Legislator summary
AI generatedSąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uchwałą z dnia 12 grudnia 2005 r., sygn. art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 18 § 2 k.k. i art. 276 k.k. – polegającego na tym,
Legislator headnote
AI generatedart. 231 § 1 k.k, art. 18 § 2 k.k, art. 276 k.k, art. 271 § 1 k.k, art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k, art. 6 k.p.k; SNO 7/06 · Sąd Najwyższy: art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 18 § 2 k.k. i art. 276 k.k. – polegającego na tym,
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedFull text
UCHWAŁA Z DNIA 14 MARCA 2006 R.
SNO 7/06
W wypadku ustanowienia obrońcy po doręczeniu stronom zawiadomień o
terminie rozprawy, rzeczą ustanawiającego obrońcę jest przekazanie znanej mu
informacji o tym terminie – a rzeczą obrońcy, jeżeli podejmuje się obrony,
zgłoszenie udziału w sprawie, przedłożenie pełnomocnictwa i stawienie się na
rozprawie.
Przewodniczący: sędzia SN Józef Skwierawski (sprawozdawca).
Sędziowie SN: Katarzyna Gonera, Józef Frąckowiak.
S ą d N a j w y ż s z y – S ą d D y s c y p l i n a r n y z udziałem protokolanta
w sprawie sędziego Sądu Rejonowego w stanie spoczynku, po rozpoznaniu w dniu 14
marca 2006 r. zażaleń sędziego oraz jego obrońcy na uchwałę Sądu Apelacyjnego –
Sądu Dyscyplinarnego z dnia 12 grudnia 2005 r., sygn. akt (...), w przedmiocie
wydania zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej
u t r z y m a ł w m o c y zaskarżoną u c h w a ł ę .
Uzasadnienie
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uchwałą z dnia 12 grudnia 2005 r., sygn.
akt (...):
I. zezwolił na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu
Rejonowego w stanie spoczynku w sprawie Prokuratury Rejonowej o
sygnaturze Ds. 4050/05 (poprzednio Ds. 4676/04) w związku z dostatecznym
uzasadnieniem podejrzenia popełnienia przestępstw określonych w:
1. art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 18 § 2 k.k. i art. 276 k.k. – polegającego na tym,
że w dniu 14 października 2004 r. w sekretariacie IV Wydziału Pracy i
Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego jako sędzia tegoż Wydziału
nakłoniła referentkę–stażystkę Jolantę U. do usunięcia z akt sądowych
wyroku o sygn. IV U 122/03 wydanego w dniu 30 września 2004 r., a
następnie jego zniszczenia;
2. art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 18 § 2 k.k. i art. 271 § 1 k.k. – polegającego na
tym, że w dniu 14 października 2004 r. w sekretariacie IV Wydziału Pracy i
Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego jako sędzia tegoż Wydziału
nakłoniła ławników Sławomira S. i Ewę W. do poświadczenia nieprawdy
poprzez podpisanie wyroku o sygn. IV U 122/03 wydanego w dniu 30
września 2004 r. po uprzednim wprowadzeniu do jego treści nowych danych
dotyczących wielkości odszkodowania zasądzonego na rzecz powoda Jana
G., działając tym na szkodę wymiaru sprawiedliwości oraz wymienionego
wyżej pokrzywdzonego;
3. art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 18 § 2 k.k. i art. 276 k.k. oraz art. 271 § 1 k.k. –
polegającego na tym, że w dniu 14 października 2004 r. w sekretariacie IV
Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego jako sędzia
tegoż Wydziału nakłoniła starszego sekretarza sądowego Iwonę C. do
usunięcia pierwotnych zapisów w repertorium „U” objętych wyrokiem o
sygn. IV U 122/03 z dnia 30 września 2004 r. i zastąpienia ich nowymi
odpowiadającymi treści wyroku, w którym nastąpiło poświadczenie
nieprawdy, czym działała na szkodę wymiaru sprawiedliwości;
II. umorzył postępowanie – na podstawie art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k. w zw. z art. 128
ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U.
Nr 98, poz. 1070 ze zm.) – w zakresie czynu opisanego w pkt I wniosku
Prokuratora Rejonowego jako przestępstwo określone w art. 231 § 1 k.k. w zw.
z art. 271 § 1 k.k., polegające na tym, że w dniu 14 października 2004 r. w
sekretariacie IV Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego
będąc funkcjonariuszem publicznym wykonującym zawód sędziego
przekraczając swoje uprawnienia dokonała poświadczenia nieprawdy w treści
wyroku o sygn. IV U 122/03 jakie zawarte były w pierwotnym wyroku
wydanym w dniu 30 września 2004 r. w części orzeczenia dotyczącego
wielkości odszkodowania zasądzonego na rzecz powoda, działając tym na
szkodę wymiaru sprawiedliwości oraz Jana G.
W zażaleniach złożonych przez sędziego i jego obrońcę sformułowano wniosek o
uchylenie zaskarżonej uchwały w całości i przekazanie sprawy do ponownego
rozpoznania przez Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji. W obu zażaleniach
podniesiono zarzut wydania uchwały w następstwie procedowania z obrazą art. 6
k.p.k. i art. 80 § 3 w zw. z art. 113 przytoczonej wyżej ustawy, a także (w zażaleniu
sędziego) art. 42 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Podstawą faktyczną
zarzutu jest – zbieżne w treści zażaleń – twierdzenie, że Sąd pierwszej instancji
rozstrzygnął merytorycznie w przedmiocie wniosku po przeprowadzeniu posiedzenia
bez obecności sędziego i ustanowionego przez niego obrońcy, mimo należytego
usprawiedliwienia przyczyn niestawiennictwa sędziego i złożenia przez niego wniosku
o odroczenie posiedzenia oraz zaniechania powiadomienia obrońcy o terminie
posiedzenia.
W treści zażaleń podniesiono również, że w pisemnych motywach uchwały nie
ustosunkowano się w ogóle do „stanowiska sędziego, wobec której stwierdza się
przecież dostateczne uzasadnienie podejrzenia popełnienia przestępstw” (z zażalenia
obrońcy), a „zebrany w sprawie materiał dowodowy jest nieobiektywny, skoro pomija
moje wyjaśnienia” (z zażalenia sędziego) złożone w obszernym pisemnym stanowisku
z dnia 25 listopada 2004 r.
Wniosek o uchylenie uchwały także w części umarzającej postępowanie (co było
następstwem stwierdzenia Sądu, iż w przedmiocie objętego tym orzeczeniem czynu
rozstrzygnięto już prawomocnie w sprawie ASDo 3/05 Sądu Apelacyjnego i SNO
40/05 Sądu Najwyższego) uzasadniony został charakterem zarzutów, wskazującym na
naruszenie prawa do obrony w całym zakresie postępowania prowadzonego przez Sąd
pierwszej instancji. Żaląca się twierdzi ponadto, że w tym zakresie „nie wykazano
istnienia warunków wymaganych przez powołane wyżej przepisy”, kwestionując – jak
należy sądzić – możliwość uznania, iż zachowaniem swym wyczerpać mogła
znamiona przestępstw określonych w art. 231 § 1 k.k. i art. 271 § 1 k.k.
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:
Nie jest sporne, że Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji rozpoznał niniejszą
sprawę i wydał orzeczenie w przedmiocie zezwolenia na pociągnięcie do
odpowiedzialności karnej po przeprowadzeniu postępowania bez obecności sędziego i
jego obrońcy. Nie budzi również wątpliwości, że sędzia wniosła o odroczenie
posiedzenia, usprawiedliwiając niemożność uczestniczenia w posiedzeniu
wyznaczonym na dzień 12 grudnia 2005 r. z powodu ustalonej wcześniej i
wypadającej w tym samym dniu wizyty u lekarza. Żaląca się, zawiadomiona o
terminie posiedzenia w dniu 30 listopada 2005 r., ustanowiła obrońcę w dniu 6 grudnia
2005 r., informując o tym Sąd w treści złożonego w dniu 7 grudnia 2005 r. wniosku o
odroczenie posiedzenia i wnosząc o powiadomienie obrońcy o terminie posiedzenia.
W ustosunkowaniu się do zarzutów podniesionych w zażaleniach należy
stwierdzić, że dopuszczalność procedowania Sądu w przedmiocie wniosku o wydanie
zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej nie może być skutecznie
kwestionowana twierdzeniem, iż Sąd ten – nie uwzględniając wniosku o odroczenie
posiedzenia – naruszył reguły postępowania. W postępowaniu o wydanie zezwolenia
na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej stosuje się odpowiednio przepisy
Kodeksu postępowania karnego, w tym – co oczywiste – wszystkie przepisy
określające sposób realizowania prawa do obrony, w każdym jednak razie w zakresie
przedmiotowo zgodnym z granicami przyznanego uprawnienia.
Żaląca się nie miała obowiązku stawienia się na posiedzenie (art. 115 § 3 u.s.p. w
zw. z art. 80 § 3 zd. ostatnie u.s.p.). Uprawnienie do uczestniczenia w nim mogła
zrealizować stawiając się w Sądzie albo wnosząc o odroczenie posiedzenia i
usprawiedliwiając jednocześnie nieobecność „należycie” (art. 117 § 2 k.p.k.). W
wypadku przeszkody wynikającej ze stanu zdrowia przepis wymaga (art. 117 § 2a
k.p.k.) – dla „należytego” usprawiedliwienia nieobecności – zaświadczenia
uprawnionego lekarza, potwierdzającego „niemożność” stawienia się. Nie sposób
twierdzić, że wymaganie takie spełnia potwierdzenie przez rejestratorkę przychodni
lekarskiej faktu, iż w dniu posiedzenia ma dojść do umówionej wcześniej wizyty
żalącej się u lekarza. Nie stwierdza się przecież w ten sposób „niemożności”
stawiennictwa z powodu choroby, a jedynie okoliczność, która wcale nie stanowi
obiektywnej przeszkody do wzięcia udziału w czynnościach Sądu. W takiej sytuacji
rezygnacja z możliwości zmiany terminu wizyty i złożenie wniosku o odroczenie
posiedzenia były decyzjami podjętymi przez żalącą się ze świadomością, iż wniosek
nie może być skuteczny. Żaląca się – co trzeba podkreślić – nie wskazywała na żadne
okoliczności, które ujawniałyby, że ze względu na nagłą zmianę (pogorszenie) stanu
zdrowia wizyta była w tym dniu konieczna, a rezygnacja z niej – z tego powodu –
niemożliwa. Okolicznością taką nie był również per se fakt, iż w tym czasie żaląca się
pozostawała w stanie spoczynku z powodu trwałej niezdolności do pracy. Sędzia nie
wskazywała na tę okoliczność we wniosku o odroczenie, a wskazanie na nią w
zażaleniu nie ma znaczenia, jakie zostało jej przypisane. Należytym
usprawiedliwieniem nieobecności jest bowiem wykazanie, że w dniu wyznaczonego
terminu stan zdrowia uniemożliwia stronie postępowania stawienie się w Sądzie.
Należy dodać również, że nie zachodziła żadna z pozostałych wskazanych w art. 117 §
2 k.p.k. okoliczności, nakazujących odroczenie posiedzenia. Nie doszło zatem do
naruszenia prawa do obrony, ponieważ Sąd prawidłowo stosował przepis
ograniczający możliwość skutecznego żądania odroczenia terminu czynności Sądu.
Błędny jest wyrażony w zażaleniach pogląd, zgodnie z którym Sąd miał in
concreto obowiązek powiadomienia obrońcy o terminie posiedzenia. Zaakceptowanie
takiego poglądu w realiach niniejszej sprawy prowadziłoby bowiem w konsekwencji
do stanu, w którym o terminie czynności Sądu decyduje strona korzystająca z pomocy
obrońcy, czego nie można aprobować. Jeżeli bowiem – jak podkreśla żaląca się – Sąd
ma obowiązek zawiadomienia obrońcy o terminie rozprawy „co najmniej 7 dni” przed
jej terminem (art. 353 § 1 k.p.k.), a w razie niedopełnienia tego obowiązku rozprawa
na wniosek strony „ulega odroczeniu” (§ 2 tego artykułu), to jest oczywiste, że w
każdym wypadku ustanowienia obrońcy w czasie krótszym niż siedem dni – jak w
niniejszej sprawie – nie prezes Sądu, lecz strona decydowałaby de facto o terminie
czynności. Użycie takiego argumentu w sprawie, w której obrońcę ustanowiono sześć
dni przed znanym stronie terminem posiedzenia, uznać trzeba za nieporozumienie. Jest
przecież oczywiste, że wskazana w art. 353 § 1 k.p.k. powinność odnosi się do
czynności prezesa sądu w chwili wydawania zarządzenia o wyznaczeniu rozprawy; nie
może on wówczas wyznaczyć jej w terminie uniemożliwiającym oskarżonemu i
ustanowionemu lub wyznaczonemu już obrońcy otrzymanie zawiadomienia o tym
terminie z zachowaniem gwarancji wyrażonej w tym przepisie.
W wypadku ustanowienia obrońcy po doręczeniu stronom zawiadomień o
terminie rozprawy, rzeczą ustanawiającego obrońcę jest przekazanie znanej mu
informacji o tym terminie – a rzeczą obrońcy, jeżeli podejmuje się obrony, zgłoszenie
udziału w sprawie, przedłożenie pełnomocnictwa i stawienie się na rozprawie. W
niniejszej sprawie obrońca nie wykonał żadnej z tych czynności, bo przesłanie Sądowi
przez żalącą się pełnomocnictwa udzielonego obrońcy nie może być uznane za
czynność adwokata.
Żaląca się nie utrzymuje w środku zaskarżenia, że obrońca zaniechał
jakiejkolwiek czynności wbrew jej woli lub postąpił niezgodnie z udzielonym mu
zleceniem. Nie ma zatem racjonalnych podstaw wskazywanie w zażaleniu na trafny
skądinąd pogląd, zgodnie z którym skutki nienależytego wykonywania obowiązków
procesowych przez obrońcę nie mogą obciążać strony, którą reprezentuje. Nie
wykazano bowiem, aby pogląd ten mógł znaleźć zastosowanie w niniejszej sprawie.
Obrońca, który miał sposobność przygotowania się do występowania w sprawie, a
także możliwość wzięcia udziału w posiedzeniu nie stawił się w Sądzie, nie
przedkładając żadnego usprawiedliwienia. Nie dysponował wprawdzie możliwością
złożenia wniosku w trybie art. 353 § 2 k.p.k., lecz w wypadku wykazania okoliczności
istotnych dla obrony, mógł na innej podstawie zabiegać o odroczenie posiedzenia, a w
każdym razie reprezentować interesy żalącej się. Nieobecność obrońcy była zatem
wyrazem uzgodnionej z żalącą się taktyki obrończej, albo efektem nieuzasadnionej
pewności, że wniosek o odroczenie posiedzenia musi być uwzględniony, jeżeli nie z
powodu jego zasadności, to ze względu na niestawiennictwo adwokata.
W podsumowaniu należy stwierdzić, że zakres i sposób realizacji
niekwestionowanego prawa do obrony materialnej i formalnej zależy zawsze od woli
strony i treści podejmowanych przez nią decyzji i czynności – a respektowanie przez
Sąd ustawowych granic konkretnych uprawnień procesowych nie może być
traktowane jako ignorowanie tego prawa i wynikających zeń gwarancji.
W ustosunkowaniu się do zarzutu podniesionego w zażaleniu sędziego konieczne
jest stwierdzenie, że jedynie niezasadne oddalenie wniosku dowodowego może być
oceniane w płaszczyźnie naruszenia prawa do obrony. Tymczasem postanowienie
Sądu o oddaleniu wniosków dowodowych zostało racjonalnie uzasadnione. Dotyczy to
także punktu drugiego tego postanowienia, skoro rozstrzygnięto w nim w przedmiocie
dowodu pozbawionego znaczenia dla orzekania w niniejszej sprawie. Nie jest przecież
istotą tego postępowania kwestia zasadności czy zgodności z prawem wyroku, który
był przedmiotem kontroli instancyjnej w sprawie sygn. akt IV U 122/03 Sądu
Rejonowego, lecz okoliczności poprzedzające wydanie tego wyroku. Nieprawdziwe
jest natomiast twierdzenie, że „cały materiał dowodowy obejmuje jedynie notatki z
rozmów sporządzone przez kierownictwo Sądu Rejonowego” – ponieważ twierdzeniu
temu przeczy stan akt Ds. 4050/05 Prokuratury Rejonowej, będących podstawą
sformułowania wniosku o wydanie zezwolenia na pociągnięcie sędziego do
odpowiedzialności karnej i podstawą dowodową zaskarżonej uchwały. Zawierają one
dowody z zeznań wszystkich osób mających bezpośrednie wiadomości o
okolicznościach istotnych dla sprawy. Notatki z rozmów z tymi osobami i ich
oświadczenia, stanowiące dokumenty z czasu poprzedzającego wszczęcie
postępowania karnego, są – wbrew stanowisku żalącego się – dowodem, których
procesowa dopuszczalność nie może być kwestionowana.
Sędzia nie złożyła wyjaśnień w niniejszej sprawie, a więc w sprawie, której
przedmiotowy zakres wyznaczony został treścią wniosku Prokuratury Rejonowej z
dnia 20 października 2005 r. Załączyła natomiast do wniosku o odroczenie
posiedzenia „wyjaśnienia z dnia 25 listopada 2004 r.”, które przekazała na piśmie
Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego w czasie prowadzonego wówczas postępowania
wyjaśniającego (art. 114 § 1 u.s.p.). Dokument ten został przez Sąd Dyscyplinarny
odczytany, lecz w pisemnych motywach zaskarżonej uchwały Sąd ten nie nawiązał w
ogóle do jego treści – co żaląca się kwestionuje. Jednakże twierdzenie, że zaniechanie
to stanowił uchybienie, nie jest zasadne. Ze względu na czas, w którym sformułowane
zostało stanowisko sędziego wyrażone w tym dokumencie, żaląca się ustosunkowała
się w nim jedynie do przyczyn i okoliczności, w jakich doszło do sporządzenia dwóch
wyroków odmiennej treści. Kwestie te były jednak przedmiotem rozpoznania w
sprawie z wniosku wskazanej wyżej Prokuratury z dnia 15 marca 2005 r., w której
sędzia złożyła wyjaśnienia przed Sądem Dyscyplinarnym. Wyjaśnienia te zostały
przez Sąd ocenione z zachowaniem reguł i kryteriów określonych w art. 7 k.p.k.
W niniejszej sprawie wniosek Prokuratury rozpoznany został przez Sąd w innym
przedmiotowo zakresie, związanym wyłącznie z okolicznościami mającymi miejsce
po sporządzeniu wyroków. W wyjaśnieniach z dnia 25 listopada 2004 r. – w żadnej ich
części – sędzia nie odnosiła się do tych okoliczności. Niezasadne byłoby zatem
wymaganie, aby Sąd obejmował oceną dowodów w tej sprawie dokument zawierający
wprawdzie wyjaśnienia, lecz dotyczące innych faktów i sporządzony w czasie o blisko
rok poprzedzającym sformułowanie zarzutów określonych we wniosku z dnia 20
października 2005 r. Próba ustosunkowania się do tych wyjaśnień byłaby – ze względu
na brak relewantnego przedmiotu oceny – nieracjonalna i nieuprawniona.
Wbrew stanowisku żalącej się Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji
prawidłowo dokonał ustaleń i ocen, które uzasadniały – z uwzględnieniem wymagań
określonych w art. 80 § 2 lit. c u.s.p. – rozstrzygnięcie stanowiące treść zaskarżonej
uchwały.
Należy ponadto przyjąć, że zaskarżenie jej także w części umarzającej
postępowanie w zakresie czynu opisanego w punkcie I wniosku Prokuratury wiązać
trzeba z charakterem zarzutów zażalenia, skoro skarżąca w uzasadnieniu zażalenia nie
wskazuje odrębnie żadnych podstaw zaskarżenia uchwały w tej części. Wymaga zatem
podkreślenia – po stwierdzeniu niezasadności zarzutów zażalenia – że rozstrzygnięcie
Sądu Dyscyplinarnego w zakresie tego czynu jest nieuchronną konsekwencją
ujawnienia przesłanki procesowej wykluczającej dopuszczalność prowadzenia
postępowania w sprawie, w której fakt wydania wcześniej prawomocnego orzeczenia
nie budzi żadnych wątpliwości.
Z tych względów Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny utrzymał w mocy
zaskarżoną uchwałę.