Legislator summary
AI generatedOrzeczeniem z dnia 5 kwietnia 2011 r. Sąd Dyscyplinarny dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym uznał obwinionego prokuratora X. Y. za winnego popełnienia
Legislator headnote
AI generatedart. 438 k.p.k, art. 53 § 2 k.k, art. 53 k.k, art. 53 § 1 k.k, art. 115 § 2 k.k, art. 523 § 1 k.p.k; SDI 5/12 · Sąd Najwyższy: pociąga za sobą konieczność uchylenia przez Sąd Najwyższy zaskarżonego rozstrzygnięcia o karze i przekazania sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania (art. 89 pkt.
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedFull text
WYROK Z DNIA 2 MARCA 2012 R.
SDI 5/12
Przewodniczący: sędzia SN Andrzej Siuchniński.
Sędziowie SN: Dorota Rysińska (sprawozdawca), Eugeniusz Wildowicz.
S ą d N a j w y ż s z y – I z b a K a r n a z udziałem prokuratora – Rzecznika
Dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego oraz protokólanta w sprawie prokuratora X. Y.
skazanego za czyn określony w art. 66 ust. 1 ustawy o prokuraturze po rozpoznaniu na
rozprawie w dniu 2 marca 2012 r. kasacji, wniesionej przez Prokuratora Generalnego od
orzeczenia Odwoławczego Sądu Dyscyplinarnego dla Prokuratorów przy Prokuratorze
Generalnym z dnia 11 sierpnia 2011 r., sygn. akt PG (...) OSD (...), utrzymującego w mocy orzeczenie Sądu Dyscyplinarnego dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym z
dnia 5 kwietnia 2011 r., sygn. akt PG (...) SD (...),
u c h y l i ł zaskarżone o r z e c z e n i e w części dotyczącej rozstrzygnięcia o karze i
sprawę
w
tym
zakresie
przekazał
do
ponownego
rozpo-
znania Odwoławczemu Sądowi Dyscyplinarnemu dla Pr okuratorów przy Prokuratorze Generalnym.
UZASADNIENIE
Orzeczeniem z dnia 5 kwietnia 2011 r. Sąd Dyscyplinarny dla Prokuratorów przy
Prokuratorze Generalnym uznał obwinionego prokuratora X. Y. za winnego popełnienia
deliktu dyscyplinarnego polegającego na tym, że w dniu 15 września 2007 r. jako prokurator Prokuratury Apelacyjnej pełniący funkcję Prokuratora Okręgowego w A., uchybił
godności urzędu prokuratorskiego w ten sposób, że w miejscowości P. koło G. po zdarzeniu drogowym, w takcie którego J. P. – prokurator Prokuratury Apelacyjnej pełniący
funkcję Zastępcy Prokuratora Okręgowego w A., kierując samochodem osobowym „Opel
Astra”, nr rej. (...), po utracie panowania nad pojazdem zjechał na przeciwny pas ruchu i
uderzył w przydrożny rów, po przybyciu na miejsce zdarzenia podjął decyzję o odstąpieniu od badania trzeźwości wyżej wymienionego pomimo tego, iż z takim wnioskiem wystąpili funkcjonariusze Policji, stwarzając w ten sposób przekonanie u interweniujących
Policjantów, że w ten sposób może być ukryty fakt prowadzenia pojazdu po użyciu alkoholu przez kierującego nim prokuratora, czym naruszył zasady wskazane w art. 44 ust. 2
ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze (Dz. U. z 2008 r. Nr 7, poz. 39 ze zm.) i
akceptował sytuację mogącą osłabić zaufanie do bezstronności prokuratora, do czego zobowiązany jest w myśl art. 7 ustawy o prokuraturze, tj. czynu określonego w art. 66 ust 1
ustawy o prokuraturze i za czyn ten, na mocy art. 67 ust. 1 pkt. 1 tej ustawy wymierzył
mu karę upomnienia.
Od powyższego orzeczenia odwołania wnieśli obwiniony prokurator X. Y. oraz
Rzecznik Dyscyplinarny Prokuratora Generalnego.
Obwiniony zaskarżył to orzeczenie w całości (tak co do winy, jak i co do kary), stawiając mu zarzuty oparte na wszystkich, wymienionych w art. 438 k.p.k., podstawach
odwoławczych. Na ich podstawie domagał się zmiany zaskarżonego orzeczenia i uniewinnienia, ewentualnie „stwierdzenia znikomej szkodliwości społecznej zarzucanego mu
czynu”.
Z kolei Rzecznik Dyscyplinarny zaskarżył opisane orzeczenie w zakresie rozstrzygnięcia o karze, na niekorzyść obwinionego, i zarzucając rażącą jej niewspółmierność,
wnosił o zmianę zaskarżonego orzeczenia przez wymierzenie obwinionemu prokuratorowi X. Y. kary dyscyplinarnej nagany.
Po rozpoznaniu tych odwołań, Odwoławczy Sąd Dyscyplinarny dla Prokuratorów
przy Prokuratorze Generalnym, orzeczeniem z dnia 11 sierpnia 2011 r., utrzymał w mocy
zaskarżone orzeczenie.
Od powyższego orzeczenia kasację wniósł Prokurator Generalny, skarżąc to orzeczenie w części dotyczącej rozstrzygnięcia o karze na niekorzyść obwinionego. Zarzucił
mu „rażącą niewspółmierność wymierzonej obwinionemu prokuratorowi X. Y. kary dyscyplinarnej upomnienia, polegającą na wymierzeniu mu za przypisany czyn najłagodniejszej z możliwych kar w postaci upomnienia, podczas gdy ranga naruszonej przez obwinionego zasady bezstronności prokuratora, charakter szkody w postaci zagrożenia dla
pozytywnego wizerunku prokuratury, jak również okoliczności i sposób popełnienia czynu
oraz motywy działania obwinionego, przemawiały za orzeczeniem kary surowszej.” Pod-
nosząc tak sformułowany zarzut, Prokurator Generalny wniósł o zmianę zaskarżonego
orzeczenia przez wymierzenie obwinionemu prokuratorowi X. Y. kary dyscyplinarnej
nagany.
Na rozprawie kasacyjnej Rzecznik Dyscyplinarny Prokuratora Generalnego poparł
tę skargę, z tym że domagał się uchylenia zaskarżonego orzeczenia i przekazania sprawy
do ponownego rozpoznania Sądowi drugiej instancji.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zarzut kasacji okazał się w pełni zasadny, przy czym analiza pisemnego uzasadnienia tego zarzutu daje podstawę do stwierdzenia, że wytknięto w nim Sądowi odwoławczemu nie tylko rażąco nieprawidłowe zważenie wymiaru kary dyscyplinarnej, ale również i rażąco wadliwe odniesienie się w uzasadnieniu wydanego orzeczenia do odwołania
wniesionego na niekorzyść obwinionego w zakresie rozstrzygnięcia o karze.
Bez wątpienia oba tak opisane błędy pozostawały ze sobą w ścisłym sprzężeniu.
Lektura uzasadnienia zaskarżonego rozstrzygnięcia świadczy zaś jednoznacznie, że u
źródła zajętego przez Odwoławczy Sąd Dyscyplinarny dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym stanowiska co do wymiaru kary legło właśnie uchylenie się przez ten Sąd
od pełnego i rzetelnego rozważenia wszystkich argumentów odwołania Rzecznika Dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego, w większości zresztą ponownie przytoczonych
obecnie w kasacji.
W szczególności, nie sposób Prokuratorowi Generalnemu nie przyznać racji, gdy z
jednej strony podważa sensowność nie do końca zrozumiałego wywodu Sądu odwoławczego co do zasad prewencji ogólnej i indywidualnej, jako sprzeciwiających się podwyższeniu kary dyscyplinarnej wobec obwinionego prokuratora X. Y., z drugiej zaś, gdy
podkreśla on, że jedyny w tym zakresie (także w odpowiedzi na zarzuty odwołania) rzeczowy argument Sądu sprowadzał się li tylko do pokreślenia dolegliwych dla obwinionego, lecz innych niż wynikające z orzeczonej kary dyscyplinarnej, konsekwencji popełnionego przewinienia (odwołania z funkcji prokuratora okręgowego, stosowania wobec niego zawieszenia w czynnościach prokuratora, obniżenia wynagrodzenia). Istotnie bowiem,
takie stanowisko jest nie do zaakceptowania, i to nawet przy uznaniu, że jedna z owych
eksponowanych przez Sąd okoliczności – a to fakt wcześniejszego odwołania prokuratora
z funkcji, spełnia kryteria przesłanek, które przykładowo („w szczególności”) wskazano
w art. 53 § 2 k.k. jako mające wpływ na wymiar ferowanej, a przedtem żądanej przez
Rzecznika Dyscyplinarnego, kary dyscyplinarnej. Rzecz bowiem w tym, że uwzględnienie w rozważanej ocenie tej – i tylko tej – okoliczności, nie objaśnia przecież w wystarczającym stopniu przyjętego rozmiaru kary dyscyplinarnej, w tym w ogóle nie uzasadnia
powodu, dla którego karę tę należało obwinionemu wymierzyć w najłagodniejszej postaci.
Jest prawdą, co podkreślono w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, że przepis
art. 53 k.k. – mający zastosowanie w niniejszym postępowaniu dyscyplinarnym jako jedna z podstawowych regulacji materialnych – zawiera zasadę swobodnego uznania sędziowskiego przy wymiarze kary. Należy jednak podkreślić, że zasada ta żadną miarą nie
może być utożsamiana z istnieniem w tym względzie dowolności. Przeciwnie, trzeba pamiętać, że pole rozważań dla określenia rozmiaru kary wyznaczają dyrektywy jej wymierzania, wskazane w § 1 i § 2 przytaczanego unormowania, a wymiar sprawiedliwej represji z reguły stanowi wypadkową całego szeregu okoliczności, o konkretnym dla tej kary
znaczeniu. W niniejszej sprawie Odwoławczy Sąd Dyscyplinarny dla Prokuratorów jedynie werbalnie zadeklarował uwzględnienie przytoczonych dyrektyw przy ocenie rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji. Ani bowiem nie przeprowadził własnej oceny analizowanego przez tenże Sąd zespołu mających wpływ na wymiar kary okoliczności, ani nie
rozważył żadnego z rzeczowych, nawiązujących do konkretnych dyrektyw art. 53 § 1 i 2
k.k. argumentów odwołania Rzecznika, kwestionującego współmierność orzeczonej kary.
Na tym tle wystarczy tylko wskazać, że w rozważanym stanowisku uwagę przykuwa
już sam fakt niedostatecznego przywiązania przy wymiarze kary wagi do oceny okoliczności o charakterze fundamentalnym, a więc, z jednej strony – stopnia społecznej szkodliwości deliktu dyscyplinarnego, za który został skazany obwiniony prokurator X. Y., z
drugiej zaś – ustalonego stopnia jego winy (art. 53 § 1 k.k.). Trzeba przypomnieć, że pojęcie owego stopnia szkodliwości społecznej czynu nie jest pojęciem abstrakcyjnym, bowiem składa się nań ocena przedmiotowych i podmiotowych okoliczności tegoż czynu,
szczegółowo ujętych w przepisie art. 115 § 2 k.k. Rozważając więc rzecz z tego punktu
widzenia, łatwo dostrzec, że zawarte w uzasadnieniach orzeczeń Sądów Dyscyplinarnych
obu instancji stwierdzenia o wysokiej naganności, czy też znacznej szkodliwości czynu
będącego przedmiotem osądu, są tyleż słuszne, co niewystarczające. Słuszne – bowiem
zaakcentowany w ocenie Sądów rodzaj dobra prawnego naruszonego tym czynem (zaufa-
nia do prokuratorskiej bezstronności, gwarantowanej odpowiedniej treści zasadą, oraz do
społecznie akceptowanej postawy prokuratora) rzeczywiście świadczy o znacznym stopniu szkodliwości czynu, który w dobro to godził. Niewystarczające zaś – bowiem rację
ma autor kasacji, że wspomniane naruszenie, już samo w sobie wysoce szkodliwe, miało
ponadto wybitnie rażący, w świetle okoliczności faktycznych rozpatrywanego zdarzenia,
charakter, co ów stopień szkodliwości czynu nakazywało ocenić jako oczywiście większy. Niedostateczne też – bowiem równie celnie skarżący wskazuje na kolejne, zwiększające stopień szkodliwości elementy czynu, które wiążą się ze sposobem i intencją działania obwinionego oraz z wyrządzoną czynem szkodą.
Dość w tym miejscu tylko podkreślić, że ocena zachowania obwinionego, którego
konsekwencją było odstąpienie przez policjantów od zbadania stanu trzeźwości uczestnika ruchu drogowego, którym był inny prokurator – J. P., oczywiście negatywna, nie powinna też pozostawać w oderwaniu od realiów życia społecznego, zwłaszcza od trafnie
podnoszonej w kasacji kwestii wyczulenia opinii publicznej na plagę prowadzenia pojazdów w stanie nietrzeźwości i próby jej zwalczania przez organy ścigania. Jeszcze bardziej
więc uważnego spojrzenia wymagał fakt determinacji, jak ustalił Sąd pierwszej instancji,
w działaniu obwinionego, i to jako osoby, która pełniła funkcję przełożonego, także przełożonego dyscyplinarnego, prokuratora uczestniczącego w zdarzeniu drogowym, a przy
tym dysponowała określoną pozycją wobec policjantów obecnych na miejscu tego zdarzenia. Tak samo uwzględnienia wymagał fakt, że obwiniony jest wieloletnim prokuratorem, dysponującym wszechstronną wiedzą zawodową i doświadczeniem, co oczywiście
podlegało rozważaniom z punktu widzenia stopnia jego winy, wyznaczającego – w myśl
art. 53 § 1 k.k. – górny limit wymiaru kary. Refleksji wreszcie wymagały także następstwa omawianego zachowania – ze szkodą nie tylko dla zasad praworządnego postępowania, ale również dla autorytetu Prokuratury.
Podsumowując, nie sposób nie dostrzec, że nagromadzenie opisanych okoliczności
nie pozwala wątpić, iż wszechstronne ich rozważenie i pełne docenienie powinno skłonić
do zastanowienia, czy wymierzenie obwinionemu za omawiany czyn najłagodniejszej z
możliwych kar dyscyplinarnych – a więc kary wymierzanej w praktyce Sądu Dyscyplinarnego dla Prokuratorów z reguły za drobne przewinienia zawodowe, o oczywiście
mniejszym niż tu rozważany ciężarze gatunkowym – nie nosi cech wymiaru kary rażąco
niewspółmiernie łagodnej. Ponieważ w omówionym stanowisku Sądów Dyscyplinarnych
rozważań tych i ocen zabrakło, a jednocześnie nie wyjawiono w nim przekonujących powodów własnego, odmiennego w omawianej kwestii wnioskowania, podzielenie zarzutu
rozpoznawanej kasacji przez Sąd Najwyższy, jawiło się jako w pełni uzasadnione.
W przedstawionej sytuacji, Sąd Najwyższy uwzględnił wniosek kasacji w formie
zmodyfikowanej na rozprawie przez Rzecznika Dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego, uznając zarazem, że wcześniej prezentowany w pisemnej skardze postulat zmiany
przez instancję kasacyjną zaskarżonego orzeczenia przez wymierzenie obwinionemu kary
nagany, nie znajduje podstaw w przepisach regulujących postępowanie kasacyjne w
sprawach odpowiedzialności dyscyplinarnej prokuratorów.
Gdy chodzi o zasadniczy w tym względzie akt prawny, a więc ustawę z dnia 20
czerwca 1985 r. o prokuraturze (tekst jedn.: Dz. U. z 2011 r. Nr 270, poz. 1599), decydujące znaczenie we wskazanym wyżej zakresie należy przywiązać do treści przepisów art.
83 ust. 2 – 6 oraz art. 83a, jak również do dyspozycji art. 89 pkt. 2 tej ustawy. Wynika z
nich, że część kwestii związanych z wniesieniem kasacji w rozważanym postępowaniu
dyscyplinarnym, została tu unormowana w sposób szczególny. Do takowych należy bez
wątpienia swoiste uregulowanie podstaw kasacji (art. 83 ust. 3 ustawy), zgodnie z którym
wniesienie tej skargi jest możliwe – inaczej niż w postępowaniu karnym (art. 523 § 1
k.p.k.) – m.in. z powodu rażącej niewspółmierności kary dyscyplinarnej. Podkreślenia
jednak wymaga, że w żadnym z przepisów cytowanej ustawy o prokuraturze nie przewidziano natomiast szczególnego sposobu rozpoznania kasacji opartej na tej (jak też zresztą
na zarzucie rażącego naruszenia prawa) podstawie kasacyjnej. Zważywszy więc na treść
art. 89 pkt 2 ustawy o prokuraturze, nie może być wątpliwości co do tego, że w zakresie
rodzaju możliwych rozstrzygnięć w przedmiocie tak wniesionej kasacji, odpowiednie zastosowanie muszą mieć przepisy art. 537 § 1 i 2 k.p.k. (których stosowania, mocą przywołanego art. 89 pkt. 2 cyt. ustawy, w niniejszym postępowaniu dyscyplinarnym nie wyłączono).
Od razu trzeba zaznaczyć, że treść wskazanych przepisów art. 537 § 1 i 2 k.p.k. jest
precyzyjna, jednoznaczna i nie pozostawiająca marginesu na przyjęcie innego sposobu
postępowania sądu kasacyjnego w rozważanym postępowaniu dyscyplinarnym, tylko na
postawie reguły „odpowiedniego” stosowania w nim przepisów Kodeksu postępowania
karnego. Z przepisów tych jasno wynika, że Sąd Najwyższy w żadnym wypadku nie jest
władny, w związku z uwzględnieniem kasacji, wydać rozstrzygnięcia o zmianie zaskar-
żonego nią, prawomocnego orzeczenia (może je tylko uchylić w całości lub w części).
Wynika z nich ponadto, że w razie uchylenia tegoż orzeczenia, nie jest również władny,
co do zasady, wydać rozstrzygnięcia następczego o charakterze reformatoryjnym. Zasadą
jest wszak, że uchylenie zaskarżonego kasacją orzeczenia pociąga za sobą powinność
przekazania sprawy do ponownego rozpoznania właściwemu sądowi, a takiego modelu
postępowania w przedmiocie nadzwyczajnego środka zaskarżenia, jakim jest kasacja, w
niczym nie zmieniają sytuacje szczególne (wydania przez Sąd Najwyższy orzeczenia
umarzającego postępowanie lub uniewinniającego, przewidzianych w art. 537 § 2 k.p.k.,
czy też odstąpienia od wydania orzeczenia następczego), w wyniku których, wprost lub
pośrednio, dochodzi do merytorycznej zmiany prawomocnego orzeczenia. W tym świetle
nie może budzić wątpliwości, że uwzględnienie zarzutu rażącej niewspółmierności kary
dyscyplinarnej, wysuniętego w kasacji na podstawie art. 83 ust. 3 ustawy o prokuraturze,
pociąga za sobą konieczność uchylenia przez Sąd Najwyższy zaskarżonego rozstrzygnięcia o karze i przekazania sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania (art. 89 pkt.
2 ustawy o prokuraturze w zw. z art. 537 § 1 i 2 k.p.k.), nie uprawnia zaś sądu kasacyjnego do wydania własnego co do tej kary rozstrzygnięcia.
Rozpoznając zatem sprawę ponownie, w zakresie przekazanym do powtórnego rozstrzygnięcia, Odwoławczy Sąd Dyscyplinarny dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym zobowiązany będzie ponownie rozważyć odwołania wniesione od orzeczenia Sądu pierwszej instancji w zakresie rozstrzygnięcia o karze, bacząc ze szczególną uwagą na
obowiązki płynące z treści art. 433 § 2 i art. 457 § 3 k.p.k. Wydając swe orzeczenie, Sąd
odwoławczy związany zaś będzie, z jednej strony, przedstawionymi powyżej poglądami
prawnymi odnoszącymi się do zasad wymiaru kary (art. 53 § 1 i 2 k.k.), z drugiej zaś, wyrażonymi w niniejszym wywodzie, przy uwzględnieniu konkretnych okoliczności sprawy,
wnioskami co do rażącej niewspółmierności (łagodności) kary wymierzonej obwinionemu prokuratorowi.
Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł, jak w wyroku.