V CK 273/03 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedi W. W. przez rozwód z winy obu stron, nie orzekł o mieszkaniu, zasądził od czasu otrzymania mieszkania spółdzielczego. Syn stron urodził się w 1970 r. córka w 1973 r. Pożycie było początkowo zgodne. Do 1991 r. powódka pracowała
Legislator headnote
AI generatedart. 57 § 1 k.r.o, art. 328 § 2 k.p.c, art. 391 § 1 k.p.c, art. 39313 § 1 k.p.c, art. 108 § 2 k.p.c; V CK 273/03 · Sąd Najwyższy: i W. W. przez rozwód z winy obu stron, nie orzekł o mieszkaniu, zasądził od czasu otrzymania mieszkania spółdzielczego. Syn stron urodził się w 1970 r. córka w 1973 r. Pożycie było początkowo zgodne. Do 1991 r. powódka pracowała
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedFull text
Sygn. akt V CK 273/03
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 20 kwietnia 2004 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Bronisław Czech (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Barbara Myszka
SSN Elżbieta Skowrońska-Bocian
Protokolant Piotr Malczewski
w sprawie z powództwa D. W.
przeciwko W. W.
o rozwód,
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 20 kwietnia 2004 r.,
kasacji pozwanego od wyroku Sądu Apelacyjnego [...]
z dnia 9 grudnia 2002 r.,
uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi
Apelacyjnemu [...] do ponownego rozpoznania i orzeczenia o
kosztach procesu za instancję kasacyjną.-
Uzasadnienie
Sąd Okręgowy [...] wyrokiem z dnia 23 maja 2002 r. rozwiązał małżeństwo
D. i W. W. przez rozwód z winy obu stron, nie orzekł o mieszkaniu, zasądził od
powódki na rzecz pozwanego 600 zł tytułem zwrotu części kosztów procesu, wpis
ostateczny ustalił na 4.000 zł i obciążył nim strony po połowie oraz nakazał
wpłacić z tego tytułu na rzecz Skarbu Państwa - powódce 1.850 zł i pozwanemu
2.000 zł.
Sąd Okręgowy oparł wyrok na następujących ustaleniach:
Strony zawarły małżeństwo w 1969 r i mają z niego dwoje dorosłych dzieci.
Bezpośrednio po ślubie zamieszkały w hotelu robotniczym i tam mieszkały 7 lat do
czasu otrzymania mieszkania spółdzielczego. Syn stron urodził się w 1970 r. córka w 1973 r. Pożycie było początkowo zgodne. Do 1991 r. powódka pracowała
w D., następnie wraz w mężem prowadzili przedsiębiorstwo transportowe do 1996
r., kiedy to pozwany zachorował. W czasie jego choroby powódka prowadziła
firmę z synem i wówczas wybrała z kasy gotówkę w kwocie około 3.000 zł na
potrzeby rodziny. Pierwsze konflikty pojawiły się w latach 80 - tych i ich podłożem
były „finanse” i nadużywanie przez pozwanego alkoholu. Strony wszczynały
awantury, w czasie których oskarżały się wzajemnie i obrażały wulgarnymi
słowami. Pozwany od 1990 r., prowadząc działalność gospodarczą, utrzymywał
całą rodzinę. Kupił samochód powódce i synowi. W 1994 r. pozwany zachorował
na cukrzycę i przestał pić alkohol, w sierpniu i październiku 1996 r. przeszedł
zawały serca, kontakty stron wówczas ustały, nasiliły się tylko nieporozumienia. W
połowie 1996 r. zerwana została bezpowrotnie więź fizyczna między małżonkami.
Od pięciu lat strony pozostają w ostrym konflikcie. Obecnie oboje są rencistami.
Przy takich ustaleniach Sąd Okręgowy uznał, że nastąpił trwały i zupełny rozkład
pożycia małżeńskiego. Odwołując się do ugruntowanego w orzecznictwie poglądu
o zakazie „ważenia” stopnia zawinienia każdego z małżonków oraz do faktów
wskazujących na obopólną winę w rozkładzie pożycia (różnica charakterów,
skłonność
do
dominacji,
i
nieprzejednanie,
brak
lojalności
w sprawach
finansowych i w chorobie). Sąd Okręgowy przyjął, że oboje małżonkowie ponoszą
winę rozkładu pożycia.
Wyrok ten zaskarżyły apelacjami obie strony. Sąd Apelacyjny [...], wyrokiem
zaskarżonym kasacją, oddalił apelację pozwanego, a z apelacji powódki zmienił
zaskarżony wyrok w ten sposób, że małżeństwo stron rozwiązał przez rozwód z
wyłącznej winy pozwanego oraz orzekł o kosztach procesu i kosztach sądowych.
Sąd Apelacyjny przyjął, że ustalony przez Sąd I instancji stan faktyczny
sprawy pomija szereg faktów pogłębiających winę pozwanego. Jakkolwiek
bezpośrednio nie ważą one na braku zawinienia powódki, to jednak rzutują na
kompleksową ocenę zachowań obojga. I tak, pomijając drastyczne w swej treści
zeznania dzieci stron: świadków A. G. i P. W.
także świadków: Z. W. K. W. i
wreszcie, zeznania samej powódki. Sąd Apelacyjny stwierdził, że Sąd Okręgowy
pominął w swych ustaleniach przypadki nagannego traktowania powódki przez
pozwanego, wręcz pomiatania nią i dziećmi, zwłaszcza synem, nieobyczajnych
kontaktów z obcymi kobietami i wypowiedzi pod ich adresem, nieuzasadnionych
powrotów w późnych godzinach nocnych, niewracanie na noc w ogóle, a nawet
„znikanie” na dłuższy okres, brak zainteresowania dziećmi i problemami
domowymi, arbitralność w decydowaniu o wydatkach i nie tyle nadużywanie
alkoholu, jak to łagodnie ujął Sąd Okręgowy, co regularne picie alkoholu w dużych
ilościach, łącznie z prowadzeniem pod jego wpływem taksówki i towarzyszącą
temu
nałogowi
agresją.
W
obliczu
natężenia
wymienionych
wyżej
a uzupełniających stan faktyczny sprawy faktów, okoliczność, iż powódce zdarzało
się wyrażać pretensje (zresztą uzasadnione) o pieniądze, których mimo
powodzenia w interesach brakowało jej i dzieciom na bieżące potrzeby oraz
o niewłaściwe postępowanie powoda – zdaniem Sądu Apelacyjnego muszą zostać
ocenione jako zachowania usprawiedliwione nagannym, ewidentnie godzącym
w podstawowe wartości małżeńskie i rodzinne postępowanie pozwanego, nawet
jeśli powódce zdarzało się przekroczyć uznane normy obyczajowe, czego
w żadnym razie nie potwierdzają powołane tu jako dowody zeznania świadków P.
W. - syna stron, św. S. i T. Zdaniem Sądu Apelacyjnego także zeznania
pozostałych słuchanych w sprawie świadków, a to - C. S. i Z. K. „nie uzasadniają
zaskarżonego rozstrzygnięcia”. Sąd Apelacyjny stwierdził dalej, iż „w obliczu tak
drastycznej dysproporcji stopnia przyczynienia się do rozkładu pożycia, gdyby
nawet za Sądem Okręgowym przyjąć, że zadecydowała o nim także różnica
charakterów, oczekiwań i poglądów na sprawy finansowe i wychowanie dzieci, nie
sposób uzasadnić współwiny obojga małżonków poglądem orzecznictwa do
którego, rozumiejąc go nazbyt dosłownie i tym samym wypaczając wyrażoną tam
ideę, Sąd ten się odwołuje.”
Pozwany w kasacji zarzucił naruszenie art. 57 § 1 k.r.o. przez „zniesienie
winy
powódki
rozkładu
pożycia
zawinieniem
drugiej
strony
oraz
przez
wprowadzenie stopniowania winy” oraz art. 328 § 2 w zw. z art. 391 § 1, art. 382
i 386 § 1 k.p.c. przez brak „wskazania, które dowody z zeznań świadków zostały
uznane za wiarygodne, którym zaś tej wiarygodności odmawia, mimo iż przyjął
Sąd Apelacyjny ten brak jako błąd Sądu I instancji i błąd ów sanuje,
a uniemożliwia to jakąkolwiek polemikę i kontrolę orzeczenia.”
Wskazując przytoczone podstawy kasacyjne powód wniósł o uchylenie
zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi II instancji do ponownego
rozpoznania, ewentualnie – o zmianę tego wyroku przez oddalenie apelacji
powódki i wzajemne zniesienie kosztów procesu między stronami.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W sprawie zgromadzony został materiał dowodowy znacznych rozmiarów,
zarówno w postaci dokumentów składanych głównie przez powódkę (często nie
mających znaczenia w sprawie), jak i dowodów osobowych. Niektórzy świadkowie
składali również zeznania dwukrotnie, także pozwany przesłuchiwany był na
dwóch terminach rozprawy. Dowody mające w sprawie znaczenie powinny zostać
omówione w uzasadnieniu wyroku stosownie do wymagań z art. 328 § 2 k.p.c.
Sąd Apelacyjny, jak to przytoczono wyżej, wymienił niektóre z dowodów na
których oparł ustalenie co do przyczyn rozkładu pożycia małżeńskiego stron
i w konsekwencji – winy tego rozkładu. Nie dokonał jednak omówienia
pozostałego materiału dowodowego oraz nie przedstawił przyczyn oceny
wiarygodności dowodów, które mogą mieć w sprawie znaczenie, jako dotyczące
okoliczności świadczących o sposobie odnoszenia się powódki do pozwanego,
nadużywania przez pozwanego alkoholu, sytuacji majątkowej stron i pokrywania
przez pozwanego kosztów utrzymania rodziny. Skarżący przykładowo wskazuje
na swoje zeznania: "Jednego dnia w pracy zjawiły się trzy kontrole ZUS-u,
inspekcji pracy, urzędu skarbowego. Kontrole te były inspirowane przez żonę. (...)
W drugiej połowie 1997 r. żona zaczęła pisać na mnie donosy do Ministra
Transportu, że ja bezzasadnie brałem pozwolenia na wyjazd na zachód, do
Prokuratury (...)". Powódka złożyła kilka doniesień na pozwanego do prokuratury,
która albo odmówiła wszczęcia postępowania, albo umorzyła postępowanie (akta
prokuratorskie są dołączone do akt niniejszej sprawy). Dalej pozwany zarzuca,
że Sąd Apelacyjny nie ustosunkował się do faktu „wyprowadzenia” przez powódkę
wraz z synem z kasy firmy kwoty 30.000 złotych i nie rozważył zeznań pozwanego
świadczących o tym, że nie było niedostatku finansowego powódki i dzieci, skoro
kupił żonie, synowi i córce samochody. Zauważyć w tym miejscu trzeba,
iż z zeznań pozwanego wynika również, że córka stron studiując w W. co dwa
tygodnie korzystała z przelotów samolotem do W., co wymaga rozważenia w
odniesieniu do sytuacji finansowej rodziny stron. Skarżący zarzuca również, że
Sąd Apelacyjny ustalając fakt „nie tyle nadużywania (przez pozwanego) alkoholu
..., co regularne picie alkoholu w dużych ilościach” nie wziął pod uwagę w
dostatecznym stopniu zeznań świadków
[…] oraz okoliczności, że pozwany
zachorował na cukrzycę, miał dwa zawały serca, co wykluczało nadużywanie
alkoholu. Zarzut pozwanego, że Sąd Apelacyjny naruszył art. 328 § 2 k.p.c. w zw.
z art. 391 § 1 k.p.c. jest zatem zasadny.
Nie jest natomiast usprawiedliwiony zarzut naruszenia art. 382 i 386 § 1
k.p.c. Pierwszy z tych przepisów stanowi, że sąd drugiej instancji orzeka na
podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz
w postępowaniu apelacyjnym. Jest oczywiste, że nie nastąpiło jego naruszenie
skoro Sąd Apelacyjny wykorzystał (wprawdzie fragmentarycznie) zebrany materiał
w postępowaniu w pierwszej instancji. Według drugiego z powołanych przepisów
w razie uwzględnienia apelacji sąd drugiej instancji zmienia zaskarżony wyrok
i orzeka co do istoty sprawy. Nie jest trafny pogląd skarżącego, że skoro powódka
w apelacji zarzuciła jedynie naruszenie prawa procesowego, to Sąd Apelacyjny
nie mógł zmienić wyroku sądu pierwszej instancji co do winy stron. Orzeczenie co
do winy oparte jest bowiem na poczynionych ustaleniach, a skoro sąd drugiej
instancji przyjął inne ustalenia niż Sąd Okręgowy, to nie wykluczało to zmiany
orzeczenia co do winy.
Zarzut naruszenia art. 57 § 1 k.r.o. trafny jest z dwóch przyczyn. Po
pierwsze dlatego, że w stanowisku Sądu Apelacyjnego zawarta jest wewnętrzna
sprzeczność
skoro
w
uzasadnieniu
zaskarżonego
wyroku
znalazło
się
stwierdzenie: „w obliczu tak drastycznej dysproporcji stopnia przyczynienia się do
rozkładu pożycia, gdyby nawet za Sądem Okręgowym przyjąć, że zadecydowała o
nim także różnica charakterów, oczekiwań i poglądów na sprawy finansowe
i wychowanie dzieci, nie sposób uzasadnić współwiny obojga małżonków
poglądem orzecznictwa do którego, rozumiejąc go nazbyt dosłownie i tym samym
wypaczając wyrażoną tam ideę, Sąd ten się odwołuje.” Skoro – jak Sąd
Apelacyjny
przyjmuje
-
powódka
przyczyniła
się
do
rozkładu
pożycia
małżeńskiego, to nielogicznym jest brak przypisania jej winy. Po drugie dlatego,
że Sąd Apelacyjny, naruszając art. 328 § 2 k.p.c., nie wskazał dostatecznych
motywów, że zachowanie się powódki wobec pozwanego było lojalne i stanowiło
dozwoloną reakcję na niewłaściwe zachowanie się jej męża, którego wina za
rozkład pożycia małżeńskiego nie została zresztą podważona w procesie.
Sąd Najwyższy, mając powyższe na uwadze, orzekł jak w sentencji
(art. 39313 § 1 k.p.c. i art. 108 § 2 k.p.c. w zw. z art. 39319 i 391 § 1 k.p.c.).