Legislator Case Law & Legislation
V CK 6/02 AI generated

V CK 6/02 · Sąd Najwyższy

Case Number V CK 6/02
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

1994 r. w Urzędzie Stanu Cywilnego miasta F. w Niemczech i przyjęła nazwisko jej nazwiska „O(...)cka” nazwiskiem „O(...)cki”. Sąd Najwyższy zauważa, że w

Legislator headnote

AI generated

art. 47 Konstytucji, art. 1138 k.p.c, art. 92 ust. 1 Konstytucji, art. 178 ust. 1 Konstytucji, art. 23 k.c, art. 47 Konstytucji RP; V CK 6/02 · Sąd Najwyższy: 1994 r. w Urzędzie Stanu Cywilnego miasta F. w Niemczech i przyjęła nazwisko jej nazwiska „O(...)cka” nazwiskiem „O(...)cki”. Sąd Najwyższy zauważa, że w

Keywords

AI generated
art. 47 Konstytucji art. 1138 k.p.c art. 92 ust. 1 Konstytucji art. 178 ust. 1 Konstytucji art. 23 k.c art. 47 Konstytucji RP

Cited Legislation

AI generated
art. 47 Konstytucji
cywilnego; art. 47 Konstytucji oraz art.
art. 1138 k.p.c
na równi z polskimi dokumentami urzędowymi (art. 1138 k.p.c.).
art. 92 ust. 1 Konstytucji
Zgodnie z art. 92 ust. 1 Konstytucji rozporządzenia są wydawane przez
art. 178 ust. 1 Konstytucji
art. 23 k.c
Nazwisko należy do dóbr osobistych (art. 23 k.c.) oraz do sfery życia
art. 47 Konstytucji RP
zasadny jest również zarzut naruszenia art. 47 Konstytucji RP oraz art.
art. 13 § 2 k.p.c
art. 13 Pr.a.s.c. czyni wyraźne rozróżnienie między „wpisaniem” treści aktu stanu

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Postanowienie z dnia 8 sierpnia 2003 r., V CK 6/02

Przy wpisywaniu do polskich ksiąg stanu cywilnego aktu małżeństwa

sporządzonego w Niemczech niedopuszczalna jest zmiana brzmienia

(pisowni) nazwiska małżonków przyjęta w akcie (art. 73 ust. 1 ustawy z dnia

29 września 1986 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego, Dz.U. Nr 36 poz. 180 ze

zm.).

Sędzia SN Zbigniew Kwaśniewski (przewodniczący)

Sędzia SN Bronisław Czech (sprawozdawca)

Sędzia SN Tadeusz Żyznowski

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Jolanty O. o sprostowanie aktu stanu

cywilnego, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 8 sierpnia 2003 r.,

kasacji wnioskodawczyni od postanowienia Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia

12 października 2001 r.

uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu we

Wrocławiu do ponownego rozpoznania.

Uzasadnienie

Jolanta Ewa L., obywatelka polska, zawarła według prawa niemieckiego

małżeństwo z obywatelem niemieckim Peterem Andreasem O. w dniu 22 kwietnia

1994 r. w Urzędzie Stanu Cywilnego miasta F. w Niemczech i przyjęła nazwisko

męża „O(...)cki”.

Urząd Stanu Cywilnego w W. w dniu 17 lutego 1995 r. dokonał transkrypcji

aktu tego małżeństwa i wpisał jako nazwisko żony „O(...)cka”.

Wnioskodawczyni Jolanta O. wystąpiła z wnioskiem o sprostowanie aktu

małżeństwa sporządzonego w Urzędzie Stanu Cywilnego w W. przez zastąpienie

jej nazwiska „O(...)cka” nazwiskiem „O(...)cki”. Sąd Najwyższy zauważa, że w

aktach sprawy brak odpisu tego aktu.

Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Krzyki postanowieniem z dnia 20 kwietnia

2001 r. oddalił wniosek. Sąd ten przyjął, że sprostowaniu podlegają dane wpisane w

akcie stanu cywilnego, które są bądź błędne, bądź nieścisłe, a więc nieprawdziwe –

art. 31 ustawy z dnia 29 września 1986 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz.U.

Nr 36, poz. 180 ze zm. – dalej: Pr.a.s.c.). Transkrypcja aktu małżeństwa

wnioskodawczyni została dokonana prawidłowo, zgodnie z art. 73 tego Prawa oraz

z § 4 ust. 2 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia

26 października 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad sporządzania aktów stanu

cywilnego,

sposobu

prowadzenia

ksiąg

stanu

cywilnego,

ich

kontroli,

przechowywania i zabezpieczania oraz wzorów aktów stanu cywilnego, ich

odpisów,

zaświadczeń

i

protokołów (Dz.U.

Nr

136,

poz.

–

dalej:

„rozporządzenie z 1998 r.”).

Apelację wnioskodawczyni od powyższego postanowienia oddalił Sąd

Okręgowy we Wrocławiu postanowieniem zaskarżonym kasacją.

Sąd Okręgowy odniósł się w pierwszej kolejności do podniesionej przez

wnioskodawczynię kwestii prawa właściwego dla dokonania transkrypcji jej

niemieckiego aktu małżeństwa. Sąd ten stwierdził, że Sąd Rejonowy prawidłowo

przyjął właściwość prawa polskiego. Zgodnie bowiem z art. 17 § 1 ustawy z dnia 12

listopada 1965 r. – Prawo prywatne międzynarodowe (Dz.U. Nr 46, poz. 290 –

dalej: "p.p.m.") stosunki osobiste i majątkowe między małżonkami podlegają ich

każdoczesnemu wspólnemu prawu ojczystemu, a § 3 tego artykułu stanowi, że w

braku wspólnego prawa ojczystego małżonków prawem właściwym jest prawo

państwa, w którym oboje małżonkowie mają miejsce zamieszkania, gdy zaś

małżonkowie nie mają wspólnego miejsca zamieszkania, właściwe jest prawo

polskie. W przedmiotowej sprawie wnioskodawczyni jest obywatelką polską, a jej

małżonek – obywatelem niemieckim. Sąd Okręgowy przyjął także, że małżonkowie

nie mają wspólnego miejsca zamieszkania w Niemczech. Mają o tym świadczyć

takie okoliczności sprawy, jak to, że – wedle oświadczeń wnioskodawczyni – ma

ona zamiar po zakończeniu studiów powrócić do kraju. Ponadto, wnioskodawczyni

wymeldowując się z domu rodziców jednocześnie zameldowała się w domu swej

babki we Wrocławiu, co pozwala stwierdzić, że posiada ona wolę stałego

zamieszkiwania w Polsce, a stan zamieszkiwania poza granicami kraju ma

charakter przejściowy, związany z pobieraniem nauki. Gdyby wnioskodawczyni nie

była zameldowana w kraju, wówczas można by przyjąć, że ma ona miejsce

zamieszkania w Niemczech, i wówczas wspólnym prawem dla wnioskodawczyni i

jej męża byłoby prawo niemieckie. Fakt zameldowania wnioskodawczyni w kraju nie

może być oceniany jedynie ze względu na osobiste pobudki, którymi kierowała się

przy tym wnioskodawczyni. Zameldowanie pociąga bowiem za sobą szereg

konsekwencji, na których wystąpienie wnioskodawczyni, przez fakt zameldowania

się, wyraziła zgodę. W świetle okoliczności sprawy, zdaniem Sądu Okręgowego,

należy uznać, że do transkrypcji aktu stanu cywilnego sporządzonego przez

niemiecki urząd stanu cywilnego mają zastosowanie przepisy prawa polskiego.

Wobec faktu, że transkrypcja ta miała miejsce w 1995 r., zastosowanie miały

wówczas przepisy art. 73 ust. 1 Pr.a.s.c. oraz rozporządzenie Ministra Spraw

Wewnętrznych z dnia 14 lutego 1987 r. w sprawie zasad sporządzania aktów stanu

cywilnego, prowadzenia i kontroli ksiąg stanu cywilnego, ich przechowywania i

zabezpieczenia (Dz.U. Nr 7, poz. 43 – dalej: „rozporządzenie z 1987 r.”). Zgodnie z

§ 4 ust. 1 i 2 tego rozporządzenia, nazwiska do aktu stanu cywilnego wpisuje się w

pierwszym przypadku liczby pojedynczej, a nazwiska zakończone na: -ski, -cki, dzki wpisuje się z zachowaniem rodzaju żeńskiego lub męskiego w zależności od

tego, czy nazwisko dotyczy kobiety, czy mężczyzny. Dlatego Sąd Okręgowy uznał,

że transkrypcja dokonana została prawidłowo i brak jest podstaw dla sprostowania

polskiego aktu małżeństwa wnioskodawczyni.

W kasacji wnioskodawczyni zarzuciła naruszenie prawa materialnego przez

błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie: art. 25 i 28 k.c. przez uznanie, że

decydujące znaczenie dla określenia miejsca zamieszkania wnioskodawczyni ma

zameldowanie jej na pobyt stały w W.; art. 17 § 3 p.p.m. przez zastosowanie prawa

polskiego zamiast prawa niemieckiego, które jest prawem właściwym; art. 73 ust. 1

Pr.a.s.c. oraz § 4 ust. 2 wymienionego rozporządzenia z 1987 r. przez uznanie, że

wpis aktu stanu cywilnego sporządzonego za granicą, do polskich ksiąg stanu

cywilnego, może odbiegać w treści od tegoż zagranicznego aktu, w szczególności

na skutek zastosowania zasad wynikających z § 4 ust. 2 powołanego

rozporządzenia do zagranicznego nazwiska zakończonego na „-cki”, a tym samym

jednocześnie przez uznanie, że przepis ten ma zastosowanie do dokonania wpisu

(rejestracji) aktu stanu cywilnego sporządzonego za granicą do polskich ksiąg stanu

cywilnego; art. 47 Konstytucji oraz art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i

podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie w dniu 4 listopada 1950 r. (Dz.U.

z 1993 r. Nr 61, poz. 284 – dalej: "e.k.p.c.") przez uznanie za zgodną z prawem

nieuzasadnioną

ingerencję

władzy

publicznej

w

brzmienie

nazwiska

wnioskodawczyni oraz zmuszenie jej do używania „spolszczonego brzmienia i

pisowni” noszonego przez nią zagranicznego nazwiska. Przytaczając wymienioną

podstawę

kasacyjną

wnioskodawczyni

domaga

się

zmiany

zaskarżonego

postanowienia przez sprostowanie, zgodnie z wnioskiem, przedmiotowego

polskiego aktu małżeństwa, ewentualnie – o uchylenie tego postanowienia i

przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. W sprawie, przy rozpoznawaniu kasacji, należy rozważyć dwie kwestie

dotyczące:

po

pierwsze

–

ustalenia

prawa

właściwego

dla

nazwiska

wnioskodawczyni, nabytego w wyniku zawarcia małżeństwa, po wtóre – prawa

właściwego dla transkrypcji niemieckiego aktu małżeństwa do polskich ksiąg stanu

cywilnego.

W tej pierwszej kwestii można odwołać się do dwóch rodzajów norm; są to art.

9 § 1 oraz art. 17 p.p.m. Druga kwestia pozostaje w związku z pierwszą.

2. Gdyby, w poszukiwaniu prawa właściwego dla określenia nazwiska

wnioskodawczyni, nabytego w wyniku zawarcia małżeństwa, wyjść w rozumowaniu

od art. 9 § 1 p.p.m., to trzeba przyjąć, co następuje:

Sprawa

niniejsza

dotyczy

sprostowania

polskiego

aktu

małżeństwa,

powstałego w wyniku transkrypcji do polskich ksiąg stanu cywilnego niemieckiego

aktu małżeństwa. Żądanie sprostowania dotyczy nazwiska, które, zdaniem

wnioskodawczyni, zostało błędnie transkrybowane (wpisane). W związku z tym

wypada podkreślić, że w literaturze przyjmowane jest zapatrywanie, zgodnie z

którym nazwisko osoby fizycznej i jego ochrona podlegają tzw. statutowi

personalnemu danej osoby. Statut ten wyznacza prawo właściwe określone na

podstawie art. 9 § 1 p.p.m., a więc – prawo ojczyste. Sporną jest natomiast kwestia,

czy

zasada

powyższa

dotyczy

również

wpływu

poszczególnych

zdarzeń

rodzinnoprawnych (zawarcie małżeństwa, rozwód) na nazwisko osoby, której te

zdarzenia dotyczą. Według jednego stanowiska, kwestia powyższa powinna być

rozstrzygnięta w sensie pozytywnym. Inne stanowisko zakłada natomiast, że wpływ

powyższych zdarzeń rodzinnoprawnych na zmianę nazwiska powinien być

oceniany zasadniczo według prawa właściwego dla tych zdarzeń i ich skutków.

Oznacza to, że zmiana nazwiska w wyniku zawarcia małżeństwa podlega prawu

wskazanemu przez normę z art. 17 p.p.m.

3. Opowiadając się za pierwszym z wymienionych stanowisk, przyjąć trzeba,

że – ze względu na polskie obywatelstwo wnioskodawczyni – wpływ zawarcia przez

nią małżeństwa na jej nazwisko, należy – zgodnie z art. 9 § 1 i art. 2 § 1 p.p.m. –

oceniać według prawa polskiego. Miarodajny byłby wówczas art. 25 § 1, 2 i 3 k.r.o.,

zgodnie z którym o nazwisku, które każde z małżonków będzie nosić po zawarciu

małżeństwa, decyduje oświadczenie małżonka złożone przed kierownikiem urzędu

stanu cywilnego lub brak takiego oświadczenia. Zważywszy na okoliczność, że

wnioskodawczyni – jak wynika z niemieckiego aktu zawarcia małżeństwa (ściślej: z

odpisu z księgi rodzinnej, k. 33 i 34) – przyjęła nazwisko swojego męża oraz mając

na uwadze okoliczność, że prawo polskie zezwala na taki wybór, należałoby uznać

go co do zasady za skuteczny. W konsekwencji tego do transkrypcji niemieckiego

aktu małżeństwa stosowałoby się prawo polskie – ustawę z dnia 29 września

1986 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego z przepisami wykonawczymi.

4. Rozważając kwestię dotyczącą ustalenia prawa właściwego dla nazwiska

wnioskodawczyni na podstawie art. 17 p.p.m. trzeba mieć na uwadze okoliczność,

że wobec różnego obywatelstwa wnioskodawczyni (polskie) i jej męża (niemieckie),

nie mają oni wspólnego prawa ojczystego (art. 17 § 1 p.p.m.) i dlatego kwestia ta

musi być rozstrzygnięta na podstawie łącznika miejsca zamieszkania (art. 17 § 3

p.p.m. stanowiącego, że w braku wspólnego prawa ojczystego małżonków prawem

właściwym dla stosunków osobistych i majątkowych małżonków jest prawo

państwa, w którym małżonkowie mają miejsce zamieszkania, a gdy małżonkowie

nie mają miejsca zamieszkania w tym samym państwie, właściwe jest prawo

polskie).

5. Trafnie podniesiono w kasacji, że dla określenia miejsca zamieszkania w

znaczeniu

cywilnoprawnym,

kategoria

administracyjnoprawna,

jaką

jest

zameldowanie, nie może mieć znaczenia rozstrzygającego. Kategoria ta może mieć

jedynie znaczenie pomocnicze. Wykładnia pojęcia „miejsce zamieszkania” powinna

natomiast uwzględniać, w okolicznościach danej sprawy, czynnik zewnętrzny

(faktyczne przebywanie w jakimś miejscu) oraz wewnętrzny (zamiar stałego

pobytu). W przedmiotowej sprawie, ze względu na ustalony fakt stałego

przebywania

wnioskodawczyni

w

Niemczech,

od

dłuższego

już

czasu,

przypadającego na okres przed zawarciem związku małżeńskiego, decydujące

znaczenie ma czynnik wewnętrzny. Należy w tym względzie podkreślić, że

wyrażenie

zamiaru

stałego

pobytu

nie

wymaga

złożenia

jakiegokolwiek

oświadczenia woli (nie jest czynnością prawną); wystarczające jest, że zamiar taki

wynika z zachowania się osoby, polegającego na ześrodkowaniu swojej aktywności

życiowej w określonej miejscowości. O zamieszkiwaniu z zamiarem stałego pobytu

mówi się wówczas, gdy występują okoliczności pozwalające przeciętnemu

obserwatorowi na wyciągnięcie wniosku, że określona miejscowość jest głównym

ośrodkiem działalności danej dorosłej osoby fizycznej; przy ustalaniu powyższego

zamiaru nie można poprzestawać tylko na oświadczeniach zainteresowanej osoby.

Okoliczności powyższe w przypadku wnioskodawczyni wystąpiły: stale zamieszkuje

ona wraz z mężem w Niemczech, tam studiowała, podjęła stałe zatrudnienie,

założyła rodzinę, jest zameldowana w F. (Niemcy). Centrum jej interesów

osobistych i majątkowych od czasu zawarcia małżeństwa znajduje się zatem w tej

miejscowości. Pobytu wnioskodawczyni w Niemczech nie można zatem oceniać

jedynie w kategoriach pobytu związanego ze studiami. Uzasadnia to wniosek, że

ma ona wraz z mężem, obywatelem niemieckim, wspólne miejsce zamieszkania w

F. (Niemcy), co oznacza zasadność zarzutu naruszenia art. 25 i 28 k.c.

6. Przyjęcie, że wnioskodawczyni zamieszkuje w F., w świetle art. 17 § 3

p.p.m., oznacza, że stosunki osobiste i majątkowe między wnioskodawczynią a jej

małżonkiem powinny być oceniane według prawa niemieckiego. Zważywszy, że

czas zamieszkania wnioskodawczyni w Niemczech obejmuje co najmniej okres od

zawarcia małżeństwa, uznać trzeba, że w świetle tego przepisu prawo niemieckie

było i jest właściwe dla oceny wpływu zawarcia małżeństwa na nazwisko

wnioskodawczyni. Przyjęcie przez wnioskodawczynię nazwiska męża w wyniku

zawarcia małżeństwa trzeba zatem rozpatrywać na gruncie prawa niemieckiego.

Prawo to jest właściwe do oceny brzmienia nazwiska, które aktualnie nosi

wnioskodawczyni.

Zgodnie z § 10 ustawy wprowadzającej niemiecki kodeks cywilny (tzw.

Einführungsgesetz zum Bürgerlichen Gesetzbuch, EGBGB), nazwisko osoby

podlega jej prawu ojczystemu. Małżonkowie mogą jednak przed lub po zawarciu

związku małżeńskiego wybrać prawo państwa, którego obywatelstwo ma jedno z

małżonków, a w przypadku pobytu jednego z nich w Niemczech – również prawo

niemieckie. Ze znajdującego się w aktach sprawy niemieckiego aktu zawarcia

małżeństwa (karta 33-34) wynika, że małżonkowie dokonali wyboru prawa

niemieckiego. W świetle tego prawa (§ 1355 ust. 2 zdanie pierwsze niemieckiego

kodeksu cywilnego, BGB) małżonkowie mogą przy zawarciu związku małżeńskiego

w drodze oświadczenia wybrać nazwisko rodowe męża lub nazwisko rodowe żony.

W sprawie niniejszej, jak wynika z powołanego niemieckiego aktu stanu cywilnego,

małżonkowie wybrali nazwisko rodowe męża – „O(...)cki”. Następnie trzeba

podnieść, że zgodnie z przepisem § 57 ust. 6 instrukcji dla urzędników stanu

cywilnego (Dienstanweisung für Standesbeamten und Ihre Aufsichtsbehörden, tzw.

DA), wydanej na podstawie § 70 niemieckiej ustawy o stanie cywilnym z dnia 8

sierpnia 1957 r. (Personenstandsgesetz, PStG), u osoby, której nazwisko przed

dokonaniem wyboru nazwiska w oparciu o prawo niemieckie (np. w przypadku

zawarcia małżeństwa, jak w niniejszej sprawie) podlega deklinacji, a ze względu na

płeć osoby zmianom końcówek, po dokonaniu wyboru prawa niemieckiego

nazwisko w formie żeńskiej przybiera formę męską. Tym samym kobieta,

przyjmując nazwisko małżonka w oparciu o prawo niemieckie, otrzymuje w

nazwisku końcówkę –ski, -cki, -dzki i takie nazwisko wpisywane jest do księgi

małżeństw, wydawanych z księgi odpisów i dokumentów wystawianych przez

władze niemieckie, o czym świadczy zresztą wymieniony wyżej odpis niemieckiego

aktu stanu cywilnego (ściślej: z księgi rodzinnej).

7. W dalszej kolejności rozważenia wymaga kwestia, jaki jest zakres

zastosowania prawa właściwego ustalonego na podstawie norm kolizyjnych, w

przyjętym wyżej stanowisku – prawa niemieckiego (art. 17 § 3 p.p.m.). Chodzi tu o

problem, czy prawo to jest miarodajne również dla określenia formy, w jakiej

nazwisko jest wpisywane do polskiego aktu stanu cywilnego (aktu małżeństwa),

powstającego w wyniku transkrypcji zagranicznego aktu stanu cywilnego (w tym

wypadku aktu niemieckiego) do polskich ksiąg stanu cywilnego. Innymi słowy,

problem dotyczy tego, czy – jak twierdzi wnioskodawczyni – ewentualna właściwość

prawa niemieckiego dla ustalenia nazwiska nabytego przez nią w wyniku zawarcia

małżeństwa, ma znaczenie dla określenia prawa według którego należy dokonać

transkrypcji niemieckiego aktu małżeństwa do polskich ksiąg stanu cywilnego.

Możliwe są w tym zakresie dwa odmienne poglądy.

8. Według pierwszego z nich – podzielanego przez Sąd Najwyższy w składzie

rozpoznającym kasację w niniejszej sprawie – punktem wyjścia można uczynić

ocenę charakteru prawnego norm regulujących zasady transkrypcji zagranicznego

aktu stanu cywilnego. Z punktu widzenia prawa polskiego chodzi tu o odpowiednie

przepisy ustawy – Prawo o aktach stanu cywilnego oraz rozporządzeń

wykonawczych: rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 14 lutego

1987 r. w sprawie zasad sporządzania aktów stanu cywilnego, prowadzenia i

kontroli ksiąg stanu cywilnego, ich przechowywania i zabezpieczenia oraz

późniejszego rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia

26 października 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad sporządzania aktów stanu

cywilnego,

sposobu

prowadzenia

ksiąg

stanu

cywilnego,

ich

kontroli,

przechowywania i zabezpieczania oraz wzorów aktów stanu cywilnego, ich

odpisów, zaświadczeń i protokołów.

Przytoczone tu akty normatywne (Prawo o aktach stanu cywilnego i

rozporządzenia wykonawcze), stanowiąc część regulacji określającej sposób

sporządzania aktów stanu cywilnego, należą do zakresu prawa publicznego. Akty

stanu cywilnego są bowiem szczególnego rodzaju dokumentami urzędowymi,

sporządzanymi przez powołany do tego organ publiczny (kierownika urzędu stanu

cywilnego), i stanowią wyłączny dowód zdarzeń w nich stwierdzonych; ich

niezgodność z prawdą może być udowodniona jedynie w postępowaniu sądowym

(art. 4 Pr.a.s.c.). W konsekwencji tego trzeba przyjąć, że polskie przepisy

określające zasady sporządzania aktów stanu cywilnego, a więc również przepisy

określające formę wpisu nazwiska do aktu stanu cywilnego, powinny mieć

zastosowanie w każdym wypadku, gdy w grę wchodzi sporządzenie aktu stanu

cywilnego w polskim urzędzie stanu cywilnego. Przepisy te należą do kategorii

norm, określanych w doktrynie mianem „przepisów wymuszających swoją

właściwość”, z których treści, funkcji i celów wynikają wskazówki co do ich

terytorialnego zasięgu zastosowania, mogące stanowić podstawę dla formułowania

niepisanych, jednostronnych norm kolizyjnych, określających ich właściwość.

Podzielając to zapatrywanie, trzeba przyjąć, że polskie normy określające zasady

sporządzania aktów stanu cywilnego, w tym wpisywania nazwiska do tych aktów,

powinny mieć zastosowanie w każdym wypadku sporządzania aktu stanu cywilnego

przez polskiego urzędnika stanu cywilnego, niezależnie od tego, które prawo,

wskazane normami kolizyjnymi, byłoby właściwe dla danego stosunku prawnego.

Dotyczyłoby to również przypadku transkrypcji zagranicznego aktu stanu cywilnego

do polskich ksiąg stanu cywilnego na podstawie art. 73 ust. 1 Pr.a.s.c.

9. Według drugiego poglądu – nie podzielanego przez Sąd Najwyższy w

składzie rozpoznającym kasację w niniejszej sprawie – przepisy określające zasady

sporządzania aktu stanu cywilnego (w tym wypadku wpisywania do polskich ksiąg

stanu cywilnego niemieckiego aktu małżeństwa) objęte są prawem właściwym

ustalonym na podstawie norm kolizyjnych. Wydaje się, że pewnym argumentem na

rzecz takiego ujęcia mogłoby być to, że wymienione przepisy, dotyczące m.in.

zasad wpisywania nazwiska do aktu stanu cywilnego, nawet, gdyby przyjąć, iż są to

przepisy prawa publicznego, mogą być traktowane jako rozwinięcie i uzupełnienie

prywatnoprawnych regulacji dotyczących nazwiska osoby fizycznej, zawartych w

prawie rodzinnym, określających m.in. wpływ różnych zdarzeń rodzinnoprawnych

na zmianę nazwiska. We współczesnej doktrynie podkreśla się niejednokrotnie, że

rozpowszechnione dawniej zapatrywanie, jakoby sąd stosujący prawo obce, jako

prawo właściwe na podstawie obowiązującej w jego siedzibie normy kolizyjnej,

powinien stosować jedynie normy z dziedziny prawa prywatnego, pomijać zaś

normy prawa publicznego, jest już obecnie nieaktualne. Przyjmuje się więc, że sąd

(organ państwowy), stosując prawo obce, powinien brać pod uwagę – jeżeli

zachodzą określone przesłanki – także normy prawa publicznego, wchodzące w

skład właściwego systemu prawnego.

10. Dwa stanowiska przedstawione wyżej (w ustępach 3 i 8) prowadzą do

takiego samego wniosku: w każdym przypadku transkrypcji niemieckiego aktu stanu

cywilnego (małżeństwa) do polskich ksiąg stanu cywilnego w zakresie wpisu

nazwiska należy stosować prawo polskie. W związku z tym należy rozważyć

kwestię brzmienia (pisowni) nazwiska wnioskodawczyni w akcie stanu cywilnego,

powstałego w wyniku transkrypcji niemieckiego aktu małżeństwa. Zależna jest ona

od charakteru prawnego transkrypcji.

11. W ustawie – Prawo o aktach stanu cywilnego przyjęty jest system

rejestracji stanu cywilnego, rozumianej jako system obligatoryjnych i ciągłych

zapisów, obejmujący te spośród zdarzeń określonych w art. 1 Pr.a.s.c. (urodzenia,

małżeństwa, zgony) które zdarzyły się na terenie Polski oraz urodzenia i zgony

także na polskim statku morskim lub powietrznym – art. 74 Pr.a.s.c. Rejestracja

stanowi urzędowe potwierdzenie zaistnienia rejestrowanego zdarzenia stanu

cywilnego (zob. art. 1, 3, 4 i 7 ust. 1 pkt 1 Pr.a.s.c.).

W pewnym zakresie rejestracji podlegają również zdarzenia, które nastąpiły za

granicą z tym, że Prawo o aktach stanu cywilnego nie przewiduje co do nich

obowiązku rejestracji. W piśmiennictwie zauważa się, że rejestracja zdarzeń, o

których tu mowa, w polskich księgach stanu cywilnego nie jest instytucją jednolitą,

albowiem dotyczy czterech różnych sytuacji skupionych w dwóch grupach:

1/ jako tzw. rejestracja pierwotna: a/ jeżeli urodzenie, zgon lub małżeństwo nie

zostało zarejestrowane w księgach stanu cywilnego (art. 70 Pr.a.s.c.) oraz b/ w

razie istnienia przeszkód do rejestracji urodzenia lub zgonu obywatela polskiego w

zagranicznym urzędzie stanu cywilnego – za pośrednictwem konsula lub

pełnomocnika (art. 72 Pr.a.s.c.),

2/ jako tzw. rejestracja wtórna: a/ przez odtworzenie treści aktu urodzenia,

małżeństwa lub zgonu, sporządzonego za granicą, jeżeli uzyskanie odpisu aktu

zagranicznego jest niemożliwe lub związane z poważnymi trudnościami (art. 35

Pr.a.s.c.) oraz b/ przez wpisanie (transkrypcję) treści aktu stanu cywilnego

sporządzonego za granicą (art. 73 Pr.a.s.c.). Rejestracja wtórna opiera się więc na

już sporządzonym za granicą akcie stanu cywilnego, stwierdzającym zaistnienie za

granica zdarzenia podlegającego rejestracji.

Jeżeli idzie o prawny charakter transkrypcji, jako czynności urzędowej z

zakresu prawa aktów stanu cywilnego, sformułowano w tej mierze dwa różne

poglądy. Według jednego z nich transkrypcja jest niczym innym jak rejestracją

urodzenia, zgonu, zawarcia małżeństwa, które zdarzyły się za granicą, tyle że

dokonywaną nie na podstawie ustnego zgłoszenia (art. 19 ust. 1 Pr.a.s.c.) ale na

podstawie wypisu aktu zagranicznego. W tym ujęciu jest to rejestracja zdarzenia z

zakresu stanu cywilnego na podstawie dowodu tego zdarzenia, którym jest

zagraniczny akt stanu cywilnego. Drugi pogląd odmawia transkrypcji charakteru

rejestracyjnego, sprowadzając ją jedynie do sporządzenia aktu krajowego

reprodukującego wypis aktu zagranicznego. Transkrypcja jest tu traktowana jako

swoiste przetransponowanie pod względem językowym (tłumaczenie) i formalnym

obcego aktu stanu cywilnego na obowiązujący w Polsce język urzędowy i w formie

obowiązującej dla rejestracji urodzeń, małżeństw i zgonów. Nie tu miejsce na

wchodzenie

w

szczegóły

uzasadnień

obu

tych

poglądów,

wypada

tylko

zasygnalizować, że w piśmiennictwie powoływane są argumenty przemawiające za

lub przeciw każdego z nich.

Sąd Najwyższy, w składzie rozpoznającym kasację w sprawie niniejszej,

opowiada się za drugim z tych poglądów. Nie przemilczając okoliczności, że art. 73

Pr.a.s.c. znajduje się w rozdziale 8 Prawa o aktach stanu cywilnego, zatytułowanym

„Szczególne wypadki rejestracji stanu cywilnego”, co mogłoby wskazywać, że

transkrypcja jest rodzajem rejestracji stanu cywilnego, trzeba mocno podkreślić, że

art. 13 Pr.a.s.c. czyni wyraźne rozróżnienie między „wpisaniem” treści aktu stanu

cywilnego sporządzonego za granicą do polskich ksiąg stanu cywilnego (czyli

transkrypcją), a „zarejestrowaniem” w nich określonych zdarzeń, które wystąpiły za

granicą. Przepis ten przy zastosowaniu wykładni językowej wyłącza zatem

traktowanie transkrypcji jako szczególnej formy rejestracji zdarzenia zaistniałego za

granicą. Przemawiają za tym także art. 73 ust. 1 Pr.a.s.c. (verba legis: „akt stanu

cywilnego sporządzony za granicą może być wpisany do polskich ksiąg stanu

cywilnego...” – wpisuje się akt, a nie zdarzenie nim stwierdzone) oraz art. 70

Pr.a.s.c., który jako warunek dopuszczalności rejestracji w polskich księgach stanu

cywilnego urodzenia, zawarcia małżeństwa lub zgonu, które wystąpiły za granicą,

wymaga

stwierdzenia

braku

zarejestrowania

wymienionych

zdarzeń

w

zagranicznych księgach stanu cywilnego. Zagraniczne akty stanu cywilnego, bez

potrzeby ich transkrybowania, jako dokumenty urzędowe posiadają moc dowodową

na równi z polskimi dokumentami urzędowymi (art. 1138 k.p.c.). W związku z tym,

przepis art. 4 Pr.a.s.c. stanowiący, że akty stanu cywilnego stanowią wyłączny

dowód zdarzeń w nich stwierdzonych odnosi się zarówno do aktów sporządzonych

w Polsce, jak i za granicą. Nietrafne jest zatem odmienne stanowisko wyrażone

przez Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 12 października 1972 r., II CR 386/72

(OSPiKA 1973, nr 4, poz. 82) oraz z dnia 13 czerwca 2000 r., III CKN 260/00

(OSNC 2000, nr 12, poz. 230), według których wymagana jest transkrypcja aktu

zagranicznego, do osiągnięcia skutków z art. 4 Pr.a.s.c. Zaakceptowanie –

odnośnie do przedmiotowego aktu małżeństwa – stanowiska Urzędu Stanu

Cywilnego w W. oraz Sądów obu instancji, doprowadziłoby do istnienia dwóch

aktów stanu cywilnego, dotyczących tego samego zdarzenia, ale mających różną

treść. Należy również zauważyć, że w § 4 ust 4 rozporządzenia z 1998 r., używa się

w odniesieniu do transkrypcji określenia „przy wpisywaniu”

12. Sądy obydwu

instancji,

rozważając

kwestię

brzmienia

nazwiska

wnioskodawczyni („O(...)cki” czy „O(...)cka”), we wpisie do polskich ksiąg stanu

cywilnego aktu małżeństwa sporządzonego w Niemczech, powołały się na

rozporządzenia wykonawcze, wydane na podstawie delegacji zawartej w art. 27

Pr.a.s.c.

Rozporządzenia

te

(zarówno

obowiązujące

w

czasie

dokonania

transkrypcji z 1987 r. jak i późniejsze, obowiązujące obecnie z 1998 r.) stanowią, że

„nazwiska zakończone na: -ski, -cki, -dzki wpisuje się z zachowaniem rodzaju

żeńskiego lub męskiego w zależności od tego, czy nazwisko dotyczy kobiety, czy

mężczyzny” (§ 4 ust. 2 obu rozporządzeń). To była przyczyną dla której Urząd

Stanu Cywilnego we Wrocławiu, dokonując transkrypcji przedmiotowego aktu

małżeństwa, wpisał nazwisko wnioskodawczyni „O(...)cka”, a nie jak to było

wpisane w niemieckim akcie małżeństwa, „O(...)cki”. Sąd drugiej instancji (tak, jak i

Sąd Rejonowy) uznał taki wpis za prawidłowy, jako odpowiadający wymienionemu

przepisowi § 4. Jest to pogląd błędny.

13. Przyjęcie przez wnioskodawczynię nazwiska męża „O(...)cki” jest zgodne

zarówno z prawem niemieckim, jak i z prawem polskim (zob. wyżej ustępy 3 i 6)

Transkrypcja przedmiotowego aktu małżeństwa nie jest rejestracją zdarzenia

zawarcia małżeństwa, lecz odzwierciedleniem zapisów tego aktu w polskiej księdze

stanu cywilnego (zob. wyżej ustęp 11; zgodnie z terminologią art. 73 ust. 1 Pr.a.s.c.,

akt stanu cywilnego sporządzony za granicą może być „wpisany” do polskich ksiąg

stanu cywilnego). Transkrypcja powinna odpowiadać treści zagranicznego aktu

małżeństwa (art. 13 i 73 ust. 1 Pr.a.s.c.), przy zastosowaniu wymagań

przewidzianych przez prawo polskie dla danego rodzaju aktu stanu cywilnego, w

przedmiotowym wypadku – aktu małżeństwa (art. 62 ust. 1-4 Pr.a.s.c.) oraz języka

polskiego (art. 4 pkt. 5 i art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 7 października 1999 r. o języku

polskim, Dz.U. Nr 90, poz. 999 ze zm.).

Wynika z tego, że powołany przepis § 4 ust. 2 rozporządzenia z 1987 r. nie

miał zastosowania do transkrypcji aktu stanu cywilnego, albowiem było to jedynie

„wpisanie” aktu sporządzonego za granicą, a nie „sporządzenie” aktu rejestrujące

fakt zawarcia małżeństwa. To samo odnosi się do rozporządzenia z 1998 r.,

obowiązującego od dnia 15 listopada 1998 r., które nadto w § 4 ust 4 stanowi, że

„Przepisy ust. 2 i 3 stosuje się odpowiednio (...) przy wpisywaniu zagranicznych

aktów stanu cywilnego, dotyczących obywateli polskich, do polskich ksiąg stanu

cywilnego” (ustęp 2 § 4, dotyczący wpisywania nazwisk zakończonych na: -ski, -cki,

-dzki, przytoczony został wyżej).

Przepis § 4 ust. 2 rozporządzenia z 1987 r. nie miał zastosowania do

przedmiotowej transkrypcji również z tego powodu, że nazwisko wnioskodawczyni

„O(...)cki” jest wynikiem wyboru dokonanego przez nią w oświadczeniu złożonym

przy zawarciu małżeństwa. Rozporządzenie to stanowiło bowiem w § 4 ust. 3 m.in.,

że „(...) osoby w oświadczeniu o nazwisku (nazwiskach) składanym przy zawarciu

małżeństwa mogą wskazać brzmienie nazwiska bez uwzględnienia formy właściwej

dla rodzaju żeńskiego lub męskiego”. Również rozporządzenie z 1998 r. stanowi w

tym przedmiocie, że zawierające małżeństwo „(...) osoby w oświadczeniu o

nazwisku (nazwiskach) składanym bezpośrednio po zawarciu małżeństwa albo

przed sporządzeniem przez kierownika urzędu stanu cywilnego zaświadczenia

stwierdzającego brak okoliczności wyłączających zawarcie małżeństwa mogą

wskazać pisownię nazwiska bez uwzględnienia formy właściwej dla rodzaju

żeńskiego lub męskiego.”

14. Trzeba zwrócić także uwagę na kwestię zgodności z delegacją ustawową,

zawartą w art. 27 ust. 1 Pr.a.s.c., powołanego § 4 rozporządzeń wykonawczych, w

zakresie dotyczącym transkrypcji zagranicznego aktu stanu cywilnego.

Zgodnie z art. 92 ust. 1 Konstytucji rozporządzenia są wydawane przez

organy wskazane w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia

zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Upoważnienie powinno określać organ

właściwy do wydania rozporządzenia i zakres spraw przekazanych do uregulowania

oraz wytyczne dotyczące treści aktu. W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego

ukształtowała się zasada, że rozporządzenie, jako akt wykonawczy wobec ustawy,

zdeterminowane jest trzema wymaganiami: 1/ wydania rozporządzenia na

podstawie wyraźnego, to jest nie opartego tylko na domniemaniu ani na wykładni

celowościowej, szczegółowego upoważnienia ustawy w zakresie określonym w

upoważnieniu, 2/ wydania rozporządzenia, co do przedmiotu i treści normowanych

stosunków, w granicach udzielonego przez ustawodawcę upoważnienia do wydania

tego aktu, w celu wykonania ustawy, 3/ niesprzeczności treści rozporządzenia z

normami Konstytucji RP, aktem ustawodawczym na podstawie którego zostało

wydane, a także z wszystkimi obowiązującymi aktami ustawodawczymi, które w

sposób

bezpośredni

lub

pośredni

regulują

materie

będące

przedmiotem

rozporządzenia (zob. np. uzasadnienie wyroku z dnia 5 listopada 2001 r., U.1/01,

OTK Zbiór Urzędowy 2001, nr 8, poz. 247 oraz powołane tam orzeczenia). Norma

zawierająca

upoważnienie

ustawodawcy

nie

może

podlegać

wykładni

rozszerzającej ani celowościowej (zob. uzasadnienie wyroku z dnia 5 marca

2001 r., P. 11/00, OTK ZU 2001, nr 23, poz. 33). Kwestie istotne z punktu widzenia

założeń ustawy nie mogą być przekazywane do uregulowania w aktach

wykonawczych (zob. uzasadnienie wyroku z dnia 16 czerwca 1998 r., U. 9/97, OTK

Zbiór Urzędowy 1998, nr 4, poz. 51)

Z przytoczonych zasad, dotyczących relacji ustawa – rozporządzenie

wykonawcze, wynika, że rozporządzenie z 1987 r., a tym bardziej rozporządzenie z

1998 r., w zakresie odnoszącym się do brzmienia (pisowni) nazwisk przy

transkrypcji zagranicznego aktu stanu cywilnego, jest niezgodne z ustawą – Prawo

o aktach stanu cywilnego, albowiem jest sprzeczne z istotą oraz charakterem

prawnym transkrypcji oraz reguluje tę kwestię istotną z punktu widzenia ustawy i

dlatego wykracza poza zakres delegacji wynikającej z art. 27 ust. 1 tego Prawa. Nie

jest zatem wiążące dla sędziów, którzy podlegają tylko Konstytucji i ustawom (art.

178 ust. 1 Konstytucji).

Wszystkie powyższe wywody prowadzą do wniosku, że przy wpisywaniu do

polskich ksiąg stanu cywilnego aktu małżeństwa sporządzonego w Niemczech, nie

podlega zmianie brzmienie (pisownia) nazwiska małżonków przyjęta w tym akcie

(art. 73 ust. 1 Pr.a.s.c.). Sporządzony przez Urząd Stanu Cywilnego w W. akt

stanowiący transkrypcję niemieckiego aktu małżeństwa wnioskodawczyni, jest

zatem błędnie zredagowany w rozumieniu art. 31 Pr.a.s.c., albowiem przytacza

nazwisko wnioskodawczyni niezgodnie z jego brzmieniem (pisownią) zawartą w tym

akcie zagranicznym.

15. Nazwisko należy do dóbr osobistych (art. 23 k.c.) oraz do sfery życia

prywatnego i rodzinnego (art. 8 ust. 1 e.k.p.c.; zob. decyzję Europejskiego

Trybunału Praw Człowieka z dnia 10 września 1997 r., ETPC 26272/95), dlatego

zasadny jest również zarzut naruszenia art. 47 Konstytucji RP oraz art. 8 ust. 1

wymienionej Konwencji, przez niezgodną z prawem ingerencję władzy publicznej w

brzmienie (pisownię) nazwiska wnioskodawczyni.

Z powyższych przyczyn i zasad, skoro podstawa kasacji okazała się

usprawiedliwiona, Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji (art. 393-13 w związku z

art. 13 § 2 k.p.c.).