Legislator Case Law & Legislation
SNO 28/11 AI generated

SNO 28/11 · Sąd Najwyższy

Case Number SNO 28/11
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

w dniu 20 lutego 2009 r. w A., prowadząc rozprawę w sprawie o sygnaturze urzędu sędziego w ten sposób, że zwracał się do pokrzywdzonej Ewy K. w sposób

Legislator headnote

AI generated

art. 91 § 1 k.k, art. 387 § 1 k.p.k, art. 425 § 2 k.p.k, art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k, art. 438 k.p.k, art. 438 pkt 3 k.p.k; SNO 28/11 · Sąd Najwyższy: w dniu 20 lutego 2009 r. w A., prowadząc rozprawę w sprawie o sygnaturze urzędu sędziego w ten sposób, że zwracał się do pokrzywdzonej Ewy K. w sposób

Keywords

AI generated
art. 91 § 1 k.k art. 387 § 1 k.p.k art. 425 § 2 k.p.k art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k art. 438 k.p.k art. 438 pkt 3 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 91 § 1 k.k
Prawa o ustroju sądów powszechnych (u.s.p.) w związku z art. 91 § 1 k.k.
art. 387 § 1 k.p.k
zarzucanych mu czynów i złożył – na podstawie z art. 387 § 1 k.p.k.
art. 425 § 2 k.p.k
Na podstawie art. 425 § 2 k.p.k.
art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k
niego urzędu sędziego, ale także (zważywszy na treść art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.) na
art. 438 k.p.k
w art. 438 k.p.k. Minister Sprawiedliwości nie określa też wystarczająco
art. 438 pkt 3 k.p.k
lub szkodzi interesom skarżącego (art. 438 pkt 3 k.p.k.).
art. 425 § 3 k.p.k
lub szkodzi interesom odwołującego się (art. 425 § 3 k.p.k.).Ograniczenie to nie
art. 427 § 1 k.p.k
pierwszej instancji, został uzupełniony w art. 427 § 1 k.p.k.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 30 CZERWCA 2011 R.

SNO 28/11

Przewodniczący: sędzia SN Jarosław Matras.

Sędziowie SN: Jerzy Kwaśniewski, Katarzyna Gonera (sprawozdawca).

S ą d N a j w y ż s z y – S ą d D y s c y p l i n a r n y na posiedzeniu z

udziałem sędziego Sądu Okręgowego – Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu

Okręgowego oraz protokolanta w sprawie obwinionego sędziego Sądu Rejonowego,

po rozpoznaniu w dniu 30 czerwca 2011 r., odwołania wniesionego przez Ministra

Sprawiedliwości od uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego

z dnia 21 marca 2011 r., sygn. ASD (...)

postanowił:

1. u t r z y m a ć w m o c y zaskarżone u z a s a d n i e n i e ;

2. obciążyć kosztami postępowania Skarb Państwa.

Uzasadnienie

I. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny wyrokiem z dnia 21 marca 2011 r., w

sprawie ASD (...), uznał obwinionego sędziego Sądu Rejonowego za winnego tego,

że:

1) w dniu 20 lutego 2009 r. w A., prowadząc rozprawę w sprawie o sygnaturze

akt II K 40/09 w II Wydziale Karnym Sądu Rejonowego w A. uchybił godności

urzędu sędziego w ten sposób, że zwracał się do pokrzywdzonej Ewy K. w sposób

lekceważący, arogancki i nieuprzejmy, tj. dopuścił się przewinienia służbowego

określonego w art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów

powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.);

2) w dniu 27 lutego 2009 r. w A., prowadząc rozprawę w sprawie o sygnaturze

akt II W 55/09 w VI Wydziale Grodzkim Sądu Rejonowego w A. uchybił godności

urzędu sędziego w ten sposób, że zwracał się do oskarżycielki prywatnej Marzeny K.

w sposób lekceważący, arogancki i nieuprzejmy, tj. dopuścił się przewinienia

służbowego określonego w art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o

ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.);

3) w dniu 27 lutego 2009 r. w A., prowadząc posiedzenie Sądu Rejonowego w A.

w przedmiocie rozpoznania zażalenia Juliusza W. na postanowienie Prokuratora

Rejonowego w A. w sprawie oznaczonej sygnaturą akt II W 41/08 uchybił godności

urzędu sędziego w ten sposób, że zwracał się do pokrzywdzonego Juliusza W. w

sposób lekceważący, arogancki i nieuprzejmy, tj. dopuścił się przewinienia

służbowego określonego w art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o

ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.) – i na mocy art. 107 § 1

Prawa o ustroju sądów powszechnych (u.s.p.) w związku z art. 91 § 1 k.k. orzekł

wobec obwinionego karę upomnienia.

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny ustalił, że obwiniony jest sędzią Sądu

Rejonowego w A. od 1976 r. Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z

dnia 16 stycznia 2009 r. został powołany na stanowisko sędziego Sądu Okręgowego w

Sądzie Rejonowym w A. W dniu 20 lutego 2009 r. sędzia rozpoznawał w II Wydziale

Karnym Sądu Rejonowego w A. sprawę II K 40/09 i w toku rozprawy zwracał się do

pokrzywdzonej Ewy K. w sposób lekceważący i nieuprzejmy, kierując pod jej

adresem niestosowne uwagi, które spowodowały, że pokrzywdzona poczuła się

poniżona. W dniu 27 lutego 2009 r. sędzia ten rozpoznawał w VI Wydziale Grodzkim

Sądu Rejonowego w A. sprawę II W 55/09 z udziałem oskarżycielki prywatnej

Marzeny K. oraz zażalenie pokrzywdzonego Juliusza W. w sprawie II W 41/08.

Zarówno wobec oskarżycielki prywatnej Marzeny K., jak i wobec pokrzywdzonego

Juliusza W. zachował się w sposób niegodny sędziego, kierując wobec nich

lekceważące i nieuprzejme uwagi, które poniżały ich w oczach stron procesowych.

Oceniając zachowanie obwinionego, Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny

podkreślił, że zachowanie sędziego na sali rozpraw, polegające na wypowiadaniu

uwag poniżających stronę procesową, podważa zaufanie do bezstronności sędziego i

jest uchybieniem godności jego urzędu. Tego typu zachowania są niekorzystne dla

społecznego obrazu wymiaru sprawiedliwości, godzą w jego prestiż i podrywają

zaufanie do całego środowiska sędziowskiego. Sędziego powinno cechować nie tylko

poczucie sprawiedliwości, obiektywizm, obowiązkowość i godność, lecz także

opanowanie, powściągliwość, umiejętność opanowania emocji, a przede wszystkim

nieuzewnętrznianie ich w sposób obraźliwy dla innych osób. Chodzi zatem o rozsądny

umiar, takt i kulturę we wszystkich sferach działalności sędziego, zarówno w jego

stosunkach służbowych, jak i pozasłużbowych. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny

stwierdził, że niestosowne zachowanie sędziego Sądu Okręgowego na sali rozpraw

zostało potwierdzone zeznaniami przesłuchanych w sprawie świadków

(pokrzywdzonych jego zachowaniem): Marzeny K., Ewy K. i Juliusza W.

Dokonując kwalifikacji prawnej powyższych ustaleń faktycznych, Sąd

Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny stwierdził, że zachowanie sędziego Sądu

Okręgowego uchybiało godności urzędu sędziego i stanowiło przewinienie

dyscyplinarne wyczerpujące dyspozycję art. 107 § 1 ustawy – Prawo o ustroju sądów

powszechnych. Obwiniony dokonał trzech przewinień dyscyplinarnych w podobny

sposób, w krótkich odstępach czasu, które należało zakwalifikować w związku z art.

91 § 1 k.k.

W toku rozprawy dyscyplinarnej obwiniony sędzia przyznał się do dokonania

zarzucanych mu czynów i złożył – na podstawie z art. 387 § 1 k.p.k. – wniosek o

dobrowolne poddanie się karze i wymierzenie mu kary dyscyplinarnej upomnienia.

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przyłączył się do wniosku obwinionego.

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uwzględnił wniosek obwinionego złożony

na podstawie z art. 387 § 1 k.p.k. przyjmując, że okoliczności zarzucanych mu

przewinień dyscyplinarnych nie budzą wątpliwości, a cele postępowania

dyscyplinarnego zostaną osiągnięte mimo nieprzeprowadzenia rozprawy w całości.

Upomnienie jest najłagodniejszą z kar dyscyplinarnych określonych w art. 109 § 1

ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych. Biorąc jednak pod uwagę ponad 39letni staż orzeczniczy obwinionego na stanowisku sędziego, Sąd Apelacyjny – Sąd

Dyscyplinarny uznał, że orzeczona kara dyscyplinarna spełni swoje cele

zapobiegawczo-wychowawcze, skłoni go do krytycznej oceny nieprawidłowych

zachowań i wyczuli na potrzebę należytej dbałości o godność urzędu sędziego.

II. Minister Sprawiedliwości wniósł odwołanie od wyroku Sądu Apelacyjnego –

Sądu Dyscyplinarnego, na niekorzyść obwinionego, zaskarżając jedynie uzasadnienie

tego orzeczenia. Na podstawie art. 425 § 2 k.p.k. w związku z art. 128 u.s.p. zarzucił

zaskarżonemu uzasadnieniu brak wyczerpującego określenia, jakie zachowania

(słowa) obwinionego stanowiły wyraz jego lekceważącego, aroganckiego i

nieuprzejmego stosunku do pokrzywdzonych: Ewy K., Marzeny K. i Juliusza W.

Minister Sprawiedliwości wniósł o zmianę zaskarżonego uzasadnienia wyroku

przez dokładne przytoczenie w nim słów użytych przez obwinionego, które

świadczyły o jego lekceważącym, aroganckim i nieuprzejmym stosunku do

pokrzywdzonych.

W uzasadnieniu odwołania Minister Sprawiedliwości podniósł, że wyrok Sądu

Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego w zakresie oceny materiału dowodowego oraz

poczynionych na jego podstawie ustaleń faktycznych nie nasuwa żadnych zastrzeżeń.

Odwołujący się nie kwestionuje również rodzaju wymierzonej obwinionemu kary

dyscyplinarnej. Za prawidłowy należy uznać sposób, w jaki opisano w sentencji

wyroku poszczególne czyny przypisane sędziemu Sądu Okręgowego. W opisach tych

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny stwierdził jedynie w sposób ogólny, że

obwiniony zwracał się do uczestników postępowań w sposób lekceważący, arogancki i

nieuprzejmy, nie przytaczając konkretnych słów użytych przez sędziego. Praktyka

rezygnacji w sentencji wyroku, w opisie czynów naruszających cześć lub godność

osób pokrzywdzonych, ze szczegółowego przytaczania słów lub zwrotów godzących

w te dobra jest w postępowaniu karnym powszechnie akceptowana. Wynika to z

szacunku dla osób pokrzywdzonych i dbałości o to, aby treść wyroku, która jest jawna

i ogólnie dostępna, nie przedłużała funkcjonowania w świadomości innych osób

użytych bezprawnie słów poniżających, znieważających, wulgarnych, itp.

Przyzwolenie na pewne uogólnienie zawarte w opisie czynu przypisanego

obwinionemu nie zwalnia Sądu Dyscyplinarnego od jednoznacznego określenia w

uzasadnieniu wyroku, jakie konkretne słowa zostały użyte i dlaczego słowa te należy

uznać za znieważające, zniesławiające lub będące przejawem lekceważenia, arogancji

czy też nieuprzejmego stosunku do osób, do których zostały skierowane. Okoliczności

te mają bowiem wpływ na ocenę bezprawności, stopnia zawinienia oraz stopnia

społecznego

niebezpieczeństwa

przypisanych

obwinionemu

przewinień

dyscyplinarnych.

Minister Sprawiedliwości podniósł, że Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny

odnosząc się w uzasadnieniu wyroku do opisu ustalonego stanu faktycznego,

ograniczył się do bardzo ogólnego stwierdzenia, że obwiniony zachował się w sposób

lekceważący, arogancki i nieuprzejmy w stosunku do pokrzywdzonej Ewy K., kierując

pod jej adresem niestosowne uwagi, które spowodowały, że poczuła się poniżona.

Natomiast wobec oskarżycielki prywatnej Marzeny K. oraz pokrzywdzonego Juliusza

W. obwiniony zachował się w sposób niegodny sędziego, kierując wobec nich

lekceważące i nieuprzejme uwagi, które poniżały ich w oczach stron procesowych.

Te stwierdzenia, w ocenie Ministra Sprawiedliwości, nie mogą być uznane za

wyczerpujący opis zachowania obwinionego, który był podstawą jego

odpowiedzialności dyscyplinarnej. W żadnej części uzasadnienia nie znajduje się

przytoczenie, jakich konkretnych słów użył obwiniony wobec uczestników

prowadzonych przez niego postępowań. Słowa te mogły i powinny znaleźć się w

uzasadnieniu wyroku. Minister Sprawiedliwości przytoczył niektóre, przypadkowo

wybrane wypowiedzi obwinionego sędziego Sądu Okręgowego (użyte przez niego

słowa), które – jak wynika z protokołów przesłuchań pokrzywdzonych w charakterze

świadków – zostały przez nich uznane za poniżające.

Zdaniem Ministra Sprawiedliwości, w rozpoznawanej sprawie nie tylko istniała

możliwość dokładnego opisania w uzasadnieniu wyroku zachowań obwinionego, które

poniżały osoby pokrzywdzone i jednocześnie uchybiały godności sprawowanego przez

niego urzędu sędziego, ale także (zważywszy na treść art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.) na

Sądzie Apelacyjnym – Sądzie Dyscyplinarnym ciążył obowiązek precyzyjnego ich

przytoczenia. Wyrok z uzasadnieniem powinien w sposób wyczerpujący informować,

jakie zachowania obwinionego spowodowały jego odpowiedzialność dyscyplinarną.

Sposób, w jaki sporządzono zaskarżone uzasadnienie wyroku w sprawie ASD (...)

sprawia, że taka dostatecznie wyczerpująca informacja nie została zawarta ani w

orzeczeniu, ani w jego uzasadnieniu. W ocenie odwołującego się, precyzyjny przekaz

w tym zakresie jest niezbędny do tego, aby sam obwiniony jednoznacznie wiedział,

jakie konkretne zachowania stanowiły podstawę przyjęcia, że dopuścił się on

przewinienia dyscyplinarnego. Niemniej istotne jest, aby niezawierająca niedomówień

informacja dotarła także do innych osób, które zapoznają się z treścią wyroku i jego

uzasadnienia. Orzeczenia sądów dyscyplinarnych mają również walor edukacyjny,

zwłaszcza wobec młodych sędziów albo osób będących kandydatami do sprawowania

tego urzędu. Wyroki zapadłe w sprawach dyscyplinarnych są też przekazem dla

społeczeństwa, że istnieje właściwa reakcja na naganne zachowania osób powołanych

do sprawowania wymiaru sprawiedliwości. W tej sytuacji brak, jakim dotknięte jest

zaskarżone uzasadnienie wyroku, nie może być zbagatelizowany i istnieje konieczność

jego usunięcia w drodze postępowania odwoławczego.

Rozważając sposób, w jaki powinno to nastąpić, odwołujący się doszedł do

wniosku, że właściwym środkiem będzie zaskarżenie uzasadnienia wyroku, na co

zezwala art. 425 § 2 k.p.k. Brak jest natomiast podstaw do wniesienia odwołania od

samego wyroku. Pod rozwagę mogłyby być brane jedynie dwie podstawy

odwoławcze, określone w art. 438 pkt. 2 i 3 k.p.k. Pierwsza z tych podstaw wydaje się

nieadekwatna z uwagi na to, że uchybienie treści art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. z natury

rzeczy nie może mieć wpływu na treść orzeczenia, z uwagi na fakt, że do sporządzania

uzasadnienia dochodzi już po wydaniu orzeczenia. Nie ma również podstaw do

stwierdzenia, że Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny dopuścił się błędu w ustaleniach

faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który mógł mieć wpływ na jego treść.

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny ustalił, że obwiniony zachował się w sposób

uchybiający godności sędziego, określając w stosunku do jakich osób

pokrzywdzonych miało to miejsce i w trakcie jakich postępowań sądowych. Trudno

zatem uznać, że mamy do czynienia z błędem w ustaleniach faktycznych. Przebieg

postępowania dyscyplinarnego świadczy o tym, że nikt nie kwestionuje tego, iż słowa

użyte przez obwinionego, a nieprzytoczone w zaskarżonym uzasadnieniu, w

rzeczywistości padły i miały charakter lekceważący lub poniżający ich adresatów.

Trudno również przyjąć, że brak przytoczenia owych słów w uzasadnieniu wyroku nie

pozwala na kontrolę jego trafności w postępowaniu odwoławczym.

Minister Sprawiedliwości podkreślił, że nie kwestionuje zasadności samego

wydanego w sprawie wyroku, a jedynie ma zastrzeżenia do prawidłowości

sporządzonego uzasadnienia, w części dotyczącej poczynionych ustaleń faktycznych.

Zdaniem odwołującego się nie ma również podstaw do stwierdzenia, że Sąd

Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny poczynił błędne bądź niepełne ustalenia faktyczne, a

jedynie nie opisał wyczerpująco w uzasadnieniu wyroku prawidłowo poczynionych

ustaleń faktycznych. Nie ma zatem powodu do złożenia środka odwoławczego od

wyroku, a właściwe i wystarczające jest zaskarżenie jedynie samego uzasadnienia i

domaganie się jego zmiany przez uzupełnienie w zakresie przytoczenia słów użytych

przez obwinionego w stosunku do pokrzywdzonych uczestników postępowań. W

rozpoznawanej sprawie okoliczności faktyczne nie budzą jakichkolwiek wątpliwości,

a sam obwiniony nie kwestionuje tego, że zachował się w sposób opisywany przez

świadków. Sąd odwoławczy może zatem dokonać niezbędnego uzupełnienia

zaskarżonego uzasadnienia, bez potrzeby uchylania wyroku w celu ponownego

sporządzenia uzasadnienia przez Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji.

III. Podczas rozprawy przed Sądem Najwyższym Zastępca Rzecznika

Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego wniósł o utrzymanie w mocy zaskarżonego

uzasadnienia i zachowanie jego obecnej treści.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:

Brak jest wystarczających przesłanek do uwzględnienia odwołania Ministra

Sprawiedliwości.

Co prawda, art. 425 § 2 zdanie drugie k.p.k. – stosowany odpowiednio, zgodnie z

art. 128 u.s.p., w postępowaniu dyscyplinarnym dotyczącym sędziów sądów

powszechnych – pozwala na zaskarżenie samego uzasadnienia orzeczenia, jednak nie

w każdej sytuacji brak usatysfakcjonowania skarżącego treścią zaskarżonego

uzasadnienia stanowi wystarczający argument do uwzględnienia jego odwołania.

Zaskarżenie motywów orzeczenia (uzasadnienia) nie zmierza do zmiany

rozstrzygnięcia zawartego w części dyspozytywnej orzeczenia, lecz jedynie korekty

(zmiany lub uchylenia) twierdzeń lub ustaleń, które legły u podstaw tego

rozstrzygnięcia. W rozpoznawanej sprawie nie chodzi o zmianę lub uchylenie ustaleń

stanowiących podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, lecz o ich uzupełnienie,

rozwinięcie, bardziej dokładne i obszerniejsze opisanie. Nie jest to wystarczająca ratio

zaskarżenia samego uzasadnienia, gdy odwołujący się nie kwestionuje samego

rozstrzygnięcia i nie powołuje się na żadną z przesłanek odwoławczych wymienionych

w art. 438 k.p.k. Minister Sprawiedliwości nie określa też wystarczająco

jednoznacznie, w jaki sposób powinno zostać uzupełnione zaskarżone uzasadnienie.

1. Zaskarżenie wyłącznie uzasadnienia ma miejsce wówczas, gdy skarżący nie

kwestionuje żadnego rozstrzygnięcia zawartego w orzeczeniu – w jego części

dyspozytywnej (w sentencji wyroku). Kodeks postępowania karnego nie wyjaśnia, na

czym należy oprzeć kwestionowanie trafności uzasadnienia orzeczenia, w

szczególności czy dopuszczalne jest w tym trybie kwestionowanie ustaleń

faktycznych, które legły u podstaw rozstrzygnięć zawartych w orzeczeniu, oraz

wykładni prawa przyjętej i zastosowanej do dokonanych ustaleń, czy też

kwestionować można „jedynie styl, w jakim zostało ono napisane oraz poszczególne

sformułowania w nim zawarte, znajdujące się poza obszarem ustaleń faktycznych

będących podstawą rozstrzygnięcia i wykładni prawa” (tak uważają P. Hofmański, E.

Sadzik, K. Zgryzek, Kodeks postępowania karnego. Komentarz, t. II, Warszawa 2007,

s. 597). Wspomniani komentatorzy stoją na stanowisku, że zaskarżenie tylko

uzasadnienia nie musi opierać się na względnych przyczynach odwoławczych

wymienionych w art. 438 k.p.k., ponieważ odnoszą się one do zaskarżania

rozstrzygnięć zawartych w orzeczeniu i dlatego sąd odwoławczy może dokonać

korekty uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia nawet wówczas, gdy nie stwierdza

żadnego uchybienia z art. 438 k.p.k. Wyrażane są jednak w tym przedmiocie

wątpliwości, czy istotnie intencją ustawodawcy było stworzenie jedynie możliwości

poprawienia „stylistyki” uzasadnienia zapadłego orzeczenia, a nie jego merytorycznej

argumentacji odnoszącej się do niekwestionowanego przez skarżącego rozstrzygnięcia

(tak uważają J. Grajewski, L. Paprzycki, S. Steinborn, Komentarz do Kodeksu

postępowania karnego, LEX/el. 2011, tezy do art. 425). Zarzutem najczęściej

podnoszonym w stosunku do treści uzasadnienia będzie zarzut błędu w ustaleniach

faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, którego uzasadnienie narusza prawo

lub szkodzi interesom skarżącego (art. 438 pkt 3 k.p.k.). Oznacza to, że w środku

odwoławczym skarżący powinien powołać naruszenie art. 438 pkt 3 k.p.k.

2. Zgodnie z art. 425 § 2 zdanie drugie k.p.k. można zaskarżyć samo tylko

uzasadnienie, bez skarżenia orzeczenia. Z kolei art. 437 § 1 zdanie drugie k.p.k.

przewiduje stosowanie reguł orzekania – właściwych do rozstrzygania w przedmiocie

środka od orzeczenia – odpowiednio do środka zaskarżenia wniesionego od

uzasadnienia. Wynika z tego zatem, że po rozpoznaniu środka odwoławczego sąd

odwoławczy może utrzymać w mocy, zmienić lub uchylić zaskarżone ustalenie

uzasadnienia w całości lub w części. W przypadku braku podstaw dowodowych należy

uchylić (wyeliminować) zaskarżone ustalenie, do którego owych podstaw zabrakło.

Zmiana zaś ma miejsce wtedy, gdy prawidłowa ocena materiału dowodowego

prowadzi do wniosku, że ustalenie powinno być inaczej opisane niż przyjęto w

zaskarżonym uzasadnieniu (por. wyrok SN z 20 stycznia 2004 r., WA 64/03,

OSNwSK 2004 r., nr 1, poz. 145). Minister Sprawiedliwości nie domaga się zmiany

(innego opisu) lub uchylenia (wyeliminowania) zaskarżonych ustaleń uzasadnienia,

lecz ich uzupełnienia przez dokładne przytoczenie słów użytych przez obwinionego.

Obwinionemu sędziemu przypisano delikt polegający na zwracaniu się do stron

prowadzonych postępowań karnych „w sposób lekceważący, arogancki i

nieuprzejmy”. Lekceważenie, arogancja i nieuprzejmość nie musiały wynikać jedynie

z użycia określonych słów czy fraz (zdań), ale także z określonego kontekstu

sytuacyjnego – podniesionego głosu, odpowiedniej intonacji, towarzyszących

wypowiadanym słowom gestów lub innego przekazu niewerbalnego. Przytoczenie

samych tylko słów mogłoby nie oddać skali lekceważenia, arogancji lub

nieuprzejmości. Prowadzi to do wniosku, że zamiar odwołującego się, aby pełen opis

zachowania sędziego, któremu przypisano zachowanie się w sposób lekceważący,

arogancki i nieuprzejmy, miał również walor edukacyjny, zwłaszcza wobec młodych

sędziów albo osób będących kandydatami do sprawowania tego urzędu, nie zostałby

osiągnięty nawet w przypadku dosłownego przytoczenia wypowiedzianych słów.

3. Artykuł 425 § 2 zdanie drugie k.p.k. wprowadza możliwość zaskarżenia

samego tylko uzasadnienia bez skarżenia orzeczenia w całości lub w części. W czasie

obowiązywania Kodeksu postępowania karnego z 1969 r. w orzecznictwie Sądu

Najwyższego przyjmowano, że: „same motywy orzeczenia, choćby były niesłuszne

lub krzywdzące, nie podlegają zaskarżeniu” (zob. postanowienie SN z 22 kwietnia

1986 r., Z 26/86, OSNKW 1-2/1987, poz. 7 z glosą B. Bieńkowskiej, OSPiKA 1987 r.,

nr 3, poz. 68). Obecnie istnieje taka możliwość. Na podstawie art. 425 § 2 zdanie

drugie k.p.k. możliwe jest zaskarżenie samego uzasadnienia, przede wszystkim w

odniesieniu do dokonanych w nim ustaleń faktycznych. Najczęściej będzie to miało

miejsce wówczas, gdy: 1) istnieje sprzeczność między rozstrzygnięciem zawartym w

sentencji orzeczenia a jego uzasadnieniem, która powinna być – w ocenie skarżącego

– usunięta przez zmianę ustaleń, zwłaszcza gdy odwołujący się nie zamierza

kwestionować samego rozstrzygnięcia; 2) odwołujący się akceptuje treść

rozstrzygnięcia, ale kwestionuje argumentację faktyczną i prawną przemawiającą za

takim rozstrzygnięciem (dzieje się tak, gdy oskarżony został uniewinniony z powodu

niedających się usunąć wątpliwości, które należy rozstrzygnąć na korzyść

oskarżonego, choć powinien być uniewinniony z powodu braku znamion

przestępstwa; oskarżony może też skarżyć wyrok uniewinniający, gdy w uzasadnieniu

przyjęto brak dostatecznych dowodów jego sprawstwa, podczas gdy on uważa, że w

postępowaniu zostało wykazane, że jest niewinny); 3) występują wady uzasadnienia

opisane w art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. W ocenie Sądu Najwyższego – Sądu

Dyscyplinarnego (a także w ocenie samego odwołującego się Ministra

Sprawiedliwości) w rozpoznawanej sprawie nie występuje żadna z wymienionych wad

uzasadnienia.

4. Nie ulega wątpliwości, że zaskarżenie wyłącznie uzasadnienia także wymaga

wykazania gravamen, czyli wskazania w odwołaniu, że uzasadnienie narusza prawa

lub szkodzi interesom odwołującego się (art. 425 § 3 k.p.k.).Ograniczenie to nie

dotyczy oskarżyciela publicznego. W postępowaniu dyscyplinarnym dotyczącym

sędziego sądu powszechnego Minister Sprawiedliwości powinien być traktowany tak

jak oskarżyciel publiczny. Konieczność istnienia po stronie skarżącego interesu

prawnego w zaskarżeniu decyduje o kierunku środka odwoławczego, tj. oddziaływania

środka odwoławczego na interesy procesowe oskarżonego, a więc na to, czy wnoszony

jest on na korzyść, czy też na jego niekorzyść. Przy podmiocie uprawnionym do

zaskarżania w obu kierunkach (oskarżyciel publiczny) – kierunek środka

odwoławczego powinien wyraźnie wynikać z treści środka odwoławczego. Minister

Sprawiedliwości stwierdził, że zaskarża uzasadnienie na niekorzyść obwinionego.

Można mieć jednak wątpliwość, czy uwzględnienie odwołania nie działałoby

faktycznie na niekorzyść samych pokrzywdzonych, ponieważ doszłoby ponownie –

tym razem w uzasadnieniu wyroku Sądu Dyscyplinarnego – do przytoczenia

(przypomnienia) słów, które zostały przez pokrzywdzonych odebrane jako poniżające

ich w oczach innych osób.

5. Wynikający z art. 425 § 2 k.p.k. obowiązek określenia w środku

odwoławczym, w jakim zakresie odwołujący się zaskarża określone orzeczenie sądu

pierwszej instancji, został uzupełniony w art. 427 § 1 k.p.k. wymaganiem, aby

skarżący wypowiedział się, czego żąda od sądu odwoławczego. Żądanie to, tzw.

petitum, jest ściśle związane ze stawianymi w tym środku zarzutami i powinno być

dokładnie sprecyzowane, zwłaszcza jeśli środek ten pochodzi od oskarżyciela

publicznego, obrońcy lub pełnomocnika. W odwołaniu Ministra Sprawiedliwości nie

zostało wyraźnie sprecyzowane, w jaki sposób ma nastąpić uzupełnienie zaskarżonego

uzasadnienia. Poza ogólnym wnioskiem „o zmianę zaskarżonego uzasadnienia wyroku

przez dokładne przytoczenie w nim słów użytych przez obwinionego, które

świadczyły o jego lekceważącym, aroganckim i nieuprzejmym stosunku do Ewy K.,

Marzeny K. i Juliusza W.” w uzasadnieniu odwołania znalazło się przytoczenie trzech

przykładowych, przypadkowo wybranych wypowiedzi obwinionego skierowanych do

pokrzywdzonych. W ocenie Sądu Najwyższego również brak wyraźnego i

jednoznacznego sprecyzowania wniosku o zmianę zaskarżonego uzasadnienia nie

pozwalał na uwzględnienie odwołania.

6. Sąd Najwyższy nie podziela stanowiska odwołującego się, że uzupełnienie

uzasadnienia wyroku o wyczerpującą informację, jakie zachowania obwinionego

spowodowały jego odpowiedzialność dyscyplinarną, jest niezbędne do tego, aby sam

obwiniony jednoznacznie wiedział, jakie konkretnie jego zachowania stanowiły

podstawę przyjęcia, że dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego, a także do tego, aby

odpowiednia informacja dotarła do innych osób, w tym zwłaszcza młodych sędziów

oraz kandydatów do sprawowania urzędu sędziego, pełniąc w ten sposób rolę

edukacyjną.

Sam obwiniony sędzia doskonale wiedział, o co został obwiniony i jakie

konkretne jego zachowania zostały uznane przez Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny

za delikt dyscyplinarny. Obwiniony przyznał się do popełnienia zarzucanych mu

czynów, dobrowolnie poddał się karze, zdawał sobie sprawę z charakteru swojego

przewinienia (jego naganności) oraz konsekwencji, choćby w postaci konieczności

poniesienia kary. Żadne dodatkowe ustalenia faktyczne zawarte w uzasadnieniu

wyroku Sądu Dyscyplinarnego nie zmieniłyby tego stanu rzeczy, a zwłaszcza wiedzy

obwinionego co do naganności jego przewinienia dyscyplinarnego.

Również wątpliwy byłby edukacyjny walor dokładnego przytoczenia w

uzasadnieniu wyroku Sądu Dyscyplinarnego słów użytych przez obwinionego. Jeżeli

osobie, która już pełni urząd sędziego, albo która dopiero się ubiega o jego

sprawowanie, powinno się wyjaśniać, jakie konkretne zachowania (zwłaszcza

wypowiedzi, użyte słowa) uchybiają godności urzędu – ponieważ stanowią

lekceważące, aroganckie i nieuprzejme odnoszenie się do innych osób, naruszające ich

dobra osobiste, urażające ich poczucie wartości i poniżające w oczach innych ludzi –

to znaczy, że osoba ta nie nadaje się do pełnienia urzędu sędziego. W Zbiorze Zasad

Etyki Zawodowej Sędziów (załącznik do uchwały Krajowej Rady Sądownictwa z dnia

9 lutego 2003 r.) nie ma takiej kazuistyki, ponieważ przy uchwalaniu tego Zbioru

słusznie uznano ją za całkowicie zbędną. Sędzia – jako osoba wykształcona i z

założenia dobrze wychowana, o wysokim poziomie kultury osobistej, odpowiedniej

wrażliwości i empatii, okazująca w każdej sytuacji szacunek należny drugiemu

człowiekowi – powinien wiedzieć, bez szczegółowego opisywania przez Sąd

Dyscyplinarny, jakie zachowania mogą zostać uznane za aroganckie, nieuprzejme i

lekceważące w stosunku do innych.

7. Niewystarczająca regulacja prawna związana z zagadnieniem możliwości

zaskarżenia samego uzasadnienia orzeczenia prowadzi do różnicy poglądów w

zakresie formy, w jakiej sąd odwoławczy orzeka, rozstrzygając środek odwoławczy

złożony od uzasadnienia orzeczenia. W orzecznictwie przyjmuje się, że sąd

odwoławczy orzeka w formie postanowienia wtedy, gdy rozstrzyga merytorycznie, po

przeprowadzeniu rozprawy, apelację złożoną od samego uzasadnienia wyroku (tak w

uchwale SN z 20 października 1999 r., I KZP 33/99, OSNKW 1999, nr 11-12, poz. 71

z glosami: aprobującą A. Murzynowskiego, OSP 2000, nr 7-8, poz. 120 i krytyczną S.

Steinborna, OSP 2000, nr 7-8, poz. 120; aprobująco również P. Hofmański, E. Sadzik,

K. Zgryzek, Kodeks postępowania karnego. Komentarz, t. II, s. 597). Stanowisko to

Sąd Najwyższy podtrzymał w postanowieniu z 26 sierpnia 2004 r., I KZP 15/04

(OSNwSK 2004 r., nr 1, poz. 1468). Z kolei w doktrynie przyjmuje się, że w razie

potwierdzenia zarzutów sąd koryguje uzasadnienie w kierunku wskazanym przez

skarżącego – po przeprowadzeniu rozprawy – i to w formie wyroku, jeżeli zmiana

dotyczy uzasadnienia wyroku [tak S. Zabłocki (w:) J. Bratoszewski, L. Gardocki, Z.

Gostyński, S. M. Przyjemski, R. A. Stefański, S. Zabłocki, Kodeks postępowania

karnego. Komentarz, red. Z. Gostyński, wyd. 2, red. R. A. Stefański, S. Zabłocki, t. III,

Warszawa 2004, s. 19, s. 295 oraz S. Steinborn, glosa do uchwały SN z 20

października 1999 r., I KZP 33/99, OSP 2000, z. 7-8, poz. 120, s. 409]. Wyraźna

rozbieżność co do formy orzeczenia, jakim sąd odwoławczy rozstrzyga o zaskarżeniu

samego uzasadnienia orzeczenia, wymagała od Sądu Najwyższego – Sądu

Dyscyplinarnego podjęcia decyzji w tym przedmiocie. Przeważył pogląd

prezentowany w dotychczasowym orzecznictwie – w uchwale Sądu Najwyższego z 20

października 1999 r., I KZP 33/99 (OSNKW 1999, nr 11-12, poz. 71) oraz w

postanowieniu z 26 sierpnia 2004 r., I KZP 15/04 (OSNwSK 2004, nr 1, poz. 1468). Z

tej przyczyny Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżone uzasadnienie

postanowieniem a nie wyrokiem.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny orzekł jak w

sentencji postanowienia.