Legislator Case Law & Legislation
SNO 12/03 AI generated

SNO 12/03 · Sąd Najwyższy

Case Number SNO 12/03
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

wszczął postępowanie wobec pana A. B. o to, że w okresie od 1997 r. do maja podstawie art. 68 § 1 Prawa o. u.s.p., tj. w związku ze zrzeczeniem się przez

Legislator headnote

AI generated

art. 17 § 1 pkt 11 k.p.k, art. 17 § 1 pkt 1 k.p.k, art. 437 § 1 k.p.k, art. 426 § 1 k.p.k, art. 426 § 3 k.p.k, art. 429 § 1 k.p.k; SNO 12/03 · Sąd Najwyższy: B. o to, że w okresie od 1997 r. do maja podstawie art. 68 § 1 Prawa o. u.s.p., tj. w związku ze zrzeczeniem się przez

Keywords

AI generated
art. 17 § 1 pkt 11 k.p.k art. 17 § 1 pkt 1 k.p.k art. 437 § 1 k.p.k art. 426 § 1 k.p.k art. 426 § 3 k.p.k art. 429 § 1 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 17 § 1 pkt 11 k.p.k
na podstawie art. 17 § 1 pkt 11 k.p.k.
art. 17 § 1 pkt 1 k.p.k
podstawę prawną umorzenia dyscyplinarnego stanowi art. 17 § 1 pkt 1 k.p.k.
art. 437 § 1 k.p.k
postanowił – na podstawie art. 437 § 1 k.p.k.
art. 426 § 1 k.p.k
stwierdzając że zgodnie z art. 426 § 1 k.p.k.
art. 426 § 3 k.p.k
wyjątkiem określonym w art. 426 § 3 k.p.k.
art. 429 § 1 k.p.k
jakichkolwiek czynności, w tym także i do przewidzianego w art. 429 § 1 k.p.k.
art. 302 § 1 k.p.k
skarżący podał przepis art. 302 § 1 k.p.k., art.
art. 467 § 1 k.p.k
302 § 1 k.p.k., art. 467 § 1 k.p.k.

Cited Case Law

AI generated
V KZ 23/2000
V KZ 23/2000, OSNKW 2000, z.
V KZ 23/00
2000 r., V KZ 23/00, OSNKW 2000, z.
III KZ 30/00
III KZ 61/00
materii także w postanowieniach SN: z dnia 13 czerwca 2000 r., III KZ 61/00,
IV KZ 52/2000
8; z dnia 18 czerwca 2000 r., IV KZ 52/2000, publik.
III KZ 12/01
SUPREMUS; z dnia 12 kwietnia 2001 r., III KZ 12/01, publik.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 16 KWIETNIA 2003 R.

SNO 12/03

Rozstrzygnięcie sądu dyscyplinarnego wydane na podstawie art. 114 §

6 u.s.p. nie podlega zażaleniu.

Przewodniczący: sędzia SN Stanisław Zabłocki (sprawozdawca).

Sędziowie SN: Krystyna Bednarczyk, Jerzy Kwaśniewski.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny z udziałem Zastępcy Rzecznika

Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym sędziego Sądu Apelacyjnego w

sprawie byłego sędziego Sądu Okręgowego orzekając w Izbie Karnej na

posiedzeniu w dniu 16 kwietnia 2003 r., w związku z zażaleniem sędziego Sądu

Okręgowego

na

czynność

Wiceprezesa

Sądu

Apelacyjnego

–

Sądu

Dyscyplinarnego z dnia 13 lutego 2003 r., polegającą na włączeniu zażalenia na

postanowienie z dnia 3 lutego 2003 r. do akt sprawy, bez nadania dalszego biegu

po uzyskaniu wniosku Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego

p o s t a n o w i ł:

1) pozostawić bez rozpoznania wniesione zażalenie,

2) kosztami postępowania związanymi z rozpoznaniem sprawy przez Sąd

Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny obciążyć Skarb Państwa.

Uzasadnienie

Do wniesienia zażalenia przez byłego sędziego Sądu Okręgowego, pana A.

B., doszło w następującej konfiguracji procesowej:

Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, Zastępca Rzecznika

Dyscyplinarnego Sądu Apelacyjnego postanowieniem z dnia 16 maja 2002 r.

wszczął postępowanie wobec pana A. B. o to, że w okresie od 1997 r. do maja

2001 r. utrzymywał towarzyskie kontakty z wielokrotnie karanym Wiesławem

K., czym uchybił godności sprawowanego urzędu, co jest przewinieniem

dyscyplinarnym określonym w art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. –

Prawo o ustroju sądów powszechnych. Merytoryczna treść zarzutu została w

niniejszym uzasadnieniu przytoczona po raz pierwszy i ostatni, albowiem nie

ma ona żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia wniesionego obecnie zażalenia,

dotyczącego kwestii li tylko formalnych. Wydając to postanowienie,

wszczynające ten etap postępowania dyscyplinarnego, który stanowi – biorąc za

punkt

odniesienia

procedurę

karną

–

odpowiednik

postępowania

przygotowawczego, Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego nie wiedział, że

istnieje procesowa przeszkoda do wszczęcia postępowania, wynikająca z faktu,

iż już w dacie wszczęcia postępowania pan A. B. nie był sędzią, gdyż na

podstawie art. 68 § 1 Prawa o. u.s.p., tj. w związku ze zrzeczeniem się przez

pana A. B. urzędu (pismo z dnia 14 grudnia 2001 r. w aktach dyscyplinarnych,

stanowiących załącznik do akt niniejszych), stosunek służbowy tego sędziego

uległ rozwiązaniu z mocy prawa, przy czym data tego rozwiązania została

określona przez Ministra Sprawiedliwości na dzień 25 kwietnia 2002 r. (decyzja

Ministra Sprawiedliwości z dnia 13 marca 2002 r. w aktach dyscyplinarnych,

stanowiących załącznik do akt niniejszych oraz k. 70 akt niniejszych). W

związku z ujawnieniem się tej okoliczności, którą zresztą sam pan A. B.

uznawał za procesową przeszkodę wszczęcia postępowania dyscyplinarnego w

jego sprawie (pismo do Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego z dnia 6 czerwca

2002 r.) oraz po rozstrzygnięciu, który z organów jest właściwy do podjęcia

postanowienia w przedmiocie umorzenia postępowania [postanowienie Sądu

Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 27 września 2002 r., sygn. akt

(...), o uznaniu się niewłaściwym do wydania postanowienia o umorzeniu

postępowania dyscyplinarnego i o zwrocie – w konsekwencji – akt sprawy

Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego, sygn. akt (...), stanowiących załącznik do

akt niniejszych], Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego dla Okręgu Sądu

Apelacyjnego postanowieniem z dnia 11 grudnia 2002 r. umorzył postępowania

dyscyplinarne wobec pana A. B. na podstawie art. 17 § 1 pkt 11 k.p.k. w zw. z

art. 128 Prawa o u.s.p., stwierdzając, że przepis art. 118 Prawa o u.s.p. nie ma

zastosowania w niniejszej sprawie albowiem już w chwili wszczęcia tego

postępowania pan A. B. nie był już sędzią. W konsekwencji, nie można wobec

niego prowadzić jakichkolwiek czynności w kierunku sprawdzenia, czy istotnie

popełnił on czyn mający charakter przewinienia dyscyplinarnego. Po doręczeniu

panu A. B. w dniu 13 grudnia 2002 r. odpisu tego postanowienia, złożył on z

zachowaniem ustawowego terminu zażalenie, wskazując jako jego podstawę

prawną art. 306 § 1 zd. 1 k.p.k., art. 465 § 1 i 2 k.p.k. oraz art. 128 Prawa o

u.s.p., i wnosząc o zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez przyjęcie, że

podstawę prawną umorzenia dyscyplinarnego stanowi art. 17 § 1 pkt 1 k.p.k. w

zw. z art. 128 Prawa o u.s.p. Po rozpoznaniu tego środka odwoławczego, Sąd

Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny orzeczeniem z dnia 3 lutego 2003 r.

postanowił – na podstawie art. 437 § 1 k.p.k. – utrzymać w mocy zaskarżone

postanowienie Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego. Zarządzeniem z dnia 10

lutego 2003 r. Wiceprezes Sądu Apelacyjnego zadecydował o doręczeniu odpisu

prawomocnego postanowienia Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego m.

in. panu A. B. Po doręczeniu mu postanowienia Sądu Apelacyjnego – Sądu

Dyscyplinarnego z dnia 3 lutego 2003 r., pan A. B. złożył pismo datowane 10

lutego 2003. r., zatytułowane „zażalenie”, w którym – zaznaczając, że traktuje

wyżej wymienione postanowienie Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego

jako orzeczenie Sądu Dyscyplinarnego pierwszej instancji – stawia mu rozliczne

zarzuty i domaga się ich rozpoznania przez Sąd Najwyższy, działający jako Sąd

Dyscyplinarny drugiej instancji. Wiceprezes Sądu Apelacyjnego polecił

włączenie tego pisma do akt sprawy, bez nadawania dalszego biegu,

stwierdzając że zgodnie z art. 426 § 1 k.p.k. w zw. z art. 128 Prawa o u.s.p. od

orzeczeń wydanych przez sąd odwoławczy na skutek odwołania nie przysługuje

środek odwoławczy. Odwołując się nadto do stanowiska zajmowanego przez

Sąd Najwyższy (m. in. w publikowanym postanowieniu z dnia 22 marca 2000 r.,

V KZ 23/2000, OSNKW 2000, z. 5-6, poz. 52), przyjął, iż wniesienie środka

odwoławczego od orzeczenia sądu odwoławczego na skutek odwołania – z

wyjątkiem określonym w art. 426 § 3 k.p.k. – nie wywołuje żadnych skutków

prawnych, a w szczególności nie obliguje organów sądu do podjęcia

jakichkolwiek czynności, w tym także i do przewidzianego w art. 429 § 1 k.p.k.

wydania zarządzenia o odmowie przyjęcia środka odwoławczego. Decyzja

powyższa została panu A. B. przekazana w treści pisma, datowanego 13 lutego

2003 r. Pismo to zostało doręczone panu A. B. w dniu 17 lutego 2003 r. Pan A.

B. w dniu 21 lutego 2003 r. wniósł do Sądu Najwyższego – Sądu

Dyscyplinarnego pismo zatytułowane „zażalenie na czynność Wiceprezesa Sądu

Apelacyjnego, jako Sądu Dyscyplinarnego pierwszej instancji (...) a polegającą

na włączeniu zażalenia na postanowienie z dnia 3 lutego 2003 r. (...) do akt

sprawy bez nadania dalszego biegu”. Jako podstawę prawną tego „zażalenia”

skarżący podał przepis art. 302 § 1 k.p.k., art. 467 § 1 k.p.k. oraz art. 128 Prawa

o u.s.p. W konsekwencji domagał się uchylenia względnie stwierdzenia

nieważności zaskarżonej czynności Wiceprezesa Sądu Apelacyjnego, jako Sądu

Dyscyplinarnego pierwszej instancji, a następnie rozpoznania zażalenia na

postanowienie z dnia 3 lutego 2003 r. Ponieważ pismo to zostało wraz z aktami

sprawy przesłane do Sądu Najwyższego, należy przyjąć, że fakt nadania mu

biegu stanowił konkludentną formę zarządzenia co do jego przyjęcia, jako

dopuszczalnego zażalenia. Pan A. B. wniósł nadto w okresie późniejszym,

bezpośrednio do Sądu Najwyższego, „uzupełnienie zażalenia” (datowane 28

marca 2003 r.).

Rozpoznając niniejszą sprawę rozważyć należało trzy zagadnienia o ściśle

procesowym charakterze. Po pierwsze to, w jakim charakterze działał Sąd

Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny, wydając postanowienie z dnia 3 lutego 2003 r.

– jako organ pierwszoinstancyjny, czy też jako sąd odwoławczy. Przyjęcie, że

działał on jako organ pierwszoinstancyjny, a nie jako sąd odwoławczy,

determinowałoby bowiem nieprawidłowość dalszych kroków podejmowanych

przez Wiceprezesa tego Sądu. Po drugie, czy – zakładając, iż sąd ten działał

jednakowoż jako sąd odwoławczy – prawidłowa była forma procedowania,

zastosowana przez Wiceprezesa tego Sądu, z pismem pana A. B. datowanym 10

lutego 2003 r., zatytułowanym „zażalenie”, a w szczególności to, czy

prawidłowe było niewydanie zarządzenia o odmowie przyjęcia owego

„zażalenia”. Po trzecie wreszcie, czy – zakładając prawidłowość działania

Wiceprezesa na tym etapie – słuszne było potraktowanie (chociażby w sposób

konkludentny) pisma datowanego 21 lutego 2003 r. jako dopuszczalnego środka

odwoławczego, a w konsekwencji, czy Sąd Najwyższy powinien merytorycznie

ustosunkować się doń, jak do zażalenia, czy też powinien je pozostawić bez

rozpoznania. Zagadnienia te omówione zostaną właśnie w tak przedstawionej

kolejności.

Najmniejszych wątpliwości nie budzi pierwsze z wyżej sygnalizowanych

zagadnień procesowych. Twierdzenie pana A. B., że Sąd Apelacyjny – Sąd

Dyscyplinarny, kontrolując postanowienie Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego

z dnia 11 grudnia 2002 r., działał jako sąd pierwszej instancji, jest w sposób

wręcz oczywisty niezasadne. Jest rzeczą nader oczywistą, że ten etap

postępowania dyscyplinarnego, który otwiera postanowienie o wszczęciu

postępowania dyscyplinarnego (art. 114 § 2 Prawa o u.s.p.), kończy zaś

wniesienie do właściwego Sądu Dyscyplinarnego wniosku o rozpoznanie

sprawy

dyscyplinarnej,

zawierającego

dokładne

określenie

czynu(ów)

stanowiącego(ych) przedmiot postępowania (art. 114 § 4 Prawa o u.s.p.) albo

umorzenie przez rzecznika tego postępowania (art. 17 k.p.k. w zw. z art. 128

Prawa o u.s.p.), stanowi – biorąc za punkt odniesienia procedurę karną –

odpowiednik postępowania przygotowawczego. Gospodarzem sprawy na tym

etapie jest rzecznik dyscyplinarny, zaś sąd, który powołany jest do rozpoznania

sprawy w pierwszej instancji, spełnia jedynie te czynności z zakresu sądowej

kontroli

postępowania

przygotowawczego

(odpowiednika

postępowania

przygotowawczego), które są wyraźnie przewidziane w ustawie.

W związku z pewnymi stwierdzeniami, wysuwanymi przez pana A. B.,

należy też wyjaśnić, że już w momencie wszczęcia postępowania właściwy

rzecznik dyscyplinarny zobowiązany jest – w wypadkach określonych w art.

110 § 3 zd. 2 Prawa o u.s.p. – wystąpić do Pierwszego Prezesa SN o

wyznaczenie sądu dyscyplinarnego, chyba że sąd taki został już wcześniej

przezeń wyznaczony w związku z potrzebą wydania uchwały w sprawie

zawieszenia sędziego w czynnościach służbowych lub też potrzebą wydania

uchwały w innych sprawach określonych w art. 131 § 1 Prawa o u.s.p.

Wyznaczenie sądu już na wcześniejszym etapie postępowania, nie zaś dopiero w

związku z zamiarem skierowania przez rzecznika wniosku o rozpoznanie

sprawy dyscyplinarnej, jest uzasadnione właśnie tym, iż musi być sprecyzowany

sąd, który będzie mógł dokonać przewidzianych w ustawie czynności w

postępowaniu stanowiącym odpowiednik postępowania przygotowawczego, z

zakresu tzw. sądowej kontroli postępowania przygotowawczego (art. 329 § 1

k.p.k. w zw. z art. 128 Prawa o u.s.p., art. 114 § 6 Prawa o u.s.p.). Gdyby w tej

kategorii spraw, o których mowa jest w art. 110 § 3 zd. 2 Prawa o u.s.p. nie

wyznaczono zawczasu takiego sądu brak byłoby np. organu, który byłby

właściwy do rozpoznania ewentualnego zażalenia złożonego na podstawie art.

114 § 6 Prawa o u.s.p. Regułą w procedurze karnej jest zaś to, że wszystkich

przewidzianych w ustawie czynności z zakresu tzw. sądowej kontroli

postępowania przygotowawczego, dokonuje sąd powołany do rozpoznania

sprawy w pierwszej instancji (art. 329 § 1 k.p.k.). Nie oznacza to, rzecz

oczywista, że dokonując funkcji ze swej istoty kontrolnych, i orzekając w

związku ze środkiem odwoławczym wniesionym od zaskarżalnej do sądu

decyzji zapadającej na etapie postępowania przygotowawczego, sąd ten orzeka

jako sąd pierwszej instancji. W tych bowiem wypadkach sąd ten orzeka jako

organ odwoławczy (zob. szerzej w tej kwestii np. glosę Z. Dody do uchwały SN

z dnia 24 maja 1995 r., I KZP 11/95, OSP 1995, nr 11, poz. 234), a jego

orzeczenia są prawomocne z chwilą ogłoszenia i nie podlegają zaskarżeniu (por.

T. Ereciński,

J. Gudowski,

J. Iwulski: Komentarz do Prawa o ustroju sądów powszechnych i ustawy o

Krajowej Radzie Sądownictwa, Warszawa 2002, s. 354, gdzie wyraźnie

stwierdza się, iż rozstrzygnięcie sądu dyscyplinarnego, wydane na podstawie art.

114 § 6 Prawa o u.s.p. nie podlega zaskarżeniu). W takim też charakterze działał

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny, rozpoznając zażalenie pana A. B. na

postanowienie Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego i wydając

– po

rozpoznaniu tego środka odwoławczego – w dniu 3 lutego 2003 r.

postanowienie o utrzymaniu w mocy zaskarżonego postanowienia. Można

jedynie wyrazić zdziwienie, iż prawnik, który przez wiele lat pełnił funkcje

sędziowskie, w sytuacji, gdy sam tytułuje swe pismo procesowe – na tym etapie

postępowania prawidłowo – zażaleniem i wskazuje w nim jako jego podstawę

prawną art. 306 § 1 zd. 1 k.p.k. w zw. z art. 465 § 1 i 2 k.p.k. i art. 128 Prawa o

u.s.p., następnie utrzymuje, że orzeczenie wydane w wyniku rozpoznania

wniesionego

przezeń

środka

odwoławczego

jest

orzeczeniem

pierwszoinstancyjnym.

Nie budzi też wątpliwości drugie z sygnalizowanych zagadnień

procesowych, a mianowicie to, czy prawidłowa była forma procedowania,

zastosowana przez Wiceprezesa Sądu Apelacyjnego, z pismem pana A. B.

datowanym 10 lutego 2003 r., zatytułowanym „zażalenie”, a w szczególności to,

czy prawidłowe było niewydanie zarządzenia o odmowie przyjęcia owego

„zażalenia”.

Skoro

wyżej

wyjaśniono,

że

w

analizowanym układzie

procesowym Sąd ten działał jako instancja odwoławcza, nie zaś jako sąd

pierwszej instancji, w pełni zasadne było zarówno uznanie, że nie przysługuje

środek odwoławczy od orzeczenia wydanego w następstwie rozpoznania środka

odwoławczego, jak i to, że zaniechano wydawania zarządzenia o odmowie

przyjęcia środka odwoławczego. Tryb procedowania określony w art. 429 § 1 i 2

k.p.k. dotyczy bowiem, co do zasady, środków odwoławczych wnoszonych od

orzeczeń sądów pierwszej instancji. Podkreślono to w szeregu orzeczeń

wydanych przez Sąd Najwyższy. Tak np. w postanowieniu z dnia 22 marca

2000 r., V KZ 23/00, OSNKW 2000, z. 5-6, poz. 52 stwierdzono: Wniesienie

środka odwoławczego od orzeczenia sądu odwoławczego, wydanego na skutek

odwołania (z wyjątkiem orzeczeń wymienionych w art. 426 § 3 k.p.k.), nie

wywołuje żadnych skutków prawnych, a zwłaszcza nie obliguje sądu do

podjęcia jakichkolwiek czynności procesowych. Brak w szczególności podstawy

prawnej do wydania zarządzenia o odmowie przyjęcia omawianego środka

odwoławczego w trybie określonym w art. 429 § 1 k.p.k. przez prezesa sądu

odwoławczego (albo przewodniczącego wydziału lub upoważnionego sędziego

sądu odwoławczego). Przytoczony przepis zawiera wyraźną dyspozycję w tym

względzie, adresowaną do odpowiednich organów sądu pierwszej instancji (por.

też częściowo aprobujące glosy R. Kmiecika, OSP 2001, z. 2, s. 29 oraz M.

Czekaja, PiPr. 2001, z. 4, s. 105). W postanowieniu z dnia 6 kwietnia 2000 r., III

KZ 30/00, OSNPiPr. 2000, z. 7-8, poz. 16, zagadnienie to SN ujął zaś w sposób

następujący:

Wniesienie

środka

odwoławczego

od

orzeczenia

sądu

odwoławczego, wydanego na skutek odwołania (z wyjątkiem orzeczeń

wymienionych w art. 426 § 3 k.p.k.) nie wywołuje zatem żadnych skutków

prawnych, a zwłaszcza nie obliguje sądu do podjęcia jakichkolwiek czynności

procesowych. Należy zatem stwierdzić, że po wpłynięciu odwołania od

orzeczenia sądu odwoławczego wydanego na skutek odwołania – o ile

orzeczenie to nie należy do postanowień wymienionych w art. 426 § 3 k.p.k. –

wystarczające jest poprzestanie na wydaniu przez przewodniczącego wydziału

sądu odwoławczego stosownego zarządzenia o charakterze administracyjnoporządkowym (np. o załączeniu pisma do akt sprawy, zwróceniu nadawcy,

przesłaniu innemu właściwemu organowi, itp.) i poinformowaniu nadawcy o

sposobie załatwienia pisma. Taki sam pogląd wyrażono w analizowanej tu

materii także w postanowieniach SN: z dnia 13 czerwca 2000 r., III KZ 61/00,

OSNPiPr. 2000, z. 11, poz. 8; z dnia 18 czerwca 2000 r., IV KZ 52/2000, publik.

SUPREMUS; z dnia 12 kwietnia 2001 r., III KZ 12/01, publik. SUPREMUS.

Przyjęcie praktyki, w której art. 429 § 1 i 2 k.p.k. odnoszony byłby nie tylko do

sytuacji wniesienia środka odwoławczego od orzeczenia sądu pierwszej

instancji, ale także i od niezaskarżalnego orzeczenia sądu odwoławczego,

byłoby nie tylko niezgodne z wykładnią językową art. 429 § 1 k.p.k., ale także z

wykładnią funkcjonalną. Prowadziłoby bowiem do powstawania swoistych

„piramid” odwoławczych, tj. do możliwości mnożenia przez stronę zażaleń od

kolejno wydawanych zarządzeń o odmowie przyjęcia środków odwoławczych i

stworzenia sytuacji „zaklętego kręgu” wydawania kolejnych zarządzeń o

odmowie przyjęcia środka odwoławczego, na które z kolei każdorazowo

przysługiwałoby na podstawie art. 429 § 2 k.p.k. następne zażalenie.

Podsumowując – także i decyzje podjęte przez Wiceprezesa Sądu Apelacyjnego,

o których pan A. B. został powiadomiony w treści pisma datowanego 13 lutego

2003 r., były w pełni prawidłowe i gdyby pismo zatytułowane „zażalenie”, a

datowane 21 lutego 2003 r. miałoby zostać rozpoznane merytorycznie

należałoby środka odwoławczego nie uwzględnić. Na marginesie tylko należy

wspomnieć, że także wniosek o „stwierdzenie nieważności zaskarżonej

czynności” nie znajduje żadnego oparcia w przepisach prawa, albowiem polska

procedura karna zna jedynie instytucję nieważności orzeczeń z mocy samego

prawa (art. 101 i nast. k.p.k.). Nie bez przyczyny skarżący nie był w stanie

wskazać żadnej z enumeratywnie wymienionych w art. 101 § 1 pkt 1-7 k.p.k.

przesłanek nieważności, albowiem instytucja ta nie może zaś być w ogóle

stosowana do czynności o charakterze nieorzeczniczym, a zatem i jej przesłanki

są tak sprecyzowane, że dotyczyć mogą jedynie wyroków lub postanowień.

Na koniec wypada omówić zagadnienie najbardziej kontrowersyjne, a

mianowicie to, czy słuszne było potraktowanie (chociażby w sposób

konkludentny) przez Wiceprezesa Sądu Apelacyjnego pisma datowanego 21

lutego 2003 r. jako dopuszczalnego środka odwoławczego, przesłanie akt

Sądowi Najwyższemu – Sądowi Dyscyplinarnemu, a w konsekwencji, czy Sąd

Najwyższy powinien merytorycznie ustosunkować się doń, jak do zażalenia, czy

też powinien je pozostawić bez rozpoznania. Zdaniem Sądu Najwyższego –

Sądu Dyscyplinarnego właściwe jest to ostatnie rozstrzygnięcie. Przemawiają za

tym dwa argumenty. Po pierwsze, czynność polegająca na pozostawieniu w

aktach pisma sporządzonego przez pana A. B., datowanego 10 lutego 2003 r.,

oraz na poinformowaniu o tym fakcie autora pisma, nie jest żadną odrębną,

samodzielną czynnością postępowania przygotowawczego, która podlegałaby

zażaleniu na podstawie art. 302 § 1 k.p.k. i art. 467 § 1 k.p.k. w zw. z art. 128

Prawa o u.s.p., a tylko prostą konsekwencją stwierdzenia przez Wiceprezesa

Sądu Apelacyjnego wyczerpania drogi odwoławczej i tego, że postanowienie

tego Sądu wydane w dniu 3 lutego 2003 r. nie podlega dalszemu zaskarżeniu,

przy czym z mocy samej ustawy zbędne jest w tym przedmiocie wydawanie

jakichkolwiek

dodatkowych

decyzji

(np.

zarządzenia

o

stwierdzeniu

prawomocności, zarządzenia o odmowie przyjęcia środka odwoławczego, itp.).

Po drugie to, że rozstrzygnięcie odmienne niweczyłoby wskazane wyżej (przy

omówieniu postanowienia SN z dnia z dnia 22 marca 2000 r., V KZ 23/00,

OSNKW 2000, z. 5-6, poz. 52 oraz innych judykatów SN, w których wyrażono

takie same zapatrywania prawne) ratio legis przepisu art. 429 § 1 i 2 k.p.k.

Przyjęcie, że w konfiguracji procesowej, z którą finalnie mamy do czynienia w

niniejszej sprawie, stronie nie przysługuje co prawda zażalenie na podstawie art.

429 § 2 k.p.k., ale za to może ona składać zażalenie na „czynność pozostawienia

pisma w aktach”, prowadziłoby dokładnie do tych samych efektów, a

mianowicie tworzenia przez stronę sztucznych kanałów odwoławczych i

wytworzenia – tym razem na innej nieco drodze – sytuacji „zaklętego kręgu”

obiegu sprawy między sądem, w którym wydano prawomocne orzeczenie, a

sądem, który nie powinien już pełnić funkcji kontrolnych w odniesieniu do tego

faktu, wynikającego z mocy samego prawa. Interpretacja odmienna od

zaprezentowanej powyżej nakazywałaby przecież także w wypadku kolejnych

„zażaleń”, wnoszonych nawet po wielekroć od tego samego, od dawna

prawomocnego orzeczenia, najpierw wydawać decyzję o złożeniu ich do akt,

bez nadawania im biegu, ale w wypadku złożenia z kolei „zażaleń” na tę

czynność – pismom tym nadawać bieg, jako uprawnionym środkom

odwoławczym. Dokonywana wykładnia nie może zaś prowadzić do efektów

absurdalnych. Tak więc u samego finału procedowania Wiceprezes Sądu

Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego okazał się niekonsekwentny, albowiem

także i pismo pana A. B. datowane 21 lutego 2003 r., zatytułowane „zażalenie”,

powinien był pozostawić w aktach bez nadawania mu biegu.

Orzeczenie w przedmiocie kosztów postępowania odwoławczego zostało

wydane z uwzględnieniem treści art. 133 Prawa o u.s.p.