Legislator Case Law & Legislation
SNO 46/07 AI generated

SNO 46/07 · Sąd Najwyższy

Case Number SNO 46/07
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

Zarządzeniem z dnia 25 stycznia 2007 r., w sprawie o sygn. akt (...), Prezes Sądu Dyscyplinarnego – Sądu Apelacyjnego odmówiła, na podstawie art. 80 § 2b zd. 1

Legislator headnote

AI generated

art. 530 § 2 k.p.k, art. 523 § 1 k.p.k, art. 441 § 1 k.p.k, art. 9 § 2 k.p.k, art. 526 § 2 k.p.k, art. 128 § 1 k.p.k; SNO 46/07 · Sąd Najwyższy: akt (...), Prezes Sądu Dyscyplinarnego – Sądu Apelacyjnego odmówiła, na podstawie art. 80 § 2b zd. 1

Keywords

AI generated
art. 530 § 2 k.p.k art. 523 § 1 k.p.k art. 441 § 1 k.p.k art. 9 § 2 k.p.k art. 526 § 2 k.p.k art. 128 § 1 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 530 § 2 k.p.k
odwoławczego wskazała na przepisy art. 530 § 2 k.p.k.
art. 523 § 1 k.p.k
z art. 523 § 1 k.p.k., jako te, z których obrazą, jej
art. 441 § 1 k.p.k
128 u.s.p.) art. 441 § 1 k.p.k.
art. 9 § 2 k.p.k
Najwyższy-Sąd Dyscyplinarny (to właśnie treść art. 9 § 2 k.p.k.
art. 526 § 2 k.p.k
zostało wydane właśnie na gruncie art. 526 § 2 k.p.k., a nie na gruncie art.
art. 128 § 1 k.p.k
oparcia się jedynie o treść odpisu (art. 128 § 1 k.p.k.) doręczonego jej zarządzenia, na
art. 93 § 2 k.p.k
wynikający z treści art. 93 § 2 k.p.k.
art. 99 § 2 k.p.k
nie zawiera, wbrew treści przepisu art. 99 § 2 k.p.k.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 27 SIERPNIA 2007 R.

SNO 46/07

Przewodniczący: sędzia SN Marek Pietruszyński.

Sędziowie SN: Jolanta Strusińska-Żukowska, Stanisław Zabłocki (sprawozdawca).

S ą d N a j w y ż s z y – S ą d D y s c y p l i n a r n y po rozpoznaniu

zażalenia wniesionego przez Krystynę S. na zarządzenie Prezesa Sądu Apelacyjnego z

dnia 7 maja 2007 r., sygn. akt (...), w przedmiocie odmowy przyjęcia kasacji Krystyny

S. od postanowienia Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 17 kwietnia

2007 r.

p o s t a n o w i ł : u t r z y m a ć w m o c y zaskarżone z a r z ą d z e n i e .

Uzasadnienie

Zarządzeniem z dnia 25 stycznia 2007 r., w sprawie o sygn. akt (...), Prezes Sądu

Dyscyplinarnego – Sądu Apelacyjnego odmówiła, na podstawie art. 80 § 2b zd. 1

u.s.p. – jako organ pierwszoinstancyjny – przyjęcia wniosku Krystyny S. z dnia 23

stycznia 2007 r. o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności sędziego Sądu

Rejonowego.

Postanowieniem z dnia 17 kwietnia 2007 r. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny,

orzekając jako instancja odwoławcza – po rozpoznaniu zażalenia wnioskodawczyni na

powyższe zarządzenie (art. 80 § 2b zd. 2 u.s.p.) – utrzymał je w mocy.

W dniu 25 kwietnia 2007 r. Krystyna S. wniosła, za pośrednictwem Sądu

Apelacyjnego, kasację do Sądu Najwyższego od wskazanego wyżej, prawomocnego i

kończącego postępowanie sądowe, postanowienia Sądu Apelacyjnego z dnia 17

kwietnia 2007 r.

Zarządzeniem z dnia 7 maja 2007 r., Prezes Sądu Apelacyjnego odmówił

przyjęcia kasacji, uznając że jest ona niedopuszczalna z mocy ustawy.

W zażaleniu na to ostatnie, z kolei, zarządzenie, wniesionym do Sądu

Najwyższego Krystyna S. postuluje:

1. „zmianę zaskarżonego zarządzenia poprzez przyjęcie kasacji do rozpoznania”;

2. „wydanie uchwały w składzie siedmiu sędziów SN w przedmiocie możliwości

samodzielnego działania w niniejszej sprawie radcy prawnego Krystyny S., bez

potrzeby sporządzania i podpisywania wniosku przez pełnomocnika będącego radcą

prawnym lub adwokatem, ze względu na uchwałę SN z dnia 3 lutego 2003 r., w

sprawie o sygn. akt II Kz 61/02, niehonorowaną przez Sąd Apelacyjny (...)”.

W części zażalenia poprzedzonej określeniem: „zarzuty”, autorka środka

odwoławczego wskazała na przepisy art. 530 § 2 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p. oraz art.

110 i art. 111 § 1 u.s.p. w zw. z art. 523 § 1 k.p.k., jako te, z których obrazą, jej

zdaniem, zapadło zaskarżone zarządzenie.

W uzasadnieniu zażalenia Krystyna S., po zreferowaniu uprzednio podnoszonych

w skardze kasacyjnej zarzutów (z położeniem akcentu na istotę i rolę tzw. przymusu

„radcowsko – adwokackiego” w postępowaniu dyscyplinarnym) podniosła, że

zaskarżone zarządzenie „nie spełnia podstawowych warunków formalnych”. Skarżąca

wskazała, że „nie wiadomo kto z imienia i nazwiska wydał zaskarżone zarządzenie”

oraz że nie zawiera ono uzasadnienia, albowiem takowym „nie jest stwierdzenie o

niedopuszczalności kasacji z mocy prawa poprzez wskazanie art. 530 § 2 k.p.k. w

związku z art. 128 ustawy o u.s.p.”. Podniesione naruszenie art. 110 i 111 § 1 u.s.p. w

zw. z art. 523 § 1 k.p.k. nie zostało w ogóle umotywowane.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:

Większość zarzutów sformułowanych we wniesionym zażaleniu nie jest zasadna,

zaś jedno z wytkniętych zaskarżonemu zarządzeniu uchybień, aczkolwiek znalazło

potwierdzenie w toku postępowania odwoławczego, nie mogło ważyć na

rozstrzygnięciu, albowiem nie wpłynęło ono, zdaniem Sądu Najwyższego – Sądu

Dyscyplinarnego, na treść rozstrzygnięcia. Tak więc, zaskarżone zarządzenie, jako

zgodne w ostatecznym rezultacie z przepisami prawa, należało utrzymać w mocy.

W pierwszej kolejności wyjaśnić należy, że na obecnym etapie postępowania Sąd

Dyscyplinarny-Sąd Najwyższy, działający jako sąd odwoławczy, może brać pod

uwagę jedynie te zagadnienia, które mają znaczenie dla rozstrzygnięcia, czy

odpowiada przepisom prawa – zaskarżone zażaleniem Krystyny S. – zarządzenie z

dnia 7 maja 2007 r. Wszelkie kwestie związane z rozstrzygnięciami podejmowanymi

na wcześniejszych etapach postępowania pozostają poza zakresem rozpoznania sądu

zażaleniowego i sąd orzekający w związku ze środkiem odwoławczym wniesionym od

zarządzenia z dnia 7 maja 2007 r. naruszyłby zasadę orzekania w ramach swych

kompetencji, zajmując się wątkami mogącymi mieć znaczenie dla decyzji

procesowych podejmowanych na wcześniejszych etapach postępowania, ale nie

mogącymi mieć takiego znaczenia dla decyzji w kwestii przyjęcia lub odmowy

przyjęcia kasacji. Dlatego też skład obecnie orzekający nie może ustosunkowywać się

do kwestii prawidłowości formalnej wniosku o wszczęcie postępowania

dyscyplinarnego, złożonego przez Krystynę S. w dniu 23 stycznia 2007 r., a w

konsekwencji także i do zasadności zarówno zarządzenia z dnia 25 stycznia 2007 r.

odmawiającego przyjęcia tego wniosku, jak i postanowienia z dnia 17 kwietnia 2007

r., na mocy którego zażalenie wniesione przez Krystynę S. nie zostało uwzględnione,

zaś zaskarżone przezeń zarządzenie zostało utrzymane w mocy. Tak więc poza

zakresem oceny pozostaje w niniejszym postępowaniu między innymi kwestia, czy

Krystyna S., sama będąc radcą prawnym, mogła samodzielnie, to jest działając bez

pełnomocnika będącego radcą prawnym lub adwokatem, wnieść skutecznie wniosek, o

którym mowa jest w art. 80 § 2a ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju

sądów powszechnych, to jest wniosek o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do

odpowiedzialności karnej. Tym samym, przedmiotem wypowiedzi Sądu Najwyższego

– Sądu Dyscyplinarnego, działającego na tym etapie postępowania, nie może być

zagadnienie prawne, które można byłoby sprowadzić do pytania, czy treść wskazanego

wyżej przepisu art. 80 § 2a Prawa o ustroju sądów powszechnych pozwala na to, aby

wnioskodawca, który sam jest radcą prawnym lub adwokatem, był niejako swym

własnym pełnomocnikiem. Zagadnieniem tym nie może zajmować się obecny skład

orzekający w jakiejkolwiek formie, to jest np. kierując zagadnienie prawne do

rozpoznania składowi powiększonemu, albowiem jedyną podstawą prawną, która

mogłaby upoważnić do podjęcia takiej decyzji, byłby stosowany odpowiednio (w

związku z treścią art. 128 u.s.p.) art. 441 § 1 k.p.k. Przesłanką wystąpienia – zgodnie z

quasi-wnioskiem, zawartym w pkt 2 petitum zażalenia rozpoznawanego przez Sąd

Najwyższy-Sąd Dyscyplinarny (to właśnie treść art. 9 § 2 k.p.k. może służyć za

usprawiedliwienie propozycji wysuniętej przez skarżącą w tym punkcie środka

odwoławczego) – z pytaniem prawnym do składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego

musiałoby być jednak pojawienie się przy rozpoznawaniu środka odwoławczego

zagadnienia prawnego, którego rozstrzygnięcie jest niezbędne dla prawidłowego

rozpoznania właśnie tego konkretnego środka odwoławczego i którego to zagadnienia

rozwiązanie wymagałoby dokonania zasadniczej wykładni ustawy. Tymczasem,

wbrew twierdzeniu autorki rozpoznawanego obecnie środka odwoławczego, to

bynajmniej nie przyjęcie poglądu, że przy wniesieniu kasacji radcę prawnego

powinien reprezentować inny radca prawny lub adwokat, zadecydowało o odmowie

przyjęcia kasacji. Autor zarządzenia o odmowie przyjęcia kasacji z całą pewnością nie

wychodził z założenia, że podstawą odmowy przyjęcia kasacji jest niedopełnienie przy

jej sporządzeniu i podpisaniu tzw. przymusu adwokacko-radcowskiego, a tylko przy

przyjęciu założenia, że to właśnie takie zapatrywanie zadecydowało o wydaniu

zarządzenia o odmowie przyjęcia kasacji, w ogóle racjonalne byłoby rozważanie, czy

w sprawie wyłoniło się zagadnienie prawne wymagające zasadniczej wykładni ustawy

i uzasadniające przekazanie odpowiednio sformułowanego zagadnienia prawnego,

zgodnie z sugestią autorki zażalenia, składowi powiększonemu. O tym, że to nie

zagadnienia związane z kwestią tzw. przymusu adwokacko-radcowskiego

zadecydowały o odmowie przyjęcia kasacji świadczy fakt, że w zaskarżonym

zarządzeniu odwołano się do formuły, iż kasacja jest „niedopuszczalna z mocy

ustawy”, a nie do tego, że została ona wniesiona przez nieuprawniony podmiot. Dodać

w tym miejscu wypada, że żaden sąd odwoławczy, w tym nawet Sąd Najwyższy w

sytuacji, gdy pełni rolę instancji ad quem, nie ma prawa przekazywania składowi

powiększonemu zagadnień prawnych, które w danym układzie procesowym miałyby

charakter abstrakcyjny, lecz jedynie takie, które mają znaczenie dla rozpoznania

wniesionego środka odwoławczego. Jak już zaś wyżej wyjaśniono, określony kierunek

wykładni art. 80 § 2a u.s.p., nie ma znaczenia dla oceny prawidłowości zarządzenia o

odmowie przyjęcia kasacji, czyli tego rozstrzygnięcia, którego prawidłowość ma

prawo zbadać w niniejszym postępowaniu Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny.

Jedynie na marginesie należy też zasygnalizować, że postanowienie (a nie – jak pisze

autorka zażalenia – uchwała) Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2003 r., II Kz 61/02

(OSNKW 2003, z. 5-6, poz. 46), do którego odwołuje się pokrzywdzona Krystyna S.,

zostało wydane właśnie na gruncie art. 526 § 2 k.p.k., a nie na gruncie art. 80 § 2a

u.s.p.

Zupełnie niezrozumiały, a jak już wyżej zasygnalizowano także i nieuzasadniony

przez autorkę środka odwoławczego, choćby w szczątkowy sposób, jest zarzut

rzekomego naruszenia w zaskarżonym zarządzeniu art. 110 i 111 § 1 u.s.p., skoro

oczywiste jest, że wobec treści art. 128 u.s.p. oraz faktu, że Prawo o ustroju sądów

powszechnych nie reguluje zasad procedowania związanych z ewentualnie wniesioną

kasacją, decyzję w przedmiocie jej przyjęcia (a jak będzie wynikało z dalszych

wywodów niniejszego postanowienia – w przedmiocie odmowy przyjęcia) powinien

wydać, zgodnie z art. 530 § 2 k.p.k., prezes sądu, do którego wniesiono kasację (albo,

jak wyjaśniono w postanowieniu SN z dnia 15 czerwca 2005 r., II Kz 23/05, LEX Nr

151698, także przewodniczący wydziału lub upoważniony sędzia). Taki też organ

wydał zaskarżone zarządzenie, a zatem na tym etapie postępowania wręcz nie mogło

dojść do naruszenia przepisów traktujących o właściwości, składzie i sposobie

wyznaczania składu sądu dyscyplinarnego.

Przechodząc do pozostałych zarzutów, zawartych już nie w samym petitum

zażalenia, ale w części końcowej jego uzasadnienia, stwierdzić należy, co następuje.

Teza, że „nie wiadomo kto z imienia i nazwiska wydał zaskarżone zarządzenie”

jest całkowicie chybiona i wynika, zapewne, z niedopełnienia przez autorkę środka

odwoławczego powinności zbadania akt sprawy przed sformułowaniem zarzutu i

oparcia się jedynie o treść odpisu (art. 128 § 1 k.p.k.) doręczonego jej zarządzenia, na

którym to odpisie figuruje formuła: „na oryginale właściwe podpisy”. Tymczasem pod

oryginałem zaskarżonego zarządzenia z dnia 7 maja 2007 roku, na k. 88 akt, widnieje

nader wyraźna pieczątka „Prezes Sądu Apelacyjnego w (...), SSA X.Y. (1)” oraz

odręczny podpis tego sędziego. Tak więc zarządzenie to w oczywisty sposób spełnia

wynikający z treści art. 93 § 2 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p. wymóg spersonalizowania

autora zarządzenia.

Ma natomiast rację autorka zażalenia, gdy stwierdza, że zaskarżone zarządzenie

nie zawiera, wbrew treści przepisu art. 99 § 2 k.p.k. w zw. z art. 121 § 1 u.s.p. oraz w

zw. z art. 128 u.s.p., należytego uzasadnienia. Zarządzenie o odmowie przyjęcia

kasacji powinno – jako zamykające drogę do wydania wyroku, a więc podlegające

zaskarżeniu – zawierać uzasadnienie. Wprawdzie przyjęło się w praktyce, że treść

uzasadnień zarządzeń jest uproszczona w porównaniu z tym samym elementem

orzeczeń, tym niemniej przyznać należy rację skarżącej, że „powielenie” jedynie

tekstu ustawy nie spełnia wymogu sporządzenia należytego uzasadnienia nawet w

odniesieniu do najmniej „solennej” formy decyzji procesowych, jaką stanowią

zaskarżalne zarządzenia. Jednakże stwierdzenie naruszenia art. 99 § 2 k.p.k. tylko

wówczas powinno ważyć na treści rozstrzygnięcia sądu odwoławczego, gdyby ten

doszedł do przekonania, że dostrzeżone uchybienie mogło mieć wpływ na treść

wydanego zarządzenia (art. 438 pkt 2 k.p.k. w zw. z art. 466 § 1 k.p.k.). Tymczasem w

sprawie niniejszej takiej zależności nie sposób ustalić. Przeciwnie, można wręcz

założyć, że to oczywistość niedopuszczalności kasacji zadecydowała o lakoniczności

uzasadnienia, graniczącej wręcz z jego brakiem (spostrzeżenie to nie może, rzecz

jasna, służyć za pełne usprawiedliwienie błędu, którego dopuścił się Prezes Sądu

Apelacyjnego).

Niedopuszczalność ta może i powinna być uzasadniona dwoma względami. Po

pierwsze – z uwagi na treść art. 519 k.p.k., kasacja od postanowień sądowych nie

może być wnoszona przez podmioty inne niż wymienione w art. 521 k.p.k., nawet

wówczas, gdy są to postanowienia prawomocne i kończące postępowanie. To jedynie

Prokurator Generalny lub Rzecznik Praw Obywatelskich ma bowiem prawo

wniesienia kasacji od prawomocnego postanowienia sądu kończącego postępowanie.

Co więcej, po drugie – postępowanie dyscyplinarne przeciwko sędziom charakteryzuje

się tą odmiennością w porównaniu z innymi postępowaniami dyscyplinarnymi i

postępowaniem karnym, toczącym się na podstawie przepisów Kodeksu postępowania

karnego, że wyłączone jest w nim w ogóle korzystanie z nadzwyczajnego środka

zaskarżenia, jaki stanowi kasacja. W przepisie art. 122 u.s.p. ustawodawca wyraźnie

stwierdził, że od wyroku sądu dyscyplinarnego drugiej instancji kasacja nie

przysługuje. Stosując regułę a maiori ad minus należy zatem przyjąć, że kasacja nie

przysługuje również od prawomocnych postanowień wydanych w tym postępowaniu,

kończących sprawę dyscyplinarną. Jedynym środkiem o charakterze nadzwyczajnym,

jaki dopuszczają przepisy Prawa o ustroju sądów powszechnych, służącym do

wzruszania prawomocnych orzeczeń, jest wznowienie postępowania na podstawach

określonych w art. 126 u.s.p. Dlatego też niedopuszczalna była kasacja Krystyny S. od

prawomocnego postanowienia sądu dyscyplinarnego, utrzymującego w mocy

zarządzenie o odmowie przyjęcia wniosku o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do

odpowiedzialności karnej, a więc od prawomocnego orzeczenia kończącego

postępowanie dyscyplinarne.

Wychodząc poza realia niniejszej sprawy, ale nawiązując z jednej strony do

wniosków płynących – przy zastosowaniu argumentum a fortiori w postaci a maiori

ad minus – z treści art. 122 u.s.p oraz uwzględniając z drugiej strony wyjątkowy

charakter instytucji kasacji specjalnej z art. 521 k.p.k., stwierdzić należy, że także i

tzw. podmioty kwalifikowane nie są uprawnione do wnoszenia kasacji w sprawach

dyscyplinarnych sędziów, niezależnie od tego, jaką postać (wyroku, czy

postanowienia) ma orzeczenie kończące postępowanie dyscyplinarne toczące się na

podstawie przepisów zamieszczonych w ustawie – Prawo o ustroju sądów

powszechnych. Zapatrywanie, iż instytucji wyjątkowej, jaką stanowi kasacja określona

w art. 521 k.p.k., nie można w żadnym zakresie przenosić na grunt tych postępowań

dyscyplinarnych, w których ustawodawca nie przewidział w sposób wyraźny

określonych prerogatyw Prokuratora Generalnego, czy Rzecznika Praw

Obywatelskich, zostało już wyrażone w piśmiennictwie, aczkolwiek przy

rozstrzyganiu odmiennej konfiguracji prawnej (zob. W. Kozielewicz:

Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów. Komentarz, Warszawa 2005, s. 129).

Stwierdzenie powyższych okoliczności, jednoznacznie przemawiających za tezą,

że słuszna jest konkluzja zaskarżonego zarządzenia o niedopuszczalności kasacji

wniesionej przez Krystynę S., przemawia za utrzymaniem zaskarżonego

rozstrzygnięcia, pomimo stwierdzenia wadliwości co do jego uzasadnienia. Uchylenie

zaskarżonego zarządzenia jedynie w celach „dydaktycznych”, to jest w celu

sporządzenia uzasadnienia nie sprowadzającego się do powtórzenia słów ustawy,

byłoby działaniem nieracjonalnym, niepotrzebnie przedłużającym tok postępowania i

stanowiącym przysłowiową „sztukę dla sztuki”. Cele dydaktyczne zostaną wszak

spełnione poprzez doręczenie także organowi, który wydał zaskarżone zarządzenie,

odpisu niniejszego postanowienia.