Legislator Case Law & Legislation
SNO 7/06 AI generated

SNO 7/06 · Sąd Najwyższy

Case Number SNO 7/06
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome uchwała

Legislator summary

AI generated

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uchwałą z dnia 12 grudnia 2005 r., sygn. art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 18 § 2 k.k. i art. 276 k.k. – polegającego na tym,

Legislator headnote

AI generated

art. 231 § 1 k.k, art. 18 § 2 k.k, art. 276 k.k, art. 271 § 1 k.k, art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k, art. 6 k.p.k; SNO 7/06 · Sąd Najwyższy: art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 18 § 2 k.k. i art. 276 k.k. – polegającego na tym,

Keywords

AI generated
art. 231 § 1 k.k art. 18 § 2 k.k art. 276 k.k art. 271 § 1 k.k art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k art. 6 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 231 § 1 k.k
art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 18 § 2 k.k. i art. 276 k.k. – polegającego na tym,
art. 18 § 2 k.k
art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 18 § 2 k.k. i art. 276 k.k. – polegającego na tym,
art. 276 k.k
art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 18 § 2 k.k. i art. 276 k.k. – polegającego na tym,
art. 271 § 1 k.k
art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 18 § 2 k.k. i art. 271 § 1 k.k. – polegającego na
art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k
umorzył postępowanie – na podstawie art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k.
art. 6 k.p.k
podniesiono zarzut wydania uchwały w następstwie procedowania z obrazą art. 6
art. 42 ust. 2 Konstytucji
sędziego) art. 42 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
art. 117 § 2 k.p.k
usprawiedliwiając jednocześnie nieobecność „należycie” (art. 117 § 2 k.p.k.).

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

UCHWAŁA Z DNIA 14 MARCA 2006 R.

SNO 7/06

W wypadku ustanowienia obrońcy po doręczeniu stronom zawiadomień o

terminie rozprawy, rzeczą ustanawiającego obrońcę jest przekazanie znanej mu

informacji o tym terminie – a rzeczą obrońcy, jeżeli podejmuje się obrony,

zgłoszenie udziału w sprawie, przedłożenie pełnomocnictwa i stawienie się na

rozprawie.

Przewodniczący: sędzia SN Józef Skwierawski (sprawozdawca).

Sędziowie SN: Katarzyna Gonera, Józef Frąckowiak.

S ą d N a j w y ż s z y – S ą d D y s c y p l i n a r n y z udziałem protokolanta

w sprawie sędziego Sądu Rejonowego w stanie spoczynku, po rozpoznaniu w dniu 14

marca 2006 r. zażaleń sędziego oraz jego obrońcy na uchwałę Sądu Apelacyjnego –

Sądu Dyscyplinarnego z dnia 12 grudnia 2005 r., sygn. akt (...), w przedmiocie

wydania zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej

u t r z y m a ł w m o c y zaskarżoną u c h w a ł ę .

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uchwałą z dnia 12 grudnia 2005 r., sygn.

akt (...):

I. zezwolił na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu

Rejonowego w stanie spoczynku w sprawie Prokuratury Rejonowej o

sygnaturze Ds. 4050/05 (poprzednio Ds. 4676/04) w związku z dostatecznym

uzasadnieniem podejrzenia popełnienia przestępstw określonych w:

1. art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 18 § 2 k.k. i art. 276 k.k. – polegającego na tym,

że w dniu 14 października 2004 r. w sekretariacie IV Wydziału Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego jako sędzia tegoż Wydziału

nakłoniła referentkę–stażystkę Jolantę U. do usunięcia z akt sądowych

wyroku o sygn. IV U 122/03 wydanego w dniu 30 września 2004 r., a

następnie jego zniszczenia;

2. art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 18 § 2 k.k. i art. 271 § 1 k.k. – polegającego na

tym, że w dniu 14 października 2004 r. w sekretariacie IV Wydziału Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego jako sędzia tegoż Wydziału

nakłoniła ławników Sławomira S. i Ewę W. do poświadczenia nieprawdy

poprzez podpisanie wyroku o sygn. IV U 122/03 wydanego w dniu 30

września 2004 r. po uprzednim wprowadzeniu do jego treści nowych danych

dotyczących wielkości odszkodowania zasądzonego na rzecz powoda Jana

G., działając tym na szkodę wymiaru sprawiedliwości oraz wymienionego

wyżej pokrzywdzonego;

3. art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 18 § 2 k.k. i art. 276 k.k. oraz art. 271 § 1 k.k. –

polegającego na tym, że w dniu 14 października 2004 r. w sekretariacie IV

Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego jako sędzia

tegoż Wydziału nakłoniła starszego sekretarza sądowego Iwonę C. do

usunięcia pierwotnych zapisów w repertorium „U” objętych wyrokiem o

sygn. IV U 122/03 z dnia 30 września 2004 r. i zastąpienia ich nowymi

odpowiadającymi treści wyroku, w którym nastąpiło poświadczenie

nieprawdy, czym działała na szkodę wymiaru sprawiedliwości;

II. umorzył postępowanie – na podstawie art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k. w zw. z art. 128

ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U.

Nr 98, poz. 1070 ze zm.) – w zakresie czynu opisanego w pkt I wniosku

Prokuratora Rejonowego jako przestępstwo określone w art. 231 § 1 k.k. w zw.

z art. 271 § 1 k.k., polegające na tym, że w dniu 14 października 2004 r. w

sekretariacie IV Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego

będąc funkcjonariuszem publicznym wykonującym zawód sędziego

przekraczając swoje uprawnienia dokonała poświadczenia nieprawdy w treści

wyroku o sygn. IV U 122/03 jakie zawarte były w pierwotnym wyroku

wydanym w dniu 30 września 2004 r. w części orzeczenia dotyczącego

wielkości odszkodowania zasądzonego na rzecz powoda, działając tym na

szkodę wymiaru sprawiedliwości oraz Jana G.

W zażaleniach złożonych przez sędziego i jego obrońcę sformułowano wniosek o

uchylenie zaskarżonej uchwały w całości i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania przez Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji. W obu zażaleniach

podniesiono zarzut wydania uchwały w następstwie procedowania z obrazą art. 6

k.p.k. i art. 80 § 3 w zw. z art. 113 przytoczonej wyżej ustawy, a także (w zażaleniu

sędziego) art. 42 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Podstawą faktyczną

zarzutu jest – zbieżne w treści zażaleń – twierdzenie, że Sąd pierwszej instancji

rozstrzygnął merytorycznie w przedmiocie wniosku po przeprowadzeniu posiedzenia

bez obecności sędziego i ustanowionego przez niego obrońcy, mimo należytego

usprawiedliwienia przyczyn niestawiennictwa sędziego i złożenia przez niego wniosku

o odroczenie posiedzenia oraz zaniechania powiadomienia obrońcy o terminie

posiedzenia.

W treści zażaleń podniesiono również, że w pisemnych motywach uchwały nie

ustosunkowano się w ogóle do „stanowiska sędziego, wobec której stwierdza się

przecież dostateczne uzasadnienie podejrzenia popełnienia przestępstw” (z zażalenia

obrońcy), a „zebrany w sprawie materiał dowodowy jest nieobiektywny, skoro pomija

moje wyjaśnienia” (z zażalenia sędziego) złożone w obszernym pisemnym stanowisku

z dnia 25 listopada 2004 r.

Wniosek o uchylenie uchwały także w części umarzającej postępowanie (co było

następstwem stwierdzenia Sądu, iż w przedmiocie objętego tym orzeczeniem czynu

rozstrzygnięto już prawomocnie w sprawie ASDo 3/05 Sądu Apelacyjnego i SNO

40/05 Sądu Najwyższego) uzasadniony został charakterem zarzutów, wskazującym na

naruszenie prawa do obrony w całym zakresie postępowania prowadzonego przez Sąd

pierwszej instancji. Żaląca się twierdzi ponadto, że w tym zakresie „nie wykazano

istnienia warunków wymaganych przez powołane wyżej przepisy”, kwestionując – jak

należy sądzić – możliwość uznania, iż zachowaniem swym wyczerpać mogła

znamiona przestępstw określonych w art. 231 § 1 k.k. i art. 271 § 1 k.k.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:

Nie jest sporne, że Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji rozpoznał niniejszą

sprawę i wydał orzeczenie w przedmiocie zezwolenia na pociągnięcie do

odpowiedzialności karnej po przeprowadzeniu postępowania bez obecności sędziego i

jego obrońcy. Nie budzi również wątpliwości, że sędzia wniosła o odroczenie

posiedzenia, usprawiedliwiając niemożność uczestniczenia w posiedzeniu

wyznaczonym na dzień 12 grudnia 2005 r. z powodu ustalonej wcześniej i

wypadającej w tym samym dniu wizyty u lekarza. Żaląca się, zawiadomiona o

terminie posiedzenia w dniu 30 listopada 2005 r., ustanowiła obrońcę w dniu 6 grudnia

2005 r., informując o tym Sąd w treści złożonego w dniu 7 grudnia 2005 r. wniosku o

odroczenie posiedzenia i wnosząc o powiadomienie obrońcy o terminie posiedzenia.

W ustosunkowaniu się do zarzutów podniesionych w zażaleniach należy

stwierdzić, że dopuszczalność procedowania Sądu w przedmiocie wniosku o wydanie

zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej nie może być skutecznie

kwestionowana twierdzeniem, iż Sąd ten – nie uwzględniając wniosku o odroczenie

posiedzenia – naruszył reguły postępowania. W postępowaniu o wydanie zezwolenia

na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej stosuje się odpowiednio przepisy

Kodeksu postępowania karnego, w tym – co oczywiste – wszystkie przepisy

określające sposób realizowania prawa do obrony, w każdym jednak razie w zakresie

przedmiotowo zgodnym z granicami przyznanego uprawnienia.

Żaląca się nie miała obowiązku stawienia się na posiedzenie (art. 115 § 3 u.s.p. w

zw. z art. 80 § 3 zd. ostatnie u.s.p.). Uprawnienie do uczestniczenia w nim mogła

zrealizować stawiając się w Sądzie albo wnosząc o odroczenie posiedzenia i

usprawiedliwiając jednocześnie nieobecność „należycie” (art. 117 § 2 k.p.k.). W

wypadku przeszkody wynikającej ze stanu zdrowia przepis wymaga (art. 117 § 2a

k.p.k.) – dla „należytego” usprawiedliwienia nieobecności – zaświadczenia

uprawnionego lekarza, potwierdzającego „niemożność” stawienia się. Nie sposób

twierdzić, że wymaganie takie spełnia potwierdzenie przez rejestratorkę przychodni

lekarskiej faktu, iż w dniu posiedzenia ma dojść do umówionej wcześniej wizyty

żalącej się u lekarza. Nie stwierdza się przecież w ten sposób „niemożności”

stawiennictwa z powodu choroby, a jedynie okoliczność, która wcale nie stanowi

obiektywnej przeszkody do wzięcia udziału w czynnościach Sądu. W takiej sytuacji

rezygnacja z możliwości zmiany terminu wizyty i złożenie wniosku o odroczenie

posiedzenia były decyzjami podjętymi przez żalącą się ze świadomością, iż wniosek

nie może być skuteczny. Żaląca się – co trzeba podkreślić – nie wskazywała na żadne

okoliczności, które ujawniałyby, że ze względu na nagłą zmianę (pogorszenie) stanu

zdrowia wizyta była w tym dniu konieczna, a rezygnacja z niej – z tego powodu –

niemożliwa. Okolicznością taką nie był również per se fakt, iż w tym czasie żaląca się

pozostawała w stanie spoczynku z powodu trwałej niezdolności do pracy. Sędzia nie

wskazywała na tę okoliczność we wniosku o odroczenie, a wskazanie na nią w

zażaleniu nie ma znaczenia, jakie zostało jej przypisane. Należytym

usprawiedliwieniem nieobecności jest bowiem wykazanie, że w dniu wyznaczonego

terminu stan zdrowia uniemożliwia stronie postępowania stawienie się w Sądzie.

Należy dodać również, że nie zachodziła żadna z pozostałych wskazanych w art. 117 §

2 k.p.k. okoliczności, nakazujących odroczenie posiedzenia. Nie doszło zatem do

naruszenia prawa do obrony, ponieważ Sąd prawidłowo stosował przepis

ograniczający możliwość skutecznego żądania odroczenia terminu czynności Sądu.

Błędny jest wyrażony w zażaleniach pogląd, zgodnie z którym Sąd miał in

concreto obowiązek powiadomienia obrońcy o terminie posiedzenia. Zaakceptowanie

takiego poglądu w realiach niniejszej sprawy prowadziłoby bowiem w konsekwencji

do stanu, w którym o terminie czynności Sądu decyduje strona korzystająca z pomocy

obrońcy, czego nie można aprobować. Jeżeli bowiem – jak podkreśla żaląca się – Sąd

ma obowiązek zawiadomienia obrońcy o terminie rozprawy „co najmniej 7 dni” przed

jej terminem (art. 353 § 1 k.p.k.), a w razie niedopełnienia tego obowiązku rozprawa

na wniosek strony „ulega odroczeniu” (§ 2 tego artykułu), to jest oczywiste, że w

każdym wypadku ustanowienia obrońcy w czasie krótszym niż siedem dni – jak w

niniejszej sprawie – nie prezes Sądu, lecz strona decydowałaby de facto o terminie

czynności. Użycie takiego argumentu w sprawie, w której obrońcę ustanowiono sześć

dni przed znanym stronie terminem posiedzenia, uznać trzeba za nieporozumienie. Jest

przecież oczywiste, że wskazana w art. 353 § 1 k.p.k. powinność odnosi się do

czynności prezesa sądu w chwili wydawania zarządzenia o wyznaczeniu rozprawy; nie

może on wówczas wyznaczyć jej w terminie uniemożliwiającym oskarżonemu i

ustanowionemu lub wyznaczonemu już obrońcy otrzymanie zawiadomienia o tym

terminie z zachowaniem gwarancji wyrażonej w tym przepisie.

W wypadku ustanowienia obrońcy po doręczeniu stronom zawiadomień o

terminie rozprawy, rzeczą ustanawiającego obrońcę jest przekazanie znanej mu

informacji o tym terminie – a rzeczą obrońcy, jeżeli podejmuje się obrony, zgłoszenie

udziału w sprawie, przedłożenie pełnomocnictwa i stawienie się na rozprawie. W

niniejszej sprawie obrońca nie wykonał żadnej z tych czynności, bo przesłanie Sądowi

przez żalącą się pełnomocnictwa udzielonego obrońcy nie może być uznane za

czynność adwokata.

Żaląca się nie utrzymuje w środku zaskarżenia, że obrońca zaniechał

jakiejkolwiek czynności wbrew jej woli lub postąpił niezgodnie z udzielonym mu

zleceniem. Nie ma zatem racjonalnych podstaw wskazywanie w zażaleniu na trafny

skądinąd pogląd, zgodnie z którym skutki nienależytego wykonywania obowiązków

procesowych przez obrońcę nie mogą obciążać strony, którą reprezentuje. Nie

wykazano bowiem, aby pogląd ten mógł znaleźć zastosowanie w niniejszej sprawie.

Obrońca, który miał sposobność przygotowania się do występowania w sprawie, a

także możliwość wzięcia udziału w posiedzeniu nie stawił się w Sądzie, nie

przedkładając żadnego usprawiedliwienia. Nie dysponował wprawdzie możliwością

złożenia wniosku w trybie art. 353 § 2 k.p.k., lecz w wypadku wykazania okoliczności

istotnych dla obrony, mógł na innej podstawie zabiegać o odroczenie posiedzenia, a w

każdym razie reprezentować interesy żalącej się. Nieobecność obrońcy była zatem

wyrazem uzgodnionej z żalącą się taktyki obrończej, albo efektem nieuzasadnionej

pewności, że wniosek o odroczenie posiedzenia musi być uwzględniony, jeżeli nie z

powodu jego zasadności, to ze względu na niestawiennictwo adwokata.

W podsumowaniu należy stwierdzić, że zakres i sposób realizacji

niekwestionowanego prawa do obrony materialnej i formalnej zależy zawsze od woli

strony i treści podejmowanych przez nią decyzji i czynności – a respektowanie przez

Sąd ustawowych granic konkretnych uprawnień procesowych nie może być

traktowane jako ignorowanie tego prawa i wynikających zeń gwarancji.

W ustosunkowaniu się do zarzutu podniesionego w zażaleniu sędziego konieczne

jest stwierdzenie, że jedynie niezasadne oddalenie wniosku dowodowego może być

oceniane w płaszczyźnie naruszenia prawa do obrony. Tymczasem postanowienie

Sądu o oddaleniu wniosków dowodowych zostało racjonalnie uzasadnione. Dotyczy to

także punktu drugiego tego postanowienia, skoro rozstrzygnięto w nim w przedmiocie

dowodu pozbawionego znaczenia dla orzekania w niniejszej sprawie. Nie jest przecież

istotą tego postępowania kwestia zasadności czy zgodności z prawem wyroku, który

był przedmiotem kontroli instancyjnej w sprawie sygn. akt IV U 122/03 Sądu

Rejonowego, lecz okoliczności poprzedzające wydanie tego wyroku. Nieprawdziwe

jest natomiast twierdzenie, że „cały materiał dowodowy obejmuje jedynie notatki z

rozmów sporządzone przez kierownictwo Sądu Rejonowego” – ponieważ twierdzeniu

temu przeczy stan akt Ds. 4050/05 Prokuratury Rejonowej, będących podstawą

sformułowania wniosku o wydanie zezwolenia na pociągnięcie sędziego do

odpowiedzialności karnej i podstawą dowodową zaskarżonej uchwały. Zawierają one

dowody z zeznań wszystkich osób mających bezpośrednie wiadomości o

okolicznościach istotnych dla sprawy. Notatki z rozmów z tymi osobami i ich

oświadczenia, stanowiące dokumenty z czasu poprzedzającego wszczęcie

postępowania karnego, są – wbrew stanowisku żalącego się – dowodem, których

procesowa dopuszczalność nie może być kwestionowana.

Sędzia nie złożyła wyjaśnień w niniejszej sprawie, a więc w sprawie, której

przedmiotowy zakres wyznaczony został treścią wniosku Prokuratury Rejonowej z

dnia 20 października 2005 r. Załączyła natomiast do wniosku o odroczenie

posiedzenia „wyjaśnienia z dnia 25 listopada 2004 r.”, które przekazała na piśmie

Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego w czasie prowadzonego wówczas postępowania

wyjaśniającego (art. 114 § 1 u.s.p.). Dokument ten został przez Sąd Dyscyplinarny

odczytany, lecz w pisemnych motywach zaskarżonej uchwały Sąd ten nie nawiązał w

ogóle do jego treści – co żaląca się kwestionuje. Jednakże twierdzenie, że zaniechanie

to stanowił uchybienie, nie jest zasadne. Ze względu na czas, w którym sformułowane

zostało stanowisko sędziego wyrażone w tym dokumencie, żaląca się ustosunkowała

się w nim jedynie do przyczyn i okoliczności, w jakich doszło do sporządzenia dwóch

wyroków odmiennej treści. Kwestie te były jednak przedmiotem rozpoznania w

sprawie z wniosku wskazanej wyżej Prokuratury z dnia 15 marca 2005 r., w której

sędzia złożyła wyjaśnienia przed Sądem Dyscyplinarnym. Wyjaśnienia te zostały

przez Sąd ocenione z zachowaniem reguł i kryteriów określonych w art. 7 k.p.k.

W niniejszej sprawie wniosek Prokuratury rozpoznany został przez Sąd w innym

przedmiotowo zakresie, związanym wyłącznie z okolicznościami mającymi miejsce

po sporządzeniu wyroków. W wyjaśnieniach z dnia 25 listopada 2004 r. – w żadnej ich

części – sędzia nie odnosiła się do tych okoliczności. Niezasadne byłoby zatem

wymaganie, aby Sąd obejmował oceną dowodów w tej sprawie dokument zawierający

wprawdzie wyjaśnienia, lecz dotyczące innych faktów i sporządzony w czasie o blisko

rok poprzedzającym sformułowanie zarzutów określonych we wniosku z dnia 20

października 2005 r. Próba ustosunkowania się do tych wyjaśnień byłaby – ze względu

na brak relewantnego przedmiotu oceny – nieracjonalna i nieuprawniona.

Wbrew stanowisku żalącej się Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji

prawidłowo dokonał ustaleń i ocen, które uzasadniały – z uwzględnieniem wymagań

określonych w art. 80 § 2 lit. c u.s.p. – rozstrzygnięcie stanowiące treść zaskarżonej

uchwały.

Należy ponadto przyjąć, że zaskarżenie jej także w części umarzającej

postępowanie w zakresie czynu opisanego w punkcie I wniosku Prokuratury wiązać

trzeba z charakterem zarzutów zażalenia, skoro skarżąca w uzasadnieniu zażalenia nie

wskazuje odrębnie żadnych podstaw zaskarżenia uchwały w tej części. Wymaga zatem

podkreślenia – po stwierdzeniu niezasadności zarzutów zażalenia – że rozstrzygnięcie

Sądu Dyscyplinarnego w zakresie tego czynu jest nieuchronną konsekwencją

ujawnienia przesłanki procesowej wykluczającej dopuszczalność prowadzenia

postępowania w sprawie, w której fakt wydania wcześniej prawomocnego orzeczenia

nie budzi żadnych wątpliwości.

Z tych względów Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny utrzymał w mocy

zaskarżoną uchwałę.