Legislator Case Law & Legislation
SNO 53/03 AI generated

SNO 53/03 · Sąd Najwyższy

Case Number SNO 53/03
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

powyższy przepis od wymierzenia kary dyscyplinarnej” (art. 438 § 1 k.p.k.); spoczynku za winnego przewinienia służbowego z art. 107 § 1 ustawy z dnia 27

Legislator headnote

AI generated

art. 438 § 1 k.p.k, art. 7 k.p.k; SNO 53/03 · Sąd Najwyższy: 438 § 1 k.p.k.); spoczynku za winnego przewinienia służbowego z art. 107 § 1 ustawy z dnia 27

Keywords

AI generated
art. 438 § 1 k.p.k art. 7 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 438 § 1 k.p.k
powyższy przepis od wymierzenia kary dyscyplinarnej” (art. 438 § 1 k.p.k.);
art. 7 k.p.k
pozostać pod ochroną art. 7 k.p.k.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

WYROK Z DNIA 12 WRZEŚNIA 2003 R.

SNO 53/03

Przewodniczący: sędzia SN Jerzy Steckiewicz (sprawozdawca).

Sędziowie SN: Filomena Barczewska, Lech Walentynowicz.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny w Warszawie na rozprawie z

udziałem Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego sędziego Sądu Okręgowego

oraz protokolanta po rozpoznaniu w dniu 12 września 2003 r. sprawy sędziego

Sądu Rejonowego w stanie spoczynku w związku z odwołaniami Ministra

Sprawiedliwości – na niekorzyść i obwinionego sędziego od wyroku Sądu

Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 25 kwietnia 2003 r., sygn. akt (...)

z m i e n i ł zaskarżony w y r o k w ten sposób, że uzupełnił opis czynu

przypisanego obwinionemu o zwrot „co stanowiło przewinienie dyscyplinarne

mniejszej wagi”, zaś w pozostałym zakresie utrzymał go w mocy.

Uzasadnienie

Wyrokiem Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 25 kwietnia

2003 r., sygn. akt (...) sędzia Sądu Rejonowego w stanie spoczynku uznany

został za winnego tego, że w okresie od dnia 21 grudnia 2000 r. do dnia 28

grudnia 2001 r. jako referent w sprawie sygn. akt XIII Ks 295/00 Sądu

Rejonowego poprzez nieuzasadnione zaniechanie podejmowania czynności

zmierzających do nadania sprawie biegu – dopuścił się rażącej przewlekłości

postępowania w ten sposób, że dnia 21 grudnia 2000 r. po wydaniu

postanowienia o uwzględnieniu zażalenia prokuratora oraz zarządzenia w

przedmiocie ustalenia aktualnego miejsca pobytu oskarżonego – nie przekazał

akt do sekretariatu wydziału, uniemożliwiając wykonanie zarządzenia,

natomiast przedmiotowe akta zwrócił pracownicy sekretariatu dopiero w dniu

28 grudnia 2001 r., to jest popełnienia przewinienia służbowego, o którym

mowa w art. 107 § 1 Prawo o u.s.p., po czym Sąd Dyscyplinarny na podstawie

art. 109 § 5 Prawa o u.s.p. odstąpił od wymierzenia obwinionemu kary.

Od tego wyroku odwołanie wnieśli: Minister Sprawiedliwości – na

niekorzyść obwinionego i obwiniony. Sędzia Sądu Rejonowego w stanie

spoczynku w swoim odwołaniu zarzucił orzeczeniu „błąd w ustaleniach

faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, mogący mieć wpływ na treść

wydanego

orzeczenia,

a

polegający

na

jednostronnej

ocenie

zeznań

przesłuchanych w sprawie świadków” i wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i

uniewinnienie go od przypisanego mu czynu.

Uzasadniając odwołanie obwiniony zarzucił Sądowi Dyscyplinarnemu, że

przyjmując jego winę oparł się na „selektywnej, wybiórczej ocenie zebranego

w sprawie materiału dowodowego i przyjęciu za podstawę orzeczenia tylko tych

okoliczności podanych przez dwóch świadków, które przemawiały przeciwko

mnie...”. Autor odwołania wskazał też na bałagan, który panował w

sekretariacie wydziału, co ma być argumentem na to, że to nie on, a jedna z jego

pracownic zagubiła akta.

Minister Sprawiedliwości w swoim odwołaniu zarzucił:

1) „obrazę prawa materialnego przez pominięcie w opisie czynu stwierdzenia,

że stanowi on przewinienie dyscyplinarne mniejszej wagi, z art. 109 § 5

Prawa o ustroju sądów powszechnych, mimo odstąpienia w oparciu o

powyższy przepis od wymierzenia kary dyscyplinarnej” (art. 438 § 1 k.p.k.);

2) błąd w ustaleniach faktycznych stanowiących podstawę orzeczenia przez

przyjęcie, że przewinienie, którego dopuścił się obwiniony uzasadniało

odstąpienie od wymierzenia kary dyscyplinarnej.

Podnosząc te zarzuty Minister Sprawiedliwości wniósł o zmianę

zaskarżonego wyroku przez uznanie sędziego Sądu Rejonowego w stanie

spoczynku za winnego przewinienia służbowego z art. 107 § 1 ustawy z dnia 27

lipca 2001 r. – Prawo o u.s.p. i wymierzenie mu kary dyscyplinarnej

zawieszenia waloryzacji uposażenia na okres jednego roku.

W uzasadnieniu swojego odwołania Minister Sprawiedliwości stwierdził,

że

takie

okoliczności

jak:

pełnienie

przez

obwinionego

funkcji

przewodniczącego wydziału, co zwiększało jego odpowiedzialność za sprawną

pracę, ukaranie dyscyplinarne w przeszłości, sprzeciwiały się uznaniu

przewinienia za przypadek mniejszej wagi. Z kolei „narażenie Skarbu Państwa

na odpowiedzialność odszkodowawczą z tytułu rażącej zwłoki w postępowaniu

sądowym” sprawiało, że szkodliwość społeczna czynu była znaczna, a to

uzasadnia wymierzenie proponowanej kary, która spełniałaby również względy

prewencji ogólnej.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:

1. Odwołanie sędziego Sądu Rejonowego w stanie spoczynku jest

nieuzasadnione. Wbrew zarzutom zawartym w odwołaniu obwinionego Sąd

Dyscyplinarny nie dopuścił się błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za

podstawę zaskarżonego orzeczenia, jak również nie oparł się na niektórych,

selektywnie

wybranych,

zeznaniach

świadków.

Sąd

Dyscyplinarny w

uzasadnieniu swojego orzeczenia ocenił bowiem wszystkie zebrane w sprawie

dowody – poszerzył nawet ich krąg powołując z urzędu kilku dodatkowych

świadków. Przekonywająco wykazał dlaczego dał wiarę zeznaniom, które były

niekorzystne dla sędziego Sądu Rejonowego w stanie spoczynku i dlaczego nie

uznał za zasługujące na wiarę jego wyjaśnień. Ocena tych dowodów jest zgodna

z zasadami prawidłowego rozumowania oraz wskazaniami doświadczenia

życiowego (konkretnie – doświadczenia zawodowego) i uwzględniała zarówno

te z nich, które przemawiały na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego.

Nie uchybiono zatem żadnej z zasad procesowych – również zasadzie in

dubio pro reo i dlatego rozstrzygnięcie podjęte przez Sąd Dyscyplinarny musi

pozostać pod ochroną art. 7 k.p.k.

W swoich rozważaniach Sąd Dyscyplinarny wziął pod uwagę i

ustosunkował się do wszystkich możliwych wariantów zdarzenia, również do

wersji prezentowanej przez sędziego Sądu Rejonowego w stanie spoczynku. Nie

uznał jej za wiarygodną nie na tej podstawie – jak sugeruje autor odwołania, że

opierała się tylko na jego wyjaśnieniach, ale dlatego, że zeznania wielu

świadków, jak również okoliczności zdarzenia przemawiały jednoznacznie za

jego winą. Nie ma potrzeby powtarzania wywodów Sądu Dyscyplinarnego –

Sądu Apelacyjnego w tej materii, które Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny w

całości podziela, poza jedynie podkreśleniem, że zeznania świadków

obciążających obwinionego były konsekwentne i wzajemnie niesprzeczne. W

szczególności ocena ta odnosi się do dwóch kluczowych świadków –

Magdaleny B. i Krystyny D., ale również i innych, którzy w mniejszym lub

większym zakresie potwierdzili relacje wymienionych wyżej świadków (np.

świadek Barbara P., Elżbieta P., czy sędzia – przewodnicząca wydziału).

Sąd

Dyscyplinarny

pierwszej

instancji

przekonująco

wykazał

w

uzasadnieniu swojego orzeczenia, że akta nie zostały celowo ukryte przez

pracowników sekretariatu (nie stwierdzono rzeczywistego konfliktu pomiędzy

pracownikami, który by taką tezę uzasadniał), ani też, że „zawieruszyły się” na

skutek panującego w wydziale nieporządku. To ostatnie stwierdzenie, poza

zeznaniami świadków, znajduje logiczne uzasadnienie, gdy przeanalizuje się

przebieg zdarzeń towarzyszących wydanemu w dniu 21 grudnia 2000 r.

postanowieniu. Otóż, nie ulega najmniejszej wątpliwości to, że postanowienie,

jak również akta sprawy były w wyłącznym posiadaniu obwinionego, poza

„formalnym obiegiem”. Powyższe wynika z takich faktów, jak: brak adnotacji w

księdze wpływu, że złożone zostało zażalenie na wcześniejsze postanowienie

wydane

przez

sędziego

Sądu

Rejonowego

(w

stanie

spoczynku),

niewyznaczenie terminu posiedzenia, a nawet brak o nim adnotacji na

wokandzie (krytycznego dnia obwiniony rozpoznawał na wokandzie inne

sprawy – dop. SN – SD) i wreszcie niewszycie postanowienia do akt. Te

ustalenia przyjęte przez Sąd Dyscyplinarny uzasadniają twierdzenie, że

obwiniony ad hoc, niejako „przy okazji” sesji wydał owe postanowienie. Należy

zauważyć, że chodziło o rozpoznanie zażalenia na postanowienie wydane

jednoosobowo przez obwinionego, który uznając odwołanie za słuszne, zmienił

swoją pierwotną decyzję, zgodnie z wnioskiem żalącego się. Reasumując,

zagubione postanowienie zostało wydane w pośpiechu i bez zachowania

wymaganych formalności. Ten fakt oraz inne jeszcze okoliczności, takie jak

rozliczanie się obwinionego z zaległych uzasadnień, wykonywanie przez niego

obowiązków w domu oraz poważne kłopoty zdrowotne doprowadziły, jak

słusznie wywodzi to Sąd Dyscyplinarny w zaskarżonym wyroku, do zagubienia

akt wraz z postanowieniem, a w konsekwencji – przewlekłości postępowania.

Poglądu tego, w świetle zebranych dowodów i ich oceny, nie da się

racjonalnie podważyć,

a

zatem przypisanie obwinionemu

popełnienia

przewinienia określonego w art. 107 § 1 Prawa o u.s.p. było w pełni

uzasadnione.

2. Odwołanie Ministra Sprawiedliwości jest zasadne tylko w tym zakresie,

w którym zarzuca niedokładne określenie przypisanego obwinionemu czynu

(obraza art. 413 § 2 pkt. 1 k.p.k.) przez brak wskazania, że przypisane

przewinienie

dyscyplinarne,

stanowiło

przypadek

mniejszej

wagi.

Niedopatrzenie Sądu Dyscyplinarnego było o tyle istotne, że dopiero po uznaniu

takiego charakteru przewinienia możliwe było odstąpienie od wymierzenia kary

dyscyplinarnej na podstawie art. 109 § 5 Prawa o u.s.p.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny podziela argumentację Sądu

Dyscyplinarnego pierwszej instancji, że czyn przypisany sędziemu Sądu

Rejonowego w stanie spoczynku charakteryzował się stosunkowo niewielkim

stopniem szkodliwości, o czym szczegółowo na k. 5 zaskarżonego orzeczenia.

Uzupełniająco

tylko,

ale

w

nawiązaniu

do

odwołania

Ministra

Sprawiedliwości Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny stwierdza, że wbrew

obawom autora odwołania (nieuzasadnionego w omawianej kwestii ani słowem)

skutki przewinienia, którego dopuścił się obwiniony sędzia nie narażały Skarbu

Państwa na odpowiedzialność odszkodowawczą. Powyższe wynika z faktu, że

postępowanie, w którym ono zapadło zakończyło się umorzeniem z uwagi na to,

że czyn zarzucany podejrzanemu nie zawierał znamion czynu zabronionego, a

on

sam

(obywatel

obcego

państwa)

przez

cały

czas

postępowania

przygotowawczego przebywał za granicą i sprawą w ogóle nie interesował się;

nie miał więc żadnych podstaw do żądań odszkodowawczych. Nie stwierdzono

też, by inne osoby miały jakiekolwiek powody do wystąpienia z takim

żądaniem.

Mając powyższe okoliczności na uwadze Sąd Najwyższy – Sąd

Dyscyplinarny orzekł, jak na wstępie.