IV KKN 709/97 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedB. za winnego popełnienia przestępstwa określonego w art 145 § 2 i 4 kk z obrazy art. 145 § 4 kk, polegającej na uznaniu, „że przepis ten ma zastosowanie
Legislator headnote
AI generatedIV KKN 709/97 · Sąd Najwyższy: B. za winnego popełnienia przestępstwa określonego w art 145 § 2 i 4 kk z obrazy art. 145 § 4 kk, polegającej na uznaniu, „że przepis ten ma zastosowanie
Full text
Sygn. akt IV KKN 709/97
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 25 stycznia 2001 r.
Sąd Najwyższy - Izba Karna na rozprawie w składzie następującym:
Przewodniczący: SSN Jerzy Bratoszewski
Sędziowie: SN
Ewa Gaberle
SN Józef Skwierawski (spraw.)
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Franciszka Pasturczaka
po rozpoznaniu w dniu 25 stycznia 2001 r.
sprawy J. B.
skazanego za przestępstwo określone w art. 145 § 2 i 4 kk z 1969 r.
z powodu kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Wojewódzkiego w C.
z dnia 24 czerwca 1997 r., sygn. II Ka (…)
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w C.
z dnia 26 marca 1997 r., sygn. III K (…)
1) uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi
Okręgowemu w C. do ponownego rozpoznania
2) zarządza zwrot na rzecz oskarżonego J. B. opłaty od kasacji w
kwocie 300 (trzysta) złotych.
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy w C. wyrokiem z dnia 26 marca 1997 r. (III K (…)) uznał
J. B. za winnego popełnienia przestępstwa określonego w art 145 § 2 i 4 kk z
1969 r. – przyjmując, ze zbiegł on z miejsca wypadku drogowego.
W apelacji od tego wyroku obrońca skazanego podniósł m.in. zarzut
obrazy art. 145 § 4 kk, polegającej na uznaniu, „że przepis ten ma zastosowanie
także wtedy, gdy oskarżony chwilowo oddalił się z miejsca wypadku w celu
wezwania pogotowia ratunkowego i zawiadomienia swojej rodziny o
zaistniałym wypadku, a następnie powrócił na miejsce wypadku wraz z rodziną
jeszcze przed przyjazdem policji i pogotowia ratunkowego”.
Sąd Wojewódzki w C. wyrokiem z dnia 24 czerwca 1997 r. (II Ka (…))
zmienił zaskarżony wyrok, podwyższając – w uwzględnieniu apelacji
prokuratora – wymiar kary grzywny, a w pozostałej części wyrok ten utrzymał
w mocy.
Kasację od wyroku Sądu Wojewódzkiego wniósł obrońca skazanego,
formułując w niej zarzuty rażącego naruszenia:
- art. 145 § 4 kk, „poprzez błędną wykładnię znamienia „zbiegł z miejsca
zdarzenia”,
- przepisów prawa procesowego, w tym m.in. art. 406 § 2 w zw. z art. 372 § 1
pkt 1 kpk z 1969 r. „poprzez nieustosunkowanie się w uzasadnieniu wyroku
sądu odwoławczego do zarzutów i tez zgłoszonych w apelacji obrońcy”
i wnosząc o uniewinnienie skazanego,, ewentualnie uchylenie obu zapadłych
wyroków i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej
instancji.
W pisemnej odpowiedzi na kasację Prokurator Wojewódzki w C. wniósł
o oddalenie kasacji twierdząc m.in., że „zakwalifikowanie działania skazanego
również z § 4 art. 145 kk było zasadne”.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Sąd Rejonowy zaakceptował tezę aktu oskarżenia, iż J. B. – po
spowodowaniu wypadku drogowego – zbiegł z miejsca wypadku. Uzasadnienie
wyroku Sądu w tej kwestii zawarte jest bez reszty w następującym
stwierdzeniu: „...odjechał z miejsca zdarzenia, po pogotowie zadzwoniły inne
osoby, on natomiast wrócił pod namową brata i rodziny”.
Kiedy zatem obrońca oskarżonego wywodził w apelacji, że zachowanie
oskarżonego nie stanowiło zbiegnięcia z miejsca wypadku, lecz było tylko
chwilowym oddaleniem się z tego miejsca w celu sprowadzenia pomocy oraz
członków rodziny w obawie przed agresją grupy młodych osób towarzyszących
ofierze wypadku – należało oczekiwać, że sąd odwoławczy ustosunkuje się do
przedstawionej argumentacji z rzetelnością, na jaką argumentacja ta
zasługiwała. Tymczasem całość wypowiedzi Sądu Wojewódzkiego sprowadziła
się do następujących stwierdzeń: „Z bezspornych ustaleń Sądu Rejonowego
wynika, iż pogotowie ratunkowe zawiadomiły inne osoby, zatem przyjęte
ustalenie, iż oskarżony bezprawnie oddalił się z miejsca wypadku jest trafne.
Fakt, że powrócił później można ocenić jedynie w kategorii okoliczności
łagodzącej”.
Jest w tej sytuacji całkowicie oczywiste, że Sąd Wojewódzki nie dopełnił
spoczywającego na nim obowiązku (art. 406 § 2 kpk z 1969 r.) wykazania,
dlaczego zarzuty apelacji uznał za niezasadne. Obrońca wskazywał w niej – w
części uzasadniającej zarzut obrazy art. 145 § 4 kk – na konkretne okoliczności
mające istotne znaczenie dla oceny zachowania oskarżonego w tym zakresie.
Sąd Wojewódzki nie ustosunkował się do tych wywodów, ograniczając się do
aprobaty ustaleń Sądu Rejonowego, mimo kwestionowania ich przez obrońcę i
mimo oczywistej potrzeby objęcia rozważaniami kwestii wywołanych
argumentacją zawartą w apelacji. O zasadności kasacji i potrzebie uchylenia
zaskarżonego wyroku decyduje zatem oczywista zasadność zarzutu rażącego
naruszenia art 406 § 2 kpk.
Uwzględnienie kasacji pozwala odnieść się do podniesionego w niej
zarzutu naruszenia prawa materialnego w zakresie, w jakim w realiach
niniejszej sprawy jest to możliwe. Stanowcza wypowiedź w tej kwestii jest
bowiem znacznie ograniczona na skutej niejasności stanowiska obu sądów
orzekających. Niejasność i skąpość ich wypowiedzi nie pozwala w ogóle
ustalić, jakie elementy i cechy zachowania oskarżonego przesądziły o przyjęciu
kwalifikacji z art. 145 § 4 kk, choć były nimi z pewnością: odjechanie z miejsca
wypadku bezpośrednio po zdarzeniu i powrót – jak przyjęto – po upływie 40
minut i „pod namową” rodziny. Z formalnego punktu widzenia zarzut
naruszenia prawa materialnego nie jest więc trafny o tyle, o ile Autor kasacji
uzasadnia go „bezspornym” ustaleniem, że oskarżony oddalił się w celu
wezwania pomocy medycznej – gdy tymczasem sądy orzekające przyjęły, iż
„bezsporne” jest zawiadomienie pogotowia przez inne osoby. Można mieć
wprawdzie wątpliwości – nawet przy założeniu trafności ustaleń sądu w tej
kwestii – czy sam fakt powrotu oskarżonego na miejsce wypadku uzasadnia
przyjęcie, że z miejsca wypadku zbiegł, niemniej brak jakichkolwiek rozważań
sądów na ten temat nie pozwala i z tego powodu na potwierdzenie zasadności
zarzutu naruszenia prawa materialnego. Pomijając przy tym fakt, iż bez
znaczenia dla tej kwestii pozostaje okoliczność, czy oskarżony powrócił w
wyniku własnej decyzji, czy w rezultacie przekonania go do tego przez inne
osoby, Sądy nie rozważyły również, jakie znaczenie ma długość czasu, jaki
upłynął od chwili oddalenia się oskarżonego do chwili jego powrotu. Istotne
wątpliwości budzi w tym kontekście rozumowanie, według którego powrót na
miejsce wypadku jest wprawdzie okolicznością łagodzącą, lecz pozostaje bez
znaczenia dla ustalenia, że oskarżony zbiegł z miejsca wypadku. Bez
wyjaśnienia kryterium takiego rozróżnienia nie jest bowiem jasne, czy –
zdaniem sądu – powrót na miejsce wypadku, bez względu na czas powrotu, nie
pozwala oskarżonemu uwolnić się od zarzutu zbiegnięcia z miejsca wypadku, i
to niezależnie od przyczyn i okoliczności oddalenia się z tego miejsca.
Wszystkie te wątpliwości – jak podkreślono już – wynikające z braku
wymaganego w realiach niniejszej sprawy stanowiska Sądów, nie pozwalają
potwierdzić zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego. Sądy uchyliły
się bowiem od obowiązku zaprezentowania ocen prawnych, uniemożliwiając
kontrolę kasacyjną w tym zakresie.
Niezależnie od powyższych stwierdzeń, ze wszech miar uzasadnione jest
wyrażenie poglądu, że w sprawie niniejszej nieodzowne jest dokonanie przez
sąd odwoławczy wnikliwej kontroli trafności ustaleń faktycznych, przyjętych za
podstawę ustalenia, że oskarżony zbiegł z miejsca wypadku. Dotyczy to przede
wszystkim ustalenia, że oskarżony nie spowodował powiadomienia o wypadku
pogotowia ratunkowego. Stanowczość tego ustalenia pozostaje bowiem w
sprzeczności z zasadą obiektywizmu, skoro dowody ujawnione, lecz całkowicie
pominięte, uzasadniać mogą zupełnie odmienny wniosek. W każdym razie
wymagają one analizy i ocen, od dokonania których Sąd nie może się uchylić.
Podobnie, poza ocenami i wnioskami Sądów pozostały te dowody, które czas
powrotu oskarżonego na miejsce wypadku określały jako znacznie krótszy od
ustalonego i wskazanego w uzasadnieniu wyroku Sądu pierwszej instancji.
Rozpoznając sprawę ponownie, sąd odwoławczy uwzględni wszystkie
przedstawione wyżej uwagi, a także treść argumentów zawartych w skardze
apelacyjnej obrońcy oskarżonego i wniesionej przez niego kasacji.