Legislator Case Law & Legislation
V CSK 149/09 AI generated

V CSK 149/09 · Sąd Najwyższy

Case Number V CSK 149/09
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

w związku z prowadzoną działalnością, łącznie z kradzieżą i rabunkiem. Strony nie przez powódkę z M. K., który zlecił powódce załadunek i przetransportowanie

Legislator headnote

AI generated

art. 827 § 1 k.c, art. 429 k.c, art. 474 k.c, art. 471 k.c, art. 799 k.c, art. 738 § 1 k.c; V CSK 149/09 · Sąd Najwyższy: Strony nie przez powódkę z M. K., który zlecił powódce załadunek i przetransportowanie

Keywords

AI generated
art. 827 § 1 k.c art. 429 k.c art. 474 k.c art. 471 k.c art. 799 k.c art. 738 § 1 k.c

Cited Legislation

AI generated
art. 827 § 1 k.c
która powódka ponosi odpowiedzialność (art. 827 § 1 k.c.
art. 429 k.c
czynności i za które odpowiada na podstawie art. 429 k.c.
art. 474 k.c
czynności i za które odpowiada na podstawie art. 429 k.c. czy art. 474 k.c.
art. 471 k.c
spedytora oparta jest na zasadach ogólnych (art. 471 k.c.).
art. 799 k.c
wyborze (art. 799 k.c.). W wypadku powierzenia wykonania zlecenia spedycyjnego
art. 738 § 1 k.c
uczynił, wówczas odpowiada jedynie za winę w wyborze (art. 738 § 1 k.c.).
art. 827 k.c
– zachodzą przesłanki z art. 827 k.c.
art. 789 § 1 k.c
podstawie art. 789 § 1 k.c.

Cited Case Law

AI generated
II CSK 347/07
RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 15 listopada 2007 r.
IV CSK 511/08
Sygn. akt IV CSK 511/08 POSTANOWIENIE Dnia 3 czerwca 2009 r. Sąd Najwyższy w składzie : SSN Grzegorz Misiurek (przewodniczący, sprawozdawca) SSN Marian Kocon SSN Barbara Myszka Protokolant Katarzyna Jóskowiak w sprawie z wniosku A. Otwartego Funduszu Emerytalnego w Warszawie reprezentowanego przez A. Powszechne Towarzystwo Emerytalne SA w Warszawie przy uczestnictwie "E." SA w S., Skarbiec - Obligacja Funduszu Inwestycyjnego Otwartego Instrumentów Dłużnych reprezentowanego przez Skarbiec Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SA w Warszawie i Przedsiębiorstwa Hotelarsko - Turystycznego Spółki z o.o. w Warszawie o zniesienie współwłasności, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 3 czerwca 2009 r., skargi kasacyjnej uczestnika postępowania "E." SA w S. od postanowienia Sądu Okręgowego […] z dnia 30 czerwca 2008 r., sygn. akt […], uchyla zaskarżone postanowienie i przekazuje sprawę Sądowi Okręgowemu w […] do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego. 2 Uzasadnienie Sąd Okręgowy postanowieniem zaskarżonym skarga kasacyjną oddalił apelację uczestnika postępowania E. Spółki Akcyjnej od postanowienia Sądu Rejonowego z dnia 31 marca 2008 r. uznającego za usprawiedliwione co do zasady żądanie wnioskodawcy A.
III CZP 49/07
stosunkowo rzadkie. Ogólne potraktowanie problemu oraz wyraźne oczekiwanie na wyższego rzędu (wyższej instancji). Chociaż od początku powstania, od czasów
II CK 144/03
(II CK 144/03, OSP 2004/12/159).
IV CK 181/05
RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 października 2005 r.
V CSK 303/06
RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 listopada 2006 r.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt V CSK 149/09

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 października 2009 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Lech Walentynowicz (przewodniczący)

SSN Krzysztof Strzelczyk

SSN Katarzyna Tyczka-Rote (sprawozdawca)

Protokolant Piotr Malczewski

w sprawie z powództwa I. R.

przeciwko Powszechnemu Zakładowi Ubezpieczeń Spółce Akcyjnej w Warszawie

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 14 października 2009 r.,

skargi kasacyjnej strony powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 10 grudnia 2008 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu

Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 12 maja 2008 r. Sąd Okręgowy w K. oddalił powództwo

powódki I. R. skierowane przeciwko Powszechnemu Zakładowi Ubezpieczeń S.A.

w Warszawie o zapłatę 243 119 zł z odsetkami i kosztami procesu tytułem

odszkodowania ubezpieczeniowego z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej

przewoźnika drogowego (w ruchu krajowym i międzynarodowym) oraz spedytora.

Apelację powódki od tego wyroku oddalił Sąd Apelacyjny orzeczeniem z 10 grudnia

2008 r.

Podstawą obydwu rozstrzygnięć były następujące ustalenia:

Powódka prowadziła firmę transportową i spedycyjną. Z pozwanym zawarła

umowę

ubezpieczenia

odpowiedzialności

cywilnej

za

szkody

wyrządzone

w związku z prowadzoną działalnością, łącznie z kradzieżą i rabunkiem. Strony nie

przedłożyły jednak Sądom ogólnych warunków, według których została zawarta

umowa.

Szkoda objęta pozwem wynikła w związku z wykonaniem umowy zawartej

przez powódkę z M. K., który zlecił powódce załadunek i przetransportowanie

wkładów do kominków z Francji do Olsztyna. Powódka bez zgody zleceniodawcy

zawarła umowę z K. R. świadczącym usługi spedycyjno-transportowe. Przed

nawiązaniem tej umowy powódka przeprowadziła procedurę weryfikacyjną tej firmy

w oparciu o program internetowy T., którym posługują się przedsiębiorcy

świadczących usługi transportowe, oceniła przefaksowane przez K. R. dokumenty,

jej pracownica przeprowadziła z nim rozmowę telefoniczną oraz z sprawdziła jego

wiarygodność w firmie H. z którą współpracował. Pozytywna ocena firmy K. R. oraz

fakt, iż jego samochód znajdował się w pobliżu miejsca załadunku towaru we

Francji zadecydowały o przyjęciu jego oferty przez powódkę. K. R. nie wykonał

jednak przewozu w ramach swojej firmy, lecz zlecił go przewoźnikowi T.– B. Spółce

z o.o., podając jako miejsce rozładunku Olsztyn lub Włocławek. Ostatecznie

rozładunku dokonał w Lipnie, mimo że w międzynarodowym liście przewozowym

miejsce przeznaczenia zostało określone jako Olsztyn. Przesyłka nigdy nie dotarła

do M. K. W wyniku postępowania karnego K. R. został wyrokiem Sądu Rejonowego

w L. uznany za winnego zaboru mienia i skazany na karę czterech lat pozbawienia

wolności.

Za niedostarczoną przesyłkę Sąd Okręgowy w O. wyrokiem z dnia

31 października 2006 r. zasądził od powódki I. R. na rzecz M. K. odszkodowanie w

wysokości 204 532 zł z ustawowymi odsetkami i kosztami procesu. Zasądzone

należności, które łącznie wyniosły 243 118,98 zł powódka zapłaciła, a następnie

zwróciła się o ich zrefundowanie w ramach odszkodowania ubezpieczeniowego do

pozwanego. Ten jednak odmówił powołując się na wyrządzenie szkody umyślnie

przez osobę, za którą powódka ponosi odpowiedzialność.

Sąd I instancji potwierdził, że odpowiedzialność odszkodowawczą zakładu

ubezpieczeń wyłącza wyrządzenie szkody z winy umyślnej m. in. przez osobę, za

która powódka ponosi odpowiedzialność (art. 827 § 1 k.c. w brzmieniu sprzed

nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 13 kwietnia 2007 r. o zmianie ustawy –

Kodeks cywilny oraz zmianie niektórych innych ustaw – Dz. U. Nr 82, poz. 557). Do

tego kręgu Sąd zaliczył osoby, którym ubezpieczający zlecił wykonanie określonych

czynności i za które odpowiada na podstawie art. 429 k.c. czy art. 474 k.c.

Przypisanie powódce odpowiedzialności za K. R. Sąd Okręgowy uzasadnił tym, że

powódka występowała w stosunku do M. K. jako spedytor, zaś K. R. był

zaangażowanym przez nią spedytorem zastępczym. Odpowiedzialność cywilna

spedytora oparta jest na zasadach ogólnych (art. 471 k.c.). Obejmuje również

odpowiedzialność za osoby trzecie, z których pomocy korzysta przy wykonywaniu

zlecenia (art. 474 k.c.). Natomiast za przewoźników i dalszych spedytorów, którymi

posługuje się przy wykonywaniu zlecenia odpowiada wówczas, gdy ponosi winę w

wyborze (art. 799 k.c.). W wypadku powierzenia wykonania zlecenia spedycyjnego

tzw. spedytorowi zastępczemu odpowiedzialność spedytora zależy od tego czy

zawiadomił zleceniodawcę o osobie i miejscu zamieszkania zastępcy. Jeśli tak

uczynił, wówczas odpowiada jedynie za winę w wyborze (art. 738 § 1 k.c.). Jeśli

natomiast zaniedbał zawiadomienia – jak to miało miejsce w wypadku powódki,

wówczas odpowiada za czynności zastępcy jak za swoje własne (art. 474 k.c.),

mimo że nie można mu przypisać błędu w wyborze. Skoro więc szkoda w

ubezpieczonej przesyłce powstała z winy umyślnej spedytora zastępczego, za

którego działanie ponosi odpowiedzialność powódka, to – w ocenie Sądu I instancji

– zachodzą przesłanki z art. 827 k.c. zwalniające pozwanego z obowiązku

świadczenia odszkodowania ubezpieczeniowego.

Sąd Apelacyjny, rozpatrujący spór na skutek apelacji powódki, uznał

ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego za częściowo wadliwe. Nieprawidłowe było,

w jego ocenie, ustalenie, iż powódkę łączyła z M. K. umowa spedycji i że powódka

zawarła taką samą umowę z K. R., jako spedytorem zastępczym. Sąd Apelacyjny –

po przeanalizowaniu postanowień obydwu umów – uznał, że M. K. nawiązał z

powódką umowę przewozu, określającą ładunek, miejsce załadunku i wyładunku,

konkretny środek transportu i fracht. W konsekwencji powódka nie mogła zawrzeć

umowy spedycji zastępczej z K. R. Za tym, że umowa z K. R. miała charakter

umowy przewozu (zlecenie przewozu innemu przewoźnikowi) przemawiały również

jej postanowienia. Sąd Apelacyjny uznał dalej, odmiennie niż Sąd I instancji, że

powódka nie wykonała niezbędnych czynności zmierzających do sprawdzenia

wiarygodności firmy K. R., skoro – wiedząc, że prowadzi on działalność zaledwie od

6 miesięcy – nie ustaliła jakości jego usług w przewozie międzynarodowym, miejsca

pobytu

jego

jedynego

samochodu,

jego

danych

technicznych

i

numeru

rejestracyjnego, nie zakazała mu posłużenia się kolejnym przewoźnikiem, bądź nie

zastrzegła obowiązku powiadomienia jej o ewentualnym zleceniu przewozu

dalszemu przewoźnikowi, ani też nie zobowiązała K. R. do utrzymywania z nią

kontaktu telefonicznego przez kierowcę pojazdu, by monitorować przejazd.

W rezultacie Sąd uznał, że powódka, jako przewoźnik, odpowiada na

podstawie art. 789 § 1 k.c. za czynności dalszego przewoźnika jak za własne

czynności. Gdyby zaś podzielić stanowisko powódki, że miała status spedytora, to

jej odpowiedzialność za K. R. wynikałaby z winy (polegającej na braku należytej

staranności) w wyborze przewoźnika (art. 799 k.c.).

Skarga kasacyjna powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego oparta została na

obydwu podstawach z art. 3983 § 1 k.p.c.

Skarżąca zarzuciła niewłaściwe zastosowanie:

-

art. 69 ust. 1 w zw. z art. 66 i 67 w zw. z art. 31 lit. c Konwencji Narodów

Zjednoczonych o umowach międzynarodowej sprzedaży towarów zawartej

w dniu 11 kwietnia 1980 r. w Wiedniu (Dz. U. 1997 r. Nr 45, poz. 286) w zw.

z art. 794 § 1 k.c. a contrario w zw. z art. 774 k.c. poprzez pominięcie, że przy

świadczeniu usługi przewiezienia rzeczy oznaczonych co do gatunku od

sprzedawcy we Francji do kupującego w Polsce, przewoźnik, który nie

legitymuje się pokwitowaniem wystawionym przez kupującego, nie odbiera

rzeczy ze skutkiem przejścia na kupującego ryzyka utraty, wobec czego utrata

przedmiotu przewozu nie rodzi szkody kupującego, ale sprzedawcy;

-

niewłaściwe zastosowanie art. 60 k.c. w zw. z art. 66 § 1 i § 2 k.c. z art. 65 § 1

i § 2 k.c., z art. 774 k.c. i art. 794 § 1 k.c. poprzez ocenę, że powódka zawarła

z M. K. umowę przewozu, a nie umowę spedycji;

-

niewłaściwe zastosowanie art. 827 k.c. w zw. z art. 799 k.c. poprzez przyjęcie,

że

pozwany

nie

jest

zobowiązany

względem

powódki

do

wypłaty

odszkodowania.

-

art. 213 § 1 k.p.c. a contrario poprzez przyjęcie przez Sąd drugiej instancji za

podstawę rozstrzygnięcia faktów niepowołanych przez strony;

-

art. 365 § 1 k.p.c. przez pominięcie, że w prawomocnym wyroku z dnia

31 października 2006 r. umowa łącząca M. K. z powódką uznana została za

umowę spedycji;

-

art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. przez niewskazanie w uzasadnieniu

wyroku Sądu Apelacyjnego dowodów, stanowiących podstawę ustalenia, że K.

R. wyrządził szkodę umyślnie oraz brak ustalenia faktu przypozwania

pozwanego w sprawie o zapłatę z powództwa M. K. przeciwko I. R.;

-

art. 82 k.p.c. w zw. z art. 85 k.p.c. poprzez pominięcie, iż pozwany nie może

powoływać się na winę K. R., bowiem nie skorzystał z prawa zgłoszenia

interwencji w sprawie z powództwa M. K. przeciwko I. R.

We wnioskach powódka domagała się uchylenie zaskarżonego w całości

i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach

postępowania kasacyjnego Sądowi drugiej instancji.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty odnoszące się do naruszenia przez Sąd II instancji prawa

procesowego są trafne jedynie w części.

Sąd Apelacyjny nie naruszył art. 213 § 1 k.p.c. (prawidłowo przepis ten

powinien być powołany w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.) „poprzez przyjęcie (…) za

podstawę rozstrzygnięcia faktów przez strony niepowołanych”. Zdaniem powódki

naruszenie dotyczyło zastosowania tego przepisu a contrario i wyrażało się

w poddaniu przez Sąd negatywnej ocenie czynności, których powódka nie

dokonała przy sprawdzaniu wiarygodności K. R. Powódka uważa, że Sąd nie mógł

brać pod uwagę tych faktów, skoro nie podnosiła ich druga strona, bo w takiej

sytuacji powódka była pozbawiona możliwości wykazywania ich bezcelowości.

Tymczasem Sąd Apelacyjny dokonał jedynie prawnej oceny pozytywnych faktów

przytoczonych przez powódkę, obrazujących działania jakie podjęła, aby ustalić

rzetelność K. R. jako ewentualnego wykonawcy zlecenia M. K. Czynności te Sąd

uznał jednak za niewystarczające wskazując, że w jego przekonaniu dla

zachowania należytej staranności w wyborze niezbędne było podjęcie innych

jeszcze kroków. W sytuacji, kiedy pozwany już w odpowiedzi na pozew zarzucił

powódce niedbalstwo w wyborze K. R. – poddanie ocenie zakresu i kompletności

przeprowadzonej przez powódkę kontroli tego przewoźnika było konieczne.

Natomiast trafność wniosków Sądu, który przypisał powódce winę w wyborze

należy już do sfery stosowania prawa materialnego i nie mieści się w postawionym

zarzucie procesowym.

Sąd

Apelacyjny

nie

uchybił

także

art.

§

k.p.c.

poprzez

nieuwzględnienie kwalifikacji prawnej umowy łączącej powódkę z M. K. przyjętej

przez Sąd Okręgowy w O. w sprawie, w której od powódki zasądzone zostało

odszkodowanie za utraconą przesyłkę. W orzecznictwie utrwalił się pogląd, że

przewidziane w tym przepisie związanie prawomocnym orzeczeniem nie tylko stron

i sądu, który je wydał, lecz również innych sądów oraz innych organów

państwowych i organów administracji publicznej, a w wypadkach wskazanych w

ustawie także innych osób, ogranicza się tylko do rozstrzygnięcia zawartego w

sentencji tego orzeczenia i nie obejmuje jego motywów (por. np. wyroki Sądu

Najwyższego: z dnia 13 stycznia 2000 r., II CKN 655/98, nie publ.; z dnia 23 maja

2002 r., IV CKN 1073/00, nie publ.; z dnia 15 listopada 2007 r., II CSK 347/07, nie

publ., czy postanowienie z dnia 3 czerwca 2009 r., IV CSK 511/08, nie publ.).

Określenie charakteru umowy łączącej strony w tej sprawie należało zaś

niewątpliwie do motywów wyroku. Treść rozstrzygnięcia ograniczała się bowiem do

zasądzenia określonej sumy pieniężnej z odsetkami i kosztami postępowania.

Chybiony jest także zarzut naruszenia art. 82 w zw. z art. 85 k.p.c. Powyższe

przepisy

wyłączają

możliwość

podniesienia

przez

podmiot

zawiadomiony

o toczącym się sporze, który nie przystąpił do strony w charakterze interwenienta

ubocznego, w stosunku do tej strony zarzutu błędnego rozstrzygnięcia sprawy oraz

zarzutu wadliwego prowadzenia procesu, w którym nie wziął z tego powodu

udziału. Pozwany takich zarzutów nie formułuje w odniesieniu do sporu pomiędzy

powódką a M. K. To powódka twierdzi, że sprawa ta została rozstrzygnięta

wadliwie, bowiem doprowadziła do przyznania odszkodowania osobie, która nie

poniosła w rzeczywistości szkody.

W apelacji skarżąca nie zarzuciła naruszenia art. 82 i art. 85 k.p.c., zatem

brak było podstaw do rozważania przez Sąd II instancji ewentualnego ich

zastosowania

w niniejszej sprawie. Uchybienia prawu procesowemu sąd

odwoławczy rozpatruje bowiem jedynie w ramach zarzutów podniesionych przez

skarżącego w apelacji lub w toku postępowania apelacyjnego. Jedyny wyjątek

stanowią uchybienia prowadzące do nieważności postępowania, które sąd bierze

pod uwagę z urzędu (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r.,

III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55). Tego rodzaju uchybień, pominiętych przez Sąd

Apelacyjny, powódka nie wskazuje w skardze kasacyjnej.

Doszło natomiast do zarzucanego naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. (w zw.

z art. 391 § 1 k.p.c.). Uzasadnienie orzeczenia Sądu odwoławczego – jak wynika

z zawartego jego konkluzji podsumowującego stwierdzenia, stanowić miało

odniesienie się do wszystkich zarzutów ujętych w apelacji i przytoczonych w tym

uzasadnieniu. Jednak w jego treści brak ustosunkowania się do zarzutu naruszenia

art. 227 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. przez

zaniechanie weryfikacji twierdzeń powódki o rozbieżności pomiędzy przedmiotem

umowy podanym w zleceniu M. K., a ilością towaru przyjętego rzeczywiście do

przewozu. W sytuacji, kiedy powódka powołuje się na dwurodzajowość szkody,

której część tylko powstała w wyniku zaboru towaru przez K. R., a reszta nie była

wynikiem winy umyślnej, niezajęcie przez Sąd stanowiska w tym zakresie

uniemożliwia ocenę zasadności potraktowania całości szkody jako wynikłej z

zaboru mienia. Uchybienie to odnosi się jednak jedynie do części żądania. Tym

samym nie usuwa potrzeby rozważenia podniesionych w skardze zarzutów

naruszenia prawa materialnego.

Pierwszy z nich zmierza w istocie do podważenia trafności orzeczenia

zapadłego w sporze pomiędzy powódką a M. K., opiera się bowiem na twierdzeniu,

że M. K. nie poniósł szkody na skutek utraty przesyłki, ponieważ nie przeszło na

niego ryzyko utraty lub uszkodzenia zakupionych wkładów kominkowych.

Stanowisko powódki nie wiąże się jednak z kwestionowaniem faktu istnienia i

wiążącego charakteru wydanego w tej sprawie wyroku, lecz opiera na założeniu, że

skoro odszkodowanie zasądzone zostało na rzecz osoby, która rzeczywiście nie

poniosła szkody, to nie sposób przyjąć że zachodzą podstawy do zastosowania art.

827 § 1 k.c. (w poprzednim brzmieniu), ponieważ szkoda, której nie wyrządzono tej

osobie, nie mogła być spowodowana w sposób zawiniony. To stanowisko jest

wadliwe z założenia. Roszczenie powódki, wywodzone z umowy ubezpieczenia

odpowiedzialności cywilnej dotyczy przedmiotowo określonej szkody, która

powstała w wyniku zaboru przesyłki – niezależnie zatem od tego, w czyim majątku

szkoda ta powstała, została ona wyrządzona w sposób umyślny. Art. 827 § 1 k.c.

kładzie nacisk na sposób wyrządzenia szkody (umyślność lub rażące niedbalstwo) i

podmiot, który ją spowodował, w każdym zatem wypadku, kiedy przesłanki te będą

spełnione ubezpieczający pozbawiony jest możliwości dochodzenia odszkodowania

ubezpieczeniowego z tytułu takiej szkody.

Poza tym argumenty powódki, jakoby z powołanych przez nią przepisów

art. 69 ust. 1 w zw. z art. 66 i 67 w zw. z art. 31 lit. c Konwencji Narodów

Zjednoczonych o umowach międzynarodowej sprzedaży towarów w zw. z art. 794

§ 1 k.c. a contrario w zw. z art. 774 k.c. wynikało, że w wypadku zorganizowania

transportu zakupionego towaru przez kupującego przewoźnik, który nie legitymuje

się pokwitowaniem kupującego, nie odbiera rzeczy ze skutkiem przejścia na

kupującego ryzyka utraty – nie są uzasadnione. W sytuacji, kiedy to kupujący

organizował przewóz towaru z Francji od sprzedawcy przyjąć należy, że odbiór

następował w siedzibie handlowej sprzedawcy i zastosowanie znajduje art. 69

ust. 1 Konwencji, zgodnie z którym ryzyko przeszło na kupującego z chwilą

odebrania przez niego towarów, to znaczy z chwilą wydania ich przysłanemu przez

kupującego przewoźnikowi, którym kupujący posłużył się przy dokonywaniu

odbioru. Podnoszone przez skarżącą elementy umowy spedycji (która może

obejmować odbiór przesyłek) i umowy przewozu (która ogranicza się do

przemieszczania przesyłki) nie mają znaczenia dla oceny skuteczności odbioru.

Odbiór jest

czynnością

faktyczną

polegającą

na

przyjęciu

towaru

przez

upoważnioną do tego osobę – co niewątpliwie miało miejsce w okolicznościach

rozpatrywanej sprawy. Utrata przesyłki nastąpiła więc już w czasie, kiedy tzw.

„ryzyko ceny” przeszło na M. K.

Uzasadnione są natomiast dwa pozostałe zarzuty zgłoszone w podstawie

naruszenia prawa materialnego.

Skarżąca ma rację, że wykładnia umowy łączącej M. K. z powódką wadliwie

została zakwalifikowana przez Sąd II instancji jako umowa przewozu, a nie umowa

spedycji. Sąd ten, dokonując wykładni postanowień umowy oparł się jedynie na

dosłownym jej brzmieniu, wynikającym z treści pisemnego dokumentu. Pominął

natomiast, akcentowany w art. 65 § 2 k.c., obowiązek badania jaki był zgodny

zamiar stron i cel umowy, mimo że wynikały one nie tylko z jednobrzmiących

oświadczeń stron umowy w procesie pomiędzy powódką a M. K., ale także z

przebiegu czynności podejmowanych przez powódkę w związku z organizacją

przewozu na zlecenie M. K. i potwierdzały, że strony te łączyła umowa spedycji w

rozumieniu art. 794 § 1 k.c. Nie jest natomiast trafny drugi argument mający

wspierać koncepcję, że doszło do zawarcia umowy spedycji. Wbrew poglądowi

powódki nie jest wyłączone zawarcie umowy przewozu pomiędzy odbiorcą a

przewoźnikiem. W świetle art. 774 k.c. odbiorca towaru może występować w

podwójnej roli nadawcy i odbiorcy. Nie ma też przeszkód ku takiemu ukształtowaniu

umowy przewozu w przepisach Konwencji o umowie międzynarodowego przewozu

drogowego towarów (CMR) sporządzonej w Genewie dnia 19 maja 1956 r. (Dz. U.

z 1962 r. Nr 49, poz. 238 ze zm.), która ma zastosowanie do umowy przewozu

towaru z Francji ze względu na brzmienie jej art. 1 ust. 1.

Skarżąca słusznie natomiast podważa trafność zastosowanych przez Sąd

odwoławczy kryteriów oceny, czy ponosi za działania K. R. odpowiedzialność

uzasadniającą odmowę wypłaty odszkodowania ubezpieczeniowego w sytuacji,

kiedy K. R. spowodował szkodę umyślnie. Jej argumentacja zmierza do wykazania,

że nie ponosi winy w wyborze przewoźnika, co – na podstawie art. 799 k.c. –

wyłącza jej odpowiedzialność za wyrządzoną przez niego szkodę. W tym zakresie

jednak

odpowiedzialność

powódki

przesądzona

została

wyrokiem

Sądu

Okręgowego w O., i musi być uwzględniona przez sądy rozstrzygające niniejszy

spór z uwagi na związanie wynikające z art. 365 § 1 k.p.c.

Istotniejsza jest jednak inna kwestia, związana z charakterem i przesłankami

stosowania sankcji przewidzianej w dawnym art. 827 § 1 k.c. Przepis ten zaliczany

jest w literaturze przedmiotu do norm określających powinności ubezpieczającego

i skutki ich niedopełnienia, do których należy zazwyczaj uwolnienie zakładu

ubezpieczeń od odpowiedzialności lub zmniejszenie obowiązku świadczenia.

W niniejszej sprawie Sądy obydwu instancji uznały, że zachodzą podstawy do

zastosowania tego przepisu, ponieważ szkodę, za którą odpowiedzialność cywilna

przypisana została powódce i która mieściła się w kategorii ryzyk objętych

ubezpieczeniem

odpowiedzialności

cywilnej

udzielonym

przez

pozwanego,

spowodowała umyślnie osoba, której powódka powierzyła wykonanie umowy. Sądy

posłużyły się przy tym klasyczną wykładnią art. 827 § 1 k.c., uznającą, że osobą, za

którą ubezpieczający ponosi odpowiedzialność jest każdy, za czyje czyny ponosi on

odpowiedzialność w świetle przepisów kodeksu cywilnego, o ile co innego nie

wynika z ogólnych warunków ubezpieczenia. Jednak pogląd ten od dawna był

kontrowersyjny. W orzecznictwie i piśmiennictwie pojawił się i zyskał poparcie także

inny kierunek wykładni art. 827 § 1 k.c. zwracający uwagę na szczególny charakter

odpowiedzialności ubezpieczającego za działania innych osób, przewidzianej w tym

przepisie, w stosunku do pozostałych kodeksowych podstaw odpowiedzialności za

cudze czyny. Odmienność ta wywodzona jest z cech umowy ubezpieczenia,

polegających na przyjęciu przez zakład ubezpieczeń obowiązku świadczenia

o charakterze gwarancyjno-repartycyjnym, nie przystającym do reguł rządzących

odszkodowawczą odpowiedzialnością kontraktową ani deliktową. Przyczyną

rodzącą uprawnienie do otrzymania odszkodowania ubezpieczeniowego jest

zajście określonego wypadku losowego. Powinnością ubezpieczającego jest takie

postępowanie, aby ani on, ani inne osoby nie spowodowały celowo zajścia takiego

wypadku. Wpływ ubezpieczającego na działania takich osób, aby mógł być

zakwalifikowany jako możliwa do realizacji powinność, musi być jednak

rzeczywisty, co ogranicza krąg tych osób, do takich, których postępowanie

pozostaje pod jego nadzorem. Taki pogląd znalazł wyraz w wyroku z dnia

22 kwietnia 2004 r. (II CK 144/03, OSP 2004/12/159). Sąd Najwyższy stwierdził

w nim, że osobą, za którą ubezpieczający ponosi odpowiedzialność w rozumieniu

art. 827 § 1 k.c., w obowiązującym wówczas brzmieniu, to taka, której wina

umyślna w wyrządzeniu szkody w mieniu ubezpieczającego może być traktowana

jako własna wina kwalifikowana samego ubezpieczającego, za którego osoba ta

działała, nawet w następstwie faktycznego delegowania na nią obowiązków

ubezpieczającego wynikających z umowy ubezpieczenia. Przedmiotem oceny była

w tym wypadku szkoda w mieniu ubezpieczającego spowodowana umyślnie przez

jego pracownika, który w momencie jej wyrządzenia był na urlopie. Ta myśl

kontynuowana była także w wyroku z dnia 13 października 2005 r. (IV CK 181/05,

nie publ.). Sąd Najwyższy zwrócił w nim uwagę, że art. 827 § 1 k.c. jest przepisem

wprowadzającym wyjątek od zasady odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń za

szkodę wyrządzoną w ubezpieczonym mieniu i jako taki nie może podlegać

wykładni rozszerzającej. Dlatego krąg osób, za które w myśl art. 827 § 1 k.c.

ubezpieczający

ponosi

odpowiedzialność,

powinien

być

określany

wąsko

i obejmować tylko te osoby, których winę można zrównać z winą własną

ubezpieczonego, co dotyczy tych osób, na które ubezpieczony delegował w taki

sposób swoje obowiązki wynikające z umowy ubezpieczenia, że można przyjąć, iż

w ramach umowy ubezpieczenia

działały one

za

niego. Spór dotyczył

odpowiedzialności za szkodę spowodowaną kradzieżą, a rozważania odnosiły się

do obciążenia ubezpieczającego odpowiedzialnością za zawinione działania

pracownika agencji ochrony mienia, który udzielił pomocy w dokonaniu kradzieży

z chronionego obiektu. Sąd Najwyższy wskazał w uzasadnieniu, że ocena, czy

odpowiedzialność taką można przypisać ubezpieczającemu wymaga ustalenia, czy

umowa zawarta z agencją ochrony mienia zapewniała ubezpieczającemu takie

uprawnienia wobec jej pracowników, że uzasadniało to przyjęcie, iż za działania

tych pracowników ponosił wobec zakładu ubezpieczeń odpowiedzialność jak za

działania własne. Wprawdzie reguły powyższe zostały wypracowane w odniesieniu

do umów ubezpieczenia mienia, lecz odnieść je można także do umów

ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Tego rodzaju ubezpieczenie ma co

prawda inny przedmiot ochrony, bowiem z założenia wiąże się z wyrządzeniem

szkody, za którą ubezpieczający ponosi odpowiedzialność, jednak nie ma

uzasadnionych powodów, by w tym wypadku stosować inne, bardziej niekorzystne

dla ubezpieczającego kryteria oceny, kogo uznać można za osobę, za którą ponosi

on odpowiedzialność. Przedstawiona wykładnia art. 827 § 1 k.c. została przyjęta w

odniesieniu do ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej przez Sąd Najwyższy w

wyroku z 22 listopada 2006 r. (V CSK 303/06, nie publ.). Trafność wąskiego

pojmowania kręgu podmiotów, za które ubezpieczający ponosi odpowiedzialność

wzmacnia fakt znowelizowania art. 827 k.c. po zajściu rozpatrywanego wypadku

ubezpieczeniowego, poprzez całkowite wyeliminowanie umyślnych lub rażąco

niedbałych działań osób, za które ubezpieczający ponosi odpowiedzialność, jako

podstawy uwolnienia zakładu ubezpieczeń od odpowiedzialności (art. 1 pkt 22

ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz zmianie

niektórych innych ustaw – Dz. U. Nr 82, poz. 557).

Z uwagi na to, że Sąd Apelacyjny przyjął wykładnię art. 827 § 1 k.c.

w dawnym brzmieniu odmienną od powyższej, akceptowanej przez Sąd Najwyższy

w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę, zaskarżony wyrok należało uchylić na

podstawie art. 39815 § 1 k.p.c.

Orzeczenie o kosztach postępowania kasacyjnego wynika z postanowień

art. 39821 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. i art. 108 § 2 k.p.c.

md