Legislator Case Law & Legislation
SNO 87/08 AI generated

SNO 87/08 · Sąd Najwyższy

Case Number SNO 87/08
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny postanowieniem z dnia 18 sierpnia 2008 r. sędziowskich. Obwiniony utracił stanowisko asesora i jego zatrudnienie ustało z

Legislator headnote

AI generated

art. 17 § 1 pkt 8 k.p.k, art. 17 § 1 k.p.k, art. 14 k.p.k, art. 437 § 1 k.p.k; SNO 87/08 · Sąd Najwyższy: sędziowskich. Obwiniony utracił stanowisko asesora i jego zatrudnienie ustało z

Keywords

AI generated
art. 17 § 1 pkt 8 k.p.k art. 17 § 1 k.p.k art. 14 k.p.k art. 437 § 1 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 17 § 1 pkt 8 k.p.k
powinno być umorzone na podstawie art. 17 § 1 pkt 8 k.p.k.
art. 17 § 1 k.p.k
postępowania z art. 17 § 1 k.p.k.
art. 14 k.p.k
w związku z art. 14 k.p.k.
art. 437 § 1 k.p.k
wstępie (art. 437 § 1 k.p.k.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 18 LISTOPADA 2008 R.

SNO 87/08

Przewodniczący: sędzia SN Antoni Kapłon.

Sędziowie SN: Antoni Górski, Zbigniew Korzeniowski (sprawozdawca).

S ą d N a j w y ż s z y – S ą d D y s c y p l i n a r n y z udziałem Zastępcy

Rzecznika Dyscyplinarnego oraz protokolanta w sprawie byłego asesora sądowego po

rozpoznaniu w dniu 18 listopada 2008 r. zażaleń wniesionych przez Zastępcę

Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego oraz przez Ministra Sprawiedliwości

na postanowienie Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 18 sierpnia 2008

r., sygn. akt (...)

postanowił:

uchylić zaskarżone postanowienie i przekazać sprawę

do

ponownego

rozpoznania

Sądowi Apelacyjnemu – Sądowi

Dyscyplinarnemu.

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny postanowieniem z dnia 18 sierpnia 2008 r.

umorzył postępowanie dyscyplinarne prowadzone przeciwko byłemu asesorowi Sądu

Rejonowego, o czyny zarzucane we wniosku Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego z

dnia 10 marca 2008 r., popełnione w okresie pełnienia przezeń czynności

sędziowskich. Obwiniony utracił stanowisko asesora i jego zatrudnienie ustało z

końcem marca 2008 roku, po upływie czteroletniego okresu na który powierzono mu

czynności sędziowskie. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał, że po tej dacie

postępowanie dyscyplinarne przeciwko obwinionemu nie może toczyć się dalej i

powinno być umorzone na podstawie art. 17 § 1 pkt 8 k.p.k. Były asesor sądowy nie

podlega bowiem orzecznictwu sądu dyscyplinarnego w trybie ustawy z dnia 27 lipca

2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (u.s.p.). Skoro jej przepisy

odpowiedzialności dyscyplinarnej poddają sędziów (art. 107), sędziów z którymi w

toku postępowania dyscyplinarnego rozwiązano stosunek służbowy (lub stosunek ten

wygasł – art. 118), sędziów w stanie spoczynku (art. 104 § 2), asesorów, którym

powierzono pełnienie czynności sędziowskich (art. 136 § 2), nie zawierają natomiast

przepisu o kontynuowaniu postępowania dyscyplinarnego wobec asesora, którego w

toku tego postępowania zwolniono w trybie art. 134 § 5 u.s.p., bądź któremu wygasło

votum, to brak jest podstawy ustawowej do kontynuowania postępowania

dyscyplinarnego po utraceniu przez obwinionego stanowiska asesora sądowego. Brak

odpowiednika art. 118 u.s.p., który regulowałby analogicznie sytuację byłego asesora

nie stanowi luki ustawowej, lecz jest świadomym zabiegiem ustawodawcy. O ile

istnieją względy przemawiające za poddaniem odpowiedzialności dyscyplinarnej

sędziów w stanie spoczynku, którym przysługują ustawowe uprawnienia i obowiązki

(np. art. 99, art. 100 § 2, art. 104 § 1 u.s.p.), oraz przemawiające za poddaniem tej

odpowiedzialności sędziego, którego stosunek służbowy wygasł, bądź został

rozwiązany (osoba taka posiada nadal uprawnienia do pełnienia innych zawodów

prawniczych w szeroko rozumianym wymiarze sprawiedliwości – prokuratora,

adwokata, radcy, notariusza), to brak jest ratio legis dla odpowiedzialności byłego

asesora, który tych przymiotów (uprawnień) nie posiada i nie obciążają go również

obowiązki oraz nie dotyczą prawa jak sędziego w stanie spoczynku.

Odwołania od postanowienia o umorzeniu postępowania wnieśli Zastępca

Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego i Minister Sprawiedliwości. W

zasadniczo podobnej argumentacji zarzucili naruszenie art. 118 u.s.p. Wskazali na

błędne przyjęcie, że wobec byłego asesora sądowego nie mają zastosowania przepisy o

odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i asesorów.

W konkluzjach wnioskowano o uchylenie postanowienia i przekazanie sprawy

Sądowi Apelacyjnemu – Sądowi Dyscyplinarnemu do dalszego prowadzenia oraz

rozpoznania. Zarzucono błędne niezastosowanie art. 118 zd. 1 u.s.p., przedstawiając,

iż skoro do asesorów sądowych stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące sędziów

(art. 136 § 1 u.s.p.), to na gruncie postępowania dyscyplinarnego należy traktować ich

jak sędziów, z którymi rozwiązano stosunek służbowy. Jeżeli w toku prowadzonego

postępowania dyscyplinarnego asesor sądowy został zwolniony w trybie art. 134

u.s.p., to postępowanie dyscyplinarne stosownie do treści art. 118 zd. 1 u.s.p. powinno

toczyć się nadal. W razie przypisania sprawstwa i winy, Sąd Dyscyplinarny powinien

wymierzyć karę (tak Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny w wyrokach z dnia 24

października 2003 r., SNO 47/03 i z dnia 10 czerwca 2008 r., SNO 41/08).

Obwiniony wniósł o nieuwzględnienie odwołań.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:

Oba zażalenia zasadnie zarzucają, że umorzenie postępowania dyscyplinarnego

nie było dopuszczalne.

Punktem wyjścia w tej ocenie jest stwierdzenie, że postępowanie dyscyplinarne

przeciwko asesorowi sądowemu, któremu powierzono czynności sędziowskie zostało

wszczęte przed ustaniem stosunku służbowego i toczyło się na podstawie przepisów o

postępowaniu dyscyplinarnym dotyczącym sędziów. Zastosowanie miał przepis art.

136 § 2 u.s.p. o stosowaniu do asesorów przepisów dotyczących sędziów, z

określonymi wyjątkami.

Istotne jest również wskazanie, że w „sprawach” nieregulowanych w tym

postępowaniu odpowiednio stosuje się przepisy Kodeksu postępowania karnego (art.

128 u.s.p.).

Prowadzi to do sformułowania reguły, zgodnie z którą celem dyscyplinarnego

postępowania jest merytoryczne rozstrzygnięcie o przedmiocie sprawy, czyli o

zarzucie (obwinieniu). Obowiązuje ona we wszystkich postępowaniach

dyscyplinarnych i sądowych. Natomiast formalne tylko zakończenie sprawy, czyli

umorzenie postępowania wyłączające merytoryczne jej rozpoznanie, dopuszczalne jest

jedynie wtedy, gdy wyraźnie przewidziane jest w danej procedurze i zachodzą ku temu

określone w niej przesłanki. Inaczej ujmując, formalne zakończenie sprawy

dyscyplinarnej nie może być arbitralne, czyli każdorazowo musi mieć wyraźną

podstawę prawną.

W tym kontekście przyjęcie za podstawę umorzenia postępowania art. 17 § 1 pkt

8 k.p.k. (w związku z art. 128 u.s.p. i niewątpliwie w związku z art. 136 § 2 u.s.p.) nie

było zasadne. W przepisie tym chodzi o wyłączenie postępowania ze względu na

osobę, która korzysta z immunitetu materialnego lub procesowego. Wskazana

podstawa nie mogła mieć zastosowania w tej sprawie, gdyż immunitet sędziowski

(odpowiednio dla asesorów) nie stanowił przesłanki wyłączającej wszczęcie i

prowadzenie postępowania dyscyplinarnego.

Z kolei z wyliczenia w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, kiedy nadal

może być prowadzone postępowanie przeciwko sędziemu po rozwiązaniu stosunku

służbowego czy sędziemu w stanie spoczynku, zdaje się wynikać, że Sąd Apelacyjny –

Sąd Dyscyplinarny przy braku zamkniętego katalogu negatywnych przesłanek

postępowania z art. 17 § 1 k.p.k. mógł szerzej ujmować przepis z pkt. 8 („sprawca nie

podlega orzecznictwu polskich sądów karnych”). Niezasadne było jednak przyjęcie, że

umorzenie postępowania wynika z braku ustawowej podstawy, stwierdzającej, że

postępowanie dyscyplinarne wobec byłego asesora może toczyć się dalej po ustaniu

jego stosunku służbowego. Przy przyjęciu takiego założenia doszłoby do odwrócenia

wskazanej powyżej zasady, że postępowanie dyscyplinarne powinno być zakończone

merytorycznie a formalnie tylko w ściśle przewidzianych sytuacjach. Stanowiłoby to

również odstępstwo, niespotykane w postępowaniach dyscyplinarnych uregulowanych

w innych pragmatykach służbowych. Nie ma w nich rozwiązań przyjmujących, że

ustanie stosunku służbowego czy zatrudnienia powoduje z tej przyczyny umorzenie

postępowania dyscyplinarnego (przykładowo w postępowaniach dyscyplinarnych

dotyczących prokuratorów, notariuszy, komorników, urzędników). Przepisy o

prowadzeniu postępowania przeciwko byłemu sędziemu lub sędziemu w stanie

spoczynku nie stanowią tu więc wyjątku, lecz potwierdzają tylko regułę o

prowadzeniu wszczętego postępowania dyscyplinarnego i jego zakończeniu

orzeczeniem rozpoznającym sprawę (zarzut) merytorycznie, a formalnym tylko w

przypadkach wyraźnie przewidzianych.

Nieuprawnione założenie o umorzeniu postępowania dyscyplinarnego wobec

ustania stosunku służbowego oznaczałoby przede wszystkim naruszenie prawa do

rozpoznania sprawy w postępowaniu opartym na ustawie oraz przed organem do tego

powołanym. W konsekwencji również naruszenie prawa do stosowanej wobec

sędziów procedury, gdyż każdorazowo chodzi o czyn i sprawcę, w którego interesie

nie zawsze leży ukończenie sprawy bez jej merytorycznego rozpoznania.

Postępowanie dyscyplinarne uregulowane jest ustawą i rozpoznanie sprawy podlega

określonym sądom dyscyplinarnym, stąd również ono realizuje prawo do sądu.

Artykuł 77 ust. 2 Konstytucji RP stanowi, że „Ustawa nie może nikomu zamykać

drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności lub praw”.

Po wtóre, zakładane rozwiązanie mogłoby być łatwo nadużywane i

wykorzystywane, choćby instrumentalnie dla unikania odpowiedzialności

dyscyplinarnej. Nie znajduje więc uzasadnienia stanowisko Sądu Apelacyjnego – Sądu

Dyscyplinarnego, że przy istniejącej skardze i prawidłowo wszczętym postępowaniu

dyscyplinarnym miałoby zostać ono umorzone tylko dlatego, że ustał stosunek

służbowy obwinionego. Dochodziłoby do nieuzasadnionego zaniechania rozpoznania

sprawy, a tu wszak obowiązuje zasada skargowości, w której wniosek o rozpoznanie

sprawy przez sąd dyscyplinarny spełnia rolę aktu oskarżenia, stąd jego wniesienie

powinno łączyć się z rozpoznaniem sprawy (art. 114 u.s.p. w związku z art. 14 k.p.k. i

art. 128 u.s.p.).

Jeżeli więc rozwiązanie czy wygaśnięcie stosunku służbowego sędziego nie ma

wpływu na tok postępowania dyscyplinarnego, nie stanowią przeszkody do dalszego

postępowania, to również na tej samej podstawie takie postępowanie powinno się

toczyć wobec byłego asesora sądowego (art. 118 w związku z art. 136 § 2 u.s.p.).

Błędne było założenie, że nie ma podstawy prawnej do dalszego prowadzenia

postępowania dyscyplinarnego. Stanowi ją przepis art. 136 § w związku z art. 118 § 1

u.s.p. Taką wykładnię potwierdza orzecznictwo Sądu Najwyższego – Sądu

Dyscyplinarnego oraz stanowisko piśmiennictwa przedstawione w obu zażaleniach. W

wyroku z dnia 24 października 2003 r. (SNO 47/03) Sąd Najwyższy – Sąd

Dyscyplinarny stwierdził, że jeżeli asesor sądowy został zwolniony w trybie

przewidzianym w art. 134 § 5 u.s.p. w toku prowadzonego przeciwko niemu

postępowania dyscyplinarnego, to postępowanie dyscyplinarne, stosowanie do art. 118

zdanie pierwsze u.s.p., toczy się nadal i w razie przypisania obwinionemu sprawstwa i

winy sąd dyscyplinarny orzeka karę w oparciu o art. 109 § 1 u.s.p. Stanowisko to

potwierdził Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny w wyroku z dnia 10 czerwca 2008 r.

(SNO 41/08). Skład rozpoznający niniejszą sprawę w pełni je podziela. W

szczególności dodatkowo podkreśla, że samo ustalenie sprawstwa oraz osądzenie

czynu ma samodzielne znacznie i nie może być eliminowane z tej przyczyny, że kara

nie będzie podlegała wykonaniu. Dla stosunków służbowych często większe znaczenie

ma ustalenie i osądzenie czynu niż sankcja dla sprawcy. W przypadku skazania na

karę dyscyplinarną odpis wyroku składa się do akt osobowych obwinionego (art. 124

u.s.p.). Z drugiej strony sam obwiniony, były asesor, może być zainteresowany

rozpoznaniem sprawy w wszczętym postępowaniu. Gdyby to on wniósł odwołanie od

umorzenia postępowania, to powyższe wnioski spotęgowałaby jeszcze konieczność

zważenia również na jego interes w merytorycznym a nie formalnym tylko

zakończeniu sprawy. W przeciwnym razie, dotknięte obwinieniem jego dobra osobiste

mogłyby skłaniać do poszukiwania ochrony w innym postępowaniu sądowym.

Z powyższych przyczyn Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny orzekł, jak na

wstępie (art. 437 § 1 k.p.k. w związku z art. 128 u.s.p.).