Legislator Case Law & Legislation
SND 1/07 AI generated

SND 1/07 · Sąd Najwyższy

Case Number SND 1/07
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

lipca 2007 r. prokurator Instytutu Pamięci Narodowej – Oddziałowej Komisji Ścigania lutego 1982 r. postanowienia, sygn. akt (...), o nieuwzględnieniu zażalenia

Legislator headnote

AI generated

art. 231 § 1 k.k, art. 189 § 2 k.k, art. 11 § 2 k.k, art. 246 § 1 k.k, art. 339 § 3 pkt 2 k.p.k, art. 437 k.p.k; SND 1/07 · Sąd Najwyższy: lipca 2007 r. prokurator Instytutu Pamięci Narodowej – Oddziałowej Komisji Ścigania lutego 1982 r. postanowienia, sygn. akt (...), o nieuwzględnieniu zażalenia

Keywords

AI generated
art. 231 § 1 k.k art. 189 § 2 k.k art. 11 § 2 k.k art. 246 § 1 k.k art. 339 § 3 pkt 2 k.p.k art. 437 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 231 § 1 k.k
o przestępstwo z art. 231 § 1 k.k.
art. 189 § 2 k.k
tj. o przestępstwo z art. 231 § 1 k.k. i art. 189 § 2 k.k. przy zast. art. 11 § 2 k.k. w zw. z
art. 11 § 2 k.k
tj. o przestępstwo z art. 231 § 1 k.k. i art. 189 § 2 k.k. przy zast. art. 11 § 2 k.k. w zw. z
art. 246 § 1 k.k
art. 339 § 3 pkt 2 k.p.k
zm.) w związku z art. 339 § 3 pkt 2 k.p.k.
art. 437 k.p.k
Podnosząc powyższe zarzuty na podstawie art. 427 § 1 i 2 k.p.k. i art. 437 k.p.k.
art. 168 k.p.k
należało za fakt notoryjny, który na mocy art. 168 k.p.k.
art. 189 § 1 k.k
zbiegu przepisów art. 231 § 1 k.k. z art. 189 § 1 k.k. oraz z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia

Cited Case Law

AI generated
IV KK 132/03
IV KK 132/03, OSNKW 2003/1/1221 oraz postanowienie Sądu
III KK 96/05
(III KK 96/05, Lex nr 172192).

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 7 LUTEGO 2008 R.

SND 1/07

Przewodniczący: sędzia SN Edward Matwijów (sprawozdawca).

Sędziowie SN: Teresa Bielska-Sobkowicz, Marian Kocon.

S ą d N a j w y ż s z y  S ą d D y s c y p l i n a r n y z udziałem Rzecznika

Dyscyplinarnego Sądu Najwyższego, sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku

– Andrzeja Konopki oraz protokolanta po rozpoznaniu zażalenia wniesionego przez

prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej – Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni

przeciwko Narodowi Polskiemu, na zarządzenie Pierwszego Prezesa Sądu

Najwyższego z dnia 26 lipca 2007 r., sygn. akt SND 1/07, w przedmiocie odmowy

przyjęcia – na podstawie art. 80 § 2 zd. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o

ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.) w zw. z art. 8 § 1

ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. Nr 240, poz. 2052 ze

zm.), jako oczywiście bezzasadnego – wniosku prokuratora Instytutu Pamięci

Narodowej – Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu

z dnia 13 lipca 2007 r., sygn. akt (...), o zezwolenie na pociągnięcie do

odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku

p o s t a n o w i ł u t r z y m a ć w m o c y zaskarżone z a r z ą d z e n i e .

Uzasadnienie

We wniosku złożonym do Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego w dniu 23

lipca 2007 r. prokurator Instytutu Pamięci Narodowej – Oddziałowej Komisji Ścigania

Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu domagał się zezwolenia na pociągnięcie do

odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku wobec

istnienia uzasadnionego podejrzenia, iż sędzia ten:

I. W okresie od 5 lutego 1982 r. do 5 czerwca 1982 r. w Warszawie, jako

funkcjonariusz państwa komunistycznego, będąc sędzią Izby Karnej Sądu

Najwyższego, działając wspólnie i w porozumieniu z dwoma innymi

ówczesnymi sędziami Sądu Najwyższego, w toku prowadzonego w Sądzie

Wojewódzkim pod sygnaturą akt IV K 19/82 postępowania karnego dopuścił się

zbrodni komunistycznej, polegającej na niedopełnieniu obowiązków i

bezprawnym pozbawieniu wolności Eugeniusza R., poprzez wydanie w dniu 5

lutego 1982 r. postanowienia, sygn. akt (...), o nieuwzględnieniu zażalenia

obrońcy ww., na postanowienie Sądu Wojewódzkiego z dnia 13 stycznia 1981 r.,

o utrzymaniu w mocy tymczasowego aresztowania wobec ww., pomimo tego, że

czyn który zarzucano Eugeniuszowi R., a określony w art. 46 ust. 1 i 2 dekretu z

dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym (Dz. U. Nr 29, poz. 154), który

stanowił podstawę jego stosowania, nie był przez prawo zabroniony, przez co

pozbawił bezprawnie wolności Eugeniusza R. do dnia 5 czerwca 1982 r., to jest

do dnia wyznaczenia składu orzekającego do rozpatrzenia sprawy ww., które to

zachowanie nosiło cechy represji politycznej stosowanej wobec Eugeniusza R. za

jego przynależność do NSZZ „Solidarność” i było działaniem na jego szkodę,

tj. o przestępstwo z art. 231 § 1 k.k. i art. 189 § 2 k.k. przy zast. art. 11 § 2 k.k. w zw. z

art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej 

Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z 1998 r. Nr 155,

poz. 1016 z późn. zm.).

II. W okresie od 5 lutego 1982 r. do 24 kwietnia 1982 r. w Warszawie, jako

funkcjonariusz państwa komunistycznego, będąc sędzią Sądu Najwyższego,

działając wspólnie i w porozumieniu z dwoma innymi ówczesnymi sędziami

Sądu Najwyższego, w toku prowadzonego w Sądzie Wojewódzkim pod

sygnaturą akt (...) postępowania karnego, dopuścił się zbrodni komunistycznej,

polegającej na niedopełnieniu obowiązku i bezprawnym pozbawieniu wolności

Henryka B., poprzez wydanie w dniu 5 lutego 1982 r. postanowienia, sygn. akt

(...), o nieuwzględnieniu zażalenia obrońcy ww., na postanowienie Sądu

Wojewódzkiego z dnia 13 stycznia 1981 r., o utrzymaniu w mocy tymczasowego

aresztowania wobec ww., pomimo tego, że czyn który zarzucano Henrykowi B.,

a określony w art. 46 ust. 1 i 2 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie

wojennym (Dz. U. Nr 29, poz. 154), który stanowił podstawę jego stosowania,

nie był przez prawo zabroniony, przez co pozbawił bezprawnie wolności

Henryka B. do dnia 24 maja 1982 r., to jest do dnia rozpoznania przez Sąd

Wojewódzki wniosku obrońcy ww. o uchylenie stosowania wobec niego

tymczasowego aresztowania, które to zachowanie nosiło cechy represji

politycznej stosowanej wobec Henryka B. za jego przynależność do NSZZ

„Solidarność” i było działaniem na jego szkodę,

tj. o przestępstwo z art. 231 § 1 k.k. i art. 189 § 2 k.k. przy zast. art. 11 § 2 k.k. w zw. z

art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej 

Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z 1998 r. Nr 155,

poz. 1016 z późn. zm.)”.

Prezentując w obszernych wywodach przebieg postępowania karnego, które w

1981 r. w trybie doraźnym było prowadzone przeciwko Eugeniuszowi R. i Henrykowi

B., wobec których zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego

aresztowania, prokurator IPN stwierdził, iż podejrzenie popełnienia przez sędziego

Sądu Najwyższego wymienionych przestępstw i w konsekwencji wskazanych zbrodni

komunistycznych „uzasadniają” takie okoliczności i fakty:

- czyny zarzucone Eugeniuszowi R. i Henrykowi B., a zakwalifikowane jako

przestępstwa określone w art. 46 ust. 1 i 2 dekretu z dnia 2 grudnia 1981 r. o stanie

wojennym, w związku z którymi zastosowano wobec tych oskarżonych tymczasowe

aresztowanie a następnie utrzymano w mocy, nie były czynami zabronionymi,

ponieważ:

a) w dniach 13 i 14 grudnia 1981 r. cytowany wyżej dekret nie był jeszcze

prawnie ogłoszony, albowiem „jak to obecnie jest już faktem powszechnie

wiadomym, co wynika z informacji Biura Prasowego Urzędu Rady Ministrów”,

druk Dziennika Ustaw Nr 29 opatrzonego datą 14 grudnia 1981 r., w którym

umieszczono ów akt prawny, rozpoczęto dopiero w dniu 17 grudnia 1981 r.;

b) klauzula zawarta w art. 61 dekretu w części nadającej mu moc wsteczną „od

dnia uchwalenia pozostawała w sprzeczności z treścią art. 1 Kodeksu karnego z

1969 r., zaś w świetle norm art. 15 w związku z art. 4 Międzynarodowego

Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, który Polska ratyfikowała w 1977 r.

była niedopuszczalna nawet w stanie wojennym, a normy te należało stosować

„bez żadnego zabiegu recepcyjnego”.

Z tych powodów Eugeniusz R. i Henryk B. wyrokiem Sądu Apelacyjnego z dnia

1 kwietnia 1993 r., w wyniku wznowienia postępowania i uchylenia orzeczenia o

zastosowaniu art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 21 lipca 1983 r. o amnestii zostali

uniewinnieni.

Sędzia Sądu Najwyższego utrzymując wobec obu oskarżonych tymczasowe

aresztowanie w oparciu o czyny, które w chwili popełnienia nie były przez prawo

zabronione, nie dopełnił ciążących na nim obowiązków i bezprawnie pozbawił ich

wolności. Takie zachowanie nosiło jednocześnie cechy represji politycznej, czym

wyczerpał znamiona zbrodni komunistycznej.

Zarządzeniem wydanym w dniu 26 lipca 2007 r., sygn. akt SND 1/07, Prezes

Sądu Najwyższego działając w zastępstwie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego –

Prezesa Sądu Dyscyplinarnego, powołując za podstawę prawną swego rozstrzygnięcia

art. 80 § 2b zd. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów

powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.) w zw. z art. 8 § 1 ustawy z dnia 23

listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. Nr 240, poz. 2052 ze zm.), odmówił

przyjęcia wyżej wskazanego wniosku jako oczywiście bezzasadnego.

W uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia wskazał na wstępie, że w opisach czynów

zarzuconych Eugeniuszowi R. i Henrykowi B. nie wskazano daty czynów, która jest

istotna dla rozważań w przedmiocie jednego z wątków, który porusza wniosek. Z aktu

oskarżenia skierowanego do Sądu Wojewódzkiego wynika jednak, że chodzi tutaj o 13

i 14 grudnia 1981 r., który to okres przyjął ten Sąd w opisie czynu przypisanego

oskarżonym.

W dalszej części uzasadnienia zarządzenia jego autor stwierdził, że

niedopuszczalne było powołanie w ramach tzw. kumulatywnego zbiegu przepisów art.

231 § 1 k.k. oraz art. 189 § 2 k.k., a to z uwagi na subsydiarny charakter przepisu art.

246 § 1 k.k. z 1969 r. (któremu odpowiada art. 231 § 1 k.k. z 1997 r. przyjęty przez

prokuratora IPN).

Konstatacja ta  według zaskarżonego rozstrzygnięcia  nakazuje

wyeliminowanie z pola dalszych rozważań kwestię występowania dostatecznie

uzasadnionego podejrzenia popełnienia przez sędziego Sądu Najwyższego przestępstw

w części dotyczącej kwalifikacji prawnej z art. 231 § 1 k.k. W kręgu rozważań

pozostaje zatem kwalifikacja prawna określona w art. 189 § 2 k.k. jako podstawa

ewentualnej odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Najwyższego.

W dalszych wywodach zarządzenia, Prezes Sądu Najwyższego – Prezes Sądu

Dyscyplinarnego wywodzi, iż jeżeli sędzia ten orzekając w przedmiocie

tymczasowego aresztowania naruszył zasadę lex retro non agit stosując klauzulę

promulgacyjną, określoną w art. 61 dekretu o stanie wojennym, to jeszcze w rachubę

wchodzą rozważania dotyczące strony podmiotowej inkryminowanego przestępstwa,

czego wniosek prokuratora IPN w ogóle nie zawiera, co przy uwzględnieniu

umyślnego charakteru występku przesądza o jego oczywistej bezzasadności. Nie czyni

zadość temu wymaganiu w zakresie uprawdopodobnienia winy sformułowanie

zawarte w uzasadnieniu wniosku o bezprawnym pozbawieniu wolności.

Prezes Sądu Najwyższego – Prezes Sądu Dyscyplinarnego odnosząc się do

dalszych aspektów wniosku stwierdził, że respektowanie normy o retroakcji nie może

stanowić przesłanki poniesienia przez funkcjonariusza publicznego odpowiedzialności

karnej za stosowanie przepisów dekretu.

W żadnej mierze uchwała o zezwoleniu na pociągnięcie do odpowiedzialności

karnej nie może odwoływać się do orzecznictwa Sądu Najwyższego z 1991 r.

zapadłego na gruncie zasad prawnoustrojowych państwa, które w czasie działania

funkcjonariusza nie istniały.

Bezzasadność wniosków o uchylenie immunitetu sędziowskiego bądź

prokuratorskiego w orzecznictwie dyscyplinarnym wobec takiej interpretacji zasady

lex retro non agit w wyniku zastosowania normy sformułowanej w art. 6 dekretu o

stanie wojennym nie może budzić wątpliwości.

Zdaniem Prezesa Sądu Najwyższego – Prezesa Sądu Dyscyplinarnego pismo

wskazujące na późniejsze niż dnia 14 grudnia 1981 r. ogłoszenie Dziennika Ustaw Nr

29 zawierającego dekret o stanie wojennym, zostało skierowane przez Biuro Prawne

Urzędu Rady Ministrów w dniu 9 kwietnia 1991 r. do Biura Orzecznictwa Sadu

Najwyższego, w związku z czym dopiero po tej dacie dowód ten mógł stać się

podstawą praktyki orzeczniczej i od tej daty mógł stanowić podstawę do wzruszenia

prawomocnych orzeczeń w postępowaniu nadzwyczajnorewizyjnym, a także w trybie

wznowienia postępowań na tej podstawie, iż po wydaniu orzeczenia ujawniły się

„nowe fakty lub dowody nie znane przedtem sądowi”, czyli na podstawie tzw. propter

nova.

Prezes Sądu Najwyższego – Prezes Sądu Dyscyplinarnego stwierdził, że nie

sposób przyjąć aby sędzia, którego wniosek dotyczy, orzekając w przedmiocie

utrzymania tymczasowego aresztowania w chwili orzekania posiadał wiedzę o

„antydatowaniu” Dziennika Ustaw Nr 29 z dnia 14 grudnia 1981 r.

Prokurator IPN nie przedstawił również jakiegokolwiek dowodu, choćby

poszlakowego, aby sędzia ten taką wiedzę posiadał.

Na powyższe zarządzenie zażalenie złożył Prokurator Instytutu Pamięci

Narodowej – Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu,

zaskarżając je w całości i zarzucił – na podstawie art. 438 pkt 2 i 3 k.p.k. –

zarządzeniu temu:

I. obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, a to art. 80 §

2b ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z

2001 r. Nr 98, poz. 1070 z późn. zm.) w związku z art. 339 § 3 pkt 2 k.p.k.

polegającą na przyjęciu oczywistej bezzasadności skierowania wniosku o

zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu

Najwyższego w stanie spoczynku na podstawie dokonanej oceny wiarygodności

dowodów przedstawionych przez prokuratora na poparcie wniosku, podczas gdy

ugruntowana linia orzecznictwa wyraźnie wskazuje, iż ocena wiarygodności

dowodów przedstawionych na poparcie zarzutów nie może być dokonana w

ramach wstępnej kontroli oskarżenia, a jedynie po przeprowadzeniu pełnego

postępowania;

II. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia mający

wpływ na jego treść, a polegający na bezpodstawnym przyjęciu, iż sędzia Sądu

Najwyższego w toku rozprawy o sygn. akt (...) nie dopuścił się naruszenia zasady

lex retro non agit pomimo, iż czyny będące przedmiotem tego postępowania, a

których mieli dopuścić się oskarżeni Henryk B. i Eugeniusz R. miały miejsce w

dniach 13 i 14 grudnia 1981 r., podczas gdy Dziennik Ustaw zawierający będący

podstawą ich skazania dekret o stanie wojennym nosił datę 14 grudnia 1981 r.,

zaś opublikowany został po dniu 16 grudnia 1981 r. przez co czyny stanowiące

przestępstwa w świetle treści art. 46 ust. 1 i 2 tegoż dekretu, popełnione w dniu

13 grudnia 1981 r., w żaden sposób nie mogły być uznawane za zakazane przez

prawo.

Podnosząc powyższe zarzuty na podstawie art. 427 § 1 i 2 k.p.k. i art. 437 k.p.k.

 wniósł o „uchylenie zaskarżonego zarządzenia i przekazanie sprawy Rzecznikowi

Dyscyplinarnemu celem jej przekazania do rozpoznania Sądowi Dyscyplinarnemu

przy Sądzie Najwyższym jako sądowi pierwszej instancji”.

W uzasadnieniu zażalenia, prokurator IPN na poparcie przytoczonego w pkt. 2

zarzutu odwołał się do argumentacji zawartej we wniosku o zezwolenie na

pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Najwyższego, a ponadto

wskazał na szereg wyroków uniewinniających wydanych w latach 80tych, o których

mowa w opracowaniu Marii Stanowskiej i Adama Strzembosza „Sędziowie

warszawscy w okresie próby 1981 – 1989” (IPN – Komisja Ścigania Zbrodni

przeciwko Narodowi Polskiemu – Warszawa 2005, s. 239  245), z których miałoby

wynikać, że podstawą uniewinnienia był fakt, iż zarzucane czyny w chwili ich

popełnienia były niekaralne, w związku z późniejszym opublikowaniem Dziennika

Ustaw zawierającego dekret o stanie wojennym. W świetle tego należało uznać, że

sędziowie i prokuratorzy, w tym sędzia Sądu Najwyższego „mogli posiadać wiedzę

pozwalającą odrzucić domniemanie zgodności czasu publikacji aktu prawnego z datą

wskazaną w Dzienniku Ustaw zawierającym ten akt”, przez co okoliczność tę uznać

należało za fakt notoryjny, który na mocy art. 168 k.p.k. nie wymaga dowodu.

W tej części uzasadnienia zażalenia, która dotyczy zarzutu z pkt. I zażalenia,

odwołując się do orzecznictwa sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego, autor

zażalenia wywodzi, że jego zdaniem wstępna kontrola oskarżenia nie obejmuje

merytorycznej oceny poszczególnych dowodów i przesądzenia o winie oskarżonego,

zaś oczywisty brak faktycznych podstaw oskarżenia zachodzi w sytuacji braku

jakichkolwiek dowodów świadczących o popełnieniu przestępstwa przez oskarżonego,

a nie może być efektem oceny dowodów. Na poparcie prezentowanego stanowiska

skarżący przytacza: postanowienie z dnia 12 lipca 2006 r., sygn. akt II AKz (...) Sądu

Apelacyjnego, publ. KZS 2006/11/86; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3

czerwca 2003 r., sygn. IV KK 132/03, OSNKW 2003/1/1221 oraz postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 3 stycznia 2006 r. (III KK 96/05, Lex nr 172192).

Podstawowym warunkiem podjęcia uchwały o pociągnięciu sędziego do

odpowiedzialności karnej jest zgromadzenie dowodów dostatecznie uzasadniających

popełnienie przez sędziego przestępstwa. Jakakolwiek wobec tego, ocena zasadności

wniosku wraz z dołączonym do niego materiałem dowodowym zastrzeżona jest do

właściwości Sądu Dyscyplinarnego, a nie organu procedującego w trybie art. 80 § 2b

ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych.

Podobnie kształtuje się uprawnienie do stwierdzenia ewentualnego działania w

warunkach usprawiedliwionego błędu, odnośnie obowiązywania dekretu o stanie

wojennym, w której to materii powinien się wypowiedzieć nie Prezes, tylko Sąd

Dyscyplinarny po uprzednim uzyskaniu relacji od osoby, która podjęła inkryminowane

działanie, a nie Prezes.

W ocenie prokuratora IPN za całkowicie bezprzedmiotowe dla zastosowania

instytucji odmowy przyjęcia wniosku należało uznać zawarte w zaskarżonym

zarządzeniu rozważania na temat zasadności powołania w ramach kumulatywnego

zbiegu przepisów art. 231 § 1 k.k. z art. 189 § 1 k.k. oraz z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia

18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni

przeciwko Narodowi Polskiemu w przedmiotowym wniosku.

Uchwała zezwalająca na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego przy

wszczęciu postępowania przygotowawczego wiąże tylko co do osoby i rodzaju

przestępstwa, nie zaś co do jego kwalifikacji prawnej, która aż do wydania wyroku na

mocy art. 399 § 1 k.p.k. może ulec zmianie.

Zawartą w zarządzeniu sugestię, jakoby autor wniosku o zezwolenie na

pociągnięcie do odpowiedzialności karnej powinien wykazać, że „osoby których

dotyczy wniosek pozostawały w kontakcie z kimkolwiek z wąskiego grona osób

wtajemniczonych w kulisy wprowadzenia stanu wojennego lub dokonujących druku

Dziennika Ustaw zawierających ten akt należy, zdaniem autora zażalenia, uznać za

bezprzedmiotowy, ponieważ brak jest jakiegokolwiek związku przyczynowoskutkowego pomiędzy ewentualnym pozostawaniem obwinionego sędziego z osobami

wtajemniczonymi w kulisy wprowadzenia stanu wojennego lub dokonujących druku

Dziennika Ustaw, a pogwałceniem przez niego fundamentalnej zasady procesu

karnego – nullum crimen nulla poena sine lege poenali anteriori.

Rozpoznając na posiedzeniu w dniu 28 września 2007 r. zażalenie prokuratora

Instytutu Pamięci Narodowej Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko

Narodowi Polskiemu na zarządzenie Prezesa Sądu Najwyższego kierującego pracami

Izby Karnej, działającego w zastępstwie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego –

Prezesa Sądu Dyscyplinarnego w sprawach dyscyplinarnych sędziów Sądu

Najwyższego, Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny na podstawie art. 441 § 2 k.p.k. w

zw. z art. 8 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym przekazał powiększonemu składowi

Sądu Najwyższego zagadnienie prawne, który uznał, że dla wyjaśnienia jednego z

wątków tej sprawy ma znaczenie, a mianowicie czy oczywistym jest, że na gruncie

postanowień Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (Dz. U. z 1970 r., Nr 7

poz. 36 ze zm.) zawartych w szczególności w art. 8 ust. 2 i 3, art. 30 ust. 1 pkt 3 i 8

oraz art. 62 przy jednoczesnym braku regulacji niektórych podstawowych zasad

prawnych, sąd rozpoznający sprawę o przestępstwo określone w dekrecie z dnia 12

grudnia 1981 r. o stanie wojennym (Dz. U. Nr 29, poz. 154 ze zm.) był zwolniony z

obowiązku respektowania:

1) daty wskazanej w organie promulgacyjnym (14 grudnia 1981 r.) jako dnia

„prawnego ogłoszenia” tego dekretu w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 30

grudnia 1950 r. o wydawaniu Dziennika Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej;

Dziennika Urzędowego Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” (Dz. U. Nr

58, poz. 524 ze zm.),

2) normy art. 61 wymienionego dekretu w części nadającej mu moc wsteczną od

dnia uchwalenia”, jeżeli tak, to na jakiej podstawie i w jakich okolicznościach.

W uzasadnieniu przedstawionego zagadnienia, Sąd Najwyższy – Sąd

Dyscyplinarny, akcentując problem istnienia bądź nieistnienia po stronie sędziów

orzekających w sprawach o przestępstwa określone w dekrecie z dnia 12 grudnia 1981

r. o stanie wojennym określonych obowiązków, wskazał na stanowisko, które

poczynając od lat 90-tych zgodnie prezentuje orzecznictwo i doktryna w tym zakresie,

a z drugiej strony na brak przepisu, który przewidywałby w ogóle możliwość

zakwestionowania daty wskazanej w dzienniku jako dzień „prawnego ogłoszenia”

konkretnego aktu prawnego.

Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów w uchwale z dnia 20 grudnia 2007

r., sygn. I KZP 37/07, wpisanej do księgi zasad prawnych, wyraził pogląd, że ze

względu na niezamieszczenie w Konstytucji PRL z 1952 r. zakazu tworzenia

przepisów karnych z mocą wsteczną (zasady lex retro non agit) oraz brak mechanizmu

prawnego umożliwiającego uruchamianie kontroli zgodności przepisów rangi

ustawowej z Konstytucją lub prawem międzynarodowym, a także ze względu na brak

regulacji określającej miejsce umów międzynarodowych w krajowym porządku

prawnym, sądy orzekające w sprawach karnych o przestępstwa z dekretu Rady

Państwa z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym (Dz. U. Nr 29, poz. 154) nie

były zwolnione z obowiązku stosowania retroaktywnych przepisów karnych rangi

ustawowej.

Rozpoznając zażalenie Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co

następuje:

Zaskarżone zarządzenie należało utrzymać w mocy.

Już na wstępie stwierdzić należy, że podniesione w zażaleniu uchybienia

dotyczące zarówno błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za postawę

zaskarżonego zarządzenia jak i obraza przepisów postępowania, tj. art. 80 § 2b ustawy

z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z 2001 r., Nr

98, poz. 1070 z późn. zm.) w zw. z art. 339 § 3 pkt 2 k.p.k. oraz zawarta na ich

poparcie w uzasadnieniu tego środka odwoławczego argumentacja, nie zasługiwały na

uwzględnienie.

Wnikliwa analiza treści zażalenia prokuratora wskazuje, iż zawarte w niej

argumenty są zbliżone do tych, które zostały podniesione we wniosku o zezwolenie na

pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Najwyższego, a których to

Prezes Sądu Najwyższego – Prezes Sądu Dyscyplinarnego z powodów o których

mowa w zarządzeniu nie podzielił.

Autor zażalenia poza powtórzeniem argumentów zawartych we wniosku nie

wskazał na tego rodzaju uchybienia zarządzenia, które mogły mieć wpływ na wynik

sprawy, a przecież argumentacja środka odwoławczego sama przez się powinna być

ukierunkowana na wykazanie uchybień rozstrzygnięcia, które kwestionuje.

Tymczasem w realiach przedmiotowej sprawy zarzut błędu w ustaleniach faktycznych

przyjętych za podstawę zaskarżonego zarządzenia jest gołosłowny. Zarzut taki nie

może sprowadzać się jak w niniejszej sprawie czyni to prokurator, tylko do odmiennej

oceny materiału dowodowego, lecz powinien polegać na wykazaniu jakich konkretnie

uchybień w zakresie zasad logicznego rozumowania, wskazań wiedzy i doświadczenia

życiowego dopuścił się organ a quo w dokonanej przez siebie ocenie (vide wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 1975 r., I KR 197/74, OSNKW 1975, z. 5, poz.

58 oraz uwagi M. Cieślaka i Z. Dody, Pal. 1976, nr 2, s. 64 oraz W. Daszkiewicza, PiP

1976, nr 4, s. 127).

W ocenie Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego zawarty w zaskarżonym

zarządzeniu pogląd, iż sędzia Sądu Najwyższego zasiadając w składzie orzekającym,

który podjął decyzją w przedmiocie tymczasowego aresztowania wobec Eugeniusza R.

i Henryka B., którym zarzucono popełnienie czynów w dniu 13 i 14 grudnia 1981

roku, nie naruszył zasady lex retro non agit stosując klauzulę promulgacyjną określoną

w art. 61 dekretu o stanie wojennym, na tle zaprezentowanej i wszechstronnie

umotywowanej argumentacji w tym zarządzeniu, której nie zachodzi potrzeba

ponownego jej przytaczania, zasługuje na pełną aprobatę. Słusznie zatem nie może

być mowy o ewentualnej odpowiedzialności tego sędziego na płaszczyźnie art. 189 § 2

k.k. Na marginesie zauważyć należy, że o odpowiedzialności karnej może być mowa

w sytuacji, gdy działanie nie tylko wyczerpuje znamiona czynu zabronionego pod

groźbą kary, jest bezprawne, ale opiera się na zasadzie winy o których to przesłankach

wniosek prokuratora milczy.

Ma rację Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego – Prezes Sądu Dyscyplinarnego, że

o ile zasadna merytorycznie dyskwalifikacja prawna

normy stanowiącej o

retroaktywności dekretu o stanie wojennym sama przez się wystarczałaby – o czym

świadczą liczne powołane w zarządzeniu wyroki – do uwolnienia oskarżonego od

odpowiedzialności karnej za popełnienie przestępstwa określonego w rozdziale VI

tego dekretu (w tym zwłaszcza w art. 46), to ten sam czynnik nie może stanowić

automatycznie przesłanki czegoś przeciwnego, a mianowicie poniesienia przez

funkcjonariusza publicznego odpowiedzialności karnej za stosowanie przepisów,

łącznie z zawartą w dekrecie normą o jego retroakcji.

W orzecznictwie dyscyplinarnym dotyczącym odpowiedzialności karnej za

respektowanie klauzuli o retroakcji dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie

wojennym (art. 61) bezzasadność wniosków o uchylenie immunitetu sędziowskiego

bądź prokuratorskiego nigdy nie budziła wątpliwości (zob. uchwała Sądu

Najwyższego z dnia 1 lipca 1992 r., SNO 1/02; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 11

października 2002 r., SNO 29/02, Orzecznictwo Sądu Najwyższego – Sądu

Dyscyplinarnego 2002, z I-II, poz. 36), a utrzymującej w mocy uchwałę z dnia 1 lipca

2002 r., SND 1/02.

W ocenie Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego o bezpodstawności tezy

zaprezentowanej zarówno we wniosku jak i zażaleniu, iż sędzia Sądu Najwyższego

stosując przepisy dekretu o stanie wojennym do czynów popełnionych w dniu 13

grudnia 1981 r. świadomie chciał przekroczyć swoje uprawnienia albo co najmniej

przewidywał taką możliwość i na nią się godził, świadczy nie tylko wnikliwa i

drobiazgowa ocena postępowania tego sędziego w realiach tamtych czasów,

przedstawiona w uzasadnieniu zarządzenia Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego –

Prezesa Sądu Dyscyplinarnego.

Na błędny tok rozumowania świadczący o dowolności oceny dowodów i

nierespektowania ich rzeczywistej treści, w analogicznej sprawie dotyczącej

przedstawienia sędziemu Sądu Najwyższego podobnego, bazującego na

przeświadczeniu, iż pomimo, że dopiero od 1991 r. posiadając wiedzę i świadomość o

antydatowaniu dekretu o stanie wojennym, nie tyko mógł ale wręcz miał wiedzę, że

stosując 10 lat wcześniej ten dekret przekraczał uprawnienia sędziego, wskazał Sąd

Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny w sprawie sygn. akt SND 2/07 (vide postanowienie

Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 5 października 2007 r.). Nasuwa

się pytanie – dlaczego w przedmiotowej sprawie nie została ujawniona data pisma

Biura Prawnego Urzędu Rady Ministrów sygnowanego Nr Pr 147 – 67/91, która

pojawiła się na początku 1992 r. w związku z opublikowanym wyrokiem składu 7

sędziów z dnia 20 września 1991 r., II KRN 154/91, kiedy to po raz pierwszy polskie

środowisko prawnicze powzięło wiedzę o sfałszowaniu przez władze stanu wojennego

aktu prawnego mającego moc ustawy, a z którego to faktu prokurator obecnie

wywodzi niekorzystne skutki dla sędziego Sądu Najwyższego, domagając się

zezwolenia na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej.

W nawiązaniu do zaprezentowanej na s. 11 i 12 zażalenia argumentacji,

dotyczącej zasad promulgacji aktów prawnych obowiązujących w 1981 r., gdzie autor

zażalenia podniósł, że jedyną dopuszczalną formą ich ogłoszenia była publikacja w

Dzienniku Ustaw (art. 4 ustawy z dnia 20 grudnia1950 r. o wydawaniu Dziennika

Ustaw PRL i Dziennika Urzędowego Monitor Polski – Dz. U. Nr 58, poz. 524) i brak

było podstaw do uznawania zgodności z obowiązującym prawem przepisu art. 61

dekretu o stanie wojennym, który stanowił, że dekret ten obowiązuje od dnia jego

uchwalenia, należy podkreślić, iż wszelkie wątpliwości w tej materii powinno rozwiać

uzasadnienie cytowanej już wcześniej uchwały składu siedmiu sędziów Sądu

Najwyższego z dnia 20 grudnia 2007 r., sygn. akt I KZP 37/07, w której to Sąd

Najwyższy w sposób jednoznaczny stwierdził, że ze względu na niezamieszczenie w

Konstytucji PRL z 1952 r. zakazu tworzenia przepisów karnych z mocą wsteczną

(zasady lex retro non agit) oraz brak mechanizmu prawnego umożliwiającego

uruchamianie kontroli zgodności przepisów rangi ustawowej z konstytucją lub

prawem międzynarodowym, a także ze względu na brak regulacji określającej miejsce

umów międzynarodowych w krajowym porządku prawnym, sądy orzekające w

sprawach karnych o przestępstwa z dekretu Rady Państwa z dnia 12 grudnia 1981 r. o

stanie wojennym (Dz. U. Nr 29, poz. 154) nie były zwolnione z obowiązku stosowania

retroaktywnych przepisów karnych rangi ustawowej.

Jeśli chodzi natomiast o kwestię zgodności przepisów ustawy i dekretu z art. 15

w zw. z art. 4 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych z 1966 r.

(Dz. U. z 1977 r. Nr 38, zał.) to wynikające z treści tego paktu (ratyfikowanego przez

PRL dopiero w 1977 r.) prawnomiędzynarodowe zobowiązanie państwa do

przestrzegania zasady lex retro non agit nie zostało przez PRL wypełnione, wobec

braku stosownego przepisu w Konstytucji PRL jak to obecnie uregulowano w art. 91

ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 r.

W ówczesnym stanie prawnym z uwagi na brak mechanizmu prawnego

umożliwiającego uruchomienie kontroli zgodności przepisów rangi ustawowej z

Konstytucją PRL lub z prawem międzynarodowym sądy orzekające, skoro nie były

zwolnione z obowiązku stosowania przepisów rangi ustawowej, przeto nie miały

podstaw do kwestionowania sytuacji zaistniałych na tle art. 3 ustawy z dnia 30 grudnia

1950 r. o wydaniu Dziennika Ustaw, nakazującego traktować dzień wskazany na

każdym numerze Dziennika Ustaw jako dzień prawnego ogłoszenia zamieszczonych

w nim przepisów, jak również kwestionowania art. 61 dekretu o stanie wojennym z

dnia 12 grudnia 1981 r. (Dz. U. z 1981 r., Nr 29, poz. 154), który przepisom dekretu

nadawał moc wsteczną od dnia jego uchwalenia.

Prokurator IPN na s. 6 zażalenia, kwestionując stanowisko Pierwszego Prezesa

Sądu Najwyższego – Prezesa Sądu Dyscyplinarnego, który stwierdził, że na poparcie

wniosku nie przedstawiono w tej sprawie jakiegokolwiek dowodu, choćby

poszlakowego i uznając je za bezprzedmiotowe odwołuje się do opracowania Marii

Stanowskiej i Adama Strzembosza „Sędziowie warszawscy w czasie próby 1981 –

1989 (Instytut Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi

Polskiemu – Warszawa 2005, s. 101, 239 – 245) wskazując, iż z treści tego

opracowania w sposób jednoznaczny wynika, że podstawą omawianych tam orzeczeń

uniewinniających był przywoływany fakt, „iż zarzucane czyny w chwili ich

popełnienia były niekaralne w związku z późniejszym opublikowaniem Dziennika

Ustaw zawierającego dekret o stanie wojennym, co w świetle powyższego wskazuje,

że sędziowie i prokuratorzy, w tym także sędzia Sądu Najwyższego, mogli posiadać

wiedzę pozwalającą odrzucić domniemanie zgodności czasu publikacji aktu prawnego

z datą wskazaną w Dzienniku Ustaw zawierającym ten akt, przez co okoliczność tę

uznać należy za fakt notoryjny, który na mocy art. 168 k.p.k. nie wymaga dowodu”.

Uważna lektura tego opracowania w ocenie Sądu Najwyższego – Sądu

Dyscyplinarnego prowadzi do wniosku, iż zaprezentowany przez prokuratora IPN na

tle jego treści pogląd jest całkowicie dowolny, a w odniesieniu do niektórych

twierdzeń mija się z prawdą. Uniewinniające orzeczenia o których mowa na

przytoczonych przez autora zażalenia stronach książki A. Strzembosza i M.

Stanowskiej, w których powoływano się na to, że zarzucane czyny w chwili ich

popełnienia były niekaralne w związku z późniejszym opublikowaniem Dziennika

Ustaw, zawierającego dekrety wojenne, wydane zostały w tzw. postępowaniach

rehabilitacyjnych toczących się w latach 90-tych, a nie jak sugeruje prokurator w

latach 80-tych.

Wnikliwa analiza orzecznictwa sędziów warszawskich w latach 1981 – 1989,

której w cytowanym wyżej opracowaniu dokonali A. Strzembosz i M. Stanowska nie

daje żadnych podstaw dla tak daleko idącego stwierdzenia, jak przyjął to prokurator

IPN, że sędziowie i prokuratorzy w tym także sędzia Sądu Najwyższego mogli

posiadać wiedzę pozwalającą odrzucić domniemanie zgodności czasu publikacji aktu

prawnego z datą wskazaną w Dzienniku Ustaw zawierającym ten akt i że okoliczność

tą uznać należy za fakt notoryjny.

Przyjmowanie założenia, że sędziowie mieli świadomość antydatowania organu

promulgacyjnego w którym opublikowany został dekret o stanie wojennym i na tym

argumencie powinni opierać orzeczenia uniewinniające pozostaje w rażącej

sprzeczności z prawdą historyczną o czasach stanu wojennego.

Należy również podkreślić, że także w piśmiennictwie wskazywano, iż

przesłanką do pociągnięcia funkcjonariusza publicznego do odpowiedzialności karnej

za stosowanie przepisów o stanie wojennym nie może być odwołanie się do

orzecznictwa Sądu Najwyższego, które wykształciło się na gruncie ustrojowym w

początkach lat dziewięćdziesiątych, a które to zasady w czasie działania

funkcjonariusza nie istniały (vide H. Kmieciak: W kwestii odpowiedzialności karnej

za respektowanie klauzuli o retroakcji dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie

wojennym (art. 61) przy stosowaniu jego przepisów, WPP 2006, Nr 1, s. 29 i n.).

W związku z zawartymi na s. 12 i 13 uzasadnienia zażalenia argumentami

skarżącego, w przedmiocie niesłusznej uwagi Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego

– Sądu Dyscyplinarnego o wadliwej kwalifikacji prawnej proponowanej we wniosku o

zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Najwyższego

zauważyć należy, że organ sądowy ma prawo zawsze wytknąć dostrzeżone uchybienie

o charakterze prawnym. Skoro uchwała sądu dyscyplinarnego o zezwoleniu na

pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej może być wydana tylko w

odniesieniu do czynu objętego wnioskiem, to kwestia prawidłowego i precyzyjnego

zakwalifikowania czynu w postępowaniu dyscyplinarnym ma istotne znaczenie. Sąd

dyscyplinarny pozbawiając sędziego immunitetu nie pozbawia go tego uprawnienia w

ogóle, lecz w związku ze ściśle określonym czynem. Kwestia kwalifikacji czynu

oprócz jego ścisłej konkretyzacji nie może być również bez znaczenia, ponieważ na jej

podstawie istnieje możliwość odczytania zamiaru oskarżenia (woli oskarżyciela).

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny podniesiony w zażaleniu zarzut rzekomej

obrazy przepisów postępowania, tj. art. 180 § 2b ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. –

Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z 2001 r. Nr 98, poz. 1070 z późń. zm.)

w związku z art. 339 § 32 pkt k.p.k. nie podziela, zaś zawartą na jego poparcie

argumentację uznaje za nieprzekonywającą. Wbrew odmiennym twierdzeniom

prokuratora IPN, instytucji prawnej przewidzianej w art. 80 § 2b p.u.s.p. nie można

utożsamiać z instytucją o której mowa w przepisie art. 339 § 3 pkt 2 k.p.k., która

nawiązuje jedynie do przesłanek natury faktycznej. Umorzenie postępowania „z

powodu oczywistego braku faktycznych podstaw oskarżenia” (art. 339 § 3 pkt 2

k.p.k.) nie jest tożsame z odmową przyjęcia wniosku z uwagi na to, że jest on

„oczywiście bezzasadny” (art. 80 § 2b p.u.s.p.).

„Oczywista bezzasadność” wniosku o której mowa w art. 80 § 2b u.s.p.

odnoszona może być nie tylko do przesłanek natury faktycznej, ale i natury prawnej.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny w tym składzie w pełni aprobuje wyrażone

w postanowieniu Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 5 października

2007 r., sygn. akt SND 2/07, zapatrywanie, że „prezes sądu dyscyplinarnego jest

uprawniony do wydania zarządzenia o odmowie przyjęcia wniosku o zezwolenie na

pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej (art. 80 § 2b ustawy z dnia 27 lipca

2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych) z uwagi na to, że wniosek ten jest

„oczywiście bezzasadny”, nie tylko mając na względzie oczywisty brak podstaw

faktycznych do wysuwania żądania dotyczącego uchylenia immunitetu, ale także

kierując się względami natury prawnej, które w jaskrawy sposób świadczą o tym, że

wszczęcie postępowania karnego przeciwko sędziemu byłoby bezprzedmiotowe.

Należy zgodzić się również z tymi wywodami powołanego wyżej orzeczenia, że

możliwość i zasadność wydania zarządzenia, które znajduje swoje umocowanie w

treści art. 80 § 2b ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, należy wiązać nie

ze źródłami „oczywistej bezzasadności” wniosku, ale ze stopniem nieracjonalności

wystąpienia przez prokuratora o wydanie zezwolenia na pociągnięcie sędziego do

odpowiedzialności karnej”.

Z uwagi na to, że przytoczone powyżej zapatrywania mają pełne zastosowanie w

przedmiotowej sprawie, odmienna argumentacja autora zażalenia w tej kwestii nie

zasługiwała na uwzględnienie.

Gdyby, tak jak tego domaga się prokurator IPN, ocena zasadności wniosku i

związanego z nim materiału dowodowego należała do wyłącznej kompetencji sądu

dyscyplinarnego i nie mogła podlegać ocenie w trybie art. 80 § 2b ustawy z dnia 27

lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych, to znaczy prezes sądu

dyscyplinarnego nie mógłby dokonywać „jakiejkolwiek” oceny zasadności wniosku,

to ocena stopnia bezzasadności jako przesłanka odmowy przyjęcia wniosku byłaby

normą „martwą”. Tymczasem prawidłowa interpretacja art. 80 § 2b p.u.s.p. w sposób

jednoznaczny wskazuje, że prezes sądu dyscyplinarnego może odmówić przyjęcia

wniosku nie tylko z powodów czysto formalnych, ale również ze względów

merytorycznych, a więc związanych ze stopniem jego zasadności.

Reasumując dotychczasowe rozważania stwierdzić należało, iż dokonana przez

Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego – Prezesa Sądu Dyscyplinarnego w sprawie

sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku ocena zarzutów jest prawidłowa,

pełna i w żadnej mierze nie można jej czynić zarzutu dowolności. Wniosek o istnieniu

podstaw faktycznych i prawnych do przedstawienia temu sędziemu zarzutu

popełnienia dwukrotnie zbrodni komunistycznej należało zatem uznać za oczywiście

bezzasadny, odmawiając jednocześnie jego przyjęcia, tak jak na podstawie art. 80 § 2b

ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych postąpił Pierwszy Prezes Sądu

Najwyższego – Prezes Sądu Dyscyplinarnego.

Z podanych wyżej powodów Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny postanowił,o

jak w części dyspozytywnej.