Legislator summary
AI generatedwszczęcie postępowania dyscyplinarnego przeciwko radcy prawnemu Marcjuszowi S., dotyczącego popełnienia przez niego przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 64 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. art. 29 pkt 4 lit. a ustawy o radcach prawnych, skreśliła Marcjusza S. z listy
Legislator headnote
AI generatedart. 17 § 1 pkt 8 k.p.k; SDI 5/04 · Sąd Najwyższy: 64 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. art. 29 pkt 4 lit. a ustawy o radcach prawnych, skreśliła Marcjusza S. z listy
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedFull text
POSTANOWIENIE Z DNIA 1 PAŹDZIERNIKA 2004 R.
SDI 5/04
Ocena czy zachodzą okoliczności przemawiające za nieskreślaniem
radcy prawnego z listy radców w tym celu, aby zachować jurysdykcję organu korporacyjnego, może być dokonywana w postępowaniu toczącym się
w trybie art. 29 i art. 30 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych
(Dz. U. 2002 r. Nr 123, poz. 1059 ze zm.), nie zaś w postępowaniu dyscyplinarnym.
Przewodniczący: sędzia SN J. Dołhy.
Sędziowie SN: D. Rysińska, S. Zabłocki (sprawozdawca).
Zastępca Głównego Rzecznika Dyscyplinarnego Krajowej Izby
Radców Prawnych: A. Hardy.
Sąd Najwyższy w sprawie Marcjusza S., byłego radcy prawnego obwinionego o popełnienie przewinienia określonego w art. 64 ust. 1 pkt 1 i 2
ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 123,
poz. 1059, ze zm.) po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 1
października 2004 r. kasacji, wniesionej przez pokrzywdzoną Sylwię K. od
postanowienia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego w W. z dnia 20 listopada
2002 r., utrzymującego w mocy postanowienie Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w S. z dnia 18 października 2001 r.,
oddalił
kasację (...).
UZASADNIENIE
Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przy Okręgowej Izbie Radców
Prawnych w S. w dniu 5 czerwca 2001 r. skierował do Okręgowego Sądu
Dyscyplinarnego Okręgowej Izby Radców Prawnych w S. wniosek o
wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przeciwko radcy prawnemu Marcjuszowi S., dotyczącego popełnienia przez niego przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 64 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r.
o radcach prawnych. W niespełna miesiąc po tej dacie Rada Okręgowej
Izby Radców Prawnych w S., uchwałą z dnia 2 lipca 2001 r., na podstawie
art. 29 pkt 4 lit. a ustawy o radcach prawnych, skreśliła Marcjusza S. z listy
radców prawnych z powodu nieuiszczania składek członkowskich przez
okres dłuższy niż rok.
Okręgowy Sąd Dyscyplinarny przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w S. postanowieniem z dnia 18 października 2001 r., umorzył postępowanie dyscyplinarne przeciwko radcy prawnemu Marcjuszowi S., obwinionemu o popełnienie przewinienia określonego w art. 64 ust. 1 pkt 1 i 2
ustawy o radcach prawnych. W uzasadnieniu postanowienia Sąd Dyscyplinarny wskazał, że uchwałą Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych w S. z
dnia 2 lipca 2001 r. obwiniony Marcjusz S. skreślony został z listy radców
prawnych prowadzonej przez OIRP w S. i wobec uprawomocnienia się tej
uchwały przestał być radcą prawnym. Sąd Dyscyplinarny stwierdził,ież z
racji utraty przez obwinionego statusu radcy prawnego zaszła zatem okoliczność, która według art. 67 ust. 2 ustawy o radcach prawnych w zw. z
art. 17 § 1 pkt 8 k.p.k. uniemożliwiła dalsze prowadzenie postępowania
dyscyplinarnego, albowiem obwiniony nie podlega już orzecznictwu sądów
dyscyplinarnych w trybie ustawy o radcach prawnych.
Zażalenie na powyższe postanowienie złożyła pokrzywdzona Sylwia
K. wnosząc o jego uchylenie. W części motywacyjnej zażalenia skarżąca
wskazała, że zgodnie z przepisami ustawy o radcach prawnych,
„...rozpoczęte postępowania dyscyplinarne wobec radców prowadzi się do
ich zakończenia przed skreśleniem radców z listy”. W związku z tym w
ocenie skarżącej „...skreślenie obwinionego radcy z listy radców prawnych
przez Radę Izby w dniu 2 lipca 2001 r. jest nieskuteczne, a umorzenie postępowania przez Sąd Dyscyplinarny winno zostać uchylone”. Nadto skarżąca wskazała na konieczność nadzorowania pracy radców prawnych
przez samorząd „...pod kątem jej zgodności z etyką zawodową i innymi
przepisami”.
Wyższy Sąd Dyscyplinarny w W. postanowieniem z dnia 20 listopada
2002 r., zaskarżone postanowienie Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego w
S. utrzymał w mocy.
Kasację od powyższego orzeczenia wywiodła pokrzywdzona Sylwia
K., i – zaskarżając w całości postanowienie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego w W. – sformułowała w niej zarzut błędnej oceny postępowania obwinionego radcy prawnego, dokonanej przez Radę Okręgowej Izby Radców
Prawnych w S., Okręgowy Sąd Dyscyplinarny w S. oraz Wyższy Sąd Dyscyplinarny w W., „...skutkującej błędnym przyjęciem, iż o skreślenie z listy
radców nie wystąpił sam obwiniony”.
Przy tak sformułowanym zarzucie kasacyjnym autorka skargi wnosiła
o:
- uchylenie zaskarżonego kasacją postanowienia w całości,
- uchylenie w całości poprzedzającego go postanowienia Okręgowego
Sądu Dyscyplinarnego w S. z dnia 18 października 2001 r.,
- uchylenie uchwały Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych w S. w
sprawie skreślenia radcy prawnego Marcjusza S. z listy radców prawnych,
- przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez Okręgowy Sąd
Dyscyplinarny w S. jako Sąd pierwszej instancji lub Sąd innego okręgu.
Nadto w uzasadnieniu kasacji skarżąca twierdziła, że zachowania
obwinionego radcy zmierzały do obejścia prawa oraz uniknięcia odpowiedzialności dyscyplinarnej poprzez doprowadzenie do skreślenia go z listy
radców prawnych. Na tym tle autorka kasacji starała się wykazać wadliwość wykładni art. 30 ust. 1 ustawy o radcach prawnych dokonanej przez
Wyższy Sąd Dyscyplinarny.
Rozpoznając niniejszą kasację Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 623
ustawy o radcach prawnych kasacja może być wniesiona jedynie z powodu
rażącego naruszenia prawa lub rażącej niewspółmierności kary dyscyplinarnej. Tym samym w treści tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia
strona nie może ograniczyć się do wyrażenia ocen, że czuje się zaskarżonym orzeczeniem pokrzywdzona czy też do polemiki z ustaleniami faktycznymi, dokonanymi przez korporacyjny sąd odwoławczy lub do kwestionowania ocen dokonanych przez ten organ, bez jednoczesnego wskazania,
które przepisy prawa zostały w toku korporacyjnego postępowania dyscyplinarnego naruszone i bez wykazania nadto, że naruszenie to miało charakter rażący. W postępowaniu kasacyjnym dotyczącym konkretnego orzeczenia odwoławczego sądu dyscyplinarnego nie można zatem podnosić
zarzutów nawiązujących jedynie do „błędnej oceny postępowania radcy
prawnego”, do której dojść miało nadto w postępowaniu toczącym się
przed innym organem (choćby był to także organ korporacyjny) i w innym
trybie. Dokonując – w kasacyjnym postępowaniu dyscyplinarnym – adaptacji dorobku orzecznictwa kasacyjnego Sądu Najwyższego ukształtowanego
na gruncie Kodeksu postępowania karnego (który to dorobek – w związku
z treścią art. 626 ustawy o radcach prawnych – może i powinien mieć odpowiednie zastosowanie, z wyjątkiem orzeczeń dotyczących unormowań
zawartych w art. 526 § 2 oraz w art. 530 § 2 i 3 k.p.k.), należy zatem
stwierdzić, że: 1/ nie można identyfikować kontroli kasacyjnej prawomoc-
nych orzeczeń dyscyplinarnych z odmienną w swych założeniach i o wiele
szerszą kontrolą odwoławczą nieprawomocnych orzeczeń dyscyplinarnych
(por. z wyrokiem SN z dnia 30 maja 1996 r., V KKN 29/96, OSNKW 1996,
z. 7-8, poz. 44); 2/ wskazana wyżej ustawa korporacyjna ogranicza podstawy kasacji do kontroli zaskarżonego orzeczenia tylko z punktu widzenia
naruszenia przepisów prawa, z wyłączeniem badania prawidłowości ustaleń faktycznych. Błędy w ustaleniach faktycznych mogą tylko pośrednio
uzasadniać uchylenie zaskarżonego orzeczenia, gdy są wynikiem naruszenia przepisów prawa procesowego (por. z wyrokiem SN z dnia 21 maja
1996 r., IV KKN 4/96, niepubl.); 3/ Sąd Najwyższy, orzekając w trybie kasacji, także i w sprawach dyscyplinarnych, nie jest władny dokonywać ponownej oceny dowodów i na podstawie własnej oceny kontrolować poprawności dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych. Zadaniem Sądu
Najwyższego jest jedynie sprawdzenie czy dokonując ustaleń faktycznych
orzekające w obu instancjach sądy nie dopuściły się rażącego naruszenia
reguł procedowania, co mogłoby mieć wpływ na ustalenia faktyczne, a w
konsekwencji na treść wyroku. Innymi słowy, kontroli podlegają nie same
ustalenia faktyczne, ale sposób ich dokonania (por. z wyrokiem SN z dnia 6
września 1996 r., II KKN 63/96, OSNKW 1997, z. 1-2, poz. 11).
Przenosząc powyższe uogólnienia na grunt realiów rozpoznawanej
sprawy stwierdzić zatem należy, że:
I. Zgodnie z art. 64 ust. 1 ustawy o radcach prawnych odpowiedzialności
dyscyplinarnej podlegają jedynie radcowie prawni i aplikanci radcowscy. Jest to naturalną konsekwencją założenia, że organy o charakterze korporacyjnym, jakimi są Okręgowy i Wyższy Sąd Dyscyplinarny,
nie mogą orzekać w sprawach podmiotów nie będących członkami
korporacji. Nie może być zatem pociągnięta do odpowiedzialności dyscyplinarnej przed wskazanymi wyżej organami korporacyjnymi samorządu radcowskiego osoba skreślona z listy radców prawnych (por.
Z. Klatka: Ustawa o radcach prawnych. Komentarz, Warszawa 1999,
s. 356. Analogiczne rozwiązanie obowiązuje na gruncie przepisów
prawa o adwokaturze – por. art. 80 ustawy z dnia 26 maja 1982 r., Dz.
U. 2002 r. Nr 123 poz. 1058 ze zm. oraz Z. Krzemiński: Prawo o adwokaturze. Komentarz, Warszawa 1998, s. 147). W zaskarżonym
skargą kasacyjną postanowieniu Wyższego Sądu Dyscyplinarnego
ustalono, że w chwili orzekania o umorzeniu postępowania przez sąd
pierwszej instancji Marcjusz S. nie był już radcą prawnym, zaś przy
dokonywaniu tego kluczowego ustalenia sądy dyscyplinarne nie dopuściły się żadnych uchybień proceduralnych.
II. Jedynym przepisem, zapobiegającym instrumentalnemu wystąpieniu z
korporacji po to, aby uniknąć postępowania dyscyplinarnego, jest dyspozycja art. 30 ust. 1 ustawy o radcach prawnych, zgodnie z którym w
wypadku gdy przeciwko radcy prawnemu toczy się postępowanie dyscyplinarne albo sądowe o przestępstwo zagrożone dodatkową karą
pozbawienia praw publicznych lub prawa do wykonywania zawodu, do
czasu zakończenia takiego postępowania można odmówić skreślenia z
listy radców prawnych pomimo wniosku radcy prawnego, o którym
mowa w art. 29 pkt 1. Przepis ten ma na celu zachowanie możliwości
napiętnowania przez organy korporacyjne szczególnie nagannych zachowań radcy prawnego. Rzecz jednak w tym, że ocena czy zachodzą
okoliczności przemawiające za nieskreślaniem radcy prawnego z listy
w tym celu, aby zachować jurysdykcję organu korporacyjnego, może
być dokonywana w postępowaniu toczącym się w trybie art. 29 i art. 30
ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz. U. 2002 r. Nr
123, poz. 1059 ze zm.), nie zaś w postępowaniu dyscyplinarnym.
Skreślenie następuje bowiem uchwałą rady izby o charakterze decyzji
administracyjnej, zaś postępowania poprzedzające uchwałę prowadzi
się stosując przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego (zob.
Z. Klatka: op. cit., s. 263). Zatem jeśli by nawet podzielić rozumowanie,
które prezentuje pokrzywdzona Sylwia K., że zachowanie obwinionego
radcy sprowadzało się do świadomego i celowego zaprzestania płacenia składek, aby uniknąć postępowania dyscyplinarnego, i że zatem
powinno ono być potraktowane jako równoważne wystąpieniu przez
samego radcę z wnioskiem o skreślenie z listy, albowiem stanowiło
wyraz woli obwinionego co do skreślenia go z listy (które to założenie
jest zresztą nader wątpliwe tak z przyczyn dowodowych, gdyż Marcjusz S. musiał zaprzestać płacenia składek co najmniej na rok przed
wydaniem uchwały przez OIRP w S., a więc już przed lipcem 2000 r.,
natomiast wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego Sylwia
K. złożyła dopiero w połowie września 2000 r., jak i z przyczyn jurydycznych), to stwierdzić należy, że jego autorka wybrała dla prezentacji tego poglądu niewłaściwe forum. Gdyby pokrzywdzona na właściwej, wskazanej wyżej drodze wykazała, że uchwała nr 383/V/2001 Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych z dnia 2 lipca 2001 r. narusza jej
interes prawny (co znów jest nader wątpliwe, ale czego Sąd Najwyższy
zgodnie z podziałem kompetencji nie jest władny przesądzać w niniejszym postępowaniu), i tym samym doprowadziła do wzruszenia prawomocnej uchwały o skreśleniu Marcjusza S. z listy radców prawnych,
dopiero wówczas korporacyjny sąd radcowski władny byłby kontynuować przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne (pod warunkiem,
rzecz jasna, że w międzyczasie nie nastąpiłoby przedawnienie deliktu
dyscyplinarnego). Wskazane wyżej względy na brak kompetencji funkcjonalnej czynią też bezprzedmiotowym zawarty w skardze kasacyjnej
wniosek o uchylenie przez Sąd Najwyższy, niejako „przy okazji” rozpoznawania kasacji od postanowienia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego
w W. z dnia 20 listopada 2002 r., także i uchwały Rady Okręgowej Izby
Radców Prawnych w S. w sprawie skreślenia radcy prawnego Marcjusza S. z listy radców prawnych.
III. Bezsporne jest, że już w dniu podejmowania przez Okręgowy Sąd Dyscyplinarny przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w S. w dniu 18
października 2001 r. postanowienia o umorzeniu postępowania dyscyplinarnego przeciwko Marcjuszowi S., uchwała Rady Okręgowej Izby
Radców Prawnych z dnia 2 lipca 2001 r. o skreśleniu tej osoby z listy
radców prawnych na podstawie art. 29 pkt 4 lit. a była prawomocna. W
konsekwencji Marcjusz S. nie podlegał, jak to wskazano wyżej w pkt I
wywodu, jurysdykcji dyscyplinarnej organów radcowskich, a zatem
rozstrzygnięcie o umorzeniu postępowania dyscyplinarnego przed tymi
organami na podstawie art. 67 ust. 2 ustawy o radcach prawnych w
zw. z art. 17 § 1 pkt 8 k.p.k. nie tylko nie naruszało prawa, ale wręcz
było z prawem zgodne. Konstatacja powyższa w pełni odnosi się również do utrzymującego rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji w
mocy postanowienia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego, które to rozstrzygnięcie – jako jedyne (zob. treść art. 622 ust. 1 ustawy o radcach
prawnych) – stanowić mogło substrat zaskarżenia skargą kasacyjną.
IV. W związku z zawartymi w kasacji pokrzywdzonej krytycznymi uwagami,
że były radca prawny Marcjusz S. uzyskał w międzyczasie wpis na listę adwokatów Okręgowej Rady Adwokackiej w S. i rozpoczął wykonywanie zawodu adwokata, zauważyć należy, że korporacja radcowska i korporacja adwokacka stanowią dwa odrębne organizmy samorządu zawodowego. W związku z tym organy dyscyplinarne samorządu radcowskiego nie posiadają kompetencji jurysdykcyjnej nad osobami wpisanymi wyłącznie na listę adwokatów, a skreślonymi z listy
radców prawnych. W piśmiennictwie (zob. Z. Krzemiński: op. cit., s.
147) oraz w orzecznictwie (zob. orzeczenie SN z dnia 23 maja 1964 r.,
R.Adw. 94/63, Pal. 1964, Nr 11, s. 75) wyrażany jest pogląd, że adwo-
kat i aplikant adwokacki nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za czyn popełniony przed wpisem na listę adwokatów lub aplikantów adwokackich. Tym niemniej należy zwrócić uwagę na unormowanie przewidziane w art. 74 prawa o adwokaturze, zgodnie z którym
okręgowa rada adwokacka może skreślić adwokata z listy adwokatów
w związku z czynem popełnionym przed wpisem na listę, jeśli spełnione zostaną kumulatywnie dwa warunki: po pierwsze czyn popełniony
przez zainteresowanego stanowiłby przeszkodę wpisu (w praktyce
może tu chodzić o takie zachowanie przed wpisem, które świadczy o
tym, że zainteresowany nie daje rękojmi prawidłowego wykonywania
zawodu adwokata, o której mowa jest w art. 65 pkt 1 prawa o adwokaturze), po drugie czyn ten nie był znany radzie przy podejmowaniu
uchwały o wpisie. Zajęcie stanowiska co do zaistnienia przesłanek
określonych w art. 74 prawa o adwokaturze lub braku ich spełnienia
leży w kompetencjach samorządu adwokackiego, z ewentualną drogą
zaskarżenia do sądu administracyjnego (przy czym i w tym wypadku
nader wątpliwe jest, czy pokrzywdzona mogła by zostać uznana za
„zainteresowanego” w rozumieniu stosownych przepisów, ale czego
Sąd Najwyższy zgodnie z podziałem kompetencji nie jest władny przesądzać w niniejszym postępowaniu). Nadto wypada stwierdzić, że
gdyby pokrzywdzona uważała, iż w wyniku działań lub zaniechań jej
byłego pełnomocnika poniosła szkodę majątkową – może dochodzić
przed sądami powszechnymi odszkodowania na zasadach przewidzianych w kodeksie cywilnym.
Z wszystkich wyżej omówionych powodów Sąd Najwyższy oddalił
kasację wniesioną przez pokrzywdzoną Sylwię K. od postanowienia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego w W. z dnia 20 listopada 2002 r., zwalniając
ją jednocześnie od ponoszenia kosztów sądowych postępowania kasacyjnego.