Legislator Case Law & Legislation
V CSK 192/09 AI generated

V CSK 192/09 · Sąd Najwyższy

Case Number V CSK 192/09
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

2007 r. wnosił o zakazanie pozwanym „H.(…)" S.A. z siedzibą w W. oraz „H. L.(…) ” spółka z o.o. w W. niedozwolonych działań polegających na wprowadzeniu do obrotu

Legislator headnote

AI generated

art. 328 § 2 k.p.c, art. 5 k.c, art. 22 Konstytucji RP, art. 47912 § 4 k.p.c, art. 233 k.p.c, art. 227 k.p.c; V CSK 192/09 · Sąd Najwyższy: 2007 r. wnosił o zakazanie pozwanym „H.(…)" S.A. z siedzibą w W. oraz „H. L.(…) ” spółka z o.o. w W. niedozwolonych działań polegających na wprowadzeniu do obrotu

Keywords

AI generated
art. 328 § 2 k.p.c art. 5 k.c art. 22 Konstytucji RP art. 47912 § 4 k.p.c art. 233 k.p.c art. 227 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 328 § 2 k.p.c
233 § 1 i art. 328 § 2 k.p.c.
art. 5 k.c
swobodzie gospodarczej w powiązaniu z normami konstytucyjnymi oraz art. 5 k.c.
art. 22 Konstytucji RP
z art. 22 Konstytucji RP - przez błędną wykładnię tej
art. 47912 § 4 k.p.c
konsumentów" oraz naruszenia art. 47912 § 4 k.p.c.
art. 233 k.p.c
przepisu w stosunku do pozwanego ad. 2), II. art. 233 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. przez
art. 227 k.p.c
przepisu w stosunku do pozwanego ad. 2), II. art. 233 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. przez
art. 3983 § 3 k.p.c
czym jednoznacznie stanowi art. 3983 § 3 k.p.c.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt V CSK 192/09

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 22 stycznia 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Lech Walentynowicz (przewodniczący)

SSN Barbara Myszka

SSN Henryk Pietrzkowski (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa „A.(…)” Spółki z o.o. w K.

przeciwko "H.(…)" S.A. w W. i "H. L.(…)" Spółce z o.o. w W.

o zaniechanie czynów nieuczciwej konkurencji,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 22 stycznia 2010 r.,

skargi kasacyjnej pozwanych od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 30 grudnia 2008 r., sygn. akt I ACa (…),

oddala skargę kasacyjną i zasądza od pozwanych na rzecz powoda kwotę 1800

(jeden tysiąc osiemset) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Powód „A.(…)” Fabryka Leków spółka z o.o. w K. w pozwie z dnia 19 kwietnia

2007 r. wnosił o zakazanie pozwanym „H.(…)" S.A. z siedzibą w W. oraz „H. L.(…) ”

spółka z o.o. w W. niedozwolonych działań polegających na wprowadzeniu do obrotu

preparatu magnezowego oznaczonego nazwą „M.(…)”, o nakazanie obu pozwanym

usunięcia skutków niedozwolonych działań poprzez wycofanie z obrotu wspomnianego

preparatu oraz zniszczenie znajdujących się w obrocie opakowań tego produktu oraz

materiałów go promujących i reklamujących. Ponadto powód wniósł o nakazanie

pozwanym zamieszczenie ogłoszeń o treści i formie wskazanej w pozwie w:

„Rzeczpospolitej”, „Gazecie Wyborczej” oraz „Gazecie F.(…)”, a także o zasądzenie od

obu pozwanych po 50 tys. zł na rzecz wskazanego w pozwie stowarzyszenia.

Pozwani, podnosząc szereg zarzutów naruszenia prawa procesowego oraz

prawa materialnego wnieśli o oddalenie powództwa w całości. Pozwany „H.(…)" S.A.

stwierdził, że nie wytwarza produktu o nazwie „M.(…)", lecz "m.(…)", a użycie nazwy

rodzajowej jest praktyką często stosowaną w wielu branżach, natomiast oznaczenie

"M.(…)" i "B.(…)" to międzynarodowe oznaczenia magnezu i jednej z witamin z grupy

„B”. Pozwany „H. L.(…)” Spółka z o.o. wskazał, że prowadzi jedynie działalność

związaną z obrotem hurtowym spornego preparatu i nie widzi podstawy prawnej na

jakiej miałby odpowiadać za czyn producenta tego preparatu, który wprowadza go do

obrotu.

Wyrokiem z 19 września 2008 r. Sąd Okręgowy w W., uwzględnił w istotnym

zakresie powództwo „A.(…)” zakazał pozwanym „H.(…)" S.A. w W. oraz „H. L.(…)" sp. z

o.o. w W. niedozwolonych działań, polegających na wprowadzaniu do obrotu preparatu

magnezowego „M.(..)” w opakowaniu określonym szczegółowo w treści wyroku oraz

nakazał pozwanym usunięcie skutków niedozwolonych działań przez wycofanie z obrotu

i zniszczenie niewprowadzonych do obrotu preparatów. Nakazał też pozwanym

umieszczenie w ogólnopolskich dziennikach ogłoszeń zawierających przeproszenie

strony powodowej oraz zasądził od pozwanych po 50 000 zł na rzecz Stowarzyszenia

na rzecz O.(…). Dalej idące powództwo Sąd Okręgowy oddalił.

Rozpoznając apelację pozwanych Sąd II instancji stwierdził, że ustalenia

faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy nie budzą zastrzeżeń i mogą stanowić

podstawę rozstrzygnięcia w postępowaniu apelacyjnym, a zgłoszone zarzuty naruszenia

prawa procesowego i materialnego są nieuzasadnione.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd I instancji mógł pominąć w postępowaniu

dowodowym oczywiste fakty, a także fakty nieistotne. Ocenę prawdziwości tezy

bronionej przez pozowanych, że nazwa preparatu powoda miała jedynie charakter

ogólnej informacji mógł bowiem dokonać bez ich przeprowadzenia. Pominięcie

wskazanych wyżej dowodów nie stanowiło w okolicznościach rozpatrywanej sprawy o

naruszeniu przepisów art. 233 § 1 i art. 328 § 2 k.p.c. Nie kwestionując, że mogło

nastąpić naruszenie przepisów o kosztach postępowania w sprawach cywilnych Sąd

Apelacyjny stwierdził, iż pozostaje to bez wpływu na rozstrzygnięcie sprawy.

W ocenie Sądu Apelacyjnego prawidłowe są wnioski Sądu I instancji, uznające

oferowany przez stronę powodową preparat za towar posiadający istotne cechy

odróżniające. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że powód

jako pierwszy wprowadził na rynek preparat magnezowy z dodatkiem witaminy B 6 pod

nazwą w postaci znaku opisowego „M.(…)”, który posiada wyraźne cechy odróżniające

go od podobnych produktów. Pozostali producenci na rynku krajowym stosowali dla

podobnych preparatów nazwy znacząco odmienne. Pomimo użycia w nich określeń

magnezu i witaminy B nazwy te różnią się od siebie w sposób dostatecznie pozwalający

konsumentom na ustalenie źródła ich pochodzenia. To, że nazwa produktu powoda

powstała z połączenia oznaczenia pierwiastka magnezu oraz witaminy B, nie prowadzi

do wniosku, że jest to tylko nazwa ogólna i rodzajowa, którą może wykorzystać każdy

pozostały uczestnik rynku. Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że poprzez niespotykane

dotychczas na rynku połączenia znaków opisowych w określonej kolejności, tak

określony produkt uzyskał – przede wszystkim w płaszczyźnie fonetycznej - zasadniczą

cechę odróżniającą go od innych. Powód poniósł znaczne nakłady na reklamę tak

oznaczonego produktu w tym na reklamę radiową, dzięki czemu, w przeciągu roku jego

produkt zwiększył kilkukrotnie procentowy udział w rynku preparatów o tym samym lub

znacząco podobnym składzie. Podobieństwo nazwy obu spornych produktów opiera się

nie tyle na skojarzeniach wizualnych, opartych na podobieństwie nazwy i jego formy

graficznej, ale przede wszystkim na skojarzeniach słuchowych. Odróżnienie na

płaszczyźnie fonetycznej nazw „M.(…)" i „m.(…)" jest niemożliwe, a co za tym idzie

oferowanie tego produktu w sprzedaży hurtowej oraz detalicznej niesie ze sobą znaczne

prawdopodobieństwo pomyłki. Reklamowanie zaś produktu w radiu, gdzie słuchowa

warstwa

znaczeniowa

jest

jedyną

docierającą

do

potencjalnego

konsumenta,

niewątpliwie rodzi znaczne ryzyko pomyłek przy nazwach produktów brzmiących w taki

sam sposób, nawet pomimo zróżnicowania innych elementów reklamy. Nie ulega więc

wątpliwości, że produkt oznaczony jako „M.(…)", posiada w warstwie słuchowej cechy

odróżniające go od innych produktów i wytwarza u potencjalnych odbiorców

jednoznaczne skojarzenie z preparatem pochodzącym od konkretnego producenta. Sąd

Apelacyjny uznał w tej sytuacji, że nie ma podstaw, wbrew odmiennej opinii pozwanych,

do tego aby zastosowane przez powoda oznaczenie M.(…) traktować jedynie jako

oznaczenie rodzajowe o charakterze ogólnoinformacyjnym, które weszło do języka

potocznego.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego o istotnym podobieństwie obu spornych produktów

świadczy również zbieżność wielu elementów szaty graficznej ich opakowań, takich jak:

określenie połączenia pierwiastka magnezu z witaminą w określonej konfiguracji, pisane

łącznie, podobną czcionką utrzymane w podobnej kolorystyce oraz posługujące się

zbliżonymi do siebie elementami kuli. Ogólne wrażenie ich podobieństwa, wobec

wspomnianych

pozostałych

funkcjonujących

na

rynku

preparatów,

zasadnie

doprowadziło Sąd I instancji do uznania, że oznaczanie przez pozwaną „H.(..)" S.A.

produkowanego przez nią preparatu jako „M.(…)" i wprowadzanie go do obrotu stanowi

naruszenie art. 10 u.z.n.k., zagrażające interesom strony powodowej i wprowadzające w

błąd co do pochodzenia towaru.

Za nieuzasadniony Sąd Apelacyjny uznał zarzut naruszenia art. 6 ust. 1 ustawy o

swobodzie gospodarczej w powiązaniu z normami konstytucyjnymi oraz art. 5 k.c.

Znak towarowy, który korzysta z ochrony udzielonej z uwagi na fakt jego rejestracji, nie

może stanowić o monopolizacji rynku. Inni uczestnicy obrotu mają możliwość

oferowania swych towarów, z tym zastrzeżeniem, że będą one odróżniać się w sposób

dostateczny od chronionego zastrzeżonym dla powoda znakiem towarowym.

W skardze kasacyjnej skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego przez

jego błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie, tj.:

I. Naruszenie art. 10 u.z.n.k. w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 2-3 ustawy z dnia 30

czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej przez błędną wykładnię pojęcia

zdolności odróżniającej i przyjęcie, że oznaczenie powoda „M.(…)" w warstwie słownej i

fonetycznej nie jest rodzajowe, nie ma charakteru ogólnoinformacyjnego i nie weszło do

języka potocznego i zwyczajowo używanego, a w konsekwencji że posiada zdolność

odróżniania; art. 10 u.z.n.k. w zw. z art. 165 ust. 1 pkt 1 upwp - przez niezastosowanie

tego przepisu i przyjęcie, że oznaczenie powoda w efekcie intensywnej reklamy w

okresie niespełna roku nabyło wtórną zdolność odróżniania, art. 10 u.z.n.k. przez błędną

wykładnię pojęcia „możliwość wprowadzenia klientów w błąd" w efekcie: 1) pominięcia

zarzutu apelacyjnego i odniesienie tego pojęcia do niewłaściwego modelu klientów

(konsumentów)

„przeciętnie

poinformowanych"

zamiast

„uważnych",

2)

nieuwzględnienia umieszczenia na opakowaniach oznaczeń producenta, 3) pominięcia

własnego ustalenia, że klienci w większości wypadków przy wyborze kierują się ceną, a

nie nazwą produktu, 4) pominięcie specyfiki segmentu rynku przy określaniu przesłanki

możliwości wprowadzenia klientów w błąd, 5) przypisania decydującego znaczenia

elementowi słownemu w oznaczeniu słowno-graficznym oraz istnieniu podobieństw, a

nie różnic występujących pomiędzy opakowaniem pozwanego i powoda,

II. Naruszenie zasady wolności gospodarczej - art. 6 ust. 1 ustawy o swobodzie

działalności gospodarczej w zw. z art. 22 Konstytucji RP - przez błędną wykładnię tej

zasady oraz zakazanie posługiwania się pozwanym oznaczeniem ogólnoinformacyjnym

„M.(…)” (nawet z opisem magnez i witamina) wskazującym na rodzaj, skład, właściwości

i funkcję produktu);

III. Naruszenie art. 5 k.c. - przez pominięcie tego przepisu (niewłaściwe

zastosowanie) przy ocenie roszczeń powoda dotyczących zaniechania używania

niektórych

elementów

oznaczenia

słowno-graficznego

powoda,

co

najmniej

dyskusyjnych co do swego informacyjnego charakteru.

Skarżący zarzucił także naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć

wpływ na wynik sprawy, tj.: I. art. 378 § 1 w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. przez

nierozpoznanie części zarzutów apelacji, tj. zarzutu naruszenia art. 10 u.z.n.k. przez

odniesienie możliwości wprowadzenia w błąd do „przeciętnie poinformowanych

konsumentów" oraz naruszenia art. 47912 § 4 k.p.c. przez niezastosowanie tego

przepisu w stosunku do pozwanego ad. 2), II. art. 233 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. przez

niedopuszczenie dowodów na wykazanie faktów uznanych przez Sąd za istotne.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Orzekające w sprawie Sądy ustaliły, że powód pierwszy wprowadził do obrotu

preparat stanowiący tzw. suplement diety, który występuje pod nazwą „M.(…)”, w

kartonowym lakierowanym pudełku w kształcie prostopadłościanu, w kolorze niebieskim

z dodatkiem białego, z oznaczeniem „M.(…)” składającym się z liter „MG” w kolorze

białym oraz „B” w kolorze czerwonym obok rysunku dwóch kul na orbicie w kolorze

niebieskim i czerwonym. Powód decyzją Urzędu Patentowego RP z dnia 20 czerwca

2007 r. uzyskał prawo ochronne na znak towarowy słowno-graficzny „M.(...)” zgłoszony

dnia 21 czerwca 2005 r. za numerem Z-294078. Natomiast pozwany „H.(…)" S.A

wprowadził do obrotu wraz z pozwanym „H. L.(…)” Spółka z o.o. w W. produkt pod

nazwą „M.(…)” w kartonowym pudełku w formie prostopadłościanu w kolorze niebieskim

cieniowanym, na którym znajdują się litery MgB6 w kolorze białym oraz pod literami „Mg”

i „B” odpowiednio słowa: "magnez" i "witamina", a nadto rysunek dwóch kul w

odcieniach

czerwieni,

umieszczonych

jedna

w

drugiej.

Bezspornym

jest,

że

wprowadzenie tak oznaczonego produktu nastąpiło później niż wprowadzenie do obrotu

podobnie oznaczonego produktu powoda.

Spór w rozpoznawanej sprawie sprowadza się do ustalenia, czy wprowadzenie

do obrotu preparatu magnezowego w opisanych wyżej opakowaniach może wprowadzić

odbiorcę w błąd, co do jego pochodzenia. Skarżący podnoszą, że nie nastąpiło

naruszenie art. 10 § 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej

konkurencji (j.t. Dz. U. z 2003 r. Nr 153, poz. 1503 ze zm.) z tego względu, że

opakowania towarów różnią się dostatecznie od siebie i uważny konsument, a taki

model konsumenta należy przyjmować, nie pomyli obu towarów. Przemawiać za takim

wnioskiem ma przede wszystkim to, że odgrywające w nazwie towaru podstawowe

oznaczenie jest w istocie oznaczeniem pierwiastka magnezu i witaminy B stosowanym

od początków dziewiętnastego wieku i jako nazwa zawierająca ogólnie dostępną

informację nie podlega ochronie, co jednoznacznie wynika z art. 129 ust. 2 pkt 2-3

ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowe (jedn. tekst: Dz. U. z

2003, Nr 119, poz. 1117 ze zm.). Ponadto na opakowaniach znajduje się oznaczenie

producenta, co dodatkowo wskazuje na możliwość odróżnienia obu, opakowań i

zawartych w nich preparatów. W stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy argumenty te

jednak nie przekonują.

Jest bezsporne, że oznaczenia magnezu „MG” oraz witaminy „B” są

oznaczeniami, zawierającymi ogólnodostępne informacje, które weszły do języka

potocznego. Połączenie tych nazw w odpowiedniej kolejności prowadzi jednak do

stworzenia nowego oznaczenia, które zawiera już nie tylko ogólnodostępne informacje,

ale służy oznaczeniu jednego z występujących na rynku preparatów magnezowych.

Producent, który wprowadza na rynek preparat magnezowy w sytuacji gdy na rynku tym

istnieje już produkt oznaczony poprzez użycie na opakowaniu swoistej nazwy „MGB6”,

musi zachować szczególną ostrożność. Takiej ostrożności nie wykazali zaś pozwani.

Pomiędzy oferowanym przez nich towarem , a już występującym produktem

dostarczanym na rynek przez powoda, istniało bowiem daleko idące podobieństwo.

Niewątpliwe podobieństwo zachodziło w warstwie znaczeniowej - ta sama kolejność

przy posługiwaniu się terminami o ogólnym znaczeniu. Podobnie w warstwie fonetycznej

oznaczenia te są identyczne. W takiej sytuacji nawet jeżeli w warstwie graficznej

pojawiają się różnice, chociaż i tu pomiędzy opakowaniami używanymi przez powoda

i pozwanych zachodzi wiele podobieństw możliwość wprowadzenia odbiorcy w błąd jest

znaczna. Trudno też oczekiwać, że odbiorca, który jest poddany reklamie, także

radiowej poprzez którą utrwala się w jego świadomości jednolite oznaczenie produktu

sprzedawanego przez powoda i pozwanych, zawsze będzie na tyle uważny, iż za

każdym razem sprawdzał będzie kto jest producentem tego towaru, w sytuacji gdy

sprzedawany jest on w kartonowym pudełku w formie prostopadłościanu o zbliżonym

kolorze. Swoistość segmentu rynku na którym sprzedawane są preparaty magnezowe, a

która sprowadza się do tego, że ten sam albo bardzo podobny towar uzyskuje przewagę

u odbiorców, dzięki swoistej nazwie oraz reklamie produktu i jego opakowaniu, wbrew

temu co twierdzą pozwani, wymaga tym większej ostrożności przy wprowadzaniu

nowego produktu, aby poprzez wprowadzenie do obrotu bardzo podobnie opakowanego

i nazwanego towaru, nie wprowadzić konsumentów w błąd i nie odebrać ich w ten

sposób innemu producentowi. Trafnie wobec tego orzekające w sprawie Sądy uznały,

że nastąpiło naruszenie art. 10 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji

i w granicach wskazanych w tym przepisie orzekły o odpowiedzialności pozwanych.

Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 10 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej

konkurencji w związku z art. 165 ustawy o własności przemysłowej. Opakowanie

stosowane przez powoda ma wyraźnie odróżniające je cechy poprzez swoiste

posłużenie się nazwami o znaczeniu ogólnodostępnym; nie musiało takich cech

nabierać

dopiero

poprzez

odpowiednią

reklamę.

Reklama

jedynie

utrwaliła

w świadomości odbiorców takie nowe oznaczenie.

Bezzasadny jest w tej sytuacji zarzut naruszenia art. 6 ust. 1 ustawy o swobodzie

działalności gospodarczej w zw. z art. 22 Konstytucji RP. Znak towarowy, którym

posługuje się powód nie prowadzi do zawłaszczenia nazw o ogólnym znaczeniu.

Ochronie podlega tylko swoiste połączenie tych nazw i umieszczenie ich w specjalnym

otoczeniu graficznym. Posługiwanie się nazwami „magnez” i „witamina B” oraz ich

symbolami w innym zestawieniu nie jest zakazane. Nie następuje więc, wbrew temu co

twierdzą skarżący, żadne zawłaszczenie tych nazw i przez to ograniczenie wolności

gospodarczej lub ochrony praw majątkowych.

Z podobnych względów nie można uznać, aby używanie przez powoda znaku

towarowego, który posiada wyraźne cechy odróżniające było nadużyciem prawa

podmiotowego w rozumieniu art. 5 k.c. Powód, tworząc opakowanie nie zawłaszczył

nazw „magnez” i „witamina B”, a jedynie użył ich, w odpowiednim otoczeniu graficznym,

w swoistym połączeniu dla oznaczenia wytwarzanego przez siebie preparatu

magnezowego. W ten sposób może wykorzystywać taki znak towarowy i nie narusza to

zasad współżycia społecznego.

Bezzasadne są również zarzuty naruszenia prawa procesowego. Nawet jeżeli

Sąd Apelacyjny nie odniósł się do problemu wzorca konsumenta, to nie miało to wpływu

na

rozstrzygnięcie

w

rozpoznawanej

sprawie.

Wzorzec

uważnego

i

dobrze

poinformowanego konsumenta jest nie tyle wzorcem obowiązującym już w naszym

kraju, a co najwyżej pod wpływem prawa unijnego jest on w fazie kształtowania się.

Podobieństwo, szczególnie w warstwie fonetycznej i znaczeniowej opakowań powoda i

pozwanych jest tak duże, że nawet najbardziej uważny konsument ich nie odróżni.

Zachodzi więc ryzyko wprowadzenia odbiorcy w błąd. Co do naruszenia art. 47912 § 4

k.p.c., to zauważyć należy, że pominięcie tego zarzutu nie wpłynęło na rozstrzygnięcie o

kosztach, gdyż pozwani jako strona przegrywająca powinni je ponieść.

Zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. jest niedopuszczalny w skardze kasacyjnej, o

czym jednoznacznie stanowi art. 3983 § 3 k.p.c. Zauważyć także należy, że w

rozpoznanej sprawie znaczenie ma okoliczność, iż to powód użył swoistego połączenia

oznaczeń „magnezu” i witaminy B6, przed pozwanymi, a nie czy zrobił to po raz

pierwszy. Wskazane w skardze kasacyjnej nieścisłości w rozumowaniu Sądu

Apelacyjnego zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie uzasadniają zarzutu

naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. Uzasadnienie to zwiera wskazanie okoliczności

faktycznych i zawiera oceny prawne; w pełni też możliwa jest jego kontrola w

postępowaniu kasacyjnym.

Biorąc pod uwagę powyższe względy Sąd Najwyższy, na podstawie art. 398 14

k.p.c., orzekł jak w sentencji.