Legislator Case Law & Legislation
V CKN 434/01 AI generated

V CKN 434/01 · Sąd Najwyższy

Case Number V CKN 434/01
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

postanowieniem z dnia 13 czerwca 2001 r. stwierdził, że spadek po Wacławie R. domu, którego był współwłaścicielem. Piętro domu zajmowała Longina R., macocha

Legislator headnote

AI generated

art. 952 § 2 k.c, art. 952 § 3 k.c, art. 662 k.p.c, art. 13 § 2 k.p.c, art. 661 § 1 k.p.c, art. 948 § 1 k.c; V CKN 434/01 · Sąd Najwyższy: stwierdził, że spadek po Wacławie R. domu, którego był współwłaścicielem. Piętro domu zajmowała Longina R., macocha

Keywords

AI generated
art. 952 § 2 k.c art. 952 § 3 k.c art. 662 k.p.c art. 13 § 2 k.p.c art. 661 § 1 k.p.c art. 948 § 1 k.c

Cited Legislation

AI generated
art. 952 § 2 k.c
Jeżeli pismo stwierdzające treść testamentu ustnego (art. 952 § 2 k.c.)
art. 952 § 3 k.c
podstawie zgodnych zeznań świadków (art. 952 § 3 k.c.).
art. 662 k.p.c
przesłuchanie ich na podstawie art. 662 k.p.c., gdyż wniosek o stwierdzenie nabycia
art. 13 § 2 k.p.c
266 w związku z art. 13 § 2 k.p.c.
art. 661 § 1 k.p.c
spadku zawierający zawiadomienie przewidziane w art. 661 § 1 k.p.c.
art. 948 § 1 k.c
związku z art. 948 § 1 k.c.
art. 379 pkt 5 k.p.c
postępowania (art. 379 pkt 5 k.p.c.).
art. 39313 § 1 k.p.c

Cited Case Law

AI generated
III CZP 135/91
III CZP 135/91, OSP 1993, nr 1, poz.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Postanowienie z dnia 16 lipca 2003 r., V CKN 434/01

Jeżeli pismo stwierdzające treść testamentu ustnego (art. 952 § 2 k.c.)

nie odpowiada wymaganiom ustawy, ustalenie, jakie rozrządzenie zawarł

spadkodawca w swoim ustnym oświadczeniu dopuszczalne jest wyłącznie na

podstawie zgodnych zeznań świadków (art. 952 § 3 k.c.).

Sędzia SN Lech Walentynowicz (przewodniczący)

Sędzia SN Gerard Bieniek

Sędzia SN Elżbieta Skowrońska-Bocian (sprawozdawca)

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku małoletniej Krystyny R. przy

uczestnictwie Roberta R., Urszuli R. i Longiny R. o stwierdzenie nabycia spadku, po

rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 16 lipca 2003 r. kasacji

uczestniczki Longiny R. od postanowienia Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia

25 września 2001 r.

uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w

Katowicach do ponownego rozpoznania.

Uzasadnienie

Po

ponownym

rozpoznaniu

sprawy

Sąd

Rejonowy

w

Sosnowcu

postanowieniem z dnia 13 czerwca 2001 r. stwierdził, że spadek po Wacławie R.

nabyły na podstawie ustawy dzieci spadkodawcy Robert R. (wprost) oraz

Krystyna R. (z dobrodziejstwem inwentarza) – po 1/2 części, gdyż żona

spadkodawcy, Urszula R. skutecznie spadek odrzuciła.

Spadkodawca od wielu lat nie mieszkał z żoną, lecz zamieszkiwał na parterze

domu, którego był współwłaścicielem. Piętro domu zajmowała Longina R., macocha

spadkodawcy.

Wacława

R. hospitalizowano

w

1995

r.

z

rozpoznaniem

przemijających skurczów dodatkowych oraz infekcji dróg moczowych. Ponadto

przebywał w szpitalu od dnia 14 kwietnia 1998 r. do chwili śmierci z rozpoznaniem

raka żołądka, niedokrwistości i niedożywienia. Bezpośrednią przyczynę śmierci

stanowiło zatrzymanie akcji serca.

W dniu 11 kwietnia 1998 r. spadkodawca sporządził testament ustny w

obecności świadków: Lidii K., Hanny D. i Kazimierza K., przekazując cały majątek

Longinie R. Jego wola została od razu spisana przez Longinę R., a pismo podpisali

wszyscy świadkowie oraz spadkodawca. Później jednak, po zasięgnięciu porady

prawnej przez Longinę R., jeden ze świadków, Lidia K., ponownie spisała treść

testamentu ustnego (w dniu 30 marca 1999 r.) i dokument został podpisany przez

wszystkich świadków.

Sąd Rejonowy uznał, że testament Wacława R. jest nieważny ze względu na

brak przesłanki obawy rychłej śmierci. Spadkodawca nie miał świadomości swojej

choroby nowotworowej, gdyż w okresie poprzedzającym zgon nigdzie się nie leczył,

mimo że na kilka miesięcy przed śmiercią zaczął skarżyć się na bóle. Z tej

przyczyny

Sąd

stwierdził

nabycie

spadku,

stosując

reguły

dziedziczenia

ustawowego.

Apelacja

uczestniczki

postępowania

Longiny

R. została

oddalona

postanowieniem Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 25 września 2001 r., który

przyjął, że wprawdzie testament ustny spadkodawcy nie wywołuje skutków

prawnych, jednak z innych przyczyn niż wskazane przez Sąd Rejonowy. Przyjmując

występowanie obawy rychłej śmierci ocenianej, jak należy sądzić, według kryteriów

obiektywnych, Sąd wskazał, że nie została w sposób należyty stwierdzona treść

oświadczenia spadkodawcy. Pierwszy ze sporządzonych dokumentów nie mógł

stanowić prawidłowego stwierdzenia treści testamentu ustnego, gdyż został

sporządzony przez ustanowionego w nim spadkobiercę. Drugi dokument także nie

odpowiadał wymaganiom ustawy, gdyż nie został spełniony wymóg wskazania

miejsca sporządzenia pisma. Treść rozrządzeń spadkodawcy nie została także

ustalona na podstawie zeznań świadków, gdyż osoby obecne przy składaniu

oświadczenia przez Wacława R. nie zostały przesłuchane na podstawie art. 662

k.p.c., lecz na podstawie art. 266 w związku z art. 13 § 2 k.p.c. Nie było możliwe

przesłuchanie ich na podstawie art. 662 k.p.c., gdyż wniosek o stwierdzenie nabycia

spadku zawierający zawiadomienie przewidziane w art. 661 § 1 k.p.c. został

prawomocnie zwrócony i nie mógł wywołać skutków, jakie ustawa łączy z

wniesieniem pisma procesowego do sądu, nie został więc zachowany termin

sześciomiesięczny przewidziany w art. 952 § 3 k.c.

Kasacja uczestniczki postępowania Longiny R. oparta została na obu

podstawach kasacyjnych. Wskazano w niej naruszenie w sposób oczywisty, art.

130 § 2, art. 385, 386 § 1, art. 378 § 1, art. 662 i 645 k.p.c. oraz art. 952 § 2 w

związku z art. 948 § 1 k.c. Dodatkowo skarżąca podniosła, że na skutek

oczywistego naruszenia prawa przez Sąd drugiej instancji Longina R. pozbawiona

została możności ochrony swoich praw, co pociągnęło za sobą nieważność

postępowania (art. 379 pkt 5 k.p.c.).

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu nieważności postępowania,

wystarczy stwierdzić, że zarzut ten jest oczywiście bezzasadny. W sprawie nie

wystąpiła żadna z okoliczności pozwalająca przyjąć, że uczestniczka została

pozbawiona obrony swoich praw. Tak poważny zarzut sformułowany pod adresem

Sądu drugiej instancji wymaga uzasadnienia, którym nie może być zawarte w

kasacji stwierdzenie, że „oczywiste naruszenie prawa przez Sąd drugiej instancji

pozbawiało Longinę R. obrony swych praw".

Co do pozostałych zarzutów podniesionych przez skarżącą przyznać trzeba,

że trafnie, choć niezbyt precyzyjnie, wskazano na nieprawidłowość stanowiska

Sądu drugiej instancji, który dokonał zmiany ustaleń Sądu pierwszej instancji w

zakresie istnienia obawy rychłej śmierci spadkodawcy. Taka zmiana nie została

udokumentowana, co stanowi niewątpliwie naruszenie przepisów postępowania.

Z tej przyczyny niezbędne było uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie

sprawy do ponownego rozpoznania.

Należy zauważyć, że wykładnia pojęcia „obawa rychłej śmierci" podlegała

ewolucji. Początkowo występował spór co do charakteru kryteriów, według których

należy stan takiej obawy oceniać. Proponowano dokonywanie takiej oceny zarówno

wyłącznie przy zastosowaniu kryteriów obiektywnych (por. np. postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2002 r., II CKN 15/00, "Prokuratura i Prawo.

Orzecznictwo" 2002, nr 11, poz. 36), jak i według kryteriów wyłącznie

subiektywnych (por. np. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 1992 r.,

III CZP 135/91, OSP 1993, nr 1, poz. 4), wyrażony jednak został pogląd, że

przesłanka obawy rychłej śmierci jest spełniona, gdy subiektywne przekonanie

spadkobiercy oparte jest na uzasadniających je okolicznościach obiektywnych

(postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 marca 2000 r., II CKN 875/98, nie

publ.). To stanowisko należy podzielić, gdyż stan psychiczny testatora nie jest

pozbawiony znaczenia, a tam, gdzie ustawa odwołuje się do pojęć związanych

wprost ze sferą psychiczną człowieka, nie można pomijać i subiektywnych przeżyć

danej osoby. Tym bardziej zatem nie sposób podzielić nieudokumentowanego

poglądu Sądu drugiej instancji, który przyjął istnienie obawy rychłej śmierci u

Wacława R., mimo dokonanych przez Sąd pierwszej instancji ustaleń, z których

wynikało, że nie wiedział on o swojej chorobie.

Nie sposób także nie odnieść się do stanowiska Sądu drugiej instancji co do

stwierdzenia treści oświadczenia spadkodawcy. Sąd ten przyjął, że treść

testamentu ustnego Wacława R. została stwierdzona pismem z dnia 30 marca 1999

r. sporządzonym przez świadka Lidię K. i podpisanym przez wszystkich świadków,

jednak pismo to nie może wywrzeć skutków prawnych ze względu na niewskazanie

miejsca jego sporządzenia. Stanowisko to jest błędne z dwóch przyczyn.

Po pierwsze, treść rozrządzeń spadkodawcy została spisana bezpośrednio po

złożeniu przez niego oświadczenia, pismo to jednak nie mogło odnieść skutku w

postaci zgodnego z ustawą sposobu utrwalenia woli testatora, gdyż zostało

sporządzone przez osobę wskazaną w testamencie jako spadkobierca (Longinę

R.). Jest to niedopuszczalne ze względu na treść art. 952 § 2 k.c., skoro zaś treść

oświadczenia spadkodawcy nie została prawidłowo stwierdzona w sposób

określony w tym przepisie, pozostaje jedynie możliwość ustalenia treści woli

spadkodawcy na podstawie zgodnych zeznań świadków testamentu złożonych

przed sądem (art. 952 § 3 k.c.). Nie jest natomiast dopuszczalne sporządzenie

drugiego pisma, o którym mowa w art. 952 § 2 k.c. w sytuacji, w której pierwsze nie

odpowiada wymaganiom ustawy. Tego rodzaju „poprawienie" wskazanego

dokumentu nie znajduje podstaw prawnych.

Po drugie, nietrafnie przyjął Sąd drugiej instancji, że pismo sporządzone w

dniu 30 marca 1999 r. przez Lidię K. nie odpowiada wymaganiom ustawy, gdyż nie

zawiera wskazania miejsca jego sporządzenia. Sąd Okręgowy zdaje się przy tym

rozumieć wymóg wskazania miejsca sporządzenia pisma jako konieczność podania

dokładnego adresu, takiego wymagania nie sposób jednak wywieść z treści

przepisów. Powszechnie przyjmuje się, że wystarczy wskazanie miejscowości, w

której sporządzono pismo stwierdzające treść oświadczenia spadkodawcy, co

zostało uczynione w piśmie z dnia 30 marca 1999 r. Nie może ono natomiast

wywołać skutku prawnego ze względu na fakt, że jest to drugie pismo stwierdzające

treść oświadczenia Wacława R., co jest niedopuszczalne.

Sąd drugiej instancji uznał także, że nie jest możliwe ustalenie treści ustnego

oświadczenia spadkodawcy w drodze przesłuchania świadków, gdyż świadkowie ci

nie zostali przesłuchani na podstawie art. 662 k.p.c. lecz na podstawie art. 266 w

związku z art. 13 § 2 k.p.c. Również tego stanowiska nie można podzielić. Przepis

art. 662 k.p.c. nie ustanawia odrębnego trybu przesłuchania świadków testamentu,

przeciwnie, z jego treści wynika obowiązek odpowiedniego stosowania przepisów o

dowodzie ze świadków w procesie, z tą zmianą, że świadkowie testamentu nie

mogą odmówić zeznań ani odpowiedzi na pytanie, a także nie mogą być zwolnieni

od złożenia przyrzeczenia. Odmienną kwestią jest, czy w okolicznościach

rozpoznawanej sprawy byłoby dopuszczalne słuchanie świadków testamentu ze

względu na wprowadzenie w art. 952 § 3 k.c. terminu, w jakim świadkowie ci mają

złożyć zgodne zeznania przed sądem. Jest kwestią ustaleń, czy w rozpoznawanej

sprawie termin ten został zachowany, okoliczność ta może jednak być bez

znaczenia dla ustalenia podstawy dziedziczenia po Wacławie R., jeżeli okaże się,

że po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy, opierając się zarówno na

kryteriach obiektywnych, jak i subiektywnych, uzna, jak to uczynił Sąd pierwszej

instancji, że nie została spełniona przesłanka obawy rychłej śmierci spadkodawcy.

Z przytoczonych wyżej względów Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji (art.

39313 § 1 k.p.c.).