Legislator Case Law & Legislation
SNO 4/03 AI generated

SNO 4/03 · Sąd Najwyższy

Case Number SNO 4/03
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

dniu 5 października 2000 r. i za to na podstawie art. 107 § 1 i art. 109 § 1 pkt odwołanie na niekorzyść obwinionej wniósł Minister Sprawiedliwości. Zdaniem

Legislator headnote

AI generated

art. 437 § 1 k.p.k; SNO 4/03 · Sąd Najwyższy: dniu 5 października 2000 r. i za to na podstawie art. 107 § 1 i art. 109 § 1 pkt odwołanie na niekorzyść obwinionej wniósł Minister Sprawiedliwości. Zdaniem

Keywords

AI generated
art. 437 § 1 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 437 § 1 k.p.k
okolicznościach konkretnej sprawy i na podstawie art. 437 § 1 k.p.k.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

WYROK Z DNIA 11 LUTEGO 2003 R.

SNO 4/03

O wyborze środka dyscyplinarnego decydują nie tylko warunki oraz

właściwości osobiste obwinionego, ale także stopień społecznej szkodliwości

czynu.

Przewodniczący: sędzia SN Józef Szewczyk.

Sędziowie SN: Mirosław Bączyk, Stanisław Dąbrowski (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny w Warszawie z udziałem Zastępcy

Rzecznika Dyscyplinarnego sędziego Sądu Okręgowego po rozpoznaniu w dniu

11 lutego 2003 r. sprawy sędziego Sądu Rejonowego w związku z odwołaniem

Ministra

Sprawiedliwości

od

wyroku

Sądu

Apelacyjnego

–

Sądu

Dyscyplinarnego z dnia 19 listopada 2002 r., sygn. akt (...)

u t r z y m a ł w mocy zaskarżony wyrok;

kosztami postępowania odwoławczego o b c i ą ż y ł Skarb Państwa.

Uzasadnienie

Sąd Dyscyplinarny wyrokiem z dnia 19 listopada 2002 r. sędziego Sądu

Rejonowego uznał za winną popełnienia przewinienia dyscyplinarnego

polegającego na tym, że:

1) w okresie od 23 lipca 1999 r. do 7 czerwca 2000 r. nie podejmowała

czynności związanych z nadzorem nad działalnością syndyka w zakresie

składania przez niego sprawozdań rachunkowych;

2) w okresie od 6 września 2000 r. do 20 lutego 2002 r. nie podejmowała

decyzji w przedmiocie zatwierdzenia bądź sprostowania sprawozdania

rachunkowego złożonego przez syndyka w dniu 6 września 2000 r.;

3) w okresie od 5 października 2000 r. do 31 maja 2001 r. nie podejmowała

decyzji w zakresie zatwierdzenia planu podziału złożonego przez syndyka w

dniu 5 października 2000 r. i za to na podstawie art. 107 § 1 i art. 109 § 1 pkt

1 u.s.p. wymierzył jej karę upomnienia.

Wymierzając karę upomnienia Sąd Dyscyplinarny miał na względzie

przyznanie się obwinionej do popełnienia przewinienia, dotychczasową

nienaganną, a nawet wyróżniającą pracę, przy tym wskazał na brak nadzoru ze

strony kierownictwa Wydziału nad pracą sędziego komisarza.

Od wyroku Sądu Dyscyplinarnego w części dotyczącej orzeczenia o karze

odwołanie na niekorzyść obwinionej wniósł Minister Sprawiedliwości. Zdaniem

skarżącego nienaganny dotychczas przebieg służby sędziowskiej i pozytywna, a

nawet wyróżniająca ocena pracy, nie mogą być zasadniczą podstawą wyboru

rodzaju kary. Ustalając półtoraroczny okres bezczynności obwinionej i nie

podjęcie w ogóle decyzji w sprawie do czasu zwolnienia z obowiązków

sędziego komisarza, Sąd Dyscyplinarny nie uwzględnił w sposób należyty tej

okoliczności przy wymiarze kary, chociaż podniósł, iż „długotrwała

bezczynność sędziego komisarza i brak właściwego nadzoru nad działaniami

syndyka, godzi w interesy wierzycieli i podważa autorytet wymiaru

sprawiedliwości oraz zaufanie do Sądu”.

Podniesiono w odwołaniu, że w tej sytuacji brak jest przesłanek uzasadniających tak łagodne potraktowanie obwinionej. Prawidłowe uwzględnienie

okoliczności obciążających i łagodzących uzasadnia wymierzenie obwinionej

kary nagany.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:

Wyrażone w odwołaniu stanowisko, że o wyborze środka dyscyplinarnego

decydują nie tylko warunki oraz właściwości osobiste obwinionego, ale także

stopień społecznej szkodliwości czynu, jest nawet trafne. Jednakże dokonana

przez Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji ocena, że w konkretnej sprawie

czyn obwinionej godził w interesy wierzycieli i podważał autorytet wymiaru

sprawiedliwości oraz zaufanie do sądu nie upoważnia do przyjęcia tezy, że

stopień społecznej szkodliwości czynu jest na tyle duży, że wyłącza możliwość

wymierzenia kary upomnienia. Ta, niekwestionowana zresztą ocena Sądu

pierwszej instancji wskazuje tylko na to, że czyn obwinionej stanowi

przewinienie służbowe, nie wystarcza natomiast do określenia stopnia

społecznej szkodliwości czynu.

Należy w tym miejscu zauważyć, że tolerowana przez obwinioną nieterminowość sprawozdań syndyka jest uchybieniem proceduralnym, podobnie,

jak niezatwierdzanie sprawozdań. Nie ustalono, aby na skutek braku nadzoru ze

strony obwinionej syndyk wadliwie wykonywał swoje merytoryczne czynności.

Brak też dowodów, że niezatwierdzone sprawozdania wymagały sprostowania.

W tych warunkach rozmiar społecznej szkodliwości czynu obwinionej nie jest

szczególnie wielki.

W

odwołaniu

Ministra

Sprawiedliwości

pomija

się

milczeniem

okoliczność, że Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji ustalił brak nadzoru nad

pracą sędziego komisarza ze strony kierownictwa Wydziału, w którym orzekała

obwiniona. Prawidłowość tego ustalenia nie budzi wątpliwości. Z protokołu

lustracji przeprowadzonej w marcu 2002 r. przez sędziego wizytatora wynika, że

rażąca bezczynność przejawiająca się w czynach zarzucanych obwinionej

dotyczyła nie tylko obwinionej, ale również innych sędziów orzekających w

lustrowanym

Wydziale.

Wadliwa

praktyka

w

zakresie

postępowań

upadłościowych trwała przez czas znacznie dłuższy niż okres objęty niniejszą

sprawą dyscyplinarną. Brak jakichkolwiek dowodów, że przewodniczący

Wydziału czy prezes Sądu przed marcem 2002 r. zwracali uwagę na rażące

uchybienia, mimo że utrzymywały się one przez wiele lat.

Sytuacja, w której obwiniona sprawując w jednostkowej sprawie obowiązki

sędziego komisarza powielała wadliwą praktykę stosowaną w jej Wydziale od

lat, przy całkowitej obojętności przełożonych, nie zwalnia obwinionej od

odpowiedzialności, ale też nie powinna pozostać bez wpływu na wymiar kary.

W odwołaniu podniesiono, że Sąd Dyscyplinarny przy wymiarze kary nie

uwzględnił w sposób należyty okoliczności, że obwiniona nie podjęła w ogóle

decyzji w sprawie do czasu zwolnienia z obowiązków sędziego komisarza.

Zapewne chodzi o to, że w okresie od dnia 6 września 2000 r. do dnia 20 lutego

2002 r. nie podejmowała decyzji w przedmiocie zatwierdzenia bądź

sprostowania sprawozdania rachunkowego złożonego przez syndyka w dniu 6

września 2000 r. Niewątpliwie było to rażące uchybienie, jednakże nie można

przypisywać obwinionej złej woli z tego powodu, że nie naprawiła uchybienia

przed zwolnieniem z obowiązków sędziego komisarza. Wadliwość stosowanej

w Wydziale praktyki pozostawiania w aktach sprawozdań syndyka bez

orzeczenia, została bowiem przez sędziego wizytatora wytknięta dopiero w

następnym miesiącu po zwolnieniu obwinionej z obowiązków sędziego

komisarza.

Bezspornym jest, że poza jednostkową sprawą obwiniona należy do

sędziów wyróżniających się pod względem ilości załatwianych spraw i jakości

orzecznictwa, a czynności dokonuje terminowo.

Z powyższych względów Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny uznał, że

wymierzona obwinionej kara upomnienia jest środkiem współmiernym w

okolicznościach konkretnej sprawy i na podstawie art. 437 § 1 k.p.k. w zw. z art.

128 u.s.p. orzekł jak w sentencji wyroku.