Legislator Case Law & Legislation
SDI 33/11 AI generated

SDI 33/11 · Sąd Najwyższy

Case Number SDI 33/11
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

Radców Prawnych z dnia 9 marca 2010 r., sygn. akt D (...), został uznany za winnego zawarł w tym piśmie następujące określenia pod adresem sędziów Sądu Najwyższego:

Legislator headnote

AI generated

art. 7 k.p.k, art. 117 § 2 k.p.k, art. 79 § 2 k.p.k, art. 6 k.p.k, art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k, art. 450 § 2 k.p.k; SDI 33/11 · Sąd Najwyższy: Wyższy Sąd Dyscyplinarny orzeczeniem z dnia 21 grudnia 2010 r., sygn. akt WO(...) utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie.

Keywords

AI generated
art. 7 k.p.k art. 117 § 2 k.p.k art. 79 § 2 k.p.k art. 6 k.p.k art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k art. 450 § 2 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 7 k.p.k
Odwołanie od tego orzeczenia wniósł obwiniony, podnosząc naruszenie art. 7 k.p.k.
art. 117 § 2 k.p.k
w związku z art. 117 § 2 k.p.k.
art. 79 § 2 k.p.k
zachodziły również okoliczności utrudniające obronę, o których mowa w art. 79 § 2 k.p.k.
art. 6 k.p.k
rażące naruszenie art. 6 k.p.k.
art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k
bezwzględna przyczyna odwoławcza określona w art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k.
art. 450 § 2 k.p.k
jest art. 450 § 2 k.p.k., który – stosowany odpowiednio w dyscyplinarnym postępowaniu
art. 374 k.p.k
obwinionego (art. 374 k.p.k.), udział w rozprawie odwoławczej jest jego prawem, które
art. 439 § 1 pkt 11 k.p.k
ewentualnie art. 439 § 1 pkt 11 k.p.k.

Cited Case Law

AI generated
III KK 294/10

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 10 STYCZNIA 2012 R.,

SDI 33/11

S ą d N a j w y ż s z y – I z b a K a r n a w składzie:

Przewodniczący: sędzia SN Andrzej Siuchniński (sprawozdawca).

Sędziowie SN: Krzysztof Cesarz, Jarosław Matras.

z udziałem Zastępcy Głównego Rzecznika Dyscyplinarnego Krajowej Izby Radców

Prawnych w sprawie radcy prawnego obwinionego z art. 64 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 6

lipca 1982 r. o radcach prawnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2010 r. Nr 10, poz. 65 z późn. zm.)

w zw. art. 30 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10

stycznia 2012 r., kasacji wniesionej przez obrońcę obwinionego od orzeczenia Wyższego

Sądu Dyscyplinarnego przy Krajowej Izbie Radców Prawnych z dnia 21 grudnia 2010 r.,

sygn. akt WO (...), utrzymującego w mocy orzeczenie Okręgowego Sądu

Dyscyplinarnego przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych z dnia 9 marca 2010 r., sygn.

akt D (...)

1) o d d a l i ł k a s a c j ę j a k o o c z y w i ś c i e b e z z a s a d n ą ;

2) kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego w kwocie dwudziestu złotych obciążył

obwinionego.

Uzasadnienie

Radca prawny orzeczeniem Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego Okręgowej Izby

Radców Prawnych z dnia 9 marca 2010 r., sygn. akt D (...), został uznany za winnego

tego, że w miesiącu październiku 2006 r., kierując do Ministra Sprawiedliwości podanie o

wniesienie skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia,

zawarł w tym piśmie następujące określenia pod adresem sędziów Sądu Najwyższego:

- „skarga ta została wniesiona przeze mnie, ale jeden z sędziów Sądu Najwyższego na

posiedzeniu niejawnym, odmówił jej przyjęcia do rozpoznania bez żadnego

uzasadnienia. Jest to zaiste antykonstytucyjny skandal”,

- „(...) dać kopniaka na odczepne”,

- „(...) niezawisłość od rozumu w tej sprawie panoszy się tak samo, jak w tamtej”, nie

zachowując tymi określeniami umiaru i taktu wobec Sądu Najwyższego,

tj. o czyny określone w art. 64 ust. 1 pkt 2 ustawy o radcach prawnych w związku z art.

30 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego i na podstawie art. 65 ust. 1 pkt 1 ustawy o radcach

prawnych wymierzył mu karę upomnienia.

Odwołanie od tego orzeczenia wniósł obwiniony, podnosząc naruszenie art. 7 k.p.k.

w związku z art. 64 ust. 1 pkt 2 ustawy o radcach prawnych, w związku z art. 30 Kodeksu

Etyki Radcy Prawnego.

Wyższy Sąd Dyscyplinarny orzeczeniem z dnia 21 grudnia 2010 r., sygn. akt WO(...) utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie.

Kasację od tego orzeczenia wniósł obrońca obwinionego, zarzucając:

1. naruszenie art. 439 § 1 pkt 10 i § 3 k.p.k. w związku z art. 117 § 2 k.p.k. i art. 79 § 2

k.p.k. poprzez przeprowadzenie rozprawy pod nieobecność obwinionego bądź jego

obrońcy, skoro obwiniony wnosił o przeprowadzenie rozprawy w jego obecności i

należycie usprawiedliwił swoją nieobecność na rozprawie w prawem przewidzianej

formie, a nieobecność obwinionego na rozprawie miała wpływ na wynik sprawy;

2. rażące naruszenie art. 6 k.p.k. poprzez pozbawienie obwinionego prawa do obrony;

3. rażące naruszenie art. 7 k.p.k. poprzez ocenę dowodów niezgodną z zasadami

prawidłowego rozumowania;

4. rażące naruszenie art. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. poprzez nieumorzenie postępowania w

sytuacji, gdy obwiniony nie popełnił zarzuconych mu czynów i czyny te nie

zawierały znamion czynu zabronionego.

Na podstawie tak sformułowanych zarzutów skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego

orzeczenia w całości i uniewinnienie oraz nieobciążanie go kosztami postępowania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja obwinionego jest oczywiście bezzasadna.

W rozpoznawanej sprawie wbrew temu, co twierdzi skarżący, nie wystąpiła

bezwzględna przyczyna odwoławcza określona w art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k. Przede

wszystkim należy podkreślić, że powołany w pierwszym zarzucie przepis art. 117 § 2

k.p.k. jest normą ogólną i nie ma charakteru bezwzględnego (na co explicite wskazuje

zwrot: „chyba że ustawa stanowi inaczej”). Przepisem szczególnym względem tej normy

jest art. 450 § 2 k.p.k., który – stosowany odpowiednio w dyscyplinarnym postępowaniu

odwoławczym – pozwala uznać, że udział obwinionego na rozprawie przed sądem

rozpoznającym odwołanie od orzeczenia sądu pierwszej instancji jest obowiązkowy

jedynie wówczas, gdy prezes sądu lub sąd uzna to za konieczne. W odróżnieniu więc od

rozprawy głównej przed sądem a quo, gdzie zasadą jest obowiązkowy udział

obwinionego (art. 374 k.p.k.), udział w rozprawie odwoławczej jest jego prawem, które

nie ma charakteru bezwzględnego. W związku z tym kwestia rozpoznania odwołania

przez Wyższy Sąd Dyscyplinarny pod nieobecność obwinionego nie może stanowić

bezwzględnej przyczyny odwoławczej, określonej w art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k. bądź

ewentualnie art. 439 § 1 pkt 11 k.p.k. (zob. postanowienie SN z dnia 3 marca 2011 r., III

KK 294/10, Biul.PK 2011/5/50). Zasadność podniesionego zarzutu można zatem

rozpatrywać jedynie w kontekście gwarancji prawa do obrony, którego naruszenie

podniesiono w kolejnym zarzucie.

Niezrozumiałe jest przy tym powoływanie się przez skarżącego na przepis art. 439 §

3 k.p.k., który dotyczy posiedzenia w przedmiocie rozważenia wystąpienia w sprawie

tzw. bezwzględnych przyczyn odwoławczych, a nie samej rozprawy odwoławczej.

Podobnie chybione jest wskazanie w uzasadnieniu kasacji na przepis art. 451 k.p.k.,

albowiem obwiniony nie był pozbawiony wolności. W rozpoznawanej sprawie nie

zachodziły również okoliczności utrudniające obronę, o których mowa w art. 79 § 2 k.p.k.

Odnosząc się do zarzutu naruszenia prawa do obrony trzeba przyznać, że jednym z

aspektów realizacji tego prawa jest prawo do udziału w rozprawie odwoławczej. W

świetle okoliczności rozpoznawanej sprawy bezsporne jest, że obwiniony nie brał w niej

udziału pomimo uprzedniego wyrażenia chęci obecności na rozprawie i jednoczesnym

usprawiedliwieniu swojej nieobecności. Wyższy Sąd Dyscyplinarny podczas rozprawy w

dniu 21 grudnia 2010 r. dysponował pismem obwinionego radcy prawnego z dnia 17

grudnia 2010 r., w którym wnioskował on o odroczenie terminu rozprawy, wraz z

dołączonym do niego zaświadczeniem lekarskim, usprawiedliwiającym jego

niestawiennictwo. Fakt ten znalazł odzwierciedlenie w protokole rozprawy, chociaż

Wyższy Sąd Dyscyplinarny po ujawnieniu i odczytaniu wskazanych dokumentów nie

odniósł się do nich i przeszedł do merytorycznego rozpoznania sprawy.

Należy przyjąć, że Sąd ad quem, w tej konkretnej sprawie dyscyplinarnej, miał ku

temu podstawy, albowiem osobista obrona na rozprawie stanowi tylko jedną z możliwości

wpisujących się w zasadę określoną w art. 6 k.p.k. Obwiniony, będący wysoko

wykwalifikowanym prawnikiem, doskonale zdawał bowiem sobie sprawę z innych

sposobów realizacji prawa do obrony, np. w formie pisma procesowego lub poprzez

ustanowienie obrońcy.

Odwołując się do postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2011 r. (sygn.

akt SDI 24/11), dotyczącego identycznego zarzutu skarżącego, należy przypomnieć, że

postępowanie dyscyplinarne uregulowane w rozdz. 6 ustawy o radcach prawnych, choć

ma charakter quasi-karny, to jednak dotyczy odpowiedzialności zawodowej, a nie karnej

obwinionego. Z tego względu, stosowanie w związku z art. 74¹ wspomnianej ustawy

przepisu art. 6 k.p.k., w ramach postępowania dyscyplinarnego, musi mieć charakter

odpowiedni, tj. uwzględniający przedmiot postępowania oraz jego zakres podmiotowy.

To z kolei pozwala na mniej rygorystyczne stosowanie norm gwarancyjnych, zwłaszcza

w sytuacjach, w których sąd dysponuje zakresem swobodnego uznania, np. z uwagi na

unormowanie zawarte w art. 450 § 2 k.p.k. oraz wówczas, gdy obwinionym jest osoba

wykonująca zawód prawniczy, która posiada świadomość swoich uprawnień

procesowych i wielości narzędzi służących realizacji prawa do obrony, np. w postaci

przedstawienia sądowi racji w formie pisemnej.

Poza tym, gdyby nawet uznać procedowanie Sądu odwoławczego pomimo

właściwie usprawiedliwionej nieobecności obwinionego za uchybiające przepisom

postępowania, to skuteczność kasacji warunkowana jest nadto wykazaniem istnienia

wpływu konkretnego uchybienia na treść orzeczenia. Tymczasem obrońca, odnosząc się

w uzasadnieniu kasacji jednym ogólnikowym zdaniem do zarzutu obrazy art. 6 k.p.k. nie

wskazał, jakie negatywne konsekwencje wynikły z nieobecności obwinionego radcy

prawnego na rozprawie, w szczególności nie określił, jaką aktywność obrończą zamierzał

podjąć obwiniony na tym etapie postępowania, która mogłaby spowodować odmienne

rozstrzygnięcie Sądu ad quem. Także ocena podniesionego w odwołaniu zarzutu obrazy

art. 7 k.p.k. nakazuje stwierdzić, że gdyby nawet uznać, iż prawo do obrony na etapie

postępowania odwoławczego zostało ograniczone, to nie miało to wpływu na treść

zaskarżonego kasacją orzeczenia.

Skoro skarżący podniósł w kasacji zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny

dowodów także przez Wyższy Sąd Dyscyplinarny, uzasadniając go w sposób bardzo

podobny do twierdzeń zawartych w odwołaniu od orzeczenia Sądu pierwszej instancji, to

poniższe rozważania Sądu Najwyższego co do jego zasadności odnosić się będą także do

kwestii braku wpływu nieobecności obwinionego na treść rozstrzygnięcia Sądu

odwoławczego.

Należy na wstępie zaznaczyć, że zarzut obrazy art. 7 k.p.k., wyrażający ogólną

zasadę procesu, nie może stanowić samoistnej podstawy kasacji zwłaszcza, jeżeli sąd

odwoławczy nie przeprowadzał postępowania dowodowego. Możliwe jest co najwyżej

rozpatrywanie procedowania sądu ad quem pod kątem prawidłowości weryfikacji oceny

dowodów dokonanej przez Sąd pierwszej instancji i tylko w zakresie kwestionowanym

we wniesionym środku odwoławczym. W tym kontekście należało rozpoznać ten zarzut

uznając jednak, że w świetle okoliczności sprawy i przytoczonych przez stronę

argumentów oraz analizy uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia, nie może on zasługiwać

na uwzględnienie.

Skarżący przyznał, że użyte przez obwinionego sformułowania nie są określeniami

standardowymi i nawet w jego ocenie zasługują na miano kolokwializmów, „które być

może nie powinny być użyte w piśmie procesowym” (cyt. – SN). Jest to jednak zbyt

łagodna ich ocena, ponieważ zwroty odnoszące się do działalności Sądu Najwyższego,

takie jak: „dać kopniaka na odczepne", „niezawisłość od rozumu”, czy

„antykonstytucyjny skandal” dalece wykraczają poza granice dopuszczalnej krytyki

orzeczeń sądowych, przez co w sposób ewidentny naruszają powagę Sądu. Ponadto, w

przypadku dwóch pierwszych zwrotów, stanowią one sformułowania pozbawione

jakiejkolwiek merytorycznej treści, zatem ich użycie zmierzało wyłącznie do obrażenia

Sądu Najwyższego. Jest to tym bardziej widoczne, że – jak trafnie spostrzegł Wyższy Sąd

Dyscyplinarny – wspomnianych sformułowań obwiniony radca prawny użył nie na sali

sądowej, w emocjonalnym wystąpieniu, pod wpływem stresu, ale na piśmie, mając zatem

czas na kontrolę formy swojej wypowiedzi.

Nie sposób uznać za usprawiedliwienie fakt, że obwiniony w swojej długoletniej

karierze, posługując się podobnymi zwrotami, spotykał się co najwyżej z wytknięciem

takiego zachowania przez sądy. Okoliczność ta wskazuje na to, że obwiniony wcześniej

niejednokrotnie przejawiał podobną postawę wobec sądów i pomimo ich łagodnej reakcji

nie zmienił swojego postępowania.

Nie można zaakceptować tezy wyrażonej w uzasadnieniu kasacji, której autor zdaje

się zrównywać pojęcie „niepoprawnego rozumowania” ze zwrotem „niezawisłość od

rozumu”. W przeciwieństwie do pierwszego, to ostatnie stwierdzenie odnosi się wprost do

cech danego podmiotu i jest zabarwione silnym podtekstem ironicznym. Jest zwrotem

zdecydowanie pejoratywnym, atakującym właściwości intelektualne podmiotu, do

którego się odnosi. Dla tej oceny nie ma znaczenia fakt, że określeniem „niezawisłość od

rozumu” posługiwał się ówczesny Minister Sprawiedliwości, albowiem jest ono

obiektywnie negatywne, zawarte w oficjalnym piśmie obwinionego i godzi w powagę

konstytucyjnego organu państwa.

Wreszcie trzeba zgodzić się ze spostrzeżeniem Wyższego Sądu Dyscyplinarnego, że

negatywna ocena zachowania obwinionego została dokonana jednocześnie, zarówno

przez ówczesną Prokuraturę Krajową, jak i Rzecznika Praw Obywatelskich, którzy

niezależnie od siebie zawiadomili samorząd radców prawnych. Okoliczność ta wzmacnia

przekonanie o obiektywnej naganności sformułowań, jakich użył obwiniony.

W związku z tym oczywiście bezzasadny jest zarzut obrazy art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k.,

albowiem przypisany obwinionemu czyn wypełniał znamiona przewinienia

dyscyplinarnego, określonego w art. 64 ust. 1 pkt 2 ustawy o radcach prawnych.

W rezultacie powyższych rozważań, Sąd Najwyższy orzekł o oddaleniu kasacji

obrońcy obwinionego, obciążając obwinionego stosownie do treści art. 706 ustawy o radcach prawnych, kosztami postępowania kasacyjnego (zgodnie z art. 625 ust. 1 powołanej

ustawy od kasacji, o której mowa w jej art. 622, nie uiszcza się jedynie opłaty sądowej).