V CK 201/05 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedSprawa z powództwa Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej (...) w W. (dalej: świadczeniodawca lub Z.O.Z.) przeciw Narodowemu Funduszowi instancji odwoławczej oddaleniem apelacji powoda od wyroku oddalającego powództwo.
Legislator headnote
AI generatedart. 39311 k.p.c, art. 249 k.p.c, art. 217 k.p.c, art. 61 k.c, art. 56 k.c, art. 128 k.p.c; V CK 201/05 · Sąd Najwyższy: (dalej: świadczeniodawca lub Z.O.Z.) przeciw Narodowemu Funduszowi instancji odwoławczej oddaleniem apelacji powoda od wyroku oddalającego powództwo.
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedFull text
Sygn. akt V CK 201/05
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 4 listopada 2005 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Elżbieta Skowrońska-Bocian (przewodniczący)
SSN Stanisław Dąbrowski
SSN Zbigniew Strus (sprawozdawca)
w sprawie z powództwa Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej (...) w
W. przeciwko Narodowemu Funduszowi Zdrowia (…) Oddziałowi Wojewódzkiemu w W.
o zapłatę,
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 4 listopada 2005 r., kasacji strony
powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 17 listopada 2004 r., sygn. akt I ACa
(…),
uchyla zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Okręgowego w W. z 23 kwietnia 2004 r.,
sygn. XI C (…) i sprawę przekazuje temu Sądowi do ponownego rozpoznania
i rozstrzygnięcia o kosztach procesu postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Sprawa z powództwa Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej (...) w W. (dalej: świadczeniodawca lub Z.O.Z.) przeciw Narodowemu Funduszowi
Zdrowia - Oddziałowi Wojewódzkiemu w W., (dalej: NFZ lub zamawiający) jako
następcy (…) Regionalnej Kasy Chorych o zapłatę 651.359,13 zł zakończyła się w
instancji odwoławczej oddaleniem apelacji powoda od wyroku oddalającego powództwo.
Istotne ze względu na podstawy kasacji - implikujące zakres jej rozpoznania (art. 39311
k.p.c. w brzmieniu obowiązującym do 6 lutego 2005 r.) okoliczności przedstawiają się
następująco:
Łączący strony stosunek prawny oparty był na dwóch umowach między
powodowym zakładem opieki zdrowotnej a właściwą kasą chorych zawartych w latach
2000 2001 (nr (…)/2000 obejmująca lecznictwo stacjonarne i nr (…)/2001 obejmująca
ambulatoryjne
porady
specjalistyczne),
opatrzonych
załącznikami
określającymi
szczegółowo zasady i tryb dokonywania rozliczeń za świadczenia spełnione przez
Z.O.Z., następnie zmienianych tzw. aneksami. Zgodnie z postanowieniami umów Kasa
chorych w objętym sporem 2001 roku finansowała działalność powoda przez wypłatę
zaliczek, a po otrzymaniu od powoda faktur i rozliczeń kontrolowała przedłożone
dokumenty pod kątem zgodności z ustalonymi przez siebie a przyjętymi przez
świadczeniodawców regułami. Rozliczenie za poszczególne miesiące składało się z
zestawienia
zbiorczego
wykonanych
świadczeń
zdrowotnych
oraz
zestawienia
szczegółowego. W razie wykrycia niezgodności formalnych lub merytorycznych
(„korekta medyczna" sięgająca do oceny prawidłowości i celowości stosowania danej
procedury leczniczej, umieszczenia pacjenta w danym oddziale, itp.) Kasa chorych
wystawiała notę obciążającą, której wysokość potrącała z wierzytelności powoda o
wypłatę kolejnej zaliczki i nie dopłacała pozostałej części wynagrodzenia („ceny")
należnego świadczeniodawcy. Wraz z notami księgowymi Kasa sporządzała wykazy
świadczeń zakwestionowanych zawierające zwięzłe uzasadnienia zarzutu do każdego
przypadku. Wiele z nich dotyczyło błędów formalnych lub zgoła pisarskich.
Świadczeniodawca mógł poprawić błędy formalne lub skorygować (zmniejszyć) żądanie
zapłaty ale mógł również wnieść odwołanie w formie pisemnej powodujące ponowne i
ostateczne wyrażenia stanowiska zamawiającego (dyrektora Kasy chorych). Z.O.Z.
obowiązany był dołączyć do odwołania komplet dokumentów rozliczeniowych w formie
pisemnej i elektronicznej (tak również w aneksie nr 3 z 29 grudnia 2000 r.,
ustanawiającym „obowiązujące interpretacje „ zasad stosowanych przy rozliczeniach
między stronami. Umowa przewidywała (§ 11 ust. 2 umowy (…)) możliwość
zakwestionowania lub przekwalifikowania świadczeń przez zamawiającego, natomiast w
aneksie możliwość „przekwalifikowanie" została pominięta oraz dodano sankcję odmowy
rozpatrzenia odwołania złożonego z naruszeniem warunków przypisanych odwołaniu, co
według stanowiska reprezentowanego przez NFZ w procesie, zdaje się zwalniać
zamawiającego z obowiązku zapłaty.
Powód w wypadku otrzymania wykazu świadczeń zakwestionowanych składał
wyjaśnienia dotyczące każdego świadczenia, a Kasa chorych odpowiadała na te
wyjaśnienia (z wyjątkiem dotyczącym rozliczeń za styczeń i luty 2001 r., co do których
nie doszło do ponownej merytorycznej oceny stanowiska powoda z powodu braku formy
elektronicznej.
Jeżeli chodzi o przedmiotowy zakres sprawy, powód określił go jako żądanie
wynagrodzenia za świadczenia zdrowotne wykonane w 2001 r. i oznaczone numerami
świadczenia lub numerami PESEL pacjentów oraz wartością punktową i wyrażoną w
pieniądzach a niektóre numerami historii choroby lub świadczenia, opisami świadczeń i
wartością wyrażoną w pieniądzach. Liczba spornych świadczeń wynosi około 225, a ich
indywidualizacja nie budzi wątpliwości, ponieważ powód dołączył do pozwu odpisy:
faktur, Wykazów Świadczeń Zakwestionowanych, zawierających uzasadnienia odmowy
uznania każdego z osobna żądania, wyjaśnień powoda uznających stanowisko Kasy lub
wykazujących odmienną ocenę. W niektórych wypadkach było to przyznanie przez
stronę powodową omyłki formalnej, błędu w zakresie kwalifikacji „taryfowej", a w innych
polemika z oceną Kasy. Dołączone zostały również pisma Kasy odpowiadające na
wyjaśnienia powoda - „podtrzymujące korektę" lub zmieniające na korzyść powoda
stanowisko wyrażone w wykazie świadczeń zakwestionowanych.
Pozwany wnosił o oddalenie powództwa. Zaprzeczył, aby Z.O.Z. wykonał
świadczenia, których wartości domaga się w pozwie, a „z ostrożności procesowej ”
zarzucił nienależyte wykonanie umów w zakresie:
spełnienia warunków tzw. Jednorodnej Grupy Pacjentów (dalej: JGP) 024F
(kryterium długości pobytu w szpitalu) i JGP 025 F (zarzut błędnego rozpoznania),
hospitalizacji niezgodnej z profilem Oddziału,
niezgodności z warunkami załącznika 2H (dot. chemioterapii) w zakresie długości
pobytu w szpitalu,
niespójności wersji elektronicznej rozliczenia z wyjaśnieniami pisemnymi,
niezgodności rozpoznania z procedurą leczenia (JGP 043 F.).
Każdy z tych zarzutów był przykładowo objaśniany określoną historią choroby.
Pozwany podniósł również zarzut przedawnienia części roszczeń dotyczących
świadczeń, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o zleceniu. Na rozprawie
pełnomocnik
pozwanego
zapowiedział
złożenie
szczegółowej
dokumentacji
do
poszczególnych przypadków świadczeń. W piśmie procesowym pozwany wskazał
dalsze numery historii chorób uzasadniające w jego przekonaniu bezzasadność
roszczeń powoda. Rozwinął również zarzuty dotyczące rozliczania hospitalizacji
pacjentów twierdząc, że wg pktu 12iii załącznika 2F (do umowy (…)/2000) miarodajna
jest tylko długość pobytu na oddziale wymienionym w opisie danej JGP a nie czas
całkowitego pobytu w szpitalu. Odnośnie do leczenia przy użyciu cytostatyków pozwany
powołał się na wspomniany załącznik 2H (dot. chemioterapii), z którego wynika
obowiązek dokonywania wlewów wg określonych schematów, czego powód nie spełnił.
Zarzucił powodowi, że nie złożył prawidłowego odwołania od korekty za m -ce styczeń i
luty 2001 r.
Powód w piśmie z 10 marca 2004 r. polemizował z zarzutem przedawnienia i
ponownie przedstawił swoją ocenę głównych zastrzeżeń NFZ wobec jego żądań.
Twierdził zatem, że zamawiający w sposób nieuprawniony interpretuje zasady
wynagradzania za świadczenia onkologiczne (stosowanie chemioterapii) wynikające z
umowy i załącznika 2H, w którym minimalny okres cyklu terapii określa się w dniach.
Powód traktuje dni kalendarzowe, a pozwany jako doby mierzone godzinami od
przyjęcia do wypisu. Podnosił również, że załączniki 2H oraz 2F (dot. hospitalizacji)
zostały mu doręczone dopiero 15 marca 2001 r. przy czym wcześniejsze rozliczenia
opisane w załączniku 2F dot. Jednorodnych Grup Pacjentów były ukształtowane
odmiennym zwyczajem, korzystnym dla świadczeniodawcy. W tamtym okresie
zamawiający nie kwestionował rozliczeń, mimo przenoszenia pacjentów w trakcie
pobytu z jednego oddziału, w którym np. diagnozowano przypadek na inne oddział, w
którym dokonywano zabiegów lub po zabiegu przenoszono pacjenta na oddział bardziej
odpowiedni do opieki pooperacyjnej.
Do pisma tego (z 10 marca 2004 r.) dołączył zestawienie w odrębnych tabelach
przyczyny zakwestionowania świadczeń, zawierające również numery każdej historii
choroby i wartości świadczeń określane w punktach (przeliczanych następnie na
pieniądze). Odnośnie do wypadków zgłoszenia przez Kasę zarzutu hospitalizacji
niezgodnej z profilem
oddziału,
niezgodności między wersją
elektroniczną
a
wyjaśnieniem pisemnym, zakwestionowania celowości hospitalizacji oraz innych błędów
pisarskich powód zamieścił uzasadnienie faktyczne swojej oceny zasadności żądania.
Suma roszczeń uporządkowanych według charakteru zarzutu zgłoszonego przez Kasę
wynosi około dwóch trzecich sumy żądanej w pozwie.
Sąd Okręgowy w części sprawozdawczej uzasadnienia wyroku oddalającego
powództwo przedstawił dokumenty wymieniane miedzy stronami odnośnie do
przedmiotu sporu. Następnie zwrócił uwagę na to, że strona pozwana nie uwzględniła
propozycji powoda zgłoszonej w lipcu 2001 r. - modyfikacji zasad rozliczenia
przewidzianych dla Jednorodnej Grupy Pacjentów w pktach 6d, 12ii oraz 12iii załącznika
2F. Ustalił, że świadczenia chemioterapii nie spełniały zróżnicowanych warunków
długości pobytu (cyklu), że większość zakwestionowanych świadczeń nie spełniała
warunku długości pobytu na jednym oddziale przewidzianego w załączniku 2F, a powód
nie zmienił sposobu rozliczenia choć otrzymałby zapłatę, gdyby to uczynił. Pisemne
wyjaśnienie dotyczące rozliczenia za styczeń i luty (bez dyskietki) nie zostało uznane za
odwołanie i uwzględnienie go (przez Kasę) nie było możliwe ze względów technicznych,
z tym, że gdyby złożono je w formie elektronicznej, jak tego wymagał § 1 ust. 3 pkt „a"
aneksu z 2001 r.1 „to i tak odwołanie załatwione byłoby odmownie". Było ono również
wniesione po terminie. Ponadto Sąd Okręgowy wymienił pozostałe przyczyny odmowy
zapłaty, tj. zmianę zasad liczenia dnia przyjęcia pacjenta na chemioterapię od końca
marca 2001 r., niezgodności rozliczenia w wersji elektronicznej i syntezą papierową,
błędną diagnozę w chwili przyjęcia, niezgodność rozpoznania z profilem oddziału,
nieuznawanie przez Kasę przypadków za nagłe - nieusprawiedliwiające udzielenie
porady lekarskiej w ambulatorium. Sąd Okręgowy stwierdził, że w 2001 r. nie doszło do
zmiany praktyki kwalifikowania świadczeń do JGP a odmienne wypadki miały charakter
jednostkowy, natomiast o liczeniu dnia przyjęcia i wypisu decydują zasady statystki
medycznej.
Odrzucenie żądań zapłaty za specjalistyczne świadczenia ambulatoryjne było
usprawiedliwione żądaniem zapłaty za powtórne porady w jednym miesiącu wg stawki
przewidzianej dla porady pierwszej.
Sąd ustalił - bez wskazania podstawy i związku z rozstrzygnięciem, że Kasa
chorych do końca marca 2001 r. nie kwestionowała liczenia przez powoda okresu
pobytu w ramach chemioterapii bez dnia przyjęcia pacjenta ani też czasokresu pobytu
pacjenta na oddziale, a od końca marca zaczęła liczyć dzień przyjęcia jako dodatkową
dobę.
Formułując wnioski prawne na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego Sąd
Okręgowy uznał, że spełnienie świadczeń powód mógł wykazać dokumentacją
medyczną. Gdyby ją złożył i zgłosił odpowiedni wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii
biegłych, sąd mógłby przynajmniej częściowo uznać jego żądanie. Wymagania
stosownego wniosku nie spełniało żądanie dopuszczenia takiego dowodu na
okoliczność, że „leczenie pacjenta na większej ilości oddziałów było uzasadnione
względami wiedzy i sztuki medycznej". Wniosek ten nie mógł być uwzględniony również
dlatego, że dowód był nieistotny, a to ze względu na treść umowy (z aneksem i
załącznikiem) niedopuszczającej takiej praktyki - ze skutkami dla podstawy rozliczenia.
Liczenie dni przyjęcia i wypisu pacjentów za jeden dzień sąd uznał za uzasadnione
zasadami statystyki medycznej. Uznał również Sąd za prawidłową odmowę zapłaty za
chemioterapię w razie pobytu pacjenta w szpitalu w okresie krótszym niż 21 dni.
Przyczyną nieuwzględnienia odwołania powoda dotyczącego świadczeń spełnionych w
lutym i styczniu 2001 r. było nieprzedłożenie odwołania w zapisie cyfrowym,
wymaganego w myśl umowy łączącej strony. Ponadto wyjaśnienia w formie pisemnej
nie wskazywały okresu hospitalizacji, rodzaju oddziałów, rozpoznania i stosowanych
procedur.
Sąd Apelacyjny wyrokiem z 17 listopada 2004 r oddalił apelację powoda od
wyroku sądu pierwszej instancji. Przedstawiając zaskarżone apelacją rozstrzygnięcie
sąd odwoławczy stwierdził, że świadczeniodawca nie wykazał poprawnej procesowe
i uzasadnionej merytorycznie inicjatywy dowodowej, która musiałaby zmierzać do
wykazania poprawności wykonania każdego z osobna z zakwestionowanych świadczeń
zdrowotnych. Tymczasem przedłożona dokumentacja leczenia pacjentów zawierała
wadliwości, nieusunięte mimo zakreślenia stronie stosownego terminu. Sąd Apelacyjny
przyjął za własne ustalenia faktyczne i oceny sądu pierwszej instancji i zwrócił uwagę na
znaczenie aktywności stron we współczesnym procesie oraz wyjątkowość sytuacji, w
której inicjatywa dowodowa należałaby do sądu. Dlatego trafność podniesionych
w apelacji zarzutów naruszenia przepisów postępowania zależna jest w zasadniczej
mierze od oceny zarządzenia o zwrocie pisma procesowego z 19 marca 2004 r.
Zarządzenie to - stwierdził Sąd Apelacyjny - odpowiadało prawu, ponieważ pismo nie
zawierało odpisów załączników a przepis art. 249 k.p.c. nie miał zastosowania ze
względu na odmienny zakres (przedmiotowy i podmiotowy) regulacji. W związku z
oddaleniem przez sad pierwszej instancji wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii
biegłego, nie nastąpiło wg oceny Sądu Apelacyjnego naruszenie przepisów art. 217 i
227 k.p.c., ponieważ ogólnikowość wniosku nie nawiązującego do skonkretyzowanych
przypadków będących przedmiotem sporu nie pozwała na jego weryfikację wedle
kryteriów istotności wynikających z art. 217 k.p.c. Zarzutu naruszenia art. 61 k.c. sąd
odwoławczy nie uwzględnił ponieważ treść załączników w latach 2000 i 2001 była
jednakowa, dlatego zmiana interpretacji winna być wykazana pismem, a nie w drodze
przesłuchania stron. Nie naruszono też przepisów art. 354 i art. 56 k.c., ponieważ
odmowa zapłaty za świadczenia sporne wyraża stanowisko zamawiającego.
W kasacji od tego wyroku opartej na obydwu podstawach (art. 393 1 pkt 1 i 2 k.p.c.
w brzmieniu obowiązującym do dnia 6 lutego 2005 r.) skarżący w ramach drugiej
podstawy zarzuca naruszenie przez Sąd Apelacyjny przepisów:
art. 130 w zw. z art. 128 k.p.c. i art. 249 k.p.c. przez niewłaściwe
zastosowanie i „utrzymanie w mocy" zarządzenia przewodniczącego sądu
pierwszej instancji o zwrocie pisma procesowego powoda z 19 marca 2003 r.,
art. 232 zdanie drugie i art. 278 § 1 k.p.c. przez niedopuszczenie dowodu
z opinii biegłego mimo potrzeby wyjaśnienia kwestii wymagającej wiadomości
specjalnych,
art. 233 § 1 k.p.c. przez sądy obydwu instancji polegające na pominięciu
dokumentacji medycznej pacjentów, za których leczenie powód domagał się
zapłaty, dowodu z odwołań od wykazów świadczeń zakwestionowanych
i „pominięciu stanowiska powoda"
art. 378 § 1 k.p.c. przez nieodniesienie się przez Sąd Apelacyjny do
zarzutu nierozpoznania istoty sprawy polegające na braku analizy dokumentów
wskazanych w punkcie poprzedzającym, w tym do odmowy zapłaty wskutek
uchybień formalnych, tj. braku kodu placówki - uzupełnionego w odwołaniu
i poprawionych błędów pisarskich oraz nieodniesienia się do żądań zapłaty
kwestionowanych z powodu zbędności hospitalizacji lub jej niezgodności z
profilem oddziału, których zasadność powód zamierzał wykazać przy pomocy
opinii biegłego. W ramach tego zarzutu skarżący zarzucił również sprzeczność
zebranego w sprawie materiału z ustaleniami sądu odwoławczego i ustalenie, że
powód nie zmienił zasad rozliczania świadczeń Jednorodnej Grupy Pacjentów.
Pierwszą podstawę według skarżącego wypełnia naruszenie art. 61 k.c. przez
uznanie, że powód miał obowiązek stosować się do postanowień załączników umów
dostarczanych mu ex post oraz do zasad statystki medycznej przy rozliczaniu
chemioterapii.
Przytacza też naruszenie art. 354 i 56 k.c. przez nieuwzględnienie przez
pozwanego odwołania zawierającego poprawki.
Skarżący wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do
ponownego rozpoznania. Pozwany NFZ w odpowiedzi na kasacje wnosił o jej oddalenie
i zasądzenie kosztów procesu.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Podstawy kasacji okazały się usprawiedliwione w zakresie niezbędnym do
uchylenia zaskarżonego wyroku oraz wyroku Sądu Okręgowego. W rozpoznawanej
sprawie doszło do zaniedbania po stronie powodowej przejawiającego się w opieszałym
wykonywaniu pktu IV postanowienia z 30 stycznia 2004 r. zakreślającego 7 dniowy
termin do złożenia ewentualnych dalszych wniosków dowodowych z dokumentów.
Należy dodać, że w dniu 12 marca 2004 r. Sąd ponownie zakreślił pełnomocnikom stron
termin ostateczny do złożenia wniosków - pod rygorem ich oddalenia po upływie
terminu, tymczasem w dniu 19 marca pełnomocnik powoda złożył do akt pismo
procesowe z dokumentacją medyczną oraz niekompletnymi jej odpisami i mimo
zarządzenia nie uzupełnił w terminie siedmiu dni braków tego pisma, co skutkowało
wydaniem w dniu 5 kwietnia 2004 r. zarządzenia o jego zwrocie. Nie można jednak
zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Apelacyjnego, akceptującego odmowę dopuszczenia
dowodu z dokumentów (dokumentacji medycznej) na rozprawie w dniu 9 kwietnia 2004
r. oraz z akceptacją błędnego wniosku sądu pierwszej instancji, iż brak tej dokumentacji
medycznej uzasadniał oddalenie powództwa w całości.
Akta rozpoznawanej sprawy nie dają podstaw do kategorycznego ustalenia, co
zawierała dokumentacja zwrócona powodowi ani przebiegu czynności związanych ze
zwrotem. Protokół rozprawy w dniu 19 marca 2004 r. zawiera stwierdzenie, że „odpis
pisma procesowego nie zawiera załączników złożonych do akt sprawy, zaś ilość
dołączonych załączników nie pozwala Sądowi w trakcie rozprawy sprawdzić, których
załączników brakuje w odpisie pisma". Tłumacząc sens tego zdania odpowiednio do
okoliczności
należy
przyjąć,
że
sformułowanie
„złożone
załączniki"
dotyczyło
załączników składanych a nie złożonych w przeszłości. Dlatego postanowienie wydane
w tym dniu mimo podnoszonych przez skarżącego zarzutów o jego ogólnikowości było
wówczas zrozumiałe i winno być wykonane skrupulatnie oraz w dobrej wierze.
Niespełnienie tego obowiązku zobowiązywało przewodniczącego do zwrotu pisma wraz
z załącznikami (art. 130 § 2 k.p.c.). Zarządzenie o zwrocie pisma nosi adnotację „wyk’”
datę i podpis. Nie ma jednak dowodu doręczenia pisma pełnomocnikowi powoda ani
stwierdzenia w protokole rozprawy z 9 kwietnia 2004 r., że dokumentacji medycznej
(bez względu na treść tego pojęcia) w tym dniu już w aktach nie było, a powód w kasacji
zaprzeczył, aby zostały „fizycznie" zwrócone. Przyjmując zatem, że dokumenty
powoływane przez powoda w chwili składania wniosku na rozprawie w dniu 9 kwietnia
2004 r. znajdowały się w Sądzie Okręgowym należy rozważyć dopuszczalność
oddalenia wniosku o dopuszczenie tego dowodu w świetle art. 249 § 1 k.p.c.
Sąd Apelacyjny przywiązał istotne znaczenie do zakresu stosowania tego
przepisu zawierającego ograniczenie podmiotowe do przedsiębiorstwa przemysłowego
lub handlowego. Wykładnia językowa mająca usprawiedliwić oddalenie wniosku nie
prowadzi jednak do wniosków zgodnych z funkcją tego przepisu. Kodeks postępowania
cywilnego aktualny ani dawny (tekst jednolity: Dz. U. 1932 r. Nr 112, poz. 934), którego
art. 275 stanowił wzór analizowanego przepisu nie zawierają odrębnej definicji
przedsiębiorstwa
ani wskazówek,
czy
chodzi
o przedsiębiorstwo
w
znaczeniu
subiektywnym, czy obiektywnym, natomiast przedmiot sprawy cywilnej może dotyczyć
jednego jak i drugiego.
Pojęcie zakładu opieki zdrowotnej, nieznane w chwili normowania kwestii
przeprowadzania dowodu z dokumentów i ksiąg, obejmuje elementy materialne,
organizacyjne i funkcjonalne (art. 1. ust. 1 ustawy o z.o.z.), a także dokumentację
medyczną i finansową (art. 18 ust. 1 z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki
zdrowotnej - Dz. U. Nr 91, poz. 408 ze zm.). Przedmiotem działania zakładu jest
świadczenie specyficznych usług, za które organizator opieki zdrowotnej zobowiązuje
się płacić „cenę”. Powstaje zatem pytanie, czy ze względu na bliskie podobieństwo
podmiotowe i przedmiotowe zakładów opieki zdrowotnej i przedsiębiorstw handlowych
sensu stricto, uzasadnione jest stosowanie przepisu art. 249 § 1 k.p.c. w drodze
analogii, w procesach o wykonanie umowy zawartej na podstawie art. 53 ust. 1 ustawy
p.u.z. (obecnie art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki
zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - Dz.U.04.210.2135 ze zm.).
Odpowiedź twierdząca opiera się na uznaniu, że istnieje tzw. luka w prawie, a wnioski
wypływające z wykładni systemowej lub funkcjonalnej ze względu na podobieństwo
stanu faktycznego w sprawie usprawiedliwiają stosowanie przepisu ograniczonego
podmiotowo w myśl wykładni językowej.
Do podobnego wniosku prowadzi też wykładnia funkcjonalna uwzględniająca rolę
tego przepisu. Treść art. 249 k.p.c. wskazuje, że w paragrafie pierwszym zostały
unormowane: a/ sposób przedstawiania dowodu z dokumentów w aspekcie wyciągu
albo oryginalnej całości oraz b/ miejsce przeprowadzenia dowodu z ksiąg ze względu na
trudności w ich dostarczeniu. Usprawiedliwiony jest zatem wniosek o doniosłości
praktycznych względów związanych z rozmiarami środka dowodowego. Omawiany
przepis ma na celu ułatwienie przeprowadzenie tego dowodu dopuszczając złożenie
dokumentów nie tylko w postaci załącznika do pisma procesowego ale również wprost
sądowi w celu ujawnienia i „roztrząsania” formy oraz treści dowodów, tzn. ustnej analizy
w obecności składu orzekającego i strony przeciwnej. O tym, że dowody z ksiąg i
dokumentów przeprowadza się na rozprawie przekonuje art. 210 § 1 i 3 k.p.c. oraz
pośrednio art. 129 k.p.c. Rozprawa bowiem gwarantuje zachowanie naczelnych zasad
postępowania, szczególnie bezpośredniości, ustności i jawności, a prowadzona w
sposób uporządkowany sprzyja dokonaniu ustaleń zgodnych z prawdą.
Nie są to oczywiście jedyne zasady procesu cywilnego, a w rozpoznawanej
sprawie zderzyły się z zasadą koncentracji materiału procesowego oraz kierownictwa
sądu i przewodniczącego, które z kolei usprawiedliwiały wymagania kierowane pod
adresem opieszałego pełnomocnika. Zarządzone uzupełnienie pisma procesowego,
umożliwiające ze względu na wymagania zawarte w art. 128 k.p.c. wcześniejsze
zapoznanie się pełnomocnika strony przeciwnej z treścią (odpisami) dokumentacji
medycznej (środka dowodowego) uzasadniało sankcję przewidzianą w art. 130 § 2
k.p.c., która nie prowadzi jednak do prekluzji procesowej w zakresie dowodzenia. Jeżeli
zatem powód pozbawił się możliwości przedstawienia dowodów jako załączników pisma
procesowego (obejmującego również wnioski i twierdzenia) ale złożył ustny wniosek o
dopuszczenie dowodu z tych dokumentów na rozprawie, a więc w sposób przewidziany
w art. 210 § 1 w związku z art. 249 k.p.c., odmowa jego dopuszczenia byłaby
usprawiedliwiona w wypadkach przewidzianych w art. 217 § 2 k.p.c. lub w razie
niemożności oznaczenia faktów podlegających stwierdzeniu (art. 236 k.p.c.). Takie
przesłanki nie zachodziły, co wynika z uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji
potwierdzającego doniosłość „dokumentacji pacjentów".
Można dodać, że odrębność regulacji zawartej w art. 249 k.p.c. i art. 130 § 2
k.p.c. rozważał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 10 stycznia 1980 r., II CR
443/79.0SNC 1980/10/186 zawierającym następującą trafną tezę:
Porównanie dyspozycji przepisów art. 128 k.p.c. i art. 249 k.p.c. wskazuje, że art.
249 k.p.c. ogranicza obowiązek przedsiębiorstwa do przedstawienia sądowi ksiąg
i dokumentów albo do ich udostępnienia w przedsiębiorstwie, a tym samym – w razie
przedstawienia sądowi ksiąg i dokumentów - nie przewiduje obowiązku dołączenia do
nich odpisów.
Oddalenie na podstawie art. 249 k.p.c. wniosku o dopuszczenie dowodu
z dokumentacji medycznej mającej wykazać spełnienie świadczeń zdrowotnych
nieprzeprowadzenie go na rozprawie naruszyło wymieniony przepis, a uchybienie to
miało wpływ na treść orzeczenia, u podstaw którego znalazła się ocena, że powód nie
wykazał, iż spełnił świadczenia, za które żąda zapłaty.
Wyżej stwierdzono, że strony przed wytoczeniem powództwa wymieniały pisma,
dotyczące zasadności żądania zapłaty za wykonane świadczenia. Kasa chorych nie
zaprzeczała w nich, że świadczenia nie były wykonane mimo objęcia weryfikacją nie
tylko formalnej strony rozliczeń ale i merytorycznej - ingerującej w medyczne aspekty
świadczeń. Poza tym nie można pominąć okoliczności, że Kasy miały ustawowo
przyznane uprawnienia kontrolne wobec świadczeniodawców, obejmujące również
dokumentację medyczną (art. 61 ust. 2 ustawy o powszechnym ubezpieczeniu
zdrowotnym) i takąż kontrolę przewidywały umowy o wykonywanie świadczeń
zdrowotnych (art. 54 ust. 4 pkt 5 ustawy). Skoro weryfikacja dotyczyła rozliczeń
zawierających szczegółową specyfikację i była przeprowadzana w stosunku do każdego
zakwestionowanego świadczenia, sąd winien był rozważyć skuteczność zarzutu ich
nieudowodnienia opartego na gołosłownym twierdzeniu non liquet. Dopóki nie został
złożony uzasadniony wniosek poddający w wątpliwość wykonanie skonkretyzowanych
świadczeń, zarzut postawiony wbrew zasadzie nemo venire contra factum proprium nie
wymaga obalania, tym bardziej, że prowadziłoby to do sytuacji absurdalnych
(np. prowadzenia dowodów, że pacjenci zmarli w tym szpitalu przebywali w nim
rzeczywiście i byli leczeni). Ponieważ strona pozwana również nie przedstawiła
zapowiadanej dokumentacji mającej usprawiedliwić zgłoszony w procesie zarzut, sądy
meriti powinny były dokonać oceny, czy w świetle łączących strony umów tzw. korekta
czyli odmowa zapłaty była usprawiedliwiona. Zgromadzony dotychczas materiał
dowodowy uporządkowany chronologicznie w pozwie i przedmiotowo (według kategorii
zarzutów zamawiającego) dawał dostateczną podstawę i nakładał obowiązek dokonania
oceny w świetle umów zasadności żądania zapłaty. Wymagało to szczegółowej oceny
każdego kwestionowanego przypadku.
W tym zakresie nie można odmówić zasadności kasacji zarzucającej naruszenie
przez sądy meriti przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy swoje ustalenia i oceny
formułował w sposób ogólny bez wskazania którego świadczenia (z obfitego lecz
zamkniętego zbioru) dotyczą stwierdzenia zamieszczone na stronach 22, 23 i 24
uzasadnienia wyroku, a Sąd Apelacyjny ustalenia te podzielił i przyjął za własne. Nie
wiadomo zatem, czy oceny odmawiające zasadności żądaniom dotyczą wszystkich
świadczeń należących do jednej grupy, czy mają charakter przykładowy. W rezultacie
nie można odeprzeć zarzutów kasacji, iż ustalenia stanowiące podstawę wyroku nie
zostały oparte na zgromadzonym materiale, wskutek czego oddalono nawet powództwo
o roszczenia, co do których przyczyną odmowy były usterki formalne wykryte przez
stronę pozwaną lecz poprawione bądź uzupełnione.
Również treść umów nie była przedmiotem wszechstronnej oceny wymaganej w
art. 233 § 1 k.p.c. Dotyczy to np. sposobu liczenia dni pobytu podczas chemioterapii. Nie
można odmówić trafności zarzutom, że załącznik 2H określający sposób rozliczeń
używa pojęcia dni a nie doby, w związku z czym rekonstrukcja zgodnego zamiaru stron,
istotna ze względu na stosowanie do tych umów przepisów prawa cywilnego, wymagała
wpierw ustalenia treści oświadczeń woli.
Pobieżnie została oceniona forma odwołania - istotna w sprawie ze względu na
przyczynę
nieuwzględnienia
wyjaśnień
powoda
do
wykazu
świadczeń
zakwestionowanych za m-ce styczeń i luty 2001 r. Stwierdzenie Sądu Okręgowego o
postanowieniach aneksu z 2001 r. regulujących elektroniczną formę odwołania w § 1
ust. 3 pkt „a" nie znajduje potwierdzenia w zgromadzonym materiale, a jeśli jest to wynik
omyłki co do źródła znajdującego się w § 12 ust. 3 pkt „a" aneksu nr 3, z 29 grudnia
2000 r., to nie można pominąć faktu, iż wg tego postanowienia odwołanie wymagało
formy pisemnej, natomiast formy elektronicznej wymagały dodatkowo załączniki, czyli
dokumenty rozliczeniowe.
Uporządkowanie zbioru spornych świadczeń według charakteru zarzutów pozwala
dostrzec, że spór koncentruje się wokół sfery prawnej dotyczącej wykładni umów oraz
okoliczności faktycznych dotyczących formalnej i merytorycznej (medycznej) sfery
rozliczeń. W tej ostatniej, wątpliwości co do potrzeby hospitalizacji w świetle
stosowanych
procedur
oraz
prawidłowości
stosowania
cyklu
chemioterapii,
a
niewykluczone że również dla wyjaśnienia stosowanej terminologii (symboli i skrótów
medycznych) rozstrzygnięcie sporu wymagało wiedzy specjalnej z zakresu medycyny.
W takim wypadku Sąd jest uprawniony i zobowiązany do skorzystania z opinii znawcy
tej gałęzi wiedzy i praktyki na podstawie art. 232 k.p.c. zd. 2 w związku z art. 278 § 1
k.p.c. a powołanie z urzędu biegłego w celu wyjaśnienia kwestii wymagających wiedzy
specjalnej ujawniających się w zebranym i wskazanym przez strony materiale nie
narusza zasady kontradyktoryjności.
Nieuzasadniona była również odmowa powołania biegłego na wniosek powoda
uzasadniana
nieprecyzyjnym
sformułowaniem
uniemożliwiającym
wydanie
postanowienia dowodowego. Stwierdzenie, że wśród zbioru faktycznych podstaw
odmowy zapłaty znajdują się przypadki rozliczania świadczenia wg kryterium JPG mimo
przenoszenia pacjenta z jednego oddziału na inny wskazuje wyraźnie, że powód
zamierzał opinią biegłego usprawiedliwić tę praktykę. Nie dopuszczając dowodu z opinii
biegłego w tym zakresie Sąd uchylił się od ustalenia przesłanki faktycznej twierdzonej przez
powoda (istnienia wskazań medycznych) i oceny istotnej kwestii, czy w świetle reguł prawa
cywilnego rządzących wykonywaniem umów (art. 354 § 1 i 2 k.c.), algorytm rozliczeń
przejęty przez organizatora opieki zdrowotnej (NFZ) wsparty przymusem ekonomicznym
powinien
decydować
o
wyborze
procedur
medycznych,
mimo
związania
świadczeniodawcy przepisami ustaw (art. 3 in princ. i art. 19 ust. 1 pkt l ustawy o
zakładach opieki zdrowotnej oraz art. 4 ust. 3 obowiązującej wówczas ustawy o
powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym).
Pozostałe zarzuty kasacji okazały się nieuzasadnione. Nie można uznać
naruszenia art. 61 k.c. ze względu na brak stanowczych ustaleń faktycznych
pozwalających na dokonanie subsumcji. To samo dotyczy naruszenia przepisów art.
354 i art. 56 k.c., które według skarżącego wypełnia odmowa zapłaty bez rozpoznania
odwołania powoda za m-ce styczeń i luty 2001 r. skoro spór o te świadczenia toczy na
płaszczyźnie ustaleń faktycznych.
Zarzut naruszenia przez Sąd Apelacyjny art. 378 § 1 k.p.c. przez nieodniesienie
się do zarzutu naruszenia tegoż przepisu przez Sąd Okręgowy nie jest adekwatny do
podstawy rozstrzygnięcia, którą w ocenie Sądu Apelacyjnego była nieskuteczna próba
przedstawienia dowodu i w konsekwencji nieudowodnienie roszczenia. W takim
wypadku nierozpoznanie istoty jest tylko konsekwencją wadliwego stosowania innej
normy procesowej (wpływającego na wynik sprawy) a skuteczność kasacji zależy od
podważenia tej podstawowej decyzji procesowej.
Przytoczone
rozważania
usprawiedliwiają
wniosek
kasacji,
dlatego
Sąd
Najwyższy na podstawie art. 39313 § 1 zdanie drugie k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok
oraz wyrok Sądu Okręgowego i temu sądowi przekazał sprawę do ponownego
rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o kosztach procesu w postępowaniu kasacyjnym.