Legislator Case Law & Legislation
V CK 674/03 AI generated

V CK 674/03 · Sąd Najwyższy

Case Number V CK 674/03
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

kosztów procesu. Dochodzoną należność stanowi utracony zysk z tytułu dostawy ciepłej wody i energii cieplnej do ogrzewania mieszkań. Spodziewanych korzyści

Legislator headnote

AI generated

art. 246 k.p.c, art. 242 k.p.c, art. 207 § 3 k.p.c, art. 58 § 1 k.c, art. 103 § 1 k.c, art. 233 k.p.c; V CK 674/03 · Sąd Najwyższy: kosztów procesu. Dochodzoną należność stanowi utracony zysk z tytułu dostawy ciepłej wody i energii cieplnej do ogrzewania mieszkań. Spodziewanych korzyści

Keywords

AI generated
art. 246 k.p.c art. 242 k.p.c art. 207 § 3 k.p.c art. 58 § 1 k.c art. 103 § 1 k.c art. 233 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 246 k.p.c
jest natomiast – w świetle art. 246 k.p.c.
art. 242 k.p.c
zastosował art. 242 k.p.c., a przepis art.
art. 207 § 3 k.p.c
242 k.p.c., a przepis art. 207 § 3 k.p.c.
art. 58 § 1 k.c
powódki zarzucił naruszenie „art. 58 § 1 k.c.
art. 103 § 1 k.c
k.h. z zw. z art. 103 § 1 k.c. w zw. z art. 471 oraz 361 § 2 k.c.” oraz obrazę „art.
art. 233 k.p.c
art. 229 k.p.c
oraz art. 229 k.p.c., art.
art. 217 k.p.c
233 k.p.c. i 232 k.p.c. w zw. z art. 6 oraz art. 246 k.p.c. oraz art. 229 k.p.c., art. 217

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt V CK 674/03

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 16 grudnia 2004 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Zbigniew Strus (przewodniczący)

SSN Maria Grzelka

SSN Hubert Wrzeszcz (sprawozdawca)

Protokolant Piotr Malczewski

w sprawie z powództwa "H." Spółki z o.o.

przeciwko Spółdzielni Mieszkaniowej w T.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej

w dniu 16 grudnia 2004 r.,

kasacji strony powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 29 maja 2003 r., sygn. akt [...],

oddala kasację i zasądza od powódki na rzecz pozwanej

1800 zł tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Powódka domagała się zasądzenia 53 364 zł z ustawowymi odsetkami oraz

kosztów procesu. Dochodzoną należność stanowi utracony zysk z tytułu dostawy

ciepłej wody i energii cieplnej do ogrzewania mieszkań. Spodziewanych korzyści

powódka nie osiągnęła, ponieważ – jak stwierdziła w pozwie – pozwana nie

dotrzymała warunków umowy i nie przekazała jej gruntów i budynków do

wybudowania kotłowni osiedlowej.

Pozwana wniosła o oddalenie powództwa, zarzucając, że wskazane

w umowie

grunty i budynki przekazała „S.” sp. z o.o., działającej w imieniu

powódki. Ponadto podniosła, że umowa „nie weszła w życie”, ponieważ nie zostały

spełnione warunki przewidziane w § 16 pkt 4 umowy.

Sąd Okręgowy w W. wyrokiem z dnia 10 grudnia 2002 r. oddalił powództwo i

orzekł o kosztach procesu.

Sąd ustalił, że dnia 7 maja 1998 r. strony zawarły umowę, w której powódka

zobowiązała się dostarczać do budynków spółdzielczych ciepłą wodę i energię

cieplną do ogrzewania. Umowa stanowiła też, że pozwana spółdzielnia przekaże

powódce

grunty

i

obiekty

potrzebne

do

wybudowania

wolnostojących

automatycznych centrali cieplnych oraz odda do użytkowania pomieszczenia

i części obiektów w celu instalacji i eksploatacji zintegrowanych automatycznych

centrali cieplnych.

Umowa – zgodnie z § 16 pkt 4 – miała „wejść w życie” pod warunkiem, że

strony zawrą w przewidzianej prawem formie umowę oddania do użytkowania

pomieszczeń i sieci ciepłowniczych, pozwana skutecznie zobowiąże się do

przekazania powódce sieci osiedlowej i węzłów ciepłowniczych, powódka zawrze

umowę dostawy gazu z PGNIG i zgromadzenie wspólników powodowej spółki

podejmie jednomyślną uchwałę aprobującą wszystkie postanowienia umowy.

Na podstawie umowy z dnia 15 maja 1998 r. pozwana spółdzielnia zawarła

z „S.” sp. z o. o. umowę dotyczącą nieodpłatnego używania pomieszczeń kotłowni,

szczegółowo oznaczonych w umowie, przeznaczonych do instalacji i eksploatacji

automatycznych centrali cieplnych. Dnia 2 czerwca 1998 r. doszło natomiast do

zawarcia przez strony umowy dzierżawy kotłowni położonej przy ul K. 6.

Spółka „S.” ściśle współpracowała z powódką przy realizacji inwestycji

w T. i była umocowana do podejmowania czynności w jej imieniu.

Sąd Okręgowy uznał, ze kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy

ma – wobec niespełnienia przez strony żadnego z warunków przewidzianych w

§ 16 pkt 4 umowy z dnia 7 maja 1998 r. – aneks z dnia 22 maja 1998 r., którym

strony zmieniły treść umowy w ten sposób, że usunęły z niej warunki, od których

uzależniły „wejście umowy w życie”. Jednakże przedłożona przez powódkę

kserokopia tego aneksu – zdaniem Sądu – nie ma waloru dokumentu, ponieważ nie

zawiera poświadczenia zgodności z oryginałem. Przeprowadzenie dowodu

z przesłuchania świadków na okoliczność zawarcia aneksu do umowy i jego treść

jest natomiast – w świetle art. 246 k.p.c. – niedopuszczalne, ponieważ powódka nie

udowodniła, że oryginał aneksu zaginął. Ponadto powódka zgłosiła ten wniosek

dowodowy po upływie zakreślonego przez Sąd terminu do przedstawienia

wniosków

dowodowych

pod

rygorem

utraty

prawa

do

ich

późniejszego

powoływania.

Sąd pierwszej instancji stwierdził także, że aneks do umowy należałoby

uznać za nieważny, ponieważ został on podpisany – z naruszeniem zasad

reprezentacji powodowej spółki – tylko przez jednego członka zarządu. Powódka

nie udowodniła też wysokości szkody, a dowód z opinii biegłego na tę okoliczność

został zgłoszony po upływie wyznaczonego przez Sąd terminu.

Wyrok zaskarżyła powódka. Jej apelacja została jednak oddalona. Sąd

Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, że kserokopia aneksu z

dnia 22 maja 1998 r. nie ma waloru dokumentu z powodu braku poświadczenia

zgodności z oryginałem. Podzielił natomiast zarzut apelującej, że nie było podstaw

do pominięcia wniosku o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadków na

okoliczność zawarcia aneksu i jego treści jako spóźnionego, ponieważ Sąd nie

zastosował art. 242 k.p.c., a przepis art. 207 § 3 k.p.c. jeszcze wówczas nie

obowiązywał. Jednakże te uchybienia nie miały wpływu na rozstrzygnięcie sprawy,

albowiem powódka nie udowodniła, że aneks do umowy został zgubiony, co –

zgodnie z art. 246 k.p.c. – stanowi niezbędną przesłankę dopuszczenia

zgłoszonych dowodów. Ponadto powołane dowody nie miałyby w sprawie istotnego

znaczenia. Przedstawiona kserokopia aneksu do umowy uzasadnia bowiem

wniosek, że dokonana zmiana umowy jest dotknięta bezwzględną nieważnością

z powodu naruszenia przez powódkę zasady łącznej reprezentacji.

W kasacji, opartej na obu podstawach z art. 393 1 k.p.c., pełnomocnik

powódki zarzucił naruszenie „art. 58 § 1 k.c. i art. 60 i 63 § 1 k.c. w zw. z art. 199

k.h. z zw. z art. 103 § 1 k.c. w zw. z art. 471 oraz 361 § 2 k.c.” oraz obrazę „art.

233 k.p.c. i 232 k.p.c. w zw. z art. 6 oraz art. 246 k.p.c. oraz art. 229 k.p.c., art. 217

k.p.c.” Powołując nie na te podstawy kasacyjne wniósł o uchylenie zaskarżonego

wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty naruszenia przepisów postępowania zmierzają do wykazania, że

Sąd błędnie ustalił – na skutek obrazy przepisów wskazanych w ramach drugiej

podstawy kasacyjnej – iż powódka nie udowodniła, że zaginął jej dokument

w postaci aneksu z dnia 22 maja 1998 r. zmieniającego warunki realizacji umowy.

Przepis art. 246 k.p.c. stanowi, że jeżeli ustawa lub umowa stron wymaga

dla czynności prawnej zachowania formy pisemnej, dowód ze świadków lub

z przesłuchania stron w sprawie między uczestnikami tej czynności na fakt jej

dokonania jest dopuszczalny w wypadku, gdy dokument obejmujący czynność

został zagubiony, zniszczony lub zabrany przez osobę trzecią, a jeżeli forma

pisemna była zastrzeżona tylko dla celów dowodowych, także w wypadkach

określonych w kodeksie cywilnym.

W sprawie jest bezsporne, że aneks z dnia 22 maja 1998 r. wymagał formy

pisemnej, ponieważ umowa z dnia 7 maja 1998 r. stanowiła, iż „wszelkie jej zmiany

i uzupełnienia wymagają dla ich skuteczności formy pisemnej”. Nie jest również

kwestionowane

ustalenie, że powódka na okoliczność zawarcia aneksu z dnia

22 maja 1998 r. przedstawiła – na skutek zagubienia aneksu - jedynie

niepoświadczoną za zgodność z oryginałem kserokopię tego dokumentu, która nie

posiada waloru dowodu z powodu braku wspomnianego poświadczenia (por.

uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 29 marca 1994 r. III CZP 37/ 34 (OSNC 1994,

nr 11, poz. 206).

W tej sytuacji powódka, chcąc przeprowadzić – zgodnie z art. 246 k.p.c. –

dowód z przesłuchania świadków na okoliczność sporządzenia aneksu z dnia

22 maja 1998 r. powinna przede wszystkim udowodnić utratę wymienionego

dokumentu w sposób wskazany w przytoczonym przepisie. Jeżeli powódka, jak

twierdzi, zagubiła aneks z dnia 22 maja 1998 r., to na niej spoczywał ciężar

udowodnienia tego fakt, ponieważ ona wywodzi z niego skutki prawne (art. 6 k.c.).

Sąd Apelacyjny, mając na uwadze wymagania art. 246 k.p.c. i przytoczoną

zasadę ciężaru dowodu, trafnie uznał, że dowód z przesłuchania świadków na

okoliczność sporządzenia aneksu z dnia 22 maja 1998 r. – wobec nie

udowodnienia przez powódkę faktu zagubienia wymienionego dokumentu – był w

sprawie niedopuszczalny. Przebieg rozprawy z dnia 26 listopada 2002 r. – wbrew

odmiennym twierdzeniom skarżącej – wskazuje jednoznacznie na potrzebę

udowodnienia zagubienia aneksu z dnia 22 maja 1998 r. Z protokołu tej rozprawy

wynika, że pozwana, po zgłoszeniu przez powódkę wniosku o przeprowadzenie

dowodu z przesłuchania świadków: K.H., B.P. i E.B. na okoliczność sporządzenia

aneksu z dnia 22 maja 1998 r., sprzeciwiła się dopuszczeniu tego dowodu,

zarzucając, że „poza gołosłownym twierdzeniem zgłoszonym do protokołu powód

nie uprawdopodobnił faktu zaginięcia dokumentu”. W tej sytuacji nie można

podzielić stanowiska skarżącej, że fakt zagubienia aneksu z dnia 22 maja 1998 r.

nie wymagał dowodu, ponieważ pozwana przyznała tę okoliczność.

Z przedstawionych powodów drugą podstawę kasacyjną należało uznać

za nieusprawiedliwioną.

Nie można także podzielić zarzutów skarżącej, że Sąd Apelacyjny błędnie

uznał – na skutek naruszenia przepisów wskazanych w ramach pierwszej podstawy

kasacyjnej – iż przedłożona kserokopia aneksu z dnia 22 maja 1998 r. wskazuje, że

czynność prawna, na którą powódka się powołuje, jest nieważna na skutek złożenia

przez powodową spółkę podpisu z naruszeniem zasady łącznej reprezantacji.

Z niekwestionowanych ustaleń wynika, że aneks z dnia 22 maja 1998 r.

podpisał, działając jako organ powodowej spółki, jeden członek zarządu, mimo że

składnie oświadczeń w imieniu spółki wymagało współdziałania dwóch członków

zarządu. Istota problemu – w świetle zarzutu kasacji – sprowadza się do kwestii,

czy czynność prawna dotknięta taką wadą może być sanowana na podstawie art.

103 § 1 k.c. Chodzi, ujmując kwestie inaczej, o relację między art. 103 k.c.

regulującym sytuację, w której działa pełnomocnik nie mający umocowania albo

przekraczający jego zakres, a art. 39 k.c. poświęconym działaniu organu osoby

prawnej w podobnej sytuacji. Ostatni z wymienionych przepisów, znajdujący

zastosowanie w sprawie, nie przewiduje możliwości sanowania umowy.

Zagadnienie relacji między wymienionymi wyżej przepisami było już

przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego w wyroku z dnia 12 grudnia 1996 r.,

III CKN 22/96 (OSNC 1997, nr 6-7, poz. 75). Teza tego orzeczenia brzmi: „Artykuł

103 k.c. nie może również w drodze analogii znaleźć zastosowania w razie

działania <<fałszywego organu>> (art. 39 k.c.)”. Z uzasadnieniu wyroku wnika, że

za takim stanowiskiem przemawiają dwie przyczyny. Po pierwsze, wykładnia art. 39

k.c. z jednej i art. 103 § 1 i 3 k.c. z drugiej strony prowadzi do wniosku, że zachodzi

daleko idąca zbieżność w ujęciu, a nawet szacie słownej tych przepisów.

Uzasadnia to mniemanie, że ustawodawca nie przeoczył w art. 39 k.c. tego członu

dyspozycji normy w nim zawartej, która mówiłaby o możliwości potwierdzenia

umowy,

ale

świadomie

i

celowo

go

pominął.

Wykluczyć

więc

należy

"dobudowywanie" tegoż członu do art. 39 k.c. w drodze stosowania analogii. Po

drugie, analogię wyłącza też wzgląd na różnice, jakie występują między działaniem

przez pełnomocnika i działaniem przez organ. O ile bowiem przy pełnomocnictwie

przyjmuje się, że działa pełnomocnik, a skutki powstają w sferze prawnej

mocodawcy, mamy zatem do czynienia z działaniem dwu osób, z których jedna

wobec tego może potwierdzić działanie (ułomne) drugiej, o tyle zgodnie

z powszechnie aprobowaną teorią organu należy uważać, że działanie osoby

(osób) stanowiącej organ osoby prawnej jest działaniem samej tej osoby prawnej.

Jeżeli zatem za tę osobę działał ktoś, kto nie był jego organem, to z punktu

widzenia prawa do żadnego działania osoby prawnej w ogóle nie doszło, może

zatem wejść w grę jedynie odpowiedzialność samej tej osoby, która była

"fałszywym organem", a nie sanowanie ułomności działania.

Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela

stanowisko i argumentacje zawarte w przytoczonym orzeczeniu. To oznacza, że

również pierwszą podstawę kasacyjną należało uznać za nieusprawiedliwioną.

Z przedstawionych powodów Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji

wyroku (art. 39312 k.p.c. oraz art. 98 k.p.c. w zw. z art. z art. 391 § 1 i art. 393 19

k.p.c.).