V CSK 240/07 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedpozwanej kwoty 100 000 zł. tytułem odszkodowania za niewykonanie umowy zlecenia, w której zlecił pozwanej kupno nieruchomości od T. K. i przeniesienie na powoda połowy
Legislator headnote
AI generatedart. 743 k.c, art. 382 k.p.c, art. 391 § 1 k.p.c, art. 328 § 2 k.p.c, art. 39815 § 1 k.p.c, art. 39821 k.p.c; V CSK 240/07 · Sąd Najwyższy: pozwanej kwoty 100 000 zł. tytułem odszkodowania za niewykonanie umowy zlecenia, w której zlecił pozwanej kupno nieruchomości od T. K. i przeniesienie na powoda połowy
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedCited Case Law
AI generatedFull text
Sygn. akt V CSK 240/07
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 11 stycznia 2008 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Grzegorz Misiurek (przewodniczący)
SSN Józef Frąckowiak
SSN Irena Gromska-Szuster (sprawozdawca)
w sprawie z powództwa J. B.
przeciwko S. S.
o zapłatę,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 11 stycznia 2008 r.,
skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 24 stycznia 2007 r.,
sygn. akt I ACa (…),
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu do
ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Po ostatecznym sprecyzowaniu roszczeń powód wnosił o zasądzenie od
pozwanej kwoty 100 000 zł. tytułem odszkodowania za niewykonanie umowy zlecenia,
w której zlecił pozwanej kupno nieruchomości od T. K. i przeniesienie na powoda połowy
udziału we współwłasności tej nieruchomości. W wykonaniu umowy zlecenia pozwana
kupiła przedmiotową nieruchomość, ale nie przeniosła na powoda udziału we
współwłasności.
Pozwana wnosiła o oddalenie powództwa podnosząc, że stron nie łączyła umowa
zlecenia, a jedynie powód udzielił jej pełnomocnictwa do zakupu nieruchomości od T. K.
i innych gruntów oraz do reprezentowania go. Wkrótce potem znajomość stron została
zerwana i powód odebrał jej dokument będący pełnomocnictwem. Nieruchomość kupiła
dla siebie i obecnie ją sprzedała.
Wyrokiem z dnia 12 października 2006 r. Sąd Okręgowy oddalił powództwo, a
Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 24 stycznia 2007 r. oddalił apelację powoda.
Sądy ustaliły, że powód od 1992 r. mieszka i pracuje w Niemczech, gdzie strony
się poznały i od 1995 r. pozostawały w konkubinacie. Pozwana często jeździła do Polski
i powód, który nie jeździł tam w ogóle, prosił by kontaktowała się w Polsce z adwokatem
prowadzącym jego sprawę rozwodową oraz reprezentowała go na terenie Polski
również
w
innych
sprawach.
Strony
planowały
ewentualny
wspólny
zakup
nieruchomości gruntowej. Pozwana w grudniu 1996 r. sprzedała swoje mieszkanie w
Lublinie i szukała możliwości zainwestowania części otrzymanych pieniędzy. Uzyskała
informację o możliwości kupna dwóch działek rolnych od T. K.. W dniu 19 marca 1997 r.
strony w M. podpisały dokument zatytułowany „upoważnienie”, w którym powód
oświadczył, że upoważnia pozwaną do zakupu gruntu będącego własnością T. K.,
położonego we wsi W. gmina D. w części wspólnej wraz z pozwaną i do zakupu innych
nieruchomości w późniejszym terminie oraz do występowania w jego imieniu w innych
sprawach prawnych. Wskazał, że wyznacza pozwaną jako swojego pełnomocnika.
Podpisy stron złożone na dokumencie zostały w tym samym dniu poświadczone przez
notariusza w M.
W dniu 27 marca 1997 r. pozwana kupiła od T. K. działkę rolną nr (…)/1 o pow.
2,537 ha położoną w W. za cenę 20 000 zł., którą zapłaciła z własnych środków. W
późniejszym okresie kupiła także sąsiednią działkę o pow. 1,0443 ha.
Od 1997 r. stosunki między stronami uległy pogorszeniu i na początku 1998 r.
doszło do definitywnego rozstania stron.
Nabyte działki pozwana sprzedała w lutym 2006 r. za łączną kwotę 60 000 zł.
W oparciu o powyższe ustalenia Sąd pierwszej instancji uznał, że upoważnienie z
dnia 19 marca 1997 r. było jedynie pełnomocnictwem udzielonym przez powoda
pozwanej i nie rodziło po jej stronie żadnych zobowiązań. Nie podzielił twierdzenia
powoda, że była to umowa zlecenia zakupu udziału w nieruchomości rodząca
obowiązek przeniesienia na niego nabytego udziału we współwłasności. W ocenie Sądu
pierwszej
instancji
doszło
jedynie
do
udzielenia
przez
powoda
pozwanej
pełnomocnictwa do dokonania zakupu określonej nieruchomości w imieniu i ze skutkiem
prawnym dla powoda oraz do reprezentowania go w innych sprawach. Z upoważnienia
tego nie wynikał obowiązek pozwanej zakupu i przeniesienia na powoda udziału we
współwłasności nieruchomości. Sąd Okręgowy nie dał także wiary powodowi, że
świadczył na rzecz pozwanej jakieś kwoty na poczet zawartej umowy ani w jakikolwiek
finansowy sposób partycypował w zakupie działek od T. K.
Rozpoznając apelację powoda, Sąd Apelacyjny podzielił i przyjął za własne
ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, uznał też rozstrzygnięcie za trafne, jednak
z odmiennym uzasadnieniem.
Stwierdził bowiem, że choć istotnie dokument z dnia 19 marca 1997 r.
w zasadniczej swojej części stanowi pełnomocnictwo, jednak fragment, w którym mowa
jest o upoważnieniu pozwanej do zakupu gruntu od T. K. w części wspólnej wraz z
pozwaną stanowi wyraz woli powoda doprowadzenia przez pozwaną do zakupu tej
nieruchomości od T. K. na współwłasność stron. W tym zakresie Sąd drugiej instancji
podzielił stanowisko powoda, że jest to umowa zlecenia rodząca po stronie pozwanej
obowiązek dokonania z należytą starannością określonej w niej czynności prawnej.
Rozważając obowiązki pozwanej Sąd Apelacyjny stwierdził, że zlecenie może być
odpłatne lub nieodpłatne, jednak zgodnie z art. 742 i art. 743 k.c. zawsze zleceniobiorcy
należy się zwrot poczynionych wydatków i brak zaliczki może, zdaniem Sądu, stanowić
podstawę do wstrzymania się z wykonaniem zlecenia lub nawet powód jego
wypowiedzenia. Sąd drugiej instancji, podzielając ocenę Sądu Okręgowego, że powód
nie udowodnił przekazania pozwanej jakichkolwiek kwot na poczet umowy zlecenia
natomiast pozwana wykazała, iż miała pokrycie we własnych środkach finansowych na
zakup nieruchomości od T. K., uznał w konsekwencji, że w tej sytuacji pozwana nie
miała obowiązku realizowania umowy zlecenia i dlatego oddalenie powództwa było
uzasadnione.
W skardze kasacyjnej opartej na drugiej podstawie, powód zarzucił naruszenie
art. 328 § 2 w zw. z art. 233 § 1 i art. 391 oraz w zw. z art. 382 k.p.c. polegające na nie
dokonaniu jakichkolwiek ustaleń faktycznych oraz nie przytoczeniu przepisów prawa co
do przyjętego przez Sąd drugiej instancji prawa pozwanej do wstrzymania się z
wykonaniem umowy zlecenia i wypowiedzenia tej umowy jak również co do faktu
skorzystania przez pozwaną z tych uprawnień i złożenia w tym przedmiocie stosownych
oświadczeń woli. Skarżący wskazał, że uchybienia te miały oczywisty wpływ na treść
wyroku, bowiem brak ustaleń faktycznych nie pozwala na prawidłowe zastosowanie
prawa materialnego, tym bardziej jeżeli Sąd nie wskazał także zastosowanych
przepisów prawa materialnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna jest uzasadniona.
Obowiązująca obecnie w polskim procesie cywilnym zasada pełnej apelacji
nakłada na Sąd drugiej instancji obowiązki i uprawnienia także sądu merytorycznego,
który może dokonać innej oceny prawnej ustalonego przez Sąd pierwszej instancji stanu
faktycznego, odmiennej oceny dowodów i innych ustaleń faktycznych, a także uzupełnić
ustalenia Sądu pierwszej instancji. Zgodnie z art. 382 k.p.c. Sąd drugiej instancji orzeka
na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w
postępowaniu apelacyjnym, zaś zgodnie z art. 391 § 1 k.p.c., jeżeli nie ma przepisów
szczególnych o postępowaniu przed Sądem drugiej instancji, do postępowania tego
stosuje się odpowiednio przepisy o postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji.
Oznacza to, że jeżeli Sąd drugiej instancji dokonuje innej oceny prawnej roszczenia
musi wskazać przyjęte za podstawę takiej oceny ustalenia faktyczne oraz przepisy
prawa materialnego uzasadniające rozstrzygnięcie. Jeżeli ustalenia faktyczne Sądu
pierwszej instancji były wystarczające także do zastosowania innych, przyjętych przez
Sąd drugiej instancji przepisów prawa materialnego, Sąd ten może tylko powołać się na
te ustalenia. Jeżeli jednak Sąd pierwszej instancji nie poczynił ustaleń faktycznych, które
uzasadniałyby także zastosowanie przepisów prawa materialnego przyjętych przez Sąd
odwoławczy za podstawę odmiennej oceny prawnej, Sąd ten obowiązany jest, przy
zastosowaniu odpowiednich przepisów dotyczących postępowania przez Sądem
pierwszej instancji, w tym dotyczących ustalania stanu faktycznego w zakresie faktów
mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 227 i nast. k.p.c.), poczynić
własne ustalenia faktyczne, uzasadniające zastosowanie przyjętej przezeń podstawy
prawnej rozstrzygnięcia. Jak wielokrotnie wskazywał Sąd Najwyższy, jeżeli Sąd drugiej
instancji przyjmuje odmienne rozstrzygnięcie niż Sąd pierwszej instancji, oparte na innej
podstawie faktycznej, powinien dokonać własnych stanowczych ustaleń faktycznych,
jasnych
i kategorycznych,
które
uzasadniałyby
zastosowaną
podstawę
prawną
rozstrzygnięcia (porównaj między innymi wyroki z dnia 7 maja 2002 r. I CKN 105/00, z
dnia 11 kwietnia 2006 r. I PK 164/05 i z dnia 26 lipca 2007 r. V CSK 115/07, nie publ.).
W konsekwencji zatem, Sąd drugiej instancji w sytuacji, gdy przyjmuje inną podstawę
prawną rozstrzygnięcia, obowiązany jest wskazać w uzasadnieniu swojego wyroku
ustalenia faktyczne, które podstawę taką uzasadniają oraz przepisy prawa materialnego,
w oparciu o które rozstrzygnął sprawę. Przepis art. 328 § 2 k.p.c., odpowiednio
stosowany w postępowaniu odwoławczym, wymaga w takiej sytuacji zawarcia w
uzasadnienie Sądu drugiej instancji tych wszystkich wymienionych w nim elementów,
które wyjaśniają w dostateczny sposób podstawę faktyczną i prawną rozstrzygnięcia,
umożliwiając kontrolę instancyjną orzeczenia (porównaj między innymi wyroki Sądu
Najwyższego z dnia 19 lutego 1998 r. III CKN 372/97, oraz z dnia 4 stycznia 2007 r. V
CSK 364/06, nie publ.).
Uzasadnienie Sądu Apelacyjnego nie w całości spełnia powyższe wymagania. O
ile bowiem zmiana przezeń oceny prawnej części dokumentu podpisanego przez strony
w dniu 19 marca 1997 r. i przyjęcie, że w zakresie nabycia udziału w określonej
nieruchomości strony łączyła umowa zlecenia, mogła dokonać się w oparciu o ustalenia
faktyczne Sądu pierwszej instancji, które Sąd Apelacyjny przyjął za własne, o tyle ocena
prawna Sądu drugiej instancji stwierdzająca brak obowiązku pozwanej realizowania tej
umowy, nie została uzasadniona w sposób przewidziany w art. 328 § 2 k.p.c., co
uniemożliwia jej kontrolę przez Sąd Najwyższy.
Sąd Apelacyjny nie wskazał, czy przyjmuje, że pozwana miała prawo wstrzymać
się z wykonaniem umowy zlecenia czy też miała prawo ją wypowiedzieć, ani nie powołał
się na odpowiednie przepisy prawa materialnego w tym przedmiocie. Fakt, że
zleceniodawca nie przekazał zleceniobiorcy żadnych środków na wykonanie umowy
sam w sobie nie musi rodzić żadnych niekorzystnych dla zleceniodawcy skutków
prawnych, w tym zaniechania wykonania umowy przez zleceniobiorcę, bowiem
odpłatność zlecenia oraz zwrot wydatków zależy od woli stron umowy. Nie wskazanie
przepisu prawa materialnego, na podstawie którego Sąd Apelacyjny przyjął, że pozwana
miała prawo nie zrealizować umowy zlecenia uniemożliwia kontrolę orzeczenia Sądu
drugiej instancji.
Przede wszystkim jednak uniemożliwia tę kontrolę oraz narusza art. 328 § 2 k.p.c.
nie wskazanie przez Sąd Apelacyjny podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, w
szczególności tego czy przyjął, że pozwana faktycznie wstrzymała się z wykonaniem
zlecenia czy też przyjął, że je wypowiedziała oraz na jakiej podstawie dokonał takiej
konstatacji, skoro w tym przedmiocie pozwana nie składała żadnych oświadczeń,
zarzutów ani zeznań oraz nie zgłaszała żadnych dowodów, a Sąd pierwszej instancji nie
poczynił w tym kierunku jakichkolwiek ustaleń, jak również nie poczynił ich Sąd
Apelacyjny. Brak zatem nie tylko zarzutu pozwanej, że wypowiedziała umowę zlecenia
lub z określonych przyczyn wstrzymała się z jej wykonaniem, ale przede wszystkim brak
ustaleń faktycznych, na podstawie których można by przyjąć, że rzeczywiście pozwana
wypowiedziała umowę zlecenia lub z określonych przyczyn wstrzymała się z jej
wykonaniem albo doszło do rozwiązania tej umowy z innych powodów. Brak ustaleń
faktycznych
w
tym
zakresie
uniemożliwiał
prawidłowe
zastosowanie
prawa
materialnego, a nie wskazanie w uzasadnieniu podstawy faktycznej ani podstawy
prawnej przyjętej przez Sąd
Apelacyjny
oceny o uprawnieniu pozwanej do
nierealizowania umowy zlecenia, narusza powołane w skardze kasacyjnej przepisy
postępowania oraz uniemożliwia kontrolę kasacyjną zaskarżonego orzeczenia.
Z tych przyczyn Sąd Najwyższy na podstawie art. 39815 § 1 k.p.c. uchylił
zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania
i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego (art. 108 § 2 w zw. z art. 39821
k.p.c.).