce pgr 4

stoją zabudowania użytkowane przez uczestnika

wykorzystywanej

jest

na

działalność

jego

P. Sp. z o.o.

przedsiębiorstwa.

Od

a grunt

czasów

powojennych teren ten wykorzystywany był przez wnioskodawcę na potrzeby

przedsiębiorstwa państwowego, początkowo „M.", potem „Pm". Pod koniec lat 50tych ubiegłego wieku przedsiębiorstwo państwowe „M." wybudowało nowe hale

produkcyjne oraz ogrodziło zarządzany teren, w tym sporne działki. Wnioskodawca

- Skarb Państwa władał tymi nieruchomościami jak właściciel, bez wiedzy i zgody

właściciela ujawnionego w księdze wieczystej, oddawał je też w posiadanie

zależne.

Skarb Państwa Prezydent Miasta B. domagał się stwierdzenia, że z dniem 31

grudnia

2000

r.

nabył

przez

zasiedzenie

własność

opisanych

powyżej

nieruchomości. Wnioskodawca twierdził, że był ich samoistnym posiadaczem od

1945 r. i władał nimi od tej pory jak właściciel. Bez wiedzy i zgody właściciela

nieruchomości, ujawnionego w księdze wieczystej, zarządzał nią i czerpał pożytki,

oddał ją w zarząd przedsiębiorstwu państwowemu, a potem w użytkowanie

wieczyste. Od dnia 21 października 1980 r., czyli od dnia stwierdzenia przez Sąd,

że Skarb Państwa nabył własność wspomnianych działek przez przemilczenie,

należy uznać, że posiadanie to było w dobrej wierze, a zatem - zdaniem

wnioskodawcy - nabycie własności nastąpiło po dalszych 20 latach.

Uczestnik P. Spółka z o.o. poparł żądanie wniosku i wniósł o stwierdzenie

nabycia na rzecz wnioskodawcy własności przedmiotu sporu już z dniem 13

września 1967 r. wskazując, że wnioskodawca od dnia 13 września 1947 r. jest

samoistnym posiadaczem nieruchomości, albowiem jej właściciel L.S. w dniu 12

września 1947 r. uzyskał orzeczenie o przywróceniu posiadania nieruchomości,

lecz od tego czasu nie podjął żadnych czynności zmierzających do odzyskania jej

posiadania.

Rozpoznający sprawę Sąd Rejonowy uznał, że wnioskodawca Skarb Państwa

w okresie do 31 grudnia 1956 r. nie był samoistnym posiadaczem przedmiotu

sporu.

Skoro

działki,

których

dotyczy

wniosek

nie

były

objęte

decyzją

nacjonalizacyjną, posiadanie ich przez Skarb Państwa było posiadaniem z zakresu

imperium a nie dominium. Właściciel tych nieruchomości uzyskał orzeczenie

o przywróceniu posiadania, a zgodnie z art. 34 dekretu o majątkach poniemieckich

i opuszczonych, do czasu wskazanego w tym przepisie, posiadanie Skarbu

Państwa było posiadaniem w celu zabezpieczenia majątku. Jednakże po wyżej

wskazanej dacie nastąpiło przekształcenie posiadania wnioskodawcy na samoistne

posiadanie w sferze dominium, a jego manifestacją było przystąpienie do

rozbudowy fabryki „M.". To umożliwiło zasiedzenie własności nieruchomości. Sąd I

instancji ustalił, że początek biegu zasiedzenia przypada na dzień 1 I 1965 r. (art.

XLI § 1 i 2 przepisów wprowadzających kodeks cywilny) i upłynął po 20 latach

samoistnego posiadania w złej wierze, w dniu 1 stycznia1985 r., zgodnie

z pierwotnym brzmieniem art. 172 § 2 k.c.

Rozpoznający apelację uczestniczki postępowania Sąd II instancji stwierdził,

że ustalenia wymaga, czy sporna działka pgr 2

była przedmiotem posiadania

samoistnego wnioskodawcy, skoro - jak ustalił Sąd Rejonowy - obecnie stanowi

ona drogę publiczną. Mimo, że Sąd I instancji zaniechał zbadania od jakiego czasu

na nieruchomości tej funkcjonuje droga publiczna, z planu podziału nieruchomości

można wywieść, że nastąpiło to z końcem lat 50-tych ubiegłego wieku. Drogi

publiczne są wyjęte z obrotu prawnego i nie mogą być przedmiotem zasiedzenia.

Nieruchomość objęta przez państwo we władanie w celu urządzenia na niej drogi

publicznej może stać się przedmiotem posiadania przez wprowadzenie jej do

obrotu cywilnego albo na podstawie szczególnej podstawy prawnej, co w realiach

niniejszej sprawy nie nastąpiło. Konieczność istnienia podstawy prawnej dla aktów

dokonywanych w ramach „imperium" wyklucza samowolną zmianę uzyskanego

w tym trybie władztwa i przekształcenie go w posiadanie prawa cywilnego. Innymi

słowy, Skarb Państwa, wchodząc w posiadanie tej działki na mocy działań

z zakresu „imperium” bezpośrednio po wojnie, a następnie urządzając na niej

drogę publiczną, działał w ramach uprawnień władzy państwowej, a nie jako

podmiot prawa cywilnego, co wyklucza nabycie tej działki przez zasiedzenie. Trafny

okazał się zatem zarzut błędnego ustalenia przez sąd, że w okresie od 1 stycznia

1965 r. do 1 stycznia 1985 r. wnioskodawca władał powyższą działką jako

posiadacz samoistny. W konsekwencji Sąd Rejonowy błędnie orzekł o jej

zasiedzeniu.

Natomiast co do drugiej z objętych wnioskiem działek, to bezspornie jest ona

położona w obrębie nieruchomości, na której usytuowany jest zakład produkcyjny

uczestnika P. Spółka z o.o. (pierwotnie „M."). W ocenie Sądu rozpoznającego

apelację, trafnie Sąd I instancji ocenił, że początkowe władztwo wnioskodawcy nad

tym zakładem (a więc i działkami, na których został posadowiony) wynikało z

przejęcia go w zarząd, jako mienie opuszczone na mocy dekretu z 8 marca 1946 r.

o majątkach opuszczonych i poniemieckich.

Decyzja nacjonalizacyjna nie obejmowała działki pgr 43/3 i jest bezsporne, że

pierwotny jej właściciel uzyskał orzeczenie o przywróceniu posiadania, lecz nie

podjął żadnych czynności w celu odzyskania posiadania spornej działki. Działka ta

pozostawała nadal w faktycznym władztwie wnioskodawcy, przy czym władanie to

nie było już wynikiem władczego działania państwa (imperium) lecz bierności

właściciela w odzyskaniu swej własności. Bierność tę należy ocenić jako inne

zdarzenie prawne niż władcze działanie państwa, które to zdarzenie skutkuje

przekształceniem władztwa z zakresu imperium na posiadanie z zakresu

cywilnoprawnego (dominium), prowadzące do zasiedzenia.

Zdaniem

Sąd

II instancji zasadnicze

znaczenie

dla

oceny trafności

zaskarżonego orzeczenia ma kwestia istnienia przeszkody o charakterze siły

wyższej uniemożliwiającej uczestniczce prowadzenie czynności zmierzających do

przerwania biegu zasiedzenia oraz dokonanej w tym zakresie przez sąd I instancji

oceny.

Oceny zatem wymaga, czy w okresie od 1 stycznia 1965 r. do 1 stycznia

1985 r., w którym zgodnie z niekwestionowanym ustaleniem Sądu Rejonowego

biegł termin zasiedzenia, spadkobiercy L.S. mogli dochodzić na drodze prawnej

wydania nieruchomości, ustalenia swego prawa do nieruchomości bądź uznania

przez wnioskodawcę ich praw do nieruchomości (art. 123 § 1 k.c. w związku z art.

175 k.c. w brzmieniu wówczas obowiązującym). Zdaniem Sądu II instancji, w

sytuacji gdy Skarb Państwa władał cudzą nieruchomością nie biegnie na jego rzecz

termin zasiedzenia, jeżeli właściciel nie mógł skutecznie dochodzić wydania

nieruchomości. Za równoznaczny z działaniem siły wyższej należy uznać brak

dostępnych

środków

uwzględnieniem

prawnych

słusznych

pozwalających

pretensji

właściciela

przełamać

zajętej

opór

przed

nieruchomości.

Jest bezsporne, że spadkobierczyni pierwotnego właściciela nieruchomości, tj.

E.R., a także uczestniczka, będąc obywatelkami Izraela i tamże mieszkające, nie

występowały wówczas o zwrot nieruchomości. Oceny wymaga czy miały taką

możliwość.

W opinii Sądu Okręgowego, wystąpienie przez prawowitych właścicieli na

drogę prawną przeciwko Państwu, w tak istotnej dla niego kwestii jak własność

nieruchomości, prawdopodobnie spotkałoby się z odmową ochrony prawnej.

Wprawdzie ówczesna Konstytucja PRL w art. 17 gwarantowała zachowanie

indywidualnej własności i prawa do dziedziczenia ziemi, budynków i środków

produkcji, ale tylko należących do chłopów, rzemieślników i chałupników. Nie

gwarantowała tego dawnym przedsiębiorcom, a sporne nieruchomości były

składnikiem przedsiębiorstwa L.S. Sądy zaś miały za zadanie chronić porządek

prawny, a w szczególności polityczny i społeczno-gospodarczy ustrój PRL oraz

prawa i prawem chronione interesy przedsiębiorstw państwowych (art. 3 pkt 1 i 3

prawa o ustroju sądów powszechnych z 1985 r.). W tej sytuacji, na aprobatę

zasługuje pogląd wyrażony w orzecznictwie SN, że w okresie do 1989 r. istniał stan

spowodowany

uwarunkowaniami

politycznymi

powodujący

niemożność

skutecznego dochodzenia na drodze sądowej tego rodzaju roszczeń, stąd należy

interpretować taki stan na równi z siłą wyższą (stanem zawieszenia wymiaru

sprawiedliwości), co w konsekwencji prowadzi do uznania, że nie biegnie wtedy

czas niezbędny do zasiedzenia własności nieruchomości przez Skarb Państwa,

nawet jeśli posiada on przymiot posiadacza samoistnego cudzej nieruchomości.

W konsekwencji

uznać

należy,

że

błędnie,

bo

niezgodnie

z

zasadami

doświadczenia życiowego, ocenił Sąd I instancji możliwości dochodzenia przez

uczestniczkę (jej poprzedników prawnych) przysługujących jej roszczeń przeciwko

wnioskodawcy, zmierzających do odzyskania spornych nieruchomości. Błędnie

także przyjął, że w sprawie nie zaistniały przesłanki do uznania, że okoliczności

równoznaczne z siłą wyższą stanęły na przeszkodzie rozpoczęciu biegu terminu

zasiedzenia

nieruchomości.

Zaskarżone

postanowienie

-

w

ocenie

sądu

odwoławczego - narusza prawo w wyniku błędnego zastosowania art. 172 k.p.c.

oraz niezastosowania art. 121 pkt 4 k.c. w związku z art. 175 k.c. i winno ulec

zmianie zgodnie z wnioskiem apelacji.

Skarżący uczestnik postępowania P. Sp. z o.o. zarzucił w skardze kasacyjnej

naruszenie prawa materialnego, tj: a) art. 172 § 2 k.c. w pierwotnym brzmieniu w

zw. z art. XLI § 1 i 2 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Przepisy wprowadzające kodeks

cywilny przez niezastosowanie tych przepisów do ustalonego stanu faktycznego,

mimo istnienia podstaw do dokonania subsumcji; b) art. 175 w zw. z art. 121 pkt 4

k.c. w pierwotnym brzmieniu przez ich niezasadne zastosowanie w sprawie,

Ponadto uczestnik postępowania zarzucił także w skardze kasacyjnej

naruszenia przepisów postępowania, mającego istotny wpływ na wynik sprawy,

to jest : art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. i w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.

przez :1) brak ustaleń faktycznych odnoszących się do istniejących po stronie Y.V.

skonkretyzowanych okoliczności siły wyższej uniemożliwiających, w czasie biegu

terminu zasiedzenia, dochodzenie zwrotu spornych nieruchomości i mogących

powodować zawieszenie biegu terminu ich zasiedzenia; oraz 2) sformułowanie

uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia w części odnoszącej się do okoliczności

siły

wyższej

w sposób

niezawierający

odrębnie

przedstawionych

ustaleń

faktycznych oraz ocen i wniosków dotyczących tych ustaleń prowadzących do

zastosowania art. 175 w zw. z art. 121 pkt 4 k.c. co uniemożliwia jednoznaczną

rekonstrukcję podstaw rozstrzygnięcia.

Skarb Państwa reprezentowany przez Prezydenta Miasta B. w skardze

kasacyjnej zarzucił następujące naruszenia: 1) prawa materialnego przez błędną

wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a to przepisu art. 121 pkt 4 k.c. w zw. z art.

175 k.c. przez przyjęcie, że właściciel nie mógł skutecznie dochodzić wydania

określonej nieruchomości, bowiem sytuacja społeczna wywołana uwarunkowaniami

politycznymi uniemożliwiała mu skorzystanie z uprawnień właścicielskich, w tym

podejmowanie starań o zwrot nieruchomości. 2) prawa materialnego poprzez

niewłaściwe zastosowanie, a to przepisów art. 172 § 1 k.c. przez jego

niezastosowanie i przyjęcie, że w świetle ustalonego stanu faktycznego w sprawie

nie doszło do nabycia prawa własności nieruchomości objętej wnioskiem przez

zasiedzenie na rzecz Skarbu Państwa.

Sąd Najwyższy zważył. co następuje.

Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia prawa procesowego.

Zgodnie a art. 328 § 2 k.p.c. uzasadnienie powinno zawierać przytoczenie

podstawy

faktycznej

Sąd Okręgowy

oraz

wskazał

wyjaśnienie

na

jakich

podstawy

ustaleniach

prawnej

faktycznych

rozstrzygnięcia.

oparł

swoje

rozstrzygnięcie. Dotyczyły one sposobu władania spornymi działkami przez Skarb

Państwa oraz czasu w jakim, to władanie miało miejsce. Ustalenia te posłużyły

Sądowi II instancji do sformułowania ocen prawnych, różnych zresztą co do

poszczególnych działek. W tej sytuacji brak podstaw do uznania, że trafny jest

zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. Czym innym jest natomiast, czy dokonane

przez sąd odwoławczy ustalenia faktyczne i wyprowadzone na ich podstawie oceny

prawne nie naruszają przepisów prawa materialnego.

Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego, zawartych

w obu

skargach

kasacyjnych,

należy

stwierdzić,

że

zasługują

one

na

uwzględnienie. Sąd Okręgowy, przyjął założenie, że uczestniczka postępowania i

jej poprzednicy prawni, ze względu na ich sytuację osobistą oraz panujące w

Polsce stosunki społeczno-polityczne, pozostawali w stanie uniemożliwiającym

ochronę ich prawa własności do nieruchomości, której dotyczy rozpoznawana

sprawa. Podstawą dla takiego wniosku nie były żadne ustalenia faktyczne

dotyczące sytuacji wnioskodawczyni lecz zasady doświadczenia życiowego.

Kierując się nimi Sąd uznał, że w okresie od 1945 r. do 1989 r. istniał w

Polsce

stan spowodowany uwarunkowaniami politycznymi powodujący niemożność

skutecznego dochodzenia na drodze sądowej roszczeń wnioskodawczyni i jej

poprzedników prawnych, który należy interpretować na równi z siłą wyższą, co

powodowało w konsekwencji, zgodnie z art. 121 pkt 4 k.c. w związku z art. 175

k.c., stan zawieszenia biegu zasiedzenia. Stanowisko takie jest nie do przyjęcia.

Pozostaje ono w sprzeczności z przyjmowanym w orzecznictwie i literaturze

pojmowaniem siły wyższej oraz prowadzić musiałoby do orzekania nie na

podstawie obiektywnie weryfikowalnych faktów, lecz subiektywnych odczuć stron i

składów orzekających.

W dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego, którego omówienie

znajduje się w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej z dnia 26 października

2007 r., III CZP 30/07(OSNC 2008/5/43) pojęcie siły wyższej rozumiane jest

w ujęciu obiektywnym, z tym że przy ocenie, czy mamy do czynienia z siła wyższą

należy brać pod uwagę także to, czy zainteresowana osoba mogła przeciwdziałać

i zapobiec działaniu obiektywnych zdarzeń, składających się na siłę wyższą.

W konsekwencji za siłę wyższą uznaje się zdarzenie, które jest zewnętrzne,

niemożliwe do przewidzenia i któremu nie można było zapobiec. Nie ulega

wątpliwości, że za siłę wyższą można również uznać działanie władzy państwowej.

Podobnie siłę wyższą rozumie doktryna. Podkreślenia wymaga, że na tle art. 121

pkt 4 siła wyższa nie może być utożsamiana tylko z sytuacją gdy nie działa wymiar

sprawiedliwości, ale także pod to pojęcie podpadają takie stany, gdy sądy

wprawdzie działają, ale uprawniony, w interesującym nas wypadku, właściciel

nieruchomości nie może skutecznie i efektywnie dochodzić swoich roszczeń.

Nie można wykluczyć, że niezależny od właściciela, wywołany uwarunkowaniami

politycznymi, obiektywny, o powszechnym zasięgu oddziaływania stan niemożności

skutecznego dochodzenia na drodze prawnej wydania nieruchomości może być

uznany za siłę wyższą w rozumieniu art. 121 pkt 4 k.c. i w związku z art. 175 k.c.

stanowić przyczynę zawieszenia biegu terminu zasiedzenia. Takie rozumienie siły

wyższej jest tym bardziej uzasadnione jeżeli nabycie posiadania nastąpiło na

skutek działań Państwa o charakterze władczym, którym właściciel nie mógł się

przeciwstawić. Pozbawienie właściciela, w okresie biegu terminu zasiedzenia,

realnej możliwości dochodzenia roszczeń poprzez które mógłby on odzyskać

posiadanie należącej do niego rzeczy, spełnia niewątpliwie cechy siły wyższej. Jest

to bowiem okoliczność dla niego zewnętrzna, której nie mógł zapobiec i której nie

mógł się przeciwstawić.

Podstawowe znaczenie przy ocenie tego czy mamy w takiej sytuacji do

czynienia z siła wyższą sprowadza się do ustalenia, czy rzeczywiście właściciel nie

mógł skutecznie zrealizować przysługujących mu roszczeń windykacyjnych.

Zgodnie z ogólną zasadą wyrażoną w art. 6 k.c., ciężar wykazania takiej

okoliczności spoczywa na właścicielu. Skoro siła wyższa jest rozumiana

obiektywnie, to nie wystarczy tylko wykazanie, że w odczuciu właściciela było to

niemożliwe. Niewystarczające jest także, tak jak to zrobił w rozpoznawanej sprawie

Sąd Okręgowy, powołanie się na zasady doświadczenia życiowego, bez

jakiejkolwiek próby wyjaśnienia czy w sytuacji uczestniczki postępowania i jej

poprzedników prawnych sytuacja społeczno- polityczna przez cały okres do 1989 r.

wykluczała realną możliwość realizacji roszczenia windykacyjnego. Zważywszy, że

przebywali oni przez ten czas poza granicami Polski, nie groziło im praktycznie

żadne niebezpieczeństwo w razie wystąpienia z takim roszczeniem poprzez

ustanowionego pełnomocnika. Sytuacja społeczno-polityczna panującą w Polsce

nie może być usprawiedliwieniem dla właściciela, który od 1947 r. nie podjął

żadnych kroków prawnych w celu odzyskania swojej nieruchomości. Po pierwsze,

ulegała

ona

istotnym

odpowiedzialności

zmianom,

Państwa

za

wraz

szkody

z

pojawieniem

wywołane

się

władczymi

w

1956

r.

działaniami

funkcjonariuszy, a następnie w 1980 r. sądownictwa administracyjnego. Po drugie,

przez cały ten czas możliwość występowania z roszczeniami windykacyjnymi nie

była ani formalnie, ani w praktyce włączona. Nie można więc bez poparcie tego

dowodami przyjmować, iż doświadczenie życiowe wskazuje na to, iż uczestniczka

postępowania, ani jej poprzednicy prawni, mieli wyłączoną realną możliwość

prawnie gwarantowanej ochrony przysługującego im prawa własności do spornej

działki. W stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy brak wobec tego podstaw do

przyjęcie, że istniał w odniesieniu do uczestniczki postępowania i jej poprzedników

prawnych stan wyłączający możliwość dochodzenia przez nich sądowej ochrony

przysługujących im praw, który należałoby kwalifikować jako siłę wyższą.

Uczestniczka, chociaż twierdzi, że taki stan istniał, nie wykazała, że podjęła

jakiekolwiek działania, aby mu się przeciwstawić, ani też nie przedstawiła w istocie

żadnych dowodów na to, że stan taki rzeczywiście zaistniał w jej przypadku.

W sytuacji gdy brak podstaw do powoływania się na siłę wyższą, jako

przesłankę zawieszenia biegu terminu zasiedzenia, zaskarżone postanowienie

narusza art. 121 pkt 4 k.c. w związku z art. 175 k.c., poprze niewłaściwe

zastosowanie tych przepisów. W konsekwencji w stosunku do działki oznaczonej

jako pgr 4 narusza ono także art. 172 k.c., szczególnie jeżeli zważyć dodatkowo, że

zgodnie z uchwałą pełnego składu Izby Cywilnej z dnia 26 października 2007 r.

brak podstaw do różnicowania, na tle tego przepisu, posiadania Skarbu Państwa na

imperialne i dominialne.

Biorąc pod uwagę, że zarzuty naruszenia prawa materialnego, podniesione

w skargach kasacyjnych okazały się uzasadnione Sąd Najwyższy, na podstawie

art. 39815 k.p.c., orzekł jak w sentencji.