Legislator Case Law & Legislation
SNO 7/11 AI generated

SNO 7/11 · Sąd Najwyższy

Case Number SNO 7/11
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

postępowania dyscyplinarnego; po drugie – pozostawił bez rozpoznania zażalenie na kwietnia 2010 r. o nieuwzględnieniu wniosku o wyłączenie Zastępcy Rzecznika

Legislator headnote

AI generated

art. 429 § 1 k.p.k, art. 426 § 1 k.p.k, art. 176 ust. 1 Konstytucji RP, art. 375 k.p.k; SNO 7/11 · Sąd Najwyższy: o nieuwzględnieniu wniosku o wyłączenie Zastępcy Rzecznika

Keywords

AI generated
art. 429 § 1 k.p.k art. 426 § 1 k.p.k art. 176 ust. 1 Konstytucji RP art. 375 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 429 § 1 k.p.k
listopada 2010 r. – powołując się m.in. na art. 429 § 1 k.p.k. – „odmówił przyjęcia
art. 426 § 1 k.p.k
pytania: czy art. 426 § 1 k.p.k., wprowadzający zakaz zaskarżania orzeczeń wydanych
art. 176 ust. 1 Konstytucji RP
realizacji konstytucyjnej zasady dwuinstancyjności postępowania sądowego (art. 176
art. 375 k.p.k
odwoławczego” w rozumieniu art. 375 k.p.k.

Cited Case Law

AI generated
IV KZ 41/2000
22 maja 2000 r., IV KZ 41/2000, OSNKW 2000, z.
IV KZ 44/86
SN z 12 marca 1986 r., IV KZ 44/86,

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 25 MARCA 2011 R.

SNO 7/11

Artykuł 426 § 1 k.p.k., statuujący bezwzględną niedopuszczalność

wniesienia środka odwoławczego od orzeczenia wydanego przez sąd odwoławczy

na skutek odwołania, należy stosować – i to wprost – w postępowaniu

dyscyplinarnym, o którym mowa w Rozdziale 3 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. –

Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.).

Przewodniczący: sędzia SN Rafał Malarski (sprawozdawca).

Sędziowie SN: Jacek Sobczak, Wojciech Katner.

S ą d N a j w y ż s z y – S ą d D y s c y p l i n a r n y po rozpoznaniu na

posiedzeniu bez udziału stron, w dniu 25 marca 2011 r., kwestii dopuszczalności

zażalenia X.Y. sędziego Sądu Apelacyjnego w Sądzie Okręgowym w A., na

zarządzenie Prezesa Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego w B. z dnia 2

listopada 2010 r. o odmowie przyjęcia odwołania od postanowienia Sądu

Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego B. z dnia 21 września 2010 r., sygn. akt ASDz

(…),

postanowił: p o z o s t a w i ć z a ż a l e n i e b e z r o z p o z n a n i a .

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny w B., postanowieniem z dnia 21 września

2010 r., po rozpoznaniu zażalenia sędziego Sądu Apelacyjnego w Sądzie Okręgowym

w A. X.Y.: po pierwsze – utrzymał w mocy postanowienie Zastępcy Rzecznika

Dyscyplinarnego dla Apelacji (…) z dnia 8 czerwca 2010 r. o umorzeniu

postępowania dyscyplinarnego; po drugie – pozostawił bez rozpoznania zażalenie na

postanowienie Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych z dnia 27

kwietnia 2010 r. o nieuwzględnieniu wniosku o wyłączenie Zastępcy Rzecznika

Dyscyplinarnego w Sądzie Apelacyjnym w (…).

Wymienione wyżej postanowienie właściwego sądu dyscyplinarnego zaskarżył

sędzia X.Y., nie określając w złożonym piśmie z dnia 22 października 2010 r. ani

nazwy skargi, ani organu, który miałby ją rozpoznać (na pierwszy rzut oka wolno

przypuszczać, że według skarżącego skargę powinien rozpoznać ten sam sąd

dyscyplinarny, który wydał kwestionowane postanowienie).

Prezes Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego w B., zarządzeniem z dnia 2

listopada 2010 r. – powołując się m.in. na art. 429 § 1 k.p.k. – „odmówił przyjęcia

odwołania”.

Pismem opatrzonym datą 19 listopada 2010 r. sędzia X.Y. zaskarżył zarówno

postanowienie z dnia 21 września 2010 r., jak i zarządzenie z dnia 2 listopada 2010 r.

Zostało ono potraktowane jako zażalenie na odmowę przyjęcia odwołania, przyjęte i

przesłane Sądowi Najwyższemu – Sądowi Dyscyplinarnemu.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:

Rozpoznanie przyjętego i przedstawionego Sądowi Najwyższemu – Sądowi

Dyscyplinarnemu zażalenia sędziego X.Y. okazało się niedopuszczalne.

Kwestia prawna, która wymagała na wstępie rozważenia, sprowadzała się do

pytania: czy art. 426 § 1 k.p.k., wprowadzający zakaz zaskarżania orzeczeń wydanych

na skutek odwołania, należy stosować – zgodnie z art. 128 ustawy z dnia 27 lipca 2001

r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (dalej: u.s.p.), który stanowi, że w sprawach

nieuregulowanych w tej ustawie stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu

postępowania karnego – w sędziowskim postępowaniu dyscyplinarnym? W

przekonaniu Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego, na tak redagowane pytanie

wypadało udzielić pozytywnej odpowiedzi z dwóch zasadniczych powodów. Po

pierwsze – przywołany przepis ustawy karnoprocesowej, będący przejawem

funkcjonowania w postępowaniu karnym zasady kontroli instancyjnej, a jednocześnie

realizacji konstytucyjnej zasady dwuinstancyjności postępowania sądowego (art. 176

ust. 1 Konstytucji RP), normuje zagadnienie, które nie jest uregulowane w Prawie o

ustroju sądów powszechnych. Po drugie – konieczność stosowania unormowania z art.

426 § 1 k.p.k. w sędziowskim postępowaniu dyscyplinarnym jawi się jako

oczywistość. Odmienny punkt widzenia prowadziłby wszak do sytuacji nie dających

się pogodzić z istotą i charakterem postępowania dyscyplinarnego dla sędziów oraz

uruchamiałby niejako automatycznie nieprzewidzianą w polskim systemie prawa

karnego trzecią instancję za pomocą zwykłego środka odwoławczego. Sumując,

można powiedzieć, ze przepis art. 426 § 1 k.p.k., statuujący bezwzględną

niedopuszczalność wniesienia środka odwoławczego od orzeczenia wydanego przez

sąd odwoławczy na skutek odwołania, należy stosować – i to wprost – w

postępowaniu dyscyplinarnym, o którym mowa w Rozdziale 3 ustawy z dnia 27 lipca

2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.).

Konsekwentnie wypadało stwierdzić, że wniesienie środka odwoławczego od

orzeczenia dyscyplinarnego sądu odwoławczego, wydanego na skutek odwołania, nie

wywołuje żadnych skutków prawnych, a zwłaszcza nie obliguje organu

dyscyplinarnego do podjęcia jakichkolwiek czynności procesowych. W

przedstawionej sytuacji brak w szczególności podstawy prawnej do wydania

zrządzenia o odmowie przyjęcia środka odwoławczego w trybie określonym w art. 429

§ 1 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p. Wystarczające jest tu poprzestanie na wydaniu

zarządzenia o charakterze administracyjno-porządkowym (np. o załączeniu pisma do

akt sprawy) i poinformowaniu nadawcy o sposobie załatwienia pisma (zob. post. SN z

22 maja 2000 r., IV KZ 41/2000, OSNKW 2000, z. 5 – 6, poz. 53). I nie ma tu nic do

rzeczy, przed którym sądem dyscyplinarnym (czy sądem apelacyjnym, czy Sądem

Najwyższym) zapadło orzeczenie odwoławcze. Wprawdzie w art. 110 § 1 ust. 1 u.s.p.

jest mowa, że sądem dyscyplinarnym w sprawach dyscyplinarnych sędziów w

pierwszej instancji pozostaje sąd apelacyjny, ale dla uznania sądu tego szczebla w

danej sprawie za odwoławczy przesądzające jest to, czy w konkretnym układzie

procesowym występował on w roli instancji odwoławczej. Jeśli w takim charakterze

procedował, to bez wątpienia powinien być traktowany jako dyscyplinarny sąd

odwoławczy. Argumentem wspierającym przedstawione zapatrywanie niech będzie

podkreślanie od dawna w judykaturze i doktrynie, że wtedy gdy sąd rozpoznaje

zażalenie na określoną decyzję prokuratora, występuje on w charakterze „sądu

odwoławczego” w rozumieniu art. 375 k.p.k. z 1969 r. (ob. art. 426 § 1 k.p.k.), w

związku z czym wydane przezeń orzeczenia nie podlegają zaskarżeniu w trybie

zażalenia (zob. pkt 3 gł. tezy uchwały składu 7 sędziów SN z 26 czerwca 1970 r., VI

KZP 17/70, OSNKW 1970, z. 9, poz. 100; post. SN z 12 marca 1986 r., IV KZ 44/86,

OSNKW 1987, z. 3 – 4, poz. 32; Z. Doda, A. Gaberle: Kontrola odwoławcza w

procesie karnym, Warszawa 1997, s. 390).

Przechodząc na grunt niniejszej sprawy, trzeba odnotować, że skoro Sąd

Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny w B. rozpoznał zażalenie sędziego X.Y. w części

skarżącej postanowienie właściwego zastępcy rzecznika dyscyplinarnego i skoro

pozostawił je bez rozpoznania w zakresie kwestionującym postanowienie Rzecznika

Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych jako niedopuszczalne, to należało ów

sąd dyscyplinarny potraktować jako odwoławczy sąd dyscyplinarny ze wszystkimi

tego następstwami.

Dlatego orzeczono jak w dyspozytywnej części postanowienia.