Legislator Case Law & Legislation
IV KKN 71/97 AI generated

IV KKN 71/97 · Sąd Najwyższy

Case Number IV KKN 71/97
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

przepisów prawa procesowego, a mianowicie art. 3 § 1, 4 § 1, 356, 386 § 2 i 406 Tylko zarzut naruszenia art. 386 § 2 k.p.k. z 1969 r. jest, ujmując rzecz od

Legislator headnote

AI generated

art. 145 § 2 k.k, art. 518 k.p.k, art. 386 § 2 k.p.k, art. 3 § 1 k.p.k, art. 406 § 2 k.p.k, art. 4 § 1 k.p.k; IV KKN 71/97 · Sąd Najwyższy: 3 § 1, 4 § 1, 356, 386 § 2 i 406 Tylko zarzut naruszenia art. 386 § 2 k.p.k. z 1969 r. jest, ujmując rzecz od

Keywords

AI generated
art. 145 § 2 k.k art. 518 k.p.k art. 386 § 2 k.p.k art. 3 § 1 k.p.k art. 406 § 2 k.p.k art. 4 § 1 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 145 § 2 k.k
art. 518 k.p.k
postępowania kasacyjnego należało orzec zgodnie z art. 636 § 1 w zw. z art. 518
art. 386 § 2 k.p.k
Tylko zarzut naruszenia art. 386 § 2 k.p.k.
art. 3 § 1 k.p.k
357 oraz art. 3 § 1 k.p.k.
art. 406 § 2 k.p.k
Nie jest także zasadny zarzut rażącej obrazy przepisu art. 406 § 2 k.p.k.
art. 4 § 1 k.p.k
oceny dowodów, określonej w art. 4 § 1 k.p.k.
art. 535 § 2 k.p.k
bezzasadny w stopniu wręcz oczywistym, w rozumieniu art. 535 § 2 k.p.k.
art. 3 § 3 k.p.k
właściwy sposób aplikuje regułę interpretacyjną, określoną w art. 3 § 3 k.p.k.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt : IV KKN 71/97

POSTANOWIENIE

Dnia 20 lutego 2001 r.

Sąd Najwyższy w Warszawie, Izba Karna, na posiedzeniu w składzie

następującym :

Przewodniczący : SSN Stanisław Zabłocki (spraw.)

po rozpoznaniu w dniu 20 lutego 2001 r.

sprawy W. P.,

prawomocnie uniewinnionego od popełnienia przestępstwa określonego w art.

145 § 2 k.k. z 1969 r.

z powodu kasacji wniesionej przez pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej A. S.

od wyroku Sądu Wojewódzkiego w K. z dnia 24 października 1996 r.,

sygn. IV Ka […], uchylającego wyrok Sądu Rejonowego w K. z dnia

26 czerwca 1996 r., sygn. II K […] i uniewinniającego oskarżonego

od popełnienia zarzucanego mu czynu

postanowił

działając na podstawie art. 535 § 2 zdanie 1 k.p.k. oraz art. 626 § 1 i art. 636 § 1

w zw. z art. 518 k.p.k.

1/ oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną,

2/ kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego obciążyć oskarżycielkę

posiłkową A. S.

Uzasadnienie

W skardze kasacyjnej sformułowany został zarzut rażącego naruszenia

przepisów prawa procesowego, a mianowicie art. 3 § 1, 4 § 1, 356, 386 § 2 i 406

§ 2 k.p.k. z 1969 r.

Tylko zarzut naruszenia art. 386 § 2 k.p.k. z 1969 r. jest, ujmując rzecz od

strony formalnej, słuszny. Istotnie, właściwą formułą, jakiej powinien był użyć

sąd odwoławczy orzekając odmiennie co do istoty sprawy, była formuła o

„zmianie”, nie zaś o „uchyleniu” wyroku sądu I-ej instancji. Nie sposób jednak

przyjąć, iż użycie wadliwej formuły mogło mieć wpływ na proces decyzyjny

składu orzekającego w sądzie odwoławczym. Ten bowiem, jak nader jasno

wynika to z treści pisemnych motywów sądu odwoławczego, jednoznacznie

zmierzał do wydania orzeczenia odmiennego co do istoty sprawy bezpośrednio

w instancji ad quem, nie zaś do przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

Jeśli zatem samej decyzji o orzeczeniu odmiennym co do istoty sprawy nie

uznamy za rażąco wadliwą, zastosowanie wadliwej formuły orzekania

poprzedzającej wydanie wyroku uniewinniającego potraktować należy w

kategoriach błędu o sui generis „kosmetycznym” charakterze, nie mogącym

mieć wpływu na merytoryczną treść prawomocnego orzeczenia.

Całkowicie bezzasadny jest zarzut naruszenia art. 357 oraz art. 3 § 1 k.p.k. z

1969 r., które miałoby rzekomo polegać na nierozważeniu wszystkich

okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, ujawnionych na rozprawie

głównej i braku szczegółowej analizy całokształtu zebranego materiału

dowodowego. Specyfika niniejszej sprawy polega bowiem na tym, iż zebrany

materiał dowodowy był nader szczupły i znalazł on w pełni odzwierciedlenie w

wariantowej opinii biegłego do spraw ruchu drogowego. Należało zatem

dokonać jedynie oceny tego, czy istniały jakiekolwiek możliwości poszerzenia

zgromadzonego materiału dowodowego, a jeśli poszerzenie takie nie było

możliwe – dokonać oceny tej opinii z uwzględnieniem reguł wnioskowania

obowiązujących w procesie karnym.

Jeśli uwzględni się przedstawioną w poprzednim akapicie uzasadnienia

postanowienia sądu kasacyjnego charakterystykę zgromadzonego w niniejszej

sprawie materiału dowodowego, całkowicie bezzasadny jest również zarzut

rażącego naruszenia przez sąd odwoławczy zasady bezpośredniości. Odmienny

co do istoty sprawy wyrok został bowiem oparty nie na odmiennej – w relacji do

ocen dokonanych przez sąd I-ej instancji - ocenie wartości dowodowej

wyjaśnień oskarżonego, zeznań świadków, czy dowodów z dokumentów, a

nawet nie na odmiennej ocenie walorów opinii sporządzonej przez biegłego, a

jedynie

na

odczytaniu

tej

opinii

właśnie

z

zastosowaniem

reguł

interpretacyjnych, które formułują przepisy procedury karnej.

Nie jest także zasadny zarzut rażącej obrazy przepisu art. 406 § 2 k.p.k. Sąd

odwoławczy w pełni wywiązał się z dyrektywy podania, czym kierował się

wydając wyrok w instancji ad quem i dlaczego zarzuty i wnioski apelacji

wniesionej przez obrońcę oskarżonego W. P. uznał – w realiach konkretnej

sprawy – za zasadne. Nie jest przy tym decydujące to, czy uczynił to

w uzasadnieniu rozwlekłym, na kilku stronach maszynopisu, czy w sposób

zwięzły, syntetyczny, ale nawiązujący do tego, co w sprawie najistotniejsze.

Pozostaje zatem ustosunkowanie się do ostatniego zarzutu sformułowanego

w skardze kasacyjnej, a mianowicie rzekomego naruszenia zasady swobodnej

oceny dowodów, określonej w art. 4 § 1 k.p.k. z 1969 r. Także i ten zarzut jest

bezzasadny w stopniu wręcz oczywistym, w rozumieniu art. 535 § 2 k.p.k.

Przyjęcie założenia dowodowego, które legło u podstawy wydania wyroku

uniewinniającego nie tylko w pełni wynika z przeprowadzonych dowodów,

uwzględnia wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego, ale nadto i we

właściwy sposób aplikuje regułę interpretacyjną, określoną w art. 3 § 3 k.p.k. z

1969 r., która w realiach niniejszej sprawy powinna właśnie znaleźć

zastosowanie. Poza wszelkim sporem pozostaje to, iż piesza pojawiła się na

torze jazdy samochodu prowadzonego przez oskarżonego w sposób nagły

(czysto nomenklaturowe znaczenie ma przy tym to, czy użyć określenia

„wbiegła”, czy też „wkroczyła nagle” na pasy oznakowanego przejścia dla

pieszych), przekraczając przy tym jezdnię z prawej na lewą stronę, co ma

decydujące wręcz znaczenie dla tzw. czaso-przestrzennego rozliczenia wypadku,

gdy uwzględni się dwie równie niesporne – uwzględnione przez biegłego –

okoliczności, iż oskarżony prowadził pojazd prawym pasem jezdni oraz że

kierowca mógł prawidłowo reagować dopiero, gdy piesza przekroczyła

przedłużenie prawej krawędzi jezdni, albowiem pas do skrętu w prawo, na

którym nota bene stały samochody, „...słabo wyróżnia się w perspektywie ulicy,

zlewając się z chodnikiem” (k. 7 zasadniczej opinii biegłego, t.j. k. 37 akt). Z

opinii biegłego wynikało, iż prędkość 40-50 km/h „...w przedmiotowych

warunkach ruchu...nie była nadmierna i nie pozostawała w związku

przyczynowym z wypadkiem”. Jednocześnie biegły wyliczył, iż jeśli założyć, iż

ofiara wypadku z uwagi na wiek poruszała się według „średniej”, prędkości

„szybkiego kroku”, którą przyjmuje się dla osób starszych wiekiem (t.j. z

prędkością 1,1 m/sek), wówczas przy należytej obserwacji przedpola jazdy

oskarżony miał możliwość zatrzymania samochodu i uniknięcia wypadku.

Biegły stwierdził jednak także i to, że jeśli piesza poruszała się szybciej, to

„...kierowca mógł nie być w stanie zatrzymać samochodu przed torem jej

ruchu”. Już zasadnicza opinia biegłego kończyła się przy tym znamiennym

stwierdzeniem, iż uwzględniając całokształt materiału dowodowego „rzeczowe

sprecyzowanie tempa biegu pieszej nie jest możliwe”. W jeszcze bardziej

otwarty sposób biegły przyznał to w opinii uzupełniającej : „Ostatecznie my nie

wiemy, w jaki sposób i z jaką prędkością faktycznie poruszała się piesza. Nie

można ani potwierdzić, ani wykluczyć faktu sposobu poruszania się pieszej” (k.

72 verte akt). Z tych stwierdzeń biegłego sąd odwoławczy wysnuł dwa

prawidłowe wnioski. Po pierwsze, iż nie jest możliwe usunięcie – w drodze

uzupełnienia materiału dowodowego - wątpliwości, co do tego, czy piesza

poruszała się z prędkością „statystyczną” dla swego wieku, czy też z prędkością

większą, której uwzględnienie w rozliczeniu czaso-przestrzennym wypadku

prowadziłoby już do tezy, iż oskarżony nie był w stanie kolizji uniknąć. Po

drugie, iż taka konfiguracja materiału dowodowego obliguje do stosowania przy

ocenie materiału dowodowego nie tylko reguł określonych w art. 4 § 1 k.p.k. z

1969 r., ale także i reguły określonej w art. 3 § 3 k.p.k. z 1969 r. Z całym

naciskiem należy przy tym podkreślić, iż nie są słuszne stwierdzenia autora

kasacji, co do rzekomej „arbitralności” takich ustaleń sądu odwoławczego, który

miałby odnieść się tylko co do „niektórych okoliczności sprawy”. Odnoszenie

się bowiem do okoliczności nie mogących ważyć na istocie rozstrzygnięcia i

przez nikogo nie kwestionowanych było wręcz zbędne, zaś prawidłowego

zaaplikowania, dopiero przez sąd odwoławczy, reguły określonej w art. 3 § 3

k.p.k. z 1969 r. do odczytania opinii biegłego , której to operacji nie dokonał sąd

I-ej instancji, nie można rozpatrywać w kategoriach arbitralności rozstrzygnięć.

W konsekwencji oddalenia skargi kasacyjnej, o kosztach sadowych

postępowania kasacyjnego należało orzec zgodnie z art. 636 § 1 w zw. z art. 518

k.p.k.

aw