Legislator Case Law & Legislation
SDI 60/04 AI generated

SDI 60/04 · Sąd Najwyższy

Case Number SDI 60/04
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

lipcu 2000 r. bez upoważnienia przełożonych przekazał dziennikarzowi „Gazety Wyborczej” informacje o biegu postępowania sądowego w sprawie sygn. akt III

Legislator headnote

AI generated

art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k, art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k, art. 170 § 3 k.p.k, art. 4 k.p.k, art. 7 k.p.k, art. 5 § 3 k.p.k; SDI 60/04 · Sąd Najwyższy: lipcu 2000 r. bez upoważnienia przełożonych przekazał dziennikarzowi „Gazety Wyborczej” informacje o biegu postępowania sądowego w sprawie sygn. akt III

Keywords

AI generated
art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k art. 170 § 3 k.p.k art. 4 k.p.k art. 7 k.p.k art. 5 § 3 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k
umarzającego postępowanie na podstawie art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k.
art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k
a to art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.
art. 170 § 3 k.p.k
to art. 170 § 3 k.p.k. polegającą na zaniechaniu przez sąd
art. 4 k.p.k
to art. 4 k.p.k. i art. 7 k.p.k. polegającą na złamaniu obowiązku
art. 7 k.p.k
to art. 4 k.p.k. i art. 7 k.p.k. polegającą na złamaniu obowiązku
art. 5 § 3 k.p.k
to art. 5 § 3 k.p.k. polegającą na złamaniu obowiązku rozstrzygania na
art. 176 k.p.k
wyjaśnieniach sporządzonych w trybie art. 176 k.p.k., w tym
art. 424 § 1 k.p.k
zawartego w odwołaniu, a mianowicie naruszenia art. 424 § 1 k.p.k.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 17 GRUDNIA 2004 R.

SDI 60/04

Przewodniczący: sędzia SN Stanisław Zabłocki (sprawozdawca).

Sędziowie SN: Przemysław Kalinowski, Marek Pietruszyński.

Sąd Najwyższy – Izba Karna z udziałem Rzecznika Dyscyplinarnego

Prokuratura Generalnego, prokuratora Prokuratury Krajowej oraz protokolanta

po rozpoznaniu w dniu 17 grudnia 2004 r. sprawy prokuratora Prokuratury

Rejonowej, wobec którego umorzono postępowanie o popełnienie przewinienia

służbowego określonego w art. 66 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o

prokuraturze, orzekając z powodu kasacji wniesionej przez obwinionego od

orzeczenia Odwoławczego Sądu Dyscyplinarnego dla Prokuratorów przy

Prokuratorze Generalnym z dnia 18 września 2003 r., sygn. akt (...),

uchylającego orzeczenie Sądu Dyscyplinarnego dla Prokuratorów przy

Prokuratorze Generalnym z dnia 23 czerwca 2003 r., sygn. akt (...) i

umarzającego postępowanie na podstawie art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k.

postanowił:

1) k a s a c j ę o d d a l i ć;

2) kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego obciążyć Skarb Państwa.

Uzasadnienie

Rzecznik Dyscyplinarny Prokuratury Apelacyjnej wystąpił w dniu 18

kwietnia 2001 r. z wnioskiem o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego

przeciwko prokuratorowi Prokuratury Rejonowej w D., o to, że „w miesiącu

lipcu 2000 r. bez upoważnienia przełożonych przekazał dziennikarzowi „Gazety

Wyborczej” informacje o biegu postępowania sądowego w sprawie sygn. akt III

K 112/97, toczącego się przed Sądem Okręgowym w A., przy czym w treści

swojej wypowiedzi, opublikowanej następnie w artykule z dnia 4 sierpnia 2000

roku p.t. „Nietykalny Dombas”, zawarł własne oceny, zarzucając prokuratorom

okręgu a.(...) i okręgu b.(...) działania zmierzające do utrudniania postępowań

karnych toczących się przeciwko Jackowi D. i innym podejrzanym, a co za tym

idzie uniknięcia przez nich odpowiedzialności karnej, a to wspomnianego wyżej

postępowania sądowego Sądu Okręgowego w A. oraz śledztwa prowadzonego

przeciwko Jackowi D. i innym przez Prokuraturę Okręgową w B. pod sygn. VI

Ds (...), przez co naruszył przepisy art. 68 i 69 Regulaminu wewnętrznego

urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury, uchybiając

jednocześnie

godności

urzędu

prokuratorskiego”,

tj.

o

przewinienie

dyscyplinarne określone w art. 66 ust. 1 ustawy o prokuraturze [k. 2 i nast. akt

SD.I. (...)].

Orzeczeniem Sądu Dyscyplinarnego dla Prokuratorów przy Prokuratorze

Generalnym z dnia 25 września 2001 r. sygn. SD.I. (...) prokurator Prokuratury

Rejonowej został uniewinniony od popełnienia wyżej opisanego czynu (k. 71 i

nast. wyżej wymienionych akt). Odwołania od tego orzeczenia wnieśli Rzecznik

Dyscyplinarny Prokuratury Apelacyjnej (k. 78 i nast. wyż. wym. akt) oraz

obwiniony prokurator (k. 84 i nast. wyż. wym. akt), przy czym obaj zaskarżali

orzeczenie pierwszej instancji „w całości”, tyle tylko, że w przeciwstawnych

kierunkach, przy czym obwiniony upatrywał swego gravamen do zaskarżenia

orzeczenia uniewinniającego – jak to można wyczytać z części motywacyjnej

środka odwoławczego – w tym, że niewyjaśnienie wszystkich istotnych

okoliczności sprawy „szkodzi jego interesom” w rozumieniu art. 425 § 3 zd. 1 in

fine k.p.k. Po rozpoznaniu obu odwołań, Odwoławczy Sąd Dyscyplinarny dla

Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym orzeczeniem z dnia 14 lutego 2002

r., sygn. OSD (...) uchylił zaskarżone orzeczenie i przekazał sprawę do

ponownego rozpoznania sądowi dyscyplinarnemu pierwszej instancji (k. 107 i

nast. wyż. wym. akt).

Na pewnym etapie jej ponownego rozpoznania [zob. zarządzenie z dnia 5

czerwca 2002 r. o połączeniu spraw o sygn. SD.I.(...) oraz SD.I.(...) k. 151 t. I

akt] sprawa ta została połączona do wspólnego rozpoznania z inną sprawą

dyscyplinarną, wytoczoną przeciwko prokuratorowi Prokuratury Rejonowej

(która – w związku z jej prawomocnym zakończeniem, a następnie i oddaleniem

wniesionej w niej kasacji – nie jest objęta zakresem kognicji w niniejszej

sprawie) i postępowanie toczyło się w niej od początku.

Orzeczeniem Sądu Dyscyplinarnego dla Prokuratorów przy Prokuratorze

Generalnym z dnia 28 sierpnia 2002 r., sygn. SD.I.(...) prokurator Prokuratury

Rejonowej został uznany za winnego „oczywistej i rażącej obrazy przepisów

prawa w ten sposób, że w lipcu 2000 r. bez uzyskania zgody przełożonych,

wymaganej punktem 2 Zarządzenia nr 11/92 Prokuratora Wojewódzkiego w D.

z dnia 10 sierpnia 1992 r. przekazał dziennikarzowi „Gazety Wyborczej”

informację o biegu postępowania sądowego w sprawie sygn. akt III K 112/97,

toczącej się przed Sądem Okręgowym w A., przy czym w treści swej

wypowiedzi, opublikowanej następnie w artykule z dnia 4 sierpnia 2000 r. p.t.

„Nietykalny Dombas”, zawarł własne oceny, zarzucając prokuratorom okręgu

a.(...) i okręgu b.(...) działania zmierzające do utrudniania postępowań karnych

toczących się przeciwko Jackowi D. i innym podejrzanym oraz z pominięciem

drogi służbowej przedstawił krytykę decyzji dyscyplinarnych zapadłych wobec

jego osoby”, tj. popełnienia przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 66

ust. 1 w zw. z art. 47 ust. 1 ustawy o prokuraturze, za co na podstawie art. 67

ust. 1 pkt 1 ustawy o prokuraturze wymierzona mu została kara dyscyplinarna

upomnienia (k. 10 i nast. t. II akt).

Obwiniony prokurator Prokuratury Rejonowej złożył odwołanie także i od

tego orzeczenia, zaskarżając je w całości na swoją korzyść (k. 35 i nast. t. II

akt). Po rozpoznaniu środka zaskarżenia, Odwoławczy Sąd Dyscyplinarny dla

Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym orzeczeniem z dnia 28 listopada

2002 r., sygn. OSD (...) ponownie uchylił zaskarżone orzeczenie, w części

stanowiącej obecnie przedmiot kognicji Sądu Najwyższego i przekazał sprawę

w tym zakresie do ponownego rozpoznania sądowi dyscyplinarnemu pierwszej

instancji (k. 57 i nast. t. II akt).

Rozpoznając sprawę po raz trzeci w postępowaniu pierwszoinstancyjnym,

Sąd

Dyscyplinarny

dla

Prokuratorów

przy

Prokuratorze

Generalnym

orzeczeniem z dnia 23 czerwca 2003 r., sygn. SD.I.(...), modyfikując po raz

kolejny opis czynu, uznał prokuratora Prokuratury Rejonowej za winnego „tego,

że w lipcu 2000 r. udzielił wypowiedzi dziennikarzowi „Gazety Wyborczej”,

opublikowanej następnie w dniu 4 sierpnia 2000 r. w artykule p.t. „Niewidzialny

(oczywista omyłka pisarska sądu dyscyplinarnego – uwaga SN) Dombas”, w

której zawarł własne, oparte na domniemaniach i niezweryfikowane w żadnych

postępowaniach służbowych czy karnych oceny, zarzucające prokuratorom

zatrudnionym w okręgu a.(...) i b.(...) celowe działania zmierzające do

utrudnienia postępowań karnych toczących się przeciwko Jackowi D. i innym

podejrzanym, a co za tym idzie uniknięcia przez nich odpowiedzialności karnej,

a mianowicie w postępowaniu Sądu Okręgowego w A., sygn. akt III K 112/97

oraz śledztwa prowadzonego przeciwko Jackowi D. i innym przez Prokuraturę

Okręgową w B. pod sygn. VI Ds (...), przez co uchybił godności urzędu

prokuratorskiego”, tj. przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 66 ust. 1

ustawy o prokuraturze i za to na podstawie art. 67 ust. 1 pkt 1 tej ustawy

wymierzył mu karę dyscyplinarną upomnienia (k. 36 i nast. t. III akt).

Obwiniony prokurator złożył odwołanie także i od tego orzeczenia,

formułując w środku zaskarżenia następujące zarzuty:

 „błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia,

mający wpływ na jego treść a polegający na wyrażeniu błędnego

poglądu, że zawarte w artykule „Nietykalny Dombas” moje

wypowiedzi na temat szkodzenia procesowi sądowemu sygn. akt III K

112/97 toczącemu się w Sądzie Okręgowym w A. przeciwko Jackowi

D. i innym przez prokuratorów okręgu a.(...) i b.(...) oparte były

jedynie na domniemaniach, a w konsekwencji tego uchybiłem

godności urzędu prokuratorskiego pomimo, że zgromadzony przeze

mnie materiał dowodowy w postaci kserokopii dokumentów z akt

postępowań sądowych, literatury prawniczej, orzecznictwa sądowego,

artykułów prasowych, korespondencji prokuratora X.Y. z „Gazetą

Wyborczą” w powiązaniu z zeznaniami świadków W.Z., M.B. i G.H.

potwierdzają, że prokuratorzy z Prokuratury Rejonowej w C. oraz

Prokuratury Okręgowej w B. działali na szkodę procesu sygn. akt III K

112/97 w Sądzie Okręgowym w A., a zarzut braku weryfikacji

podnoszonych przeze mnie zarzutów w ramach postępowania

służbowego lub karnego jest okolicznością obciążającą Prokuraturę

Krajową, która wgląd do akt postępowania dyscyplinarnego miała już

we wrześniu 2000 r. i nie podjęła żadnych procesowych działań

zmierzających do wyeliminowania takich działań, co potwierdza

podnoszony

przeze

mnie

zarzut

prawnej

odpowiedzialności

Prokuratury Krajowej za działania prokuratora K.L. sprawującego

nadzór służbowy nad działaniami b.(...) prokuratorów ingerujących w

a.(...) proces, a zawarte w artykule „Nietykalny Dombas” moje

wypowiedzi należy oceniać w kategoriach obrony procesu przed jego

upadkiem, co mieści się w nałożonym na każdego prokuratora

obowiązku stania na straży praworządności, walki z patologiami, w

tym z korupcją, nepotyzmem i kumoterstwem, nawet jeżeli dotyczy

Prokuratury,

- obrazę przepisów postępowania mających wpływ na treść orzeczenia,

a to art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. polegającą na braku wskazania w

uzasadnieniu orzeczenia na jakich dowodach oparł się Sąd wydając

orzeczenie, a w szczególności jakie fakty uznał za udowodnione i na

jakich w tej mierze oparł się dowodach, w tym na całkowitym

pominięciu moich wyjaśnień jako dowodu w sprawie oraz oceny

prawdziwości tych wyjaśnień w powiązaniu z powołanymi przeze

mnie dowodami wskazującymi, iż postępowanie dyscyplinarne zleciła

Prokuratura Krajowa, której polecenia wykonywał m.in. prokurator

apelacyjny W.Z. w porozumieniu z prokuratorem okręgowym X.Y. w

B. w celu zatuszowania faktu odpowiedzialności Prokuratury Krajowej

za złamanie prawa przez prokuraturę Okręgową w B. poprzez

bezzasadne zawieszenie śledztwa sygn. V Ds (...) w grudniu 1997 r.

oraz późniejsze działania w marcu 2000 r. nadzorowanych przez

Naczelnika Wydziału VI Prokuratury Okręgowej w B. prokuratorów

ingerujących w bieg procesu sygn. akt III K 112/97 w Sądzie

Okręgowym

w

tymczasowego

A. poprzez

aresztowania

doprowadzenie

Krzysztofowi

D.,

do

uchylenia

co

naraziło

wspomniany proces na utratę dowodu z jego wyjaśnień, spowodowaną

ukrywaniem się oskarżonego przed organami ścigania jak również

działań Prokuratury Rejonowej w C., która w czerwcu 2000 r.

bezzasadnie odmówiła Sądowi Okręgowemu w A. wydania na

rozprawę Krzysztofa D., motywując to zaplanowanymi czynnościami

procesowymi z jego udziałem, a które to działania zmierzały do

osłabienia

materiału

dowodowego

obciążającego

głównego

oskarżonego w procesie sygn. akt III K 112/97 – Jacka D., na co

wskazuje brak w aktach sygn. 1 Ds (...) Prokuratury Rejonowej w C.

czynności procesowych, które uzasadniały odmowę wydania na

rozprawę Krzysztofa D. w dniach 19-21 lipca 2000 r.,

- obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, a

to art. 170 § 3 k.p.k. polegającą na zaniechaniu przez sąd

dyscyplinarny wydania postanowienia w przedmiocie złożonego przez

mnie wniosku o przeprowadzenie dowodu z akt postępowania

dyscyplinarnego toczącego się przeciwko M.C. prokuratorowi

Prokuratury Rejonowej w C. o uchylenie immunitetu pomimo, że

wspomniany przepis w sposób kategoryczny stanowi, że oddalenie

wniosku

dowodowego

wymaga

wydania

postanowienia,

a

przeprowadzenie dowodu z tych akt okazało się niemożliwe z powodu

odmowy udostępnienia akt przez Ministerstwo Sprawiedliwości

reprezentowane przez jego pracownika, prokuratora E.S.,

- obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, a

to art. 4 k.p.k. i art. 7 k.p.k. polegającą na złamaniu obowiązku

badania i uwzględniania okoliczności przemawiających zarówno na

korzyść jak i niekorzyść obwinionego oraz kształtowania swego

przekonania na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów

poprzez całkowite pominięcie jako dowodu złożonych przez mnie w

toku postępowania wyjaśnień w dniach: 25 stycznia 2001 r., 5 lutego

2001 r., 21 sierpnia 2001 r., 22 września 2001 r., 5 grudnia 2001 r.

oraz złożonych przeze mnie do akt postępowania kserokopii

dokumentów, m.in. z akt dochodzenia Prokuratury Rejonowej w C.

sygn. 1 Ds (...) oraz dokumentów złożonych do akt postępowania

dyscyplinarnego sygn. SD.I. (...), które na skutek przewlekania przez

Ministerstwo Sprawiedliwości postępowania umorzono z powodu

przedawnienia karalności przewinienia dyscyplinarnego wskazujących

jednoznacznie, że zarówno postępowanie dyscyplinarne sygn. SD.I.

(...) jak i postępowanie sygn. SD.I. (...) zostało zainicjowane przez

Prokuraturę Krajową w celu przerzucenia odpowiedzialności tej

Prokuratury za manipulowanie śledztwem Prokuratury Okręgowej w

B. sygn. V Ds (...), m.in. poprzez jego bezpodstawne zawieszenie w

dniu 29 grudnia 1997 r., na prokuratora nie mającego związku z

manipulacjami w postępowaniach karnych, w których w charakterze

podejrzanego występował Jacek D.,

- obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, a

to art. 5 § 3 k.p.k. polegającą na złamaniu obowiązku rozstrzygania na

korzyść obwinionego wszelkich nie dających się usunąć wątpliwości,

poprzez uznanie, że fakt, iż podnoszone przeze mnie zarzuty o

manipulowaniu

opisanych

postępowaniami

przeze

mnie

w

karnymi

pisemnych

przez

prokuratorów

oświadczeniach

oraz

wyjaśnieniach sporządzonych w trybie art. 176 k.p.k., w tym

utrudnianiu przez prokuratorów z Prokuratury Rejonowej w C. i

prokuratury Okręgowej w B. toczącego się w Sądzie Okręgowym w A.

procesu sygn. III K 112/97 przeciwko Jackowi D. i innym nie zostały

zweryfikowane w żadnym postępowaniu karnym ani służbowym, jest

okolicznością obciążającą mnie i podważa prawdziwość moich

zarzutów, gdy tymczasem brak reakcji w postaci działań procesowych

na

ujawnione

przeze

mnie

przewinienia

dyscyplinarne

jest

okolicznością obciążającą Prokuraturę Krajową, która dysponowała

informacjami na ten temat co najmniej od września 2000 r., jak

również sądy dyscyplinarne oraz prokuratora G.K. i może być

oceniane jedynie w kategoriach niedopełnienia przez nich obowiązków

służbowych, a takie zachowanie może być jedynie oceniane jako

potwierdzenie moich zarzutów o zleceniu przez Prokuraturę Krajową

prowadzenia przeciwko mnie postępowania dyscyplinarnego w celu

ukrycia

odpowiedzialności

tej

Prokuratury

za

manipulowanie

śledztwem sygn. V Ds 30/99/ś oraz łamania prawa przez prokuratorów

okręgu a.(...) i b.(...)”.

W konsekwencji zaś wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia z dnia 23

czerwca 2003 r. i wydanie orzeczenia uniewinniającego (k. 48 i nast. t. III akt).

Po rozpoznaniu tak skonstruowanego środka zaskarżenia, Odwoławczy Sąd

Dyscyplinarny dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym orzeczeniem z

dnia 18 września 2003 r., sygn. OSD (...) ponownie uchylił zaskarżone

orzeczenie i postępowanie w sprawie umorzył na podstawie art. 17 § 1 pkt 6

k.p.k. „wobec przedawnienia karalności deliktu dyscyplinarnego” (k. 71 t. III

akt). W lakonicznym uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia sąd dyscyplinarny

drugiej instancji stwierdził, że należy podzielić zarzut skarżącego o obrazie

przepisów postępowania, mających wpływ na treść orzeczenia, a to art. 424 § 1

k.p.k., „...polegającej na braku wskazania, jakie fakty Sąd uznał za udowodnione

lub nieudowodnione, na jakich w tej mierze oparł się dowodach i dlaczego

całkowicie pominął wyjaśnienia obwinianego, jako dowód w sprawie, nie

dokonując oceny ich prawdziwości”. Jednocześnie sąd odwoławczy wskazał, że

„na podstawie art. 436 k.p.k. sąd ograniczył rozpoznanie środka odwoławczego

do tego uchybienia, gdyż rozpoznanie go w tym zakresie jest wystarczające do

wydania

orzeczenia,

a

rozpoznanie

pozostałych

uchybień

byłoby

bezprzedmiotowe dla dalszego toku postępowania”, bowiem zarzucane

przewinienie uległo przedawnieniu i „...dlatego na zasadzie art. 17 § 1 pkt 6

k.p.k. w zw. z art. 89 ust.1 ustawy o prokuraturze postępowanie należało

umorzyć” (k. 74 t. III akt).

Obwiniony prokurator wniósł od tego ostatniego orzeczenia Odwoławczego

Sądu Dyscyplinarnego dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym kasację,

wskazując jako jej podstawę przepisy art. 519, 520 § 1 oraz 523 § 1 k.p.k. oraz

art. 83 ust. 2 i 3 oraz art. 89 pkt 2 ustawy o prokuraturze.

W skardze kasacyjnej (k. 132 – 138 verte, t. III akt) jej autor podniósł

następujące zarzuty:

- „rażącą obrazę przepisów art. 4 k.p.k. i art. 7 k.p.k. mającą wpływ na

treść orzeczenia Odwoławczego Sądu Dyscyplinarnego, a polegającą

na złamaniu obowiązku badania i uwzględniania okoliczności

przemawiających zarówno na korzyść jak i niekorzyść obwinionego

oraz kształtowania swego przekonania na podstawie wszystkich

przeprowadzonych dowodów poprzez całkowite pominięcie jako

dowodu złożonych przeze mnie w toku postępowania wyjaśniającego i

dyscyplinarnego wyjaśnień z dnia: 25 stycznia 2001 r., 5 lutego 2001

r., 21 sierpnia 2001 r., 22 września 2001 r., 10 czerwca 2002 r., 10

marca 2003 r. oraz złożonych w dniu 3 lipca 2002 r. na rozprawie

kserokopii m.in. dokumentów z akt Prokuratury Rejonowej w C. sygn.

1 Ds 1537/00 i 1Ds 1325/00 i korespondencji prokuratora okręgowego

X.Y. w B. z „Gazetą Wyborczą” oraz zeznań świadków: X.Y., W.Z.,

G.H. potwierdzających, że nie naruszyłem przepisów Regulaminu

wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych

prokuratury jak również art. 66 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r.

o

prokuraturze,

dyscyplinarnego

a

wszczęcie

oficjalnie

przeciwko

mnie

postępowania

zainicjowanego

przez

ówczesnego

Prokuratora Apelacyjnego W.Z. miało na celu zatuszowanie faktu, iż

prokuratorzy z Prokuratury Okręgowej w B. oraz Prokuratury

Rejonowej w C. podejmowali działania, które swoimi skutkami

rozbijały toczący się w Sądzie Okręgowym w A. przeciwko Jackowi

D. i in. proces sygn. akt III K 112/97, oraz zmuszenia mnie jako

oskarżyciela publicznego w tym procesie do zaniechania działań, które

miały na celu uchronienie procesu przed upadkiem, co w

konsekwencji powinno skutkować wydaniem przez Odwoławczy Sąd

Dyscyplinarny orzeczenia o uniewinnieniu mnie od popełnienia

zarzucanego mi przewinienia dyscyplinarnego, a nie wydania

orzeczenia o umorzeniu postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt 6

k.p.k.,

- rażącą obrazę przepisów art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 170 § 1 pkt 3

k.p.k. w zw. z art. 5 § 2 k.p.k. mającą wpływ na treść orzeczenia

Odwoławczego Sądu Dyscyplinarnego, a polegającą na złamaniu

obowiązku dążenia do wyjaśnienia wszystkich okoliczności mających

związek ze stawianym mi zarzutem dyscyplinarnym poprzez

bezzasadne oddalenie złożonego przeze mnie w dniu 9 maja 2003 r.,

sygn. SD. I. (...) wniosku o dopuszczenie dowodu z akt postępowania

dyscyplinarnego toczącego się w Sądzie Dyscyplinarnym przeciwko

M.N. prokuratorowi Prokuratury Rejonowej w C. w przedmiocie

uchylenia immunitetu prokuratorskiego, który to dowód – oddalony

bez wydania w tej kwestii postanowienia – w powiązaniu z

dokumentami z akt Prokuratury Rejonowej w C. sygn. 1Ds 1537/00 i I

Ds 1325/00 miał wykazać, że Prokuratura Rejonowa w C. odmawiając

Sądowi Okręgowemu w A. wydania Krzysztofa D. na rozprawę w

dniach 19-21 lipca 2000 r. w procesie sygn. akt III K 112/97

przeciwko Jackowi D. i in. świadomie utrudniała zakończenie tego

procesu i prowadziła do jego osłabienia poprzez wyeliminowanie

dowodu z wyjaśnień Krzysztofa D., który jako jedyny oskarżony w

toku śledztwa złożył obszerne wyjaśnienia, w których opisał

działalność wszystkich członków grupy przestępczej Jacka D., a co

najmniej jeden z funkcjonariuszy tej Prokuratury jest powiązany ze

środowiskiem przestępców, co potwierdza prawdziwość moich

wypowiedzi zacytowanych w artykule prasowym „Nietykalny

Dombas”,

- rażącą obrazę przepisu art. 366 § 2 k.p.k. mającą wpływ na treść

orzeczenia Odwoławczego Sądu Dyscyplinarnego, a polegającą na

celowym

przedłużaniu

postępowania

dyscyplinarnego

poprzez

wielokrotne odraczania, wielomiesięczne sporządzanie uzasadnień

orzeczeń przez sądy dyscyplinarne w celu doprowadzenia do sytuacji

procesowej, w której sąd dyscyplinarny w pierwszej instancji uznaje

obwinionego

za

winnego

przewinienia

dyscyplinarnego,

a

Odwoławczy Sąd Dyscyplinarny umarza postępowanie z powodu

przedawnienia karalności przewinienia dyscyplinarnego, unikając

konieczności ustosunkowania się do zarzutów o spreparowaniu

postępowania dyscyplinarnego na zlecenie Prokuratury Krajowej i

łamaniu przepisów przez podległe jej jednostki prokuratury, a

jednocześnie

dając

Prokuraturze

Krajowej

i

podległym

jej

prokuratorom

tworzącym

orzekające

w

mojej

sprawie

sądy

dyscyplinarne, poprzez zestawienie treści orzeczeń SD.I. (...) z dnia 23

czerwca 2003 r. i OSD (...) z dnia 18 września 2003 r. argument, że nie

uczestniczyli w spreparowanym i bezpodstawnym postępowaniu

dyscyplinarnym, a wydając w tej sprawie orzeczenia kierowali się

własnym

przekonaniem

i

sumieniem,

a

nie

nieoficjalnymi

wskazówkami Prokuratury Krajowej.”

Formułując powyższe zarzuty skarżący wniósł o:

„uchylenie

orzeczenia

Odwoławczego

Sądu

Dyscyplinarnego

dla

Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym z dnia 18 września 2003 r. sygn.

akt OSD (...) o umorzeniu postępowania dyscyplinarnego z powodu

przedawnienia karalności przewinienia dyscyplinarnego i przekazanie sprawy

Sądowi Dyscyplinarnemu drugiej instancji do ponownego rozpoznania”.

W złożonej pisemnej odpowiedzi na kasację Rzecznik Dyscyplinarny

Prokuratora Generalnego wniósł o oddalenie kasacji (k. 141 i nast. t. III akt).

Rozpoznając skargę kasacyjną w granicach zaskarżenia i podniesionych

zarzutów (art. 536 k.p.k.) Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja nie zasługuje na uwzględnienie. Z brzmienia art. 83 ust. 2 in

principio ustawy o prokuraturze wynika jednoznacznie, że substratem

zaskarżenia skargą kasacyjną w postępowaniu dyscyplinarnym jest jedynie

orzeczenie sądu dyscyplinarnego drugiej instancji, tj. Odwoławczego Sądu

Dyscyplinarnego dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym. Nadto

należy wskazać, że – zgodnie z art. 89 ust. 2 tejże ustawy o prokuraturze – do

rozpoznania kasacji w sprawach dyscyplinarnych prokuratorów stosuje się

odpowiednio przepisy kodeksu postępowania karnego o kasacji z wyłączeniem

jedynie art. 521, 524, 526 § 2 oraz 530 § 2 i 3. Nie może zatem budzić

najmniejszych wątpliwości to, że kasacja w sprawach dyscyplinarnych

prokuratorów może być wniesiona wyłącznie od prawomocnego orzeczenia

odwoławczego sądu dyscyplinarnego, a w konsekwencji i to, że podniesione w

kasacji zarzuty muszą dotyczyć tego właśnie orzeczenia. Autor skargi

kasacyjnej musi zatem wykazać, że to sąd odwoławczy dopuścił się „rażącego

naruszenia prawa” lub orzekł „rażąco niewspółmierną karę dyscyplinarną” –

por. art. 83 ust. 3 ustawy o prokuraturze. Zgodnie z orzecznictwem

ukształtowanym na gruncie art. 519 k.p.k. oraz jego „odpowiednika”, tj. art.463

§ 1 d. k.p.k. z 1969 r., zarzuty podniesione w kasacji pod adresem orzeczenia

sądu pierwszej instancji podlegają rozważeniu przez Sąd Najwyższy jedynie w

takim zakresie, w jakim jest to nieodzowne dla należytego rozpoznania

zarzutów stawianych orzeczeniu sądu odwoławczego. Nie jest bowiem funkcją

kontroli

kasacyjnej

ponowne

–

„dublujące”

kontrolę

apelacyjną

–

rozpoznawanie zarzutów stawianych orzeczeniu sądu pierwszej instancji (por.

wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 listopada 1996 r., III KKN 148/96,

OSNKW 1997, z. 1-2, poz. 12 ; podobnie – już na gruncie nowego k.p.k. –

postanowienia SN: z dnia 28 grudnia 2001 r., V KKN 354/00, LEX nr 51621

oraz z dnia 2 grudnia 2002 r., III KKN 321/00, LEX nr 74471 oraz teza 2

wyroku SN z dnia 18 września 2002 r., III KKN 63/00, LEX nr 56081).

W tym kontekście należy zauważyć, że zarzuty naruszenia art. 366 § 1

k.p.k. w zw. z art. 170 § 1 pkt 3 k.p.k. skierowane są wprost przeciwko

orzeczeniu sądu dyscyplinarnego orzekającego w pierwszej instancji, na co

wskazuje już sama data złożenia wniosku dowodowego przez obwinionego,

wskazywana przezeń w skardze kasacyjnej, poprzedzająca wydanie orzeczenia

przez sąd pierwszoinstancyjny. Analiza akt wykazuje, że to właśnie przed sądem

pierwszej instancji obwiniony popierał ten wniosek dowodowy (k. 116 i nast. t.

II oraz k. 1 i nast. t. III akt) i tenże sąd pierwszej instancji badał możliwości

przeprowadzenia

wnioskowanego

dowodu,

ujawniając

informację,

że

postępowanie, którego dotyczył wniosek o dołączenie akt, toczy się z

wyłączeniem jawności (k. 32 verte t. III). Wniosku tego w postępowaniu

drugoinstancyjnym obwiniony prokurator nie ponawiał (zob. protokół rozprawy

z dnia 18 września 2003 r. – k. 69-70 t. III). Jedynie w uzasadnieniu swego

odwołania (k. 10 maszynopisu odwołania) wspomniał o tym, że sąd powinien

był wydać postanowienie w przedmiocie dopuszczenia lub odmowy

dopuszczenia dowodu (naruszenie art. 170 § 3 k.p.k.). Do tak sformułowanego

zarzutu sąd odwoławczy w istocie nie ustosunkował się w jednoznaczny sposób,

aczkolwiek można przyjąć, o czym mowa będzie w dalszej części niniejszego

uzasadnienia, że zarzut ten został „skonsumowany” poprzez podzielenie przez

instancję odwoławczą sądu dyscyplinarnego zasadności innego zarzutu

zawartego w odwołaniu, a mianowicie naruszenia art. 424 § 1 k.p.k. Jeśli by

jednak nawet uznać, że instancja odwoławcza powinna w sposób wyraźny

ustosunkować się do zarzutu naruszenia przez sąd dyscyplinarny pierwszej

instancji przepisu art. 170 § 3 k.p.k., to i tak : po pierwsze – w najmniejszej

mierze nie upoważnia to do formułowania pod adresem sądu drugiej instancji

zarzutu naruszenia art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 170 § 1 pkt 3 k.p.k., zaś po

drugie – musiałoby prowadzić do wniosku, że z wywodów samego skarżącego

wynika, iż uważa on za konieczne uzupełnianie materiału dowodowego, a ten

fakt rzutuje z kolei na możliwość wydania przez organ procesowy – po

stwierdzeniu upływu okresu przedawnienia – orzeczenia innego niż umarzające

postępowanie na podstawie art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. Do tego ostatniego

zagadnienia – jako kluczowego w sprawie – Sąd Najwyższy nawiąże w

końcowej części uzasadnienia.

Całkowitym nieporozumieniem jest kierowanie pod adresem orzeczenia

odwoławczego sądu dyscyplinarnego zarzutu naruszenia art. 366 § 2 k.p.k.

Samo umiejscowienie wyżej wskazanego przepisu w systematyce kodeksu

postępowania karnego wskazuje, że jest to przepis, który może być naruszony

jedynie w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, a nadto nawet nie przez sam

sąd, ale przez przewodniczącego rozprawy głównej.

Nieporozumieniem jest także stawianie orzeczeniu sądu dyscyplinarnego

drugiej instancji zarzutu naruszenia art. 4 i 7 k.p.k. Po pierwsze, waga zasady

obiektywizmu, określonej w art. 4 k.p.k., nie przesądza o tym, że zarzut obrazy

art. 4 k.p.k., tak zresztą jak i zarzut obrazy każdej innej normy o charakterze

ogólnym, może sam przez się stanowić podstawę już nie tylko skargi kasacyjnej,

ale nawet i skargi apelacyjnej (w postępowaniu dyscyplinarnym: odwoławczej).

Przestrzeganie zasady obiektywizmu gwarantowane jest bowiem w przepisach

szczegółowych i dopiero wskazanie oraz wykazanie naruszenia tych przepisów

szczegółowych może uzasadniać zarzut odwoławczy, a tym bardziej zarzut

zawarty w skardze o charakterze nadzwyczajnym (por. wyrok SN z dnia 27

lipca 2000 r., IV KKN 532/99, OSNPiPr. 2001, nr 1, poz. 7; postanowienie SN z

dnia 28 grudnia 2001 r., V KKN 329/00, LEX nr 51623; tezę 1-szą

postanowienia SN z dnia 13 maja 2002 r., V KKN 90/01, LEX nr 53913). Po

drugie, już z czysto modelowych powodów bezzasadny jest zarzut rzekomej

obrazy przez dyscyplinarny sąd odwoławczy art. 7 k.p.k., przy takim

sformułowaniu tego zarzutu, jakie figuruje w skardze kasacyjnej. Zamieszczone

są w nim bowiem „pretensje” dotyczące pominięcia szeregu dowodów w

ocenach dokonywanych nie przez sąd drugiej instancji, ale przez sąd pierwszej

instancji. Dokładnie taki sam zarzut zamieszczony został przez skarżącego w

jego odwołaniu, składanym od orzeczenia pierwszoinstancyjnego. Należy

zatem, w tym kontekście, raz jeszcze przypomnieć o tym, że nie jest funkcją

kontroli

kasacyjnej

ponowne

–

„dublujące”

kontrolę

apelacyjną

–

rozpoznawanie zarzutów stawianych orzeczeniu sądu pierwszej instancji, o

czym była już mowa wyżej (z odwołaniem się do bogatego i jednolitego

orzecznictwa Sądu Najwyższego). Zarzut naruszenia art. 7 k.p.k. mógłby zatem

zostać uznany za zasadny tylko wówczas, gdyby skarżący połączył go z

zarzutem naruszenia art. 457 § 3 k.p.k., taki zaś zarzut nie został w skardze

kasacyjnej zawarty. Nie jest to, jak należy sądzić, przeoczenie skarżącego,

albowiem w istocie rzeczy kwestia oceny dowodów już na etapie postępowania

międzyinstancyjnego łączona była przez samego skarżącego z innym zarzutem,

stawianym orzeczeniu sądu pierwszej instancji, a mianowicie z zarzutem

naruszenia art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. Zasadność tego zarzutu podzielił zaś sąd

odwoławczy i stwierdzając właśnie jego naruszenie uchylił zaskarżone

orzeczenie pierwszoinstancyjne.

Tak więc jedynym zagadnieniem, które w niniejszej sprawie może stanowić

płaszczyznę rozsądnej dyskusji na forum sądu kasacyjnego, stanowi to, czy

podzielając zasadność odwołania skarżącego sąd odwoławczy powinien był

uchylić zaskarżone orzeczenie sądu pierwszej instancji i wydać stosowne

orzeczenie następcze o umorzeniu postępowania z powodu przedawnienia, po

stwierdzeniu

zmaterializowania

się

–

w

trakcie

postępowania

międzyinstancyjnego – ujemnej przesłanki procesowej określonej w art. 17 § 1

pkt 6 k.p.k., czy też powinien był wydać odmiennego rodzaju orzeczenie

następcze, o jakie wnosił obwiniony, tzn. o przekazaniu sprawy do ponownego

rozpoznania sądowi dyscyplinarnemu pierwszej instancji – ewentualnie, czy

uprawniony był do tego, aby w instancji odwoławczej bądź to bezpośrednio

uniewinnić obwinionego, bądź to umorzyć postępowanie na podstawie art. 17 §

1 pkt 1 lub 2 k.p.k. Ujmując zaś zagadnienie od innej strony – czy sąd

odwoławczy nie naruszył art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. Wprawdzie zarzut taki nie

został expressis verbis sformułowany przez obwinionego w skardze kasacyjnej,

tym niemniej można – stosując art. 118 k.p.k. – zarzut taki wywieść z

uzasadnienia tej skargi, a niezależnie od tego Sąd Najwyższy zobowiązany

byłby uchybienie takie uwzględnić z urzędu (art. 536 k.p.k. w zw. z art. 439 § 1

pkt 9 k.p.k.), gdyby w istocie rzeczy ono zaistniało.

Tak więc kluczowe znaczenie dla orzeczenia wydanego przez sąd

kasacyjny miała ocena prawidłowości zastosowania w niniejszej sprawie – przez

Odwoławczy Sąd

Dyscyplinarny dla

Prokuratorów

przy Prokuratorze

Generalnym – instytucji przedawnienia dyscyplinarnego, przewidzianego w art.

68 ust. 1 ustawy o prokuraturze. Zgodnie z treścią tego przepisu po upływie

trzech lat od chwili czynu nie można wszcząć postępowania dyscyplinarnego, a

w razie wszczęcia ulega ono umorzeniu. Innymi słowy, upływ terminu

przedawnienia stanowi fakt, z którym procesowe prawo dyscyplinarne łączy

określone

skutki

w

postaci

bądź

odmowy

wszczęcia

postępowania

dyscyplinarnego bądź też jego umorzenia. W realiach czasowych niniejszej

sprawy poza dyskusją jest to, że od popełnienia zarzuconego obwinionemu

czynu do daty orzekania przez Odwoławczy Sąd Dyscyplinarny dla

Prokuratorów upłynęły ponad trzy lata. Należy nadto wskazać, że w

orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje pogląd, iż w razie konkurencji

negatywnych przesłanek procesowych, określonych w art. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k.

oraz w art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k., sąd w zasadzie powinien umorzyć postępowanie

karne z uwagi na niedopuszczalność jego dalszego prowadzenia. Zasada ta nie

ma zastosowania jedynie wówczas, gdy zbieg tych przesłanek zostałby

stwierdzony po przeprowadzeniu wszystkich niezbędnych dowodów i

wyjaśnieniu wszystkich okoliczności faktycznych. Doszłoby bowiem już

wówczas

do

wszechstronnego

zbadania

podstaw

odpowiedzialności

oskarżonego, a w takiej sytuacji sąd powinien ewentualnie podjąć decyzję

odnoszącą się do braku tych podstaw, a więc wydać orzeczenie uniewinniające,

a nie umarzające postępowanie z powodu przedawnienia (por. niepublikowane

postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 3 kwietnia 2002 r., V KKN 484/00 i z

dnia 2 lipca 2002 r., IV KKN 264/99). Stanowisko takie znajduje oparcie także

w piśmiennictwie, na gruncie którego rodzaj orzeczenia kończącego

postępowanie

w

analizowanej

sytuacji

uzasadniany

bywa

„interesem

oskarżonego” (zob. np. M. Cieślak: Polska procedura karna, Warszawa 1984, s.

452; St. Waltoś: Proces karny, Warszawa 2003, s. 458).

Zdaniem Sądu Najwyższego orzekającego w niniejszej sprawie, tego

samego typu rozwiązanie powinno być stosowane przy rozważaniu „zbiegu”

przesłanek z art. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 89 ust. 1 ustawy o

prokuraturze oraz art. 68 tej ustawy. Pogląd ten jest zbieżny z zapatrywaniem

wyrażonym już przez Sąd Najwyższy w innej sprawie. W postanowieniu z dnia

15 kwietnia 2004 r., SDI 21/04, OSNKW 2004, z. 6, poz. 64 stwierdzono

bowiem, iż w postępowaniu dyscyplinarnym toczącym się na podstawie

przepisów ustawy z dnia 22 czerwca 1985 r. o prokuraturze (jedn. tekst: Dz. U. z

2002 r. Nr 21, poz. 206 ze zm.) w wypadku konkurencji negatywnych

przesłanek procesowych określonych w art. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. z jednej

strony i negatywnej przesłanki procesowej określonej w art. 68 wymienionej

ustawy, umorzenie postępowania dyscyplinarnego z powodu przedawnienia

powinno nastąpić wówczas, gdy do chwili orzekania, nie zostałyby

przeprowadzone wszelkie dowody oraz nie zostałyby wyjaśnione wszystkie

okoliczności pozwalające na stwierdzenie, że obwiniony nie popełnił czynu

stanowiącego delikt dyscyplinarny, objęty przedstawionym mu zarzutem.

Opowiedzenie się przez Sąd Najwyższy za takim gwarancyjnym

kierunkiem wykładni omawianego zagadnienia nie mogło jednak, właśnie w

realiach niniejszej sprawy, prowadzić do uwzględnienia kasacji. Jak już była o

tym wyżej mowa, w świetle ustaleń poczynionych przez Sąd Dyscyplinarny dla

Prokuratorów oraz z uwagi na treść zarzutów podniesionych przez obwinionego

prokuratora w zwykłym środku zaskarżenia, tj. w odwołaniu od tego orzeczenia,

Odwoławczy Sąd Dyscyplinarny nie mógł wydać od razu orzeczenia

uniewinniającego lub umarzającego postępowanie na jednej z podstaw

określonych w art. 17 § 1 pkt 1 lub 2 k.p.k., skoro kwestie czynu, jego znamion

oraz odpowiedzialności obwinionego wymagały dalszego dowodzenia, a w tym

postępowaniu było to już niemożliwe, gdyż stało temu na przeszkodzie właśnie

przedawnienie dyscyplinarne, określone w art. 68 ust. 1 ustawy o prokuraturze.

Za poglądem tym przemawia dodatkowo i sama treść skargi kasacyjnej, skoro

nawet w jej treści obwiniony wywodził, że uważa on za konieczne uzupełnianie

materiału dowodowego, o czym była już mowa przy omawianiu postawionego

w kasacji zarzutu naruszenia m.in. art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 170 § 1 pkt 3

k.p.k.

Już tylko na marginesie wspomnieć należy o tym, że najwyższe zdziwienie

musi budzić w piśmie, którego autorem jest wykwalifikowany prawnik,

stwierdzenie (zawarte na k. 14 maszynopisu skargi kasacyjnej), iż „...umorzenie

postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k., a nie uniewinnienie, jest

faktycznie potwierdzeniem mojej winy”. Wypada odesłać wypowiadającego

takie poglądy do lektury podstawowych opracowań dotyczących istoty

domniemania niewinności, także w wypadku umorzenia przez organ procesowy

postępowania z powodu stwierdzenia przesłanki przedawnienia. Równie

zaskakujące jest przebijające z wywodów uzasadnienia skargi kasacyjnej

oczekiwanie jej autora, że sąd kasacyjny „przy okazji”, czy „na marginesie”

kontroli prawnej orzeczenia sądu odwoławczego, mogącego stanowić substrat

zaskarżenia tym środkiem o charakterze nadzwyczajnym, badać będzie już nie

tylko stosowanie prawa, ale i okoliczności faktyczne innych spraw, w których

obwiniony czuje się pokrzywdzony działaniem różnych organów prokuratury.

Autor skargi powinien dla ewentualnego dochodzenia swych racji w tym

zakresie odwołać się do innych dróg, właściwych i możliwych do zastosowania

zarówno na gruncie przepisów ustawy o prokuraturze (np. art. 47 ust. 1), jak i na

gruncie kodeksu postępowania karnego (np. art. 304 § 1 i 2).

Uwzględniając wszystkie wyżej opisane uwarunkowania, Sąd Najwyższy

orzekł jak w pkt 1 części dyspozytywnej postanowienia, kosztami sądowymi

postępowania kasacyjnego obciążył zaś (w pkt 2) – na podstawie art. 84 ustawy

o prokuraturze – Skarb Państwa.