Legislator summary
AI generatednieuwzględnieniu zażalenia obrońcy w. wym. na postanowienie Sądu Wojewódzkiego z dnia 13 stycznia 1981 r. (powinno być 1982 r.) o utrzymaniu w mocy tymczasowego
Legislator headnote
AI generatedart. 231 § 1 k.k, art. 189 § 2 k.k, art. 11 § 2 k.k, art. 246 § 4 k.k, art. 1 Konstytucji, art. 1 k.k; SND 1/07 · Sąd Najwyższy: wym. na postanowienie Sądu Wojewódzkiego z dnia 13 stycznia 1981 r. (powinno być 1982 r.) o utrzymaniu w mocy tymczasowego
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedCited Case Law
AI generatedFull text
ZARZĄDZENIE Z DNIA 26 LIPCA 2007 R.
SND 1/07
Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego – Prezes Sądu
D y s c y p l i n a r n e g o w sprawach dyscyplinarnych sędziów Sądu Najwyższego,
na podstawie art. 80 § 2b zd. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów
powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.) w związku z art. 8 § 1 ustawy z dnia
23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. Nr 240, poz. 2052 ze zm.)
odmawia
p r z y j ę c i a oczywiście bezzasadnego w n i o s k u prokuratora Instytutu Pamięci
Narodowej – Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu
z dnia 13 lipca 2007 r,. sygn. akt: (...), o zezwolenie na pociągnięcie do
odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku.
Uzasadnienie
Prokurator Instytutu Pamięci Narodowej – Oddziałowej Komisji Ścigania
Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (dalej określany jako prokurator IPN) złożył
wniosek do Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego o zezwolenie na pociągnięcie
do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku, wobec
istnienia uzasadnionego podejrzenia, że:
„I. W okresie od dnia 5 lutego 1982 r. do dnia 5 czerwca 1982 r., jako
funkcjonariusz państwa komunistycznego, będąc sędzią Izby Karnej Sądu
Najwyższego, działając wspólnie i w porozumieniu z dwoma ówczesnymi sędziami
Sądu Najwyższego, w toku prowadzonego w Sądzie Wojewódzkim pod sygnaturą akt
IV K 19/82 postępowania karnego, dopuścił się zbrodni komunistycznej, polegającej
na niedopełnieniu obowiązku i bezprawnym pozbawieniu wolności Eugeniusza R.,
poprzez wydanie w dniu 5 lutego 1982 r. postanowienia, sygn. V KZ 25/82, o
nieuwzględnieniu zażalenia obrońcy w. wym. na postanowienie Sądu Wojewódzkiego
z dnia 13 stycznia 1981 r. (powinno być 1982 r.) o utrzymaniu w mocy tymczasowego
aresztowania wobec w. wym. pomimo tego, że czyn który zarzucano Eugeniuszowi R.,
a określony w art. 46 ust. 1 i 2 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym
(Dz. U. Nr 29, poz. 154), który stanowił podstawę jego stosowania, nie był przez
prawo zabroniony, przez co pozbawił bezprawnie wolności Eugeniusza R. do dnia 5
czerwca 1982 r., to jest do dnia wyznaczenia składu orzekającego do rozpatrzenia
sprawy w. wym., które to zachowanie nosiło cechy represji politycznej stosowanej
wobec Eugeniusza R. za jego przynależność do NSZZ „Solidarność” i było działaniem
na jego szkodę, tj. o przestępstwo z art. 231 § 1 k.k. i art. 189 § 2 k.k. przy
zastosowaniu art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o
Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi
Polskiemu (Dz. U. z 1998 r. Nr 155, poz. 1016 z późn. zm.).
II. W okresie od dnia 5 lutego 1982 r. do dnia 24 maja 1982 r., jako
funkcjonariusz państwa komunistycznego, będąc sędzią Izby Karnej Sądu
Najwyższego, działając wspólnie i w porozumieniu z dwoma ówczesnymi sędziami
Sądu Najwyższego, w toku prowadzonego w Sądzie Wojewódzkim pod sygnaturą akt
IV K 19/82 postępowania karnego, dopuścił się zbrodni komunistycznej, polegającej
na niedopełnieniu obowiązku i bezprawnym pozbawieniu wolności Henryka B.,
poprzez wydanie w dniu 5 lutego 1982 r. postanowienia, sygn. V KZ 25/82, o
nieuwzględnieniu zażalenia obrońcy w. wym. na postanowienie Sądu Wojewódzkiego
z dnia 13 stycznia 1981 r. (powinno być 1982 r.) o utrzymaniu w mocy tymczasowego
aresztowania wobec w. wym., pomimo tego, że czyn który zarzucano Henrykowi B., a
określony w art. 46 ust. 1 i 2 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym (Dz.
U. Nr 29, poz. 154), który stanowił podstawę jego stosowania, nie był przez prawo
zabroniony, przez co pozbawił bezprawnie wolności Henryka B. do dnia 24 maja 1982
r., to jest do dnia rozpoznania przez Sąd Wojewódzki wniosku obrońcy w. wym. o
uchylenie stosowanego wobec niego tymczasowego aresztowania, które to zachowanie
nosiło cechy represji politycznej stosowanej wobec Henryka B. za jego przynależność
do NSZZ „Solidarność” i było działaniem na jego szkodę, tj. o przestępstwo z art. 231
§ 1 k.k. i art. 189 § 2 k.k. przy zastosowaniu art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 2 ust. 1
ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania
Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z 1998 r. Nr 155, poz. 1016 z późn.
zm.)”.
W tych opisach przestępstw prokurator IPN nie podał daty czynu zarzucanego
Eugeniuszowi R. i Henrykowi B., jednak z uzasadnienia wniosku wynika, że w akcie
oskarżenia skierowanym do Sądu Wojewódzkiego wskazano dni 13 i 14 grudnia 1981
r. Okres ten przyjął Sąd Wojewódzki w opisie czynu przypisanego tym oskarżonym.
Prokurator IPN podejrzenie popełnienia przestępstw przez sędziego Sądu
Najwyższego w stanie spoczynku uzasadnił m. in. tym, że „obecnie jest to już faktem
powszechnie wiadomym, co wynika z informacji Biura Prawnego Urzędu Rady
Ministrów (...) to Dziennik Ustaw Nr 29 z 1981 r. z tekstem dekretu o stanie
wojennym i o postępowaniach szczególnych (...) był antydatowany, gdyż jego druk
rozpoczęto dopiero w godzinach rannych dnia 17 grudnia 1981 r. (...). W świetle
powyższego bezsporne jest, że w dniach, w których w. wym. pokrzywdzeni mieli
dopuścić się przypisanych im czynów, dekret o stanie wojennym, jako ogłoszony w
Dzienniku Ustaw z dnia 14 grudnia 1981 r., nie mógł obowiązywać i powodować
pociągania ich do odpowiedzialności karnej za naruszenie jego przepisów (...)
zastosowanie wobec pokrzywdzonych, przez prokuratorów i sędziów podejmujących
czynności w ich sprawie było również pogwałceniem jednej z najbardziej
fundamentalnych zasad procesu karnego, to jest zasady nullum crimen, nulla poena
sine lege anteriori”, której „rozwinięciem są cztery zasady szczegółowe dotyczące (...)
i zakazu działania prawa wstecz”. W kontekście ostatniej z wymienionych zasad
prokurator IPN przedstawił obszerne wywody o niedopuszczalności stosowania art. 61
dekretu o stanie wojennym w sprawach o przestępstwa określone w tym dekrecie.
W dalszej części uzasadnienia wniosku, prokurator IPN stwierdził, że sędzia
Sądu Najwyższego w stanie spoczynku „(...) utrzymując wobec Henryka B. i
Eugeniusza R. stosowanie tymczasowego aresztowania w oparciu o czyny, które w
chwili popełnienia nie były przez prawo zabronione nie dopełnił ciążących na nim
obowiązków i bezprawnie pozbawił ich wolności (...), czym wyczerpał znamiona
zbrodni komunistycznej z art. 231§ 1 k.k. i art. 189 § 2 k.k.”
Oceniając zasadność wniosku o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do
odpowiedzialności karnej, należy na wstępie zauważyć, że niedopuszczalne było
powołanie w ramach tzw. kumulatywnego zbiegu przepisów art. 231 § 1 k.k., skoro
prokurator IPN zakwalifikował czyny, które miał popełnić w 1982 r. sędzia Sądu
Najwyższego w stanie spoczynku, również jako wyczerpujące znamiona przestępstwa
określonego w art. 189 § 2 k.k.
Przypominając zbieżne w tej mierze poglądy w piśmiennictwie i judykaturze
wystarczy poprzestać na stwierdzeniu, że jeżeli czyn kwalifikowany jest jako zbrodnia
komunistyczna, to przyjęcie, iż czyn sprawcy wyczerpał znamiona przestępstwa
pozasłużbowego wyklucza zakwalifikowanie tego czynu jako przestępstwa
służbowego, a to ze względu na tzw. klauzulę subsydiarności określoną w art. 246 § 4
k.k. z 1969 r., obowiązującego w dacie czynów, których dotyczy wniosek prokuratora
IPN (zob. G. Rejman: Zbrodnie komunistyczne w koncepcji polskiego prawa karnego,
WPP 2006, nr 1, s. 10 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 2007 r., IV KK
93/07 – niepubl.).
W kręgu rozważań pozostaje zatem kwalifikacja prawna określona w art. 189 § 2
k.k. jako podstawa ewentualnej odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Najwyższego
w stanie spoczynku. Ponieważ czyny osób, wobec których stosowano tymczasowe
aresztowanie miały miejsce również w dniu 13 grudnia 1981 r., to należy w pierwszej
kolejności odnieść się do zagadnienia czy sąd, w skład którego wchodził wymieniony
sędzia, naruszył zasadę lex retro non agit (chodzi o zasadę prawa karnego
materialnego, a nie procesu), stosując klauzulę promulgacyjną określoną w art. 61
dekretu o stanie wojennym: „Dekret wchodzi w życie z dniem ogłoszenia z mocą od
dnia uchwalenia”. Jeżeli mowa o naruszeniu wspomnianej zasady, to oczywiście
wchodzi w rachubę jako podstawa odpowiedzialności karnej zawinienie. To
rudymentarne przypomnienie jest konieczne, wobec braku rozważań na ten temat we
wniosku prokuratora IPN, bowiem z pewnością nie spełnia wymogów
uprawdopodobnienia winy sformułowanie w uzasadnieniu wniosku o bezprawnym
pozbawieniu wolności.
W uzasadnieniu wniosku powołano się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17
października 1991 r., II KRN 274/91 (OSNKW 1992, z. 3-4, poz. 19), w którym
sformułowano tezę, że zakaz określony w art. 15 Międzynarodowego Paktu Praw
Obywatelskich i Politycznych (dotyczący zasady lex retro non agit) należy do tej
kategorii norm prawa międzynarodowego, które w krajowym porządku prawnym
państw-sygnatariuszy Paktu nadają się do bezpośredniego stosowania. W sprawie
zasady lex retro non agit wypowiedział się również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia
20 września 1991 r., II KRN 154/91 (OSNKW 1992, z. 1-2, poz. 3): „Obecnie, gdy art.
1 Konstytucji określa Rzeczpospolitą Polską jako państwo prawne, obowiązywanie
zasady lex retro non agit nie może budzić najmniejszych wątpliwości” (oba orzeczenia
dotyczyły spraw osób skazanych za przestępstwa określone w dekrecie o stanie
wojennym).
Prokurator IPN zdaje się jednak nie dostrzegać, że o ile uprawniona formalnie i
zasadna merytorycznie dyskwalifikacja prawna normy stanowiącej o retroaktywności
dekretu sama przez się wystarczałaby do uwolnienia oskarżonego (skazanego) od
odpowiedzialności karnej za popełnienie przestępstwa określonego w rozdziale VI
dekretu (w tym zwłaszcza w art. 46), o tyle, nie może stanowić automatycznie
przesłanki czegoś przeciwnego, mianowicie poniesienia przez funkcjonariusza
publicznego odpowiedzialności karnej za stosowanie przepisów dekretu wyłącznie z
powodu respektowania normy o retroakcji. Odwołanie się w celu wydania decyzji
przez Sąd Dyscyplinarny na niekorzyść (uchwała o zezwoleniu na pociągnięcie do
odpowiedzialności karnej miałaby przecież taki charakter) do orzecznictwa Sądu
Najwyższego z 1991 r., zapadłego na gruncie zasad prawnostrojowych państwa, które
w czasie działania funkcjonariusza nie istniały, nie może być aprobowane (zob. H.
Kmieciak: W kwestii odpowiedzialności karnej za respektowanie klauzuli o retroakcji
dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym (art. 61) przy stosowaniu jego
przepisów, WPP 2006, nr 1, s. 29 i n.).
W orzecznictwie dyscyplinarnym dotyczącym tego zagadnienia nie budzi
wątpliwości bezzasadność wniosków o uchylenie immunitetu sędziowskiego bądź
prokuratorskiego.
I tak, w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 1 lipca 2002 r., SND 1/02,
stwierdzono: „Całkowicie nietrafna jest teza o odpowiedzialności za naruszenie zasady
lex retro non agit w wyniku respektowania przez skład orzekający normy
sformułowanej w art. 61 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym (…) jak
słusznie zauważył prof. Andrzej Wąsek w glosie do wyroku składu siedmiu sędziów
SN z dnia 20 września 1991 r.: wynikające z art. 61 dekretu o stanie wojennym jego
retroaktywne działanie wprawdzie było sprzeczne z unormowaniem zawartym w art. 1
k.k., ale dekret ten mógł być (pozornie) uważany za lex posterior w stosunku do k.k., a
art. 121 k.k. dawał podstawę do stosowania retroaktywnych postanowień dekretu (art.
61), stanowiących wyłom w zasadzie nultum crimen sine lege anteriori (…). W
ówczesnym stanie prawnym sądy nie miały warunków do uznania, że ów art. 61 jest
sprzeczny z Konstytucją PRL (PiP 1993, nr 10, s. 115). Natomiast prof. Arnold
Gubiński w drugiej glosie do tego wyroku stwierdził: obecnie łatwo jest wskazywać na
ogólnikowość i pokrętność klauzuli z art. 61 dekretu, ale wówczas trudno było ją
zakwestionować (PiP 1993, nr 10, s. 120)”. W uchwale Sądu Najwyższego z dnia 11
października 2002 r., SNO 29/02 (Orzecznictwo Sądu Najwyższego – Sądu
Dyscyplinarnego 2002, z. I-II, poz. 36), utrzymującej w mocy uchwałę z dnia 1 lipca
2002 r., SND 1/02, nie tylko zaaprobowano przedstawione stanowisko, ale wskazano
kolejne argumenty, świadczące o braku bezprawności w zachowaniu sędziego, którego
sprawa dotyczyła.
Identyczne stanowisko zajął również Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 13
stycznia 2003 r. (Orzecznictwo j.w. 2003, z. I, poz. 17), a także Sąd Dyscyplinarny dla
Prokuratorów Instytutu Pamięci Narodowej w orzeczeniu z dnia 14 października 2002
r., SD.I. 1/2002, w którym stwierdzono: „Bezpodstawna jest teza o odpowiedzialności
prokuratora za naruszenie swoim działaniem zasady lex retro non agit w wyniku
zastosowania normy sformułowanej w art. 61 dekretu o stanie wojennym (…) zgodnie
z przyjętymi wtedy regułami wykładni sądy, ani tym bardziej prokuratorzy nie byli
władni zakwestionować mocy obowiązującej prawa stanowionego. Brak jest zatem
również podstaw do uznania, że prokurator stosując przepisy dekretu o stanie
wojennym do czynów popełnionych w dniu 13 grudnia 1981 r. świadomie chciał
przekroczyć swoje uprawnienia, albo co najmniej przewidywał taką możliwość i na
nią się godził.”
Jeżeli można cokolwiek dodać do przytoczonej argumentacji sądów
dyscyplinarnych, to tylko to, że gdyby wyeliminowano w sprawie Eugeniusza R. i
Henryka B. z opisu przypisanego im czynu dzień 13 grudnia 1981 r., to i tak
pozostałby dzień 14 grudnia 1981 r., czyli dzień nominalnego ogłoszenia dekretu o
stanie wojennym, a zatem sędziowie mieli prawnoformalne podstawy do traktowania
akcji strajkowej jako czynu zabronionego, chyba że posiadali w chwili orzekania
wiedzę o „antydatowaniu” Dziennika Ustaw Nr 29 z dnia 14 grudnia 1981 r.
(podobnie wypowiedział się Sąd Najwyższy w powołanej uchwale z dnia 11
października 2002 r.).
Prokurator IPN nie przedstawił jakiegokolwiek dowodu, chociażby
poszlakowego, aby sędziowie orzekający w przedmiocie tymczasowego aresztowania
(a sędzia, którego wniosek dotyczy w szczególności) taką wiedzę posiadali. I nic
dziwnego, jak bowiem stwierdził Sąd Dyscyplinarny w uchwale z dnia 22 lutego 2000
r., SD 46/99 (niepubl.): „Zważyć należy, że Dziennik Ustaw Nr 29, publikujący dekret
o stanie wojennym nosił datę 14 grudnia 1981 r., a okoliczności związane z jego
rzeczywistą publikacją nie mogły, ze względów oczywistych, być wówczas
przedmiotem ustaleń. Stało się to dopiero w postępowaniu nadzwyczajnorewizyjnym
przed Sądem Najwyższym w 1991 r. (dodać należy, czego prokurator IPN nie uczynił,
że pismo Biura Prawnego Urzędu Rady Ministrów, stanowiące podstawę
wspomnianych ustaleń, sporządzone zostało dnia 9 kwietnia 1991 r., Nr Pr. 14767/91). Identyczne stanowisko zajął Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny w powołanej
już uchwale z dnia 1 lipca 2002 r., wskazując w ślad za cytowaną wypowiedzią Sądu
Dyscyplinarnego, że: „antydatowanie Dziennika (…) nie mogło więc być znane
sędziemu w trakcie orzekania w lutym 1982 r. i nie może być przedmiotem zarzutu
stawianego mu przez wnioskodawcę”.
W sprawie o uchylenie immunitetu prokuratorowi Sąd Dyscyplinarny dla
Prokuratorów Instytutu Pamięci Narodowej, w powołanym orzeczeniu uznał, że: „fakt
antydatowania Dziennika Ustaw nie był wówczas znany (…) zebrany w sprawie
materiał dowodowy wskazuje, iż prokurator (…) nie miał świadomości, że stosuje
przepisy dekretu o stanie wojennym odnośnie zdarzeń z dni 13 – 15 grudnia 1981 r.,
które jeszcze w inkryminowanym czasie nie były przestępstwem, gdyż dekret jeszcze
nie obowiązywał, a tym samym jego działanie pozbawione było cechy bezprawności
(…) fakt antydatowania (…) został ujawniony dopiero w kwietniu 1991 r. i brak
jakichkolwiek dowodów, że był on znany prokuratorowi w grudniu 1981 r.”
Znamienne jest również stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy – Sąd
Dyscyplinarny w powołanej uchwale z dnia 13 stycznia 2003 r.: „Razi natomiast
dowolnością wyrażona w zażaleniu sugestia, iż osoby objęte wnioskiem mogły mieć w
chwili prowadzenia postępowania świadomość antydatowania Dziennika Ustaw
zawierającego treść dekretu o stanie wojennym, mimo iż „co prawda” (żalący się tego
nie ukrywa) fakt ten stał się powszechnie znany w 1991 r. Żalący się nie twierdzi
przecież, że osoby te pozostawały w kontakcie z kimkolwiek z wąskiego grona osób
wtajemniczonych w kulisy wprowadzenia stanu wojennego lub dokonujących druku
Dziennika Ustaw i miały z tego powodu wiedzę pozwalającą odrzucić domniemanie
zgodności czasu publikacji aktu prawnego z datą wskazaną w Dzienniku Ustaw
zawierającym ten akt. Za oczywiste należy nadto uznać, że ukrywanie rzeczywistych
okoliczności, a zwłaszcza czasu wydania Dziennika Ustaw leżało w interesie
wprowadzających stan wojenny”.
Konkluzja zatem może być tylko jedna: wniosek prokuratora IPN o zezwolenie
na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Najwyższego w stanie
spoczynku jest bezzasadny w stopniu tak oczywistym, że – stosownie do treści art. 80
§ 2b zd. 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych – należało odmówić jego przyjęcia.