Legislator Case Law & Legislation
SNO 29/03 AI generated

SNO 29/03 · Sąd Najwyższy

Case Number SNO 29/03
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

ruch, samochody poruszały się w korku. Sędzia jechała z prędkością ok. 15-20 km/godz. Równolegle, trochę ją wyprzedzając, jechał tramwaj. Przed przejściem

Legislator headnote

AI generated

art. 156 § 1 pkt 2 k.k, art. 177 § 2 k.k, art. 437 § 1 k.p.k; SNO 29/03 · Sąd Najwyższy: Sędzia jechała z prędkością ok. 15-20 km/godz. Równolegle, trochę ją wyprzedzając, jechał tramwaj. Przed przejściem

Keywords

AI generated
art. 156 § 1 pkt 2 k.k art. 177 § 2 k.k art. 437 § 1 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 156 § 1 pkt 2 k.k
chorobę realnie zagrażającą życiu, w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.k., tj.
art. 177 § 2 k.k
art. 437 § 1 k.p.k
wstępie (art. 437 § 1 k.p.k.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 12 CZERWCA 2003 R.

SNO 29/03

Zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej

sądowej lub administracyjnej powinno być udzielane z rozwagą, po

zbadaniu wszystkich okoliczności i po dokonaniu wnikliwej oceny, czy

przedstawione przez uprawniony organ (osobę) materiały uzasadniają

podejrzenie popełnienia przez sędziego przestępstwa. Chodzi o podejrzenie

w pełni uzasadnione, nie nasuwające żadnych istotnych wątpliwości lub

zastrzeżeń, zarówno co do popełnienia samego czynu, jak i występowania

innych znamion objętych przez ustawę ramami zasad odpowiedzialności

karnej.

Przewodniczący: sędzia SN Wiesław Kozielewicz.

Sędziowie SN: Józef Dołhy, Jacek Gudowski (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny w Warszawie w sprawie sędziego

Sądu Rejonowego w związku z zażaleniem Prokuratora Rejonowego na

postanowienie Sądu Apelacyjnego z dnia 12 marca 2003 r., sygn. akt (...) w

sprawie zwrotu sprawy do uzupełnienia

p o s t a n o w i ł utrzymać w mocy zaskarżone postanowienie.

Uzasadnienie

W dniu 29 września 2000 r. w A. na ul. Dąbrowskiego sędzia Sądu

Rejonowego wracała z lotniska samochodem marki „KIA Sportage”. Był duży

ruch, samochody poruszały się w korku. Sędzia jechała z prędkością ok. 15-20

km/godz. Równolegle, trochę ją wyprzedzając, jechał tramwaj. Przed przejściem

dla pieszych na wysokości ul. Szamotulskiej tramwaj zatrzymał się, a spoza

niego, z lewej strony, pojawił się nagle młody mężczyzna, który wpadł na

maskę samochodu. Następnie upadł, uderzając głową o krawężnik, i doznał

wstrząśnienia mózgu oraz złamania kościoczaszki. Po zatrzymaniu pojazdu i

wstępnym zabezpieczeniu rannego sędzia Sądu Rejonowego zawiadomiła

pogotowie ratunkowe oraz policję o zdarzeniu.

W dniu 15 grudnia 2000 r. prokurator Prokuratury Rejonowej złożył

wniosek do Sądu Dyscyplinarnego o zezwolenie na pociągnięcie sędziego Sądu

Rejonowego do odpowiedzialności karnej. W uzasadnieniu wniosku wskazano,

że czynem swoim sędzia nieumyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu

lądowym i spowodowała nieumyślnie wypadek drogowy w ten sposób, że nie

zachowała szczególnej ostrożności podczas dojeżdżania do oznaczonego

przejścia

dla

pieszych

i

doprowadziła

do

potrącenia

Mariusza

N.,

przekraczającego jezdnię, wskutek czego doznał on obrażeń ciała w postaci

złamania kościoczaszki i wstrząśnienia mózgu III stopnia, stanowiących

chorobę realnie zagrażającą życiu, w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.k., tj. czyn

z art. 177 § 2 k.k.

Sąd Dyscyplinarny w Warszawie uchwałą z dnia 8 maja 2001 r. odmówił

żądanego

zezwolenia,

wskazując,

że

pociągnięcie

sędziego

do

odpowiedzialności karnej możliwe jest wyłącznie w sytuacji, w której

przewinienie sędziego zawiera znamiona przestępstwa, tymczasem materiał

dowodowy zebrany przez prokuraturę nie pozwala na jednoznaczne

stwierdzenie, że sędzia dopuściła się przestępstwa.

Na skutek zażalenia prokuratora – uchwałą z dnia 2 października 2001 r. –

Wyższy Sąd Dyscyplinarny uchylił tę uchwałę i przekazał sprawę do

ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu – Sądowi Dyscyplinarnemu,

który uchwałą z dnia 1 marca 2002 r. odmówił zezwolenia na pociągnięcie do

odpowiedzialności karnej, uzasadniając, że wnikliwa analiza dostępnych

dowodów nie uprawdopodobnia ustalenia, iż sędzia popełniła przestępstwo.

Na skutek kolejnego zażalenia prokuratora Sąd Najwyższy – Sąd

Dyscyplinarny uchwałą z dnia 14 czerwca 2002 r. uchylił zaskarżoną uchwałę i

przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Po ponownym rozpoznaniu

sprawy Sąd Dyscyplinarny – Sąd Apelacyjny odmówił zezwolenia na

pociągnięcie sędziego Sądu Rejonowego do odpowiedzialności karnej. W

obszernym uzasadnieniu – po przedstawieniu szczegółowego opisu zdarzenia i

analizie dowodów – wskazał, że na podstawie poczynionych w postępowaniu

ustaleń nie istnieje możliwość określenia konkretnych błędów w zachowaniu

sędziego, a sam tylko skutek w postaci potrącenia pieszego nie stanowi

wystarczającej przesłanki do przyjęcia naruszenia zasad bezpieczeństwa w

ruchu drogowym.

Uchwałą z dnia 12 grudnia 2002 r., wydaną po rozpoznaniu kolejnego

zażalenia prokuratora, Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny uchylił zaskarżoną

uchwałę i jeszcze raz przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. W

uzasadnieniu uchwały, po zakwestionowaniu trafności dokonanej przez Sąd

pierwszej instancji oceny dowodów z zeznań niektórych świadków, zlecono

dokonanie stanowczych ustaleń pozwalających na przestrzenno-czasową

rekonstrukcję wypadku, w którym uczestniczyła sędzia Sądu Rejonowego. Sąd

Najwyższy nakazał w szczególności ustalenie usytuowania kierowanego przez

sędziego samochodu w stosunku do jadącego po torowisku tramwaju, z którym

pokrzywdzony znajdował się przez cały czas w ruchu zsynchronizowanym, a

także ustalenie, czy sędzia miała możliwość obserwacji lewej strony jezdni (w

tym torowiska) i zareagowania na co najmniej zwolnienie prędkości tramwaju w

stopniu umożliwiającym pokrzywdzonemu przejście przez torowisko.

Nakazując

określenie

prędkości

samochodu

w

chwili

potrącenia

pokrzywdzonego, Sąd Najwyższy polecił uwzględnienie prędkości poruszania

się pokrzywdzonego, przy wzięciu pod rozwagę miejsca potrącenia,

usytuowania odkształceń na masce samochodu oraz – dotyczących tej

okoliczności – zeznań świadka Rafała M. W końcu Sąd Najwyższy stwierdził,

że

po

dokonaniu

wskazanych

ustaleń

konieczna

będzie

analiza

prawdopodobieństwa uniknięcia wypadku przez sędziego Sądu Rejonowego,

wsparta dowodem z opinii biegłego sądowego z zakresu rekonstrukcji przebiegu

wypadków komunikacyjnych.

Postanowieniem z dnia 12 marca 2003 r. Sąd Dyscyplinarny – Sąd

Apelacyjny zwrócił wniosek prokuratorowi celem uzupełnienia śledztwa.

Odwołując się do wskazań Sądu Najwyższego podkreślił, że dokonanie

stanowczych ustaleń będzie wymagało przeprowadzenia wielu dowodów, a w

szczególności ekspertyzy biegłego. Dowody te powinny być przeprowadzone

przez prokuratora w toku postępowania przygotowawczego, gdyż dopuszczenie

ich

przez

Sąd

Dyscyplinarny

nie

zwalniałoby

prokuratora

od

ich

przeprowadzenia, ponieważ nie mogłyby być „wykorzystane” w postępowaniu

karnym, co kłóciłoby się w sposób rażący z ekonomią postępowania.

W zażaleniu na to postanowienie prokurator zarzucił obrazę przepisów

postępowania, polegającą na stwierdzeniu istotnych braków postępowania

przygotowawczego, których usunięcie powodowałoby istotne trudności, podczas

gdy zebrany materiał stanowi pełną i wystarczającą podstawę do wydania

orzeczenia merytorycznego i wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia.

Prokurator podniósł, że zalecenie Sądu Dyscyplinarnego w istocie zobowiązuje

do wykonania czynności dowodowych, które nie mają znaczenia dla przedmiotu

rozstrzygnięcia lub są nieprzydatne do stwierdzenia danej okoliczności.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:

Immunitet sędziowski, znajdujący źródło bezpośrednio w Konstytucji (art.

181), a unormowany szczegółowo w art. 80 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. –

Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.; dalej

„Prawo o u.s.p.”), stanowi jeden z głównych elementów kształtujących status

sędziego, będąc – obok zasady nieusuwalności i nieprzenoszalności – istotną

gwarancją niezawisłości. Rację jego istnienia stanowi także domniemanie

uczciwości (niewinności) sędziego jako osoby o nieskazitelnym charakterze,

spełniającej najwyższe wymagania moralne (art. 61 § 1 pkt 2 Prawa o u.s.p.).

Doceniając doniosłe publicznoprawne znaczenie immunitetu oraz jego

funkcję ochronną należy podkreślić, że zezwolenie na pociągnięcie sędziego do

odpowiedzialności karnej sądowej lub administracyjnej powinno być udzielane

z rozwagą, po zbadaniu wszystkich okoliczności i po dokonaniu wnikliwej

oceny, czy przedstawione przez uprawniony organ (osobę) materiały

uzasadniają podejrzenie popełnienia przez sędziego przestępstwa. Chodzi w tym

wypadku o podejrzenie w pełni uzasadnione, nie nasuwające żadnych istotnych

wątpliwości lub zastrzeżeń, zarówno co do popełnienia samego czynu, jak i

występowania innych znamion objętych przez ustawę ramami zasad

odpowiedzialności karnej.

Dotyczy to w szczególności przestępstw tzw. cywilizacyjnych, w tym

zwłaszcza występków przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, popełnianych

czynem nieumyślnym, mieszczącym się w ryzyku związanym nieodłącznie z

uczestnictwem w ruchu lądowym. W tych przypadkach wina pozostaje często

kwestią bardzo złożoną, a jej badanie wymaga zaangażowania nie tylko

wiadomości specjalnych oraz doświadczenia życiowego, ale także dużej

ostrożności i wnikliwości. W związku z tym przy ocenie czynów

kwalifikowanych jako nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu

lądowym nietrudno o formułowanie podejrzeń przedwczesnych lub pochopnych,

które w odniesieniu do sędziego – zważywszy na niebezpieczeństwo

bezzasadnego zakwestionowania „nieskazitelności” jego charakteru – mogą

spowodować nieodwracalne skutki w zakresie służby sędziowskiej. Także więc

z tych względów przy składaniu i rozpatrywaniu wniosku o zezwolenie na

pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej szczególna skrupulatność i

ostrożność – zarówno oskarżyciela, jak i sądu – jest tym bardziej uzasadniona.

Poczynione uwagi pozwalają ocenić zaskarżone postanowienie jako

podjęte przez Sąd Dyscyplinarny z rozwagą i mające na celu wyświetlenie

wszystkich wątpliwości, na które zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w uchwale z

dnia 12 grudnia 2002 r. Należy przy tym zaznaczyć, że Sąd Najwyższy w

uzasadnieniu tej uchwały wyraźnie nakazał także odwołanie się do opinii

biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków komunikacyjnych i zaskarżone

postanowienie stanowi realizację tego nakazu. W tej sytuacji zarzut prokuratora,

że czynności dowodowe wskazane w zaskarżonym postanowieniu nie mają

znaczenia dla przedmiotu rozstrzygnięcia lub są nieprzydatne do stwierdzenia

danej okoliczności, nie może być uznany za uzasadniony.

W końcu trzeba podkreślić, że to rzeczą oskarżyciela, a nie sądu jest

formułowanie oraz wykazywanie przesłanek uzasadniających zezwolenie na

pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, toteż oskarżyciela – a nie

sąd dyscyplinarny – obciąża powinność gromadzenia i prowadzenia wszystkich

niezbędnych w sprawie dowodów, uzasadniających w pełni podejrzenie

popełnienia przez sędziego przestępstwa.

Z tych przyczyn Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny orzekł, jak na

wstępie (art. 437 § 1 k.p.k. w związku z art. 80 § 3 in fine i art. 128 Prawa o

u.s.p.).